Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

1 Ostatnio edytowany przez KotBezOgona (2023-03-08 20:04:21)

Temat: Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA

Cześć. Ostatnio dość mocno pogryzłem się ze swoją dziewczyną.

Po kłótni partnerka mnie wypunktowała. Stwierdziła, że jestem egoistą, widzę tylko czubek własnego nosa. Wypomina jak było jej przykro.
Staram się ją zrozumieć, choć mam poczucie, że wyolbrzymia problem i do tego bagatelizuje moje uczucia.

Zacznijmy od początku. Jako, że dziewczyna jechała w poniedziałek na kilka dni, służbowo w delegację, mieliśmy spędzić spokojny weekend. W niedzielę dziewczyna zaproponowała wspólną zabawę przy znanej grze online. Zdecydowałem się z nią pograć chociaż owa gra jest dla mnie trudna.

Dziewczyna z uwagi na wyjazd i kilkudniowy pobyt poza domem chciała położyć się wcześniej i prosiła żebym nie zwlekał z pójściem spać i ją przytulił.

Niestety, pół dnia spędziłem w grze, w której kompletnie mi nie wychodziło. Ciągle przegrywałem, nic się nie udawało. Wieczorem odszedłem od laptopa zirytowany, sfrustrowany i po ludzku wkurzony. W końcu straciłem 7 godzin w grze, w której ciągle mi nic nie wychodziło.

Gdy zrezygnowany oświadczyłem swojej dziewczynie że ta gra mnie wkurza i mam dość zachęcała mnie do zrobienia misji, dzięki której zyskam sporo kredytów.
Początkowo odmawiałem, ale przekonała mnie  mówiąc, że dzięki temu zyskam sporo kredytów i lepiej nauczę się grać.

Problem w tym, że nie potrafiłem tego ukończyć. Dostałem wielkie baty. Chciałem wyłączyć laptopa, ale dziewczyna powstrzymała mnie twierdząc, że ukończy zadanie za mnie. Sfrustrowany udostępniłem laptopa i poszedłem do drugiego pokoju. Po kilkunastu minutach dziewczyna przyszła z informacją że misję ukończyła i zaczęła udzielać mi wskazówek typu jak grać żeby wygrać.

Ostatnie na co wtedy miałem ochotę to słuchać o tej grze. Krótko skwitowałem, że gra jest głupia. Dziewczyna słysząc moje słowa oburzyła się.
Podniesionym głosem zaczęła na mnie krzyczeć, że mi nie wychodzi, bo nie stosuję się do jej instrukcji, że nie postępuję zgodnie z jej radami. 
Odparłem, że staram się stosować do jej wskazówek, ale nie wszystko potrafię wcielić w życie.

Dziewczyna dalej na mnie krzyczała, uciąłem dyskusję informując, iż nie życzę sobie podniesionego tonu.

Było to przed godziną 22.

Następnie wzięliśmy prysznic, dziewczyna zameldowała się w łóżko. A ja? Mimo obiecanych przytulanek, kipiałem ze złości. Chciałem więc w spokoju nieco ochłonąć. Włączyłem laptopa i przeglądałem stronki z wydarzeniami sportowymi.

Potem poszedłem do łóżka. Dziewczyna już spała. Nie chcąc jej budzić szperałem w internecie w telefonie. Potem gdy dziewczyna przebudziła się, przytuliłem ją.
Czego jak potem przyznała, nie pamięta.

Jednak przez wkurzenie i frustrację wynikającą z nieudanej przez pół dnia gry oraz późniejszego podniesionego tonu dziewczyny  nie mogłem zasnąć do 2 w nocy.


Rano dziewczyna spytała jak spałem. Odburknąłem, że kiepsko bo w związku z skumulowanymi negatywnymi emocjami związanymi z grą oraz jej podniesionym tonem czym mnie wkurzyła, źle spałem.

Sądziłem, że spotkam się ze zrozumieniem. Tymczasem w odpowiedzi usłyszałem, że nie jestem normalny bowiem gra nie powinna wpływać na życie uczuciowe.

I tu pytanie do was, czy ma rację? Według mnie nie. W końcu niezależnie jaką czynność wykonujemy, gdy coś nam przez pół dnia nie wychodzi mamy prawo czuć frustrację. Poza tym później podnosząc na mnie głos dolała oliwy do ognia.




Dzisiaj usłyszałem, że wciąż ją moje zachowanie boli, że jest jej przykro i ma ochotę płakać. Nie jest dla niej do pomyślenia by gra, zabawa, rozrywka, mogła negatywnie wpływać na związek. Ponadto usłyszałem, że nie mam za grosz samokrytyki i nie widzę niczego złego w swoim zachowaniu, co ją przeraża.

Dziewczyna ma za złe, że w poranek usłyszała o moich problemach ze snem spowodowanych przez grę oraz jej zachowanie. Dodatkowo wytyka mi obiecany brak przytulenia. Wmawia mi, że nie jest dla mnie ważna, bo chociaż była to ostatnia noc przed jej wyjazdem, wolałem ochłonąć niż się do niej przytulić.
Do tego zarzuca mi brak dojrzałości - wpływ gry na samopoczucie.

Ja to widzę w inny sposób. Każdy ma prawo do uczuć i emocji. I to nawet jeśli te są spowodowane przez infantylne rzeczy, jak np gry.
Dziewczyna mówi, że jestem egoistą, że patrzę jedynie na siebie. Ale czy faktycznie moje zachowanie było tak złe?

Inaczej byłoby gdyby widząc, że kipię ze złości, nie podniosła na mnie głosu, a zamiast tego mnie przytuliła pocieszając, że następnym razem pójdzie mi lepiej.
A tak zwyczajnie dolała oliwy do ognia. Niepokoi mnie to, że nie widzi nic złego w zwracaniu się takim tonem do partnera. Dziewczyna uważa, że to jest coś normalnego w związkach.

Gdybym usłyszał od swojej dziewczyny, że nie mogła spać bo była  na coś i na mnie zła, pierwsze o co bym spytał - w jaki sposób ją wkurzyłem.
W mojej sytuacji było inaczej. Dziewczyna słysząc moje słowa się obraziła i przestała odzywać. Nie chciała ze mną rozmawiać. Potem przyznała, że jej wywołałem przykrość.

Kolejna sprawa jaka przyszła mi do głowy podczas pisania posta/postu (jak to się odmienia?). Dziewczyna ma egoistyczne podejście. Nie zastanowiła się, że skoro byłem wkurzony to miałem pełne prawo dać głowie odpocząć. Miała zupełnie inną wizję. Miałem porzucić wszystko i się do niej przytulić.

Dziewczyna wytyka mi brak dojrzałości i panowania nad emocjami. Przypomina, że w momencie licznych porażek, zacząłem przeklinać i się denerwować.
Moim zdaniem przesadza. Ze wściekłości mebli nie dewastowałem. Nie ubliżyłem jej, ani nie wyrządziłem krzywdy. Jedynie co to ze złością po nieudanej rozgrywce krzyczałem "k% jaka z% gra". Dziewczyna nie rozumie jak irytacja mogła się utrzymać u mnie tyle czasu. Dziewczyna twierdzi, że skoro potrzebowałem czasu na wycieszenie to nie radzę sobie z emocjami. Moim zdaniem to nieprawda. Zgromadzone, silne emocje uwierają. Należy im w jakiś sposób dać upust. Nie jestem HP i nie mogę za pomocą różdżki roztopić emocji, bądź zamienić je w miód.

Od tamtej kłótni upłynęło już kilka dni, a dziewczynie jest nadal przykro. Do tego odnoszę wrażenie, że boli ją mój brak zrozumienia swojego złego zachowania.
Tylko, że ja serio nie widzę niczego co by upoważniało dziewczynę do takiej burzy emocjonalnej.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA

Ciężko uwierzyć, że macie po więcej niż 15 lat.

Może pora dorosnąć i nie wkurzać się na gry?

3

Odp: Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA

Dziewczyna ma 28, ja 30 lat.

4 Ostatnio edytowany przez blueangel (2023-03-08 20:11:19)

Odp: Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA

oboje jestescie nienormalni. poklocic sie o ... gre. ten temat rownie dobrze moglby napisac przedszkolak. dzieci tez sie kloca o gry i zabawki. ale dla mnie to i dziecinne, jesli w pewnym wieku wlasnie era grania komus nie przechodzi. ogolnie kojarzy mi sie z okresem wlasnie dzieciecym.

5

Odp: Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA

W życiu. Macie max po 11 - 12 lat.

6

Odp: Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA

A więc tak wygląda pokolenie płatków śniegu....
Wszystko wkurza, wszystko stresuje,wszystko wyprowadza z równowagi,wszystko usprawiedliwia krzyki.
Najważniejszy jestem Ja, moje emocje,moje uczucia,JA JA JA.

7

Odp: Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA

Niezależnie od wykonywanej czynności, wszystko w przypadku permanentnego niepowodzenia może przemienić się w frustrację.
Nie ma znaczenia czy skręcasz szafkę, naprawiasz laptopa, czy grasz w grę. Jeśli nie wychodzi przez dłuższy czas to pojawia się frustracja i gniew.

8 Ostatnio edytowany przez blueangel (2023-03-08 20:23:02)

Odp: Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA
KotBezOgona napisał/a:

Niezależnie od wykonywanej czynności, wszystko w przypadku permanentnego niepowodzenia może przemienić się w frustrację.
Nie ma znaczenia czy skręcasz szafkę, naprawiasz laptopa, czy grasz w grę. Jeśli nie wychodzi przez dłuższy czas to pojawia się frustracja i gniew.


dla mnie ejdnak jest roznica miedzy skrecaniem szafki a zabawka w piaskownicy smile to drugie poprostu smieszy smile

9

Odp: Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA
KotBezOgona napisał/a:

Niezależnie od wykonywanej czynności, wszystko w przypadku permanentnego niepowodzenia może przemienić się w frustrację.
Nie ma znaczenia czy skręcasz szafkę, naprawiasz laptopa, czy grasz w grę. Jeśli nie wychodzi przez dłuższy czas to pojawia się frustracja i gniew.

A ty  naprawdę nie widzisz różnicy, pomiędzy tym że wkurzysz sie na to ,że nie potrafisz  skręcić szafki.
A tym że twój gniew oddziałuje i wpływa na otoczenie?

Nie dziw sie,że  wszyscy praktycznie jednogłośnie nazwali was dzieciakami.
Bo opisana przez ciebie interakcja , pasuje właśnie do dzieci, a nie do osób dorosłych.

10

Odp: Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA

Chodzi o to, że jeśli robi się cokolwiek coś co długo nie wychodzi to pojawia się frustracja.
Dziewczyna ma mi za złe, że nie mam w głowie przycisku reset, który wszelkie niepowodzenia odrzuci i złości nie przeniesie do związku.

Zresztą frustracja to jeden z kilku aspektów tematu.

11

Odp: Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA

A jaka to gra wywołała u ciebie aż tak wielkie emocje?

12

Odp: Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA

Odłóżmy tę frustrację przez grę. Zastanawia mnie czy reakcja mojej dziewczyny nie jest przesadzona. Bo gdy dzisiaj usłyszałem, że nadal jest jej przykro jak się zachowałem. Wytyka to, że gra, która ma stanowić rozrywkę może wpływać na związek.

13

Odp: Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA
KotBezOgona napisał/a:

Dziewczyna ma 28, ja 30 lat.

To pora dorosnąć.

14

Odp: Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA

Granie w gry to nic złego, jeśli nie odbywa się to kosztem, pracy, czy rodziny. Znam sporo ludzi po 40-tce, którzy grają.

Chciałbym zwrócić uwagę na słowa dziewczyny, że moje zachowanie ją boli, że jest jej przykro i fatalnie ją potraktowałem przez co się źle z tym poczuła

i nie rozumiem tego ostatniego co ja do cholery zrobiłem takiego, że tak bardzo ją zraziłem, że się tak okropnie poczuła?

Czy przesadza, czy rzeczywiście jest coś czego nie widzę?

15

Odp: Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA

Jak długo jesteście razem?

16

Odp: Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA
KotBezOgona napisał/a:

Chciałbym zwrócić uwagę na słowa dziewczyny, że moje zachowanie ją boli, że jest jej przykro i fatalnie ją potraktowałem przez co się źle z tym poczuła
i nie rozumiem tego ostatniego co ja do cholery zrobiłem takiego, że tak bardzo ją zraziłem, że się tak okropnie poczuła?
Czy przesadza, czy rzeczywiście jest coś czego nie widzę?

Gościu, nawet jeśli kilka osób tutaj powie ci, że twoja dziewczyna faktycznie przesadza, to uznasz to za pewnik? Zakwestionujesz wtedy i zdeprecjonujesz jej uczucia, o których sama ci mówi, bo kilku randomów z netu napisało ci, że ona na pewno nie czuje się tak jak się czuje?

17 Ostatnio edytowany przez Teufel (2023-03-08 21:38:59)

Odp: Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA

Ja pierdykam, to nie macie nic lepszego do robaty, tylko przez pół dnia grać w jakąś głupią grę i potem się o nią kłócić?

18

Odp: Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA

Jak czytałam posta, to miałam wrażenie, że bohaterami przygody z grą są osoby lekko powyżej 20 lat, a tu "stare" konie pod i po trzydziestce.

Moim zdaniem oboje przesadzacie. Irytacja z powodu gry, pracy, chomika, złej pogody jest jak najbardziej czymś naturalnym - wylewanie tego na innych, bo Tobie jest źle nie jest spoko. Na emocje nie ma się wpływu, na swoje zachowanie jak najbardziej. Każda dorosła osoba musi nauczyć się regulować swoje emocje tak, żeby nie robić sobie z drugiego człowieka emocjonalnej umywalki albo worka treningowego, żeby sobie ulżyć.

Poza tym powód naprawdę jest błahy. Zarówno Ty, jak i Twoja partnerka sprawiacie wrażenie mocno niedojrzałych. Naprawdę chcecie kruszyć kopię o taką głupotę jak gra komputerowa?

19

Odp: Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA

Tak, nie radzisz sobie z emocjami i wkurza  Cię, że jesteś mniej bystry od dziewczyny, ale to Twój problem, nie przenoś tego na dziewczynę.
Wyjdź, ochłoń....
Chciałbyś, żeby ona Cię zrozumiała, a nie rozumiesz jej, bo to jest trudne, tym bardziej jak zachowujemy się nieadekwatnie do sytuacji.

20

Odp: Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA

Problem jest w Was obojga. Pomijając już osobliwy powod awantury jakim jest grą komputerowa to ogolnie nie widzę sensu zmuszania partnera do spędzania czasu w określony sposób który mu nie odpowiada ( no chyba że chodzi o istotne sprawy biezace których nikt nie lubi a wykonać trzeba typu sprzątanie zakupy prasowanie). Ale zmuszanie kogoś do grania na kompie? Szczególnie gdy ten ktoś nie czuje flow i nie wychodzi mu? Ona zrobila zle ze wymusiła to na Tobie a potem jeszcze ciosala kołki na głowie ze nie tak to robisz a Ty zrobiłeś zle ze w odpowiednim momencie nie uciąłeś tego na zasadzie "sorry kochanie ale ja w to nie gram. Widzę że Ty to lubisz to kontynnuj a ja sobie poczytam poleze pooglądam tv itp a wieczorem zrobimy to co lubimy oboje czyli się poprzytulamy." Macie na przyszłość nauczkę zeby się nawzajem nie zmuszać do czegoś. Ja wiem ze mój mąż nie lubi zakupów ciuchowych wiec albo nie ciągnę go na siłę albo liczę się z tym że przeszczesliwy to on nie będzie. Ona za to albo mówi idz sama ja naprawde nie mam ochoty albo idzie ze mną z własnej woli ale nie robi wtedy awantur w myśl przekonania "mam prawo bo się poświęciłem i poszedlem".

21

Odp: Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA

Dziwi mnie to, że poświęciłeś 7 godzin na coś, co wcale nie sprawia Ci przyjemności. 7 godzin to mega dużo. Ja też lubię grać, ale jeszcze nigdy nie spędziłam nad tym tyle czasu. Szkoda życia. Gdzie w tym dniu był czas dla Ciebie?

Nie chcieliście czasu przed wyjazdem spędzić razem, bliżej siebie, niż każde przed swoim laptopem?

Dziewczyna widziała Twoją frustrację ale nadal chciała grać. Nawet nie pozwoliła Ci przestać gdy chciałeś (swoją drogą dlaczego nie postawiłeś na swoim?).

A potem krzyczała mimo że cały dzień przebiegł tak jak wymyśliła. Jeśli krzyczała, to nie było miejsca na normalną rozmowę. Krzyk jest okropny. Nie znoszę krzyczących ludzi. Zawsze się zastanawiam skąd u nich przyzwolenie na to wobec drugiego człowieka.

I nadal jest jej "przykro". Czy ona wie co mogłoby zmienić jej nastawienie do Ciebie? Czy czuje pokrzywdzona dla zasady? Bo niestety tak to widzę...

Jak dla mnie to nie w Tobie jest problem.

22

Odp: Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA
AnnieF napisał/a:

Dziwi mnie to, że poświęciłeś 7 godzin na coś, co wcale nie sprawia Ci przyjemności. 7 godzin to mega dużo. Ja też lubię grać, ale jeszcze nigdy nie spędziłam nad tym tyle czasu. Szkoda życia. Gdzie w tym dniu był czas dla Ciebie?

Nie chcieliście czasu przed wyjazdem spędzić razem, bliżej siebie, niż każde przed swoim laptopem?

Dziewczyna widziała Twoją frustrację ale nadal chciała grać. Nawet nie pozwoliła Ci przestać gdy chciałeś (swoją drogą dlaczego nie postawiłeś na swoim?).

A potem krzyczała mimo że cały dzień przebiegł tak jak wymyśliła. Jeśli krzyczała, to nie było miejsca na normalną rozmowę. Krzyk jest okropny. Nie znoszę krzyczących ludzi. Zawsze się zastanawiam skąd u nich przyzwolenie na to wobec drugiego człowieka.

I nadal jest jej "przykro". Czy ona wie co mogłoby zmienić jej nastawienie do Ciebie? Czy czuje pokrzywdzona dla zasady? Bo niestety tak to widzę...

Jak dla mnie to nie w Tobie jest problem.


Znaczy dziewczyna kilku krotnie proponowała przerwanie gry i włączenie serialu/poczytanie książki, tylko sądziłem, że mówi tak z kurtuazji, że sama chce grać, wiedząc że nazajutrz wyjeżdża chciałem zacisnąć zęby i nie odbierać jej przyjemności gry. Poza tym później chciałem się odegrać i wpadłem w błędne koło.

Gra to Wot. Zacząłem niedawno w to grać, a dziewczyna ma kilkuletnie doświadczenie. Kierując czołgiem słabo wyposażonego tieru 7, nie miałem szans w starciach z 9, 8, czy nawet lepiej wyposażonymi 7.

Dziewczynie do tej pory jest przykro i boli ją moje zachowanie. Zarzuca mi, że wiedząc, iż jutro wyjeżdża powinienem się do niej przytulić, zwłaszcza że o to mnie prosiła. Nie spełniając jej prośby, jej zdaniem dałem jej do zrozumienia, że jej potrzeby się dla mnie nie liczą. Powiedziała mi wyraźnie, że się stresuje wyjazdem i będzie tęskniła. Prosiła żebyśmy spędzili razem czas przed zaśnięciem. A ja, wg jej opinii ją olałem.

Tylko, że dziewczyna nie bierze pod uwagę, że miałem mnóstwo negatywnych emocji, że byłem wkurzony. Nie rozumie, że kipiałem ze złości i potrzebowałem wyciszenia. Uważa, że powinienem zacisnąć zęby i nawet będąc rozgniewany się do niej przytulić. W przeciwnym razie jestem egoistą, dla którego ważne są tylko jego emocje.

Poza tym, trochę mi przykro, że dziewczyna nie zastanowiła się nad swoim zachowaniem. Gdyby nie podniosła na mnie głosu, nie krzyczała, to najprawdopodobniej nie zwlekałbym z położeniem się do łóżka. Dziewczyna nie dostrzega swojego błędu, a co więcej, twierdzi, że jako facet powinienem być odporny na emocje i że poniesiony głos to coś normalnego i w wielu związkach ma miejsce, a ja jestem jedyną osobą jaką zna, której to przeszkadza.

W każdym razie po tamtej sytuacji jest między nami słabo. Dziewczyna wytyka mi, że żyję jedynie według tego czego potrzebuję i co dla mnie jest ważne, a jej potrzeby mam gdzieś. A to nieprawda.

Kiedy poinformowałem ją, że zawsze może na mnie liczyć, że zawsze znajduję dla niej czas, wyslucham jej i wesprę, w odpowiedzi usłyszałem ironiczne "brawo i co medal za to chcesz? Przecież to normalne w związku, nie masz czym się chwalić".

23 Ostatnio edytowany przez RhobarIV (2023-03-09 11:59:53)

Odp: Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA

Przestań grać w tą grę, a dziewczyna musi uszanować to że możesz nie chcieć grać w WOT. Jest tysiące gier od małych  indyków po gry online i tytuły AAA, od koloru do wyboru. Nie widzę sensu w frustrowaniu się  z powodu jednego tytułu. Granie samo w sobie powinno przynosić przyjemność po ciężkim dniu pracy.

24

Odp: Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA
KotBezOgona napisał/a:

Tylko, że dziewczyna nie bierze pod uwagę, że miałem mnóstwo negatywnych emocji, że byłem wkurzony.
[...] dziewczyna nie zastanowiła się nad swoim zachowaniem. Gdyby nie podniosła na mnie głosu, nie krzyczała, to najprawdopodobniej nie zwlekałbym z położeniem się do łóżka. Dziewczyna nie dostrzega swojego błędu [...]

To jest klasyka.
Klasyka gatunku po tytułem - "Bo zupa była za słona".
Kolego, za swoje własne zachowanie, reakcje, złość, gniew - odpowiadasz wyłacznie ty, nikt inny.
To ty jesteś odpowiedzialny za swoje zachowanie, nawet względem niej, nie ona.

25

Odp: Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA

Najciekawsze wyznanie autora.

KotBezOgona napisał/a:

Znaczy dziewczyna kilku krotnie proponowała przerwanie gry i włączenie serialu/poczytanie książki, tylko sądziłem, że mówi tak z kurtuazji, że sama chce grać, wiedząc że nazajutrz wyjeżdża chciałem zacisnąć zęby i nie odbierać jej przyjemności gry. Poza tym później chciałem się odegrać i wpadłem w błędne koło.(...)

26 Ostatnio edytowany przez 2odiak (2023-03-09 12:46:27)

Odp: Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA

W gry grają obecnie wszyscy, nawet osoby w wieku podeszłym, czy na emeryturze. Granie w gry o niczym nie świadczy, to forma rozrywki jak oglądanie filmu, czy spaceru. Rozwój dał taką możliwość , to wszyscy z tego korzystają. Natomiast przelewanie na kogoś swoje frustracji zawsze się tak kończy, bo każdy ma swoje granice i prędzej , czy później reakcja na akcje nastąpi taka sama. Problem nie leży w  dziewczynie, ona tylko odreagowuje atak smile

27

Odp: Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA
2odiak napisał/a:

W gry grają obecnie wszyscy, nawet osoby w wieku podeszłym, czy na emeryturze. Granie w gry o niczym nie świadczy, to forma rozrywki jak oglądanie filmu, czy spaceru. Rozwój dał taką możliwość , to wszyscy z tego korzystają. Natomiast przelewanie na kogoś swoje frustracji zawsze się tak kończy, bo każdy ma swoje granice i prędzej , czy później reakcja na akcje nastąpi taka sama. Problem nie leży w  dziewczynie, ona tylko odreagowuje atak smile

Jaki atak?

28 Ostatnio edytowany przez 2odiak (2023-03-09 13:54:43)

Odp: Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA
KotBezOgona napisał/a:

Jaki atak?

Krótko skwitowałem, że gra jest głupia.

To był ,ostateczny cios który uruchomił całą lawinę obronną, natomiast podcinanie następowało "od samego początku" gry . Może niewinnie to brzmi, ale tak jest to odbierane, stąd taka,  a nie inna reakcja praktycznie natychmiast. Kiedy była okazja zmienić rozrywkę to trzeba było ją zmienić. Oczywiście nie na tym wic polega by kogoś do czegoś zmuszać, bo to kończy się tylko jednym, ale w sytuacji kiedy ktoś czuje się niekomfortowo bo " nie lubię grać" to to odpowiednio oznajmia proponując rozwiązanie, które będzie kompromisem. Poświęcenie się  niczym na ołtarz ku złożeniu ofiary nie jest niczym dobrym co zresztą tutaj widać jak na dłoni.

29

Odp: Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA

No dobra, ale czy i ja nie mam prawa do uczuć i emocji? Skoro źle się poczułem, straciłem humor, byłem zły, to miałem prawo pobyć sam, by dać emocjom ochłonąć.
Dziewczyna powinna to rozumieć, a nie stawiać sprawę na zasadzie - nie interesują cię moje potrzeby więc jesteś egoistą

30

Odp: Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA

Masz prawo do uczuć i emocji, ale jak jesteś w związku, to KOMUNIKUJ je. Chyba, że twoja dziewczyna, która nie jest dziewczyna, tylko dorosła kobieta jest jasnowidzka i potrafi czytać w twoich myślach.
Jeśli tak jest, to daj sobie na luz, bo ona będzie wiedziała o tym co myślisz i jak się czujesz, jeszcze zanim zdołasz to wypowiedzieć.

31 Ostatnio edytowany przez wieka (2023-03-09 17:26:55)

Odp: Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA

Takie nieporozumienia bywają w związkach.
Porozmawiajcie dopiero jak emocje opadną.
Za bardzo każde jej zdanie rozkładasz na czynniki pierwsze, nigdy się nie da zawsze zrozumieć reakcji partnera, tak jak spełnić wszystkich oczekiwań.
Przejdzie wam, wyciągnijcie wnioski i już nie rozkminiaj jej każdego słowa.

32

Odp: Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA
KotBezOgona napisał/a:

No dobra, ale czy i ja nie mam prawa do uczuć i emocji? Skoro źle się poczułem, straciłem humor, byłem zły, to miałem prawo pobyć sam, by dać emocjom ochłonąć.
Dziewczyna powinna to rozumieć, a nie stawiać sprawę na zasadzie - nie interesują cię moje potrzeby więc jesteś egoistą

Masz prawo do swoich uczuć i emocji.

W tym wypadku chodzi nie tylko o samą grę. Tu włącza się poczucie przegranej, czyli czujesz się gorszy od dziewczyny, która świetnie sobie w tej grze radzi.
Mądra dziewczyna nie powinna kończyć za Ciebie gry i pouczać Cię co masz robić, bo to tylko po pogłębia uczucie przegranej.
Nikt nie lubi przegrywać, nie czarujmy się, a już przegrywania przez tak długi czas na pewno przeradza się we frustrację. Jeśli dodać do tego  męską dumę (to nie jest sarkazm ani przytyk) to recepta na katastrofę gotowa.
Obecnie problem tkwi w tym, że żadne z Was nie rozumie prawdziwych motywów postępowania drugiej osoby.
Ona uważa, że robiła Ci przysługę, więc oczekuje czegoś miłego i wdzięczności.
Ty nie potrafisz się przyznać do frustracji z przegranej oraz powiedzieć jej, ze wcale Ci nie pomogła tylko jeszcze bardziej pogorszyła Twoją pozycję.

Nie wszyscy są stworzeni do wszystkiego.
Gra nie jest miarą Twojej wartości. Wyluzuj wink

33

Odp: Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA
KotBezOgona napisał/a:

Niezależnie od wykonywanej czynności, wszystko w przypadku permanentnego niepowodzenia może przemienić się w frustrację.
Nie ma znaczenia czy skręcasz szafkę, naprawiasz laptopa, czy grasz w grę. Jeśli nie wychodzi przez dłuższy czas to pojawia się frustracja i gniew.

Jasne, gra może wywołać frustrację. Problem w tym, że Twoja reakcja jest na poziomie dwulatka, który zaczyna krzyczeć i tarzać się po podłodze, bo nie umie sobie poradzić z emocjami. Ty nie umiesz tak samo, tylko zamiast tego burczysz, warczysz i przeklinasz. To nie jest normalne zachowanie dojrzałej osoby, której coś tam nie pykło w grze. I mówię to jako miłośniczka gier. wink

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Przeraża ją to -> dziewczyna i AWANTURA

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024