Czy ja za bardzo się czepiam ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czy ja za bardzo się czepiam ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1 Ostatnio edytowany przez Barka4 (2022-01-23 21:04:56)

Temat: Czy ja za bardzo się czepiam ?

Cześć.
Piszę bo chciałam się wygadać..
Zacznę od początku. Mam 38 lat, mieszkam w dużym domu z mama, mama choruje od 5 lat na raka, są dni ze okropnie to znosi i sytuacja mnie zmusiła do powrotu do domu, tym bardziej że bylam sama.
Od 2 lat spotykam się z ł. Ma 35 lat mieszka w mieszkaniu z mama i bratem..
Poznaliśmy sie kilka lat temu na festiwalu, od początku dobrze się nam rozmawiało, ja byłam z jego przyjacielem, który był uzależniony od amfetaminy i pełno długów. Po burzliwym rozstaniu zaczęła spotykać się z ł. i w końcu po jakimś czasie zostaliśmy para. Byłam bardzo zauroczona, nie raz mu mówiłam że chce żebyśmy zamieszkali razem, czekałam na te dni aż się zobaczymy. Zaczeslismy się spotykać w weekendy u mnie. Oglądaliśmy filmy, czasem wypiliśmy coś. Ja jestem nauczona że życie w domu to inna bajka niż na blokach. Zostawał u mnie na noc,  zaczęło mnie wkurzać że przejeżdżał, wypił 2 piwa i szedł spać, ja rano ogarniałam on spal.. zerwałam z nim. Pisał do mnie jaki załamany itd.po miesiącu się z nim zobaczyłam..  powiedział mu ze potrzebuje kogoś kto mi będzie też pomagał i mnie wspierał a nie przyjeżdżał się wyspać.. obiecał że tego nie zrobi, że ze mną się psuło i dlatego uciekł w dragi latał za mną, wszystko mi podawał... zmieklam i dałam szansę..  teraz czasem żałuję... ciągle się zastanawiam czy to ma sens... wkurza mnie że gdy gdzieś idziemy on za dużo pije.. rozmawiałam z njm o tym, mówiłam że kobieta oczekuje bezpieczeństwa
od mężczyzny a nie że za każdym razem jest nawalony... mówił że faktycznie przesadzal a wczoraj znowu to samo.. potem zachowuje się jak plant, nieszkodliwy uradowany plant który śpiewa piosenki, wyjada szynkę z pizzy w towarzystwie... generalnie nie jest złym człowiekiem, wypije to nie krzyczy, nie szuka bójek, jest lubiany w towarzystwie...  ja mam potem do niego wstręt,  nie lubię jak pijany chce się całować, jak zionie wódka,  jak gada w kółko to samo i te jego racje   że chce się przytulać..  mnie to odpycha .. mam czasem wrażenie jakby żył tylko tu iteraz z uśmiechem a ja to jestem ta wredna wrogo nastawiona...Jestem zła na niego że nie ma jakiś większych ambicji, że niczym mnie nie zaskakuje, oczywiście jeśli ja chce jechać w góry to jedziemy, ja cgce być w domu to jesteśmy ale nic sam od siebie...czy rzeczywiście faceci są tak mało ogarnięci ? Że tylko gadają i nic nie robią? Czuje się jakbym to ja byla tu facetem ..czy serio facetowi trzeba wszystko mówić co ma zrobić i nic od siebie a najlepiej to zabawa...
Generalnie o co go poproszę on zrobi, nie robi wymówek,  jest typem spokojnej, pomocnej osoby .. ja nie wiem co robić, myślę że poprostu zawiódł mnie wtedy i nie umie zaufać i czekam czy to przyjedzie z czasem, jestem negatywnie nastawiona i wkurza mnie że czasem zachowuje się jak idiota

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez wieka (2022-01-23 21:01:09)

Odp: Czy ja za bardzo się czepiam ?

Zadaj sobie pytanie, po co z nim jesteś, skoro w niczym Ci nie odpowiada, co akurat nie dziwi...

Chyba, tylko dlatego, żeby się nazywało, mam faceta...

Nie jednego faceta znałaś/znasz, taki "okaz" jak Twój to raczej rzadkość.

3

Odp: Czy ja za bardzo się czepiam ?

Gość ma pod 40tkę to mało prawdopodobne, że cokolwiek mu przejdzie z czasem

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Konto zawieszone.

4

Odp: Czy ja za bardzo się czepiam ?

Dziewczyno, czemu tak marnujesz swoje  życie?

5 Ostatnio edytowany przez Barka4 (2022-01-23 21:57:30)

Odp: Czy ja za bardzo się czepiam ?
Tamiraa napisał/a:

Dziewczyno, czemu tak marnujesz swoje  życie?

Nie wiem, chyba dlatego że ktoś mi kiedyś powiedział że faceci są jak małe dzieci i trzeba od nich wymagać i im mówić co mają zrobić bo nie pomyślą... że jak wierzę w ideały to się przejadę...

Wychowywałam sie bez ojca , nigdy go nie poznałam..  on też miał tak że ich ojciec zostawił..

6

Odp: Czy ja za bardzo się czepiam ?
Barka4 napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Dziewczyno, czemu tak marnujesz swoje  życie?

Nie wiem, chyba dlatego że ktoś mi kiedyś powiedział że faceci są jak małe dzieci i trzeba od nich wymagać i im mówić co mają zrobić bo nie pomyślą... że jak wierzę w ideały to się przejadę...

Wychowywałam sie bez ojca , nigdy go nie poznałam..  on też miał tak że ich ojciec zostawił..

Nie wydaje mi się , żebyś przy takim człowieku zaznała miłości , której rzeczywiście potrzebujesz . Pustki emocjonalnej ( mam na myśli brak ojca w Twoim życiu ) raczej nie wypełnisz czepiając się pierwszego lepszego faceta.  Uważasz że nie stać Cię na kogoś , kto rzeczywiście będzie Cię kochał i widział Twoje potrzeby ? Piszesz , że opiekujesz się swoją mamą , która choruje , a z tego co widzę , to związek z tym facetem jedynie dołoży Ci obowiązków , skoro ciągle jest nawalony i trzeba się o niego martwić . To dorosły człowiek jak mniemam , więc jeśli chciałbyś stworzyć coś poważnego , to zauważałby że cierpisz prosząc go kolejny raz o to samo , czyli żeby przestać się tak zachowywać . Nie ma co doszukiwać się winy w sobie , usprawiedliwiając jednocześnie zachowanie niedojrzałych facetów .

7

Odp: Czy ja za bardzo się czepiam ?
Barka4 napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Dziewczyno, czemu tak marnujesz swoje  życie?

Nie wiem, chyba dlatego że ktoś mi kiedyś powiedział że faceci są jak małe dzieci i trzeba od nich wymagać i im mówić co mają zrobić bo nie pomyślą... że jak wierzę w ideały to się przejadę...

Wychowywałam sie bez ojca , nigdy go nie poznałam..  on też miał tak że ich ojciec zostawił..

O matko i córko.
Nie. Faceci są dorosłymi ludźmi i potrafią myśleć i działać za siebie.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Konto zawieszone.

8

Odp: Czy ja za bardzo się czepiam ?

Myślicie, że taka osoba może się zmienić?

9

Odp: Czy ja za bardzo się czepiam ?
Barka4 napisał/a:

Cześć.
Piszę bo chciałam się wygadać..
Zacznę od początku. Mam 38 lat, mieszkam w dużym domu z mama, mama choruje od 5 lat na raka, są dni ze okropnie to znosi i sytuacja mnie zmusiła do powrotu do domu, tym bardziej że bylam sama.
Od 2 lat spotykam się z ł. Ma 35 lat mieszka w mieszkaniu z mama i bratem..
Poznaliśmy sie kilka lat temu na festiwalu, od początku dobrze się nam rozmawiało, ja byłam z jego przyjacielem, który był uzależniony od amfetaminy i pełno długów. Po burzliwym rozstaniu zaczęła spotykać się z ł. i w końcu po jakimś czasie zostaliśmy para. Byłam bardzo zauroczona, nie raz mu mówiłam że chce żebyśmy zamieszkali razem, czekałam na te dni aż się zobaczymy. Zaczeslismy się spotykać w weekendy u mnie. Oglądaliśmy filmy, czasem wypiliśmy coś. Ja jestem nauczona że życie w domu to inna bajka niż na blokach. Zostawał u mnie na noc,  zaczęło mnie wkurzać że przejeżdżał, wypił 2 piwa i szedł spać, ja rano ogarniałam on spal.. zerwałam z nim. Pisał do mnie jaki załamany itd.po miesiącu się z nim zobaczyłam..  powiedział mu ze potrzebuje kogoś kto mi będzie też pomagał i mnie wspierał a nie przyjeżdżał się wyspać.. obiecał że tego nie zrobi, że ze mną się psuło i dlatego uciekł w dragi latał za mną, wszystko mi podawał... zmieklam i dałam szansę..  teraz czasem żałuję... ciągle się zastanawiam czy to ma sens... wkurza mnie że gdy gdzieś idziemy on za dużo pije.. rozmawiałam z njm o tym, mówiłam że kobieta oczekuje bezpieczeństwa
od mężczyzny a nie że za każdym razem jest nawalony... mówił że faktycznie przesadzal a wczoraj znowu to samo.. potem zachowuje się jak plant, nieszkodliwy uradowany plant który śpiewa piosenki, wyjada szynkę z pizzy w towarzystwie... generalnie nie jest złym człowiekiem, wypije to nie krzyczy, nie szuka bójek, jest lubiany w towarzystwie...  ja mam potem do niego wstręt,  nie lubię jak pijany chce się całować, jak zionie wódka,  jak gada w kółko to samo i te jego racje   że chce się przytulać..  mnie to odpycha .. mam czasem wrażenie jakby żył tylko tu iteraz z uśmiechem a ja to jestem ta wredna wrogo nastawiona...Jestem zła na niego że nie ma jakiś większych ambicji, że niczym mnie nie zaskakuje, oczywiście jeśli ja chce jechać w góry to jedziemy, ja cgce być w domu to jesteśmy ale nic sam od siebie...czy rzeczywiście faceci są tak mało ogarnięci ? Że tylko gadają i nic nie robią? Czuje się jakbym to ja byla tu facetem ..czy serio facetowi trzeba wszystko mówić co ma zrobić i nic od siebie a najlepiej to zabawa...
Generalnie o co go poproszę on zrobi, nie robi wymówek,  jest typem spokojnej, pomocnej osoby .. ja nie wiem co robić, myślę że poprostu zawiódł mnie wtedy i nie umie zaufać i czekam czy to przyjedzie z czasem, jestem negatywnie nastawiona i wkurza mnie że czasem zachowuje się jak idiota

Powiem ci cytatem z rozmowy usłyszanej w sklepie. Babka bardzo brzydko odniosła się do swojego partnera, a ja musiałam to słuchać, Ale w sumie sam sobie  winny, jak z takim babsztylem zostaje. "Ile ty masz lat 8 czy 38?" autorko. Jakie zmienić? weszłaś w związek z jakimś degeneratem i poświęcasz mu cenny czas swojego życia. Naprawdę uważasz, że tylko na kogoś takiego zasługujesz?.
Masakra, jakikolwiek nałóg związany z alkoholem, czy narkotykami jest dyskwalifikacją!!!
Co z tobą dziewczyno? Nie masz co robić tylko takiego szmacia**a sobie jeszcze brać na kark?
Czy ty potrafisz się zmienić i nie brać pod uwagę takich typów?

10

Odp: Czy ja za bardzo się czepiam ?
Barka4 napisał/a:

Myślicie, że taka osoba może się zmienić?

Nie, nie zmieni się, jak już to na chwilę, żeby Cię otumanić...

11

Odp: Czy ja za bardzo się czepiam ?
Barka4 napisał/a:

Myślicie, że taka osoba może się zmienić?

To jest dorosły facet. Oczywiście, że się nie zmieni.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Konto zawieszone.

12

Odp: Czy ja za bardzo się czepiam ?

Nie, nie zmieni sie, a w tobie bedzie tylko rosła agresja wiec zakoncz to szybko bo tutaj zadnej milosci nawet nie widac. Facet ma juz problemy z alkoholem i to sie bedzie tylko poglebiac.

13 Ostatnio edytowany przez cisza to ja (2022-01-24 22:11:06)

Odp: Czy ja za bardzo się czepiam ?

Zmieni się, ale tylko wtedy, gdy to On sam tego chcieć będzie.
Gdy spostrzeże, że już ma problem z alkoholem, gdy dostrzeże straty nałogiem spowodowane, gdy dotrze do niego, że zachowuje się niestosownie, co może
spowodować, że opuszczą Go znajomi, odejdzie kobieta i zacznie myśleć, wstydzić
się tego wszystkiego i powie DOŚĆ! I pójdzie po fachową pomoc.
Zanim jednak do tego dojdzie, będzie niszczył wszystko wokół, ranił najbliższych,
wypierał prawdę, obwiniał wszystkich za wszystko i miał powody do picia, i ćpania
bo przecież zalewa swoje problemy, krzywdy wyrządzone przez innych.

Chcesz przez to przejść? Czekać na taki cud, który wcale może się nie zdarzyć?
Nie radzę, bo zmarnujesz swoje życie, a jemu pomóc możesz wyłącznie wtedy,
gdy go zostawisz.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czy ja za bardzo się czepiam ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021