8Lcognitos napisał/a:Miesiąc temu po kolejnej kłótni rozstałem się z dziewczyną. Pomysł wyszedł z jej strony ja będąc jeszcze wkurzonym nie protestowałem.
Chciałem się z nią spotkać na żywo by o tym pogadać, ale nie zgodziła się ze względu na emocje. Po tygodniu do niej napisałem by z nią porozmawiać o tym, że możemy jeszcze wszystko naprawić itd. ona napisała, że nie jest gotowa na razie, możliwe że potem i ze się bardzo boi o to wszystko. Teraz przez ponad 3 tygodnie nie mamy kompletnie kontaktu
I tu moje pytanie czy pisać coś do niej, przypomnieć o sobie?
Nie. Uwierz, że ona po upływie 3 tygodni nie zapomniała o twoim istnieniu. Nie musisz jej o sobie przypominać.
8Lcognitos napisał/a:Czy raczej czekać aż ona uzna, że chce na pewno wrócić i napisze?
Również nie. Nie jesteś psem przywiązanym w lesie do drzewa, który czeka na powrót właściciela. Czeka z nadzieją w wiernym, psim sercu, zupełnie niezdolny do zrozumienia, że jeśli został porzucony, to tego powrotu może nie być. Twoje życie to nie poczekalnia, żebyś sobie je marnował czekaniem. Live your best life i tyle, a nie czekaj.
8Lcognitos napisał/a:i najważniejsze czy może być tak, ze mimo ze to ona zerwała może czekać aż ja coś znowu napisze i się jakoś postaram o nią?
Po raz trzeci nie. Przecież i pisałeś i deklarowałeś chęć starania się o nią - to było raptem kilkanaście dni temu, nie musisz jej o tym co chwilkę przypominać, bo ona o tym wie.
Nie rób żadnej z tych trzech rzeczy, chyba - że chcesz dać jej jasny, zrozumiały i oczywisty sygnał na to, że jesteś w pełni gotowy na to, żeby zostać jej orbiterem.
Jeśli tego nie chcesz, to po prostu zajmujesz się sobą, przepracowaniem zakończenia związku i swoim życiem.