ciąża - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » ciąża

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 32 ]

1

Temat: ciąża

Hej, mam tutaj swoją historię, wiem też, że czasem łatwiej kiedy się komuś wygadamy. Jestem w ciąży i od samego początku czuję, że zaczynam wpadać w jakąś czarną dziurę. Z pierwszym dzieckiem byłam pełna energii, chodziłam do pracy i jakoś świat wydawał mi się piękny. Teraz mam wrażenie, że ciąży nade mną chmura, źle się czuję, mam praktycznie wszystkie objawy. Do tego, w grudniu 2023 roku poroniłam i teraz jak tylko coś mnie zakłuje zaczynam panikować, włącza mi się obłęd. Lekarz mówi, że narazie wszystko jest w porządku, ale przez moje wcześniejsze problemy zdrowotne, ta ciąża może się różnie zakończyć. Zdaję sobie z tego sprawę i dlatego bardzo się boję, czasami to chyba nawet można nazwać lękiem. Mam udane życie rodzinne, kochającego męża, super synka, którego kocham ponad życie, ale powoli nie da się ze mną wytrzymać. Do tego nie powiedzieliśmy jeszcze nikomu o ciąży, ponieważ czekam na badanie I trymestru i jak będzie ok, to powiemy. Więc nie chce czegoś dźwigać, męczyć się i nadmiernie ryzykować, a rodzina nic nie wie, więc czasem pytają co ja taka nietykalna jestem. To mnie też wykańcza psychicznie. Boję się cieszyć, bo jeśli zaraz poronię to znowu będzie zjazd, tak jak ostatnio. Więc chodzę jak zombie, niby żyję, ale bez uczuć. Płakać mi się chce i wyczekuję wizyty u lekarza, ale to dopiero za 2,5 tygodnia. Do tego czasu to pewnie osiwieje. Pomóżcie poradzić sobie w tym trudnym czasie. Ostatnio gin wydrukował mi zdjęcie USG w formacie 3D, dziecko ma już rączki, nóżki, macha nimi, a ja jak pomyślę, że dojdzie do poronienia to łzy mi płyną.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: ciąża

Jedynie rozmowa z psychoterapeutką może Ci pomóc.
To zrozumiałe, że po tym co przeszłaś, boisz się, ale musisz starać się zmniejszać lęki, powiedzieć rodzinie, bo będziesz miała wsparcie, więc nie utrudniaj sobie dodatkowo.

3 Ostatnio edytowany przez JuliaUK33 (2024-06-28 11:55:13)

Odp: ciąża

Hej gratulacje ciazy. Ja tez jestem w ciazy 9 tydzien. Wiesz im wiecej sie stresujesz, masz negatywne mysli tym gorzej to wplywa na ciaze. Mysl pozytywnie. Zdrowo sie odzywiaj. Zero uzywek!  bierz kwas foliowy, nie dzwigaj,  nie pracuj za duzo,a bedzie wszystko dobrze. Ktory jestes tydzien ciazy? Nie mialas jeszcze USG? Bicie serca dziecka slychac ok 7 tc jakos tak, wiec jak juz jestes po 7 tc to na USG powinas slyszec bicie serca dziecka i bedziesz duzo spokojniejsza.

4

Odp: ciąża

Musisz skonsultować sie z psychoterapeutą. Koniecznie, bo inaczej się zajedziesz.

Julka, u nas nie puszcza się bicia serca na głośniku przed badaniami 1 trymestru, bo jest udowodnione, ze szkodzi to dziecku.

5

Odp: ciąża
Lady Loka napisał/a:

Musisz skonsultować sie z psychoterapeutą. Koniecznie, bo inaczej się zajedziesz.

Julka, u nas nie puszcza się bicia serca na głośniku przed badaniami 1 trymestru, bo jest udowodnione, ze szkodzi to dziecku.

Nie wiedzialam. Widocznie co kraj to inne maja procedury. Ja slyszalam u corki i teraz w drugiej ciazy tez slyszalam. Natomiast jesli bede jakies nieprawidlowosci to po prostu napewno lekarz autorce o tym powie

6 Ostatnio edytowany przez nim2 (2024-06-28 14:42:48)

Odp: ciąża

Dzisiaj jest apogeum. Śniło mi się, że dostałam krwotoku i urodziłam martwe kilku cm dziecko, które jeszcze się ruszało. Psychicznie jest kiepsko, a wiem, że nie przepracowałam grudniowego poronienia. Nie było kiedy. W lutym dowiedziałam się, że mam poważna chorobę płuc i trafiłam na 2 mce do szpitala. Zostawiłam 2 letnie dziecko karmione piersią z mężem, bo nie było innej opcji. Ryczałam tydzień, to też trauma nieprzepracowana. Poszukam kogoś w mojej okolicy, bo bez tego może się nie obejść. Najgorsze są noce, niby usypiam, ale czasem, jak dziś, budzę się i zaczyna się nerwica.
Byłam 2 razy u lekarza, serce bije prawidłowo, ale w poprzedniej też wszystko było ok, a wytworzył się zaśniad. I to mnie dobija, że tym razem będzie to samo. Gin to jest dobry specjalista i zna moją historię. Ufam mu i wierzę, w to, że zrobi wszystko, aby poprowadzić tę ciążę, ale na wiele rzeczy wpływu nie ma. Chociaż trochę się dziwię, że na następną wizytę umówił mnie dopiero za miesiąc.
Obecnie jestem na zwolnieniu ze względu na płuca, nie pracuję, ale opiekuję się synem, więc czasem jestem zjechana na koń po westernie. On mnie rozczula.. widział jak spałam, bo moja mama się nim zajęła na chwilę, przyszedł do mnie i zapytał: dobrze się czujesz, mamuś? Jest ze mną bardzo związany emocjonalnie i kiedy wróciłam do domu po szpitalu, przez 2 tygodnie nie odstępował mnie na krok, do łazienki nawet ze mną chodził.
Edit: dzisiaj kończę 10 tydzień.

7

Odp: ciąża
JuliaUK33 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Musisz skonsultować sie z psychoterapeutą. Koniecznie, bo inaczej się zajedziesz.

Julka, u nas nie puszcza się bicia serca na głośniku przed badaniami 1 trymestru, bo jest udowodnione, ze szkodzi to dziecku.

Nie wiedzialam. Widocznie co kraj to inne maja procedury. Ja slyszalam u corki i teraz w drugiej ciazy tez slyszalam. Natomiast jesli bede jakies nieprawidlowosci to po prostu napewno lekarz autorce o tym powie

Bo niektórzy lekarze nie wiedzą, że się nie powinno. Nie dokształcają się.

8

Odp: ciąża
nim2 napisał/a:

Dzisiaj jest apogeum. Śniło mi się, że dostałam krwotoku i urodziłam martwe kilku cm dziecko, które jeszcze się ruszało. Psychicznie jest kiepsko, a wiem, że nie przepracowałam grudniowego poronienia. Nie było kiedy. W lutym dowiedziałam się, że mam poważna chorobę płuc i trafiłam na 2 mce do szpitala. Zostawiłam 2 letnie dziecko karmione piersią z mężem, bo nie było innej opcji. Ryczałam tydzień, to też trauma nieprzepracowana. Poszukam kogoś w mojej okolicy, bo bez tego może się nie obejść. Najgorsze są noce, niby usypiam, ale czasem, jak dziś, budzę się i zaczyna się nerwica.
Byłam 2 razy u lekarza, serce bije, to jest dobry specjalista i zna moją historię. Ufam mu i wierzę, w to, że zrobi wszystko, aby poprowadzić tę ciążę, ale na wiele rzeczy wpływu nie ma. Chociaż

Po prostu potrzebujesz pomocy psychologa moze nawet psychiatry. A to co se nam sni przewaznie nie ma znaczenie doslownego wg sennika " Sen o urodzeniu martwego dziecka jest często odbierany jako symbol straty lub końca czegoś ważnego w życiu śniącego. Może to także oznaczać niezrealizowane nadzieje lub projekty. Jest to mocny symbol emocjonalny, który może wskazywać na potrzebę przetworzenia smutku lub rozczarowania."  Symbol emocjonalny przetworzenia smutku- mysle, ze po prostu Twoja podswiadomosc nie do konca przepracowala i pogodzila sie z poprzednim poronieniem.  Musisz isc z tym do specjalisty, bo sama sobie nie radzisz. Sen ten odzwiedziedlal Twoje poprzednie poronienie i smutek z tego powodu,a nie zapowiadal kolejne poronienie

9

Odp: ciąża

Wiem, ze te sny nie muszą przepowiadać przyszlosci, a dziecko moze urodzic sie zdrowe. Terminy do terapeutów zaczynają się od sierpnia/wrzesnia. Popytałam i wiem, ze nie do każdego warto iść. Pamiętam jak było z poronieniem. W pracy powiedziałam tylko szefowej, nastepnego dnia wszyscy wiedzieli, a obiecywała dyskrecję. To mała społeczność, oni żyją takimi ciekawostkami, mają się czym zajmować. Niby współczują, a w plecy nóż. Zero jakiegoś zrozumienia, odpuszczenia, tylko od razu kosa. To mnie też dobija. Sporo problemów mi się nawarstwiło i byle błachostka wyprowadza mnie z równowagi. Mam psychiczną blokadę, żeby powiedzieć o ciąży. Że będą gratulacje, wszyscy się  będą cieszyć, a za chwilę powiem, że ciąża obumarła. I żeby było ciekawiej, w moim bliskim otoczeniu, jedna kobieta jest w ciąży. Znosi ją niemal książkowo. Wyobraźcie sobie, że tydzień po moim poronieniu obwieściła, że jest w stanie błogosławionym i nie posiada się ze szczęścia. A mnie jakby ktoś w głowę strzelił obuchem. Nie liczyłam, że będzie żałoba narodowa trwająca rok, ale nagle wszyscy zajęli się ciążą, a moje nienarodzone dziecko jakby nigdy nie istniało. Nawet jak teraz to pisze, to łzy mi płyną.
Przetrwałam to dzięki mężowi i synkowi, bo posypałabym się na bank. Nigdy nie zapytała jak się czuję po stracie, tylko jedzie ze swoim: jestem naj i moja ciąża jest naj.

10

Odp: ciąża

Ale.to nie jej wina, ze zaszła w ciążę. I ma prawo się tym cieszyć.
Ludzie generalnie nie wiedzą, jak mają reagowac na straty, a tak szczerze to my im w tym nie pomagamy.

Poszukaj terapeuty prywatnie. Skąd jesteś?

11

Odp: ciąża
nim2 napisał/a:

Wiem, ze te sny nie muszą przepowiadać przyszlosci, a dziecko moze urodzic sie zdrowe. Terminy do terapeutów zaczynają się od sierpnia/wrzesnia. Popytałam i wiem, ze nie do każdego warto iść. Pamiętam jak było z poronieniem. W pracy powiedziałam tylko szefowej, nastepnego dnia wszyscy wiedzieli, a obiecywała dyskrecję. To mała społeczność, oni żyją takimi ciekawostkami, mają się czym zajmować. Niby współczują, a w plecy nóż. Zero jakiegoś zrozumienia, odpuszczenia, tylko od razu kosa. To mnie też dobija. Sporo problemów mi się nawarstwiło i byle błachostka wyprowadza mnie z równowagi. Mam psychiczną blokadę, żeby powiedzieć o ciąży. Że będą gratulacje, wszyscy się  będą cieszyć, a za chwilę powiem, że ciąża obumarła. I żeby było ciekawiej, w moim bliskim otoczeniu, jedna kobieta jest w ciąży. Znosi ją niemal książkowo. Wyobraźcie sobie, że tydzień po moim poronieniu obwieściła, że jest w stanie błogosławionym i nie posiada się ze szczęścia. A mnie jakby ktoś w głowę strzelił obuchem. Nie liczyłam, że będzie żałoba narodowa trwająca rok, ale nagle wszyscy zajęli się ciążą, a moje nienarodzone dziecko jakby nigdy nie istniało. Nawet jak teraz to pisze, to łzy mi płyną.
Przetrwałam to dzięki mężowi i synkowi, bo posypałabym się na bank. Nigdy nie zapytała jak się czuję po stracie, tylko jedzie ze swoim: jestem naj i moja ciąża jest naj.

Za bardzo przejmujesz się opiniami obcych ludzi.

Jak mogłaś zauważyć na poprzednim przykładzie ludzie szybko zapominają o cudzych sprawach, bo kolejne i następne przyciągają ich uwagę, a poza tym najbardziej zajmują i przejmują się sobą.

Martwisz się tym co ludzie powiedzą do tego stopnia, że wpadasz w stany lękowe co szkodzi Tobie i dziecku. Po co Ci to?

Obraz osoby idealnej w oczach współpracowników nie jest wart tego stresu, naprawdę smile

12

Odp: ciąża

Te terminy dotyczą wizyt prywatnych, na NFZ jest tragicznie, wiec od razu nastawiam się na wylozenie kasy.
To taki jest teraz swiat, że od siostry nie dostanę empatii? Super. Przejmuje się opiniami osób, na których mi zależy. Współpracownicy nie należą do tej grupy, a ja chciałam po prostu podkreślić, że tutaj szybko roznoszą się wieści. Możliwe, że o ciąży moja rodzina dowiedziałaby się szybciej od postronnych osób niż ode mnie. Jestem z województwa mazowieckiego.
Dobrej pory byłam silna kobietą, dobrze znosiłam i stres i jakieś niepowodzenia. Mało co potrafiło mnie podłamać. Nie wiem, może teraz ma na to wpływ ciąża i zmiany, hormony itd. Czuję się krucha i taka delikatna, a gram twardą. Pewnie terapia pomoże, umówię się nawet na wrzesień, bo wiem, że później może się to przerodzić w jakąś depresję poporodowa czy coś podobnego. Przejmuje sie jeszcze tym, że mam zawieszone leczenie płuc, a z tymi lekami nie można karmić piersią, no i nie zaleca się też przyjmowanie ich w ciąży. Obawiam się co będzie dalej. Jestem dopiero w 3 miesiącu, pół roku przede mną, a choroba może się nawrócić i zintensyfikować. Także moje obawy nie są tylko stanami lękowymi, a realnymi zagrożeniami. Mam pulmonologa w stałym kontakcie, ginekologa też na bieżąco, ale co z tego.

13

Odp: ciąża
nim2 napisał/a:

Te terminy dotyczą wizyt prywatnych, na NFZ jest tragicznie, wiec od razu nastawiam się na wylozenie kasy.
To taki jest teraz swiat, że od siostry nie dostanę empatii? Super. Przejmuje się opiniami osób, na których mi zależy. Współpracownicy nie należą do tej grupy, a ja chciałam po prostu podkreślić, że tutaj szybko roznoszą się wieści. Możliwe, że o ciąży moja rodzina dowiedziałaby się szybciej od postronnych osób niż ode mnie. Jestem z województwa mazowieckiego.
Dobrej pory byłam silna kobietą, dobrze znosiłam i stres i jakieś niepowodzenia. Mało co potrafiło mnie podłamać. Nie wiem, może teraz ma na to wpływ ciąża i zmiany, hormony itd. Czuję się krucha i taka delikatna, a gram twardą. Pewnie terapia pomoże, umówię się nawet na wrzesień, bo wiem, że później może się to przerodzić w jakąś depresję poporodowa czy coś podobnego. Przejmuje sie jeszcze tym, że mam zawieszone leczenie płuc, a z tymi lekami nie można karmić piersią, no i nie zaleca się też przyjmowanie ich w ciąży. Obawiam się co będzie dalej. Jestem dopiero w 3 miesiącu, pół roku przede mną, a choroba może się nawrócić i zintensyfikować. Także moje obawy nie są tylko stanami lękowymi, a realnymi zagrożeniami. Mam pulmonologa w stałym kontakcie, ginekologa też na bieżąco, ale co z tego.

A jak Ty widzisz przejaw empatii od siostry?
Gdybym Ci napisała, żebyś poszła do psychologa, to uważałabyś, że jestem empatyczna?
A gdy chcę Ci wskazać, co może nasilać Twoje problemy, to widzisz w tym brak empatii?

Ja rozumiem, że Twoje zagrożenia są realne. Tylko jeśli będziesz stale się nimi martwić, to one nie stracą na realności a wprost mogą się nasilić. Zdając sobie sprawę zagrożeń  trzeba starać się dbać o zdrowie by te zagrożenia minimalizować, każdy z nas to wie i rozumie. Ty z pewnością też. Natomiast zupełnie czym innym jest rozmyślanie o tym i martwienie się - co nie tylko Ci nie pomoże ale wręcz zaszkodzi.
Lepiej sobie powiedzieć tak - nie można rozwiązać problemu, którego jeszcze nie ma. Gdy wystąpią komplikacje wtedy znajdę sposób aby je rozwiązać.

14

Odp: ciąża

Możesz napisać co to za choroba płuc, wyleczalna?

15

Odp: ciąża

Dla mnie empatią jest wyobrażenie sobie co może czuć osoba, pod wpływem jakichś zdarzeń, zachowań ludzkich. Więc po 1, wyobraziłabym sobie co moja siostra może czuć, jeśli tydzień temu poroniła, a po drugie i chyba ważniejsze, wyobraziłabym sobie, co moja siostra może czuć, kiedy poroniła, a ja powiem, że jestem w ciąży. Ja nie chce, żeby ona smuciła się całe życie, ze mnie się to przytrafiło, znam statystyki. Wiem, że nawet 20% ciąż ulega poronieniu, może nawet i więcej, bo wiele następuje na samym początku i kobieta może nawet o tym nie wiedzieć. To, co nam sie przytrafiło, trafia się około 1 na 1500 ciąż. Ona o tym wiedziała, że zasniad, który ja miałam mógł się nawet przerodzić w kosmowczaka, a mimo to, zachowała się tak, jak się zachowała. Dla mnie jest to, delikatnie mówiąc, brak empatii. Pisze o tym tutaj, bo chce to z siebie wyrzucić, a jej nie mówię, bo jest w ciąży, nie chce dokładać stresu.
Jeśli czytam od Was rady co mogę w tej sytuacji zrobić, to jest to przejaw empatii, oczywiście. Także dziękuję za każdy wpis.
Choruje na mykobakteriozę płuc. Można ją wyleczyć, ale trzeba brać bardzo długo leki. Gwarancji na wyleczenie nie ma. Co najgorsze, nowe powstające szczepy potrafią się uodparniać na przyjmowane wcześniej antybiotyki.
Tak tak tak, myślę pozytywnie.

16

Odp: ciąża
nim2 napisał/a:

Dla mnie empatią jest wyobrażenie sobie co może czuć osoba, pod wpływem jakichś zdarzeń, zachowań ludzkich. Więc po 1, wyobraziłabym sobie co moja siostra może czuć, jeśli tydzień temu poroniła, a po drugie i chyba ważniejsze, wyobraziłabym sobie, co moja siostra może czuć, kiedy poroniła, a ja powiem, że jestem w ciąży. Ja nie chce, żeby ona smuciła się całe życie, ze mnie się to przytrafiło, znam statystyki. Wiem, że nawet 20% ciąż ulega poronieniu, może nawet i więcej, bo wiele następuje na samym początku i kobieta może nawet o tym nie wiedzieć. To, co nam sie przytrafiło, trafia się około 1 na 1500 ciąż. Ona o tym wiedziała, że zasniad, który ja miałam mógł się nawet przerodzić w kosmowczaka, a mimo to, zachowała się tak, jak się zachowała. Dla mnie jest to, delikatnie mówiąc, brak empatii. Pisze o tym tutaj, bo chce to z siebie wyrzucić, a jej nie mówię, bo jest w ciąży, nie chce dokładać stresu.
Jeśli czytam od Was rady co mogę w tej sytuacji zrobić, to jest to przejaw empatii, oczywiście. Także dziękuję za każdy wpis.
Choruje na mykobakteriozę płuc. Można ją wyleczyć, ale trzeba brać bardzo długo leki. Gwarancji na wyleczenie nie ma. Co najgorsze, nowe powstające szczepy potrafią się uodparniać na przyjmowane wcześniej antybiotyki.
Tak tak tak, myślę pozytywnie.

Przykro mi, ale życie toczy się dalej. Po prostu. I też musisz się z tym pogodzić. Nam zmarła córka, już po porodzie, to było ponad 2l temu, a do tej pory gdzieś zakłuje, kiedy rodzą się dziewczynki w rodzinie. Ale to nasz problem, a nie innych. Oni po prostu żyją.

Szukaj terapii prywatnie. Najlepiej terapeutka pracująca na oddziale położniczym, bo jest bardziej w temacie.

17

Odp: ciąża

Nie słyszałam nawet o tej chorobie, prątki kojarzą nam się zwykle tylko z gruźlicą, jak piszą jest to bardzo rzadka choroba, ciężko ją zdiagnozować, akurat Ciebie to dotknęło, nic tylko współczuć.
Miejmy nadzieje, że się wyleczysz, dobrze że jesteś zdiagnozowana, leczenie się przesunie, bądź dobrej myśli, choć wiem jak Ci musi być ciężko.
Życie nas różnie doświadcza, przychodzi się z tym godzić, bo nie ma innego wyjścia.

Zamartwianie się nie pomaga, choć dobrze mówić stojąc z boku, stąd potrzeba wsparcia psychicznego, jak problemy przerastają.

18 Ostatnio edytowany przez nim2 (2024-09-01 08:18:23)

Odp: ciąża

Dzięki za wszystkie komentarze, wracam, aby napisać co u mnie.
Ostatni miesiąc był ciężki, po badaniu I trymestru i białka pappa, które nie wyszły niestety prawidłowe, miałam zabieg amniopunkcji. Nerwówka była niezła, ponieważ lekarz twierdził, że jest wysokie ryzyko wystąpienia zespołu downa u dziecka. Ale na szczęście dziecko jest zdrowe genetycznie i będziemy mieć drugiego chłopca smile Synek się uśmiecha kiedy mówię mu o braciszku, może rozumie, że już niedługo będzie miał rodzeństwo. Przykłada główkę do mojego brzucha i całuje smile Strasznie mnie to rozczula.
Jeśli chodzi o moją psychikę to jest lepiej, choć miewam dni, kiedy panikuję. Zwłaszcza, kiedy te badania nie wyszły w normie. Nadal jest ryzyko, że dziecko będzie miało wady serca, bo to głównie lekarza niepokoiło. Badanie połówkowe powinno dać więcej informacji, więc staram się spokojnie czekać i nie nakręcać. I nie biegać z każdym bólem do ginekologa. Mąż bardzo mnie wspiera, jego opanowanie działa na mnie kojąco, ale wiem, że jego też wiele kosztuje ta ciąża. Popłakał się kiedy odebraliśmy wyniki amniopunkcji, ale powiedział, że powoli oswajał się z tym, że dziecko będzie miało zespół downa.
Można powiedzieć, że połowę mamy za sobą, a ja chciałabym, żeby ten stres się już skończył.
Pozdrawiam Was i jeszcze raz dziękuję za wsparcie.

19 Ostatnio edytowany przez JuliaUK33 (2024-09-01 11:48:36)

Odp: ciąża
nim2 napisał/a:

Dzięki za wszystkie komentarze, wracam, aby napisać co u mnie.
Ostatni miesiąc był ciężki, po badaniu I trymestru i białka pappa, które nie wyszły niestety prawidłowe, miałam zabieg amniopunkcji. Nerwówka była niezła, ponieważ lekarz twierdził, że jest wysokie ryzyko wystąpienia zespołu downa u dziecka. Ale na szczęście dziecko jest zdrowe genetycznie i będziemy mieć drugiego chłopca smile Synek się uśmiecha kiedy mówię mu o braciszku, może rozumie, że już niedługo będzie miał rodzeństwo. Przykłada główkę do mojego brzucha i całuje smile Strasznie mnie to rozczula.
Jeśli chodzi o moją psychikę to jest lepiej, choć miewam dni, kiedy panikuję. Zwłaszcza, kiedy te badania nie wyszły w normie. Nadal jest ryzyko, że dziecko będzie miało wady serca, bo to głównie lekarza niepokoiło. Badanie połówkowe powinno dać więcej informacji, więc staram się spokojnie czekać i nie nakręcać. I nie biegać z każdym bólem do ginekologa. Mąż bardzo mnie wspiera, jego opanowanie działa na mnie kojąco, ale wiem, że jego też wiele kosztuje ta ciąża. Popłakał się kiedy odebraliśmy wyniki amniopunkcji, ale powiedział, że powoli oswajał się z tym, że dziecko będzie miało zespół downa.
Można powiedzieć, że połowę mamy za sobą, a ja chciałabym, żeby ten stres się już skończył.
Pozdrawiam Was i jeszcze raz dziękuję za wsparcie.

Gratuluje ciazy.  Nie martw sie na zapas bedzie wszystko dobrze. Dziecko bedzie zdrowe tylko dbaj o siebie w ciazy,zdrowo sie odzywiaj, zero uzywek, malo stresu i bedzie ok. A teraz jest tak rozwinieta medycyna, ze niejedna wade da sie wyleczyc lub zyc z nia normalnie

20

Odp: ciąża
JuliaUK33 napisał/a:
nim2 napisał/a:

Dzięki za wszystkie komentarze, wracam, aby napisać co u mnie.
Ostatni miesiąc był ciężki, po badaniu I trymestru i białka pappa, które nie wyszły niestety prawidłowe, miałam zabieg amniopunkcji. Nerwówka była niezła, ponieważ lekarz twierdził, że jest wysokie ryzyko wystąpienia zespołu downa u dziecka. Ale na szczęście dziecko jest zdrowe genetycznie i będziemy mieć drugiego chłopca smile Synek się uśmiecha kiedy mówię mu o braciszku, może rozumie, że już niedługo będzie miał rodzeństwo. Przykłada główkę do mojego brzucha i całuje smile Strasznie mnie to rozczula.
Jeśli chodzi o moją psychikę to jest lepiej, choć miewam dni, kiedy panikuję. Zwłaszcza, kiedy te badania nie wyszły w normie. Nadal jest ryzyko, że dziecko będzie miało wady serca, bo to głównie lekarza niepokoiło. Badanie połówkowe powinno dać więcej informacji, więc staram się spokojnie czekać i nie nakręcać. I nie biegać z każdym bólem do ginekologa. Mąż bardzo mnie wspiera, jego opanowanie działa na mnie kojąco, ale wiem, że jego też wiele kosztuje ta ciąża. Popłakał się kiedy odebraliśmy wyniki amniopunkcji, ale powiedział, że powoli oswajał się z tym, że dziecko będzie miało zespół downa.
Można powiedzieć, że połowę mamy za sobą, a ja chciałabym, żeby ten stres się już skończył.
Pozdrawiam Was i jeszcze raz dziękuję za wsparcie.

Gratuluje ciazy.  Nie martw sie na zapas bedzie wszystko dobrze. Dziecko bedzie zdrowe tylko dbaj o siebie w ciazy,zdrowo sie odzywiaj, zero uzywek, malo stresu i bedzie ok. A teraz jest tak rozwinieta medycyna, ze niejedna wade da sie wyleczyc lub zyc z nia normalnie

Nie wiesz, co mówisz.

21 Ostatnio edytowany przez nim2 (2024-09-01 21:21:15)

Odp: ciąża
Lady Loka napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
nim2 napisał/a:

Dzięki za wszystkie komentarze, wracam, aby napisać co u mnie.
Ostatni miesiąc był ciężki, po badaniu I trymestru i białka pappa, które nie wyszły niestety prawidłowe, miałam zabieg amniopunkcji. Nerwówka była niezła, ponieważ lekarz twierdził, że jest wysokie ryzyko wystąpienia zespołu downa u dziecka. Ale na szczęście dziecko jest zdrowe genetycznie i będziemy mieć drugiego chłopca smile Synek się uśmiecha kiedy mówię mu o braciszku, może rozumie, że już niedługo będzie miał rodzeństwo. Przykłada główkę do mojego brzucha i całuje smile Strasznie mnie to rozczula.
Jeśli chodzi o moją psychikę to jest lepiej, choć miewam dni, kiedy panikuję. Zwłaszcza, kiedy te badania nie wyszły w normie. Nadal jest ryzyko, że dziecko będzie miało wady serca, bo to głównie lekarza niepokoiło. Badanie połówkowe powinno dać więcej informacji, więc staram się spokojnie czekać i nie nakręcać. I nie biegać z każdym bólem do ginekologa. Mąż bardzo mnie wspiera, jego opanowanie działa na mnie kojąco, ale wiem, że jego też wiele kosztuje ta ciąża. Popłakał się kiedy odebraliśmy wyniki amniopunkcji, ale powiedział, że powoli oswajał się z tym, że dziecko będzie miało zespół downa.
Można powiedzieć, że połowę mamy za sobą, a ja chciałabym, żeby ten stres się już skończył.
Pozdrawiam Was i jeszcze raz dziękuję za wsparcie.

Gratuluje ciazy.  Nie martw sie na zapas bedzie wszystko dobrze. Dziecko bedzie zdrowe tylko dbaj o siebie w ciazy,zdrowo sie odzywiaj, zero uzywek, malo stresu i bedzie ok. A teraz jest tak rozwinieta medycyna, ze niejedna wade da sie wyleczyc lub zyc z nia normalnie

Nie wiesz, co mówisz.

Wlasnie osoby, ktore nie przeszly przez problemy w ciazy, nie wiedza, co mówią. Mi tez kiedys wydawalo sie, ze to taki piekny i cukierkowy okres. Oczywiscie, moze taki być i tego życzę każdej kobiecie, ale czasami zdarza się, ze nie wszystko idzie jak po maśle. W trakcie tych 9 mcy może się wydarzyć tak wiele różnych rzeczy, na które nawet czasami nie mamy wpływu. Jak dziecko z wadą genetyczną. U mnie lekarz stwierdził, że 2 z 4 markerów jest nieprawidłowe, płód miał wysoką przezierność karkową i niedomykalność zastawki trójdzielnej, do tego doszedł wynik pappy i określił ryzyko zespołu downa na 1:5. Dla nas to był szok, w rodzinie nie było dzieci z wadami genetycznymi. A wiecie co jest najpiękniejsze, że po początkowym niedowierzaniu, przyszła u mnie akceptacja i taka wielka miłość do tego dziecka.

22

Odp: ciąża
nim2 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Gratuluje ciazy.  Nie martw sie na zapas bedzie wszystko dobrze. Dziecko bedzie zdrowe tylko dbaj o siebie w ciazy,zdrowo sie odzywiaj, zero uzywek, malo stresu i bedzie ok. A teraz jest tak rozwinieta medycyna, ze niejedna wade da sie wyleczyc lub zyc z nia normalnie

Nie wiesz, co mówisz.

Wlasnie osoby, ktore nie przeszly przez problemy w ciazy, nie wiedza, co mówią. Mi tez kiedys wydawalo sie, ze to taki piekny i cukierkowy okres. Oczywiscie, moze taki być i tego życzę każdej kobiecie, ale czasami zdarza się, ze nie wszystko idzie jak po maśle. W trakcie tych 9 mcy może się wydarzyć tak wiele różnych rzeczy, na które nawet czasami nie mamy wpływu. Jak dziecko z wadą genetyczną.

Nie myślalas o zrobieniu NIPT?

23

Odp: ciąża

Braliśmy to pod uwagę. Ale trafiłam na dobrego położnika, który przekonał nas do amniopunkcji. Ja w ogóle nie za bardzo chciałam robić jakąkolwiek pogłębioną diagnostykę. Nic by to mi nie dało, nic by u mnie nie zmieniło. Pogodziliśmy się z tym, że być może dziecko urodzi się z zespołem downa.

24

Odp: ciąża
nim2 napisał/a:

Braliśmy to pod uwagę. Ale trafiłam na dobrego położnika, który przekonał nas do amniopunkcji. Ja w ogóle nie za bardzo chciałam robić jakąkolwiek pogłębioną diagnostykę. Nic by to mi nie dało, nic by u mnie nie zmieniło. Pogodziliśmy się z tym, że być może dziecko urodzi się z zespołem downa.

Piszesz "byc moze ", wiec tak naprawde nie wiesz na 100%. Mysl wiec pozytywnie, ze urodzi sie zdrowe

25

Odp: ciąża

Amniopunkcja wykluczyła wady genetyczne, takie, które można tym badaniem wykryć. W notce jest info, że nie jest w stanie wychwycić zmian w bardzo małych sekwencjach oraz mozaikowatości. Ja nastawiam się pozytywnie, badanie połówkowe wyszło prawidłowe.

26

Odp: ciąża

Nie wiem, ja amniopunkcji nie miałam. Są też różne opinie w tym temacie. Gdzieś słyszałam, że może nawet dojść do zakażenia płodu, ale to pewnie w skrajnych przypadkach. Uważam, że o ciąży zwłaszcza tej takiej wyczekiwanej nie powinno sie nikomu mówić do 4 miesiąca ciąży. To jest okres taki noo... bardzo ryzykowny, bo generalnie wszystko może sie stać. Warto też później pomyśleć o jakiejś szkole rodzenia, zorientować się jak w okolicach wygląda, popytać koleżanki, położną środowiskową czy samego lekarza. Dobrze tez jak szkoła prowadzi wsparcie emocjonalne dla kobiet w ciąży jak i również po porodzie tak jak ma to miejsce tutaj https://www.dobrypoczatek.pl/

27

Odp: ciąża
RafaCoralowa napisał/a:

Nie wiem, ja amniopunkcji nie miałam. Są też różne opinie w tym temacie. Gdzieś słyszałam, że może nawet dojść do zakażenia płodu, ale to pewnie w skrajnych przypadkach. Uważam, że o ciąży zwłaszcza tej takiej wyczekiwanej nie powinno sie nikomu mówić do 4 miesiąca ciąży. To jest okres taki noo... bardzo ryzykowny, bo generalnie wszystko może sie stać. Warto też później pomyśleć o jakiejś szkole rodzenia, zorientować się jak w okolicach wygląda, popytać koleżanki, położną środowiskową czy samego lekarza. Dobrze tez jak szkoła prowadzi wsparcie emocjonalne dla kobiet w ciąży jak i również po porodzie tak jak ma to miejsce tutaj https://www.dobrypoczatek.pl/

Tez nie mialam tego zabiegu. Pierwszy trymestr najbardziej stresujacy jest. Teraz juz mam polowe ciazy za soba

28

Odp: ciąża

Witajcie, wracam z aktualizacją. Dziecko rozwija się prawidłowo, termin mam na 25 stycznia, także tuż tuż. Tylko mam pewną zagwiozdkę, znowu… byłam ostatnio na KTG, też wyszło prawidłowo. Jednak lekarz na izbie przyjęć w szpitalu (nie mój prowadzący) zasugerował, że warto zrobić badanie neurosonograficzne, żeby zobaczyc jak rozwija się mózg. W sumie nie podał konkretnego powodu, ale mówił, że skoro jest taka możliwość to czemu nie skorzystać. Na wizycie u prowadzącego, gin powiedział, że jestem przed porodem. Nie zalicił nic konkretnego, zbadal nas i wg niego wszystko jest ok. I dlatego nie wiem czy iść na to badanie czy nie. Mam dylemat, może któraś z Was miala takie badanie w ciąży i może się podzielić doświadczeniem. Będę bardzo wdzięczna.

29

Odp: ciąża

Dla przyszłych mam – dużo praktycznych porad na https://www.mustela.pl/mustela-blog/35-tydzien-ciazy.

30

Odp: ciąża

Poduszka ciążowa to niezastąpiony element wyposażenia każdej przyszłej mamy, zapewniający komfort i wsparcie podczas snu oraz karmienia. Model Typ U dostępny na BabyUniverse.pl wyróżnia się ergonomicznym kształtem, który otula ciało, wspierając plecy, brzuch oraz nogi.

Kluczowe cechy poduszki ciążowej Typ U:

    - Wsparcie całego ciała: Pomaga utrzymać prawidłową postawę podczas snu, redukując napięcie mięśniowe i bóle pleców.
    - Wielofunkcyjność: Idealna zarówno do spania, jak i karmienia dziecka, zapewniając wygodę i stabilność.
    - Wysoka jakość materiałów: Wykonana z certyfikowanej bawełny oraz wypełniona kulką silikonową pierwszego    gatunku, co gwarantuje trwałość i komfort użytkowania.
    - Łatwość w utrzymaniu czystości: Zdejmowany pokrowiec umożliwia łatwe pranie, co jest istotne dla zachowania higieny.

Poduszka ciążowa Typ U dostępna jest w różnych kolorach i wzorach, dzięki czemu każda mama znajdzie coś dla siebie.

Inwestując w poduszkę ciążową Typ U, zapewniasz sobie komfortowy sen i wsparcie podczas karmienia, co pozytywnie wpłynie na Twoje samopoczucie w tym wyjątkowym okresie.

31

Odp: ciąża

Poduszka ciążowa to niezastąpiony element wyposażenia każdej przyszłej mamy, zapewniający komfort i wsparcie podczas snu oraz karmienia. Model Typ U dostępny na BabyUniverse.pl wyróżnia się ergonomicznym kształtem, który otula ciało, wspierając plecy, brzuch oraz nogi.

Kluczowe cechy poduszki ciążowej Typ U:

    - Wsparcie całego ciała: Pomaga utrzymać prawidłową postawę podczas snu, redukując napięcie mięśniowe i bóle pleców.
    - Wielofunkcyjność: Idealna zarówno do spania, jak i karmienia dziecka, zapewniając wygodę i stabilność.
    - Wysoka jakość materiałów: Wykonana z certyfikowanej bawełny oraz wypełniona kulką silikonową pierwszego    gatunku, co gwarantuje trwałość i komfort użytkowania.
    - Łatwość w utrzymaniu czystości: Zdejmowany pokrowiec umożliwia łatwe pranie, co jest istotne dla zachowania higieny.

Poduszka ciążowa Typ U dostępna jest w różnych kolorach i wzorach, dzięki czemu każda mama znajdzie coś dla siebie.

Inwestując w poduszkę ciążową Typ U, zapewniasz sobie komfortowy sen i wsparcie podczas karmienia, co pozytywnie wpłynie na Twoje samopoczucie w tym wyjątkowym okresie.

32

Odp: ciąża

Poduszka ciążowa to niezastąpiony element wyposażenia każdej przyszłej mamy, zapewniający komfort i wsparcie podczas snu oraz karmienia. Model Typ U dostępny na BabyUniverse.pl wyróżnia się ergonomicznym kształtem, który otula ciało, wspierając plecy, brzuch oraz nogi.

Kluczowe cechy poduszki ciążowej Typ U:

    - Wsparcie całego ciała: Pomaga utrzymać prawidłową postawę podczas snu, redukując napięcie mięśniowe i bóle pleców.
    - Wielofunkcyjność: Idealna zarówno do spania, jak i karmienia dziecka, zapewniając wygodę i stabilność.
    - Wysoka jakość materiałów: Wykonana z certyfikowanej bawełny oraz wypełniona kulką silikonową pierwszego    gatunku, co gwarantuje trwałość i komfort użytkowania.
    - Łatwość w utrzymaniu czystości: Zdejmowany pokrowiec umożliwia łatwe pranie, co jest istotne dla zachowania higieny.

Poduszka ciążowa Typ U dostępna jest w różnych kolorach i wzorach, dzięki czemu każda mama znajdzie coś dla siebie.

Inwestując w poduszkę ciążową Typ U, zapewniasz sobie komfortowy sen i wsparcie podczas karmienia, co pozytywnie wpłynie na Twoje samopoczucie w tym wyjątkowym okresie.

Posty [ 32 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » ciąża

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024