Pytanie o sens związku - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Pytanie o sens związku

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 102 ]

Temat: Pytanie o sens związku

Witam,
Na wstępie chciałbym nadmienić, że jestem facetem i mam pewien problem.
Może uda się nawet na tym kobiecym forum uzyskać merytoryczną odpowiedz, może będziecie miały/mieli jakiś sensowny pomysł.
Temat przedstawia się następująco, poznałem pewną dziewczynę w zasadzie to przez dobrą znajomą.
W dużym skrócie anioł zarówno pod względem charakteru jak i urody.
Tak sobie „randkujemy” jakieś pół roku, któregoś pięknego razu wyszedł temat w sumie spontanicznie.
Chodziło o to, że była w niespełna 2 letnim związku z jakimś typem aż do momentu, kiedy „zabrał” za jej znajomą.
Rozumiecie na pewno, że skoro był 2 letni związek to i pewnie był seks.
I tutaj pojawia się nazwijmy to pewien problem.
Oczywiście analizowałem to na wiele możliwych sposobów,rozumiem również oczywiście, że nie wszyscy czekają do ślubu.
Denerwuje mnie to w sobie, że nie potrafię przeskoczyć niby błahego problemu mając na względzie tyle „plusów” danej dziewczyny.
Oczywiście można pójść do specjalisty tylko z drugiej strony jak jej to wytłumaczyć.
W najgorszym razie odejdę, bo jeżeli miałoby to tak wyglądać to tez po co ma się dziewczyna męczyć.
Sam już nie wiem

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez JuliaUK33 (2023-09-11 20:00:44)

Odp: Pytanie o sens związku

A ile macie lat? No jezeli dziewczyna ma 20 kilka lat to musisz sie liczyc z tym,ze w tym wieku mogla miec kogos przed toba I tak na te czasy zachowala sie porzadnie skoro wspolzyla tylko ze swoim ex to dobrze o niej swiadzy, bo inne sie puszczaja na ledwo i prawo.

3

Odp: Pytanie o sens związku

A co z Tobą jest nie tak, że to Ci przeszkadza? Jeśli nawet, to trzeba było na początku zapytać, jeśli to dla Ciebie determinuje związek, sam jesteś prawiczkiem?
Ile masz lat?

4

Odp: Pytanie o sens związku
JuliaUK33 napisał/a:

A ile macie lat? No jezeli dziewczyna ma 20 kilka lat to musisz sie liczyc z tym,ze w tym wieku mogla miec kogos przed toba I tak na te czasy zachowala sie porzadnie skoro wspolzyla tylko ze swoim ex to dobrze o niej swiadzy, bo inne sie puszczaja na ledwo i prawo.

Ona 24 ja 21 jeżeli mówimy o wieku.
W zasadzie to tak, patrząc na inne to na swój sposób ewenement.
Mnie to po prostu irytuje, niby prosta błaha sprawa.
Z jednej strony nie ma takie drugiej i mogłaby już zostać na zawsze z drugiej…

5

Odp: Pytanie o sens związku
wieka napisał/a:

A co z Tobą jest nie tak, że to Ci przeszkadza? Jeśli nawet, to trzeba było na początku zapytać, jeśli to dla Ciebie determinuje związek, sam jesteś prawiczkiem?
Ile masz lat?

Mam sporo mankamentów, może to przez tą wiarę w siebie.
Niby wyglądam spoko wszyscy to powtarzają kumple „zazdroszczą” budowy ciała, ale to taka gadka.
Masz racje mogłem pytać wcześniej, ale to tez tak średnio wypada tak na wstępie walić takimi pytaniami.
Hmm generalnie tak, prawiczkiem( jak ja nie lubię tego określenia)
Byłem w związkach z dwoma dziewicami, ale w obydwu przypadkach niestety było to na zasadzie „ jesteś moim bankomatem”

6

Odp: Pytanie o sens związku

Jesteś niedojrzały do tego związku, dlatego odpuść.

7

Odp: Pytanie o sens związku
wieka napisał/a:

Jesteś niedojrzały do tego związku, dlatego odpuść.

W tym rzecz, że nie chciałbym tego robić.
Specjalista jakiś? Przepracowanie tematu może?
Szczera rozmowa z młodą?

8

Odp: Pytanie o sens związku
Spokoloko napisał/a:
wieka napisał/a:

Jesteś niedojrzały do tego związku, dlatego odpuść.

W tym rzecz, że nie chciałbym tego robić.
Specjalista jakiś? Przepracowanie tematu może?
Szczera rozmowa z młodą?

Na pewno szczera rozmowa rozwiąże Twój problem.

9

Odp: Pytanie o sens związku
wieka napisał/a:
Spokoloko napisał/a:
wieka napisał/a:

Jesteś niedojrzały do tego związku, dlatego odpuść.

W tym rzecz, że nie chciałbym tego robić.
Specjalista jakiś? Przepracowanie tematu może?
Szczera rozmowa z młodą?

Na pewno szczera rozmowa rozwiąże Twój problem.

Byłoby super gdyby tak się udało.
Za świetna z niej kobieta a takie „pierdoly” nie powinny mieć znaczenia.
Po prostu chyba muszę wziąć na klatę i zaakceptować, ze zawsze będę tym gorszym.
Ewentualnie tak już tez zastanawiałem się nad jakimś specjalistą.
Już raz popełniłem taki błąd i nie chce powtarzać tzn nie chce rezygnować z fajnej wartościowej osoby.

10

Odp: Pytanie o sens związku

Jeśli chcesz z Nią być, nigdy nie zarzucaj jej jakieś swoje frustracje, poczucia winy itp. Jeśli chcesz z Nią być, to z taką jaka jest, a jeśli nie będziesz w stanie tego przeskoczyć i "zapomnieć" odpuść sobie dziewczynę

11

Odp: Pytanie o sens związku
Istotka6 napisał/a:

Jeśli chcesz z Nią być, nigdy nie zarzucaj jej jakieś swoje frustracje, poczucia winy itp. Jeśli chcesz z Nią być, to z taką jaka jest, a jeśli nie będziesz w stanie tego przeskoczyć i "zapomnieć" odpuść sobie dziewczynę

Po prostu jakoś trzeba przeskoczyć temat by nie myśleć o byciu tym gorszym.
To chyba taki największy problem.
Może faktycznie jakimś cudem nie okaże się taki zły.

12 Ostatnio edytowany przez wieka (2023-09-11 21:48:30)

Odp: Pytanie o sens związku
Spokoloko napisał/a:
Istotka6 napisał/a:

Jeśli chcesz z Nią być, nigdy nie zarzucaj jej jakieś swoje frustracje, poczucia winy itp. Jeśli chcesz z Nią być, to z taką jaka jest, a jeśli nie będziesz w stanie tego przeskoczyć i "zapomnieć" odpuść sobie dziewczynę

Po prostu jakoś trzeba przeskoczyć temat by nie myśleć o byciu tym gorszym.
To chyba taki największy problem.
Może faktycznie jakimś cudem nie okaże się taki zły.

Nie rozumiem, dlaczego gorszym?

13

Odp: Pytanie o sens związku
wieka napisał/a:
Spokoloko napisał/a:
Istotka6 napisał/a:

Jeśli chcesz z Nią być, nigdy nie zarzucaj jej jakieś swoje frustracje, poczucia winy itp. Jeśli chcesz z Nią być, to z taką jaka jest, a jeśli nie będziesz w stanie tego przeskoczyć i "zapomnieć" odpuść sobie dziewczynę

Po prostu jakoś trzeba przeskoczyć temat by nie myśleć o byciu tym gorszym.
To chyba taki największy problem.
Może faktycznie jakimś cudem nie okaże się taki zły.

Nie rozumiem, dlaczego gorszym?

Może to być tylko moje przeświadczenie.
Po prostu ma porównanie a jak wiadomo nikt a tym bardziej facet nie chce wypaść gorzej.

14 Ostatnio edytowany przez jjbp (2023-09-11 22:15:09)

Odp: Pytanie o sens związku

Czemu gorazy, bo nie byłeś pierwszy? Od kiedy pierwszy znaczy lepszy? A moze okaże się że pierwszy w porównaniu z Waszym po życiem był do kitu?

Masz prawo szukać dziewicy jeśli jest to dla Ciebie istotne z jakichś powodów. Natomiast warto zastanowić się nad znaczeniem słów które tu piszesz, czy naprawdę wierzysz ze pierwszy = lepszy, czy po prostu tak słyszałeś od kolegów, rodziców, w internecie i tak Ci się automatycznie wtłoczyło do głowy. Może istotnie jakiś specjalista pomoże Ci rozprawić się z tym w co naprawdę wierzysz, a co jest jakimś pustym uprzedzeniem.

15

Odp: Pytanie o sens związku

I co, bedziesZ pytał jak wypadłeś? Weeeez się

Jedną rzecz zapamiętaj, kobietę można doprowadzić na kilka sposobów. Jeśli jakimkolwiek to zdziałasz, nigdy nie myśl że "źle wypadasz", rozumiesz jak wiele zależy od Ciebie a nie od porównania?

16

Odp: Pytanie o sens związku
jjbp napisał/a:

Czemu gorazy, bo nie byłeś pierwszy? Od kiedy pierwszy znaczy lepszy? A moze okaże się że pierwszy w porównaniu z Waszym po życiem był do kitu?

Masz prawo szukać dziewicy jeśli jest to dla Ciebie istotne z jakichś powodów. Natomiast warto zastanowić się nad znaczeniem słów które tu piszesz, czy naprawdę wierzysz ze pierwszy = lepszy, czy po prostu tak słyszałeś od kolegów, rodziców, w internecie i tak Ci się automatycznie wtłoczyło do głowy. Może istotnie jakiś specjalista pomoże Ci rozprawić się z tym w co naprawdę wierzysz, a co jest jakimś pustym uprzedzeniem.

Racja i tak może się zdarzyć a przynajmniej byłoby dobrze.
Nie nie ja tam nie mam takich kolegów wink
Tak właśnie myśle, że może faktycznie jakiś specjalista się przyda.
Byłoby dobrze przepracować ten temat i oczywiście praca nad samooceną.

17

Odp: Pytanie o sens związku
Istotka6 napisał/a:

I co, bedziesZ pytał jak wypadłeś? Weeeez się

Jedną rzecz zapamiętaj, kobietę można doprowadzić na kilka sposobów. Jeśli jakimkolwiek to zdziałasz, nigdy nie myśl że "źle wypadasz", rozumiesz jak wiele zależy od Ciebie a nie od porównania?

Masz racje ja tam nigdy nie byłem egoistą.
Wiem ile daje samo pieszczenie całowanie czy masowanie.
Tutaj zgadzam się w pełni, bo widziałem co działo się z „byłymi”.
I to bez pełnego stosunku wink
Kobieta ma jakby nie było masę czułych punktów a tylko egoiści i kretyni patrzą tylko przez pryzmat penetracji.

18

Odp: Pytanie o sens związku
Spokoloko napisał/a:
wieka napisał/a:
Spokoloko napisał/a:

Po prostu jakoś trzeba przeskoczyć temat by nie myśleć o byciu tym gorszym.
To chyba taki największy problem.
Może faktycznie jakimś cudem nie okaże się taki zły.

Nie rozumiem, dlaczego gorszym?

Może to być tylko moje przeświadczenie.
Po prostu ma porównanie a jak wiadomo nikt a tym bardziej facet nie chce wypaść gorzej.

No właśnie big_smile
Uważam, że w dobie gdzie dziś 16 latki uprawiają seks, ci co czują się niepewnie, tym bardziej jak nie uprawiali nigdy seksu, fiksują się na dziewice, żeby one nie miały porównania.
I to jest tak silne, że utrudnia, a nawet uniemożliwia rozwijania relacji, bo dochodzi wmawianie sobie, że musi być dziewica, inne są be...
Dlatego lepiej jak inicjacje chłopak ma z dziewczyną z którą niekoniecznie wiąże przyszłość.

Pisałam, żebyś z nią szczerze porozmawiał tylko dlatego, żeby sprawa była jasna i dziewczyna by Ci podziękowała "za współpracę", bo to nie jest coś, co Ci samo minie...

Na siłę nie ma sensu, jedyną szansę widzę w tym jak jej powiesz, że nie byłeś jeszcze blisko z dziewczyną, nic więcej, zobaczysz jak ona zareaguje, jeśli pozytywnie, to Twoje lęki bycia gorszym mogą się zminimalizować, jeśli nie to wiadomo, lepiej odpuścić.

19

Odp: Pytanie o sens związku
wieka napisał/a:
Spokoloko napisał/a:
wieka napisał/a:

Nie rozumiem, dlaczego gorszym?

Może to być tylko moje przeświadczenie.
Po prostu ma porównanie a jak wiadomo nikt a tym bardziej facet nie chce wypaść gorzej.

No właśnie big_smile
Uważam, że w dobie gdzie dziś 16 latki uprawiają seks, ci co czują się niepewnie, tym bardziej jak nie uprawiali nigdy seksu, fiksują się na dziewice, żeby one nie miały porównania.
I to jest tak silne, że utrudnia, a nawet uniemożliwia rozwijania relacji, bo dochodzi wmawianie sobie, że musi być dziewica, inne są be...
Dlatego lepiej jak inicjacje chłopak ma z dziewczyną z którą niekoniecznie wiąże przyszłość.

Pisałam, żebyś z nią szczerze porozmawiał tylko dlatego, żeby sprawa była jasna i dziewczyna by Ci podziękowała "za współpracę", bo to nie jest coś, co Ci samo minie...

Na siłę nie ma sensu, jedyną szansę widzę w tym jak jej powiesz, że nie byłeś jeszcze blisko z dziewczyną, nic więcej, zobaczysz jak ona zareaguje, jeśli pozytywnie, to Twoje lęki bycia gorszym mogą się zminimalizować, jeśli nie to wiadomo, lepiej odpuścić.

Ja Cię w pełni rozumiem i szanuje Twoje zdanie.
Nie miałem pełnego stosunku takiego, wiesz od A do Z.
Pomiędzy mną a byłymi była bliskość przede wszystkim z ostatnią, gdzie przy tygodniowym wypadzie do Zakopanego wróciła z dodatkowym kompletem bielizny big_smile
Tak jej się podobało pomimo tego, że nie było stosunku a zwykle pieszczenie big_smile
Takk porozmawiam sobie z młodą jutro i zobaczymy.

20 Ostatnio edytowany przez display (2023-09-12 08:19:52)

Odp: Pytanie o sens związku

Jesteś niepoważny i zakompleksiony,  daj dziewczynie spokój niech znajdzie normalnego faceta a nie frustrata który będzie wylewał na nią swoje żale za to, że śmiała uprawiać seks ze swoim ówczesnym chłopakiem.

Najpierw zapisz się do psychiatry i wylecz a potem bierz za kobiety

21

Odp: Pytanie o sens związku
display napisał/a:

Jesteś niepoważny i zakompleksiony,  daj dziewczynie spokój niech znajdzie normalnego faceta a nie frustrata który będzie wylewał na nią swoje żale za to, że śmiała uprawiać seks ze swoim ówczesnym chłopakiem.

Najpierw zapisz się do psychiatry i wylecz a potem bierz za kobiety

Sekunda momencik w którym miejscu wylewam na nią żale?
Pod pojęciem normalnego faceta rozumiesz takiego, który przeorał pół miasta.
Jak wiadomo zdrowie się nie liczy tak samo jak nie istnieją choroby weneryczne.
Nie rozumiem tego ataku.

22

Odp: Pytanie o sens związku

Pewnie nie powinienem w ogóle udzielać się w takim temacie ale coś napiszę. Autorze absolutnie nie przejmuj się postami typu "jesteś niedojrzały" albo "zakompleksiony" tylko po prostu spróbuj z nią porozmawiać i powiedzieć wprost, że cię to martwi. Wartościowa osoba zrozumie, że ktoś może mieć takie zmartwienia i nie będzie jej to przeszkadzać, a jeśli będzie to znaczy, że kiepsko trafiłeś i lepiej się ewakuować bo szkoda na nią czasu. Autorze będąc na forum jak i ogólnie w internecie niestety będziesz musiał się przyzwyczaić, że facet chcący dziewicy lub nie mający żadnego doświadczenia w kwestiach związkowo-seksualnych będzie traktowany jak najgorszy przestępca i to nie tylko przez kobiety ale też przez wielu mężczyzn. Moja rada, nie rezygnuj z dziewczyny tylko z takiego powodu bo masz szansę o jakiej wielu może tylko pomarzyć, spróbuj z nią porozmawiać i razem znajdźcie rozwiązanie.

23 Ostatnio edytowany przez display (2023-09-12 20:40:22)

Odp: Pytanie o sens związku
Spokoloko napisał/a:
display napisał/a:

Jesteś niepoważny i zakompleksiony,  daj dziewczynie spokój niech znajdzie normalnego faceta a nie frustrata który będzie wylewał na nią swoje żale za to, że śmiała uprawiać seks ze swoim ówczesnym chłopakiem.

Najpierw zapisz się do psychiatry i wylecz a potem bierz za kobiety

Sekunda momencik w którym miejscu wylewam na nią żale?
Pod pojęciem normalnego faceta rozumiesz takiego, który przeorał pół miasta.
Jak wiadomo zdrowie się nie liczy tak samo jak nie istnieją choroby weneryczne.
Nie rozumiem tego ataku.


To zrozum. To jest chore że masz problem z tym, że dziewczyna uprawiała seks ze swoim chłopakiem z którym była 2 lata. Co może miała czekać na ciebie? Wtf? W ogóle nie rozumiem twojego toku rozumowania? Czego ty oczekujesz od kobiet? Że będą dziewicami do ślubu? Przeciętny wiek inicjacj seksualnej to jakieś okolo 16 lat więc czego się spodziewałeś?

A żali może jeszcze nie wylewasz ale widać po Tobie ze jak z nią będziesz to z czasem frustracja będzie rosła i zacznie się to na niej odbijać.  Dojrzali ludzie nie mają problemu z tym, że ich partner/partnerka był wcześniej w związku i uprawiał seks.  To normalna kolej rzeczy tylko dla ciebie jest to niezrozumiałe.

Ps. Cały czas piszesz o tym,  że jesteś "tym gorszym " co to w ogóle za chore myślenie? To jakiś niezrozumiały kompleks ktory dosłownie wylewa sie z ciebie. Już samo to podejście pokazuje że z tobą jest coś mocno nie tak,  żadna dojrzała, normalna kobieta nie myśli takimi kategoriami że jej drugi czy trzeci partner jest jakiś gorszy. To pokazuje tylko jak bardzo nie znasz kobiet i jak bardzo nie masz pojęcia o tym co znaczy być z kimś i tworzyć związek...

24

Odp: Pytanie o sens związku
display napisał/a:
Spokoloko napisał/a:
display napisał/a:

Jesteś niepoważny i zakompleksiony,  daj dziewczynie spokój niech znajdzie normalnego faceta a nie frustrata który będzie wylewał na nią swoje żale za to, że śmiała uprawiać seks ze swoim ówczesnym chłopakiem.

Najpierw zapisz się do psychiatry i wylecz a potem bierz za kobiety

Sekunda momencik w którym miejscu wylewam na nią żale?
Pod pojęciem normalnego faceta rozumiesz takiego, który przeorał pół miasta.
Jak wiadomo zdrowie się nie liczy tak samo jak nie istnieją choroby weneryczne.
Nie rozumiem tego ataku.


To zrozum. To jest chore że masz problem z tym, że dziewczyna uprawiała seks ze swoim chłopakiem z którym była 2 lata. Co może miała czekać na ciebie? Wtf? W ogóle nie rozumiem twojego toku rozumowania? Czego ty oczekujesz od kobiet? Że będą dziewicami do ślubu? Przeciętny wiek inicjacj seksualnej to jakieś okolo 16 lat więc czego się spodziewałeś?

A żali może jeszcze nie wylewasz ale widać po Tobie ze jak z nią będziesz to z czasem frustracja będzie rosła i zacznie się to na niej odbijać.  Dojrzali ludzie nie mają problemu z tym, że ich partner/partnerka był wcześniej w związku i uprawiał seks.  To normalna kolej rzeczy tylko dla ciebie jest to niezrozumiałe.

Ps. Cały czas piszesz o tym,  że jesteś "tym gorszym " co to w ogóle za chore myślenie? To jakiś niezrozumiały kompleks ktory dosłownie wylewa sie z ciebie. Już samo to podejście pokazuje że z tobą jest coś mocno nie tak,  żadna dojrzała, normalna kobieta nie myśli takimi kategoriami że jej drugi czy trzeci partner jest jakiś gorszy. To pokazuje tylko jak bardzo nie znasz kobiet i jak bardzo nie masz pojęcia o tym co znaczy być z kimś i tworzyć związek...

To jest pewnie ten sam troll co twierdzi "ze jak kobieta nie jest dziewica to jest latwa"

25

Odp: Pytanie o sens związku
Shinigami napisał/a:

Pewnie nie powinienem w ogóle udzielać się w takim temacie ale coś napiszę. Autorze absolutnie nie przejmuj się postami typu "jesteś niedojrzały" albo "zakompleksiony" tylko po prostu spróbuj z nią porozmawiać i powiedzieć wprost, że cię to martwi. Wartościowa osoba zrozumie, że ktoś może mieć takie zmartwienia i nie będzie jej to przeszkadzać, a jeśli będzie to znaczy, że kiepsko trafiłeś i lepiej się ewakuować bo szkoda na nią czasu. Autorze będąc na forum jak i ogólnie w internecie niestety będziesz musiał się przyzwyczaić, że facet chcący dziewicy lub nie mający żadnego doświadczenia w kwestiach związkowo-seksualnych będzie traktowany jak najgorszy przestępca i to nie tylko przez kobiety ale też przez wielu mężczyzn. Moja rada, nie rezygnuj z dziewczyny tylko z takiego powodu bo masz szansę o jakiej wielu może tylko pomarzyć, spróbuj z nią porozmawiać i razem znajdźcie rozwiązanie.

Dziękuje bardzo za taką odpowiedz, gdyby wszystkie były takie na wszelkich forach to byłoby pięknie wink
Oczywiście jesteśmy traktowani jak trendowaci, bo jakim prawem ktoś może mieć jakiekolwiek wartości.
To facet ma wszystkie odrzucać rezygnować, bo jeśli tego nie zrobi to nara big_smile Hah
Tym bardziej ja młodej nie wyzywałem nie twierdze tez, że jest „łatwa”
Każdy miał lub ma jakieś wzloty i upadki, złe decyzje etc.
Ja również takie podejmowałem i potrafię się przyznać do tego.
Z tego tez powodu jestem tutaj zadaje konkretne pytanie, bo szukam różnych merytorycznych opinii.
Po prostu zależy mi na moim słoneczku i tyle.
Ludzie są różni w końcu gdyby było inaczej to byłoby nudno i nikt by na nikim nie zarabiał.
Jedyne co jest niezrozumiałe to natychmiastowy atak i inwektywy totalnie bez jakichkolwiek podstaw.
Co dziś wyszło po rozmowie z malutką zaraz postaram się opisać.

26

Odp: Pytanie o sens związku

Dobra  czyli widać że troll.

27

Odp: Pytanie o sens związku
Shinigami napisał/a:

Pewnie nie powinienem w ogóle udzielać się w takim temacie ale coś napiszę. Autorze absolutnie nie przejmuj się postami typu "jesteś niedojrzały" albo "zakompleksiony" tylko po prostu spróbuj z nią porozmawiać i powiedzieć wprost, że cię to martwi. Wartościowa osoba zrozumie, że ktoś może mieć takie zmartwienia i nie będzie jej to przeszkadzać, a jeśli będzie to znaczy, że kiepsko trafiłeś i lepiej się ewakuować bo szkoda na nią czasu. Autorze będąc na forum jak i ogólnie w internecie niestety będziesz musiał się przyzwyczaić, że facet chcący dziewicy lub nie mający żadnego doświadczenia w kwestiach związkowo-seksualnych będzie traktowany jak najgorszy przestępca i to nie tylko przez kobiety ale też przez wielu mężczyzn. Moja rada, nie rezygnuj z dziewczyny tylko z takiego powodu bo masz szansę o jakiej wielu może tylko pomarzyć, spróbuj z nią porozmawiać i razem znajdźcie rozwiązanie.

Bo fejk. Temat do potrollowania.

Tu nikt nie ma z brakiem doświadczenia lub preferencjami. Tu jest zwalanie na innych własnych kompleksów.

28

Odp: Pytanie o sens związku
Jack Sparrow napisał/a:

Bo fejk. Temat do potrollowania.

Tu nikt nie ma z brakiem doświadczenia lub preferencjami. Tu jest zwalanie na innych własnych kompleksów.

Tu nazywasz to kompleksami, a ja problemem. Będąc w związku problemy dotyczące obu osób rozwiązuje się wspólnie i to doradziłem autorowi. Tym bardziej, że jak już pisałem ma szansę o jakiej wielu może tylko pomarzyć i nie powinien się poddawać.

29

Odp: Pytanie o sens związku

Kompleksy to takie duże problemy. Skoro problem urasta to do rangi, aby zakładać wątek na forum, to jest kompleksem. A tu jest cedowanie własnych kompleksów na innych i ubieranie tego pod płaszczykiem "posiadania wartości". On nie posiada wartości. On się boi słabo wypaść w porównaniu do innych facetów. To jest strach. A jej decyzję o rozpoczęciu współżycia z kimś innym niż on porównuje do 'błędu', bo każdy ma 'wzloty i upadki'.

Seks jest czymś normalnym. Zwłaszcza w związku.

30

Odp: Pytanie o sens związku
display napisał/a:

Dobra  czyli widać że troll.

Jak uważasz super, ze pewne osoby uważają inaczej wink

31

Odp: Pytanie o sens związku
Jack Sparrow napisał/a:

A jej decyzję o rozpoczęciu współżycia z kimś innym niż on porównuje do 'błędu', bo każdy ma 'wzloty i upadki'.

Seks jest czymś normalnym. Zwłaszcza w związku.

Amen

32

Odp: Pytanie o sens związku
Shinigami napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Bo fejk. Temat do potrollowania.

Tu nikt nie ma z brakiem doświadczenia lub preferencjami. Tu jest zwalanie na innych własnych kompleksów.

Tu nazywasz to kompleksami, a ja problemem. Będąc w związku problemy dotyczące obu osób rozwiązuje się wspólnie i to doradziłem autorowi. Tym bardziej, że jak już pisałem ma szansę o jakiej wielu może tylko pomarzyć i nie powinien się poddawać.

Pogadaliśmy wczoraj szczerze powiedziałem co i jak się ma.
Stwierdziła że chce mi powiedzieć jak to było, żeby nie było niejasności.
Technicznie niby byli w związku niespełna 2 lata, ale w sumie pierwszy rok był czysty bez takich nazwijmy to pełnych zbliżeń, bo ona jeszcze nie chciała itd
W ciągu tego niecałego drugiego roku jak to sama powiedziała mogłaby zliczyć te „zbliżenia” na palcach jednej dłoni, bo tamten zaczął wyjeżdżać za granice zjeżdżał co miesiąc a przy końcu związku prawie co dwa.
Stwierdziła ze rozumie moje położenie, ze nie jest w stanie tego cofnąć, ale pomoże mi z tym tematem.
Ja podobno jestem najważniejszy i jak po przepracowaniu tego problemu dojdzie do „zbliżenia” to chce ten moment uznać za pierwszy raz.
Nawet wspomniała, że jeśli będę chciał to możemy pójść nawet wspólnie do specjalisty.
Na końcu cisnęlo mi się pytanie do niej czy może zrobić badania, ale jak wspomniała iż nie wyobraża sobie zabawy w takie kwestie bez zabezpieczeń z gościem, który nie jest jej mężem to odpuściłem.
Dlatego zamierzam to jakoś przeskoczyć ogarnąć ten temat.

33

Odp: Pytanie o sens związku

Ja podobno jestem najważniejszy i jak po przepracowaniu tego problemu dojdzie do „zbliżenia” to chce ten moment uznać za pierwszy raz.

A shit. A w tej bajce to są jakieś smoki, poza tym byłym, co był, ale go trochę jakby nie było?

34 Ostatnio edytowany przez Shinigami (2023-09-13 22:05:16)

Odp: Pytanie o sens związku
Spokoloko napisał/a:

Pogadaliśmy wczoraj szczerze powiedziałem co i jak się ma.
Stwierdziła że chce mi powiedzieć jak to było, żeby nie było niejasności.
Technicznie niby byli w związku niespełna 2 lata, ale w sumie pierwszy rok był czysty bez takich nazwijmy to pełnych zbliżeń, bo ona jeszcze nie chciała itd
W ciągu tego niecałego drugiego roku jak to sama powiedziała mogłaby zliczyć te „zbliżenia” na palcach jednej dłoni, bo tamten zaczął wyjeżdżać za granice zjeżdżał co miesiąc a przy końcu związku prawie co dwa.
Stwierdziła ze rozumie moje położenie, ze nie jest w stanie tego cofnąć, ale pomoże mi z tym tematem.
Ja podobno jestem najważniejszy i jak po przepracowaniu tego problemu dojdzie do „zbliżenia” to chce ten moment uznać za pierwszy raz.
Nawet wspomniała, że jeśli będę chciał to możemy pójść nawet wspólnie do specjalisty.
Na końcu cisnęlo mi się pytanie do niej czy może zrobić badania, ale jak wspomniała iż nie wyobraża sobie zabawy w takie kwestie bez zabezpieczeń z gościem, który nie jest jej mężem to odpuściłem.
Dlatego zamierzam to jakoś przeskoczyć ogarnąć ten temat.

1. Jeśli ona jest z tobą szczera to trafiłeś na super dziewczynę i mega ci zazdroszczę. Jeśli to wszystko co powiedziała jest prawdą to na prawdę trafiłeś na rzadki w dzisiejszych czasach okaz, zrozumienie takiego problemu i wyrażenie chęci pomocy z jej strony, a nawet wspólne pójście do specjalisty to wskazuje, że to na prawdę świetna dziewczyna. O taką warto walczyć i nie dać jej odejść.

2. Możliwe, że jednak nie była szczera i powiedziała to wszystko by cię tylko uspokoić i wyciszyć temat, byś dał spokój. W takiej sytuacji prędzej czy później i tak coś się posypie.

Rada ode mnie, rób wszystko by było jak najlepiej ale zachowaj pewną ostrożność, nie wierz w absolutnie każde jej słowo jeśli będziesz miał wrażenie, że brzmi zbyt pięknie. Jednak lepiej nie ciśnij jej bardziej o tą sprawę tylko skorzystaj z jej pomocy i razem to przepracujcie. Jeśli uda się przepracować ten problem i wszystko będzie zmierzało w dobrym kierunku to patrz punkt 1. Jeśli się nie uda lub nie będzie zmierzało w dobrym kierunku to patrz punkt 2. I pamiętaj, że to rada od gościa starszego od ciebie i nie mającego żadnego doświadczenia w kwestiach związkowych więc nie traktuj tego posta jako prawdę absolutną bo mogę się kompletnie mylić. Piszę to wszystko bo masz szansę jakiej ja nigdy nie miałem i nie chciałbym byś podzielił mój los, nikt nie powinien.

35

Odp: Pytanie o sens związku
Shinigami napisał/a:
Spokoloko napisał/a:

Pogadaliśmy wczoraj szczerze powiedziałem co i jak się ma.
Stwierdziła że chce mi powiedzieć jak to było, żeby nie było niejasności.
Technicznie niby byli w związku niespełna 2 lata, ale w sumie pierwszy rok był czysty bez takich nazwijmy to pełnych zbliżeń, bo ona jeszcze nie chciała itd
W ciągu tego niecałego drugiego roku jak to sama powiedziała mogłaby zliczyć te „zbliżenia” na palcach jednej dłoni, bo tamten zaczął wyjeżdżać za granice zjeżdżał co miesiąc a przy końcu związku prawie co dwa.
Stwierdziła ze rozumie moje położenie, ze nie jest w stanie tego cofnąć, ale pomoże mi z tym tematem.
Ja podobno jestem najważniejszy i jak po przepracowaniu tego problemu dojdzie do „zbliżenia” to chce ten moment uznać za pierwszy raz.
Nawet wspomniała, że jeśli będę chciał to możemy pójść nawet wspólnie do specjalisty.
Na końcu cisnęlo mi się pytanie do niej czy może zrobić badania, ale jak wspomniała iż nie wyobraża sobie zabawy w takie kwestie bez zabezpieczeń z gościem, który nie jest jej mężem to odpuściłem.
Dlatego zamierzam to jakoś przeskoczyć ogarnąć ten temat.

1. Jeśli ona jest z tobą szczera to trafiłeś na super dziewczynę i mega ci zazdroszczę. Jeśli to wszystko co powiedziała jest prawdą to na prawdę trafiłeś na rzadki w dzisiejszych czasach okaz, zrozumienie takiego problemu i wyrażenie chęci pomocy z jej strony, a nawet wspólne pójście do specjalisty to wskazuje, że to na prawdę świetna dziewczyna. O taką warto walczyć i nie dać jej odejść.

2. Możliwe, że jednak nie była szczera i powiedziała to wszystko by cię tylko uspokoić i wyciszyć temat, byś dał spokój. W takiej sytuacji prędzej czy później i tak coś się posypie.

Rada ode mnie, rób wszystko by było jak najlepiej ale zachowaj pewną ostrożność, nie wierz w absolutnie każde jej słowo jeśli będziesz miał wrażenie, że brzmi zbyt pięknie. Jednak lepiej nie ciśnij jej bardziej o tą sprawę tylko skorzystaj z jej pomocy i razem to przepracujcie. Jeśli uda się przepracować ten problem i wszystko będzie zmierzało w dobrym kierunku to patrz punkt 1. Jeśli się nie uda lub nie będzie zmierzało w dobrym kierunku to patrz punkt 2. I pamiętaj, że to rada od gościa starszego od ciebie i nie mającego żadnego doświadczenia w kwestiach związkowych więc nie traktuj tego posta jako prawdę absolutną bo mogę się kompletnie mylić. Piszę to wszystko bo masz szansę jakiej ja nigdy nie miałem i nie chciałbym byś podzielił mój los, nikt nie powinien.

Masz racje chłopie, sam się nie spodziewałem takiej reakcji i szczerze mówiąc kamień z serca.
Po prostu uśmiechnęła się tak genialnie jak zawsze przytula poczułem zapach tych genialnych włosów i tylko powiedziała, że to przepracujemy.
Tak tak patrząc po poprzednich doświadczeniach będę obserwował, ale nie zamierzam odpuścić tematu.
Każda minuta z nią to sama radość pełen wachlarz tematów o furkach masa uśmiechu radość no po prostu wink

36

Odp: Pytanie o sens związku
Shinigami napisał/a:

1. Jeśli ona jest z tobą szczera to trafiłeś na super dziewczynę i mega ci zazdroszczę. Jeśli to wszystko co powiedziała jest prawdą to na prawdę trafiłeś na rzadki w dzisiejszych czasach okaz, zrozumienie takiego problemu i wyrażenie chęci pomocy z jej strony, a nawet wspólne pójście do specjalisty to wskazuje, że to na prawdę świetna dziewczyna. O taką warto walczyć i nie dać jej odejść.

Nie jest szczera. Powiedziała jedynie to, co typ chciał usłyszeć. O ile to prawda, w co bardzo mocno wątpię.


2. Możliwe, że jednak nie była szczera i powiedziała to wszystko by cię tylko uspokoić i wyciszyć temat, byś dał spokój. W takiej sytuacji prędzej czy później i tak coś się posypie.

Otóż to.

Rada ode mnie, rób wszystko by było jak najlepiej ale zachowaj pewną ostrożność, nie wierz w absolutnie każde jej słowo jeśli będziesz miał wrażenie, że brzmi zbyt pięknie. Jednak lepiej nie ciśnij jej bardziej o tą sprawę tylko skorzystaj z jej pomocy i razem to przepracujcie. Jeśli uda się przepracować ten problem i wszystko będzie zmierzało w dobrym kierunku to patrz punkt 1. Jeśli się nie uda lub nie będzie zmierzało w dobrym kierunku to patrz punkt 2. I pamiętaj, że to rada od gościa starszego od ciebie i nie mającego żadnego doświadczenia w kwestiach związkowych więc nie traktuj tego posta jako prawdę absolutną bo mogę się kompletnie mylić. Piszę to wszystko bo masz szansę jakiej ja nigdy nie miałem i nie chciałbym byś podzielił mój los, nikt nie powinien.

Problem to ma on. Nie ona.

37

Odp: Pytanie o sens związku
Jack Sparrow napisał/a:
Shinigami napisał/a:

1. Jeśli ona jest z tobą szczera to trafiłeś na super dziewczynę i mega ci zazdroszczę. Jeśli to wszystko co powiedziała jest prawdą to na prawdę trafiłeś na rzadki w dzisiejszych czasach okaz, zrozumienie takiego problemu i wyrażenie chęci pomocy z jej strony, a nawet wspólne pójście do specjalisty to wskazuje, że to na prawdę świetna dziewczyna. O taką warto walczyć i nie dać jej odejść.

Nie jest szczera. Powiedziała jedynie to, co typ chciał usłyszeć. O ile to prawda, w co bardzo mocno wątpię.


2. Możliwe, że jednak nie była szczera i powiedziała to wszystko by cię tylko uspokoić i wyciszyć temat, byś dał spokój. W takiej sytuacji prędzej czy później i tak coś się posypie.

Otóż to.

Rada ode mnie, rób wszystko by było jak najlepiej ale zachowaj pewną ostrożność, nie wierz w absolutnie każde jej słowo jeśli będziesz miał wrażenie, że brzmi zbyt pięknie. Jednak lepiej nie ciśnij jej bardziej o tą sprawę tylko skorzystaj z jej pomocy i razem to przepracujcie. Jeśli uda się przepracować ten problem i wszystko będzie zmierzało w dobrym kierunku to patrz punkt 1. Jeśli się nie uda lub nie będzie zmierzało w dobrym kierunku to patrz punkt 2. I pamiętaj, że to rada od gościa starszego od ciebie i nie mającego żadnego doświadczenia w kwestiach związkowych więc nie traktuj tego posta jako prawdę absolutną bo mogę się kompletnie mylić. Piszę to wszystko bo masz szansę jakiej ja nigdy nie miałem i nie chciałbym byś podzielił mój los, nikt nie powinien.

Problem to ma on. Nie ona.

Ale Ty lubisz przysrywać. Taką masz pasję czy to tylko z nudów?

38

Odp: Pytanie o sens związku
Spokoloko napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:
Shinigami napisał/a:

1. Jeśli ona jest z tobą szczera to trafiłeś na super dziewczynę i mega ci zazdroszczę. Jeśli to wszystko co powiedziała jest prawdą to na prawdę trafiłeś na rzadki w dzisiejszych czasach okaz, zrozumienie takiego problemu i wyrażenie chęci pomocy z jej strony, a nawet wspólne pójście do specjalisty to wskazuje, że to na prawdę świetna dziewczyna. O taką warto walczyć i nie dać jej odejść.

Nie jest szczera. Powiedziała jedynie to, co typ chciał usłyszeć. O ile to prawda, w co bardzo mocno wątpię.


2. Możliwe, że jednak nie była szczera i powiedziała to wszystko by cię tylko uspokoić i wyciszyć temat, byś dał spokój. W takiej sytuacji prędzej czy później i tak coś się posypie.

Otóż to.

Rada ode mnie, rób wszystko by było jak najlepiej ale zachowaj pewną ostrożność, nie wierz w absolutnie każde jej słowo jeśli będziesz miał wrażenie, że brzmi zbyt pięknie. Jednak lepiej nie ciśnij jej bardziej o tą sprawę tylko skorzystaj z jej pomocy i razem to przepracujcie. Jeśli uda się przepracować ten problem i wszystko będzie zmierzało w dobrym kierunku to patrz punkt 1. Jeśli się nie uda lub nie będzie zmierzało w dobrym kierunku to patrz punkt 2. I pamiętaj, że to rada od gościa starszego od ciebie i nie mającego żadnego doświadczenia w kwestiach związkowych więc nie traktuj tego posta jako prawdę absolutną bo mogę się kompletnie mylić. Piszę to wszystko bo masz szansę jakiej ja nigdy nie miałem i nie chciałbym byś podzielił mój los, nikt nie powinien.

Problem to ma on. Nie ona.

Ale Ty lubisz przysrywać. Taką masz pasję czy to tylko z nudów?

Jestem ciekaw czy z taką radością miłością i uśmiechem na twarzy chciałbyś się babrać w różnych wydzielinach obcych typów niezależnie czy dziewczyna miała jednego czy większą ilość „partnerów” nie ważne czy miała stosunki w 10 gumkach na raz czy bez.
Podobno facet ma być łowcą a nie sępem.

39

Odp: Pytanie o sens związku
Spokoloko napisał/a:
Spokoloko napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Nie jest szczera. Powiedziała jedynie to, co typ chciał usłyszeć. O ile to prawda, w co bardzo mocno wątpię.




Otóż to.



Problem to ma on. Nie ona.

Ale Ty lubisz przysrywać. Taką masz pasję czy to tylko z nudów?

Jestem ciekaw czy z taką radością miłością i uśmiechem na twarzy chciałbyś się babrać w różnych wydzielinach obcych typów niezależnie czy dziewczyna miała jednego czy większą ilość „partnerów” nie ważne czy miała stosunki w 10 gumkach na raz czy bez.
Podobno facet ma być łowcą a nie sępem.

W jakich wydzielinach?!!! Co ty za farmazony bredzisz? Co ty myslisz, ze kobiety sie nie myja... ja nie moge co za ludz

40

Odp: Pytanie o sens związku
JuliaUK33 napisał/a:
Spokoloko napisał/a:
Spokoloko napisał/a:

Ale Ty lubisz przysrywać. Taką masz pasję czy to tylko z nudów?

Jestem ciekaw czy z taką radością miłością i uśmiechem na twarzy chciałbyś się babrać w różnych wydzielinach obcych typów niezależnie czy dziewczyna miała jednego czy większą ilość „partnerów” nie ważne czy miała stosunki w 10 gumkach na raz czy bez.
Podobno facet ma być łowcą a nie sępem.

W jakich wydzielinach?!!! Co ty za farmazony bredzisz? Co ty myslisz, ze kobiety sie nie myja... ja nie moge co za ludz

Nigdy nic nie wiadomo.

41

Odp: Pytanie o sens związku
Spokoloko napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
Spokoloko napisał/a:

Jestem ciekaw czy z taką radością miłością i uśmiechem na twarzy chciałbyś się babrać w różnych wydzielinach obcych typów niezależnie czy dziewczyna miała jednego czy większą ilość „partnerów” nie ważne czy miała stosunki w 10 gumkach na raz czy bez.
Podobno facet ma być łowcą a nie sępem.

W jakich wydzielinach?!!! Co ty za farmazony bredzisz? Co ty myslisz, ze kobiety sie nie myja... ja nie moge co za ludz

Nigdy nic nie wiadomo.

Wez mnie nie rozsmieszaj lepiej, tak lazi w tych wydzielinach od 2 lat,az muchy lataja obok tego smrodu

42

Odp: Pytanie o sens związku
JuliaUK33 napisał/a:
Spokoloko napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

W jakich wydzielinach?!!! Co ty za farmazony bredzisz? Co ty myslisz, ze kobiety sie nie myja... ja nie moge co za ludz

Nigdy nic nie wiadomo.

Wez mnie nie rozsmieszaj lepiej, tak lazi w tych wydzielinach od 2 lat,az muchy lataja obok tego smrodu

Co z tego, że w gumie czy nawet w kilku jednocześnie. Liczy się fakt

43

Odp: Pytanie o sens związku
Spokoloko napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
Spokoloko napisał/a:

Nigdy nic nie wiadomo.

Wez mnie nie rozsmieszaj lepiej, tak lazi w tych wydzielinach od 2 lat,az muchy lataja obok tego smrodu

Co z tego, że w gumie czy nawet w kilku jednocześnie. Liczy się fakt

Ale to dlaczego sobie nie wziales dziewicy, tylko teraz bedziesz majaczyl "ze twoja dziewczyna miala przed toba innego i uprawiala z nim.seks" ?

44

Odp: Pytanie o sens związku
JuliaUK33 napisał/a:
Spokoloko napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Wez mnie nie rozsmieszaj lepiej, tak lazi w tych wydzielinach od 2 lat,az muchy lataja obok tego smrodu

Co z tego, że w gumie czy nawet w kilku jednocześnie. Liczy się fakt

Ale to dlaczego sobie nie wziales dziewicy, tylko teraz bedziesz majaczyl "ze twoja dziewczyna miala przed toba innego i uprawiala z nim.seks" ?

Dlatego ze cholernie mi zależy ona jest niepowtarzalna inna.
Mnie również irytuje to że mam taki „problem”
Inni na takie kwestie leją, ale coz nie wszyscy są tacy sami.

45

Odp: Pytanie o sens związku
Spokoloko napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
Spokoloko napisał/a:

Co z tego, że w gumie czy nawet w kilku jednocześnie. Liczy się fakt

Ale to dlaczego sobie nie wziales dziewicy, tylko teraz bedziesz majaczyl "ze twoja dziewczyna miala przed toba innego i uprawiala z nim.seks" ?

Dlatego ze cholernie mi zależy ona jest niepowtarzalna inna.
Mnie również irytuje to że mam taki „problem”
Inni na takie kwestie leją, ale coz nie wszyscy są tacy sami.

To idz z tym do psychologa, bo to nie jest normalne

46

Odp: Pytanie o sens związku
JuliaUK33 napisał/a:
Spokoloko napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Ale to dlaczego sobie nie wziales dziewicy, tylko teraz bedziesz majaczyl "ze twoja dziewczyna miala przed toba innego i uprawiala z nim.seks" ?

Dlatego ze cholernie mi zależy ona jest niepowtarzalna inna.
Mnie również irytuje to że mam taki „problem”
Inni na takie kwestie leją, ale coz nie wszyscy są tacy sami.

To idz z tym do psychologa, bo to nie jest normalne

A Ty nie chciałabyś badań na choroby mając wiedzę, że Twój „obecny” spał z jedną lub nie daj Boże kilkoma?

47

Odp: Pytanie o sens związku
Spokoloko napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
Spokoloko napisał/a:

Dlatego ze cholernie mi zależy ona jest niepowtarzalna inna.
Mnie również irytuje to że mam taki „problem”
Inni na takie kwestie leją, ale coz nie wszyscy są tacy sami.

To idz z tym do psychologa, bo to nie jest normalne

A Ty nie chciałabyś badań na choroby mając wiedzę, że Twój „obecny” spał z jedną lub nie daj Boże kilkoma?

Badania to rozumiem. Natomiast czy jak wszystkie wyniki wyjda negatywne to czy nadal bedzie ci przeszkadzac, ze twoja dziewczyna uprawia seks z poprzednim facetem to druga sprawa

48

Odp: Pytanie o sens związku
JuliaUK33 napisał/a:
Spokoloko napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

To idz z tym do psychologa, bo to nie jest normalne

A Ty nie chciałabyś badań na choroby mając wiedzę, że Twój „obecny” spał z jedną lub nie daj Boże kilkoma?

Badania to rozumiem. Natomiast czy jak wszystkie wyniki wyjda negatywne to czy nadal bedzie ci przeszkadzac, ze twoja dziewczyna uprawia seks z poprzednim facetem to druga sprawa

Obawiam się że nadal trochę by mnie to obrzydzalo.
Sam nie wiem, sama ta świadomość zbiera na wymioty.

49

Odp: Pytanie o sens związku
Spokoloko napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
Spokoloko napisał/a:

A Ty nie chciałabyś badań na choroby mając wiedzę, że Twój „obecny” spał z jedną lub nie daj Boże kilkoma?

Badania to rozumiem. Natomiast czy jak wszystkie wyniki wyjda negatywne to czy nadal bedzie ci przeszkadzac, ze twoja dziewczyna uprawia seks z poprzednim facetem to druga sprawa

Obawiam się że nadal trochę by mnie to obrzydzalo.
Sam nie wiem, sama ta świadomość zbiera na wymioty.

Jestes z dziewczyna ktora rzekomo kochasz,ale przy ktorej, gdyby mialo dojsc do stosunku zbiera ci sie na wymioty aha fajnie bylo milo, ale trolololo sie skonczylo

50

Odp: Pytanie o sens związku
JuliaUK33 napisał/a:
Spokoloko napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Badania to rozumiem. Natomiast czy jak wszystkie wyniki wyjda negatywne to czy nadal bedzie ci przeszkadzac, ze twoja dziewczyna uprawia seks z poprzednim facetem to druga sprawa

Obawiam się że nadal trochę by mnie to obrzydzalo.
Sam nie wiem, sama ta świadomość zbiera na wymioty.

Jestes z dziewczyna ktora rzekomo kochasz,ale przy ktorej, gdyby mialo dojsc do stosunku zbiera ci sie na wymioty aha fajnie bylo milo, ale trolololo sie skonczylo

Tobie by się nie zbierało wiedząc, że wacek twojego chłopa zapychał inną dziurę?
Takie to trochę niesmaczne.

51

Odp: Pytanie o sens związku
Spokoloko napisał/a:

Jestem ciekaw czy z taką radością miłością i uśmiechem na twarzy chciałbyś się babrać w różnych wydzielinach obcych typów niezależnie czy dziewczyna miała jednego czy większą ilość „partnerów” nie ważne czy miała stosunki w 10 gumkach na raz czy bez.
Podobno facet ma być łowcą a nie sępem.

Idź do specjalisty, bo masz coś z głową.

52

Odp: Pytanie o sens związku
Spokoloko napisał/a:

Witam,
Na wstępie chciałbym nadmienić, że jestem facetem i mam pewien problem.
Może uda się nawet na tym kobiecym forum uzyskać merytoryczną odpowiedz, może będziecie miały/mieli jakiś sensowny pomysł.
Temat przedstawia się następująco, poznałem pewną dziewczynę w zasadzie to przez dobrą znajomą.
W dużym skrócie anioł zarówno pod względem charakteru jak i urody.
Tak sobie „randkujemy” jakieś pół roku, któregoś pięknego razu wyszedł temat w sumie spontanicznie.
Chodziło o to, że była w niespełna 2 letnim związku z jakimś typem aż do momentu, kiedy „zabrał” za jej znajomą.
Rozumiecie na pewno, że skoro był 2 letni związek to i pewnie był seks.
I tutaj pojawia się nazwijmy to pewien problem.
Oczywiście analizowałem to na wiele możliwych sposobów,rozumiem również oczywiście, że nie wszyscy czekają do ślubu.
Denerwuje mnie to w sobie, że nie potrafię przeskoczyć niby błahego problemu mając na względzie tyle „plusów” danej dziewczyny.
Oczywiście można pójść do specjalisty tylko z drugiej strony jak jej to wytłumaczyć.
W najgorszym razie odejdę, bo jeżeli miałoby to tak wyglądać to tez po co ma się dziewczyna męczyć.
Sam już nie wiem


Nie wszyscy czekają z tymi sprawami  do ślubu ale jednak są ludzie którzy jeszcze się na to decydują.

Ja na Twoim miejscu porozmawiałabym z dziewczyną o swoich odczuciach i wątpliwościach,  bo wszystko zależy od tego jak ona to odbiera (swoją przeszłość ) .Jeśli była w poważnym związku i z jakiś względów ta relacja się rozpadła to fakt że doszło do zbliżenia nie przekreśla tego że to może być wartościowa i dobra dziewczyna z którą razem stworzycie coś fajnego. Znasz ją i wiesz jaka jest ,seksualność to część osobowości człowieka jednak człowiek nie składa się tylko z seksualność. Chyba że  wyniku tej rozmowy laska będzie uważać Cię za zakompleksionego chorego typa ,który wymyśla problemy z d*upy to wiadomo że wtedy powinieneś ją definitywnie  olać . I z całą pewnością specjalista nie jest Ci do niczego potrzebny, bo niby do czego? Masz prawo do swoich oczekiwań /wyobrażeń co do potencjalnej partnerki. Możesz mieć inne spojrzenie na relacje damsko-męskie ,inne wartość i sposób na życie .Najważniejsze tutaj jest Twoje zdanie a nie opinia otoczenia na Twój temat. Pozdrawiam.

53

Odp: Pytanie o sens związku
Spokoloko napisał/a:

Witam,
Na wstępie chciałbym nadmienić, że jestem facetem i mam pewien problem.
Może uda się nawet na tym kobiecym forum uzyskać merytoryczną odpowiedz, może będziecie miały/mieli jakiś sensowny pomysł.
Temat przedstawia się następująco, poznałem pewną dziewczynę w zasadzie to przez dobrą znajomą.
W dużym skrócie anioł zarówno pod względem charakteru jak i urody.
Tak sobie „randkujemy” jakieś pół roku, któregoś pięknego razu wyszedł temat w sumie spontanicznie.
Chodziło o to, że była w niespełna 2 letnim związku z jakimś typem aż do momentu, kiedy „zabrał” za jej znajomą.
Rozumiecie na pewno, że skoro był 2 letni związek to i pewnie był seks.
I tutaj pojawia się nazwijmy to pewien problem.
Oczywiście analizowałem to na wiele możliwych sposobów,rozumiem również oczywiście, że nie wszyscy czekają do ślubu.
Denerwuje mnie to w sobie, że nie potrafię przeskoczyć niby błahego problemu mając na względzie tyle „plusów” danej dziewczyny.
Oczywiście można pójść do specjalisty tylko z drugiej strony jak jej to wytłumaczyć.
W najgorszym razie odejdę, bo jeżeli miałoby to tak wyglądać to tez po co ma się dziewczyna męczyć.
Sam już nie wiem

Masz z tym ewidentnie problem, nic jej nie mow, daj jej spokoj, poszukaj sobie dziewicy albo idz do specjalisty.

54

Odp: Pytanie o sens związku
wieka napisał/a:
Spokoloko napisał/a:
wieka napisał/a:

Jesteś niedojrzały do tego związku, dlatego odpuść.

W tym rzecz, że nie chciałbym tego robić.
Specjalista jakiś? Przepracowanie tematu może?
Szczera rozmowa z młodą?

Na pewno szczera rozmowa rozwiąże Twój problem.


Nie rozwiaze, chlopak ma problem, ze nie bedziej jej pierwszym, co szczera rozmowa moze pomoc, przeciez ona go nie oklamie. Specjalista, jak najbardziej albo przeanalizowanie tego "problemu" logicznie po swojemu.
Jednak w jego przypadku cos czuje, ze chlopak musi szukac dziewicy.

Jest jeszcze jedna opcja, ze pewnie chlopak ma obawy czy podola, bo nie uprawial wczesniej sexu. Byc moze problem sie rozwiaze jak dziewczynie sie spodoba...

55

Odp: Pytanie o sens związku

Nawet dziewica, która nie widziała na oczy faceta nie rozwiąże tego problemu. Bo problemem są kompleksy autora, a nie fakt, że dorośli ludzie mają jakąś tam przeszłość, również seksualną.

56

Odp: Pytanie o sens związku
Dracarys napisał/a:

Nawet dziewica, która nie widziała na oczy faceta nie rozwiąże tego problemu. Bo problemem są kompleksy autora, a nie fakt, że dorośli ludzie mają jakąś tam przeszłość, również seksualną.

Dokładnie. Jak tylko rozpocznie współżycie z dziewicą i nie daj buk jej coś nie podpasuje, to będzie ją obarczał winą od razu. A jak się spodoba, to będzie strzelał zazdrością za każdym razem jak pogada z jakimś kolesiem. Bo w głowie będą mu się roić scenariusze, jak to ona z chęcią by na innego wskoczyła. Przecież takich historii nawet tutaj na forum było niemało.

57

Odp: Pytanie o sens związku
Jack Sparrow napisał/a:
Spokoloko napisał/a:

Jestem ciekaw czy z taką radością miłością i uśmiechem na twarzy chciałbyś się babrać w różnych wydzielinach obcych typów niezależnie czy dziewczyna miała jednego czy większą ilość „partnerów” nie ważne czy miała stosunki w 10 gumkach na raz czy bez.
Podobno facet ma być łowcą a nie sępem.

Idź do specjalisty, bo masz coś z głową.

Zgadza się tak zrobię, ale widzę że jednak jest dużo chłopów dla których własna godnosc nic nie znaczy.

58

Odp: Pytanie o sens związku
Natashaa21 napisał/a:
Spokoloko napisał/a:

Witam,
Na wstępie chciałbym nadmienić, że jestem facetem i mam pewien problem.
Może uda się nawet na tym kobiecym forum uzyskać merytoryczną odpowiedz, może będziecie miały/mieli jakiś sensowny pomysł.
Temat przedstawia się następująco, poznałem pewną dziewczynę w zasadzie to przez dobrą znajomą.
W dużym skrócie anioł zarówno pod względem charakteru jak i urody.
Tak sobie „randkujemy” jakieś pół roku, któregoś pięknego razu wyszedł temat w sumie spontanicznie.
Chodziło o to, że była w niespełna 2 letnim związku z jakimś typem aż do momentu, kiedy „zabrał” za jej znajomą.
Rozumiecie na pewno, że skoro był 2 letni związek to i pewnie był seks.
I tutaj pojawia się nazwijmy to pewien problem.
Oczywiście analizowałem to na wiele możliwych sposobów,rozumiem również oczywiście, że nie wszyscy czekają do ślubu.
Denerwuje mnie to w sobie, że nie potrafię przeskoczyć niby błahego problemu mając na względzie tyle „plusów” danej dziewczyny.
Oczywiście można pójść do specjalisty tylko z drugiej strony jak jej to wytłumaczyć.
W najgorszym razie odejdę, bo jeżeli miałoby to tak wyglądać to tez po co ma się dziewczyna męczyć.
Sam już nie wiem


Nie wszyscy czekają z tymi sprawami  do ślubu ale jednak są ludzie którzy jeszcze się na to decydują.

Ja na Twoim miejscu porozmawiałabym z dziewczyną o swoich odczuciach i wątpliwościach,  bo wszystko zależy od tego jak ona to odbiera (swoją przeszłość ) .Jeśli była w poważnym związku i z jakiś względów ta relacja się rozpadła to fakt że doszło do zbliżenia nie przekreśla tego że to może być wartościowa i dobra dziewczyna z którą razem stworzycie coś fajnego. Znasz ją i wiesz jaka jest ,seksualność to część osobowości człowieka jednak człowiek nie składa się tylko z seksualność. Chyba że  wyniku tej rozmowy laska będzie uważać Cię za zakompleksionego chorego typa ,który wymyśla problemy z d*upy to wiadomo że wtedy powinieneś ją definitywnie  olać . I z całą pewnością specjalista nie jest Ci do niczego potrzebny, bo niby do czego? Masz prawo do swoich oczekiwań /wyobrażeń co do potencjalnej partnerki. Możesz mieć inne spojrzenie na relacje damsko-męskie ,inne wartość i sposób na życie .Najważniejsze tutaj jest Twoje zdanie a nie opinia otoczenia na Twój temat. Pozdrawiam.

Super dziękuje za taką merytoryczną opinię tym bardziej bez inwektyw.
Tak będę szedł z tą kwestią do specjalisty, bo nie zamierzam tak tego zostawić.
Pewnie to nigdy nie da mi do końca cieszyć się z takiego „związku” ale jak wiadomo życie nie jest dla wszystkich sprawiedliwe.
Najczęściej idioci mają więcej szczęścia, ale do czasu.

59

Odp: Pytanie o sens związku
Gosiawie napisał/a:
wieka napisał/a:
Spokoloko napisał/a:

W tym rzecz, że nie chciałbym tego robić.
Specjalista jakiś? Przepracowanie tematu może?
Szczera rozmowa z młodą?

Na pewno szczera rozmowa rozwiąże Twój problem.


Nie rozwiaze, chlopak ma problem, ze nie bedziej jej pierwszym, co szczera rozmowa moze pomoc, przeciez ona go nie oklamie. Specjalista, jak najbardziej albo przeanalizowanie tego "problemu" logicznie po swojemu.
Jednak w jego przypadku cos czuje, ze chlopak musi szukac dziewicy.

Jest jeszcze jedna opcja, ze pewnie chlopak ma obawy czy podola, bo nie uprawial wczesniej sexu. Byc moze problem sie rozwiaze jak dziewczynie sie spodoba...

Z tą teorią, że nie podołam niestety się nie zgadzam.
Nigdy w tych kwestiach nie byłem egoistą jak 98% pseudo mężczyzn i liczyła się w pierwszej kolejności przyjemność dziewczyny.
To iż nie podjąłem pełnych stosunków wynikało nie z obaw a jedynie z szacunku.
Może jej się spodoba, jeśli zrobi wyniki i będzie chciała zostać….
A niech stracę …. big_smile

60

Odp: Pytanie o sens związku
Jack Sparrow napisał/a:
Dracarys napisał/a:

Nawet dziewica, która nie widziała na oczy faceta nie rozwiąże tego problemu. Bo problemem są kompleksy autora, a nie fakt, że dorośli ludzie mają jakąś tam przeszłość, również seksualną.

Dokładnie. Jak tylko rozpocznie współżycie z dziewicą i nie daj buk jej coś nie podpasuje, to będzie ją obarczał winą od razu. A jak się spodoba, to będzie strzelał zazdrością za każdym razem jak pogada z jakimś kolesiem. Bo w głowie będą mu się roić scenariusze, jak to ona z chęcią by na innego wskoczyła. Przecież takich historii nawet tutaj na forum było niemało.

Nigdy nikogo nie obarczyłem, jestem za wspólnym rozwiązywaniem problemów wink

61

Odp: Pytanie o sens związku
Spokoloko napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:
Spokoloko napisał/a:

Jestem ciekaw czy z taką radością miłością i uśmiechem na twarzy chciałbyś się babrać w różnych wydzielinach obcych typów niezależnie czy dziewczyna miała jednego czy większą ilość „partnerów” nie ważne czy miała stosunki w 10 gumkach na raz czy bez.
Podobno facet ma być łowcą a nie sępem.

Idź do specjalisty, bo masz coś z głową.

Zgadza się tak zrobię, ale widzę że jednak jest dużo chłopów dla których własna godnosc nic nie znaczy.

To nie jest godność. To są kompleksy i rozbuchane ego - a jedno i drugie się leczy.

62

Odp: Pytanie o sens związku
Spokoloko napisał/a:

Nigdy nikogo nie obarczyłem, jestem za wspólnym rozwiązywaniem problemów wink

Jak to nie? Przecież już pisałeś, ze to jej błąd życiowy, ze z kimś spała.

Ale to nie jest jej błąd. To jest twój kompleks.

63

Odp: Pytanie o sens związku
Jack Sparrow napisał/a:
Spokoloko napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Idź do specjalisty, bo masz coś z głową.

Zgadza się tak zrobię, ale widzę że jednak jest dużo chłopów dla których własna godnosc nic nie znaczy.

To nie jest godność. To są kompleksy i rozbuchane ego - a jedno i drugie się leczy.

A branie laski po więcej jak jednym „typie” jak nazwiesz?
Dobrocią serca?

64

Odp: Pytanie o sens związku
Jack Sparrow napisał/a:
Spokoloko napisał/a:

Nigdy nikogo nie obarczyłem, jestem za wspólnym rozwiązywaniem problemów wink

Jak to nie? Przecież już pisałeś, ze to jej błąd życiowy, ze z kimś spała.

Ale to nie jest jej błąd. To jest twój kompleks.

Napisałem to tutaj, jej tego nie wypominam i nie komentuje w ten sposób.

65

Odp: Pytanie o sens związku

Jack, skoro to, że ona z kimś wcześniej spała nie jest żadnym błędem, a jedynie kompleksem autora to co gdyby sytuacja była odwrotna? Kiedyś mi napisałeś, że brak doświadczenia to problem, szczególnie mając powyżej 25 lat. Powiedz czym się różni wymaganie autora by dziewczyna była dziewicą od twojego nazywania prawiczków osobami z problemem, w obu przypadkach to osobista opinia jednego człowieka?

Posty [ 1 do 65 z 102 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Pytanie o sens związku

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024