Długie dochodzenie do siebie po rozstaniu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Długie dochodzenie do siebie po rozstaniu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

Temat: Długie dochodzenie do siebie po rozstaniu

Witam,chciałbym zapytać was czy moje zachowanie,oraz stan w którym teraz jestem to powód do niepokoju?.Mianowicie pół roku temu moja dziewczyna oznajmiła mi,że nie chce już ze mną być,ponieważ jednak jedyne co czuje to ,,tylko,, przyjazń.Był to dla mnie ogromny szok,ponieważ jeszcze kilka dni przed tym wydarzeniem nic nie wskazywało na takie oznajmienie z jej strony.Na spotkaniu powiedziała że jestem super i wiele mi zawdzięcza,ale nie czuje do mnie miłości i woli nie ranić mnie dalej i to zakończyła.Przez kilka dni po tym próbowałem na różne sposoby postarać się aby zmieniła zdanie i chociaż dała nam drugą szansę.Powiedziała że potrzebuje czasu,i da znać,w międzyczasie czasem mijaliśmy się na mieście kilka razy i rozmawialiśmy na tematy dnia codziennego,jak kolega z koleżanką.Minął jeden miesiąc,kolejny,lecz ona jeszcze bardziej się oddalała,i nawet nie chiała odbierać telefonu (twierdziła że jest zajęta i nie może rozmawiać) ani razu nawet nie oddzwaniając tylko wysyłając krótki sms.Po dwóch miesiącach od wydarzenia,zapytałem wprost czy jest jeszcze coś do uratowania między nami i coś więcej niż koleżeństwo,niestety jej decyzja była nieodwołalna.Załamało mnie to,gdyż przez ten czas żyłem złudną nadzieją że da się to uratować.Od tamtej pory nie mam kompletnie ochoty do życia,zrzuciłem na wadze ponad 10kg,gdyż nie jem praktycznie nic,bardzo niechętnie idę do pracy,gdyż samotność i świadomość że być może teraz ona ma już kogoś mnie dobija,zwłaszcza gdy wspominam nasze wspólne piękne wspomnienia.Przez pewien czas rozważałem nawet zwrócenie się z pomocą do rytualisty w sprawie rytuału na jej powrót,ale uznałem że magia to raczej niezbyt poważna sprawa,codziennie sprawdzam messenger,z nadzieją że być może chociaż zapyta się co u mnie.Owszem zdarza się że widzimy się na mieście ale ogranicza się to tylko do krótkiej rozmowy i pożegnania.Mimo że minęło pół roku odtąd jak mnie zostawiła,ja wciąż czuję się jak wrak człowieka,i w zasadzie już wszystko mi jedno.Najgorsze jest to że nawet nie mam się komu zwierzyć,i to we mnie buzuje,dlatego postanowiłem napisać tutaj.Co powinienem zrobić dalej,bo coraz trudniej mi żyć,a za pasem święta które spędzę zapewne tylko z moją najbliższą rodziną,i nawet w takiej sytuacji moim jedynym marzeniem jest to,aby móc spędzić je z nią.Czy jestem krótko mówiąc wariatem,że po tak długim czasie nie mogę dojść do siebie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Długie dochodzenie do siebie po rozstaniu

Hej. Nie napisałeś jak długo byliście razem? Choć czasem nawet przy krótkim stażu ciężko dojść do siebie kiedy było zaangażowanie. Wiem, że ludzie różnie podchodzą i przeżywają rozstanie, wydaje mi się jednak, że pół roku to wcale nie jest tak długi okres. Zwłaszcza, że w międzyczasie mieliście jakiś kontakt ze sobą. U mnie mija 3 lata od rozstania i nadal do końca nie mogę sobie z tym poradzić. Takze może nie powinienem udzielać rad, ale na pewno jakieś zajęcia pomagają oderwać myśli. Ja się zapisałem na siłownię i trochę mi to pomagało, dodatkowo czułem się atrakcyjniejszy widząc zmianę sylwetki. Jednak później siłownie zamknęła pandemia i od tamtej pory nie mogę się zmobilizować na powrót. Dodatkowo sam czas będzie działał na Twoją korzyść, u siebie widzę różnicę jaka była po pół roku a teraz. Jeśli nie masz się komu wygadać to myślę, że dobrze trafiłeś, jeśli chodzi o to forum. Mi pomagało choćby samo wygadanie się, napisanie o swoim problemie. Moje pierwsze święta bez niej były okropne i tu chyba się nie da inaczej tego przeżyć, mimo, ze też mam super rodzinę to jednak taki czas wyjątkowo dołuje, ale jak widać  jakoś to przeżyłem i żyję dalej. Ty też będziesz. Koślawe te moje rady, ale może odezwie się ktoś bardziej kompetentny smile

3

Odp: Długie dochodzenie do siebie po rozstaniu

Hej.
Prawie kazdy ma za sobą jakies rozstania, czy nieudane związki.
Na "złamane serce" najlepszy jest czas.

4

Odp: Długie dochodzenie do siebie po rozstaniu

Byliśmy pół roku,wiem że dla niektórych to mało i mogą stwierdzić że przesadzam,lecz naprawdę to był wspaniały okres a ona była dla mnie ideałem.Często przesiaduję na Messenger z nadzieją że być może pewnego dnia napisze do mnie i zaproponuje spotkanie, chociaż wiem że sam siebie oszukuje.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Długie dochodzenie do siebie po rozstaniu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021