Hej, mam do Was takie pytanie, bo nie rozumiem takiego zachowania.
W piątek spotkałam się z chłopakiem poznanym przez internet. To było 1 spotkanie. Nie wiem, jak wypadło spotkanie, wydawało mi się, że ok. Spotkaliśmy się o 18:30, a spotkanie trwało prawie do północy. Miało zakończyć się wcześniej, odprowadził mnie ok 21, ale jakoś tak nie mogliśmy się rozstać i rozmawialiśmy jeszcze długo. Na pożegnanie podaliśmy sobie rękę, powiedziałam, że dziękuję za spotkanie, on na to coś w stylu, że ma nadzieję na kolejne, jakoś w tym tygodniu. Pół godziny po spotkaniu napisał mi wiadomość na tym portalu, że dziękuje za spotkanie, że bardzo dobrze się ze mną rozmawia. I że ma nadzieję, że nie za bardzo wcinał się w moje wypowiedzi, a jeśli tak, to żebym mu nie omieszkała o tym powiedzieć. I że powodzenia jutro u rodziny przyszłych teściów brata (jechałam na spotkanie zapoznawcze). W sb rano odpisałam mu, że też dziękuję i że bardzo miło było porozmawiać. Potem coś też na temat tego mojego wyjazdu. On na weekend pojechał do rodziny, chyba miały być jakieś urodziny młodszej siostry. No ale o co chodzi. Zapowiadało się dobrze, a w sb i w ndz już nic nie napisał... Martwi mnie to trochę, bo na spotkaniu było fajnie, widzę, że myślę teraz o nim (na spotkanie szłam z luźnym nastawieniem, bez oczekiwań i zaangażowania żadnego). No i nie wiem, czy to już przegrana sprawa. Czy sobie przemyślał, że jednak nie chce dalej się spotkać, mimo tych początkowych komunikatów? Co robić? Czekać i nie odzywać się? Napisać coś?
Napisać. To jest ten etap znajomości w którym lepiej nie pozostawiać za wiele domysłom, bo mogą być błędne.
No ale jak to będzie narzucanie się?
No ale jak to będzie narzucanie się?
No a jak nie napiszesz, to sie nie dowiesz.
Nie wiem jak narzucaniem ma byc chocby napisanie, co slychac.
5 2021-06-21 11:06:03 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-06-21 11:32:13)
Nie odzywał się dwa dni..No, pewnie poza Tobą jeszcze ma inne rzeczy na głowie..Zresztą, przed napisaniem warto sobie uświadomić, że facet może czuć dokładnie to samo, co Ty teraz. Jednocześnie nie zaszkodzi chyba, jak to kobieta się odezwie pierwsza..
Ale czy to możliwe, żeby ktoś, kto wyglądał na zainteresowanego i przedłużał spotkanie (to jemu nie śpieszyło się, żeby iść do domu, ciągle nowe tematy zaczynał, a mógł powiedzieć "to cześć" i zakończyć spotkanie po 2,5h, a nie po 5h. No i jeszcze chwilę po spotkaniu napisał.. czy to możliwe, że nagle mu się odwidziało?
Ale czy to możliwe, żeby ktoś, kto wyglądał na zainteresowanego i przedłużał spotkanie (to jemu nie śpieszyło się, żeby iść do domu, ciągle nowe tematy zaczynał, a mógł powiedzieć "to cześć" i zakończyć spotkanie po 2,5h, a nie po 5h. No i jeszcze chwilę po spotkaniu napisał.. czy to możliwe, że nagle mu się odwidziało?
No moglo mu sie odwidziec biorac pod uwage fakt, ze on napisal po spotkaniu, Ty mu odpisalas, a potem nie zauwazyl zadnej inicjatywy z Twojej strony, wiec sam nie pisze.
Napisz do niego i zobaczysz.
Na zakończenie, jak powiedział coś o następnym spotkaniu, że może w przyszłym tyg. To ja powiedziałam na to "no może"
ale lekko się uśmiechnęłam, czy to mogło być odebrane jako, że nie mam pewności, czy chcę? Kurdę, pewnie napiszę po południu. Ale boję się, że nie odpisze na to i że tylko pokażę, jakby mi zależało i on to oleje ![]()
. No i jeszcze chwilę po spotkaniu napisał.. czy to możliwe, że nagle mu się odwidziało?
Wszystko jest możliwie , ale jak nie napiszesz do niego " co słychać" to się nigdy nie dowiesz ![]()
Na zakończenie, jak powiedział coś o następnym spotkaniu, że może w przyszłym tyg. To ja powiedziałam na to "no może"
ale lekko się uśmiechnęłam, czy to mogło być odebrane jako, że nie mam pewności, czy chcę? Kurdę, pewnie napiszę po południu. Ale boję się, że nie odpisze na to i że tylko pokażę, jakby mi zależało i on to oleje
FiolkiDwa, ten gosc nie wie czy Ty chcesz sie z nim spotkac. Wez do niego napisz. Oleje to oleje. Co tak naprawde ryzykujesz?
Na zakończenie, jak powiedział coś o następnym spotkaniu, że może w przyszłym tyg. To ja powiedziałam na to "no może"
ale lekko się uśmiechnęłam, czy to mogło być odebrane jako, że nie mam pewności, czy chcę? Kurdę, pewnie napiszę po południu. Ale boję się, że nie odpisze na to i że tylko pokażę, jakby mi zależało i on to oleje
No mogło być tak odebrane.
Potem jeszcze napisał do Ciebie dwa razy.
Teraz Twoja kolej.
Macie rację, napiszę po pracy. Przynajmniej sprawa będzie jasna. Zapytam, jak tam weekend, bo wiem, że miał mieć urodziny młodszej siostry. Szkoda, jakby się rozmyślił, bo rzadko tak po 1 spotkaniu pojawiają mi się myśli o tej osobie itd. No ale jak ma nic dalej nie być, to też lepiej wiedzieć to wcześniej niż zadręczać się i zastanawiać
Typowo kobiece myślenie..
Napiszesz pierwsza raz i myślisz że się narzucasz, no kuriozum....
Weź do niego napisz i tyle jak Ci zależy...
Albo jesteś z tych, które myślą "to facet ma się starać o mnie, ja nic nie zrobię w tym kierunku" a potem płacz, dlaczego on się nie odzywa....?
No, po pierwszym spotkaniu to i tak jeszcze nic nie wiadomo...
15 2021-06-21 19:23:53 Ostatnio edytowany przez Ein (2021-06-21 19:25:28)
Typowo kobiece myślenie..
Napiszesz pierwsza raz i myślisz że się narzucasz, no kuriozum....Weź do niego napisz i tyle jak Ci zależy...
Albo jesteś z tych, które myślą "to facet ma się starać o mnie, ja nic nie zrobię w tym kierunku" a potem płacz, dlaczego on się nie odzywa....?
To jest zwykłe księżniczkowanie. A to jest mega słabe.
A do autorki:
Możesz zostać odebrana że się narzucasz ale również można to odebrać jako sygnał, że nadal chcesz utrzymywać kontakt i nie masz go w...
Może teraz to on myśli, że słabo wypadł na spotkaniu i Ty się nie odzywasz.
Czasami warto pomyśleć z innej strony.
Dobra, odważyłam się, napisałam wczoraj i od tego momentu póki co piszemy dalej
więc może ok, hmm, może faktycznie czekał na jakąś wiadomość
No widzisz, często najprostsze rozwiązania bywają najskuteczniejsze ![]()
Hej, piszę z kontynuacją tematu, ponieważ dalej spotykam się z tym chłopakiem (wczoraj minęły 2 miesiące znajomości), powiedział mi na spotkaniu, że się we mnie zakochał. Niby wszystko spoko. Jednak jest pewna kwestia, która mnie męczy.
On dalej ma konto na Tinderze. Ja niby też (ale nie używam, zostawiłam, bo na początku nie byłam pewna jak rozwinie się relacja, a potem zapomniałam o tej aplikacji. Jednak z nikim nie pisałam, nie spotykałam się i nikogo nie przesuwałam w prawo).
Jednak wczoraj na spotkaniu wymskło mu się, że jak "przesuwa w prawo" - o tym był temat i zamiast w czasie przeszłym powiedział w teraźniejszym. Dopytałam o to. To przyznał, że jak się poznaliśmy i spotkaliśmy, to zdarzało mu się przeglądać profile. Że nie wie, czemu to robił, z przyzwyczajenia i że to wciąga. Ale niby z żadną z tych dziewczyn nie pisał, nie spotykał się, bo jak już rozwija z kimś relację, to skupia się na jednej osobie. Poza tym zapewnił mnie, że miał tam konto, ale tydzień temu niby usunął (byliśmy razem na weselu, relacja poszła do przodu), chciał mi nawet pokazywać telefon, żebym w zainstalowanych aplikacjach mogła sprawdzić, że nie ma tindera. Jednak dziś weszłam na swoje konto i co? I w rozmowach dawnych dalej widzę rozmowę z nim, widać jego profil. Nie wiem, co o tym sądzić. Czy po usunięciu konta profil i rozmowa by pozostały? Czy usunął samą aplikację bez usunięcia konta? Mam obawy, że spotyka się ze mną, a w międzyczasie szuka innej... lepsze...i że spotyka się ze mną z braku laku. Twierdzi, że nie szuka innej, bo drugiej takiej jak ja by nie znalazł i że w ogóle nie spodziewał się, że taką osobę pozna poprzez tindera. No ale nie wiem, co o tym myśleć. Zachwiało to trochę moim zaufaniem, boję się angażować dalej, co robić w takiej sytuacji? Ja miałam tak dużo matchy, dużo spotkań. Ja byłam natomiast 3 dziewczyną z tindera, z którą się spotkał. Może spotyka się ze mną, bo z innymi mu nie wychodziło?
Możliwe że po prostu odinstalował aplikację, chyba mało kto wie, że jest opcja usunięcia całkowicie konta. Wtedy profil nadal zostaje widoczny dla sparowanych osób, ale na głownej stronie się nie wyświetla.
Jeśli poza tym tinderem jest wszystko ok, to myślę że powinnaś olać ten temat. Obserwuj jak się zachowuje w codziennych sytuacjach, bądź czujna, ale nie popadaj w paranoję.
Co do tego że obawiasz się, że spotyka się z Tobą z braku laku - to tutaj wychodzi Twoje niskie poczucie wartości. Jeśli tego nie przepracujesz, to prędzej czy później będziesz miała z tym problemy. Dlaczego uważasz, że nie spotyka się z Tobą z powodu tego, że jesteś super laską? Sama widzisz, miałaś tyle par, wybrałaś jego. Spodobał Ci się, Ty jemu. Ludzie będą Cię oceniać tak, jak Ty siebie oceniasz. Jeśli oceniasz się na fajną dziewczynę, to tak jest. Jeśli nie - inni też będą Cię tak postrzegać. On też.