zrobilam budzet przyszlosciowy... oj bieda bedzie.
Jedna pensja
... zaczelam panicznie gasic swiatla... bo rachunki za prad!
Wylaczylam klimatyzacje.
Zastanawiam sie co jest lepsze czy zyc bardzo biednie, bez wakacji, bez atrakcji ... ale splacac kredyt na dom. Ladny. 3 sypialnie, 3 lazienki, salon, biblioteczka z kominkiem, gabinet i maciupenki ogrodek
Czy zyc z rozmachem w malutkim mieszkanku z dwojka dzieci?
Dom to jest tez inwestycja. Cos co dzieci po mnie dostana
ale wyjazdy , podroze to tez inwestycja w dzieci....
hmm... nie wiem co wybrac
sprzedac dom, splacic kredyt w calosci i za reszte kupic malutkie mieszkanko, czy mieszkac dalej w domu, splacac raty kredytu co miesiac?
Co jest lepsze dla dzieci?