Problem ze szwagierką - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

1

Temat: Problem ze szwagierką

Witam, czytam różne tematy na forum i zdecydowałem napisać swój problem bo już kilka lat się męczę, a właściwie ze siostra żony co jest starsza od mojej 14lat odemnie 12lat.
Czasem jest dobra, a kiedy indziej fałszywa.
Po ślubie było wszystko OK tak do 3 lat często chodziła na kawę do nas, później był zgrzyt i kłótnie o głupotę co ona rozgadała po rodzinie swojej jaki to jestem zły. Aż mogą stanęła w mojej obronie i powiedziała jak na prawdę było i ciotki odpuściły. Wojna między nami była przez około 4-5 lat. Dopiero z jej mężem dogadaliśmy się i on swoją żonę ochrzanił za te lata co zrobiła z igły widły.
Później było lepiej lub jak to mówią " jako tako".
Czasem po imprezie świątecznej mówiła mi że taki chłop to jej się należy bo jest starsza, a moja jest młodsza i ma jeszcze czas, jak przecholowała alkohol to mówięła, że mnie kocha jak na szwagra.
3 lata temu zapowiedzieliśmy, że będziemy robić remont dachu i elewacji była zadowolona ze jej rodzinny dom dbamy, ale jak zaczęły się prace to już zmieniała się na gorsze, nawet wzięliśmy z miejscowości ludzi do ocieplenia domu co się znają ze szwagierką. Witała się normalnie z nimi, później już jakby ich nie znała i obracała głowę w drugą stronę.
I zaczęły się problemy od nowa, rozmawiamy ale większości jest " część" i tyle lub krótkie zdanie. Wogole nie odwiedza swojej siostry, a mieszkamy od siebie dokładnie od ściany do jej ściany 8 metrów. Bo jak się budowali nie było gdzie indziej działek i wybudowali się 2 lub 3 lata po ślubie w ogrodzie.
Ma teraz 49lat i jest od roku babką, wiemy od matki dziecka że za rok będzie ślub. Ja nie mam ochoty iść na ten ślub i widzieć szwagierkę.
Na tych Świętach Wielkanocnych od środy przed świętami zaczęła pić tak że do pracy nie poszła bo była nie zdolna do południa trzeźwiała, a wieczorem dalej piła tak, że na święta też była na kacu. Zaprosiliśmy ich na święta i jej brata z rodziną to przy stole siedziała może z 40 min resztę to leżała na łóżku syna. Jak poszła ze swoją rodziną do domu to jej brat i mojej się pytał co jej jest. My że tak mamy z nią na co dzień. Raz na miesiąc jest normalna, a resztę to chodzi jakby coś jej zrobił złego.
Szkoda że tak mieszkamy blisko siebie, lepiej jakby było 2 km lub więcej od siebie.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Problem ze szwagierką

Nie rozumiem, po co aż tak przeżywacie jej zachowanie. Może po prostu przestańcie się na niej skupiać? Jest jaka jest, nie musicie zapraszać jej codziennie na kawki i na święta. Mam wrażenie, że to Wy tutaj robicie z igły widły.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

3 Ostatnio edytowany przez Arco (2021-08-16 06:40:43)

Odp: Problem ze szwagierką

Jest jaka jest, dobrze mówić, jakby mieszkała dalej i nie widział by się z nią po otwarciu drzwi domu. Treściwie, a jej rodzice dali ciała by jej udostępnić ogród i żeby na jednej działce stały 2 domu i później 2 rodziny.
To po co mówi że taki masaż to jej by się należał bo jest starsza, a moja jest młodsza i ma jeszcze czas. Nie palimy papierosów jak u szwagierki cały dom ona z mężem i 2 jej dzieci, a teraz narzeczona jednego z jej synów. Że u nas się coś dzieje i remontujemy, myślimy w przyszłym roku otworzyć małą firmę. A u niej cały dach do wymiany, elewacja do zrobienia bo pustaki są.
Znajomi co robili elewacje przez miesiąc zauważyli i stwierdzili że ja zazdrość zjada i to na całego, bo z nami zaczęli sami rozmowę po tym jak chcieli zagadać do niej, a ona miała ich gdzieś, a zaczęło się jak robili elewacje z jej strony.
Moja jest w 8 miesięcy ciąży to nawet nie odwiedzi swojej siostry jak się czuje i takie tam, kiedyś to latała co 2 -3 dzień jak była z 1 czy 2 w ciąży.

2 sprawa to jak jej odmówić pójcie na wesele do jej syna i narzeczonej. Nie uśmiecha nam się męczyć i czuć nie smak do jej osobowości.

4 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2021-08-16 06:59:57)

Odp: Problem ze szwagierką

No ale co z tego?
Po co analizujesz i pkrównujesz, że oni palą czy że nie remontują elewacji? Ich własność, ich sprawa.

Co do wesela oznajmiasz po prostu, że nie idziecie.

Póki co z tematu wynika Wasze niezdrowe zainteresowanie nią i próba zrobienia, żeby była taka, jak Wy chcecie. Ja naprawdę nie widzę po co i nie widzę, żeby ona Wam coś robiła.

Macie swój dom, żyjecie oddzielnie, jak Wam przeszkadza wspólne podwórko, to się oddzielcie płotem i dajcie tej kobiecie luz, bo nic Wam złego nie robi.

Ja nie wiem, Ty masz wąty, bo ona nie chce roznawiać z ludźmi, którzy Wam robią remont? Naprawdę nie widzisz absurdu tego podejścia? W sensie Twojego podejścia. Bo ja nie widzę tu jakiegoś potwornego charakteru i nastawienia tamtej. Widzę Twoje wtrącanie się i szukanie dziury w całym. A to dorosła kobieta, która ma swoją rodzinę i na prawo żyć tak, jak sama chce.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

5

Odp: Problem ze szwagierką

Do tego co napisała Lady Loka, dodam tylko że uważam iż nie wypada nie pójść na wesele. To bliska rodzina.
W końcu młodzi nic Wam nie zrobili. A na szwagierkę możecie nie patrzeć.
Trzeba się pogodzić z tym że zawsze w otoczeniu mamy kogoś kto nam "nie pasuje".

6

Odp: Problem ze szwagierką
diana45 napisał/a:

Do tego co napisała Lady Loka, dodam tylko że uważam iż nie wypada nie pójść na wesele. To bliska rodzina.

Wypada, nie wypada, lepiej nie isc niz isc i siedziec z wielkim fochem, a potem obgadac tam, gdzie sie da.
Ja bylam w takiej sytuacji, ze chcielismy odmowic bliskiej rodzinie od strony partnera i rodzina zrobila wielka awanture. Poszlismy, ale nie bawilismy sie dobrze. A akurat odmowilismy z innych powodow niz jakies sympatie czy antypatie rodzinne.
Teraz my robimy wesele, ta czesc rodziny nam odmowila. Nie bedziemy ich ciagac na sile. Nie chca to nie.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

7

Odp: Problem ze szwagierką
Arco napisał/a:

Witam, czytam różne tematy na forum i zdecydowałem napisać swój problem bo już kilka lat się męczę, a właściwie ze siostra żony co jest starsza od mojej 14lat odemnie 12lat.
Czasem jest dobra, a kiedy indziej fałszywa.
Po ślubie było wszystko OK tak do 3 lat często chodziła na kawę do nas, później był zgrzyt i kłótnie o głupotę co ona rozgadała po rodzinie swojej jaki to jestem zły. Aż mogą stanęła w mojej obronie i powiedziała jak na prawdę było i ciotki odpuściły. Wojna między nami była przez około 4-5 lat. Dopiero z jej mężem dogadaliśmy się i on swoją żonę ochrzanił za te lata co zrobiła z igły widły.
Później było lepiej lub jak to mówią " jako tako".
Czasem po imprezie świątecznej mówiła mi że taki chłop to jej się należy bo jest starsza, a moja jest młodsza i ma jeszcze czas, jak przecholowała alkohol to mówięła, że mnie kocha jak na szwagra.
3 lata temu zapowiedzieliśmy, że będziemy robić remont dachu i elewacji była zadowolona ze jej rodzinny dom dbamy, ale jak zaczęły się prace to już zmieniała się na gorsze, nawet wzięliśmy z miejscowości ludzi do ocieplenia domu co się znają ze szwagierką. Witała się normalnie z nimi, później już jakby ich nie znała i obracała głowę w drugą stronę.
I zaczęły się problemy od nowa, rozmawiamy ale większości jest " część" i tyle lub krótkie zdanie. Wogole nie odwiedza swojej siostry, a mieszkamy od siebie dokładnie od ściany do jej ściany 8 metrów. Bo jak się budowali nie było gdzie indziej działek i wybudowali się 2 lub 3 lata po ślubie w ogrodzie.
Ma teraz 49lat i jest od roku babką, wiemy od matki dziecka że za rok będzie ślub. Ja nie mam ochoty iść na ten ślub i widzieć szwagierkę.
Na tych Świętach Wielkanocnych od środy przed świętami zaczęła pić tak że do pracy nie poszła bo była nie zdolna do południa trzeźwiała, a wieczorem dalej piła tak, że na święta też była na kacu. Zaprosiliśmy ich na święta i jej brata z rodziną to przy stole siedziała może z 40 min resztę to leżała na łóżku syna. Jak poszła ze swoją rodziną do domu to jej brat i mojej się pytał co jej jest. My że tak mamy z nią na co dzień. Raz na miesiąc jest normalna, a resztę to chodzi jakby coś jej zrobił złego.
Szkoda że tak mieszkamy blisko siebie, lepiej jakby było 2 km lub więcej od siebie.

Weź ty się zastanów człowieku o co ci chodzi.
Raz masz pretensję, że szwagierka nie przychodzi do was/ do swojej rodzonej siostry a raz, ze nie chcesz jej widywać na podwórku czy na weselu, które ma być dopiero za rok.
Co by nie zrobiła to i tak wedle ciebie by było złe.
Chyba się nie masz czym zająć i bzdurami się zajmujesz.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

8

Odp: Problem ze szwagierką

Arco,
a gdybyś tak żył swoim życiem, nie innych?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

9

Odp: Problem ze szwagierką

czy Ciebie ta szwagierka przypadkiem nie kręci i nie wiesz jak się jej z otoczenia pozbyć? big_smile
bo nie widzę aż tak wielu punktów stycznych z nią, by aż tak miała przeszkadzać.
nie pójście na wesele w tak bliskiej rodzinie to nietakt.

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

10

Odp: Problem ze szwagierką

Wedle mnie przez autora przemawia zazdrość i zawiść, że szwagierka się wybudowała, ma własny dom a on musi kątem u teściów mieszkać.
Dowartościowuje się w ten sposób wytykając jej błędy/ palenie, picie/, wbijając szpile.
A pretensje, że rodzice starszej córce pozwolili budować się obok świadczą o chciwości. Mało mu. Chciałby cały teren mieć dla siebie.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

11

Odp: Problem ze szwagierką

Opisałeś, a właściwie obsmarowałeś swoją szwagierkę, wplatając w opis zupełnie nieważne z Twojej perspektywy szczegóły (nieważne, bo takie, które Ciebie w żaden sposób nie dotyczą), zaznaczyłeś, że na wesele, które ma odbyć się za rok (!), już dziś nie masz ochoty się wybrać, ale nadal nie wiemy czego od nas oczekujesz?

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy, dający moderatorskie uprawnienia status jest już nieaktualny, niestety na ten moment technicznie niemożliwy do zmiany]

12

Odp: Problem ze szwagierką

Też mam wrażenie, że to nie szwagierka ma problem, ale autor ze sobą. Gdyby nie podpisał się jako facet, myślałabym że ten list napisała jakaś sfrustrowana baba w menopauzie. Sorry za ten przykład, ale akurat tu mi pasuje smile

13

Odp: Problem ze szwagierką

Nie mieszkam u teściów tylko na swoim ( żony)  dom jest przepisany na nas.
Nie wyliczam jej nic, bo zarabiam dobrze i stać mnie na wiele. Remontowaliśmy cały dach i elewacje za swoje pieniądze zero kredytów nawet kolektory w tym samym czasie kupiliśmy za swoje, a nie z gminy czy tak innego dofinansowania. Rachunki mamy zapłacone na czas.
Dużo umie sam zrobić przy samochodzie i koło domu. Jak trzeba klucze specjalne to kupuje i robię sam.
Jestem nauczony że w rodzinie się żyje razem i pomaga, dla mnie to co ona wyrabia jest obce, ona i moja żona mają brata 46 lat jest normalny i da się z nim dogadać tak samo jak z jego żona szuka równowagi żeby nam się opłaciło i jak im tak 50/50. A ta szwagierką co mieszkamy koło siebie, byle pod siebie i żeby jej było lepiej.
Kiedyś sprawdzałem granice działek i wyszło że są 0.5m na naszej stronie od wjazdu jak mają bramę. Odpuściłem pod warunkiem że ja za to chce żyć jak w rodzinie normalnie. Zgodziła się na to i jej mąż to słyszał. Tydzień temu jej mąż powiedział "wiecie jaka jest chwilę pomoże i dalej swoje robi mam sam z nią dość". Dzieci jej też nie szanują, tylko słyszę od nich że matka jest po..bana.

14

Odp: Problem ze szwagierką

Czy ja jako obcy mogę jej odmówić bo nie chce być przy tym jak będzie odgadywać mnie na weselu jaka ona jest wspaniała. Wiem jak zawsze takie imprezy kończyły się. Nawet moja żona nie za bardzo chce iść do niej, mówi wiesz jak ona się podkreśla że jest poszkodowana że upomnienia przychodzą za nie płacony gaz czy prąd, nie chce tego wysłuchiwać. Ktoś kto mnie zna i trochę ja poznał tylko mi współczuję.

15

Odp: Problem ze szwagierką

Nie tylko są problemy typu "nie lubię siostry męża" lub "nie dagaduje się z siostrą męża"
Faceci też mają problemy z siostrami żony.

16 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2021-08-16 17:32:14)

Odp: Problem ze szwagierką
Arco napisał/a:

Nie tylko są problemy typu "nie lubię siostry męża" lub "nie dagaduje się z siostrą męża"
Faceci też mają problemy z siostrami żony.

Ale Ty sobie te problemy wymyślasz w imię tego, że ona powinna być taka, jak Ty chcesz. A ludzie tacy nie są. Nie ma tak, że zawsze wszyscy będą Ci pasować. Tu Ci nie pasuje i zamiast olać i dać tej kobiecie żyć po swojemu, zwłaszcza, że jest starsza od Ciebie, to Ty się upierasz, że ona koniecznie musi się zmienić, żeby być taka, żeby Tobie pasowała.

Nie płaci rachunków? Co z tego. To jej biznes. Mąż na nią narzeka? Co z tego? Jak mu się nie podoba to niech sam załatwia biznesy z własną żoną.
Nie widzisz, że te problemy masz takie z tyłka wyjęte? Normalny człowiek w takiej sytuacji ogranicza kontakt zamiast wymyślać.

Edit. Za to zdecydowanie nie powinienes wchodzić w jej relacje z mężem czy z dziećmi.

Prawda jest taka, że jak Wam się nie podoba, to sprzedajcie dom i przeprowadźcie się w inne miejsce, zamiast się wiecznie jej wtrącać w życie.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

17

Odp: Problem ze szwagierką
Arco napisał/a:

Nie mieszkam u teściów tylko na swoim ( żony)  dom jest przepisany na nas.
Nie wyliczam jej nic, bo zarabiam dobrze i stać mnie na wiele. Remontowaliśmy cały dach i elewacje za swoje pieniądze zero kredytów nawet kolektory w tym samym czasie kupiliśmy za swoje, a nie z gminy czy tak innego dofinansowania. Rachunki mamy zapłacone na czas.
Dużo umie sam zrobić przy samochodzie i koło domu. Jak trzeba klucze specjalne to kupuje i robię sam.
Jestem nauczony że w rodzinie się żyje razem i pomaga, dla mnie to co ona wyrabia jest obce, ona i moja żona mają brata 46 lat jest normalny i da się z nim dogadać tak samo jak z jego żona szuka równowagi żeby nam się opłaciło i jak im tak 50/50. A ta szwagierką co mieszkamy koło siebie, byle pod siebie i żeby jej było lepiej.
Kiedyś sprawdzałem granice działek i wyszło że są 0.5m na naszej stronie od wjazdu jak mają bramę. Odpuściłem pod warunkiem że ja za to chce żyć jak w rodzinie normalnie. Zgodziła się na to i jej mąż to słyszał. Tydzień temu jej mąż powiedział "wiecie jaka jest chwilę pomoże i dalej swoje robi mam sam z nią dość". Dzieci jej też nie szanują, tylko słyszę od nich że matka jest po..bana.

Mieć obok takiego szwagra ja ty to jest dopiero koszmar.
Szantażysta i bezczelny. .
Oczekujesz od niej szacunku i sympatii za to, ze nie wezwiesz geodety na jej ojcowiznę?

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

18 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2021-08-16 18:36:38)

Odp: Problem ze szwagierką
Arco napisał/a:

Tydzień temu jej mąż powiedział "wiecie jaka jest chwilę pomoże i dalej swoje robi mam sam z nią dość". Dzieci jej też nie szanują, tylko słyszę od nich że matka jest po..bana.

Ja tylko nie rozumiem, po co coś mierzysz, po co wdajesz się w dyskusje z jej mężem co do tego pól metra skoro nikt dotąd nawet się na ten temat nie zająknął i wszyscy byli zadowoleni, jakim prawem w ogóle rozmawiasz szkalujesz ją w rozmowach z jej dziećmi? Chcialbyś, aby twoje dzieci do niej o tobie mówiły to samo? Co byś o niej powiedzial? Mam wrażenie, że sam to wszystko wywołujesz i sam generujesz konflikt. Jak jakaś baba z targu, zamiast się zająć własnymi sprawami i własną rodziną jątrzysz i szukasz dziury w całym. Przecież ta kobieta nie robi nic złego, nie robi ci awantur, nie przeszkadza w codziennym życiu, nie wyzywa. Z ciebie taki szwagier Makabra w rodzinie, uchowaj Boże.

No fakt, że z pozostałym rodzeństwm żony podobno potrafisz się zgodzić.. Bo nie mieszkają obok ciebie i wisi im i powiewa co wyrabiasz na wspólnym podwórku z tą tytułową szwagierką. Pewnie gdyby zamieszkali za miedzą, to byłoby to samo, bo to ty masz wielki problem.

Arco napisał/a:

Czy ja jako obcy mogę jej odmówić bo nie chce być przy tym jak będzie odgadywać mnie na weselu jaka ona jest wspaniała. Wiem jak zawsze takie imprezy kończyły się. Nawet moja żona nie za bardzo chce iść do niej, mówi wiesz jak ona się podkreśla że jest poszkodowana że upomnienia przychodzą za nie płacony gaz czy prąd, nie chce tego wysłuchiwać. Ktoś kto mnie zna i trochę ja poznał tylko mi współczuję.


Oczywiście cię nie obeszło, dlaczego ona ma problemy z płaceniem rachunków? Jak debeściarski szwagier skoncentrowałeś się tylko na wymierzeniu podworka, którego ci nikt ani nie zabiera ani nie  chce ukraść. Brawo ty!

19 Ostatnio edytowany przez Arco (2021-08-16 18:49:13)

Odp: Problem ze szwagierką

Jednym sposobem olać ją i nie przyjmować zaproszenia. Nie chcę rodziny to jej nie będzie miała.
Jak to mówią szwagier to nie rodzina. wink

Pozdrawiam.

20

Odp: Problem ze szwagierką
Arco napisał/a:

Jednym sposobem olać ją i nie przyjmować zaproszenia. Nie chcę rodziny to jej nie będzie miała. Na siłę jej nie zmienię.
Jak to mówią szwagier to nie rodzina.

Pozdrawiam.

Myślę, że ona od dawna za rodzinę cię nie uważa więc niewiele straci, a ty przypięczutejsz swoj wizerunek w jej oczach.

21 Ostatnio edytowany przez Arco (2021-08-16 19:02:34)

Odp: Problem ze szwagierką

Myślę, że ona od dawna za rodzinę cię nie uważa więc niewiele straci, a ty przypięczutejsz swoj wizerunek w jej oczach.

Daje do myślenia, i chyba trafiłaś w 10. Po jej zachowaniu do mnie, to ma mnie dalej niż sąsiada.
A mnie tylko na siłę akceptuje bo jestem z jej siostrą.
Zaczyna mi się wszystko teraz zlewać w całość.
Jaki je byłem głupi że jej pomagałem sad na miłe słówka. Ale teraz to się zmieni i nie dam się jej omamić i będę unikał jej oraz fałszywych słówek. Dzięki wielkie za pomoc.

22

Odp: Problem ze szwagierką

Masz mentalność i poziom dziecka z piaskownicy.
Myślenie typu : "nie chcesz się ze mną bawić to oddawaj zabawkę".
Dorośnij chłopie.
Zobacz jaki przykład dajesz swoim dzieciom.
Jeśli się nie zmienisz to one za parę lat powiedzą, że ojciec jest po..bany.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

23

Odp: Problem ze szwagierką

Kleoma, trafiasz w punkt w podsumowaniu. Ja jednak cały czas mam wrażenie, że autor robi nas w przysłowiowego konia. Nie wierzę, że może istnieć taki facet, no po prostu nie wierzę smile

24

Odp: Problem ze szwagierką
Arco napisał/a:

Daje do myślenia, i chyba trafiłaś w 10. Po jej zachowaniu do mnie, to ma mnie dalej niż sąsiada.
A mnie tylko na siłę akceptuje bo jestem z jej siostrą.
Zaczyna mi się wszystko teraz zlewać w całość.
Jaki je byłem głupi że jej pomagałem sad na miłe słówka. Ale teraz to się zmieni i nie dam się jej omamić i będę unikał jej oraz fałszywych słówek. Dzięki wielkie za pomoc.

Po tych słowach nasuwa mi się wniosek, że po prostu boli Cię, że szwagierka Cię nie lubi, a że Twoim zdaniem lubić powinna, to tak Cię to męczy i frustruje, że nadmiernie skupiasz się na temacie, a na domiar złego sam jątrzysz i nastawiasz przeciwko niej inne osoby. Sądzę, że to ze złości.

Swoją drogą wydaje mi się, że masz bardzo wyidealizowany obraz samego siebie, uważasz, że nie masz sobie nic do zarzucenia, a wszystkiemu co złe, winna jest szwagierka, choć nawet czytając Twoje posty można odnieść wrażenie, że masz trudny charakter.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy, dający moderatorskie uprawnienia status jest już nieaktualny, niestety na ten moment technicznie niemożliwy do zmiany]

25

Odp: Problem ze szwagierką

Chyba nikt tu nie zrozumiał Twojego zbytniego zaangażowania w sprawy szwagierki.
Może masz trudny charakter, a może w kontaktach z nią przeżywasz jakieś  traumy z dzieciństwa, np ona kojarzy Ci się z podobną kobietą którą znałeś i miałeś ciężkie uklady: matką, babcia, nauczycielka, starsza siostra?
Może warto o tym z kimś pogadać, skoro tyle emocji.

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

26 Ostatnio edytowany przez Arco (2021-08-17 18:02:22)

Odp: Problem ze szwagierką

Kiedyś przed ślubem moim było OK i kilka lat po ślubie. Później zrobiła mi kilka świństw i kilka nie miłych słów urzyła. Jak że mojej, a jej siostrze jest za dobrze bo nie musi pracować, a ona ze swoim musi i ich nie stać na różne rzeczy, że jej się takie coś należy bo jest starsza, a ty jesteś młodsza to jeszcze masz czas. Że ta szwagierką powinna być ze mną bo ona jest najstarszą z rodzeństwa jak ja u siebie. Kilka razy było że przypadkiem jak byliśmy sam na sam to że jej pierś wyszła na wierzch lub nogi rozłożyła jak siedziałem na przeciw niej, było widać krocze i z 2 razy była bez majtek. Wszystko wie moja żona, to tylko powiedziała mi że jest bez wstydna i bez skrupułów mogła.
Nie wiem czy coś chciała, a mnie to nie interesowało z 12 lat starszą. I teraz mnie tak traktuje, raz porozmawiałem z nią szczerze kim ja jestem dla niej to powiedziała " sponsorem jej siostry".

Jestem taki że jak ktoś mi nadepnie na odcisk, pamiętam przez kilka dobrych lat nawet te słowa co były powiedziane 15 lat temu.
Moja żona mówi że mam bardzo podobny charakter do jej siostry.

27 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2021-08-17 18:11:11)

Odp: Problem ze szwagierką
Arco napisał/a:

Kiedyś przed ślubem moim było OK i kilka lat po ślubie. Później zrobiła mi kilka świństw i kilka nie miłych słów urzyła. Jak że mojej, a jej siostrze jest za dobrze bo nie musi pracować, a ona ze swoim musi i ich nie stać na różne rzeczy, że jej się takie coś należy bo jest starsza, a ty jesteś młodsza to jeszcze masz czas. Że ta szwagierką powinna być ze mną bo ona jest najstarszą z rodzeństwa jak ja u siebie. Kilka razy było że przypadkiem jak byliśmy sam na sam to że jej pierś wyszła na wierzch lub nogi rozłożyła jak siedziałem na przeciw niej, było widać krocze i z 2 razy była bez majtek. Wszystko wie moja żona, to tylko powiedziała mi że jest bez wstydna i bez skrupułów mogła.
Nie wiem czy coś chciała, a mnie to nie interesowało z 12 lat starszą. I teraz mnie tak traktuje, raz porozmawiałem z nią szczerze kim ja jestem dla niej to powiedziała " sponsorem jej siostry".

Od pierwszych postów to sugerowałeś i liczyłeś, że wszyscy zauważą i rozpęta się burza na temat jaka to szwagierka zła a ty dobry, obrotny, zaradny i wierny swojej żonie, no po prostu ideał smile Ja specjalnie ominęłam ten wątek i czekałam cierpliwie, aż się znudzisz czekaniem i sam rozwiniesz go dla tych, co to niby ślepi i słabo czytający. Doczekałam się smile I dlatego jestem już pewna, że ten cały wątek to... no po prostu nie jest prawdziwy smile

28

Odp: Problem ze szwagierką
Arco napisał/a:

Kiedyś przed ślubem moim było OK i kilka lat po ślubie. Później zrobiła mi kilka świństw i kilka nie miłych słów urzyła. Jak że mojej, a jej siostrze jest za dobrze bo nie musi pracować, a ona ze swoim musi i ich nie stać na różne rzeczy, że jej się takie coś należy bo jest starsza, a ty jesteś młodsza to jeszcze masz czas. Że ta szwagierką powinna być ze mną bo ona jest najstarszą z rodzeństwa jak ja u siebie. Kilka razy było że przypadkiem jak byliśmy sam na sam to że jej pierś wyszła na wierzch lub nogi rozłożyła jak siedziałem na przeciw niej, było widać krocze i z 2 razy była bez majtek. Wszystko wie moja żona, to tylko powiedziała mi że jest bez wstydna i bez skrupułów mogła.
Nie wiem czy coś chciała, a mnie to nie interesowało z 12 lat starszą. I teraz mnie tak traktuje, raz porozmawiałem z nią szczerze kim ja jestem dla niej to powiedziała " sponsorem jej siostry".

Jestem taki że jak ktoś mi nadepnie na odcisk, pamiętam przez kilka dobrych lat nawet te słowa co były powiedziane 15 lat temu.
Moja żona mówi że mam bardzo podobny charakter do jej siostry.

No to sobie analizuj to, co było 15 lat temu. Miłego!

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

29

Odp: Problem ze szwagierką

Arco, zamiast bombardować nas kolejnymi, notabene coraz bardziej nieprzyjemnymi raportami, bądź łaskaw choć raz odebrać pocztę, na którą osobiście wysłałam odpowiedź na Twoją "prośbę". Jednocześnie zaznaczam, że ilość zgłoszonych raportów nie ma żadnego wpływu na moderatorską decyzję.
Z pozdrowieniami, Olinka

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy, dający moderatorskie uprawnienia status jest już nieaktualny, niestety na ten moment technicznie niemożliwy do zmiany]

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021