...i nie wiem co z tym zrobić, kupowałam juz jakieś kremy, staram się nawet nie opalać twarzy za bardzo - koleżanka też mi poradziła, że naczynka zwęża zwykły rutinoscorbin jak się łyka regularnie...ale to nie przynosi większych efektów - ma ktoś może taki problem i wie jak sobie z tym skutecznie poradzić?
Podobne tematy
ja mam bardzo podobny prblem widac mi popekane naczynka na policzkach i w okolicach nosa , ale ja 2 razy w miesiacu robie sobie taki zabieg dla cery naczyniowej , w spa cece to sie nazywa frutti di bosco. no a procz tego rutino. tez lykam ![]()
A czy w ogole jest taka mozliwosc zeby raz na zawsze pozbyc sie tych problemów z naczynkami?
A czy w ogole jest taka mozliwosc zeby raz na zawsze pozbyc sie tych problemów z naczynkami?
raczej nie.....chyba,że chodzi się kilka razy do roku na laserowe zamykanie naczynek,które notabene jest dość kosztowne....
Sama mam problem z cerą naczynkową.Co prawda nie mam pajączków na twarzy itd,ale
moje rumieńce strasznie mnie denerwują.
Używam serum i kremu z wyciągu z kasztanowca i widać,że jeżeli się to stosuje razem,
najlepiej z tej samej serii,to troszkę lepiej buzia wygląda.
Z tego co wiem to jest możliwość usuwania tych śladów po popękanych naczynkach. Dziewczyny, chce Was jednak pocieszyć, dlatego że moja siostra ma właśnie taki problem i ogromnie się tym przejmuje, a prawda jest taka - mówię to jako osoba zupełnie obiektywna - to się nie rzuca jakoś strasznie w oczy;) Ja na przykład w ogóle nie zwróciłabym u mojej siostry na to uwagi, gdyby sama mi o tym nie powiedziała;)
Spróbuj naturalnych kosmetyków
może maseczka z drożdży pomoże ? działa na niedoskonałości skóry więc może i na naczynka pomoże. Poczytaj w internecie jak przygotować takką maseczkę.
Sluchajcie,a co myslicie o takim zabiegu?
http://www.elite.waw.pl/laserowe-zamykanie-naczynek/
A ja mam problem z naczynkami, ale nie na twarzy. Któraś pomoże? Mam głównie na łydkach, przy kolanach i ostatnio zaobserwowałam jeszcze na żebrach i "boczkach". Rozumiem nogi, ale żeby całe ciało? Skąd to się bierze? Właśnie się przestraszyłam i zaczęłam łykać Rutinoscorbin, bo to jedyne, o czym słyszałam, że pomaga...
U mnie naczynka widać na udach odkąd parę razy za mocno się opaliłam.Nie bardzo wiem co z tym robić,na razie jakoś bardzo to się rzuca w oczy.A Ty,Kaisa- może też masz to od opalania?
Gdzie tam, ja jestem blada niczym gothka jakaś, bo się w ogóle nie opalam
Czytałam, że to na nogach mogło mi się pogorszyć od pracy (jestem kelnerką), ale własnie nie wiem jak to się ma do reszty ciała...
na te co juz sa to tylko laserowe zamykanie
ale zapobiegawczo by nie powstawały nowe warto ten rutinoskorbin lykać i spedjalnych kosmetyków do cery naczynkowej uzywac - Floslek ma bardzo dobre preparaty
na twarz w upalne dni krem z filtrem 50 albo60 nie pić gorących płynów ja jeszcze tuszuje to dobrym pudrem
Twarz to tak naprawdę pół biedy, bo 90% kobiet i tak się maluje, to co za problem nałożyć więcej podkładu. Ale przecież się podkładem na ciele nie wysmaruję... A czy któraś z pań ma za sobą taki zabieg laserowego zamykania naczynek? Jakie koszta i efekty?
A to prawda, że nawet po zamknięciu naczynek nadal się plamki będą pojawiać? Czy wzmacniasz swoje naczynia krwionośne, bo jeśli nie to dużego sensu nie widzę w wydawaniu kaski na zabieg. Z Floslek dobra jest maseczka żelowa z kasztanowcem, sama z niej czasem muszę korzystać. Jest też balsam ale nie wiem jak duże masz zmiany na ciele. Sporo dziewczyn robi sobie maseczki z czerwonej glinki nie tylko na twarz. Chyba nie ma jedynej idealnej recepty. ![]()
Twarz to tak naprawdę pół biedy, bo 90% kobiet i tak się maluje, to co za problem nałożyć więcej podkładu. Ale przecież się podkładem na ciele nie wysmaruję... A czy któraś z pań ma za sobą taki zabieg laserowego zamykania naczynek? Jakie koszta i efekty?
wiecej podkladu nie pomoze naczynkom wcale a tylko zrobi z twarzy maske ;P zresztą podklad w upal?? nie uzywa sie go przeciez... tylko sybki puder lub krem koloryzujacy...
Co do zmian na twarzy, często mowa jest o TELEANGIEKTAZJACH (trwale rozszerzone powierzchownie naczynia włosowate splotu brodawkowatego, które prześwitują przez naskórek). Zapobiegawczo powinno się stosować odpowiednie dermokosmetyki i preparaty zawierające m.in: bioflawonoidy, garbniki, związki krzemu, witamina C i K, zioła uszczelniające naczynia (kasztanowiec), zioła poprawiające mikro cyrkulację, niektóre olejki eteryczne.
Zabiegi polecane przy cerze naczyniowej to : galwanizacja, jontoforeza, ultradźwięki, drenaż limfatyczny, sollux filtr niebieski, lampa bioptron, suplementacja ? doustnie mikro i makro elementy, leczenie schorzeń współistniejących. Do usuwania teleangiektazji ? elektroterapia, galwanokaustyka, elektrokoagulacja, kriochirurgia laseroterapia oraz skleroterapia ? substancja która pomaga sklejać naczynia.
Odnośnie tych na kończynach to mowa o WENEKTAZJACH (drobne rozszerzone naczynia żylne występujące głównie na kończynach dolnych (uda, kostki, śródstopie) ) . Tu stosujemy skleroterapię, elektrokoagulację, krioterapię oraz laser.
kaisa_malene napisał/a:Twarz to tak naprawdę pół biedy, bo 90% kobiet i tak się maluje, to co za problem nałożyć więcej podkładu. Ale przecież się podkładem na ciele nie wysmaruję... A czy któraś z pań ma za sobą taki zabieg laserowego zamykania naczynek? Jakie koszta i efekty?
wiecej podkladu nie pomoze naczynkom wcale a tylko zrobi z twarzy maske ;P zresztą podklad w upal?? nie uzywa sie go przeciez... tylko sybki puder lub krem koloryzujacy...
Ja nie mówię, że podkład naczynkom pomoże, ale je ukryje. A jak ja mam naczynka na ciele ukryć? I odnośnie zastosowania podkładu: szczerze mówiąc nie mam pojęcia kiedy się używa podkładu, pudru, kremu koloryzującego, bo tego nie używam, więc dla mnie to jedno i to samo. Chodziło mi ogólnie, że takie specyfiki istnieją i można niedoskonałości skóry ukryć.
Co do maskowania, na szkoleniu babka prezentowała specjalną bazę do skóry naczyniowej. Początkowo była przerażająca ze względu na kolor, ale efekt super. Dlatego polecam poszukać czegoś w tym kierunku jak nie chcecie się na nic decydować większego.
Ja to mam wszedzie- na twarzy, przedramionach, dekolcie, udach, a najwiecej i najbardziej widoczne na plecach. I tez nie wiem co z tym zrobic. Moze wizyta u dermatologa?
Ja to mam wszedzie- na twarzy, przedramionach, dekolcie, udach, a najwiecej i najbardziej widoczne na plecach. I tez nie wiem co z tym zrobic. Moze wizyta u dermatologa?
Napisałam wyżej, co można z tym zrobić. Oczywiście najlepiej skonsultować decyzje uprzednio z dermatologiem bądź magistrem kosmetologii ( nie kosmetyczką!). Ewentualnie w centrum medycyny estetycznej.
Z naczynkami nie ma lekko. Sama borykam się z tym problemem ;/ kremy niewiele pomagają... łykam witaminkę C na wzmocnienie, ale chyba mam już tendencję do pękających naczynek, więc po prostu muszę być ostrożna... może kiedyś zdecyduję się na laser, bo innego rozw. nie widzę.