netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Nie wiem co mam zrobić

12 odpowiedzi1 623 wyświetleniazałożony przez 8Lcognitos, 17.07.2023

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie wiem co mam zrobić

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Nie wiem co mam zrobić

Miesiąc temu po kolejnej kłótni rozstałem się z dziewczyną. Pomysł wyszedł z jej strony ja będąc jeszcze wkurzonym nie protestowałem.
Chciałem się z nią spotkać na żywo by o tym pogadać, ale nie zgodziła się ze względu na emocje. Po tygodniu do niej napisałem by z nią porozmawiać o tym, że możemy jeszcze wszystko naprawić itd. ona napisała, że nie jest gotowa na razie, możliwe że potem i ze się bardzo boi o to wszystko. Teraz przez ponad 3 tygodnie nie mamy kompletnie kontaktu
I tu moje pytanie czy pisać coś do niej, przypomnieć o sobie? Czy raczej czekać aż ona uzna, że chce na pewno wrócić i napisze?
i najważniejsze czy może być tak, ze mimo ze to ona zerwała może czekać aż ja coś znowu napisze i się jakoś postaram o nią?

Z góry dziękuję za odpowiedzi.

2

Odp: Nie wiem co mam zrobić

Skoro to ona zerwała to są 2 opcje. Albo ,,poznała" kogoś innego i w ten sposób zakonczyła związek bo już psychicznie nie dawała rady albo niestety jej się ulało z jakiejś tam przyczyny i chce sama podjąć decyzje co dalej. Za mało napisałeś , czy to pierwsza tak poważna kłótnia, jak spędzacie osobno i razem czas, czy była w związku wcześniej itp. Może rzeczywiście daj ej czas bo gdy będziesz napierał to się odsunie.

3

Odp: Nie wiem co mam zrobić

Zależy o co mieliście te kłótnie, być może nie pasujecie do siebie i jedno drugiego chce zmieniać pod siebie, więc może lepiej odpuście sobie tę relację.

4

Odp: Nie wiem co mam zrobić
normalnyjestem napisał/a:

Skoro to ona zerwała to są 2 opcje. Albo ,,poznała" kogoś innego i w ten sposób zakonczyła związek bo już psychicznie nie dawała rady albo niestety jej się ulało z jakiejś tam przyczyny i chce sama podjąć decyzje co dalej. Za mało napisałeś , czy to pierwsza tak poważna kłótnia, jak spędzacie osobno i razem czas, czy była w związku wcześniej itp. Może rzeczywiście daj ej czas bo gdy będziesz napierał to się odsunie.

Kłótni było oczywiscie wcześniej więcej, raczej nie ma nikogo a przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo. Była w kilku związkach wcześniej w których była zdradzana stąd jej jej toksyczna zazdrość o która się kłóciliśmy też

5

Odp: Nie wiem co mam zrobić
wieka napisał/a:

Zależy o co mieliście te kłótnie, być może nie pasujecie do siebie i jedno drugiego chce zmieniać pod siebie, więc może lepiej odpuście sobie tę relację.

Głownie o jej toksyczna zazdrość i częste naskakiwanie na mnie z tego ze dawałem jej za mało uwagi.

6

Odp: Nie wiem co mam zrobić
8Lcognitos napisał/a:

Miesiąc temu po kolejnej kłótni rozstałem się z dziewczyną. Pomysł wyszedł z jej strony ja będąc jeszcze wkurzonym nie protestowałem.
Chciałem się z nią spotkać na żywo by o tym pogadać, ale nie zgodziła się ze względu na emocje. Po tygodniu do niej napisałem by z nią porozmawiać o tym, że możemy jeszcze wszystko naprawić itd. ona napisała, że nie jest gotowa na razie, możliwe że potem i ze się bardzo boi o to wszystko. Teraz przez ponad 3 tygodnie nie mamy kompletnie kontaktu
I tu moje pytanie czy pisać coś do niej, przypomnieć o sobie?

Nie. Uwierz, że ona po upływie 3 tygodni nie zapomniała o twoim istnieniu. Nie musisz jej o sobie przypominać.

8Lcognitos napisał/a:

Czy raczej czekać aż ona uzna, że chce na pewno wrócić i napisze?

Również nie. Nie jesteś psem przywiązanym w lesie do drzewa, który czeka na powrót właściciela. Czeka z nadzieją w wiernym, psim sercu, zupełnie niezdolny do zrozumienia, że jeśli został porzucony, to tego powrotu może nie być. Twoje życie to nie poczekalnia, żebyś sobie je marnował czekaniem. Live your best life i tyle, a nie czekaj.

8Lcognitos napisał/a:

i najważniejsze czy może być tak, ze mimo ze to ona zerwała może czekać aż ja coś znowu napisze i się jakoś postaram o nią?

Po raz trzeci nie. Przecież i pisałeś i deklarowałeś chęć starania się o nią - to było raptem kilkanaście dni temu, nie musisz jej o tym co chwilkę przypominać, bo ona o tym wie.
Nie rób żadnej z tych trzech rzeczy, chyba - że chcesz dać jej jasny, zrozumiały i oczywisty sygnał na to, że jesteś w pełni gotowy na to, żeby zostać jej orbiterem.
Jeśli tego nie chcesz, to po prostu zajmujesz się sobą, przepracowaniem zakończenia związku i swoim życiem.

7

Odp: Nie wiem co mam zrobić
8Lcognitos napisał/a:

Głownie o jej toksyczna zazdrość i częste naskakiwanie na mnie z tego ze dawałem jej za mało uwagi.

więc się ciesz, że już z nią nie jesteś

8

Odp: Nie wiem co mam zrobić
Dracarys napisał/a:
8Lcognitos napisał/a:

Miesiąc temu po kolejnej kłótni rozstałem się z dziewczyną. Pomysł wyszedł z jej strony ja będąc jeszcze wkurzonym nie protestowałem.
Chciałem się z nią spotkać na żywo by o tym pogadać, ale nie zgodziła się ze względu na emocje. Po tygodniu do niej napisałem by z nią porozmawiać o tym, że możemy jeszcze wszystko naprawić itd. ona napisała, że nie jest gotowa na razie, możliwe że potem i ze się bardzo boi o to wszystko. Teraz przez ponad 3 tygodnie nie mamy kompletnie kontaktu
I tu moje pytanie czy pisać coś do niej, przypomnieć o sobie?

Nie. Uwierz, że ona po upływie 3 tygodni nie zapomniała o twoim istnieniu. Nie musisz jej o sobie przypominać.

8Lcognitos napisał/a:

Czy raczej czekać aż ona uzna, że chce na pewno wrócić i napisze?

Również nie. Nie jesteś psem przywiązanym w lesie do drzewa, który czeka na powrót właściciela. Czeka z nadzieją w wiernym, psim sercu, zupełnie niezdolny do zrozumienia, że jeśli został porzucony, to tego powrotu może nie być. Twoje życie to nie poczekalnia, żebyś sobie je marnował czekaniem. Live your best life i tyle, a nie czekaj.

8Lcognitos napisał/a:

i najważniejsze czy może być tak, ze mimo ze to ona zerwała może czekać aż ja coś znowu napisze i się jakoś postaram o nią?

Po raz trzeci nie. Przecież i pisałeś i deklarowałeś chęć starania się o nią - to było raptem kilkanaście dni temu, nie musisz jej o tym co chwilkę przypominać, bo ona o tym wie.
Nie rób żadnej z tych trzech rzeczy, chyba - że chcesz dać jej jasny, zrozumiały i oczywisty sygnał na to, że jesteś w pełni gotowy na to, żeby zostać jej orbiterem.
Jeśli tego nie chcesz, to po prostu zajmujesz się sobą, przepracowaniem zakończenia związku i swoim życiem.

No właśnie wiem nie mam zamiaru się prosić czy płaszczyć przed nią, bo nie zerwaliśmy z mojej winy jak już to oboje tak samo się do tego przyczyniliśmy. Aczkolwiek z drugiej strony znam przypadki, że to dziewczyna czekała, aż to chłopak napiszę i pokaże zainteresowanie, mimo że to ona zerwała. Ja tego jako mężczyzna tego nie zrozumiem, ale podobno dziewczyny czasami tak mają. A nadal mi na niej zależy nie chciał bym zostawić tego bez 2 szansy bo czuję że mogło by to się udać.

9

Odp: Nie wiem co mam zrobić
8Lcognitos napisał/a:
wieka napisał/a:

Zależy o co mieliście te kłótnie, być może nie pasujecie do siebie i jedno drugiego chce zmieniać pod siebie, więc może lepiej odpuście sobie tę relację.

Głownie o jej toksyczna zazdrość i częste naskakiwanie na mnie z tego ze dawałem jej za mało uwagi.

To lepiej jak się rozstaniecie na dobre.

10 Ostatnio edytowany przez wieka (2023-07-17 22:14:43)

Odp: Nie wiem co mam zrobić
8Lcognitos napisał/a:
Dracarys napisał/a:
8Lcognitos napisał/a:

Miesiąc temu po kolejnej kłótni rozstałem się z dziewczyną. Pomysł wyszedł z jej strony ja będąc jeszcze wkurzonym nie protestowałem.
Chciałem się z nią spotkać na żywo by o tym pogadać, ale nie zgodziła się ze względu na emocje. Po tygodniu do niej napisałem by z nią porozmawiać o tym, że możemy jeszcze wszystko naprawić itd. ona napisała, że nie jest gotowa na razie, możliwe że potem i ze się bardzo boi o to wszystko. Teraz przez ponad 3 tygodnie nie mamy kompletnie kontaktu
I tu moje pytanie czy pisać coś do niej, przypomnieć o sobie?

Nie. Uwierz, że ona po upływie 3 tygodni nie zapomniała o twoim istnieniu. Nie musisz jej o sobie przypominać.

8Lcognitos napisał/a:

Czy raczej czekać aż ona uzna, że chce na pewno wrócić i napisze?

Również nie. Nie jesteś psem przywiązanym w lesie do drzewa, który czeka na powrót właściciela. Czeka z nadzieją w wiernym, psim sercu, zupełnie niezdolny do zrozumienia, że jeśli został porzucony, to tego powrotu może nie być. Twoje życie to nie poczekalnia, żebyś sobie je marnował czekaniem. Live your best life i tyle, a nie czekaj.

8Lcognitos napisał/a:

i najważniejsze czy może być tak, ze mimo ze to ona zerwała może czekać aż ja coś znowu napisze i się jakoś postaram o nią?

Po raz trzeci nie. Przecież i pisałeś i deklarowałeś chęć starania się o nią - to było raptem kilkanaście dni temu, nie musisz jej o tym co chwilkę przypominać, bo ona o tym wie.
Nie rób żadnej z tych trzech rzeczy, chyba - że chcesz dać jej jasny, zrozumiały i oczywisty sygnał na to, że jesteś w pełni gotowy na to, żeby zostać jej orbiterem.
Jeśli tego nie chcesz, to po prostu zajmujesz się sobą, przepracowaniem zakończenia związku i swoim życiem.

No właśnie wiem nie mam zamiaru się prosić czy płaszczyć przed nią, bo nie zerwaliśmy z mojej winy jak już to oboje tak samo się do tego przyczyniliśmy. Aczkolwiek z drugiej strony znam przypadki, że to dziewczyna czekała, aż to chłopak napiszę i pokaże zainteresowanie, mimo że to ona zerwała. Ja tego jako mężczyzna tego nie zrozumiem, ale podobno dziewczyny czasami tak mają. A nadal mi na niej zależy nie chciał bym zostawić tego bez 2 szansy bo czuję że mogło by to się udać.

Tak, możesz napisać pierwszy, ale to będzie oznaczało, że ją jednak akceptujesz, ona się nie zmieni, bo toksyczna zazdrość siedzi w genach. Ona na Tobie wymusza zmiany.
A niby dlaczego miałoby się teraz udać, ona czeka na Twój ruch, bo to dla niej będzie potwierdzenie, że To Twoja wina...
A Ty się od niej uzależniasz, bo tak wygląda toksyczna relacja...jak zależy Ci na niej, to również na jej niezdrowej zazdrości.

11

Odp: Nie wiem co mam zrobić
8Lcognitos napisał/a:

Aczkolwiek z drugiej strony znam przypadki, że to dziewczyna czekała, aż to chłopak napiszę i pokaże zainteresowanie, mimo że to ona zerwała. Ja tego jako mężczyzna tego nie zrozumiem, ale podobno dziewczyny czasami tak mają.

Nie, normalne dziewczyny tak nie mają.
Mają tak niedojrzałe, toksyczne manipulantki, ale tylko wtedy, kiedy trafią na głupka, który daje się w ten sposób manipulować.

12

Odp: Nie wiem co mam zrobić
wieka napisał/a:
8Lcognitos napisał/a:
Dracarys napisał/a:

Nie. Uwierz, że ona po upływie 3 tygodni nie zapomniała o twoim istnieniu. Nie musisz jej o sobie przypominać.
Również nie. Nie jesteś psem przywiązanym w lesie do drzewa, który czeka na powrót właściciela. Czeka z nadzieją w wiernym, psim sercu, zupełnie niezdolny do zrozumienia, że jeśli został porzucony, to tego powrotu może nie być. Twoje życie to nie poczekalnia, żebyś sobie je marnował czekaniem. Live your best life i tyle, a nie czekaj.
Po raz trzeci nie. Przecież i pisałeś i deklarowałeś chęć starania się o nią - to było raptem kilkanaście dni temu, nie musisz jej o tym co chwilkę przypominać, bo ona o tym wie.
Nie rób żadnej z tych trzech rzeczy, chyba - że chcesz dać jej jasny, zrozumiały i oczywisty sygnał na to, że jesteś w pełni gotowy na to, żeby zostać jej orbiterem.
Jeśli tego nie chcesz, to po prostu zajmujesz się sobą, przepracowaniem zakończenia związku i swoim życiem.

No właśnie wiem nie mam zamiaru się prosić czy płaszczyć przed nią, bo nie zerwaliśmy z mojej winy jak już to oboje tak samo się do tego przyczyniliśmy. Aczkolwiek z drugiej strony znam przypadki, że to dziewczyna czekała, aż to chłopak napiszę i pokaże zainteresowanie, mimo że to ona zerwała. Ja tego jako mężczyzna tego nie zrozumiem, ale podobno dziewczyny czasami tak mają. A nadal mi na niej zależy nie chciał bym zostawić tego bez 2 szansy bo czuję że mogło by to się udać.

Tak, możesz napisać pierwszy, ale to będzie oznaczało, że ją jednak akceptujesz, ona się nie zmieni, bo toksyczna zazdrość siedzi w genach. Ona na Tobie wymusza zmiany.
A niby dlaczego miałoby się teraz udać, ona czeka na Twój ruch, bo to dla niej będzie potwierdzenie, że To Twoja wina...
A Ty się od niej uzależniasz, bo tak wygląda toksyczna relacja...jak zależy Ci na niej, to również na jej niezdrowej zazdrości.


No właśnie tego się najbardziej obawiam, że jeśli to ja teraz napisze i tak ją namówię na powrót to ona nie będzię miała motywacji i chęci żeby się zmienić, a bez tego to ten związek się nie uda na pewno. Ja jestem gotowy tez zmienić co jej przeszkadzało.
A po drugie też nwm czy jakbym napisał za wczęśnie czy to by tylko nie pogorszyło sprawy, albo nic nie dało.

13

Odp: Nie wiem co mam zrobić

Ty lepiej się zastanów, co kieruje tobą, że chcesz do tego związku wracać.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie wiem co mam zrobić

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026