Co jest ze mną nie tak ?
Trzeba być przystojnym pytam się he ![]()
Trzeba być przystojnym pytam się he
Nie, trzeba zacząć coś działać w tym kierunku. E- życie nie załatwi problemu.
Miklosza napisał/a:Trzeba być przystojnym pytam się he
Nie, trzeba zacząć coś działać w tym kierunku. E- życie nie załatwi problemu.
Działanie nie przynosi rezultatu, jeśli nie jest się przystojnym.
Tamiraa napisał/a:Miklosza napisał/a:Trzeba być przystojnym pytam się he
Nie, trzeba zacząć coś działać w tym kierunku. E- życie nie załatwi problemu.
Działanie nie przynosi rezultatu, jeśli nie jest się przystojnym.
No, nie, co za banał. Zadbany wygląd, obycie dodaje już sporo punktów.
rakastankielia napisał/a:Tamiraa napisał/a:Nie, trzeba zacząć coś działać w tym kierunku. E- życie nie załatwi problemu.
Działanie nie przynosi rezultatu, jeśli nie jest się przystojnym.
No, nie, co za banał. Zadbany wygląd, obycie dodaje już sporo punktów.
Nie daje.
7 2024-05-23 08:30:48 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2024-05-23 08:31:12)
Tamiraa napisał/a:rakastankielia napisał/a:Działanie nie przynosi rezultatu, jeśli nie jest się przystojnym.
No, nie, co za banał. Zadbany wygląd, obycie dodaje już sporo punktów.
Nie daje.
Taka hipotetyczna sytuacja; przechodzisz ulicą, jesteś zadbany i pachnący, swobodny krok, raźna mina, pogodny wzrok. Gdy ktoś cię o coś pyta, nie musi to być ładna dziewczyna, odpowiadasz grzecznie z uśmiechem. I druga hipotetyczna sytuacja: ubrany niestarannie, włosy rozczochrane, mina jakbyś miał kogoś pożreć, zły na cały świat, gdy ktoś cię o coś pyta, odburkniesz cos niezrozumiale albo złośliwie, przy tym lekko się skrzywisz.
Jak myślisz, kiedy przyciągniesz uwagę i zachęcisz do rozmowy?
rakastankielia napisał/a:Tamiraa napisał/a:No, nie, co za banał. Zadbany wygląd, obycie dodaje już sporo punktów.
Nie daje.
Taka hipotetyczna sytuacja; przechodzisz ulicą, jesteś zadbany i pachnący, swobodny krok, raźna mina, pogodny wzrok. Gdy ktoś cię o coś pyta, nie musi to być ładna dziewczyna, odpowiadasz grzecznie z uśmiechem. I druga hipotetyczna sytuacja: ubrany niestarannie, włosy rozczochrane, mina jakbyś miał kogoś pożreć, zły na cały świat, gdy ktoś cię o coś pyta, odburkniesz cos niezrozumiale albo złośliwie, przy tym lekko się skrzywisz.
Jak myślisz, kiedy przyciągniesz uwagę i zachęcisz do rozmowy?
Jesli sie ma za wygorowane oczekiwania, to sie nie uda. Musisz szukac w swojej kategorii atrakcyjnosci. Oczywiscie moze trafic sie klase wyzsza od ciebie ![]()
sama takie pary widzialam i sie dziwilam (szczerze) co ona w nim widzi, albo odwrotnie co ten przystojniak widzi w tej brzyduli.
I tak jak Tamiraa napisala, nalezy dbac o siebie.
9 2024-05-23 10:46:01 Ostatnio edytowany przez 123qwerty123 (2024-05-23 11:39:44)
Co jest ze mną nie tak ?
W innym wątku napisałeś, że codziennie masz myśli samobójcze i schizofrenię. Powiedz, po co Ci kobieta? Ona ma być Twoją oswobodzicielką? Ma Cię uratować od całego zła w Twoim życiu? Pojawi się ona i wszystkie problemy nagle znikną? Odpowiem: nie znikną, a co najwyżej się powiększą.
Pojawi się kobieta to pojawią się wymagania. Ona będzie Cię traktować jak mężczyznę, a nie jak dziecko którym trzeba się opiekować i mu pomagać w codziennym życiu. Jeśli będzie ogarnięta to od Ciebie też będzie tego wymagać. Będzie wymagała równego podziału w kosztach utrzymania ( z tego co pisałeś to z praca u Ciebie nieciekawie, myślisz, że jak pojawi się kobieta to nagle magicznie pojawi się też lepsza praca? No nie sądzę).
Dalej - będzie wymagała, abyś też ogarniał mieszkanie i obowiązki domowe ( z tego co piszesz, nie umiesz nawet obsłużyć pralki), może będziecie chcieli mieć dziecko, którym Ty tez jako ojciec musiałbyś się zająć. Z tego co piszesz to Ty sam jesteś jak dziecko - nieporadny. Więc sam sobie odpowiedz na pytanie czy jest coś dziwnego w tym, że nie masz kobiety? No raczej nie, bo nie zachęcasz do bycia z Tobą w relacji.
Na dodatek jak sam napisałeś wcale nie wychodzisz z domu. Nie masz znajomych, ani przyjaciół. Cyt. "kiedyś chodziłem na spacery, ale ludzie mnie do tego zniechęcili." Jak znajdziesz kobietę to myślisz, że ona da się zamknąć w domu i będziecie sobie wspaniale żyć we dwójkę poza społeczeństwem? Mała szansa na to. Jak Ty masz nawet problem, żeby wyjść na spacer, to co z innymi aktywnościami.
I to nie jest tak, że jak się znajdzie kobieta to nagle Ci się zachce żyć, chodzić na spacery, wychodzić do ludzi itd. Przykład? Jak byłam sama miałam takie podejście, że: "jakbym miała z kim chodzić na siłownię to bym chodziła, samej mi się nie chce." To jest taka projekcja -> Towarzystwo faceta miało być moją motywacją do chodzenia na nią. Myślałam, że z nim będzie mi się bardziej chcieć tam chodzić. W sumie nie wiem co sobie myślałam - że wtedy te ćwiczenia będą przyjemniejsze, łatwiejszy czy co
Zero logiki w tym myśleniu było.
Teraz jest facet, a na siłownię nie chodzę. On chodzi sam. Nic się nie zmieniło. Mój wniosek jest taki : Jak sam dla siebie czegoś nie zrobisz to, istnienie drugiej połówki magicznie niczego nie zmieni.
Aby stworzyć dobry związek potrzebne są dwie ogarnięte osoby. W przeciwnym razie oboje będziecie taplać się w swoim błotku. Jeśli ona była by tak samo jak Ty nieogarnięta to ja nie wiem jakbyście mieli funkcjonować. Chyba byście zginęli we własnym syfie, ze stertą nieupranych ciuchów..
także moja rada jest taka : najpierw ogarnij siebie, a dopiero potem szukaj kobiety do związku
Macie racje trzeba być zadbanym być sympatycznym staram się takim być i jestem ![]()
123qwerty123 ok chodzę do psychiatry co raz lepiej się czuje teraz staram się dobrze ubrać jest lepiej ![]()
Co jest ze mną nie tak ?
Coraz częściej się słyszy o takich problemach wśród mężczyzn. Ludzie po 30stce i nigdy nie trzymali kobiety za rękę.
U kobiet to chyba bardziej pożądane ale nie wiem. Dla mnie bez znaczenia, czy kobieta ma doświadczenie, czy nie ale lepiej, jak ma małe do związku.