skomplikowana relacja - toksyczne osoby - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » skomplikowana relacja - toksyczne osoby

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1 Ostatnio edytowany przez Rita777 (2023-06-10 23:58:25)

Temat: skomplikowana relacja - toksyczne osoby

Witam,  muszę zapytać o zdanie postronnych osób, bo jestem wyczerpana emocjonalnie i mam mętlik w głowie.

Przyjaciel (po 40stce), który od jakiegoś czasu o mnie zabiega stracił kumpla (samobójstwo zawód miłosny i alkohol). Jak się o tym dowiedział natychmiast do mnie zadzwonił z autentycznym wybuchem płaczu, którego za chwilę się wstydził. Powiedział, że chce żyć ... Próbowałam go wesprzeć jak umiałam. Około roku temu po rozstaniu tez miał kryzys z niskim poczuciem wartości, alkoholem i złymi myślami. Był na 3 miesięcznej terapii.
Minęły 3 tygodnie i poznaliśmy termin pogrzebu. Dzień przed pogrzebem wybierając się z przyjaciółką (osoba z rodziny) na łono natury postanowiłam zabrać też przyjaciela. Przyjaciółka (po 50tce ) w rozmowie ze mną wyraziła współczucie chłopakowi, który popełnił samobójstwo (wpisy na jego faccebooku wskazywały, że nie radził sobie z rozstaniem). Po dwóch czy trzech piwach  (ja nie piłam) nagle oboje zaczęli żartować z tego samobójstwa, że niby chłopak sobie nie poradził. Reszty nie przytoczę bo jest zbyt żenująca.

Absolutnie nie wiem co o tym myśleć. Dwie bliskie mi osoby w swoim towarzystwie (pierwszy raz spotkali się po kilku latach) zachowali się w sposób .... Nawet nie umiem tego nazwać. Czy można to tłumaczyć wypitym alkoholem ? Czy ze mną jest coś nie tak, że nagle mam do nich obrzydzenie ?
Wiem, że ludzie nie są w stanie zrozumieć dlaczego ktoś popełnia samobójstwo, ale bardziej chodzi mi o to, że najpierw wykazywali jak ja współczucie a potem nagle to obrzydliwe wyśmiewanie. Oboje mnie zaskoczyli. Nie wiem co myśleć. Kiedy byli sobą i czy ja ich wogóle znam sad  Nie zwróciłam uwagi kto zainicjował ten szyderczy ton. Czy przyjaciółka a on nie chcąc zdradzać swoich wcześniejszych emocji wtórował. A może szukam dla niego usprawiedliwienia bo na drugi dzień poszedł na pogrzeb ...

Byłam w związku toksycznym i po terapii wiem, że dbając o swój dobrostan psychiczny powinnam unikać ludzi toksycznych. Po tym spotkaniu żle się czuję. Co do mojej reakcji, wyraziłam niesmak i odeszłam bo nie mogłam tego słuchać. Chyba zorientowali się bo zmienili temat. Przyjaciel nie umiał mi tego później wytłumaczyć, milczał. Z przyjaciółką nie rozmawiałam. Wątpię w ich wcześniejszą szczerość i najchętniej odizolowałabym się. Ale może przesadzam z racji mojej wysokowrażliwości  ?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Kasssja (2023-06-10 23:57:46)

Odp: skomplikowana relacja - toksyczne osoby

Zapytaj ich o to zachowanie, jednego i drugiego z osobna. Powiedz im to samo, co tu napisałaś, o swoim zaskoczeniu i rozczarowaniu ich postawą. Mnie też tak kiedyś zaskoczył były partner (lata temu). Gdy był tylko ze mną, reagował na różne przykre sytuacje jak normalny człowiek, może nie przesadnie empatycznie, ale na pewno bez żadnych krzywych akcji. A kiedyś przyszła do nas jego matka, a w tv akurat mówili o tragicznej śmierci męża polskiej aktorki Katarzyny Smutniak, któremu nie otworzył się spadochron i zabił się na jej oczach. Obcy dla mnie ludzie, więc nawet tego nie komentowałam, natomiast tamta dwójka dostała jakiejś totalnej głupawki, cieszyło ich przeogromnie połączenie śmierci na oczach kobiety o nazwisku Smutniak. Siedziałam zszokowana i na nich patrzyłam, a ci ryli jak nienormalni. Nigdy wcześniej i nigdy później już nic takiego im się przy mnie nie przydarzyło, nie mam pojęcia, co ich wtedy naszło. Może ci twoi też złapali jakiś wspólny język, poczuli się ze sobą blisko i tak się dziwacznie odpalili. Nie mają się ku sobie przypadkiem?

3

Odp: skomplikowana relacja - toksyczne osoby
Rita777 napisał/a:

Po dwóch czy trzech piwach  (ja nie piłam) nagle oboje zaczęli żartować

Obca kobieta, piwo, luz, hamulce wyłączone. Do głosu doszły jakieś emocje niekoniecznie związane z tym samobójstwem. Samobójstwo było w słowach, a emocje nie przystawały do tego.



Wiec to może być prawidłowa diagnoza:

Kasssja napisał/a:

... nie mam pojęcia, co ich wtedy naszło. Może ci twoi też złapali jakiś wspólny język, poczuli się ze sobą blisko i tak się dziwacznie odpalili.





Nie mają się ku sobie przypadkiem?

Wg mnie niekoniecznie chcieli się do siebie zbliżyć, ale alkohol wyłączył hamulce, więc natura ich pchała do siebie.




Absolutnie nie wiem co o tym myśleć.

Jak dasz rady to włóż to do archiwum X.



Kiedy byli sobą i czy ja ich wogóle znam sad

Są tacy jak na trzeźwo.



... dbając o swój dobrostan psychiczny powinnam unikać ludzi toksycznych. Po tym spotkaniu żle się czuję.

Jak nie byli toksyczni na trzeźwo, to nie są toksyczni.

To co się tutaj dzieje, to że jesteś na haju emocjonalnym. Przykładasz słowa "po pijaku" do prawdziwego życia i wyciągasz z tego życiowe wnioski.




Co do mojej reakcji, wyraziłam niesmak i odeszłam bo nie mogłam tego słuchać. Chyba zorientowali się bo zmienili temat.

Tak, bo twoje zachowanie ich trochę naprostowało.



Przyjaciel nie umiał mi tego później wytłumaczyć, milczał.

Bo nie ma wytłumaczenia. Tak po prostu się stało. To były tylko nieroztropne słowa na fali alkoholu i euforii.




Ale może przesadzam z racji mojej wysokowrażliwości  ?

Oni przegięli w jedną stronę, a Ty w przeciwną.

4 Ostatnio edytowany przez Legat (2023-06-11 09:42:04)

Odp: skomplikowana relacja - toksyczne osoby

Każdy zachował się tak jakim jest i czego potrzebuje. Nawet ty też. Wg mnie facet ci się nie podoba. Trzymasz go na orbicie i szukasz jego negatywnych stron, żeby z czystym sumieniem powiedzieć sobie, to nie ten. Z resztą to wiesz, tylko tak sobie jedziesz z koksem. Pewnie na bezrybiu i rak ryba. No ale właśnie te sformułowania ciągłe o "przyjaciołach". Ty jesteś ok, fajna i przyjacielska. Tylko, że nie chcesz tolerować jak przystało na przyjaciółkę ludzkich słabości, które wychodzą - a to w trakcie dużych emocji, a to przy alkoholu.

5 Ostatnio edytowany przez Rita777 (2023-06-11 11:37:12)

Odp: skomplikowana relacja - toksyczne osoby

Dziękuję Wam za te odpowiedzi. 
Faktycznie chyba coś między nimi się dzieje. I to on by chyba chciał. Ona wcześniej zawsze negatywnie o nim i jego rodzinie się wypowiadała, ale dowiedziała się, że jemu poprawił się ostatnio status materialny. Nie podobało mi się, że nagle nad wodą jak nigdy tyle potrzebowała z baru a on za to płacił sad Znowu niesmak do niej. Zaproponowała mu nawet że pojedzie z nim na wakacje (myślałam ze to żart ...) nie patrząc na mnie.

Sytuacja w relacji damsko-męskiej jest chyba jeszcze bardziej skomplikowana. Jak zaczęły się jego "zaloty" to pytałam przyjaciółkę czy coś między nimi jest lub było - powiedziała, że absolutnie NIE. On z czasem przyznał, że jednak było ale krótko i zarzekał się, że to temat dawno zamknięty. No i faktycznie miałam wiele wątpliwości co do niego, ale wogóle nie spodziewałam się z jej strony takiego zachowania. Zakładając, że relacja będzie poważna to i tak doszło by do tego spotkania bo przyjaciółka to najbliższa mi rodzina.

LEGAT może trafiłeś w sedno. Może przygniotła mnie chwilowo samotność i otworzyłam się bardziej na niego. A może empatia (której ostatnio nie lubię) bo chciałam wyciągnąć przyjaciela z jego dołków. Gdy spotykaliśmy się sami nigdy nie pił - jak to mówiłam trzymał się i wtedy wydawało mi się, że to fajny wartościowy człowiek. Chyba z mojej strony "pykło" skoro ta cała sytuacja tak rozwaliła mnie emocjonalnie więc może dobrze się stało, że doszło do tego spotkania ...

Reasumując wydawało mi się dwoje bliskich mi ludzi może się spotkać razem. Wydawało mi się, że to bliskie mi osoby. Wyszło jak wyszło smile dobrze, że teraz. Chyba nie chcę takiego roller coastera. Chyba czas zakończyć kontakt z "Przyjacielem". Dalej nie wiem co z "przyjaciółką" bo to chyba ona bardziej mnie rozczarowała. Rodzina więc dylemat ...

6

Odp: skomplikowana relacja - toksyczne osoby

Różne są sposoby odreagowania trudnych zdarzeń, a jeśli do tego dochodzi alkohol, to obserwatorowi reakcje mogą wydawać się niedorzeczne, nieetyczne.

Chcesz zakończyć znajomość ze znajomym? To zakończ.
Kontakt z przyjaciółką, mimo że należy do rodziny, nie odpowiada Ci? Zakończ go.

7

Odp: skomplikowana relacja - toksyczne osoby

Ja pierdole, rozterki rodem z jakiegoś telewizyjnego szmatławca. Ile ty masz lat? 14?

Ze śmiercią każdy sobie radzi inaczej. Bywa i tak, że człowiek się śmieje. Bywa, że płacze. Bywa, że nad grobem człowiek wycedzi przez zęby "oby ci ziemia lekką była ty nędzny chuju". I NIE MA W TYM NIC ZŁEGO CZY NIEWŁAŚCIWEGO. Pogodzenie się ze śmiercią to jest proces. Najważniejsze jest wyrzucenie z siebie emocji, które się w nas kotłują w takim wypadku. Bo nie ma nic gorszego niż duszenie w sobie złości, żalu i pretensji.

A to co było między tym twoim przyjacielem a twoją przyjaciółką, to tobie absolutnie NIC DO TEGO. To zwyczajnie nie jest twoja sprawa co ich łączy, czy byli ze sobą, czy tylko umawiali się na seks.

8

Odp: skomplikowana relacja - toksyczne osoby
Rita777 napisał/a:

Dziękuję Wam za te odpowiedzi. 
Faktycznie chyba coś między nimi się dzieje. I to on by chyba chciał. Ona wcześniej zawsze negatywnie o nim i jego rodzinie się wypowiadała, ale dowiedziała się, że jemu poprawił się ostatnio status materialny. Nie podobało mi się, że nagle nad wodą jak nigdy tyle potrzebowała z baru a on za to płacił sad Znowu niesmak do niej. Zaproponowała mu nawet że pojedzie z nim na wakacje (myślałam ze to żart ...) nie patrząc na mnie.

Sytuacja w relacji damsko-męskiej jest chyba jeszcze bardziej skomplikowana. Jak zaczęły się jego "zaloty" to pytałam przyjaciółkę czy coś między nimi jest lub było - powiedziała, że absolutnie NIE. On z czasem przyznał, że jednak było ale krótko i zarzekał się, że to temat dawno zamknięty. No i faktycznie miałam wiele wątpliwości co do niego, ale wogóle nie spodziewałam się z jej strony takiego zachowania. Zakładając, że relacja będzie poważna to i tak doszło by do tego spotkania bo przyjaciółka to najbliższa mi rodzina.

LEGAT może trafiłeś w sedno. Może przygniotła mnie chwilowo samotność i otworzyłam się bardziej na niego. A może empatia (której ostatnio nie lubię) bo chciałam wyciągnąć przyjaciela z jego dołków. Gdy spotykaliśmy się sami nigdy nie pił - jak to mówiłam trzymał się i wtedy wydawało mi się, że to fajny wartościowy człowiek. Chyba z mojej strony "pykło" skoro ta cała sytuacja tak rozwaliła mnie emocjonalnie więc może dobrze się stało, że doszło do tego spotkania ...

Reasumując wydawało mi się dwoje bliskich mi ludzi może się spotkać razem. Wydawało mi się, że to bliskie mi osoby. Wyszło jak wyszło smile dobrze, że teraz. Chyba nie chcę takiego roller coastera. Chyba czas zakończyć kontakt z "Przyjacielem". Dalej nie wiem co z "przyjaciółką" bo to chyba ona bardziej mnie rozczarowała. Rodzina więc dylemat ...

Tak mógł odreagować... Nigdy nie będzie Ci się do końca wszystko podobało w przyjacielu czy partnerze.

Skoro miał się ku Tobie, to zachowanie przyjaciółki można odebrać, że to jej zależy...

9 Ostatnio edytowany przez Rita777 (2023-06-11 13:20:03)

Odp: skomplikowana relacja - toksyczne osoby

Jack Saprrow "A to co było między tym twoim przyjacielem a twoją przyjaciółką, to tobie absolutnie NIC DO TEGO. To zwyczajnie nie jest twoja sprawa co ich łączy, czy byli ze sobą, czy tylko umawiali się na seks "

Masz rację nie obchodzi mnie to co było jeśli temat jest zamknięty, bo każdy ma jakąś przeszłość. Ale wiem, że na pewno nie chce być w żadnym trójkącie smile

A w temacie podejścia do samobójstwa. Właśnie z racji wieku otarłam się już wcześniej o samobójstwo kogoś innego i mam świadomość, że ludzie mają prawo nie rozumieć czy różnie reagować. Znam też etapy godzenia się z czyjąś śmiercią. Nie rozumiałam tylko tej dwojakości podejścia do tego w krótkim czasie. Do mnie wyrazy współczucia a chwilę póżniej między sobą szyderczy śmiech z sytuacji. I faktycznie ze złożoności sytuacji znalazłam się jak ktoś napisał na haju emocjonalnym dlatego ten wpis ...

I tak dobrze, że znalazłam to miejsce i wyrzuciłam to z siebie i porozmawiałam nawet jeśli zakrawa to na telenowele:) Przedstawiliście mi swój punkt widzenia a ja zatrzymując się nad nim z refleksją szybciej wytrzeźwiałam z bycia na tym haju.

10

Odp: skomplikowana relacja - toksyczne osoby

A skąd sobie uroiłaś, że jesteś w jakimś trójkącie? Enigmatycznie tylko wspomniałaś, że o ciebie zabiega, ale z opisu sytuacji i jego zachowania, to kompletnie nic na to nie wskazuje.

11

Odp: skomplikowana relacja - toksyczne osoby
Jack Sparrow napisał/a:

A skąd sobie uroiłaś, że jesteś w jakimś trójkącie? Enigmatycznie tylko wspomniałaś, że o ciebie zabiega, ale z opisu sytuacji i jego zachowania, to kompletnie nic na to nie wskazuje.

Hmmm jeżeli ktoś dzień wcześniej proponuje żeby razem iść na pogrzeb w roli swojej kobiety ?

12

Odp: skomplikowana relacja - toksyczne osoby

I co, faktycznie użył takiego sformułowania?

Wiesz, dla mnie to dziwne, że obojga nazywasz swoimi przyjaciółmi, a nawet nie wiesz czy coś między nimi było. I to nie jest zarzut wobec nich, ale wobec ciebie.

13

Odp: skomplikowana relacja - toksyczne osoby
Rita777 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

A skąd sobie uroiłaś, że jesteś w jakimś trójkącie? Enigmatycznie tylko wspomniałaś, że o ciebie zabiega, ale z opisu sytuacji i jego zachowania, to kompletnie nic na to nie wskazuje.

Hmmm jeżeli ktoś dzień wcześniej proponuje żeby razem iść na pogrzeb w roli swojej kobiety ?

Dokładnie tak powiedział, dziwne? Czyli przypisał Ci rolę w której de facto nie jesteś?
Czy sobie dopowiedziałaś?

14

Odp: skomplikowana relacja - toksyczne osoby

Nie chcę się rozpisywać się dlaczego uważam ich za przyjaciół bo mogłabym dużo pisać.
W sprawie czegoś miedzy nimi ona zaprzeczała, ale jednocześnie zaczęła go cały czas oczerniać, wiec zapytałam jego. On powiedział, że było do pierwszego zbliżenia w łóżku. Uwierzyłam jemu i tematu nie drążyłam bo oni przez kilka lat nie mieli ze sobą kontaktu a ja dbałam żebyśmy nie spotkali się razem. Nie każdy przyjaciel musi być przyjacielem mojego innego przyjaciela.

Być może zmiana naszej relacji z przyjaźni na coś więcej wynikała z samotności każdego z nas. To było na zasadzie - zawsze jesteś kiedy Cię potrzebuje tzn w trudnych momentach życia. Ostatnio każdy wolny czas razem. Były cały czas deklaracje z jego strony a ja nie byłam pewna czy to jeszcze przyjaźń czy już kochanie, ale zaczęłam za nim tęsknić jak nie widzieliśmy się 3 dni. Dla mnie tęsknota jest wymiarem innej relacji.

On napisał lakonicznie przepraszam i zamilkł. Ona nie chce rozmawiać na ten temat.  Chyba czuję się oszukana przez jedno i drugie i trochę zła na własną naiwność. 
Wcześniej myślałam, że to ja popełniłam błąd proponując wspólne spotkanie i chcąc ich pogodzić. Ale dobrze się stało bo ja zaangażowałabym się jeszcze bardziej w tą relację a do takiego spotkani ai tak kiedyś by doszło. No cóż - na pewno się pogodzili po latach smile

15

Odp: skomplikowana relacja - toksyczne osoby

To jest jakieś dziwaczne z twojej strony.

Piszesz, że ona jest twoją rodziną, że to przyjaciółka. O nim też piszesz, że przyjaciel, a z kontekstu wynika, że znacie się już długo. Jakim cudem niby mogli nie spotkać się przez całe lata, skoro oboje są tak bliskimi ci ludźmi? Jakim cudem, będąc w tak bliskich relacjach z nią i z nim, nie wiedziałaś czy się spotykali czy nie? Przecież to niedorzeczne. To przecież trzeba mieć oczy chyba we własnej dupie, żeby nie kumać którzy z kręgu naszych bliskich jakie uczucia żywią do siebie nawzajem.

Sama pisałaś, że w przeddzień pogrzebu ich wyciągnęłaś w plener. To niby kiedy on ci zaproponował, żebyś z nim poszła na pogrzeb jako partnerka? Jak sobie popili piwa i się obraziłaś, czy przed?

Nie....ja tego nie widzę.....z mojej perspektywy to masz jakieś urojenia, że koleś o ciebie zabiega. Raczej jesteś zwykłą koleżanką do wypłakania się w chwili kryzysu. Do przyjemności i zabawy raczej poszuka sobie kogoś innego.

16 Ostatnio edytowany przez Rita777 (2023-06-11 19:46:45)

Odp: skomplikowana relacja - toksyczne osoby

Zaproponował rano potem pomyślałam, żeby zabrać go z nami pytając przyjaciółkę czy miałaby coś przeciwko....
Na szczęście są smsy i inni świadkowie, które dowodzą, że ja nie mam urojeń. Natomiast faktycznie coś ze mną chyba nie tak, że w to uwierzyłam. Albo brak mi instynktu samozachowawczego smile

Długo by opowiadać bo nasze drogi przeplatały się od lat. Ku zaspokojeniu: ja go znałam jako kumpla z czasów młodości. On wyjechał za granicę kontakt mi się urwał.  Ona poznała go przez koleżankę z pracy i przypadkiem spotkaliśmy się 13 lat temu na jej urodzinach. Oni spotykali się, ale ona miała wtedy końcówkę swego małżeństwa, dlatego nie do końca wiedziałam jaki to był charakter spotkań hmmm  Potem kilka wspólnych imprez, przy czym ja miałam wtedy męża a z nim żadnego bliskiego kontaktu. Kiedyś znowu przypadkowe spotkanie (ja już byłam po rozwodzie) i to ona dała mu do mnie telefon. I tak się zaczęła nasza przyjacielska relacja.  On potem miał dziewczynę u której mieszkał też ok. 2 lat i w tym okresie oni się przestali ze sobą odzywać z nieznanego mi powodu. Nie wnikałam nie drążyłam bo jak pisałam ona reagowała złością i oczernianiem go. Od tamtego czasu relacje całkiem odrębne. Po rozstaniu na początku tego roku miał kryzys i terapię kiedy go wspierałam. Potem zaczął naciskać, żeby to było coś więcej. Tak chronologicznie, sorki zrobiła się z tego telenowela smile

Czy mieli kontakt w międzyczasie ? Jeżeli mieli to dobrze ukrywali, ale wątpię. Ale może znowu jestem naiwna smile  Nie pytałam ani ich, ani nikogo innego. Ale też z żadnym z nich nie byłam non stop. To już wiedzą tylko oni sami. A ja już nie chcę tego wiedzieć bo i po co.

Nauczka na przyszłość nie wchodzić w relację z nikim kto był kiedyś z Twoją przyjaciółką, kuzynką itp skoro nie potrafię wyczuć/zauważyć czy to temat zamknięty. No bo przecież śledzić nikogo nie będę a bez zaufania nie widzę możliwości relacji. A z drugiej strony obiektywnie rzecz biorąc chyba nie da się przed czymś takim uchronić bo trzeba by było wypytywać o wszystkie kochanki. Chyba kobiety tak nie robią ? no chyba że znowu ja jestem dziwna smile

P.S. Poza tymi urojeniami z którymi się nie zgadzam i gdyby nie było tych nacisków na zmianę charakteru relacji to też uważałam, że byłam dobrą koleżanką do wypłakania się w chwili kryzysu smile W sumie to od tematu, który mnie wprowadził w stan haju emocjonalnego  przeszliśmy do rozłożenie na części pierwsze mojej relacji z nim. Wyciągnę wnioski, dziękuję za komentarze.

17

Odp: skomplikowana relacja - toksyczne osoby

To tak czy siak nie trzyma się kupy. Tak to można się zachowywać mając lat naście. Uwierzyłbym w historię, jakby była opowiada z perspektywy dzieci 12-15 lat, a nie z perspektywy osób mających po 40-50 lat.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » skomplikowana relacja - toksyczne osoby

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024