Nie rozumiem sytuacji... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Nie rozumiem sytuacji...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

Temat: Nie rozumiem sytuacji...

Cześć
Chciałabym z siebie wyrzucić to czego nie rozumiem. Wiem, że źle robię, ale od czasu rozstania podglądam media społecznościowe byłego (wiem, możecie mnie pojechać, wcale się nie zdziwię)
Sęk w tym, że nie rozumiem pewnych spraw albo coś sobie przypisuje, ale każdy logicznie myślący człowiek dopatrzył by się dziwnych zależności.
Rozstanie z nim wyszło z mojej strony, ponieważ nie szanował mojego zdania. Oczywiście pod wpływem emocji napisałam mu kilka słów za dużo. Ogólnie też zasugerowałam, że skoro mu tak źle ze mną się dogadać, to niech znajdzie sobie osobę o podobnych zainteresowaniach itp itd
Ogólnie jak to pisze to śmiać mi się chce bo to tak wszystko jest dziecinnie, że po prostu nie mogę, ale do sedna sprawy
Po moich słowach nagle patrzę, że założył sobie portal społecznościowy o zaczął obserwować dziewczyny ze swoimi zainteresowaniami, dodał również tam opis, który trafiał do mnie.
Oczywiście chciałam potem jeszcze naprawić sytuację i to usłyszałam, że mamy zero wspólnych zainteresowań i on przez to się we mnie nie zakocha
Teraz wiem, że spottka się z dziewczyną, wiadomo zabolało, bo bez żadnej próby naprawy znalazł sobie kogoś nowego, ale będąc z nią, a ja już odpuszczając sobie wszystko założyłam profil randkowy, gdzie po jakimś czasie napotkałam go, też z wyraźnym opisem trafiającym do mnie...
Ogólnie rozbawiło mnie to, bo ja już w większej mierze żyje swoim życiem, ale po prostu zastanawiam się po co to wszystko
Wiem, że też zabiera ją w te same miejsca co mnie

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie rozumiem sytuacji...
ewa4388 napisał/a:

Ogólnie rozbawiło mnie to, bo ja już w większej mierze żyje swoim życiem, ale po prostu zastanawiam się po co to wszystko

Właśnie widać big_smile zostaw tego byłego w spokoju.

3

Odp: Nie rozumiem sytuacji...

To po co robi dokładnie to samo co rok temu ze mną tylko teraz z inną ?
Może ja mam coś z głową, ale no on też w takim razie nie jest lepszy
Właśnie widać big_smile zostaw tego byłego w spokoju.

4

Odp: Nie rozumiem sytuacji...

Bo może, jest wolnym człowiekiem i może robić co chce i z kim chce, nie masz z nim już nic wspólnego przecież. Czemu dopatrujesz się w tym jakiś ukrytych znaczeń?

5

Odp: Nie rozumiem sytuacji...

Tez nie rozumiem czemu po roku od rozstania dalej szpiegujesz swojego byłego i uważasz ze jego opisy maja "trafiać" do ciebie. Powinno cię to interesować tyle co nic.
Powinnaś być zadowolona ze "posłuchał' się twoich rad i zaczął szukać dziewczyny o podobnych zainteresowaniach, bo wam ewidentnie po drodze nie było.

6 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2022-07-31 19:54:52)

Odp: Nie rozumiem sytuacji...
ewa4388 napisał/a:

Ogólnie rozbawiło mnie to, bo ja już w większej mierze żyje swoim życiem, ale po prostu zastanawiam się po co to wszystko
Wiem, że też zabiera ją w te same miejsca co mnie

I jeszcze inne rzeczy będzie z nią robił, które wcześniej robił z tobą smile Jak sobie nie odpuścisz i nie zajmiesz się sobą, to rokuje dla ciebie stres, frustrację a nawet zazdrość i to taką, że spać po nocach nie będziesz mogła.. Typowe dla kogoś, kto zerwał z partnerem aby go "postraszyć", a tu ptaszek gdy się zerwał z uwięzi to odleciał i nawet się za siebie nie odwrócił, by popatrzeć tęsknym wzrokiem na to co za sobą zostawia. Teraz pozostało ci tylko śledzenie go na portalach i doszukiwanie się w tym co robi choć mikrośladów, że o tobie myśli, oraz udawanie że cię to wcale ale to wcale nie obchodzi. 

Swoje rozbawienie i to, że żyjesz tylko swoim życiem między bajki włóż, bo tutaj bujać to my, ale nie nas wink

7

Odp: Nie rozumiem sytuacji...

Tyle,że on też mnie straszył jakimiś rozstaniami bo np nie podałam mu dokładnje godziny o której wychodzę z pracy. Dla mnie to było nie pojęte, ale chyba chciał grać na moich emocjach, a jak już widział, że mam dość to i tak zerwał bo wiedział, ze nie da się już na moich emocjach grać

Salomonka napisał/a:
ewa4388 napisał/a:

Ogólnie rozbawiło mnie to, bo ja już w większej mierze żyje swoim życiem, ale po prostu zastanawiam się po co to wszystko
Wiem, że też zabiera ją w te same miejsca co mnie

I jeszcze inne rzeczy będzie z nią robił, które wcześniej robił z tobą smile Jak sobie nie odpuścisz i nie zajmiesz się sobą, to rokuje dla ciebie stres, frustrację a nawet zazdrość i to taką, że spać po nocach nie będziesz mogła.. Typowe dla kogoś, kto zerwał z partnerem aby go "postraszyć", a tu ptaszek gdy się zerwał z uwięzi to odleciał i nawet się za siebie nie odwrócił, by popatrzeć tęsknym wzrokiem na to co za sobą zostawia. Teraz pozostało ci tylko śledzenie go na portalach i doszukiwanie się w tym co robi choć mikrośladów, że o tobie myśli, oraz udawanie że cię to wcale ale to wcale nie obchodzi. 

Swoje rozbawienie i to, że żyjesz tylko swoim życiem między bajki włóż, bo tutaj bujać to my, ale nie nas wink

8

Odp: Nie rozumiem sytuacji...

To pokaż klasę i przestań się nim interesować. Do czego ci potrzebne wiadomości co on robi, z kim i czy odwiedza z kimś innym miejsca w których byliście kiedyś razem? Przecież się tym katujesz i udawanie że cię to śmieszy nic nie da. Robisz sobie krzywdę, sama, on nie musi już nic robić, wystarczy że krzywdzisz się sama.

Zrób to, co chciałabyś zrobić, gdyby był ci obojętny - niech zniknie z twojego życia. Wiem, że na początku nie jest to łatwe, ale śledzenie go na portalach i dorabianie sobie do tego co on robi jakiejś ideologii, na pewno w niczym nie pomaga.

9 Ostatnio edytowany przez ewa4388 (2022-07-31 20:21:36)

Odp: Nie rozumiem sytuacji...

Masz rację. On zawsze i tak chciał żebym czuła się gorsza w tej relacji. Ja mu źle nie życzę, tylko czasami nie rozumiem, bo jeszcze nie usunęłam zdjęć i czasami mi wyskakują jakieś wspomnienia, z social mediow też nie usunelam i po prostu zastanawiało mnie to, dlaczego akurat tego dnia jest w tym samym miejscu bo udostępnił reacje , gdzie ja naprawdę już robiłam co innego

Salomonka napisał/a:

To pokaż klasę i przestań się nim interesować. Do czego ci potrzebne wiadomości co on robi, z kim i czy odwiedza z kimś innym miejsca w których byliście kiedyś razem? Przecież się tym katujesz i udawanie że cię to śmieszy nic nie da. Robisz sobie krzywdę, sama, on nie musi już nic robić, wystarczy że krzywdzisz się sama.

Zrób to, co chciałabyś zrobić, gdyby był ci obojętny - niech zniknie z twojego życia. Wiem, że na początku nie jest to łatwe, ale śledzenie go na portalach i dorabianie sobie do tego co on robi jakiejś ideologii, na pewno w niczym nie pomaga.

10

Odp: Nie rozumiem sytuacji...

Też po prostu tak siedzę i rozmyślam, gdy byliśmy w związku to nigdy nie udostępniał żadnych relacji, a teraz nagle się to zmieniło

Salomonka napisał/a:

To pokaż klasę i przestań się nim interesować. Do czego ci potrzebne wiadomości co on robi, z kim i czy odwiedza z kimś innym miejsca w których byliście kiedyś razem? Przecież się tym katujesz i udawanie że cię to śmieszy nic nie da. Robisz sobie krzywdę, sama, on nie musi już nic robić, wystarczy że krzywdzisz się sama.

Zrób to, co chciałabyś zrobić, gdyby był ci obojętny - niech zniknie z twojego życia. Wiem, że na początku nie jest to łatwe, ale śledzenie go na portalach i dorabianie sobie do tego co on robi jakiejś ideologii, na pewno w niczym nie pomaga.

11

Odp: Nie rozumiem sytuacji...

Nie tak, że szpieguje, mam go w znajomych.
Dlaczego miałby trafiać, bo np jak miałam jakiś problem to pisałam do niego, a potem zobaczyłam na profilu randkowym, że w opisie miał "lepiej się opowiada o czymś niż pisze" profil też trochę sugerowny moim bo zaczęłam od zdjęcia ze swoimi pasjami, on patrze też i  tak po prostu sobie pomyślałam i tyle

Bbaselle napisał/a:

Tez nie rozumiem czemu po roku od rozstania dalej szpiegujesz swojego byłego i uważasz ze jego opisy maja "trafiać" do ciebie. Powinno cię to interesować tyle co nic.
Powinnaś być zadowolona ze "posłuchał' się twoich rad i zaczął szukać dziewczyny o podobnych zainteresowaniach, bo wam ewidentnie po drodze nie było.

12

Odp: Nie rozumiem sytuacji...
ewa4388 napisał/a:

po prostu zastanawiało mnie to, dlaczego akurat tego dnia jest w tym samym miejscu

Może dlatego, że ciągle się nim interesujesz i sprawdzasz co on robi. smile

I'm a man.

13 Ostatnio edytowany przez ewa4388 (2022-07-31 20:47:37)

Odp: Nie rozumiem sytuacji...

To robić to tylko z tego powodu, słabe bardzo słabe jak dla mnie. Zresztą ja wyświetlam daną relacje w dniu, skąd ja mam wiedzieć co on myśli i gdzie będzie. To wychodzi na to, że on myśli o mnie żeby coś dodać, bo wie, że ma mnie w znajomych i ja to wyświetlę, więc w takim razie naprawdę dziwne

Legat napisał/a:
ewa4388 napisał/a:

po prostu zastanawiało mnie to, dlaczego akurat tego dnia jest w tym samym miejscu

Może dlatego, że ciągle się nim interesujesz i sprawdzasz co on robi. smile

14

Odp: Nie rozumiem sytuacji...
ewa4388 napisał/a:

To robić to tylko z tego powodu, słabe bardzo słabe jak dla mnie. Zresztą ja wyświetlam daną relacje w dniu, skąd ja mam wiedzieć co on myśli i gdzie będzie. To wychodzi na to, że on myśli o mnie żeby coś dodać, bo wie, że ma mnie w znajomych i ja to wyświetlę, więc w takim razie naprawdę dziwne

Legat napisał/a:
ewa4388 napisał/a:

po prostu zastanawiało mnie to, dlaczego akurat tego dnia jest w tym samym miejscu

Może dlatego, że ciągle się nim interesujesz i sprawdzasz co on robi. smile

Dziwne jest to, że analizujesz i nie możesz odpuścić.
Facet zapewnię ma to w nosie.

15

Odp: Nie rozumiem sytuacji...

Zapętliłaś się. Najlepiej to stary sposób. Poblokować, pousuwać ze znajomych byłego. Zacząć wreszcie nowy etap życia.

I'm a man.

16

Odp: Nie rozumiem sytuacji...

On pewnie chodzi w te miejsca, bo lubi. A Ty myślisz, że on tam chodzi, żeby Tobie dać do zrozumienia, że o Tobie myśli?

Jeśli np. ktoś ma ulubioną knajpę, to nie może do niej chodzić z nową dziewczyną, bo bywał tam z byłą? Niedorzeczne jak dla mnie.

17 Ostatnio edytowany przez ewa4388 (2022-07-31 21:11:41)

Odp: Nie rozumiem sytuacji...

To nie jest tak jak myślisz, to wygląda tak, że danego dnia w tamtym roku przypuśćmy 7 lipca byliśmy w jakiejś miejscowości i nie wiem zabrał mnie na spacer, a byliśmy tam bo miał coś do załatwienia, ale chciał żebym z nim pojechała. Potem patrzysz po roku, a on jest tam z inną i co też miał coś do załatwieni. Dla mnie niedorzeczne jest to co on robi i tyle, bo ja podkreślam robiłam co innego i tylko pomyślałam o tym bo wyskoczyło mi to w relacji i tyle. A moze sobie coś dodaje, no nic. Może chcę tak myśleć i tyle 

123qwerty123 napisał/a:

On pewnie chodzi w te miejsca, bo lubi. A Ty myślisz, że on tam chodzi, żeby Tobie dać do zrozumienia, że o Tobie myśli?

Jeśli np. ktoś ma ulubioną knajpę, to nie może do niej chodzić z nową dziewczyną, bo bywał tam z byłą? Niedorzeczne jak dla mnie.

18

Odp: Nie rozumiem sytuacji...

No i ile razy coś takiego się sprawdziło? Ten przypadek?

poza tym skoro Ty wiesz, że 7 lipca byłaś z nim w zeszłym roku na spacerze to rozumiem, że te przypadkowe zdarzenia kojarzysz ze swoimi "relacjami" z archiwum aplikacji. W takim razie skąd on ma z taka dokładnością pamiętać, że rok temu gdzieś tam z Tobą był co do dnia? Notował to sobie gdzieś? Po to aby w razie zerwania z nową dziewczyną powielać schemat przebywania w tych samych miejscach?

19 Ostatnio edytowany przez ewa4388 (2022-07-31 21:39:39)

Odp: Nie rozumiem sytuacji...

A skąd ja mam to wiedzieć co on miał w głowie, mi on potrafił wypomnieć komentarz spod zdjęcia, który ktoś mi napisał zanim się nawet poznaliśmy, albo kiedyś coś udostępniłam w relacji będąc w domu u siebie bez niego i nie mówiąc mu o tym a on wiedział i potem zgrywał głupiego. Po takich zdarzeniach to mam prawo tak myśleć,więc dlaczego tylko mi zarzucasz, że coś nie tak jest ze mną. Zresztą to zdarzało się częściej niż raz, gdyby to było raz, to w nosie, ale to było zbyt wiele razy żeby mówić o przypadku
Po prostu zbyt wiele razy coś się powtarzało i dlatego ja miałam rozkminy, że przecież ja robię juz naprawdę co innego,a tu jest ten sam schemat co ze mną   

123qwerty123 napisał/a:

No i ile razy coś takiego się sprawdziło? Ten przypadek?

poza tym skoro Ty wiesz, że 7 lipca byłaś z nim w zeszłym roku na spacerze to rozumiem, że te przypadkowe zdarzenia kojarzysz ze swoimi "relacjami" z archiwum aplikacji. W takim razie skąd on ma z taka dokładnością pamiętać, że rok temu gdzieś tam z Tobą był co do dnia? Notował to sobie gdzieś? Po to aby w razie zerwania z nową dziewczyną powielać schemat przebywania w tych samych miejscach?

20

Odp: Nie rozumiem sytuacji...

Nikt nie potrafi zrozumieć, że ja naprawdę się cieszę, że z nim nie jestem tak naprawdę.
Założyłam ten post, bo stwierdziłam, że może ktoś zrozumie mnie, a tylko słyszę, że to ja mam jakiś problem. Ja po prostu nie usuwam ludzi ze znajomych i wyskakują mi relacje, może źle napisałam, że obserwuje, po prostu wyskakuje w relacji i tyle i mówię gdyby sytuacja zdarzała się raz to okej, ale tu cały czas coś i już po prostu stwierdziłam, że ja chyba świruje
Ale nawet zakładając konto na portalu było dla mnie wiele dziwnych rzeczy, bo miałam po prostu długo już to konto, a potem patrzę on założył konto. Dziwne, że zamiast imienia miał nick jaki mu ustawiłam, dziwne, że opis uderzał do mnie i dziwne, że  profil też miał tak jak ja bo moje zdjecie zaczynało się od mojej pasji i jego dziwnym trafem też. Dlatego chciałabym, żeby ktoś zrozumiał, że nie ja sobie coś wkręcam tylko, że tak było i tyle

123qwerty123 napisał/a:

No i ile razy coś takiego się sprawdziło? Ten przypadek?

poza tym skoro Ty wiesz, że 7 lipca byłaś z nim w zeszłym roku na spacerze to rozumiem, że te przypadkowe zdarzenia kojarzysz ze swoimi "relacjami" z archiwum aplikacji. W takim razie skąd on ma z taka dokładnością pamiętać, że rok temu gdzieś tam z Tobą był co do dnia? Notował to sobie gdzieś? Po to aby w razie zerwania z nową dziewczyną powielać schemat przebywania w tych samych miejscach?

21 Ostatnio edytowany przez 123qwerty123 (2022-08-01 08:55:53)

Odp: Nie rozumiem sytuacji...

Myslisz ze on to robi po to zebys sie do niego odezwala?Jesli wasz kontakt  mialby zalezec od tego ze ty odpowiesz na jego chore akcje to dalabym sobie spokoj.

Jakby chcial to by odnowił kontakt zamiast bawic sie w takie rzeczy. Ja bym olała sprawe. Jak bedzie chcial to napisze i dowiesz sie czy to jakies podchody czy tylko przypadek. Ale nie czekalabym na to. Rownie dobrze to wszystko moze byc przypadkiem i nigdy sie juz nie odezwie.

Tym bardziej olej sprawe jesli ci na nim nie zalezy. Po co meczyc glowe takimi rozmyslaniami. Niech robi co chce.

22

Odp: Nie rozumiem sytuacji...

  Cytaty"

Rozstanie z nim wyszło z mojej strony, ponieważ nie szanował mojego zdania.
  .
chyba chciał grać na moich emocjach, a jak już widział, że mam dość to i tak zerwał

"ewa" - widzisz różnicę?
A w ogóle to nie jest ważne Ty czy On.
Ważne, że związek przestał istnieć, On dobrze się bawi, a Ty uprawiasz gonitwę
za nim po necie i rozkminiasz, co, po co, dlaczego?
Otrząchnij się dziewczyno i zacznij się rozglądać, bo Ci życie przez palce przecieka.
Wolni, dorośli ludzie mają prawo żyć po swojemu, chodzić gdzie i z kim chcą.
Masz żal, ze nie próbował naprawić waszych spraw, ale co tu naprawiać, gdy nie
widzi się przyszłości razem.
Koniec, to koniec.
Wykasuj ze znajomych, z telefonu i z głowy.
Nie widzę innej opcji.

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Nie rozumiem sytuacji...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021