Potrzebuje kopa - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

Temat: Potrzebuje kopa

Witajcie netkobiety i netfaceci.
Na forum jestem za każdy razem jak sa ciężkie chwile co mi sporo pomaga lecz ostatnie rozstanie mnie zniszczyło dlatego musze napisać… ja 25 ona 27
Z kobietą nazwijmy ja K byłem 3 lata z drobnymi przerwami. Układało sie różnie raz lepiej raz gorzej jak to w związku lecz mogliśmy na siebie liczyć. Przejdę do meritum.
Przed wakacjami zmieniałem prace ponieważ ciągle byłem w tygodniowych delegacjach pieniadze dobre lecz wzajemna tęsknota sprawiła ze podjąłem decyzje o zmianie pracy ucieszyło to K. W rodzinnym małym mieście nie łatwo o dobra prace. Udało sie po znajomosci lecz musiałem zaczekać kilka tygodni co sprawiło ze zapragnąłem odswiezyć stare znajomosci.
Przyznam więcej czasu poświęciłem znajomym rodzinie a nie ukochanej K o czym starała się mnie uświadomić byłem ślepy… choć odrazu po powrocie z ostatniej delgacji pojechaliśmy na wakacje było cudownie staraliśmy się nawet o dziecko razem chcieliśmy choć ona bardziej po powrocie koledzy. I tak leciały tygodnie więcej kłótni mówiłem ze przesadza ze ja kocham. Czesto twierdziła ze kogoś znajde i odejde co było dla mnie abstrakcja nawet jak moja ex sie odezwała to ja olałem dla K o czym dobrze wiedziała. Taki stan rzeczy trwał az z miesiąc miałem dosc kłotni i szukania dziury w całym (choć teraz wiem ze ja zawiniłem) wiec nie dawałem jej uczucia, bliskości nie było mnie gdy powinienem byc najbliżej. Pewnego dnia chiała sie spotkać. Na spotkaniu juz odmieniona zauważyłem nowa fryzure paznokcie może drobiazgi ale takie rzeczy często robiła dla mnie nie tym razem. Oznajmiła ze ma dość związku i chce odpoczać.. standard. Jestem dorosły uszanowałem jej decyzje zwróciłem rzeczy i rozstaliśmy sie przy kawie w zgodzie.
Myślałem ze to przysłowiowa gra ze za bliżej nieokreślony czas się odezwie i będziemy mogli budować dalej ja skupiłem sie na pracy i studiach bo zaczął się kolejny semestr. Mineło około 2 tyg. Bóg mi chyba zesłał dostep do jej mesndzera (prawdopodobnie kiedys sie zalogowała i zapomniała wylogowac a ja nieswidomy tego ze mam nigdy nie zaglądałem) myslałem ze zejde… nie znałem kobiety przez 3 lata. Okazało sie ze ma przyjaciela do pocieszania jeszcze bedac ze mna w zwiazku ale to nie wszytko przyprawiała mi rogi kiedy tylko działo sie zle nawet trójkacik sie zdarzył jak to pisze az łzy mi leca po policzku. Zawsze lubiała wypić ale teraz wiem ze i w nosa tez lubi choć w życiu bym nie powiedział. Choć raz miałem czerwona lampkę upiła sie na imprezie firmowej i brak kontaktu do południa kolejnego dnia zerwałem natychmist lecz po miesiacu jej staran i dobrego alibi uwiezyłem i przebaczyłem. Konczac wypowiedz otrzasnijcie mnie po 2 rozstaniach podniosłem sie sam teraz nie potrafie. Tesknie za K choc dobrze wiem ze teraz sie super zabawia z innymi juz nie jeden a kilku uzywa zycia nic mi do tego ale tak bardzo boli ta wiedza usnałem ja wszedzie gdzie mogłem ale zostawiłem tego jej mesnedzera nie wiem dlaczego. Śni mi się Ona ja dziecko zawsze marzyłem o córce myślałem ze po porażkach tym razem uda mi sie stworzyć rodzine z prawdziwego zdarzenia niestety życie burzy moje marzenia. Wiem ze ta kobieta nie była tą odpowiednia lecz jak tu teraz poznac odpowiednia jak 3 lata byłem oszukiwany zdradzany a była do rany przyłóż. Ehh staram sie isc dalej ale ten nóz w plecy wraca…

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Potrzebuje kopa

Czas chłopie, innej rady nie ma. Odetnij się od niej, a gdy się odezwie (bo pewnie to zrobi, ten typ tak ma) bądź głuchy na jej prośby groźby. Bo zafunduje ci powtórkę z rozrywki.

3

Odp: Potrzebuje kopa
Poprostu Adi napisał/a:

Okazało sie ze ma przyjaciela do pocieszania jeszcze bedac ze mna w zwiazku ale to nie wszytko przyprawiała mi rogi kiedy tylko działo sie zle nawet trójkacik sie zdarzył

Chłopie trafiłeś na k.... znaczy cichodajkę, za kim tęsknisz?.
Chcesz po kimś poprawiać? chcesz cos załapać?
Dziękuj Bogu że nie zaszła w ciążę bo byś teraz skrobał się po głowie czy jesteś ojcem.
Tęsknisz?
To pomyśl ilu ją zaliczyło?
Tęsknisz?
To pomyśl co Ci robiła przez te lata?
Tęsknisz?
Pomyśl jaką ona ma opinie w waszej małej miejscowości.
Tęsknisz?
Pomyśl jaka opinia krąży o Tobie? Dlaczego? przecież ona musiała jakoś tłumaczyć swoje zachowanie - czytaj - Ty jesteś winny.
Pogadaj z kolegami, znajomymi na bank mają wiedze co ona robiła gdy Ciebie nie było ale trzymali w sekrecie żeby Ciebie nie ranić ale teraz...

Poprostu Adi napisał/a:

Oznajmiła ze ma dość związku i chce odpoczać.. standard.

Pewnie myśli że do Ciebie wróci bo ona taka zarąbista że się nie wyda co robiła.
Zżuć sobie te jej wiadomości czy zrób zdjęcia (tak dla ochrony gdy będzie z Ciebie robiła potwora) i wyślij jej jedno zdjęcie z tego co pisała. Po co? żeby nie próbowała wrócić, gdy będzie wiedziała że Ty wiesz to powinno wystarczyć.

I pamiętaj - czas - tego potrzebujesz.

4

Odp: Potrzebuje kopa

Zzrzutekranu i maku macie racje dodam ze gdy dowiedziała sie ze ja wszedzie usunałem napisała sma ze jestem dziecinny i nie tak zachwuja sie drosli ludzie hah jakie to egoistyczne odpisałem tylko ze nie chce jej znac i widziec otrzymałem jeszcze 3 sms ze o co mi chodzi itp ale juz nie odpisywałem olałem bo dobrze wiedziałem co robi przykre ale prawdziwe

5

Odp: Potrzebuje kopa

Dziękuj niebiosom czy w co tam wierzysz, że się dziecko nie pojawiło. W Twoim przypadku to jak szóstka w totka.
Pocierpisz i Ci przejdzie (wiem, nie widzisz tego teraz, ale tak będzie, daj sobie czas).

6

Odp: Potrzebuje kopa
Poprostu Adi napisał/a:

Zzrzutekranu i maku macie racje dodam ze gdy dowiedziała sie ze ja wszedzie usunałem napisała sma ze jestem dziecinny i nie tak zachwuja sie drosli ludzie hah jakie to egoistyczne odpisałem tylko ze nie chce jej znac i widziec otrzymałem jeszcze 3 sms ze o co mi chodzi itp ale juz nie odpisywałem olałem bo dobrze wiedziałem co robi przykre ale prawdziwe

Dlatego napisałem żebyś wysłał jej zdjęcie tego co czytałeś bo Ciebie będzie obwiniać no i miałem rację.
Teraz to musisz zrobić bo będzie obrabiała Ci doope wśród znajomych a tak może się zastanowi.

7

Odp: Potrzebuje kopa

Autorze, prędzej czy później ona się odezwie, bo jak napisał ktoś wyżej, ten typ tak ma. Ona musi czuć niedosyt po waszym rozstaniu, ponieważ rozstałes się z nią po męsku, czyli skoro jej źle, to żegnaj genia, świat zmienia, natychmiast oddałeś jej rzeczy, o nic nie prosiłeś, nie ponizales się, tylko spakowałes i pozegnales. Po prostu krzyżyk na drogę. Na pewno brakuje jej Twoich jęków i błagań.
W związku z tym ona, jak wyżej napisałam,  na pewno czuje się wielce urażona, nie polechtales jej ego, a skoro ona tak lubi chłopów, to pewnie czuje się też pewna siebie itd, a tu zonk, okazało się, że facet ten z gatunku długodystansowych pozamiatał po niej w pięć sekund.
Na marginesie- gratuluję, że tak właśnie się zachowałeś i tak dalej trzymaj.
Za jakiś czas ona w taki czy inny sposób będzie Cię zaczepiała. Będzie chciała mieć satysfakcję i ostatnie słowo na pożegnanie. To rzecz pewna.
Bądź na to odporny, bo chluby taka latawica raczej Ci nie dodawała i nie doda w przyszlosci. Nie była dama, lecz przystrojona w kolczyk w nosie zwykła świnia.
Jak w przyszłości masz odróżnić ziarno od plew? Oj, nie martw się, bo chociaż jeszcze o tym nie wiesz, to po tej znajomości masz teraz niezłe doświadczenie.  W razie czegoś rozpoznasz pewne sygnały, sam bardzo się zmienisz i różne cwaniary raczej też będą Cię wyczuwały, że nie jesteś już frajerem. One mają taki radar wewnętrzny i wiedza, z którym facetem mogą pogrywać, a z którym nie.
Tak więc nie myśl teraz o przyszłości, bo dostałeś cenną lekcję, wyciągnij wnioski i bądź spokojny.
Na ten moment podejmij męska decyzję, by raz na zawsze skończyć z latawica, gdyż to droga donikąd, a już na pewno nie do tego, by wiązać się z taką kobietą i mieć z nią dziecko. Daj na mszę, że opatrzność się nad Tobą zlitowała, bo jak wyglądałoby dalej Twoje życia, to raczej wiadomo.
Głowa do góry.

8 Ostatnio edytowany przez Poprostu Adi (2021-10-18 12:30:48)

Odp: Potrzebuje kopa

Ulle
Szczerze dziękuję za ciepłe słowa
nie pierwsze rozstanie także wiem jak wysiąść ze złego pociągu. Staram się nie użalać nad soba ale mam dość porażek związkowych/emocjonalnych. Niczego nie robie na siłe bo wiem ze nie tedy droga lecz chciałbym już cieszyć sie własna rodzina i być po prostu szczęśliwy

9

Odp: Potrzebuje kopa

Spokojnie, masz dopiero 27 lat, studia na głowie i póki co nie musisz aż tak bardzo się spieszyć.
Najpierw przewartosciuj sobie pewne rzeczy, bo jesteś teraz w bardzo ważnym okresie swojego życia i od tego, co będziesz miał w głowie zależy Twoje dalsze życie.
Niby wyświechtane, ale prawdziwe, że jak sobie poscielisz, tak się też i wyśpisz.
Z tego co napisałeś wynika, że panna od lat robi za puchar przechodni. Ty poznałeś ja trzy lata temu. Moim zdaniem nie ma takiej możliwości, byś od samego początku nie kapnal się, z jakim gatunkiem kobiety masz do czynienia. Jaki jest koń, każdy widzi. Ty też musiałeś widzieć pewne rzeczy u tej pani, nie ma siły żebyś był wtedy aż tak naiwny, a mimo to ciągnąłes te znajomość i jakby tego było mało inwestowałes nawet swoje marzenia w tę kobietę. Musisz więc mieć jakiś wewnętrzny pociąg do głośnych, kolorowych panienek strzelających oczami naokoło. Takie bad girls, jakich pełno na ulicy. Nie wierzę w to, by przez trzy lata nie wyszło z niej nic dającego mocno do myślenia. Ty jednak trwales w tym, aż się doczekałeś.
Zmień po prostu swoje priorytety i nie pakuj się w coś, co nie jest dla Ciebie.
Jeśli tego nie zmienisz, to wiadomo, że non stop będziesz trafiał na takie miny, aż na koniec w swojej desperacji weźmiesz jakieś byle co, ożenisz się, a za chwilę skończysz w sądzie z pozwem rozwodowym.

Uważam, że człowiek sam siebie powinien znać na tyle, by wiedzieć, co jest dla niego dobre, a co nie.

10

Odp: Potrzebuje kopa
Poprostu Adi napisał/a:

Ulle
Szczerze dziękuję za ciepłe słowa
nie pierwsze rozstanie także wiem jak wysiąść ze złego pociągu. Staram się nie użalać nad soba ale mam dość porażek związkowych/emocjonalnych. Niczego nie robie na siłe bo wiem ze nie tedy droga lecz chciałbym już cieszyć sie własna rodzina i być po prostu szczęśliwy

Niektórzy mówią, że to czy będziesz szczęśliwy zależy tylko od Ciebie i niewiele trzeba aby być szczęśliwym.

Może myślisz, że jak będziesz miał rodzinę, to będziesz szczęśliwy, ale równie prawdopodobne jest, że będziesz zmęczony, obciążony, rozczarowany, zestresowany. Bo rodzina to inni ludzie, którzy mają swoje pragnienia i potrzeby, które trzeba zaspokajać, do tego moga się zupełnie nie pokrywać z twoimi pragnieniami i potrzebami.

A tego, że byłeś oszukiwany szczerze współczuję. Dobrze przynajmniej, że sama odeszła z twojego życia. Może poszukaj jakiejś dziewczyny w środowisku znajomych, takiej, którą znają, wiedzą kim jest. O ile masz fajnych znajomych. Mniejsza szansa, że trafisz na kolejną oszustkę.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

11

Odp: Potrzebuje kopa
aniuu1 napisał/a:

Dobrze przynajmniej, że sama odeszła z twojego życia.

A dlaczego sama odeszła?
Jak dla mnie dlatego że autor zmienił pracę i był już obecny całodobowo, czyli...przeszkadzał jej w 2 życiu. Zaczął przeszkadzać, ograniczać. Gdyby wcześniej zmienił pracę to ona odeszłaby szybciej.
Przez cały okres związku autor był okłamywany i jej odejście również było oszustwem. Standard.
I standardem było to że autor u siebie zaczął szukać winy - czyli czegoś czego nie było.

12 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-10-18 14:28:44)

Odp: Potrzebuje kopa
maku2 napisał/a:
aniuu1 napisał/a:

Dobrze przynajmniej, że sama odeszła z twojego życia.

A dlaczego sama odeszła?
Jak dla mnie dlatego że autor zmienił pracę i był już obecny całodobowo, czyli...przeszkadzał jej w 2 życiu. Zaczął przeszkadzać, ograniczać. Gdyby wcześniej zmienił pracę to ona odeszłaby szybciej.
Przez cały okres związku autor był okłamywany i jej odejście również było oszustwem. Standard.
I standardem było to że autor u siebie zaczął szukać winy - czyli czegoś czego nie było.

Miałem to napisać co Ty Maku i w sumie to podobnie napiszę bo to wydaje się istotnym co wyżej.
Tak ta zmiana pracy to było coś co tak zmęczyło ex Autora ,nie dałoby pewnie rady ukrywać drugiego życia na dłuższą metę,więc Autor przeszkadzał i ograniczał wolność ,będąc na miejscu a nie w delegacji .
Ulle też Autorowi napisała ważną rzecz ,ona ex  się odezwie na mur beton ,z ciekawości ,żeby "wygrać" i "mieć ostatnie słowo",dowiedzieć się co wiesz i w miarę możliwości dowalić mu dla rozrywki i w odwecie że satelita rezerwista w przerwie na odpoczynek i "rozmyślania"wyrwał się z orbity i spod kontroli ,tak jak napisałaś Ulle  Autor się nie upokarza nie jojczy , nie rozpacza, nie zabiega itp brak atencji,kajania się, samokrytyki ,wyznania błędów i jego win wobec niej,oznak dozgonnego i wiernopoddańczego oddania zasługuje na karę .Trzymaj się Autorze i nie odpowiadaj na prowokacje,zaczepki być może,płacze ,skruchy na pokaz , prośby o drugie szanse, czy też jakieś  pretensje, wyrzuty wymuszenia na Tobie czegoś  i próby kontaktu,tu możesz wykonać akcję jaką proponował Maku jeżeli czujesz to.Może dziewczyna jest na tyle pełna pychy i zadufana w sobie że odpuści i się też odetnie w takie fałszywej dumie poczuje "urażona" ,będziesz mieć spokój i czas na przeżycie emocji ,które miną jak zaopiekujesz się sobą, w trosce dla siebie samego.
Wasze wizje życia Autorze są nie do pogodzenia ,ja ciągnie do hedonistycznego hajlajfu udaje przed Tobą kogoś innego ,t
Ty zmierzasz do stabilizacji co w Twoim wieku wydaje się naturalnym ,w dodatku i bardzo prawdopodobne dziewczyna może mieć spore predyspozycje do uzależnień choć na razie tego może nie widać wyraźnie,mieszanka w której jest ukrywany przed partnerem seks z innymi, narkotyki, alkohol to na dłuższa metę mając pewne skłonności ,nie jest dobra i bezpieczna zabawa ,a życie z taką osobą nie należy do łatwych ,prędzej czy później ogromne wychodzą problemy i mnóstwo bólu powstaje, wiem trochę się zapędziłem ,ale nie bez podstaw, ponieważ znam sporo kobiet i ich historii jak  dziewczyna Autora,akurat te które poznałem wyszły na prostą, co nie jest wcale czymś masowym i oczywistym, nie każdy ma takie szczęście w postaci wykorzystania swojej szansy, co jest też wyborem ,ale zanim to nastąpiło to osoby nimi związane i one same przeszły piekło ,o sobie nie wspomnę tym razem bo czasem mi nie zręcznie pisać o tym w kółko.

13

Odp: Potrzebuje kopa
maku2 napisał/a:
aniuu1 napisał/a:

Dobrze przynajmniej, że sama odeszła z twojego życia.

A dlaczego sama odeszła?
Jak dla mnie dlatego że autor zmienił pracę i był już obecny całodobowo, czyli...przeszkadzał jej w 2 życiu. Zaczął przeszkadzać, ograniczać. Gdyby wcześniej zmienił pracę to ona odeszłaby szybciej.
Przez cały okres związku autor był okłamywany i jej odejście również było oszustwem. Standard.
I standardem było to że autor u siebie zaczął szukać winy - czyli czegoś czego nie było.

To o co mi chodziło to: ODESZŁA. I to jest dobre.
Byłoby wręcz zaskakujące jakby się przyznała czemu i wzięła na siebie winę. Zrobiła to w swoim stylu.

Szkoda chyba wiele czasu poświęcać na analizę jej osoby. Pewnie to kusi, ale nie wiem czy jakieś korzyści to przyniesie.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

14 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-10-18 16:54:48)

Odp: Potrzebuje kopa

Możliwe że Autor choć trochę przestanie idealizować eks i to "do rany przyłóż"
i przestanie też choć trochę zadręczać,swoimi rzekomymi i realnymi błędami zaniedbaniami "winami"  w tym niby związku które najwyraźniej wyolbrzymia i wzmacnia świeżo po rozstaniu ,siłą rozpędu przywiązania ,wspomnień,sentymentu ,dopiero co odkrył inne drugie życie/oblicze eks ,a przed nim fazy żalu po rozstaniu i stracie ,gdzie jest i etap idealizowania,analizowania ,deprecjonowania,osadzania,gniewu,złości,poczucia krzywdy i poczucia winy,urazy,targowania się z losem,przygnębienia ,i wreszcie pogodzenia się z tym co się stało i akceptacji,odpuszczenia sobie - wszystko do przeżycia .

15

Odp: Potrzebuje kopa

Cóż na pewno nie jest łatwo sobie to poukladać w głowie. To jest szok kiedy ktoś, komu się ufa okazuje być zupełnie kimś innym niż sądzimy. Potrzebny jest czas.
Tu dobrze, że na raz tyle wyszło, bo w ręce jest wiele dowodów i ciężko z tym dyskutować.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.
Odp: Potrzebuje kopa

Współczuje Ci chłopie naprawdę. Dowiedzieć się o zdradzie to jest cios, ale dowiedzieć się o takich rzeczach to naprawdę masakra. Prawda jest taka, że to zwykły barowy lachon jakich pełno na świecie. Naprawdę nie ma czego żałować. Jak to mówią śmieci same się wyniosły.
Myślę, że Twój błąd polegał na tym, że nie chciałeś widzieć pewnych rzeczy. To tak zawsze, jest, że wszyscy wokół wszystko wiedzą, a my dowiadujemy się o wszystkim ostatni. Mam wielką prośbę. Jak tylko do Ciebie napisze to zanim odpiszesz wsadź głowę pod lodowatą wodę. A jak przejdzie Ci przez myśl, żeby się do niej odezwać to rozpędź się i uderz głową o ścianę. Dla własnego dobra oczywiście. Powinno pomóc.

17

Odp: Potrzebuje kopa

są stołki i taborety a że media odpowiednio promują taborety więc coraz więcej takich mebli. Już wiesz że na zaufanie trzeba zapracować a nie od razu obdażać. Jest takie mądre zdanie co do zdradzaczy ale i poznanych świerzo osób nadaje się : nigdy nie wierz w co mówi a tylko w połowę co robi.

18

Odp: Potrzebuje kopa

Dziękuję wszystkim za odpowiedz na mojego posta. Jeśli tylko ten szon kiedykolwiek sie odezwie zrobie tak jak pisał maku albo oleje ją tak jak ostatnio przy sms
Postaram sie uciec w prace i studia aby nie myslec moze rozejrze sie za kim nowym (odpowiednim) a co do plotek były takowe lecz jak zakochany ja mogbym wierzyć obcym ludzią przeciesz ona taka nie jest…
Jedynie co nie daje mi spokoju to to dziecko miała znacznie większe parcie niz ja i po tym wszytkim sie zastanawiałem po co jej to by było wieksza komplkacja jej chorego życia.

19

Odp: Potrzebuje kopa

Jej chwilowym pomysłem na dziecko w ogóle się nie zajmuj, bo kobieta była mocno potrzepana w głowę, więc i różne idee fix mogły ja nachodzić. Dziecko? A jaki to problem? Facet poważny i porządny, to mogę sobie mieć z nim i dziecko, a jeszcze tego samego dnia wpadne do wacka na małe bzykanko. Taka widocznie miała fazę. Nie zawracaj sobie tym głowy.
Dalej- napisałeś, że jej świat jest, delikatnie mówiąc, pokręcony. Na pewno masz rację, jednak z jej punktu widzenia ona wcale nie musi oceniac swojego życia w taki sposób.
Według jej standardów może ona uważać, że ma fajne życie i jest kimś.
Powiem więcej, komuś taka właśnie kobieta może bardzo odpowiadać, bo nowoczesna i w ogóle.
Masz dobry plan i nie pisz, że uciekniesz teraz w studia oraz w pracę. Póki co nie musisz przed nikim i niczym uciekać. Normalnie żyj i gdy się odezwie nie dopuszczaj jej do siebie, bo związek z kimś takim jest bez przyszłości.
Powodzenia.

20 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-10-19 15:38:04)

Odp: Potrzebuje kopa
Poprostu Adi napisał/a:

Dziękuję wszystkim za odpowiedz na mojego posta. Jeśli tylko ten szon kiedykolwiek sie odezwie zrobie tak jak pisał maku albo oleje ją tak jak ostatnio przy sms
Postaram sie uciec w prace i studia aby nie myslec moze rozejrze sie za kim nowym (odpowiednim) a co do plotek były takowe lecz jak zakochany ja mogbym wierzyć obcym ludzią przeciesz ona taka nie jest…
Jedynie co nie daje mi spokoju to to dziecko miała znacznie większe parcie niz ja i po tym wszytkim sie zastanawiałem po co jej to by było wieksza komplkacja jej chorego życia.

Przed ludźmi i Tobą dziewczyna chce uchodzić za dorosłą i dojrzałą odpowiedzialną ,więc gadała o dziecku ,w sumie to jakby miało pewnie Ciebie przekonywać o zaangażowaniu oddaniu i poważym traktowaniu waszej relacji .być może było jak napisała Ulle taki pomysł chwilowa zachcianka to też możliwe ,w każdym bądź razie Twoje miejsce było z góry wyznaczone stabilny misiek od związku i być może rodziny to dla jej bezpieczeństwa i przed ludźmi zasłona a inni faceci od eksperymentów i zabaw ,dorosłe gadki to zasłona dymna ,ale dziewczyna nie wytrzymała presji związanej ze zmianą Twoje pracy już nie miała tyle swobody w samolubnej samowoli  do której przywykła jak Ty byłeś w delegacjach,postanowiła dać sobie z Tobą na wstrzymanie,ewentualnie dalej szuka dawcy "najlepszego" DNA według własnego mniemania z tym że to szukanie mocno ją absorbuje dla samej przyjemności szukania.
Tak czy siak to nie jest dziewczyna do związku którego Ty oczekujesz ,pozory,udawanie działania i słowa/kłamstwa  na pokaz różne zasłony dymne, ale i tak pękła nie wytrzymała, taki jej wybór,nie znaczy to że tak na 100% odpuściła Ciebie z orbity czas pokaże czy zapragnie normalności ,stabilności z Tobą,  jak np. nawywija coś,będzie czegoś potrzebować ,lub zmęczy się znuży zabawą.
Co to znaczyło że jak było źle to szła do pocieszyciela na seks i trójkąty? Nie najlepszy to sposób na rozwiązywanie problemów w związku okazuje się na pewno nie dla Ciebie,raczej jakaś dziwna regulacja emocji z konfliktów ,tarć ,podejrzana sprawa mocno jak dla mnie,bywa że partnerka/partner przeszkadza lub irytuje , drażni i się prowokuje konflikt nawykowo żeby się jakoś potem "uspokoić" "zresetować" "odreagować" - nałogowcy( i nie tylko )tak robią .

21

Odp: Potrzebuje kopa

Ooooo paaanie. Ale jazda. Idz ładnie daj na msze czy coś. wygrałeś życie można powiedzieć.
Wyobrażasz sobie co ten ćpun, alkoholik i pospolita dziwka zrobiłaby Ci z życia jakby Cie złapała na dziecko?

Nie zaprzątaj sobie głowy tym workiem na sperme.

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021