Pytanie starego kawalera - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pytanie starego kawalera

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 46 ]

Temat: Pytanie starego kawalera

Witam,
pytanie może i głupie a może i nie. Mianowicie chciałbym się podpytać forumowiczek ile średnio robią prań w tygodniu. Już mówię o co chodzi. Od roku mieszkamy z dziewczyną i praktycznie co drugi dzień robi pranie. Ba czasem 2 na dzień. Wygląda to tak, że praktycznie codziennie po pokojach walają się suszarki. Pomijając kwestię zużycia wody dochodzi fakt, że w mieszkaniu po prostu jest wilgotno. Po drugie nie jest to 100 metrowy apartament więc jak już wspomniałem te suszarki trochę się rzucają w oczy. Obydwoje nie pracujemy fizycznie więc nie jest tak, że wracamy w brudnych ciuchach , które trzeba prać. Ja z czasów mieszkania na wynajmie miałem współlokatorki. No i pamiętam że pranie kojarzyło mi się z weekendami. 2 w tygodniu to już był max. Al samo w domu rodzinnym gdzie z rodzicami byly tez dzieci. Przeprowadziłem rozmowę z dziewczyną I to co udało mi się uzyskać to stwierdzenie że " postara się chodzić więcej niż raz w tych samych ciuchach bez prania" (nie mówię o bieliznie). Nie wiem może to że mną jest coś nie tak i codzienne pranie w tych czasach to norma... Nadmienię że rachunki dzielimy na pół a mieszkanie jest moje.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Pytanie starego kawalera
Nowyuzytkownik2023 napisał/a:

Witam,
pytanie może i głupie a może i nie. Mianowicie chciałbym się podpytać forumowiczek ile średnio robią prań w tygodniu. Już mówię o co chodzi. Od roku mieszkamy z dziewczyną i praktycznie co drugi dzień robi pranie. Ba czasem 2 na dzień. Wygląda to tak, że praktycznie codziennie po pokojach walają się suszarki. Pomijając kwestię zużycia wody dochodzi fakt, że w mieszkaniu po prostu jest wilgotno. Po drugie nie jest to 100 metrowy apartament więc jak już wspomniałem te suszarki trochę się rzucają w oczy. Obydwoje nie pracujemy fizycznie więc nie jest tak, że wracamy w brudnych ciuchach , które trzeba prać. Ja z czasów mieszkania na wynajmie miałem współlokatorki. No i pamiętam że pranie kojarzyło mi się z weekendami. 2 w tygodniu to już był max. Al samo w domu rodzinnym gdzie z rodzicami byly tez dzieci. Przeprowadziłem rozmowę z dziewczyną I to co udało mi się uzyskać to stwierdzenie że " postara się chodzić więcej niż raz w tych samych ciuchach bez prania" (nie mówię o bieliznie). Nie wiem może to że mną jest coś nie tak i codzienne pranie w tych czasach to norma... Nadmienię że rachunki dzielimy na pół a mieszkanie jest moje.

Autorze, zobacz ile ona brudnych rzeczy pakuje do pralki, bo ja znam taką osobę, ktira potrafi prac nawet jedna rzecz, bo taki ma gest.
Przyjrzyj się też dokładnie co ona wkłada do pralki np czy dana rzecz noszona była przez chwilę i od razu ląduje w pralce?
I przede wszystkim postaw te sprawę jasno, bo rachunki Cię zezra.
Przyjrzyj się też zakupom spożywczym - czy marnuje się u Was jedzenie?
Generalnie przyjrzyj się tej kobiecie pod kątem tego czy ma lekką rękę do szastania pieniędzmi, czy posiada jednak jakieś hamulce i przebłyski?
Wbrew pozorom wcale nie poruszyłeś śmiesznej kwestii.

Odp: Pytanie starego kawalera
ulle napisał/a:
Nowyuzytkownik2023 napisał/a:

Witam,
pytanie może i głupie a może i nie. Mianowicie chciałbym się podpytać forumowiczek ile średnio robią prań w tygodniu. Już mówię o co chodzi. Od roku mieszkamy z dziewczyną i praktycznie co drugi dzień robi pranie. Ba czasem 2 na dzień. Wygląda to tak, że praktycznie codziennie po pokojach walają się suszarki. Pomijając kwestię zużycia wody dochodzi fakt, że w mieszkaniu po prostu jest wilgotno. Po drugie nie jest to 100 metrowy apartament więc jak już wspomniałem te suszarki trochę się rzucają w oczy. Obydwoje nie pracujemy fizycznie więc nie jest tak, że wracamy w brudnych ciuchach , które trzeba prać. Ja z czasów mieszkania na wynajmie miałem współlokatorki. No i pamiętam że pranie kojarzyło mi się z weekendami. 2 w tygodniu to już był max. Al samo w domu rodzinnym gdzie z rodzicami byly tez dzieci. Przeprowadziłem rozmowę z dziewczyną I to co udało mi się uzyskać to stwierdzenie że " postara się chodzić więcej niż raz w tych samych ciuchach bez prania" (nie mówię o bieliznie). Nie wiem może to że mną jest coś nie tak i codzienne pranie w tych czasach to norma... Nadmienię że rachunki dzielimy na pół a mieszkanie jest moje.

Autorze, zobacz ile ona brudnych rzeczy pakuje do pralki, bo ja znam taką osobę, ktira potrafi prac nawet jedna rzecz, bo taki ma gest.
Przyjrzyj się też dokładnie co ona wkłada do pralki np czy dana rzecz noszona była przez chwilę i od razu ląduje w pralce?
I przede wszystkim postaw te sprawę jasno, bo rachunki Cię zezra.
Przyjrzyj się też zakupom spożywczym - czy marnuje się u Was jedzenie?
Generalnie przyjrzyj się tej kobiecie pod kątem tego czy ma lekką rękę do szastania pieniędzmi, czy posiada jednak jakieś hamulce i przebłyski?
Wbrew pozorom wcale nie poruszyłeś śmiesznej kwestii.

Jeśli chodzi o jedzenie to nie ma problemów. Rachunki niby dzielimy na pół jednak są jakieś granicę. Bo równie dobrze można by I płacić 5 000 niedopłaty na pół. Po jednej rzeczy nie pierze ale praktycznie robi dziś pranie a na drugi dzień już stoi pełny kosz w łazience tak, że rzeczy do prania się nie mieszczą. I tak w kółko. Rozmowy z nią prowadziłem no ale przyznam, że nie wiem jak do niej przemówić. Prać jej przecież nie zabronię albo ciężko prowadzić śledztwo czy rzeczy w koszu na pranie były noszone raz czy 10. Stąd moje pytanie na forum. Jeszcze rozumiem, rodziny z dziećmi że mogą prać i co dzień. Ale sami dorośli...

4

Odp: Pytanie starego kawalera

ale skąd bierzecie w praktyce tyle rzeczy do prania, że z dnia na dzień nie mieszczą się w koszu? Poważnie pytam. Przebieracie się po 6 razy na dzień? Czy np. codziennie leci pościel, ręczniki, koce itp.?

5 Ostatnio edytowany przez Nowyuzytkownik2023 (2023-03-09 14:30:31)

Odp: Pytanie starego kawalera
Dracarys napisał/a:

ale skąd bierzecie w praktyce tyle rzeczy do prania, że z dnia na dzień nie mieszczą się w koszu? Poważnie pytam. Przebieracie się po 6 razy na dzień? Czy np. codziennie leci pościel, ręczniki, koce itp.?

Dokładnie jak napisałaś. Ręczniki, koce, jakieś narzuty na kanapę plus jej ubrania. Moich za duzo nie ma bo jakies koszulki gacie itp to piore recznie. Jak mieszkałem sam pranie robiłem raz w tygodniu.

Tak jak wspomniałem nie przeprowadzałem dokladnego śledztwa zawartosci ale pranie jest co 2 dzień więc suszy się coś praktycznie cały czas.

6

Odp: Pytanie starego kawalera

Na tydzień Ty jedno pranie, ona jedno pranie, jedno pranie na rzeczy robocze (ręczniki, pościel) i już masz pranie co drugi dzień. To przecież jest minimum. A jeszcze osobno białe rzeczy, osobno kolorowe, czasem do pralki nie zmieści się wszystko albo nie będzie gdzie suszyć więc trzeba podzielić na dwa razy...

7 Ostatnio edytowany przez Dracarys (2023-03-09 15:34:25)

Odp: Pytanie starego kawalera

Kiedy ona ma czas na to, żeby codziennie zmieniać pościel, ręczniki, koce, narzuty i prać to wszystko?
Zajechałabym się z taka robota, żeby codziennie wymieniać to wszystko.
Jesteś pewny, że to nie piorą się w kółko czyste rzeczy?

Tu zaraz oprócz oczywiście zyliona dopłaty za wodę, będziecie mieli jeszcze remont i odgrzybianie zawilgoconego mieszkania.

8

Odp: Pytanie starego kawalera

Pewnie ma nerwice na tym punkcie

9

Odp: Pytanie starego kawalera

Ja noszę ciuchy nie więcej niż 1 dzień, a pranie puszczam co 2 dzień. Czasami mi się nie chce to w weekend puszczam 3 pralki jedna za drugą. Nie widzę potrzeby chodzenia 2 dni w tym samym i bycia przepoconą.
Bardziej bym uznała za syfiarza faceta, który gacie pierze ręcznie i chodzi po kilka dni w tym samym

10

Odp: Pytanie starego kawalera

Kupcie sobie pralkosuszarkę i nie będzie problemu z suszeniem ubrań w pokojach. Poza tym mógłbyś się przyjrzeć, co tam najczęściej jest prane. Dopuszczam możliwość, że prane są rzeczy należące do kogoś innego:pościel czy koce. Jeśli to są ciuchy, to może ma ich za mało, stąd częste pranie tych samych.

11 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2023-03-09 16:18:42)

Odp: Pytanie starego kawalera
Nowyuzytkownik2023 napisał/a:

Pomijając kwestię zużycia wody dochodzi fakt, że w mieszkaniu po prostu jest wilgotno. Po drugie nie jest to 100 metrowy apartament więc jak już wspomniałem te suszarki trochę się rzucają w oczy.

Kup sobie suszarkę bębnową, to zmniejszy Ci się ilość wolno suszonego prania i wilgoci w mieszkaniu. Nie wszystko można tak suszyć, ale bardzo wiele można. Już nie wspominając o tym, że ręczniki suszone w warunkach pokojowych nigdy nie będą tak mięciutki jak w wysuszone w bębnie.


U nas pranie chodzi niemal codziennie a jak zrobimy przerwę, to potem jest hurtowe pranie w ciągu :-D
Oprócz tego, że zmieniamy ciuchy codziennie i wrzucamy do prania, to mój mąż biega niemal codziennie a ja ćwiczę kilka razy w tyg, więc się tego też szybko zawsze nazbiera.

Odp: Pytanie starego kawalera
Lady Loka napisał/a:

Ja noszę ciuchy nie więcej niż 1 dzień, a pranie puszczam co 2 dzień. Czasami mi się nie chce to w weekend puszczam 3 pralki jedna za drugą. Nie widzę potrzeby chodzenia 2 dni w tym samym i bycia przepoconą.
Bardziej bym uznała za syfiarza faceta, który gacie pierze ręcznie i chodzi po kilka dni w tym samym

Wiesz czytałem o kobiecie, która dziecku nie zakłada 2x tych samych ubrań tylko wyrzuca na śmietnik. Fakt znana persona, którą na to stać. Czy jak według niej to normalne to znaczy, że Ty jesteś nienormalna bo używasz pralki? No chyba nie. Dlatego pytam tu aby założyć jakieś normy. Kilku kumpli pytałem w związkach I u nich 2 x w tygodniu to max. BTW co złego jest w praniu w rękach?

13

Odp: Pytanie starego kawalera
Nowyuzytkownik2023 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ja noszę ciuchy nie więcej niż 1 dzień, a pranie puszczam co 2 dzień. Czasami mi się nie chce to w weekend puszczam 3 pralki jedna za drugą. Nie widzę potrzeby chodzenia 2 dni w tym samym i bycia przepoconą.
Bardziej bym uznała za syfiarza faceta, który gacie pierze ręcznie i chodzi po kilka dni w tym samym

Wiesz czytałem o kobiecie, która dziecku nie zakłada 2x tych samych ubrań tylko wyrzuca na śmietnik. Fakt znana persona, którą na to stać. Czy jak według niej to normalne to znaczy, że Ty jesteś nienormalna bo używasz pralki? No chyba nie. Dlatego pytam tu aby założyć jakieś normy. Kilku kumpli pytałem w związkach I u nich 2 x w tygodniu to max. BTW co złego jest w praniu w rękach?

Po co prać w rękach jak po to masz pralkę?
Idę o zakład, że koledzy nie czają połowy prań, ktore robią ich partnerki.

14

Odp: Pytanie starego kawalera

U nas pralka chodzi średnio 2-3 razy w tygodniu z ciuchami plus w weekend pościel. Jest nas dwoje dorosłych plus nastolatka. Swoją drogą chciałabym mieć tyle wolnego czasu żeby codziennie pranie puszczać,pościel zmieniać i to wszystko rozwieszać a później prasować i składać big_smile

15

Odp: Pytanie starego kawalera
Nowyuzytkownik2023 napisał/a:

BTW co złego jest w praniu w rękach?

Już widzę jak raz w tygodniu poświęcasz ponad godzinę, aby pożądnie wyprać 7 gaci, 7 par skarpet, 7 podkoszulek... zamiast po prostu wrzucić do pralki.

16

Odp: Pytanie starego kawalera
Lady Loka napisał/a:
Nowyuzytkownik2023 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ja noszę ciuchy nie więcej niż 1 dzień, a pranie puszczam co 2 dzień. Czasami mi się nie chce to w weekend puszczam 3 pralki jedna za drugą. Nie widzę potrzeby chodzenia 2 dni w tym samym i bycia przepoconą.
Bardziej bym uznała za syfiarza faceta, który gacie pierze ręcznie i chodzi po kilka dni w tym samym

Wiesz czytałem o kobiecie, która dziecku nie zakłada 2x tych samych ubrań tylko wyrzuca na śmietnik. Fakt znana persona, którą na to stać. Czy jak według niej to normalne to znaczy, że Ty jesteś nienormalna bo używasz pralki? No chyba nie. Dlatego pytam tu aby założyć jakieś normy. Kilku kumpli pytałem w związkach I u nich 2 x w tygodniu to max. BTW co złego jest w praniu w rękach?

Po co prać w rękach jak po to masz pralkę?
Idę o zakład, że koledzy nie czają połowy prań, ktore robią ich partnerki.

Norma, to dla każdego coś innego..
dla mnie też 2 x w tygodniu, ale może być raz, na kilka pralek,
najlepiej ustalić sobie konkretne dni, poniedz. i czwartek, ja tak mam..

Autor wątku, potrzebuje informacji jako argumentu vs jego kobieta,
nic a nic go nie obchodzą skrajne przypadki,
ktoś  może prać 2 razy dziennie i niech sobie pierze,
ale jak mieszka się razem i coś zaczyna przeszkadzać, to trzeba coś wspólnie ustalić,

ustalcie dni prania i suszenia, i miejsce na suszenie, bo mnie samej nic tak nie przeszkadza, jak rozstawione po pokojach suszarki.. jak w jakimś włoskim domu,
sama znalazłam metalowy "uchwyt" w kształcie litery U, przywierciliśmy go do ściany nad grzejnikiem i wchodzi tam mnóstwo wieszaków z koszulkami, za drzwiami w małym pokoju, nikt nie widzi i nikomu nie przeszkadza, inne rzeczy na suszarce grzejnikowej, również za tymi samymi drzwiami - nikt nie ma problemu i nic mu nie przeszkadza.

a co do prania ręcznego,
jak ktoś lubi, to tak robi, i nie należy się sugerować innymi, którzy tego nie praktykują,
dla dzieci, warto nauczyć prania ręcznego, bo jak prądu zabraknie, i zużyje wszystkie majtki, to może samobójstwo popełnić..

W dzisiejszych czasach ludzie stają się  niepełnosprawni,
po co prać ręcznie, skoro jest pralka?
nie zawsze jest pralka, i po co prać w pralce, skoro są ręce?

znam osoby, które jadą na wakacje i po 10 dniach biegają i szukają pralki żeby wyprać majtki, bo nie mają na dzień 11-ty..

a jak 5 osób zjadło kolację i było 5 talerzy i 5 kubków, uruchamiały zmywarkę do naczyń -
mnie to nie przeszkadza, ale ja tak nie żyję, staram się jak najmniej potrzebować czegoś z zewnątrz,
dlatego uważam siebie za osobę samodzielną.

pogadaj z partnerką.. i coś ustalcie wspólnie.

17

Odp: Pytanie starego kawalera

Każdy wynosi takie przyzwyczajenia z domu. Z dwojga złego lepiej prać trochę za często niż za rzadko ;P
Na twoim miejscu przede wszystkim kupiłabym porządną pralko-suszarkę albo osobną suszarkę, odpadnie wam problem wilgoci i zawalonych pokoi.
Ja muszę prać codziennie, bo syn prawie codziennie ma treningi, więc leci w pralkę głównie odzież sportowa. Mamy spore rachunki za prąd (ok 220 zł miesięcznie, ale to nie tylko przez pralkę) i nieustannie kupuję płyny do prania (na Amazonie takie wielkie opakowania z dostawą pod drzwi). Wolałabym prać mniej, bo sama nie mam parcia na wszystko świeżutkie - co kilka użyć piorę jeansy, swetry, bluzy, sukienki. Pościel co 2 tygodnie, ręczniki co tydzień, narzuty rzaaadko.

18

Odp: Pytanie starego kawalera

1-2 razy w tygodniu "ciemne".
Raz jasne.
1-2 razy krótkie (kilkunastominutowe) pranko delikatnych rzeczy w ramach ręcznego.
Raz pościel.
Raz na tydzień - dwa ręczniki (zbieram brudne, żeby wyprać więcej jednocześnie).
Raz na tydzień koce itp.
Raz na tydzień ręczniki kuchenne, rękawice, ścierki i "koci syf", w sensie ich kocyki i takie tam.
Czasem wypadnie coś dodatkowo - dżinsy chłopaka, kurtki itp.
Czyli wychodzi 6-10 prań w tygodniu. Tyle że ciuchy i pościel suszę w suszarce. Wieszam tylko koce, ręczniki i jakieś delikatne drobiazgi.

19

Odp: Pytanie starego kawalera

Problemem nie jest to,ze pierze sobie ciuchy aby chodzić w czystym.
Problemem jest najprawdopodobniej fakt,że nie potrafi sobie tej pracy zorganizować, i pierze po 2/3 sztuki odzieży.
U nas praniem akurat zajmuje sie zona.
I duże pranie robi w soboty wieczorem (mamy 2 pralki i suszarki) chyba że nas nie ma, to planuje inny dzień.
Ale przez cały tyg sporo się tego zbiera, samych pościeli i prześcieradeł, które "brudzimy" codziennie jest przecież 7 kompletów.
3x po 7 kompletów bielizny,ręczniki, praktycznie codziennie wieczorem wychodzimy na marszobieg/rower.
Więc kolejne 3x po 7 kompletów ciuchów sportowych.
Tak sie wydaje,ale zbiera sie tego od groma.

Ale z drugiej strony nie widzę kompletnie powodu, dlaczego bluzę która założyłem sobie aby posiedzieć na tarasie w chłodniejszy  wieczór, miałbym jutro walnąć do prania.

20

Odp: Pytanie starego kawalera

Problem wilgoci rozwiązałaby suszarka bębnowa. Jeśli macie pralkę ładowaną od boku, to można na niej postawić suszarkę, tylko trzeba dokupić odpowiedni adapter, nie będzie wtedy problemu z miejscem. Nie jest to ideał, bo suszarka jednak niszczy ubrania (wełnianych swetrów w ten sposób nie obsłużysz), ale w małym mieszkaniu zdaje egzamin. Mój mąż też często puszcza pranie. Gdyby to ode mnie zależało, pewnie byłoby rzadziej, bo nie jestem zbyt dokładna w dzieleniu ubrań na kolory i tak dalej. Myślę, że u Was to są dwie skrajności - dziewczyna pierze koce i narzuty co drugi dzień (po co? może to alergia?), a Ty nawet gacie pierzesz ręcznie, zamiast wrzucić do pralki (to po co pralka?).

21

Odp: Pytanie starego kawalera
Szeptuch napisał/a:

I duże pranie robi w soboty wieczorem (mamy 2 pralki i suszarki)

Śmiem twierdzić, że mając dwie pralki i suszarki i zrobić jedno duże pranie raz w tygodniu to nie jest wyczyn logistyczny wink
Autor musi radzić sobie z jedną pralką i też nie wiadomo jaka to pralka. Są takie do których włożysz 4 duże ręczniki i to jest max.

22

Odp: Pytanie starego kawalera
M!ri napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

I duże pranie robi w soboty wieczorem (mamy 2 pralki i suszarki)

Śmiem twierdzić, że mając dwie pralki i suszarki i zrobić jedno duże pranie raz w tygodniu to nie jest wyczyn logistyczny wink
Autor musi radzić sobie z jedną pralką i też nie wiadomo jaka to pralka. Są takie do których włożysz 4 duże ręczniki i to jest max.

Tylko wiesz Miri.
Chyba obydwoje pracują.
Zdecydowali się żyć razem.
A nową pralkę z suszarką kupisz za 5/6 tys złotych.
Myślę, że wydatek zwróci się bardzo szybko, biorąc pod uwagę rosnące ceny detergentów i wody.
Bo sama przyznasz,że pranie narzut na kanapy( nie wiedziałem,że ktoś jeszcze z tego korzysta) dzień w dzień, przy jednoczesnym praniu gaci ręcznie, brzmi dość komicznie.

Odp: Pytanie starego kawalera
Lady Loka napisał/a:

Ja noszę ciuchy nie więcej niż 1 dzień, a pranie puszczam co 2 dzień. Czasami mi się nie chce to w weekend puszczam 3 pralki jedna za drugą. Nie widzę potrzeby chodzenia 2 dni w tym samym i bycia przepoconą.


Czyli, że dzień w dzień wrzucasz do pralki np. Spodnie?
Jakbyś chodziła w bluzach to też dzień w dzień taką bluzę waliłabyś do pralki?

To chyba jest już nerwica.


Nowyuzytkownik2023 napisał/a:
Dracarys napisał/a:

Przebieracie się po 6 razy na dzień? Czy np. codziennie leci pościel, ręczniki, koce itp.?

Dokładnie jak napisałaś. Ręczniki, koce, jakieś narzuty na kanapę plus jej ubrania.


Po cholerę prać co chwile ręczniki, koce czy narzuty na kanapę?

Ja w jednych spodniach chodzę tydzień i po tym czasie nie są w ogóle przepocone czy brudne (codziennie robię ok 10km na nogach).
Koszulki, skarpetki i gacie to wiadomo zmieniam codziennie ale bluzy wrzucam do pralki co 1-2 miesiące (mimo iż w ogóle nie są brudne, nie są przepocone i nie wydzielają zapachów).

Ręcznik zmieniam co 2 tygodnie (mimo iż jest czysty i nie wydziela jakichkolwiek zapachów)
Narzutę na kanapę co kilka miesięcy (A i tak jest czysta i nie śmierdząca).

24

Odp: Pytanie starego kawalera
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ja noszę ciuchy nie więcej niż 1 dzień, a pranie puszczam co 2 dzień. Czasami mi się nie chce to w weekend puszczam 3 pralki jedna za drugą. Nie widzę potrzeby chodzenia 2 dni w tym samym i bycia przepoconą.


Czyli, że dzień w dzień wrzucasz do pralki np. Spodnie?
Jakbyś chodziła w bluzach to też dzień w dzień taką bluzę waliłabyś do pralki?

To chyba jest już nerwica.


Nowyuzytkownik2023 napisał/a:
Dracarys napisał/a:

Przebieracie się po 6 razy na dzień? Czy np. codziennie leci pościel, ręczniki, koce itp.?

Dokładnie jak napisałaś. Ręczniki, koce, jakieś narzuty na kanapę plus jej ubrania.


Po cholerę prać co chwile ręczniki, koce czy narzuty na kanapę?

Ja w jednych spodniach chodzę tydzień i po tym czasie nie są w ogóle przepocone czy brudne (codziennie robię ok 10km na nogach).
Koszulki, skarpetki i gacie to wiadomo zmieniam codziennie ale bluzy wrzucam do pralki co 1-2 miesiące (mimo iż w ogóle nie są brudne, nie są przepocone i nie wydzielają zapachów).

Ręcznik zmieniam co 2 tygodnie (mimo iż jest czysty i nie wydziela jakichkolwiek zapachów)
Narzutę na kanapę co kilka miesięcy (A i tak jest czysta i nie śmierdząca).

Jestem codziennie na oddziale Intensywnej Terapii, nie wejdę tam w innych ubraniach niż świeżo wypranych.

25

Odp: Pytanie starego kawalera
Szeptuch napisał/a:

A nową pralkę z suszarką kupisz za 5/6 tys złotych.
Myślę, że wydatek zwróci się bardzo szybko, biorąc pod uwagę rosnące ceny detergentów i wody.

Detergentów używa się adekwatnie do ilosci ubrań, a prądu i wody pralka zuzywa bardzo mało więc pewniej się rozleci ze starości niż zwróci

Szeptuch napisał/a:

Bo sama przyznasz,że pranie narzut na kanapy( nie wiedziałem,że ktoś jeszcze z tego korzysta) dzień w dzień, przy jednoczesnym praniu gaci ręcznie, brzmi dość komicznie.

To co autor pisze należy podzielić przez dwa. Już ta wzmianka o praniu ręcznym świadczy o odklejeniu od rzeczywistości więc absolutnie nie wierzę, że jego partnerka pierze narzuty dzień w dzień.
A swoją drogą skoro niczym nie okrywasz kanapy to znaczy że kanapę pierzesz co najmniej raz w roku czy stoi brudna nigdy nie prana?

26

Odp: Pytanie starego kawalera
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Po cholerę prać co chwile ręczniki, koce czy narzuty na kanapę?

Ja w jednych spodniach chodzę tydzień i po tym czasie nie są w ogóle przepocone czy brudne (codziennie robię ok 10km na nogach).
Koszulki, skarpetki i gacie to wiadomo zmieniam codziennie ale bluzy wrzucam do pralki co 1-2 miesiące (mimo iż w ogóle nie są brudne, nie są przepocone i nie wydzielają zapachów).

Ręcznik zmieniam co 2 tygodnie (mimo iż jest czysty i nie wydziela jakichkolwiek zapachów)
Narzutę na kanapę co kilka miesięcy (A i tak jest czysta i nie śmierdząca).

Rumun, powiesz mi jakim cudem,bluza noszona przez 2 miesiące nie wydziela zapachów?
Z tego co piszesz,to mieszkasz w dużym mieście, wiec z samych zanieczyszczeń powietrza,ten zapach będzie

27 Ostatnio edytowany przez Szeptuch (2023-03-10 12:34:08)

Odp: Pytanie starego kawalera
M!ri napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

A nową pralkę z suszarką kupisz za 5/6 tys złotych.
Myślę, że wydatek zwróci się bardzo szybko, biorąc pod uwagę rosnące ceny detergentów i wody.

Detergentów używa się adekwatnie do ilosci ubrań, a prądu i wody pralka zuzywa bardzo mało więc pewniej się rozleci ze starości niż zwróci

Szeptuch napisał/a:

Bo sama przyznasz,że pranie narzut na kanapy( nie wiedziałem,że ktoś jeszcze z tego korzysta) dzień w dzień, przy jednoczesnym praniu gaci ręcznie, brzmi dość komicznie.

To co autor pisze należy podzielić przez dwa. Już ta wzmianka o praniu ręcznym świadczy o odklejeniu od rzeczywistości więc absolutnie nie wierzę, że jego partnerka pierze narzuty dzień w dzień.
A swoją drogą skoro niczym nie okrywasz kanapy to znaczy że kanapę pierzesz co najmniej raz w roku czy stoi brudna nigdy nie prana?

Mam skórzane,i po prostu zamawia sie firmę, która taka kanapę "pierze"
Tak samo jak fotele.

28

Odp: Pytanie starego kawalera

Możliwe że Twoja dziewczyna ma jakąś fobię na puncie czystości i zarazków.

Ja pranie robie średnio 1-2 razy w tygodniu i to wystarczy w zupełności. Ja nie wrzucam do brudów ubrań po 1 noszeniu jeśli nie są przepocone poza koszulkami i bielizną oczywiście, to zmieniam codziennie. Po co orac pościel codziennie i narzuty? Bez przesady to chore jakieś jest, ręcznik też zmieniam co kilka dni a nie codziennie...

29

Odp: Pytanie starego kawalera
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

ale bluzy wrzucam do pralki co 1-2 miesiące (mimo iż w ogóle nie są brudne, nie są przepocone i nie wydzielają zapachów).

Załóżmy nawet, że nie są przepocone (nie wnikam), a co z kurzem i brudem, który się na nich osadza, nie brzydzi Cię to? Druga sprawa z ręcznikami, może i wyciera się w nie czyste ciało, ale przez samo to, że są potem przez jakiś czas wilgotne, sprzyja namnażaniu się bakterii. Jakoś nieprzyjemnie by mi było z myślą, że od 2 tygodni nie były prane.

30 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2023-03-10 12:40:19)

Odp: Pytanie starego kawalera
Lady Loka napisał/a:

Jestem codziennie na oddziale Intensywnej Terapii, nie wejdę tam w innych ubraniach niż świeżo wypranych.


Czyli pisałaś, że dzień w dzień wrzucasz każde ubranie do pralki ale nie dodałaś, że jest to spowodowane specyficzną sytuacją w Twoim życiu przez co wprowadziłaś autora w pewien błąd.
Chodzi mi o to, że ludzie, którzy mają przeciętne życie, bez chodzenia po jakichś szpitalach itp. nie muszą prać wszystkiego 5 minut po użyciu.


Szeptuch napisał/a:

Rumun, powiesz mi jakim cudem,bluza noszona przez 2 miesiące nie wydziela zapachów?
Z tego co piszesz,to mieszkasz w dużym mieście, wiec z samych zanieczyszczeń powietrza,ten zapach będzie


W szafie mam jakąś bluzę, która ostatni raz była prana chyba jeszcze w 2021r
0 brudu na niej i 0 zapachów, chodzę w niej raz na jakiś czas.

Jeżeli mówimy o koszulkach to tak, nadają się do prania po jednym dniu ale w bluzach to możesz spokojnie chodzić i pół roku bez prania.


bb8 napisał/a:

Załóżmy nawet, że nie są przepocone (nie wnikam), a co z kurzem i brudem, który się na nich osadza, nie brzydzi Cię to? Druga sprawa z ręcznikami, może i wyciera się w nie czyste ciało, ale przez samo to, że są potem przez jakiś czas wilgotne, sprzyja namnażaniu się bakterii. Jakoś nieprzyjemnie by mi było z myślą, że od 2 tygodni nie były prane.


Nie widzę brudu i kurzu na moich bluzach mimo, iż ostatni raz były prane jeszcze w tamtym roku.
Ręcznik jest wilgotny ale od razu wieszam go, by się suszył, dopiero po 2 tygodniach nadaje się do wymiany.

31

Odp: Pytanie starego kawalera
Szeptuch napisał/a:

Mam skórzane,i po prostu zamawia sie firmę, która taka kanapę "pierze"
Tak samo jak fotele.

Coś myślę, że gdyby autorowi coś takiego zaproponować zamiast narzut to by mu żyłka pękła wink

Skórzane meble to inna skala brudzenia, ale preferuję przyjemne w dotyku tekstylne wink

32

Odp: Pytanie starego kawalera
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Jestem codziennie na oddziale Intensywnej Terapii, nie wejdę tam w innych ubraniach niż świeżo wypranych.


Czyli pisałaś, że dzień w dzień wrzucasz każde ubranie do pralki ale nie dodałaś, że jest to spowodowane specyficzną sytuacją w Twoim życiu przez co wprowadziłaś autora w pewien błąd.
Chodzi mi o to, że ludzie, którzy mają przeciętne życie, bez chodzenia po jakichś szpitalach itp. nie muszą prać wszystkiego 5 minut po użyciu.


Szeptuch napisał/a:

Rumun, powiesz mi jakim cudem,bluza noszona przez 2 miesiące nie wydziela zapachów?
Z tego co piszesz,to mieszkasz w dużym mieście, wiec z samych zanieczyszczeń powietrza,ten zapach będzie


W szafie mam jakąś bluzę, która ostatni raz była prana chyba jeszcze w 2021r
0 brudu na niej i 0 zapachów, chodzę w niej raz na jakiś czas.

Jeżeli mówimy o koszulkach to tak, nadają się do prania po jednym dniu ale w bluzach to możesz spokojnie chodzić i pół roku bez prania.


bb8 napisał/a:

Załóżmy nawet, że nie są przepocone (nie wnikam), a co z kurzem i brudem, który się na nich osadza, nie brzydzi Cię to? Druga sprawa z ręcznikami, może i wyciera się w nie czyste ciało, ale przez samo to, że są potem przez jakiś czas wilgotne, sprzyja namnażaniu się bakterii. Jakoś nieprzyjemnie by mi było z myślą, że od 2 tygodni nie były prane.


Nie widzę brudu i kurzu na moich bluzach mimo, iż ostatni raz były prane jeszcze w tamtym roku.
Ręcznik jest wilgotny ale od razu wieszam go, by się suszył, dopiero po 2 tygodniach nadaje się do wymiany.

Może odczuwanie zapachów też masz upośledzone?

33

Odp: Pytanie starego kawalera
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Nie widzę brudu i kurzu na moich bluzach mimo, iż ostatni raz były prane jeszcze w tamtym roku.
Ręcznik jest wilgotny ale od razu wieszam go, by się suszył, dopiero po 2 tygodniach nadaje się do wymiany.

Czyli Ty też niedoprecyzowaleś - to są ubrania, które nosisz raz na jakiś czas, a nie dzień w dzień. Co do ręczników, to ja jednak obstaję przy swoim. Pranie co kilka dni to optimum, jeśli się nie ma sznurka do suszenia na (naprawdę) świeżym powietrzu. W wilgotnej łazience to żadne suszenie.

34

Odp: Pytanie starego kawalera
M!ri napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

Mam skórzane,i po prostu zamawia sie firmę, która taka kanapę "pierze"
Tak samo jak fotele.

Coś myślę, że gdyby autorowi coś takiego zaproponować zamiast narzut to by mu żyłka pękła wink

Skórzane meble to inna skala brudzenia, ale preferuję przyjemne w dotyku tekstylne wink

Tylko ta "skala brudzenia" ma też tą wadę, że bez profesjonalnego sprzętu i sporego wysiłku, nie wyczyścisz tego poprawnie.
Niekiedy trzeba ozonować, bo wywabić zapachy tez jest dużo trudniej.
Teoretycznie mógłbym pobawić sie w to, czy to myjką czy parownicą.
Ale zwyczajnie mi sie nie chcę.
Wole zapłacić i mieć to zrobione tak jak należy.

35

Odp: Pytanie starego kawalera
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Po cholerę prać co chwile ręczniki, koce czy narzuty na kanapę?

Ja w jednych spodniach chodzę tydzień i po tym czasie nie są w ogóle przepocone czy brudne (codziennie robię ok 10km na nogach).
Koszulki, skarpetki i gacie to wiadomo zmieniam codziennie ale bluzy wrzucam do pralki co 1-2 miesiące (mimo iż w ogóle nie są brudne, nie są przepocone i nie wydzielają zapachów).

Ręcznik zmieniam co 2 tygodnie (mimo iż jest czysty i nie wydziela jakichkolwiek zapachów)
Narzutę na kanapę co kilka miesięcy (A i tak jest czysta i nie śmierdząca).

Jak jest zimno, to lubię dużo kocy. Na kanapie leżą średnio trzy w jednym czasie. Leżymy w nich, zawijamy się, mamy koty, coś jemy, pijemy, to i coś się nakruszy, skapnie. Pranie takiego zestawu co tydzień to minimum. Jak jest ciepło i koc leży, bo leży, albo i wcale go nie ma, to już częstotliwość spada, bo zanim nazbieram kilka do prania, to trochę czasu minie.

Sorry, ale pranie bluzy co miesiąc - dwa jest obrzydliwe. Chyba że zakładasz ją przez ten czas ze trzy razy.

Mhm. Czysty ręcznik po dwóch tygodniach wycierania mokrego ciała. Oczywiście natychmiast po tym robi się suchy, nic się w nim nie rozwija. Magia. Tak samo jak z czystą narzutą po tym, jak siada się na niej w niepranych od tygodnia spodniach. Nikt nie dotknął jej przez ten czas nie idealnie czystą ręką czy włosami, nie położył się w mniej świeżej koszulce czy tej bluzie, która pralkę widzi co miesiąc - dwa.

36

Odp: Pytanie starego kawalera

Możliwe że Twoja dziewczyna ma jakąś fobię na puncie czystości i zarazków.

Ja pranie robie średnio 1-2 razy w tygodniu i to wystarczy w zupełności. Ja nie wrzucam do brudów ubrań po 1 noszeniu jeśli nie są przepocone poza koszulkami i bielizną oczywiście, to zmieniam codziennie. Po co orac pościel codziennie i narzuty? Bez przesady to chore jakieś jest, ręcznik też zmieniam co kilka dni a nie codziennie...

Odp: Pytanie starego kawalera

Z tą fobią to coś może być. Bo to raczej nie jest norma. A o takie coś pytam. Tak jak pisałem wyżej nie pytam o  skrajne przypadki, jeden będzie prał co tydzień kanapę skórzaną a drugi co tydzień wyrzuci ją na śmietnik i kupi nową. A z tym praniem ręcznym gacie się pierze 5 minut. Gdybym pisał że piorę ręcznie kurtkę no to już trochę dziwne by było. No ale ok niektórym honor nie pozwala na pracę fizyczne;)

38

Odp: Pytanie starego kawalera
Nowyuzytkownik2023 napisał/a:

Z tą fobią to coś może być. Bo to raczej nie jest norma. A o takie coś pytam. Tak jak pisałem wyżej nie pytam o  skrajne przypadki, jeden będzie prał co tydzień kanapę skórzaną a drugi co tydzień wyrzuci ją na śmietnik i kupi nową. A z tym praniem ręcznym gacie się pierze 5 minut. Gdybym pisał że piorę ręcznie kurtkę no to już trochę dziwne by było. No ale ok niektórym honor nie pozwala na pracę fizyczne;)

Przecież takie codzienne "pięciominutowe" pranie gaci to straszne marnotrawstwo wody. To co najmniej jedna miska wody na wypranie i jedna-dwie na wypłukanie z detergentu. Rozsądniej jest zebrać siedem czy więcej par gaci z całego tygodnia i wyprać je razem z koszulkami w pralce.
Ja ręcznie piorę tylko kaszmir, wełnę i jedwab.

39 Ostatnio edytowany przez zwyczajny gość (2023-03-10 15:12:58)

Odp: Pytanie starego kawalera

Przeciętna pralka ma ładunek 5-6 kg suchych ubrań. To naprawdę duzo.  Skąd wy bierzecie tyle bielizny na codzienne pranie?
Częste pranie przy niepełnym ładunku to znaczne zużycie wody i prądu.
Także proszku. Pamiętajcie, że proszek do prania jest jednym z najgorszych środków do utylizacji w oczyszczalniach ścieków.
Wg badań, nie ma większego sensu prania w temperaturze większej niż 40*C.
I jeszcze, przy częstym praniu zwykle łożyska na bębnie pralki są po 2-3 latach do wymiany...o ile się to da zrobić.
To tak w skrócie.
Dla 2 osób to w tygodniu wystarczy 1x białe, 1x kolorowe, 1-2x pozostałe ( ręczniki, pościel itp)

40

Odp: Pytanie starego kawalera

Jak rzeczywiście widzisz w tym poważny problem to obserwuj dalej, podpytuj  żeby ci powiedziała bez ciśnienia dlaczego tak często pierze, gdybanie to najgorsza rzecz, może się okazać że faktycznie coś jej śmierdzi albo jest w ciąży i zmienił się jej węch, albo miała koronawirusa czy coś, albo grzyb wam się zalęgł od częstego prania i przez to często pierze, jak na nią wjedziesz z buta to się wystraszy i nie powie ci prawdy.

41 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2023-03-11 16:00:59)

Odp: Pytanie starego kawalera
Lady Loka napisał/a:

Ja noszę ciuchy nie więcej niż 1 dzień, a pranie puszczam co 2 dzień. Czasami mi się nie chce to w weekend puszczam 3 pralki jedna za drugą. Nie widzę potrzeby chodzenia 2 dni w tym samym i bycia przepoconą.
Bardziej bym uznała za syfiarza faceta, który gacie pierze ręcznie i chodzi po kilka dni w tym samym

Ja podobnie i trochę też mnie może to wkurza że tak często wychodzi z tym praniem ale co zrobić. Na pewno koszulki, bielizna szybko do prania. Bluzę mogę nosić dłużej choć też nie do przesady. Jak coś jest brudne czy nieświeże to od razu do prania. No albo można używać więcej ubrań i te brudne czekają na pranie.

42

Odp: Pytanie starego kawalera
truskaweczka19 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ja noszę ciuchy nie więcej niż 1 dzień, a pranie puszczam co 2 dzień. Czasami mi się nie chce to w weekend puszczam 3 pralki jedna za drugą. Nie widzę potrzeby chodzenia 2 dni w tym samym i bycia przepoconą.
Bardziej bym uznała za syfiarza faceta, który gacie pierze ręcznie i chodzi po kilka dni w tym samym

Ja podobnie i trochę też mnie może to wkurza że tak często wychodzi z tym praniem ale co zrobić. Na pewno koszulki, bielizna szybko do prania. Bluzę mogę nosić dłużej choć też nie do przesady. Jak coś jest brudne czy nieświeże to od razu do prania. No albo można używać więcej ubrań i te brudne czekają na pranie.

Ja wcale nie uważam, że puszczenie pralki co 2-3 dni przy 2 osobach to często. Raczej optymalnie. Przy dziecku na 100% będzie lecieć częściej.
Jasne i ciemne lecą często, a kolory jak mi się uzbiera, czasem raz w miesiącu, czasem raz na kilka tygodni.

43 Ostatnio edytowany przez Johnny.B (2023-03-13 22:00:17)

Odp: Pytanie starego kawalera

Cóż ja uważam, że to troszkę nie normalne. Może laska ma nerwicę? Z drugiej strony dobrze, że dba o czystość. Ja pranie robię każdego dnia. Każdego dnia moja bielizna, podkoszulek, skarpetki lecą do prania i na nowy dzień mam przyszykowana nowa koszulkę, majtki i skarpety i na koniec dnia robia wio... do prania. Spodnie piorę raz w miesiącu bluzy też bo na każdy dzień mam inna bluzę. W domu mam ciuch luźny można powiedzieć ciuch do ciorania. Mój strój do spania czyli spodenki i koszulkę piorę co 2 dni, gdy już go przepoce. Pościel zmieniam raz w miesiącu ponieważ śpię w ubraniu spodenki i koszulka to pościel mam dłużej czystą. W lato przebieram się 2 razy dziennie i kapę 3 razy dziennie. Za wodę płacę jakieś 120 zł miesięcznie mieszkając w bloku. Co do mycia zazwyczaj raz dziennie czasem 2 jak byłem poza domem. Uważam, że sterta ciuchów każdego dnia do prania to jest coś nie teges. A jeśli ktoś robi pranie raz na tydzień to mega brudas. Ja robię pranie w rękach lub pralce swoich ubrań przed snem i nie czekam aż pod koniec tygodnia będę miał stertę brudnych ciuchów.

44 Ostatnio edytowany przez Johnny.B (2023-03-13 22:00:23)

Odp: Pytanie starego kawalera

Może dziewczyna ma manie czystości wink

45

Odp: Pytanie starego kawalera

Można pochwalić i docenić Rumuna - to się nazywa ekologia.
Takiej się nie reklamuje, bo jak zarobić na ograniczaniu zużycia, kosztów i zdrowszym środowisku. Pytanie tylko kto tu jest bardziej ekologiczny - Rumun co może wyrzuci kilka ubrań w ciągu 10 lat, czy osoba, która w tym czasie kupuje "tony" "eko"-płynów, szmat z sieciówek, wywala masę śmieci, a szczyci się segregacją do kolorowych pojemników.

46

Odp: Pytanie starego kawalera

Autorze, mieszkacie u niej, u ciebie czy na neutralnym gruncie?

Posty [ 46 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pytanie starego kawalera

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024