netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy kochając Męża, mam prawo się zauroczyć?

21 odpowiedzi1 820 wyświetleńzałożony przez Skryta1, 24.01.2024

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy kochając Męża, mam prawo się zauroczyć?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1 Ostatnio edytowany przez Skryta1 (2024-01-24 18:16:48)

Temat: Czy kochając Męża, mam prawo się zauroczyć?

Pomocy , bo zwariuję. Może ktoś mi doradzi, a może powie parę ostrych słów i wyleje kubeł zimnej wody. Mam 30 lat I jestem 3 lata po ślubie. Niedawno zaczęliśmy starać się o dziecko. Z Mężem jest nam na prawdę dobrze. Bardzo go kocham, dogadujemy się, w łóżku również niczego nie brakuje. Jeszcze do niedawna nie było opcji,żebym zwróciła uwagę na jakiegoś faceta. Mogli dla mnie nie istnieć. To utwierdzało mnie, że Mąż jest miłością mojego życia. Jakieś 3 miesiące temu, przypadkiem poznałam pewnego Pana. Często jestem u moich rodziców i kiedy wychodzę z psem na spacer, czasem go spotykam, bo również spaceruje ze swoim. Facet zadbany, przystojny, tak na oko po 50, bardzo kulturalny. I tak się zaczęło. Jedna gadka, druga gadka. Rozmowy o głupotach, ale jakoś tak fajnie się rozmawia. Facet ma w sobie coś,  co mnie przyciąga do niego jak magnes. Nogi mi się uginają,  kiedy się uśmiecha. Mam wrażenie, że on też rozmawia ze mną w taki sposób, jakbym mu się podobała. Ostatnio nawet w sklepie specjalnie podszedł i udawał, że czegoś szuka obok, po czym zaczął gadkę . Coraz częściej o nim myślę i nie mogę się z tych myśli pobyć. Patrzy na mnie w taki sposób, że czuję się jak zawstydzona natolatka hmm Tak na prawdę, to nawet nie wiem, czy ma żonę.Czy ktoś z Was miał podobną sytuację?
Nigdy bym nie zdradziła Męża. Nie zrobiła bym mu tego, chociaż teraz czuję, że właśnie to robię,myśląc o tym facecie. Czuję się z tym okropnie! Zawsze myślałam, że takie sytuacje zdarzają się,  kiedy w związku czegoś brakuje, a ja naprawdę nie mam na co narzekać. Pomocy !

2

Odp: Czy kochając Męża, mam prawo się zauroczyć?
Skryta1 napisał/a:

Pomocy , bo zwariuję. Może ktoś mi doradzi, a może powie parę ostrych słów i wyleje kubeł zimnej wody. Mam 30 lat I jestem 3 lata po ślubie. Niedawno zaczęliśmy starać się o dziecko. Z Mężem jest nam na prawdę dobrze. Bardzo go kocham, dogadujemy się, w łóżku również niczego nie brakuje. Jeszcze do niedawna nie było opcji,żebym zwróciła uwagę na jakiegoś faceta. Mogli dla mnie nie istnieć. To utwierdzało mnie, że Mąż jest miłością mojego życia. Jakieś 3 miesiące temu, przypadkiem poznałam pewnego Pana. Często jestem u moich rodziców i kiedy wychodzę z psem na spacer, czasem go spotykam, bo również spaceruje ze swoim. Facet zadbany, przystojny, tak na oko po 50, bardzo kulturalny. I tak się zaczęło. Jedna gadka, druga gadka. Rozmowy o głupotach, ale jakoś tak fajnie się rozmawia. Facet ma w sobie coś,  co mnie przyciąga do niego jak magnes. Nogi mi się uginają,  kiedy się uśmiecha. Mam wrażenie, że on też rozmawia ze mną w taki sposób, jakbym mu się podobała. Ostatnio nawet w sklepie specjalnie podszedł i udawał, że czegoś szuka obok, po czym zaczął gadkę . Coraz częściej o nim myślę i nie mogę się z tych myśli pobyć. Patrzy na mnie w taki sposób, że czuję się jak zawstydzona natolatka hmm Tak na prawdę, to nawet nie wiem, czy ma żonę.Czy ktoś z Was miał podobną sytuację?
Nigdy bym nie zdradziła Męża. Nie zrobiła bym mu tego, chociaż teraz czuję, że właśnie to robię,myśląc o tym facecie. Czuję się z tym okropnie! Zawsze myślałam, że takie sytuacje zdarzają się,  kiedy w związku czegoś brakuje, a ja naprawdę nie mam na co narzekać. Pomocy !

Masz prawo sie zauroczyc, bo nad tym raczej nie ma sie kontroli ale pytanie co z tym zrobisz. Bo jak ci zalezy na mezu to nie bedziesz doprowadzac do spotkan i gadek i wygasisz znajomosc zeby zauroczenie przeszlo. Jak radosnie kontnuujesz i dodajesz do pieca zeby sie to zauroczenie rozwijalo, no to nie jest to fair, i moim zdaniem paskudne zachowanie w stosunku do meza.

3

Odp: Czy kochając Męża, mam prawo się zauroczyć?
Halina3.1 napisał/a:
Skryta1 napisał/a:

Pomocy , bo zwariuję. Może ktoś mi doradzi, a może powie parę ostrych słów i wyleje kubeł zimnej wody. Mam 30 lat I jestem 3 lata po ślubie. Niedawno zaczęliśmy starać się o dziecko. Z Mężem jest nam na prawdę dobrze. Bardzo go kocham, dogadujemy się, w łóżku również niczego nie brakuje. Jeszcze do niedawna nie było opcji,żebym zwróciła uwagę na jakiegoś faceta. Mogli dla mnie nie istnieć. To utwierdzało mnie, że Mąż jest miłością mojego życia. Jakieś 3 miesiące temu, przypadkiem poznałam pewnego Pana. Często jestem u moich rodziców i kiedy wychodzę z psem na spacer, czasem go spotykam, bo również spaceruje ze swoim. Facet zadbany, przystojny, tak na oko po 50, bardzo kulturalny. I tak się zaczęło. Jedna gadka, druga gadka. Rozmowy o głupotach, ale jakoś tak fajnie się rozmawia. Facet ma w sobie coś,  co mnie przyciąga do niego jak magnes. Nogi mi się uginają,  kiedy się uśmiecha. Mam wrażenie, że on też rozmawia ze mną w taki sposób, jakbym mu się podobała. Ostatnio nawet w sklepie specjalnie podszedł i udawał, że czegoś szuka obok, po czym zaczął gadkę . Coraz częściej o nim myślę i nie mogę się z tych myśli pobyć. Patrzy na mnie w taki sposób, że czuję się jak zawstydzona natolatka hmm Tak na prawdę, to nawet nie wiem, czy ma żonę.Czy ktoś z Was miał podobną sytuację?
Nigdy bym nie zdradziła Męża. Nie zrobiła bym mu tego, chociaż teraz czuję, że właśnie to robię,myśląc o tym facecie. Czuję się z tym okropnie! Zawsze myślałam, że takie sytuacje zdarzają się,  kiedy w związku czegoś brakuje, a ja naprawdę nie mam na co narzekać. Pomocy !

Masz prawo sie zauroczyc, bo nad tym raczej nie ma sie kontroli ale pytanie co z tym zrobisz. Bo jak ci zalezy na mezu to nie bedziesz doprowadzac do spotkan i gadek i wygasisz znajomosc zeby zauroczenie przeszlo. Jak radosnie kontnuujesz i dodajesz do pieca zeby sie to zauroczenie rozwijalo, no to nie jest to fair, i moim zdaniem paskudne zachowanie w stosunku do meza.

Dokładnie to chciałam napisać, prawie slowo w slowo, więc nie będę tekstu już powielać, tylko powiem; Pełna zgoda.

4

Odp: Czy kochając Męża, mam prawo się zauroczyć?

Stąpanie po cienkiej linie. Facet działa na Ciebie w taki sposób, że wywołuje określone emocje. Być może robi to świadomie, być może nie. Istotne jest bardziej, że te emocje się w Tobie pojawiają i są one bardzo silne - "Facet ma w sobie coś,  co mnie przyciąga do niego jak magnes".... "Coraz częściej o nim myślę i nie mogę się z tych myśli pobyć". Kobiety są z natury bardzo emocjonalne, więc jeśli dalej będziesz z nim rozmawiać, może to się naprawdę źle skończyć w kontekście Twojego związku. Więc jeśli dla Ciebie priorytetem jest mąż i nadchodzące dziecko to zerwij ten kontakt.

5

Odp: Czy kochając Męża, mam prawo się zauroczyć?
Halina3.1 napisał/a:
Skryta1 napisał/a:

Pomocy , bo zwariuję. Może ktoś mi doradzi, a może powie parę ostrych słów i wyleje kubeł zimnej wody. Mam 30 lat I jestem 3 lata po ślubie. Niedawno zaczęliśmy starać się o dziecko. Z Mężem jest nam na prawdę dobrze. Bardzo go kocham, dogadujemy się, w łóżku również niczego nie brakuje. Jeszcze do niedawna nie było opcji,żebym zwróciła uwagę na jakiegoś faceta. Mogli dla mnie nie istnieć. To utwierdzało mnie, że Mąż jest miłością mojego życia. Jakieś 3 miesiące temu, przypadkiem poznałam pewnego Pana. Często jestem u moich rodziców i kiedy wychodzę z psem na spacer, czasem go spotykam, bo również spaceruje ze swoim. Facet zadbany, przystojny, tak na oko po 50, bardzo kulturalny. I tak się zaczęło. Jedna gadka, druga gadka. Rozmowy o głupotach, ale jakoś tak fajnie się rozmawia. Facet ma w sobie coś,  co mnie przyciąga do niego jak magnes. Nogi mi się uginają,  kiedy się uśmiecha. Mam wrażenie, że on też rozmawia ze mną w taki sposób, jakbym mu się podobała. Ostatnio nawet w sklepie specjalnie podszedł i udawał, że czegoś szuka obok, po czym zaczął gadkę . Coraz częściej o nim myślę i nie mogę się z tych myśli pobyć. Patrzy na mnie w taki sposób, że czuję się jak zawstydzona natolatka hmm Tak na prawdę, to nawet nie wiem, czy ma żonę.Czy ktoś z Was miał podobną sytuację?
Nigdy bym nie zdradziła Męża. Nie zrobiła bym mu tego, chociaż teraz czuję, że właśnie to robię,myśląc o tym facecie. Czuję się z tym okropnie! Zawsze myślałam, że takie sytuacje zdarzają się,  kiedy w związku czegoś brakuje, a ja naprawdę nie mam na co narzekać. Pomocy !

Masz prawo sie zauroczyc, bo nad tym raczej nie ma sie kontroli ale pytanie co z tym zrobisz. Bo jak ci zalezy na mezu to nie bedziesz doprowadzac do spotkan i gadek i wygasisz znajomosc zeby zauroczenie przeszlo. Jak radosnie kontnuujesz i dodajesz do pieca zeby sie to zauroczenie rozwijalo, no to nie jest to fair, i moim zdaniem paskudne zachowanie w stosunku do meza.

Tak , wiem, że paskudne, dlatego czuję się podle, a z drugiej strony  "dodaje do pieca". Dzięki !Niby to wiedziałam, ale właśnie chyba potrzebowałam to usłyszeć. Czas się ogarnąć.

6

Odp: Czy kochając Męża, mam prawo się zauroczyć?

Facet jest starym wyjadaczem.W swoim ponad 50 letnim życiu takich sytuacji miał na pęczki.On doskonale wie jak działa na kobiety,co powiedzieć,jaki guziczek nacisnąć aby cipka wilgotniala,kolana miękły,rozum odchodził w nieznane.Nie masz prawa zauroczyć się w innym mężczyźnie.Masz partnera życiowego ,dobrego  partnera jak sama piszesz.Chcesz spróbować poskakać na nowym bolcu? Zrób to ale wcześniej zamknij obecny związek.Inaczej to będzie zdrada i kurestwo a Twój obecny partner na to nie zasłużył.Mądrych decyzji życzę.

7

Odp: Czy kochając Męża, mam prawo się zauroczyć?

Oj nigdy nie mów nigdy. Moja była też mówiła nigdy...i poszła obciągać przełożonemu, najpierw w jednej pracy, potem w drugiej. Była taka święta jak Ty.

8

Odp: Czy kochając Męża, mam prawo się zauroczyć?
Skryta1 napisał/a:
Halina3.1 napisał/a:
Skryta1 napisał/a:

Pomocy , bo zwariuję. Może ktoś mi doradzi, a może powie parę ostrych słów i wyleje kubeł zimnej wody. Mam 30 lat I jestem 3 lata po ślubie. Niedawno zaczęliśmy starać się o dziecko. Z Mężem jest nam na prawdę dobrze. Bardzo go kocham, dogadujemy się, w łóżku również niczego nie brakuje. Jeszcze do niedawna nie było opcji,żebym zwróciła uwagę na jakiegoś faceta. Mogli dla mnie nie istnieć. To utwierdzało mnie, że Mąż jest miłością mojego życia. Jakieś 3 miesiące temu, przypadkiem poznałam pewnego Pana. Często jestem u moich rodziców i kiedy wychodzę z psem na spacer, czasem go spotykam, bo również spaceruje ze swoim. Facet zadbany, przystojny, tak na oko po 50, bardzo kulturalny. I tak się zaczęło. Jedna gadka, druga gadka. Rozmowy o głupotach, ale jakoś tak fajnie się rozmawia. Facet ma w sobie coś,  co mnie przyciąga do niego jak magnes. Nogi mi się uginają,  kiedy się uśmiecha. Mam wrażenie, że on też rozmawia ze mną w taki sposób, jakbym mu się podobała. Ostatnio nawet w sklepie specjalnie podszedł i udawał, że czegoś szuka obok, po czym zaczął gadkę . Coraz częściej o nim myślę i nie mogę się z tych myśli pobyć. Patrzy na mnie w taki sposób, że czuję się jak zawstydzona natolatka hmm Tak na prawdę, to nawet nie wiem, czy ma żonę.Czy ktoś z Was miał podobną sytuację?
Nigdy bym nie zdradziła Męża. Nie zrobiła bym mu tego, chociaż teraz czuję, że właśnie to robię,myśląc o tym facecie. Czuję się z tym okropnie! Zawsze myślałam, że takie sytuacje zdarzają się,  kiedy w związku czegoś brakuje, a ja naprawdę nie mam na co narzekać. Pomocy !

Masz prawo sie zauroczyc, bo nad tym raczej nie ma sie kontroli ale pytanie co z tym zrobisz. Bo jak ci zalezy na mezu to nie bedziesz doprowadzac do spotkan i gadek i wygasisz znajomosc zeby zauroczenie przeszlo. Jak radosnie kontnuujesz i dodajesz do pieca zeby sie to zauroczenie rozwijalo, no to nie jest to fair, i moim zdaniem paskudne zachowanie w stosunku do meza.

Tak , wiem, że paskudne, dlatego czuję się podle, a z drugiej strony  "dodaje do pieca". Dzięki !Niby to wiedziałam, ale właśnie chyba potrzebowałam to usłyszeć. Czas się ogarnąć.

Zerwij te "przypadkowe" gadki i po kilku tygodniach ci pewnie przejdzie. Wiekszosc takich zauroczen jak przechodzi, to potem sie czlowiek dziwi co on w ogole widzial w tej osobie. Tym bardziej w takim dziadku.

9

Odp: Czy kochając Męża, mam prawo się zauroczyć?
Halina3.1 napisał/a:

Zerwij te "przypadkowe" gadki i po kilku tygodniach ci pewnie przejdzie. Wiekszosc takich zauroczen jak przechodzi, to potem sie czlowiek dziwi co on w ogole widzial w tej osobie. Tym bardziej w takim dziadku.

Prawda, tylko niepokojące jest to dlaczego to zauroczenie powstało? Jednym z najczęstszych czynników powodujących zauroczenie jest głęboko zakorzeniona potrzeba emocjonalna. Osoby cierpiące na niską samoocenę, nieśmiałość lub stres emocjonalny są bardzo podatne na zauroczenia. To mogą być osoby zwykle nawet bardzo odbiegające od naszych wyobrażeń o kimś, kim moglibyśmy się zainteresować seksualnie, czyli np. osoby sporo starsze, niebyt piękne, albo w ogóle w pewien sposób kalekie. Co dzieje się z tobą, że masz niby kochającego męża i jesteś szczęśliwa a twoj umysł wygenerowal pożądanie do jakiegoś faceta 50 lat? Spróbuj to sobie uzmysłowić, bo albo to czysty przypadek, albo coś jest na rzeczy.

10

Odp: Czy kochając Męża, mam prawo się zauroczyć?

Gdy miałam 30 lat to zauroczyłam się jak Ty.
Gdy poczułam że odpływam, poszłam po rozum do głowy i relację schlodzilam.
Facet zmienił się z miłego Pana w kogoś mega dla mnie nieprzyjemnego, nawet teraz po 20 latach miałam z nim zawodowy kontakt i nadal jest wku...:)
Pamiętam jak zwiałam do domu z podróży służbowej którą zaplanował prosto w ramiona męża i zrobiłam sobie z nim 2 dziecko smile
I to byl dobry ruch, co Ci polecam

11

Odp: Czy kochając Męża, mam prawo się zauroczyć?
Ela210 napisał/a:

Gdy miałam 30 lat to zauroczyłam się jak Ty.
Gdy poczułam że odpływam, poszłam po rozum do głowy i relację schlodzilam.
Facet zmienił się z miłego Pana w kogoś mega dla mnie nieprzyjemnego, nawet teraz po 20 latach miałam z nim zawodowy kontakt i nadal jest wku...:)
Pamiętam jak zwiałam do domu z podróży służbowej którą zaplanował prosto w ramiona męża i zrobiłam sobie z nim 2 dziecko smile
I to byl dobry ruch, co Ci polecam

Jednak do rozwodu doszło...

12

Odp: Czy kochając Męża, mam prawo się zauroczyć?
Skryta1 napisał/a:

Pomocy , bo zwariuję.

Wszystko gra, jesteś człowiekiem który czuje.
Emocje to jedno i warto by za jakiś czas przepracować tę sytuację, żeby się nie powtarzało. Sprawdzić, co się pod tym kryje.
A teraz, użyj rozumu i zrób z tym porządek.

13

Odp: Czy kochając Męża, mam prawo się zauroczyć?
Ela210 napisał/a:

Gdy miałam 30 lat to zauroczyłam się jak Ty.
Gdy poczułam że odpływam, poszłam po rozum do głowy i relację schlodzilam.
Facet zmienił się z miłego Pana w kogoś mega dla mnie nieprzyjemnego, nawet teraz po 20 latach miałam z nim zawodowy kontakt i nadal jest wku...:)
Pamiętam jak zwiałam do domu z podróży służbowej którą zaplanował prosto w ramiona męża i zrobiłam sobie z nim 2 dziecko smile
I to byl dobry ruch, co Ci polecam

Zrobic sobie kolejnego dzieciaka? No napewno nie jest to dobry pomysl, wrecz glupi po kija od nowa siedziec w pieluchach?

14

Odp: Czy kochając Męża, mam prawo się zauroczyć?
Salomonka napisał/a:
Halina3.1 napisał/a:

Zerwij te "przypadkowe" gadki i po kilku tygodniach ci pewnie przejdzie. Wiekszosc takich zauroczen jak przechodzi, to potem sie czlowiek dziwi co on w ogole widzial w tej osobie. Tym bardziej w takim dziadku.

Prawda, tylko niepokojące jest to dlaczego to zauroczenie powstało? Jednym z najczęstszych czynników powodujących zauroczenie jest głęboko zakorzeniona potrzeba emocjonalna. Osoby cierpiące na niską samoocenę, nieśmiałość lub stres emocjonalny są bardzo podatne na zauroczenia. To mogą być osoby zwykle nawet bardzo odbiegające od naszych wyobrażeń o kimś, kim moglibyśmy się zainteresować seksualnie, czyli np. osoby sporo starsze, niebyt piękne, albo w ogóle w pewien sposób kalekie. Co dzieje się z tobą, że masz niby kochającego męża i jesteś szczęśliwa a twoj umysł wygenerowal pożądanie do jakiegoś faceta 50 lat? Spróbuj to sobie uzmysłowić, bo albo to czysty przypadek, albo coś jest na rzeczy.

Mozliwe ale czasem to chyba tylko hormony tak dzialaja albo jakies feromony czy inne cuda. Jak nie bedzie przechodzic albo bedzie co rusz jakies zauroczenie to bym sie zaczela zastanawiac dlaczego szukam wrazen i co brakuje w zwiazku.
Jak sie dlugo staraja o dziecko to tez moze nadwyrezyc zwiazek, frustruje sie czlowiek i oddala od siebie. Skupilabym sie na poprawie relacji z mezem i wlozyla wiecej energii w to co juz mam, latwo cos spraprac swoja glupota a szkoda by bylo jak to porzadny zwiazek.

15

Odp: Czy kochając Męża, mam prawo się zauroczyć?

Wg mnie to nie jest tak, że w związku nic nie brakuje. Brakuje. Może emocji. Może czegoś innego. Można to zamieść pod dywan. Ale to nie znaczy, że to zniknie.

16

Odp: Czy kochając Męża, mam prawo się zauroczyć?

Salomonko, doszło po 17 latach od tego:)
A my naprawdę nie mieliśmy złego małżeństwa  smile Nie tylko w patologicznych małżeństwach zdarzają się rozwody.
Ja kochałam męża i życia z nim nie żałuję.
Już mu wybaczylam a moje życie potoczyło się dalej i nie narzekam:)

17 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2024-01-24 21:28:30)

Odp: Czy kochając Męża, mam prawo się zauroczyć?
Halina3.1 napisał/a:

Mozliwe ale czasem to chyba tylko hormony tak dzialaja albo jakies feromony czy inne cuda. Jak nie bedzie przechodzic albo bedzie co rusz jakies zauroczenie to bym sie zaczela zastanawiac dlaczego szukam wrazen i co brakuje w zwiazku.
Jak sie dlugo staraja o dziecko to tez moze nadwyrezyc zwiazek, frustruje sie czlowiek i oddala od siebie. Skupilabym sie na poprawie relacji z mezem i wlozyla wiecej energii w to co juz mam, latwo cos spraprac swoja glupota a szkoda by bylo jak to porzadny zwiazek.

W punkt, ale czasem dochodzą jeszcze inne rzeczy, których sobie n ie uświadamiamy.

To, że autorka przekazuje nam swoją wizję jej świata nie znaczy że ona taka jest. Gdyby taka była, to ten 50 letni facet nie miałby szans zaistnieć nawet w jej najczarniejszych snach. Jednak się pojawił i im szybciej ona sobie odpowie dlaczego tak się stalo, tym szybciej będzie mogła z tym zawalczyć, bo nie ma dymu bez ognia. Zamiatanie problemu pod dywan nic nie da, on z czasem się znowu pojawi. Może w innej formie, w innym temacie, ale na pewno. No chyba że autorka chce to zostawić tak jak jest i zdać się na los, tak też można.

18

Odp: Czy kochając Męża, mam prawo się zauroczyć?
Salomonka napisał/a:
Halina3.1 napisał/a:

Mozliwe ale czasem to chyba tylko hormony tak dzialaja albo jakies feromony czy inne cuda. Jak nie bedzie przechodzic albo bedzie co rusz jakies zauroczenie to bym sie zaczela zastanawiac dlaczego szukam wrazen i co brakuje w zwiazku.
Jak sie dlugo staraja o dziecko to tez moze nadwyrezyc zwiazek, frustruje sie czlowiek i oddala od siebie. Skupilabym sie na poprawie relacji z mezem i wlozyla wiecej energii w to co juz mam, latwo cos spraprac swoja glupota a szkoda by bylo jak to porzadny zwiazek.

W punkt, ale czasem dochodzą jeszcze inne rzeczy, których sobie n ie uświadamiamy.

To, że autorka przekazuje nam swoją wizję jej świata nie znaczy że ona taka jest. Gdyby taka była, to ten 50 letni facet nie miałby szans zaistnieć nawet w jej najczarniejszych snach. Jednak się pojawił i im szybciej ona sobie odpowie dlaczego tak się stalo, tym szybciej będzie mogła z tym zawalczyć, bo nie ma dymu bez ognia. Zamiatanie problemu pod dywan nic nie da, on z czasem się znowu pojawi. Może w innej formie, w innym temacie, ale na pewno. No chyba że autorka chce to zostawić tak jak jest i zdać się na los, tak też można.

To najlepiej by bylo znajomosc z tym facetem wygasic, i jak juz jej nieco te emocje opadna to sie zastanowic nad zwiazkiem z mezem. Co w nim brakuje i to sie postarac naprawic, jak sie poleprzy to pewnie nie zwroci autorka uwagi na nastepnego 50cio latka. Analizowanie i polepszanie swojego zwiazku to wazna sprawa i praktycznie niezbedna rzecz w dlugim malzenstwie, wiec to pewnie wyjdzie jej na dobre.

19

Odp: Czy kochając Męża, mam prawo się zauroczyć?
Legat napisał/a:

Wg mnie to nie jest tak, że w związku nic nie brakuje. Brakuje. Może emocji. Może czegoś innego. Można to zamieść pod dywan. Ale to nie znaczy, że to zniknie.


Zawsze wydawało mi się, że emocji nie brakuje, ale może się mylę. U nas bardzo długo było jak w początkowych fazach związku,  bo jeszcze po ślubie były motylki w brzuchu i nie powiem, bo czasem również się pojawiają. Mąż często wyjeżdża na 2-3 dni, więc też potrafimy za sobą zatęsknić.Znamy się 8 lat , a do tej pory, ja mówi, że mnie kocha, to szybciej bije mi serce. Widomo, że przez całe życie, nie może być , tak jak na początku, wszystko się zmienia, ale wydaje mi się, że te emocje przeradzają się w coś innego. W taki spokój i bezpieczeństwo. Może z drugiej strony faktyczny przyzwyczaiłam się do tych motyli i czegoś brakuje... Chyba czas najwyższy się nad tym zastanowić i podziałać w tym kierunku.

20

Odp: Czy kochając Męża, mam prawo się zauroczyć?
Salomonka napisał/a:
Halina3.1 napisał/a:

Mozliwe ale czasem to chyba tylko hormony tak dzialaja albo jakies feromony czy inne cuda. Jak nie bedzie przechodzic albo bedzie co rusz jakies zauroczenie to bym sie zaczela zastanawiac dlaczego szukam wrazen i co brakuje w zwiazku.
Jak sie dlugo staraja o dziecko to tez moze nadwyrezyc zwiazek, frustruje sie czlowiek i oddala od siebie. Skupilabym sie na poprawie relacji z mezem i wlozyla wiecej energii w to co juz mam, latwo cos spraprac swoja glupota a szkoda by bylo jak to porzadny zwiazek.

W punkt, ale czasem dochodzą jeszcze inne rzeczy, których sobie n ie uświadamiamy.

To, że autorka przekazuje nam swoją wizję jej świata nie znaczy że ona taka jest. Gdyby taka była, to ten 50 letni facet nie miałby szans zaistnieć nawet w jej najczarniejszych snach. Jednak się pojawił i im szybciej ona sobie odpowie dlaczego tak się stalo, tym szybciej będzie mogła z tym zawalczyć, bo nie ma dymu bez ognia. Zamiatanie problemu pod dywan nic nie da, on z czasem się znowu pojawi. Może w innej formie, w innym temacie, ale na pewno. No chyba że autorka chce to zostawić tak jak jest i zdać się na los, tak też można.


Wydaje mi się,  że w każdym związku można doszukać się jakiś negatywnych rzeczy. Nie ma związków idealnych, chociaż ja uważam, że mój związek jest na prawdę dobry. Wiadomo są czasen zgrzyty, potrafimy się porządnie pokłócić, ale wszystko z szacunkiem do drugiej osoby. Cały czas się staramy, bardzo sobie ufamy, dlatego zastanawiam się, dlaczego facet którego nie znam, wywołuje u mnie takie emocje.
To jest czas, żeby się nad tym wszystkim zastanowić. Może faktycznie jest coś, czego podsiwadomie mi brakuje.Wasze wpisy na prawdę mi dużo dają bo te emocje ochładzają. Nie spieprzę mojego małżeństwa, bo nigdy bym sobie tego nie darowała.

21 Ostatnio edytowany przez wieka (2024-01-25 10:56:22)

Odp: Czy kochając Męża, mam prawo się zauroczyć?

Są tacy faceci którzy potrafią w kobiecie wywołać uginanie kolan przez samo spojrzenie, tembr głosu, tylko te co takiego znają nie dadzą sie nabrać.
On już miał kobiet na pęczki...dzieci też nie z jedną.
Dlatego nie masz się kim ekscytować.

Z tym brakiem to nie można przesadzać, bo zawsze nam czegoś brakuje. Macie dzieci?
Bo może ich Ci bardziej brakuje.

22

Odp: Czy kochając Męża, mam prawo się zauroczyć?

Może brakuje w nim po prostu...seksu,  skoro mąż często wyjeżdża..
Może to jest ten kawałek waszego życia, który należy poprawić.
W sumie u mnie trochę tak było wtedy.
Może też to Tobie ogólnie brakuje jakiejś adrenaliny w zyciu,  mało się dzieje.
Nie, nie  to nieprawda że pożądanie z czasem zmienia się w jakieś przywiązanie i spokój,  że zdychają motylki smile
Moze być i po 20 latach, ale ma rózne fazy, warto w sobie czegoś ciągle szukać i jakieś wyzwania jako para sobie stawiać.
30 łatek i 50 latek mają inną energię.
Jak będziesz ich porównywać może to być na ten moment niekorzystne dla męża.
Ale zapewniam Cię,  że gdybys weszla z nim w romans, byłyby rzeczy za które docenisz męża.
On też ms zresztą swoje pokusy zapewne smile
Nie musisz się odcinać od starszego kolegi.
Możesz pokierować to wszystko na zwykle tory, jak ma klasę,  to może się uda..

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy kochając Męża, mam prawo się zauroczyć?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026