Nikt Ci nie pomoże się podnieść tylko dokopać bardziej bo już leżysz.. ani jednego słowa zrozumienia jak człowiek może się bardzo pogubić tylko fala krytyki. Przepraszam że miałem tu odwagę w ogóle napisać i tak Was zburzyć. Życzę Wam aby życie nie rzuciło Wam kłód pod nogi
1 2021-12-02 12:34:32 Ostatnio edytowany przez ania321123 (2021-12-02 18:48:49)
Nikt Ci w ciemno nie da kasy.
Gdzie jest ex mąż? Rozwiodłaś się? Masz alimenty na dzieci? Skąd te długi? Kto je zaciągał?
Gdzie Twoja rodzina? Rodzice? Rodzeństwo?
Mieszkanie masz swoje? Wynajmujesz?
Jakby mogli mi pomóc to dziś nie prosilabym o ta pomoc tutaj. Wpadlam w zakupoholizm.
Nie chcę żeby ktoś mi dał pieniądze tylko proszę o pomoc w postaci pożyczki niewiem pod weksel chociaż by żebym mogła to spłacić i zmienić w realną ratę dla mnie
4 2021-12-02 14:12:38 Ostatnio edytowany przez DeepAndBlue (2021-12-02 14:15:48)
4 tysie plus odsetki za seks raz w miesiącu? Niegłupi deal. Czemuś nie skorzystała?
Edit: zakupoholiczka prosi o pieniądze, trochę jak alkoholik prosi o alkohol.
Jakby mogli mi pomóc to dziś nie prosilabym o ta pomoc tutaj. Wpadlam w zakupoholizm.
Nie chcę żeby ktoś mi dał pieniądze tylko proszę o pomoc w postaci pożyczki niewiem pod weksel chociaż by żebym mogła to spłacić i zmienić w realną ratę dla mnie
A pozostałe pytania, które zadałam?
Daj spokój, bądź realistką. Nikt Ci nie da kasy ot tak nawet pod weksel. Przecież ściągnięcie potem tego może być mniej niż nierealne. Poza tym każdy może napisać taką historię, a ludziom w życiu się dzieje różnie
Zacznij realnie myśleć, realnie planować. Dogadaj się z bankami, są te firmy windykacyjne, tam też możesz zadzwonić i poprosić o pomoc.
6 2021-12-02 16:58:51 Ostatnio edytowany przez zwyczajny gość (2021-12-02 16:59:16)
Dogadaj się z bankami...są takie co dają kredyt konsolidacyjny......
Najczęściej bank tak dobiera warunki umowy, aby pożyczka konsolidacyjna dla zadłużonych generowała ratę niższą, niż suma dotychczasowo spłacanych rat.
Ale musisz dawać gwarancję spłaty. ....stała praca, uregulowane alimenty itp.
Inne rozwiązanie to upadłość konsumenca. Ogłoszenie upadłości będzie możliwe, tylko i wyłącznie, wobec osoby, która popadła w stan niewypłacalności. Jest to zatem stan, w którym doszło do utraty zdolności do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych.
Poczytaj w internecie. Twoja sytuacja nie jest bez wyjścia....ale musisz się wziąć w garść i konsekwentnie postępować.
Moja sytuacja nie jest bez wyjście i na pewno to spłacenia, ale na pewno stracę wszystko i wszystkich co kocham najbardziej, a prosząc Was o wsparcie mam nadzieję że uda mi się tego uniknąć. Sex za pieniądze? Nie potrafię się z tym pogodzić. Upadłość też istnieje i dobrze o tym wiem, ale jak pozbedę się mieszkania nigdy nie będzie mnie stać na jego kupno, i co całe życie na wynajmie zmiana mieszkania i szkół? To jest aż 39 tyś a dla niektórych tylko 39 tyś. Spodziewałam się tego, wiedziałam że cuda nie istnieją a z ludźmi się dobrze żyje dopóki nie poprosisz o pomoc, ale dziękuję tym co chociaż to przeczytali i podzielili się opinią
8 2021-12-02 17:34:13 Ostatnio edytowany przez Gary (2021-12-02 17:41:10)
Sex za pieniądze? Nie potrafię się z tym pogodzić.
Upadłość źle, bo stracisz mieszkanie...
Seks za pieniądze też źle, bo nie chcesz.
Wszystko źle... byle ktoś dał pieniądze...
Seks to jest szybki zarobek, niekoniecznie łatwy. W dodatku skoro panowie oferowali takie wysokie kwoty za seks, to pewnie nie korzystają z prostytutek, gdzie mają seks taniej, więc to pewnie byli bardzo dyskretni panowie. To była dobra szansa. Gdybym był kobietą to tak właśnie bym szybko dorobił gdybym się doprowadził do tak trudnej sytuacji jak twoja... która to sytuacja wynika z twoich zakupów i głupoty brania pieniędzy od parabanków. Niestety mężczyźni nie mają możliwości oferowania seksu za pieniądze... taka to niesprawiedliwość społeczna.
Za głupotę się płaci. Poza tym myślę, że to troll. Apeluje - zanim przelejecie nawet 5zł, zanim stuleja uderzy do głowy i białorycerzowanie się zacznie - tam może siedzieć równie dobrze Zdzichu lat 45, bezrobotny. Albo Karyna, lat 25, szukająca łatwej kasy.
Są strony ze zbiórkami na większe głupoty, uwiarygodnij się tam, na pewno znajdą się desperaci.
10 2021-12-02 17:58:17 Ostatnio edytowany przez zwyczajny gość (2021-12-02 18:00:40)
Moja sytuacja nie jest bez wyjście i na pewno to spłacenia, ale na pewno stracę wszystko i wszystkich co kocham najbardziej, a prosząc Was o wsparcie mam nadzieję że uda mi się tego uniknąć. Sex za pieniądze? Nie potrafię się z tym pogodzić. Upadłość też istnieje i dobrze o tym wiem, ale jak pozbedę się mieszkania nigdy nie będzie mnie stać na jego kupno, i co całe życie na wynajmie zmiana mieszkania i szkół? To jest aż 39 tyś a dla niektórych tylko 39 tyś. Spodziewałam się tego, wiedziałam że cuda nie istnieją a z ludźmi się dobrze żyje dopóki nie poprosisz o pomoc, ale dziękuję tym co chociaż to przeczytali i podzielili się opinią
Przepraszam, ale oczekujesz, że ktoś wyłoży tyle kasy na podstawie wpisu na forum???!!!
Skąd mamy wiedzieć, kim jesteś. Żądasz bezwarunkowej darowizny nawet nie opisując swojej sytuacji.....
Co robiłaś, gdzie się starałaś o pomoc...jaka jest twoja sytuacja rdzinna, co robi były mąż, gdzie się leczyłaś z uzależnienia.....itp.itd.
Kobieto zejdź na ziemię.
P.S. Jak cię wierzyciele podadzą do sądu to i tak stracisz mieszkanie.
Kolejny raz pytam - gdzie jest Twój ex mąż, o ile jest ex mężem?
Tego się spodziewałam, ale jednak bardzo boli. Głupią ja, mam nadzieję że szczerością nie zaszkodze jeszcze bardziej dzieciom. Przepraszam że tak Was oburzylam i miałam czelność prosić o taką pomoc. Macie rację z bankami trzeba się dogadać. Jak sobie podzieliłam tak się wyśpię, przepraszam ale nawet nie mam siły odpisywać na te odpowiedzi bo nie mam już sił a to co piszecie to już znam. Błędem jest otwieranie się przed ludzimi bo tylko krytyka a żadnego dobrego słowa. Życzę tylko wszystkim moim czytelnikom żebyście nie znaleźli się w sytuacji w której jestem, życzę Wam poukladanego życia, a skreslajac i krytykujac innych jest najłatwiej. Spokojnej nocy Wam życzę
A weź spierdzielaj. Typowa naciągaczka. Typowe teksty, typowe zagrywki. Zdesperowana kobieta z dziećmi do wyżywienia inaczej się zachowuje.
Tego się spodziewałam, ale jednak bardzo boli. Głupią ja, mam nadzieję że szczerością nie zaszkodze jeszcze bardziej dzieciom. Przepraszam że tak Was oburzylam i miałam czelność prosić o taką pomoc. Macie rację z bankami trzeba się dogadać. Jak sobie podzieliłam tak się wyśpię, przepraszam ale nawet nie mam siły odpisywać na te odpowiedzi bo nie mam już sił a to co piszecie to już znam. Błędem jest otwieranie się przed ludzimi bo tylko krytyka a żadnego dobrego słowa. Życzę tylko wszystkim moim czytelnikom żebyście nie znaleźli się w sytuacji w której jestem, życzę Wam poukladanego życia, a skreslajac i krytykujac innych jest najłatwiej. Spokojnej nocy Wam życzę
Daj spokój. Można Ci pomóc. Dostałaś od nas dużo rad. Tylko nie chcesz z nich skorzystać, bo prościej jest wziąć kasę od ludzi.
Nie widzisz, że kolejny raz robisz to samo? Wcześniej wzięłaś kasę od parabanków na spłatę długów, a długi zamiast maleć to urosły. Teraz weźmiesz kasę od ludzi, spłacisz długi (o ile), ale kasę dalej będziesz wisieć, tylko innym.
Mnie to nie oburza. Po prostu Twój brak odpowiedzi na pytania które zadałam świadczy przeciw Tobie i podważa Twoją wiarygodność.
Błędem jest myślenie, że zupełnie obcy ludzie dadzą Ci cokolwiek, bo Ty tak chcesz.
Tego się spodziewałam, ale jednak bardzo boli. Głupią ja, mam nadzieję że szczerością nie zaszkodze jeszcze bardziej dzieciom. Przepraszam że tak Was oburzylam i miałam czelność prosić o taką pomoc. Macie rację z bankami trzeba się dogadać. Jak sobie podzieliłam tak się wyśpię, przepraszam ale nawet nie mam siły odpisywać na te odpowiedzi bo nie mam już sił a to co piszecie to już znam. Błędem jest otwieranie się przed ludzimi bo tylko krytyka a żadnego dobrego słowa. Życzę tylko wszystkim moim czytelnikom żebyście nie znaleźli się w sytuacji w której jestem, życzę Wam poukladanego życia, a skreslajac i krytykujac innych jest najłatwiej. Spokojnej nocy Wam życzę
Nie stosuj szantażu emocjonalnego. Tu się nikt na to nie nabierze.
Zresztą z taką postawą nie zjednasz sobie ludzi....
Oszuści próbują wyłudzać kasę na olx, podszywając się pod dostawców prądu, kurierów, banki, grając „na wnuczka”, „chorą córkę” itd., ale żeby próbować wyłudzać pieniądze na forum - to pierwszy raz widzę
Tytuł tematu powinien być zmieniony na „nie ma wiary w ludzi, którzy oszukują” ...
W ogóle jezeli juz o coś prosisz, szczegolnie pieniazki i ktos zadaje konkretne pytania na które nie odpowiadasz, to jest to bardzo bardzo słabe. Nie tylko tracisz wiarygność, ale mocno zniechęcasz. Stąd takie odpowiedzi użytkowników.
A inna kwestia, ze taka pożyczka nie usunie Twoich problemów, tylko przesunie je czasowo. Tutaj musisz znalesc nowe rozwiązanie.
Nie oceniacie mnie tak źle, proszę. Wstydzę się tego że tak się pogubiłam. Rozumię Wasze zburzenie bo ktoś prosi o wsparcie finansowe. Rozumiem że nie możecie zaufać i pomóc ale może możecie mi pomóc wiedząc coś o jakichś pracach zdalnych? Może coś znacie i polecacie. Że względu na dzieci nie mogę podjąć drugiej pracy na etacie, a w taki sposób też byłby to dla mnie ratunek
19 2021-12-03 08:50:02 Ostatnio edytowany przez Ania2019 (2021-12-03 08:56:09)
Spróbuj to skonsolidowac w jeden kredyt, najlepiej idz do jakiegos doradcy, ktory Tobie pomoze, moze nawet w banku, splacisz te zobowiązania od razu a bank jedną kwotę rozlozy na wiecej rat. Ale mozesz mieć juz slaba historie w BIK, ale idz i porozmawiaj z fachowcem. Uwolnij sie od tych parabanków i nie popelniaj już tego błędu.
Idz w kierunku raty, ktora udźwigniesz, jak to zdyskontujesz to wcale nie bedzie tak źle. Jakby sie nie udalo, to rozwaz ta upadlosc. mieszkanie na pewno więcej warte niz dlug i moze zamienisz na mniejsze.
Masz dzieci, walcz. Moze zapisuj wydatki jeśli.masz problem z zarządzaniem środkami, wtedy lepiej to ogarniesz.
Masz rodziców, dziadków? Moze pomieszkaj u nich na razie a swoje mieszkanie wynajmuj czasowo.
Bylam już w banku, nie ma dla mnie ratunku. Pani z banku powiedziała że najlepiej by było żebym kogoś miała kto pomoże mi to spłacić, wtedy dopiero ja odzyskam zdolność i będę mogła się starać o jeden normalny kredyt na długi okres spłaty z rata możliwą do spłaty. Mija trzeci miesiąc już jak próbowałam znaleźć rozwiązanie tego, ale nie znalazłam dlatego też tak desperacko prosiłam o pomoc tutaj, zawsze mówię że w ludziach jest siła i z ta nadzieją też pisałam bo to też nic miłego pisać o swoich porażkach. Wiem że takiej pomocy nikt mi nie udzieli więc proszę może wiecie coś o jakiejś pracy zdalnej ktora jest wypłacane, próbowałam na własne rękę już takich szukać ale nie wiem czy ja mam takiego pecha że trafiam na nic realnego czy te prace zdalne to jakaś ściana. Gdybym mogła dorobić tak do 2500 tyś miesięcznie to bym sama z tego wyszła i mogłabym normalnie żyć
Bylam już w banku, nie ma dla mnie ratunku. Pani z banku powiedziała że najlepiej by było żebym kogoś miała kto pomoże mi to spłacić, wtedy dopiero ja odzyskam zdolność i będę mogła się starać o jeden normalny kredyt na długi okres spłaty z rata możliwą do spłaty. Mija trzeci miesiąc już jak próbowałam znaleźć rozwiązanie tego, ale nie znalazłam dlatego też tak desperacko prosiłam o pomoc tutaj, zawsze mówię że w ludziach jest siła i z ta nadzieją też pisałam bo to też nic miłego pisać o swoich porażkach. Wiem że takiej pomocy nikt mi nie udzieli więc proszę może wiecie coś o jakiejś pracy zdalnej ktora jest wypłacane, próbowałam na własne rękę już takich szukać ale nie wiem czy ja mam takiego pecha że trafiam na nic realnego czy te prace zdalne to jakaś ściana. Gdybym mogła dorobić tak do 2500 tyś miesięcznie to bym sama z tego wyszła i mogłabym normalnie żyć
Kolejny raz zapytam - gdzie jest Twój mąż?
Do pracy zdalnej, która bedzie dobrze płatna trzeba mieć kompetencje. Masz?
Bylam już w banku, nie ma dla mnie ratunku. Pani z banku powiedziała że najlepiej by było żebym kogoś miała kto pomoże mi to spłacić,
Do jednego? Idź do drugiego, trzeciego, czwartego. Banki też idą na rękę....prędzej rozłożą na dogodniejsze raty niż stracą całość pożyczki. Nie piszesz gdzie się zapożyczyłaś, na jaki procent, pod jaki zastaw.
Zamień mieszkanie na mniejsze....trudno nie ma innego wyjścia.
Albo zamiast do banków iść do doradcy kredytowego. Bo jeżeli Ty chcesz od banku kolejnej pożyczki to przecież logiczne, że jej nie dostaniesz.
Właśnie, poza pytaniem o męża wraca pytanie o mieszkanie. Kto je utrzymuje? Twoje? Wynajmowane? Duże? Może warto je zamienić na coś mniejszego?
Nie sztuką jest wołać o kasę i o to, żeby to inni rozwiązywali Twoje problemy. Ale jak dostajesz od nas konkretne rady i konkretne pytanie, to milczysz. Czemu?
Taaak ludzie zli bo nie chca internetowemu bytowi przelać w ciemno pieniędzy, na ktore sami ciężko pracują. Rowniez majac kredyty, opłaty, nieprzewidziane wydatki. Często na tym forum po rozwodach, samodzielnie wychowujacy dzieci i walczący każdego dnia. Prosze Cie...
Na kasie w biedronce zarobisz nawet, rak do pracy szukaja. Dzieci wtedy sie oddaje do zlobka/przedszkola. W Twojej sytuacji jako samotna matka z długami- raczej miejsce dostaniesz. Tylko jaki jest problem? Musialabys isc do pracy. A wolisz dostać kase do ręki. Jesli masz 2 dzieci to masz 1000zl od Panstwa.
Co z alimentami?
Jak wygląda Twoja sytuacja mieszkaniową?
Jak wyglada Twoja sytuacja rodzinna - gdzie jest tata dzieci i w jakim zakresie sie nimi opiekuje? Rodzeństwo Twoje? Rodzice?
Jakie masz kwalifikacje zawodowe?
Chcesz pomocy?
Tu jest duzo mądrych ludzi. Chetnie przeanalizujemy Twoja sytuacje i doradzimy. Ale nikt Ci nir da do ręki pieniędzy. Niestety bedziesz musiała wykonac wysiłek. Isc do pracy. A nie tylko jęczeć i z pozycji ofiary narzekać na "złych" ludzi bez serca.
Czy gdybym ja Cie poprosiła o pieniadze - wyslalabys mi je tak o?
Podejrzewam ze po prostu kolejny naciagacz...
Nie sztuką jest wołać o kasę i o to, żeby to inni rozwiązywali Twoje problemy. Ale jak dostajesz od nas konkretne rady i konkretne pytanie, to milczysz. Czemu?
Czemu? Bo to zwykła oszustka jest pewnie! I zamiast rad potrzebuje przelewu od jakiegoś jelenia, a najlepiej stada jeleni!
Milion rad udzieliliście i zadaliście pomocnicze pytania. I zero odzewu oraz zero działania. Tylko nie o to Autorce chodzi .... chodzi o przelew....
Witam Was. Czytam te komentarze i jest mi naprawdę przykro widząc jak ludzie tylko potrafię kopać leżącego. Nie odzywałam się bo właśnie bylam w pracy i w wolnych chwilach wypełniam płatne ankiety. Proszę, nie błagałam Was o darowiznę tylko czy ktoś jest w stanie udzielić mi takiego kredytu np przed notariuszem i w ten sposób pomóc mi rozkładają to na mniejsze raty. Odpowiedzi udzielę wszystkich, ale konkretnej osobie jeśli zdecyduje mi się pomóc a nie na forum żeby prowadzić dłuższe konwersacje gdzie tylko czytam raczej nic miłego dla mojej osoby. Odwazylam się napisać i prosić o te wpłaty na konto bo jestem zdesperowana i wierzyłam w ludzi że może niejedna osoba się w życiu pogubiła tak jak ja i zwyczajnie mnie rozumie i chciałaby pomóc ale nie jest w stanie w tak dużej całej kwocie mi udzielić pozyczki i drobnym gestem wesprzeć każdą złotowką z której może się uzbierać ratunek dla mnie i za miesiąc czytać komentarze że nie jestem oszustką, że pieniążki ode mnie zaczynają wracać do ludzi, co miesiąc regularnie odsylalabym do każdego co mi zaufał i pomógł i dał szansę aby udowodnić że nie jestem zła , ogolnie kwotę 1000zl miesięcznie aż bym zwróciła wszystkim. Ale widać za dużo telewizji się naogladalam że wierzyłam w taką pomóc. Byłam dobrym człowiekiem i jak mogłam tak też nioslam dobro i mowia że dobro wraca do ludzi ale widać nie do mnie, bo cóż dziś warty jest człowiek że tak się bezmyślnie pogubił i doprowadził do takiej sytuacji. Kiedyś do póki mój świat się nie zawalił też mocno stapałam po ziemi ale w obliczu ciężkich przeżyć w życiu nikt nie jest tak naprawdę powiedzieć jak to przejdzie, kiedyś jak by mi ktoś powiedział przewidział moja przyszłość też bym powiedziała, nie prawda, nie ja, w życiu bym tak nie zrobiła nierozsadnie. Życzę wszystkim z całego serca aby życie Was nie zaskoczyło i żebyście umieli lepiej sobie radzić z traumą niż ja, aby tak słabych i pogubionych ludzi jak ja było jak najmniej i takich tragedi. Proszę nie wyzywajcie mnie od oszustki jak nawet nie dajecie mi szansy udowodnić że nie nie jestem. Życie moje łamie się wpół więc nie dziwcie się że nie będę siedzieć na forum i odpisywać tylko na Wasze zarzuty, mam już za mało czasu na odpisywanie w sumie nic nie zmieniających w moim życiu komentarzy, jestem zła wogole na siebie że wstawiłam swój post z wiara w coś co nie istnieje a mam nadzieję nie pogarszajac jeszcze bardziej tylko swojej sytuacji, tylko że bez czyjejś pomocy nie podniosę się sama a cena jaką płacę za swoje błędy jest niewyobrażalnie wysoka, dlatego miałam czelność prosić o pomoc
Zamiast odpowiedzieć i rozwiać wątpliwości to smarujesz ścianę tekstu pełnego wyrzutów, wybielania się i innych sztuczek manipulacyjnych. Ludzie tu przychodzą po pomoc, wygadać się i opisują swoje sytuacje a ty przychodzisz po kasę i nie możesz. Czasu nie masz, aby odpowiedzieć na pytania. Ale na biadolenie masz czas. I wpędzanie ludzi w poczucie winy. Za twoją głupotę. A może liczysz na jednego naiwnego łosia, bo w sumie jeden naiwny łoś by wystarczył, co nie? Co sobie za to kupisz???
Ludzie na chore dzieci robią zrzutki i nawet dokumenty publikują. A ty masz problem powiedzieć co się stało z mężem? Nikt nie prosi byś podała jego imię, nazwisko i pesel. Rozejrzyj się za pomocą w swojej okolicy tak jak to inni robią. Twój sposób to sposób naciągaczy.
28 2021-12-06 12:05:29 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-12-06 12:34:18)
Ania, proszę podaj scany wezwań do zapłaty kredytów, wysokości zaległych odsetek itd.
Zobaczymy co da się zrobić.
Oczywiście jeśli to nie ściema.
Albo zamiast do banków iść do doradcy kredytowego. Bo jeżeli Ty chcesz od banku kolejnej pożyczki to przecież logiczne, że jej nie dostaniesz.
Właśnie, poza pytaniem o męża wraca pytanie o mieszkanie. Kto je utrzymuje? Twoje? Wynajmowane? Duże? Może warto je zamienić na coś mniejszego?
Nie sztuką jest wołać o kasę i o to, żeby to inni rozwiązywali Twoje problemy. Ale jak dostajesz od nas konkretne rady i konkretne pytanie, to milczysz. Czemu?
Ponawiam moje pytania. Czy raczyłabyś wreszcie odpowiedzieć?
Ja nie wiem jakim cudem jakbyś coś od nas dostała, to zmniejszylaby Ci się rata kredytu. Nie zmniejszyłaby się. Ty ten kredyt będziesz spłacać jakiś czas. A potem będziedz musiała spłacić wszystkich, od których wzięłabyś pieniądze. Nie widzisz że znowu wpadasz w błędne koło długów?
Witam. Czytając ten post ,aż oczy przecieram ze zdumienia. Zacznę od tego iż ja tak dałam się kiedyś podejść będąc naiwną .Musiałam później spłacac czyjś kredyt.Życie nauczyło , żeby nie wierzyć w takie bzdury.Autorko możesz wziąć kredyt z żyrantami, jeśi ktoś odważy się podpisać duży kredyt Tobie. Ponadto są firmy , które skupują długi i rozkładają na raty dogodne do spłaty dla danego klienta. Jeśli teraz nie masz z czego spłacać obercnego kredytu to jak oddasz ten, który ktoś ma wziąć na siebie.Druga sprawa to teraz biorąc obojętnir jaki kredyt każdy jest sprawdzany czy ma zdolność spłaty kredytów. Być może w tych CHILÓWKACH jest inaczej. Kobieto jesteś matką i nie pomyślałaś,że kredyty należy spłacać a z czego miały być utrzymane dzieci. Piszesz, że pracujesz w Biedronce to masz dochód nie za wysoki a raty 4 000 zł miesięcznie. Człowiek myślący chyba wie, że nie da rady spłacić takiej raty nie mając dochodu.Ja już się nie dam nabrać na taką pomoc, ponieważ pomimo tego ze u notariusza podpiszesz zobowiązanie ale i tak nie spłacisz a ja będę figurowała w banku i będę spłacać. Dobrowolnie się zobowiążesz nawet w sądzie spłacać ale nie mająć kasy nic nie spłacisz i włos z głowi nie spadnie Tobie. Przerabiałam to.
Oszustów jest mnóstwo ale dzisiaj to zatrzęsienie. Ten numer przeszedł wielokrotnie ale w przypadku osób znanych w jakiś tam sposób. Tu pani anonim co nic o swojej sytuacji nie opowie, bo nie ma czasu… phi! Fest ci zależy.
Serio, ludzie. Uważajcie. To dość popularny ostatnio motyw. Brakuje tylko teksu typu „to ja już nie mam prawa żyć?”
Ja podejrzewam, że tych kredytów nie ma, a na pewno nie ma ich ta kobieta, mająca rzekomo 2 dzieci i pracująca w Biedronce.
Istnieje naprawdę wiele sposobów by z takich długów wyjść.
Teraz jeśli ktoś bierze kredyt to jest sprawdzany czy ma zdolność kredytową. Wszystkie kredyty sa już do każdego dopisane i jaka jest ich rata. Być możeCHILÓWKI nie sa dopisane, tego nie wiem. Ponadto jeśli nie ma zdolności to musi być podany jakiś majątek ( mieszkanie lub samochód). Je śli ktoś nie spłaca to jest oddane do komornika. komornik wkracza na pensję. Ta osoba co pisała ten post to uważam ją za oszusta, Ja 20 lat temu tak się dałam podejśc komuś i musiałam spłacic w banku pożyczkę , a później oddałam do sądu. Sąd nakazał jej oddać , lecz była taka cwana, że wszystko przepisała na męża i nie miała nic , no i oddać nie miała z czego. Osoba rozumna nie nabierze tyle kredytów majc na utrzymaniu dzieci.Zdrada męża nie upoważnia do brania kredytów. Od tamtej pory ja już nie daje się nabrać na takie bajki. Może ktoś nabrał by się jeśli by napisała ze ma chore dzieci. Wstyd jeśli ktoś takie głupoty opisuje.
I znowu caly post o tym zlym świecie gdzie Ci źli ludzie nie chcą anonimowo przelac kasy, na ktora sami ciezko pracują każdego dnia. Maja dzieci, kredyty, swoje problemy. Ale powinni ZAUFAĆ anonimowi z netu bo "każdy moze sie pogubic"...Ale oni maja twarde serca.
Jesli to prawdziwa osoba to widze tu nie tylko głupotę ale też olbrzymi egocentryzm