Przed rozwodem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1 Ostatnio edytowany przez Anitakkk92 (2021-12-10 00:01:47)

Temat: Przed rozwodem

Witam!
Drodzy pomóżcie, nie wiem co mam zrobić . Mam 29 lat, kilka lat po ślubie, bez dzieci. Mąż przez lata pił, im dłużej tym więcej. Zdarzało mu się po alkoholu mi nagadać. Jest też narcyzem o olbrzymim ego. Próbowałam go namówić na terapie itp. Nic nie dochodziło. Miałam już tego dość i się wyprowadziłam. Żeby dać mu do zrozumienia, że musi przestać. Powiedziałam o separacji. Po miesiącu od wyprowadzki stwierdził, że chce rozwodu i wysłał mi pieniądze na pozew. Przelało to moja czarę goryczy, poczułam się odrzucona i zdecydowałam, że tak zrobię. Jednak wtedy się mu "odwróciło" zaczął przepraszać, stwierdził, że musiał poczuć co to stratą żeby to zrozumieć. Od kilku miesięcy nie pije, jak choć rzadko rozmawiamy zawsze mnie szanuję itp. Wniosłam o mediacje rozwodowe, ale sama już nie wiem co robić. Bardzo mnie boli to co zrobił, jednak nie da się nie zauważyć, jak bardzo się zmienił. A co jeśli wróci do picia w przyszłości? Ma ktoś doświadczenie mogące pomóc w takiej sytuacji?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-12-10 00:41:00)

Odp: Przed rozwodem
Anitakkk92 napisał/a:

Witam!
Drodzy pomóżcie, nie wiem co mam zrobić . Mam 29 lat, kilka lat po ślubie, bez dzieci. Mąż przez lata pił, im dłużej tym więcej. Zdarzało mu się po alkoholu mi nagadać. Jest też narcyzem o olbrzymim ego. Próbowałam go namówić na terapie itp. Nic nie dochodziło. Miałam już tego dość i się wyprowadziłam. Żeby dać mu do zrozumienia, że musi przestać. Powiedziałam o separacji. Po miesiącu od wyprowadzki stwierdził, że chce rozwodu i wysłał mi pieniądze na pozew. Przelało to moja czarę goryczy, poczułam się odrzucona i zdecydowałam, że tak zrobię. Jednak wtedy się mu "odwróciło" zaczął przepraszać, stwierdził, że musiał poczuć co to stratą żeby to zrozumieć. Od kilku miesięcy nie pije, jak choć rzadko rozmawiamy zawsze mnie szanuję itp. Wniosłam o mediacje rozwodowe, ale sama już nie wiem co robić. Bardzo mnie boli to co zrobił, jednak nie da się nie zauważyć, jak bardzo się zmienił. A co jeśli wróci do picia w przyszłości? Ma ktoś doświadczenie mogące pomóc w takiej sytuacji?

Witaj a mąż poszedł chociaż na terapię lub AA cokolwiek, czy tylko "siłą woli" nie pije?
Ciężka sprawa jeżeli jest uzależniony od alkoholu i stracił już kontrolę nad piciem,lub ma ją upośledzoną to,bardzo trudno cokolwiek przewidzieć na przyszłość,
motywacje i chęć zaprzestania zależy od Twojego męża ,a jeżeli jest już alkoholikiem to jest nawrotowa. przewlekła choroba bez leczenia i wparcia prze jakiś czas zwłaszcza na początku bywa ciężko samo zaprzestanie picia niewiele zmienia często tylko na pozór i na pokaz ,niektórym jednak się udaje ,niemożliwym jest moim zdaniem jak będzie z Twoim mężem.
,jeżeli nie nim jest to ograniczy lub przestanie pić bez większego problemu,prze forum niemożliwe jest to stwierdzić i go zdiagnozować .
statystyki niestety są ponure ,bo nawet po i w trakcie terapii w ciągu roku  od odstawienia alko  ok70% osób wraca do picia, niektóre już bez powrotu do abstynencji i jakiejś formy wsparcia, pomocy
ile osób bez terapii wraca do picia i po jakim czasie jeszcze trudniej oszacować  dlatego że tylko 20% czynnych nałogowo uzależnionych jest zdiagnozowanych .

3

Odp: Przed rozwodem

Chodzi na mityngi AA.

4 Ostatnio edytowany przez 123Sprawdzam (2021-12-10 02:28:49)

Odp: Przed rozwodem

Trudna sprawa, trudny związek. Nie znam go tak jak Ty. Po ilu latach znajomości wzięliście ślub? Jak było przed ślubem? Pewne zachowania, które opisałaś, typu "nie chcę iść na terapię", "jest narcyzem", mogą świadczyć o tym, że nie zależy mu już tak bardzo na związku z Tobą jak ... Tobie. Samo to, że po wyprowadzce, kazał Ci się rozwodzić i nawet dał Ci na to pieniądze, świadczy o tym, że był bardzo pewny swego i nie za bardzo Cię wtedy szanował. Ewidentna próba manipulacji. A SZACUNEK dla drugiego człowieka to podstawa udanego związku, a tego jak widać, z jego strony już wtedy brakowało. A co będzie potem? Czy się opamięta, czy nie, tego nawet wróżbita Maciej Ci nie powie. Wiele już wytrzymałaś, jesteś silną kobietą.

Jak widać, alkohol jest jego "drugą miłością", tu może być problem. Ile pije? Jak często? Jak jest pijany, to czy jest spokojny i idzie spać, czy robi się agresywny? Czy może raczej włącza mu się tylko gadatliwość typu "kat, morderca" dla ucha?To bardzo ważna kwestia, rzutująca na przyszłość.

Mówisz, że teraz się zmienił, że Cię już/znowu szanuję, że się stara. Czy się zmienił na zawsze? Czy tylko na trochę? To tylko czas pokaże. Nikt z nas, łącznie z Tobą, nie siedzi w jego głowie.

Hipotetycznie mogło być tak, że przed ślubem, traktował Cię podmiotowo, bo do końca nie byłaś jeszcze jego. Po ślubie, poczuł się pewnie i mu się odmieniło, zaczął uważac że ma Cię już na własność i zaczął Cię traktować PRZEDMIOTOWO, że uzależnił Cię od siebie do tego stopnia, że bez niego sobie już nie poradzisz. Jak pokazałaś mu, że jesteś silną osobą i stać Cię na to, żeby od niego odejść to otworzyły mu się oczy, że może Cię stracić i znowu zaczął Cię traktować podmiotowo.

Na jak długo? Czy już na zawsze, czy znowu tylko na jakiś czas, tego znowu nikt z nas nie wie.

Żebyś nie miała do Siebie pretensji o to, że nie sprobowałaś ratować tego małżeństwa, proponuję dać mu jeszcze jedną, ostatnią szansę i uważnie obserwować czy znowu wróci stare i znowu  zacznie Cię traktować PRZEDMIOTOWO, jak swoją własność, a wtedy... WTEDY już będziesz WSZYSTKO wiedzieć.

5 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-12-10 02:13:01)

Odp: Przed rozwodem
Anitakkk92 napisał/a:

Chodzi na mityngi AA.

To jest dla niego nieco większa nadzieja ,jeżeli chodzi tam zdrowieć na pierwszym miejscu dla siebie.
Naprawdę to niemożliwym jest cokolwiek Ci doradzić ,daj sobie prawo do każdej decyzji po prostu
ponieważ cokolwiek byś nie zrobiła to możesz równie dobrze żałować i nie żałować.
Akurat ja jestem zdiagnozowanym alkoholikiem i narkomanem ,nie ćpam nie pije mniej więcej tyle lat co Ty żyjesz Anito,ale to nie jest tak istotne
przez ten czas byłem i w sumie dalej jestem w AA/NA  byłem na terapiach poznałem wielu wielu ludzi
i ich historię, przez lata całe mogłem obserwować też życie wielu osób moich przyjaciół i znajomych
przypuszczalnych wariantów tego co może być jest wiele ,a życie ciągle mnie zaskakuje w tym i jeszcze nie powiem chyba prędko że zbyt wiele w życiu widziałem .
Jak Twój mąż będzie chciał to będzie pił ,jak będzie chciał nie pić i zdrowieć to to zrobi,inna rzecz i sprawa czy jesteś w stanie wytrzymać z niepijącym facetem,tego nie wiesz jeszcze ,a z doświadczenia wiem, że wielu z nas było dla partnerek przez pierwszy okres abstynencji po chwilowej euforii ,trudnych do zniesienia zwłaszcza dla partnerek nie znających problemu z rozchwianymi emocjami i nie wyleczonymi urazami ,z poczuciem krzywdy z jakimś dziwnymi oczekiwaniami wobec niepijącego etc.
A szczęście to względna i subiektywna sprawa .
Daj sobie czas i zajmij się sobą po prostu jak chcesz to poczekaj na męża jak nie to przystąp do mediacji .
Niewiele pomogą ci moim zdaniem inne historie z tego forum czy statystyki ,naprawdę różnie może być a na wiele rzeczy Anito nie mamy żadnego wpływu na pewno nie takiego jaki chcielibyśmy mieć.
Jedni szybciej trzeźwieją inni wolniej ,a jeszcze inni wcale taka prawda .
Jeszcze na koniec Ci coś podpowiem ,jeżeli jesteś zaradną dziewczyną samodzielną i niezależną to daj mu szansę ,jeżeli nie chce Ci się choć trochę poznać tej choroby ,nie specjalnie lubisz już męża i masz wiele urazów,nie masz odwagi i zaufania, masz awersję i jesteś niesamodzielna to się rozwiedź i odetnij od męża ,bez wspólnej pracy nad sobą każde z osobna to są niewielkie szanse na szczęśliwy wasz związek ,a jeżeli mąż zaprzestanie chodzić na mityngi i przestanie nad sobą pracować zmieniać się to bądź czujna.
Nikt Ci na nic nie da gwarancji tylko rachunek prawdopodobieństwa i subiektywne spojrzenie na ten problem na końcu i tak Ty sama decydujesz .

6

Odp: Przed rozwodem

Z mojego doświadczenia- mam dwie osoby uzależnione od alkoholu w bliskim otoczeniu.
Pierwsza to wujek w rodzinie lat 60+. Pije od zawsze, pewnie od swojego dzieciństwa, a na pewno od mojego. Miewał okresy w swoim życiu kiedy rzucał picie bo adwent, bo post - na miesiac, dwa, poł roku. Potem do picia wracał, bywało że po % probował popełnić samobójstwo, wyganiał żonę z domu, robił ogromne awantury. Przypadek beznadziejny bo on problemu nie widzi, on alkoholikiem nie jest.
Druga osoba - kolega, który ma rodzinne predyspozycje do picia oraz wiele innych skłonności do uzależnień - papierosy, hazard. Wie że pije, że tego nie kontroluje, nie panuje nad sobą kiedy pije, a jeśli pije to codzienne. Niby to tylko piwko po pracy ale jak sam mówi z jednego piwa robi się 12 i on nie wie jak. Próbuje przestać pić, ale po tygodniu, miesiącu wraca do nałogu. Nie pił rok z uwagi na wszywkę alkoholową, ale jak skończyło się jej działanie wrócił do % i to do mocniejszego. Sam z siebie nie widzi problemu w piciu, dopiero twarde warunki skloniły go do ponownego zaszycia. Ale po roku widzę że to beznadziejny przypadek.

Pytanie jak mocny charakter ma twój mąż. Czy jak postanowi że nie pije to czy w tym wytrwa? Czy po % robi się agresywny?  Czy widzi problem czy tylko próbuje odzyskać strefę komfortu? Czy w rodzinie są alkohlicy?

Ja bym się bała zaufać kolejny raz bo wiem jak ten alkoholizm wygląda z bliska i co robi z ludźmi.

7 Ostatnio edytowany przez Ania2019 (2021-12-10 09:14:30)

Odp: Przed rozwodem

Anito, a ja będę okrutna, wybacz, odejdź.
Nie poświęcaj się dla kogoś kto pił i zachowywał sie w stosunku do Ciebie bardzo brzydko przez wiele lat, chciał też rozwodu.
Masz 29 lat i życie przed Tobą, dałaś mu już dużą część swojego życia.
Wspaniale, ze on wychodzi na prostą, życzę mu jak najlepiej, oby to trwało, ale to tylko od niego zależy czy wytrwa, on dla siebie ma przerwać ciąg - nie dla Ciebie.
Jak nie odejdziesz teraz to będziesz trwać do końca przy nim w najlepszym wypadku ciągłym wstydzie i strachu o to co bedzie, w najgorszym jako współuzależniona w awanturach itd.

Moja mama odeszla z małą mną, tata obiecywał, płakał, ale mimo ze bardzo dobry to słaby człowiek byl, esperal i znowu pił i różne brzydkie rzeczy robił i ja ranił, byla tez zdrada. Mama kochała go bardzo, ale zrobiła to dla siebie i dla mnie. Jestem jej za to wdzięczna. Bylo jej ciężko, nie miala pracy, mieszkania, małe chorowite dziecko, presja rodziny ze robi źle, że to jej wina, ze on pije, ze powinna mu wybaczyc.
Bóg jeden wie co przeszła (nerwica, załamanie), ale ulozyla sobie zycie i zapewnila mi spokojny dom.

Mnie już życie nauczyło, pomagaj, wspieraj, ale nie lituj się, myśl też o sobie.

8 Ostatnio edytowany przez wieka (2021-12-10 11:49:23)

Odp: Przed rozwodem

Jest niebezpieczeństwo, że wróci do picia, ale też jest dużo niepijących alkoholików.
Sama musisz decydować czy mu dać szansę,  rozwieść możesz się zawsze, ale on musi wiedzieć, że drugiej szansy nie będzie.
Jest jeszcze kwestia tego czy Ci dalej zależy na tym związku, jeśli nie, to masz okazję do rozwodu.

9 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-12-10 14:18:31)

Odp: Przed rozwodem

Niestety nawet niepijący alkoholik z AA nie jest w stanie obiecać że przestanie być chory - ten problem to nie problem "charakteru", "silnej woli","robienia brzydkich rzeczy" czy jakichś braków
nie tylko jeżeli już, w każdym bądź razie to bardzo skomplikowane zjawisko wbrew pozorom .

10

Odp: Przed rozwodem
paslawek napisał/a:

Niestety nawet niepijący alkoholik z AA nie jest w stanie obiecać że przestanie być chory - ten problem to nie problem "charakteru", "silnej woli","robienia brzydkich rzeczy" czy jakichś braków
nie tylko jeżeli już, w każdym bądź razie to bardzo skomplikowane zjawisko wbrew pozorom .

Ja wiem paslawku, sama bym pewnie została i trwała, bo tak juz mam,
z mężem zostałam, po części dlatego, ze chce przerwać ten ciąg zdarzeń i obciążeń w mojej rodzinie - dla mojego dziecka, żeby mialo już czystą kartę na przyszłość po dobrym dziecinstwie;
ale autorce mlodej dziewczynie, która już sporo doświadczyła życzę aby byla wolna i szczesliwa, moze to bedzie on,. mąż kiedys znowu, ale teraz niech pomyśli o sobie.

11

Odp: Przed rozwodem
Ania2019 napisał/a:
paslawek napisał/a:

Niestety nawet niepijący alkoholik z AA nie jest w stanie obiecać że przestanie być chory - ten problem to nie problem "charakteru", "silnej woli","robienia brzydkich rzeczy" czy jakichś braków
nie tylko jeżeli już, w każdym bądź razie to bardzo skomplikowane zjawisko wbrew pozorom .

Ja wiem paslawku, sama bym pewnie została i trwała, bo tak juz mam,
z mężem zostałam, po części dlatego, ze chce przerwać ten ciąg zdarzeń i obciążeń w mojej rodzinie - dla mojego dziecka, żeby mialo już czystą kartę na przyszłość po dobrym dziecinstwie;
ale autorce mlodej dziewczynie, która już sporo doświadczyła życzę aby byla wolna i szczesliwa, moze to bedzie on,. mąż kiedys znowu, ale teraz niech pomyśli o sobie.

Pozostaje obojgu życzyć siły i mądrości ,bo co my możemy w gruncie rzeczy więcej.
Doświadczenia mamy różne i nie da się ich zakwestionować ,wszystko przed Anitą .

12

Odp: Przed rozwodem

Smutna Twoja historia i już zawsze taka będzie, nie łudź się, że on w końcu się naprawi, bo życie z nim, to jak siedzenie na tykającej bombie. Jesteś młoda, na szczęście jeszcze bez dzieci, zatem łatwiej od strony formalnej zacząć nowe życie.
Nie baw się w jego matkę, terapeutę, dobrą wróżkę, bo naprawdę wszystko zależy od niego, tylko pozornie masz wpływ na jego poczynania. Uwolnij się od niego i wiedz, że pewnie jesteś współuzależniona.
Dawałaś mu szanse, a to i tak nic nie znaczyło.
Odejdź i zacznij żyć dla siebie. Bądź dla siebie dobra tak po prostu, zasługujesz na dobre spokojne życie.

13 Ostatnio edytowany przez WindyBoy (2021-12-11 21:47:50)

Odp: Przed rozwodem

.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024