Poznałem przez znajomych dziewczynę. Ładna, sympatyczna, wesoła, pełna wdzięku. Zaczęliśmy pisać i planowaliśmy spotkanie sam na sam. Niestety ostatnio mieliśmy okazję być na wspólnej imprezie i wydarzyło się tam coś, co mnie zniechęciło. Otóż, to była mała domówka. Jak wiadome jedzenie, alkohol, muzyka. Sam piłem piwa, bo miałem na drugi dzień po południu iść do pracy i nie chciałem nic mocniejszego. Z kolei Asia ( bo tak ma na imię) wypiła 6 drinków z whisky i... prawie nic nie było po niej widać. Jedynie humorek i to wszystko. Rozmawiała z nami, a nawet grała w gry wymagające myślenia. Żona mojego kolegi a jej przyjaciółka, która wypiła tylko 2 lampki wina śmiała się, że A ma mocną głowę i żeby się wstawiła to musiała by wypić z drugie tyle. W efekcie wyszło, że od 17.00 do 0.00 całą butelkę whisky wypiła Asia z Damianem. Nie wiem czemu, ale mnie to zniechęciło. Od razu przyszło mi do głowy, że musi być wprawiona skoro tyle potrafi wypić. Nawet jeśli to jest okazjonalnie, to jednak jak dla mnie mało kobieco to wygląda. Kobiety z którymi do tej pory się spotykałem piły zwykle wino i piwo a jeśli wódka to max 3 drinki. Co o tym myślicie. Przesadzam?
1 2021-06-07 22:05:51 Ostatnio edytowany przez piteren88 (2021-06-07 22:28:43)
Poznałem przez znajomych dziewczynę. Ładna, sympatyczna, wesoła, pełna wdzięku. Zaczęliśmy pisać i planowaliśmy spotkanie sam na sam. Niestety ostatnio mieliśmy okazję być na wspólnej imprezie i wydarzyło się tam coś, co mnie zniechęciło. Otóż, to była mała domówka. Jak wiadome jedzenie, alkohol, muzyka. Sam piłem piwa, bo miałem na drugi dzień po południu iść do pracy i nie chciałem nic mocniejszego. Z kolei Asia ( bo tak ma na imię) wypiła 6 drinków z whisky i... prawie nic nie było po niej widać. Jedynie humorek i to wszystko. Rozmawiała z nami, a nawet grała w gry wymagające myślenia. Żona mojego kolegi a jej przyjaciółka, która wypiła tylko 2 lampki wina śmiała się, że A ma mocną głowę i żeby się wstawiła to musiała by wypić z drugie tyle. W efekcie wyszło, że od 17.00 do 0.00 całą butelkę whisky wypiła Asia z Damianem. Nie wiem czemu, ale mnie to zniechęciło. Od razu przyszło mi do głowy, że musi być wprawiona skoro tyle potrafi wypić. Nawet jeśli to jest okazjonalnie, to jednak jak dla mnie mało kobieco to wygląda. Kobiety z którymi do tej pory się spotykałem piły zwykle wino i piwo a jeśli wódka to max 3 drinki. Co o tym myślicie. Przesadzam?
Przesadzasz.
Mam takie kuzynki ze wschodnich kresów- od młodości tak było: one piły i nic ( chude szczapy) a ja po 2 drinkach miałam dość.
Mam takie kuzynki ze wschodnich kresów- od młodości tak było: one piły i nic ( chude szczapy) a ja po 2 drinkach miałam dość.
Każdy ma inna odporność na alkohol - jeden wypije drinka i już mu dosyć inny może długo ciągnąć. Ja pochodzę ze wschodu i większość moich koleżankę potrafi wypić - butelka alkoholu z kimś na spółkę przez cały wieczor to nie jest jakas wybitna alkoholizacja( na wschodnie warunki ). Dziewczyna ma mocna głowę i tyle - jeśli ci się to nie podoba to po prostu daj jej spokoj i tyle.
W efekcie wyszło, że od 17.00 do 0.00 całą butelkę whisky wypiła Asia z Damianem. Nie wiem czemu, ale mnie to zniechęciło. Od razu przyszło mi do głowy, że musi być wprawiona skoro tyle potrafi wypić.
No ale to jakoś wybitnie dużo wypić w tyle godzin we dwóch i to dobre whisky a nie jakąś wódkę? Szli w ogóle łeb w łeb, że tak powiem? Bo równie dobrze on mógł wypić 3/4 : P
Jak ja czasem szłam na imprezę z przyjacielem to zawsze kupowaliśmy na naszą dwójkę 0,7 jakiejś whisky i to schodziło a nie czułam się jakoś mocno wstawiona, a też nie piłam często. Ale to też może te wschodnie geny robiły robotę
Bo do tego co "kobiece" a co nie to się nie wypowiadam bo alergię mam. Przeklinać też kobiecie nie wypada, a mężczyźnie to już wolno?
Co tam Ci się jeszcze nie wpisuje "w zgrabna, ładna i powabna"? Czemu nie razi Cię, że Damian też wypił we dwóch butelkę whisky, ale że Asia wypiła we dwóch to już razi?
Ja bym się cieszyła, że ona ma mocną głowę, możesz być spokojny, że głupot nie narobi ![]()
Przesada to mało powiedziane.
7 2021-06-08 09:55:39 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-06-08 09:55:56)
Jeszcze bym zrozumiała jakby się spiła do nieprzytomności i zrobiła z siebie pajaca przed wszystkimi znajomymi. Ale sam mówisz że zachowywała się ok to w sumie w czym problem?
z tego, co mowisz, tylko jeden raz widziales, ze i jak pila. to chyba za malo, zeby cokolwiek przypuszczac. moze rownie dorbze pije butelke whisky raz na ruski rok. to, ze jej nie uderzylo moze zalezec od wielu czynnikow, ok, mozna miec wprawe, ale moze rownie dorbze byla dobrze najedzona i nawodniona.
nie kazdemu odpowiada partner/partnerka, ktora duzo i czetso pije i masz do tego prawo. ale po jednym razie trudno wysnuc jakiekolwiek wnioski. tym bardziej, ze z tego, co mowisz, nie odwalalo jej po tym alko.
Szczerze mówiąc to też by mi się zapaliła lampka ostrzegawcza. I nie, to że kobieta.....ale to spora ilość alkoholu.
Nie wiadomo czy to jednorazowy wyskok czy bywa częściej. Tylko, że osoby ostro pijące często potem mają problemy.
Szczerze mówiąc to też by mi się zapaliła lampka ostrzegawcza. I nie, to że kobieta.....ale to spora ilość alkoholu.
Nie wiadomo czy to jednorazowy wyskok czy bywa częściej. Tylko, że osoby ostro pijące często potem mają problemy.
Ale jaki tam wyskok... byli razem, nie szalała, nie tańczyła na stole, nie rzygała po kątach. Tak jak ludzie pisali wcześniej, po prostu dziewczyna ma mocną głowę.
Tak, można zerknąć czy to się nie powtarza częściej, czy potrafi bawić się bez alkoholu, ale wejście w sytuację, w której alkohol jest akceptowany przez wszystkich i dziwienie się, że ktoś z tego korzysta jest jednak śmieszne.
Trochę przesadzasz. Sama lubię napić się whisky i nie widzę w tym problemu. Wina nie lubię podobnie jak piwa.
12 2021-06-16 13:24:55 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2021-06-16 13:26:28)
Dobrze, że jesteś ostrożny
Alkoholizm różnie czasem wygląda. Jest faza tzw. mocnej glowy, czyli silnej tolerancji na alkohol. Wtedy właśnie można pić więcej niż inni i prawie tego po człowieku nie widać. Niestety, zwykle nie trwa ona w nieskończoność a potem już tylko równia pochyła...
Jednak za słabo się znacie i niewiele wiesz o dziewczynie. Jeśli zauważysz dodatkowo, że np. lubi alkohol i pije dla relaksu, rozluźnienia, dość często bez tzw. okazji i nie bierze pod uwagę tego, że ci to przeszkadza to wiej gdzie pieprz rośnie. Szkoda życia ![]()
Poznałem przez znajomych dziewczynę. Ładna, sympatyczna, wesoła, pełna wdzięku. Zaczęliśmy pisać i planowaliśmy spotkanie sam na sam. Niestety ostatnio mieliśmy okazję być na wspólnej imprezie i wydarzyło się tam coś, co mnie zniechęciło. Otóż, to była mała domówka. Jak wiadome jedzenie, alkohol, muzyka. Sam piłem piwa, bo miałem na drugi dzień po południu iść do pracy i nie chciałem nic mocniejszego. Z kolei Asia ( bo tak ma na imię) wypiła 6 drinków z whisky i... prawie nic nie było po niej widać. Jedynie humorek i to wszystko. Rozmawiała z nami, a nawet grała w gry wymagające myślenia. Żona mojego kolegi a jej przyjaciółka, która wypiła tylko 2 lampki wina śmiała się, że A ma mocną głowę i żeby się wstawiła to musiała by wypić z drugie tyle. W efekcie wyszło, że od 17.00 do 0.00 całą butelkę whisky wypiła Asia z Damianem. Nie wiem czemu, ale mnie to zniechęciło. Od razu przyszło mi do głowy, że musi być wprawiona skoro tyle potrafi wypić. Nawet jeśli to jest okazjonalnie, to jednak jak dla mnie mało kobieco to wygląda. Kobiety z którymi do tej pory się spotykałem piły zwykle wino i piwo a jeśli wódka to max 3 drinki. Co o tym myślicie. Przesadzam?
Przesadzasz. Zdecydowanie powinieneś wyluzować.
Czepiasz się. Wypiła 6 drinków i prawie zrobiłeś z niej alkoholiczkę. A może właśnie jest odwrotnie - rzadko bardzo pije dlatego potrafi wlać w siebie właśni tyle???
14 2021-06-23 06:33:04 Ostatnio edytowany przez Winter.Kween (2021-06-23 06:34:21)
Oj przesadzasz.
Pamietam jak mialam taki okres, na samym poczatku zwiazku z moim mezem, ze drinka z wodka pilam o 10 rano juz i codziennie ja z moim kumplem kupowalismy wodke i drinki robilismy haha
Cos taki sezon pijanstwa mielismy. Skonczylo sie po jakis 2 tygodniach, a ogolnie jestem prawie totalna abstynentka (drink z bialym winem raz na rok moze, albo raz na dwa lata).
Skoro nie byla pijana nie wiadomo jak to nie wiem co za problem? Moze ma mocna glowe zwyczajnie, a cos takiego jak 'kobiece' czy nie kobiece nie istnieje. To tylko grupa stereotypowych zalozen o plci.
Z drugiej strony, przeciez nie musisz sie z nia spotykac skoro juz od poczatku Ci sie nie podoba cos w niej? Znajdziesz inna kandydatke.
15 2021-06-29 13:14:17 Ostatnio edytowany przez mar3 (2021-06-29 13:20:42)
Z jednej strony to nic takiego a z drugiej to jezeli ci to przeszkadza to daruj sobie. Jezeli pije okazjonalnie nawet wieksze ilosci ale nie do stanu ze nie pamieta co sie dzialo to ok ale jezeli pije sporo poza imprezami to co innego ale tomusialbys juz wiedziec jak ja pozasz bardziej. A to ze ktos pisze ze kobiecie tez wolno i pic i przeklinac spoko rozumiem wolno ale drugiej osobie to nie musi odpowiadac. Ja np nie przeklinam i drazni mnie jak kobieta robi to zbyt czesto, wiec jezeli tobie przeszkadza ze za duzo pije to odpusc i tyle bo w przyszlosci bedzie tylko gorzej ci to przszkadzalo narosnie frustacja i nic z tego nie bedzie. Trzeba dobrac sobie kogos kto nam bedzie odpowiadal pod wzgledem picia czy palenia czy innych wazych spraw. Ja nie akceptuje palenia w ogole nawet sporadycznego wiec sie w takie znajomosci nigdy nie pchalem bo bylo by to na sile. A wiem ze u mnie to w ogole nie przejdzie.