Poczucie bezsilności i pustka w głowie przy niej. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Poczucie bezsilności i pustka w głowie przy niej.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-02-28 21:58:03)

Temat: Poczucie bezsilności i pustka w głowie przy niej.

Na początku nadmienię, że mam 21lat i bardzo słabe wspomnienia i doświadczenia z dziewczynami. Pierwszy raz umówiłem się z dziewczyną z badoo i jest naprawdę super! Pierwsze spotkanie było strasznie sztywne, ale drugie i trzecie to była totalna bomba emocjonalna, poczułem jakbym ją znał od zawsze, jakby to była moja bratnia dusza? Spojrzenie na życie, wiara, plany na życie, styl życia, poglądy czy głupi gust muzyczny, jakby była żeńską wersją mnie. W trakcie trzeciego spotkania zaprosiła mnie do siebie i bałem się, że skończy się w łóżku. Jednak nie. Poczułem jakby całkowicie otworzyła się na mnie i chciała z tego stworzyć związek. Mówiła, że ciężko jej zaufać facetowi i też ma bardzo ciężkie wspomnienia z związkami, ale z rozmowy wnioskuje, że ona mi już ufa i chce czegoś więcej. Zaczęła także się starać. Nie wiem co mam zrobić. Boje się ponieść emocjom, aby jej nie spłoszyć bo nigdy nie spotkałem takiej dziewczyny. Małe postępy w relacji. Wczoraj przy pożegnaniu się wzruszyła. Pierwsze i drugie spotkanie przywitaniem było "lekkie przytulenie?" jednak na trzecim to zupełnie inaczej wyglądało. To przytulenie było całkiem inne, nie wiem jak to opisać. Od razu zaproponowała czwarte spotkanie (Wczoraj było 3 a dziś 4). Dziś chciałem jakiś kolejny krok zrobić, aby zobaczyła, że też uważam, że idzie nasza znajomość w dobry kierunku tego "związku". Niestety nic nie zrobiłem. Z jednej strony uważam, że nie warto się spieszyć, ale z drugiej czuje coś, czego jeszcze nie czułem. Obawiam się, że gdy coś więcej zrobie wystraszy się (chociaż mam poczucie że nie wystraszy się), ale jednak mam taką blokadę... Na koniec mnie bardzo mocno uścisnęła. Warto pójść za emocjami i nie patrzeć na słowa innych? "co ty możesz czuć po kilku spotkaniach" itd. Mam wrażenie, że jak będę te uczucia kontrolował to nic z tego nie będzie, ona pomyśli, że nic nie czuje a mam wrażenie że zbyt mocno się kontroluje... Przecież k* nie zapytam jej "ej dajemy się ponieść emocjom ?" czy coś w tym stylu. Wszystko co ona robi, mówi i jak się zachowuje wskazuje że czuje to samo. Sama powiedziała "dziwne jest to co teraz czuje, ciężko to wytłumaczyć. Wierzysz w bratnią duszę?" Mam wrażenie, że gdy nie zdejmę tej maski teraz to już nigdy jej nie zdejmę i po jakimś czasie samo się to skończy rozejściem w swoje strony. Ktoś z was miał takie doświadczenia? Jakaś rada ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Poczucie bezsilności i pustka w głowie przy niej.

Czyli póki co to ona wykazuje całą inicjatywę, a Ty kompletnie nic?
Ja bym Ci jednak doradziła wyjść z jakąkolwiek inicjatywą, bo Ci ta dziewczyna ucieknie w końcu. Ile można się spotykać z facetem, który sam niczego nie zaproponuje?

Czym się hamujesz? Przecież nie musisz od razu wyznawać jej miłości czy uprawiać seksu. Rób to, co masz ochotę robić. Oglądnijcie jakiś film, przytul ją w trakcie czy coś.

3

Odp: Poczucie bezsilności i pustka w głowie przy niej.
Lady Loka napisał/a:

Czyli póki co to ona wykazuje całą inicjatywę, a Ty kompletnie nic?
Ja bym Ci jednak doradziła wyjść z jakąkolwiek inicjatywą, bo Ci ta dziewczyna ucieknie w końcu. Ile można się spotykać z facetem, który sam niczego nie zaproponuje?

Czym się hamujesz? Przecież nie musisz od razu wyznawać jej miłości czy uprawiać seksu. Rób to, co masz ochotę robić. Oglądnijcie jakiś film, przytul ją w trakcie czy coś.


I głowa też mi to samo mówi, ale z drugiej strony jest "nie, nie rób tego". Masz rację. Muszę wyjść z tej bańki.

4 Ostatnio edytowany przez kochanie123 (2021-02-28 22:50:27)

Odp: Poczucie bezsilności i pustka w głowie przy niej.

Radziłabym ci młody człowieku zostawić te blokady, które tylko zniszczą ci fajną relację...i pójść na całość. Kiedyś też poznałam kogoś , co prawda na odległość. Spotykaliśmy się, to były wakacje więc trwało to krótko...dlaczego krótko? Bo chłopak powiedział że boi się zranienia, że zaczął we mnie się zakochiwać i niestety on tego nie uniesie...i zerwał ze mną. Cierpiałam bardzo i przez długie lata nie mogłam o nim zapomnieć. Bał się niby odległości, a ja nie bałam sie bo kochałam go i dla mnie nie stanowiło to problemu. A on stchórzył. Jednak później kilkakrotnie wracał do mnie na chwilę aż w końcu poznał kogoś, wpadka i ślub z tą inną tam na miejscu. Kolejny cios dla mnie, ale jakos wylizałam się z tego. Ale wiesz powiem ci, że później szukał mnie, złapaliśmy kontakt. Ja sobie ułożyłam również życie ale nadal nie umiałam o nim zapomnieć, ani on o mnie. I tak przez kilka długich lat pisaliśmy do siebie ukradkowo, były wielkie wyznania miłości i miotanie się, gdybanie,wzdychanie do tego co było. Odzywał się raz na kilka tygodni, albo miesięcy. Powiedział mi wielokrotnie że ...gdyby mógł cofnąć czas, bardzo żałował tego że tak to się potoczyło. W rezultacie i tak nic nie wyszło z tego, on nie chciał rozbijać rodziny, a ja nie chciałam być "kochanką".
Także przemyśl to, bo masz całe życie przed sobą...nie warto blokować się, jesteś młody i trzeba korzystać z tego co daje los, a nie rezygnować. Inaczej będziesz mocno żałował i cierpiał niemiłosiernie, uwierz mi. Kuj żelazo póki gorące, bo dziewczyna zniechęci się i potem będzie za późno na powrót.

5

Odp: Poczucie bezsilności i pustka w głowie przy niej.
kochanie123 napisał/a:

Radziłabym ci młody człowieku zostawić te blokady, które tylko zniszczą ci fajną relację...i pójść na całość. Kiedyś też poznałam kogoś , co prawda na odległość. Spotykaliśmy się, to były wakacje więc trwało to krótko...dlaczego krótko? Bo chłopak powiedział że boi się zranienia, że zaczął we mnie się zakochiwać i niestety on tego nie uniesie...i zerwał ze mną. Cierpiałam bardzo i przez długie lata nie mogłam o nim zapomnieć. Bał się niby odległości, a ja nie bałam sie bo kochałam go i dla mnie nie stanowiło to problemu. A on stchórzył. Jednak później kilkakrotnie wracał do mnie na chwilę aż w końcu poznał kogoś, wpadka i ślub z tą inną tam na miejscu. Kolejny cios dla mnie, ale jakos wylizałam się z tego. Ale wiesz powiem ci, że później szukał mnie, złapaliśmy kontakt. Ja sobie ułożyłam również życie ale nadal nie umiałam o nim zapomnieć, ani on o mnie. I tak przez kilka długich lat pisaliśmy do siebie ukradkowo, były wielkie wyznania miłości i miotanie się, gdybanie,wzdychanie do tego co było. Odzywał się raz na kilka tygodni, albo miesięcy. Powiedział mi wielokrotnie że ...gdyby mógł cofnąć czas, bardzo żałował tego że tak to się potoczyło. W rezultacie i tak nic nie wyszło z tego, on nie chciał rozbijać rodziny, a ja nie chciałam być "kochanką".
Także przemyśl to, bo masz całe życie przed sobą...nie warto blokować się, jesteś młody i trzeba korzystać z tego co daje los, a nie rezygnować. Inaczej będziesz mocno żałował i cierpiał niemiłosiernie, uwierz mi. Kuj żelazo póki gorące, bo dziewczyna zniechęci się i potem będzie za późno na powrót.

Dziękuje za wyczerpującą odpowiedź i dobrą radę. Niby każdy z nas wie co ma robić, ale czasami potrzebujemy aby ktoś inny to powiedział.

6

Odp: Poczucie bezsilności i pustka w głowie przy niej.

Dziękuje za wyczerpującą odpowiedź i dobrą radę. Niby każdy z nas wie co ma robić, ale czasami potrzebujemy aby ktoś inny to powiedział.


Na tym właśnie polega życie, na doświadczaniu, smakowaniu, próbowaniu. Najgorsze co człowiek moze zrobić to zrezygnować z czegoś lub z kogoś ze strachu. Później to nie daje spokoju i żałuje się bardzo bardzo długo, a czasem zawsze. Jeśli jest osoba warta tego aby ją blizej poznać to nie wolno z niej rezygnować, bo to głupota. Żyć i cieszyć się chwilą, a wszystko samo sie potoczy swoim torem. Jesli teraz z niej zrezygnujesz to poznasz kiedyś następną i co wtedy zrobisz, również zrezygnujesz? To tak jakby umrzeć za życia. Także życzę ci powodzenia i walcz o swoje smile

7

Odp: Poczucie bezsilności i pustka w głowie przy niej.

Już stawiasz ją na piedestale, a to bardzo źle, bo tworzy się między wami nierówność. Instynktownie wyczuwasz, że nie nadajesz się do tego związku i to jest prawda. Prawdopodobnie nic z tego nie będzie. Ale warto zdobywać doświadczenia i tak trzeba rozpatrywać tą relację. Zatem żadnych czarów, bratnich dusz - bo zakończy się to strasznym bólem. Jesteś kolejnym na jej rozkładzie. Dziewczyna wykazuje inicjatywę i jest otwarta, a to jest mało spotykane u kobiet. Zatem kolego zdobywaj doświadczenia i nie licz na wiele.

8

Odp: Poczucie bezsilności i pustka w głowie przy niej.
prego napisał/a:

Już stawiasz ją na piedestale, a to bardzo źle, bo tworzy się między wami nierówność. Instynktownie wyczuwasz, że nie nadajesz się do tego związku i to jest prawda. Prawdopodobnie nic z tego nie będzie. Ale warto zdobywać doświadczenia i tak trzeba rozpatrywać tą relację. Zatem żadnych czarów, bratnich dusz - bo zakończy się to strasznym bólem. Jesteś kolejnym na jej rozkładzie. Dziewczyna wykazuje inicjatywę i jest otwarta, a to jest mało spotykane u kobiet. Zatem kolego zdobywaj doświadczenia i nie licz na wiele.

Co ty opowiadasz? Dlaczego zniechecasz chłopaka tylko dlatego że jest zainteresowany dziewczyną? Jakieś ukryte kompleksy i nienawiść wobec kobiet?

9

Odp: Poczucie bezsilności i pustka w głowie przy niej.
kochanie123 napisał/a:

Co ty opowiadasz? Dlaczego zniechecasz chłopaka tylko dlatego że jest zainteresowany dziewczyną? Jakieś ukryte kompleksy i nienawiść wobec kobiet?

A po co te oskarżenia? Co się za nimi kryje? Wyluzuj dziewczyno.

10

Odp: Poczucie bezsilności i pustka w głowie przy niej.
prego napisał/a:

Już stawiasz ją na piedestale, a to bardzo źle, bo tworzy się między wami nierówność. Instynktownie wyczuwasz, że nie nadajesz się do tego związku i to jest prawda. Prawdopodobnie nic z tego nie będzie. Ale warto zdobywać doświadczenia i tak trzeba rozpatrywać tą relację. Zatem żadnych czarów, bratnich dusz - bo zakończy się to strasznym bólem. Jesteś kolejnym na jej rozkładzie. Dziewczyna wykazuje inicjatywę i jest otwarta, a to jest mało spotykane u kobiet. Zatem kolego zdobywaj doświadczenia i nie licz na wiele.

Nie sądzę, aby to tak działało, ale bardzo dziękuję za przedstawienie swoich doświadczeń i urazów

11 Ostatnio edytowany przez prego (2021-03-01 09:58:33)

Odp: Poczucie bezsilności i pustka w głowie przy niej.
Dawid111 napisał/a:

dziękuję za przedstawienie swoich doświadczeń i urazów

Jakich?
Powiem tak. Jeśli nie potrzebujesz rad i oglądu sprawy z innej perspektywy, to o to nie proś.

12

Odp: Poczucie bezsilności i pustka w głowie przy niej.

Ja uważam że ona jest Tobą jak najbardziej zainteresowana i jak wykonasz jakiś ruch to Cię nie odrzuci. Zacznij od czegoś małego jak objęcie, wzięcie za rękę itd. Mam przeczucie że wtedy ona też zacznie wykonywać śmielsze kroki i tak będziecie powolutku iść do przodu wink

Natomiast loka ma rację że jak ją za długo przetrzymasz to sytuacja moze spalić na panewce

13

Odp: Poczucie bezsilności i pustka w głowie przy niej.
Dawid111 napisał/a:

W trakcie trzeciego spotkania zaprosiła mnie do siebie i bałem się, że skończy się w łóżku. Jednak nie. Poczułem jakby całkowicie otworzyła się na mnie i chciała z tego stworzyć związek.
(...)
Dziś chciałem jakiś kolejny krok zrobić, aby zobaczyła, że też uważam, że idzie nasza znajomość w dobry kierunku tego "związku". Niestety nic nie zrobiłem. Z jednej strony uważam, że nie warto się spieszyć, ale z drugiej czuje coś, czego jeszcze nie czułem. Obawiam się, że gdy coś więcej zrobie wystraszy się (chociaż mam poczucie że nie wystraszy się), ale jednak mam taką blokadę...

Wydaje mi się, że Twoje blokady mogą wynikać z braku doświadczenia z kobietami, a jej otwartość, mimo, że nie nachalna, zaczyna Cię paraliżować.
Już sam fakt, że napisałeś, że bałeś, że trzecie spotkanie skończy w łóżku, sporo mówi o Twoich obawach.
Jak nic nie zrobisz, to będziesz pewnie żałował, bo dziewczyna ewidentnie jest zainteresowana, a jak nawet nie wyjdzie to zdobędziesz kolejne doświadczenie i większy luz na przyszłość.

14 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-03-01 11:34:08)

Odp: Poczucie bezsilności i pustka w głowie przy niej.
prego napisał/a:
Dawid111 napisał/a:

dziękuję za przedstawienie swoich doświadczeń i urazów

Jakich?
Powiem tak. Jeśli nie potrzebujesz rad i oglądu sprawy z innej perspektywy, to o to nie proś.

Może trochę źle to zabrzmiało, ale takie problemy są bardziej złożone. Już Pan zakłada, że nic z tego nie będzie i również nie nadaje się do tego związku z tą dziewczyną. Nie miałem nigdy doswiadczenia, że chce coś więcej zrobić i po prostu te "rzeczy" są dla mnie nowe. Idąc tym tokiem można powiedzieć, że w ogóle nie nadaje się do związków i każdy się nie nadaje kto nie ma doświadczeń i boi się pokazywać uczucia. Bardzo szanuje opinie i chęć pomocy, ale uważam również że to co Pan napisał jest takim typowym męskim zerojedynkowym tekstem, gdzie ludzie i ich emocje są bardziej złożone niż "jesteś dupa ni chłop".

Roxann napisał/a:

Wydaje mi się, że Twoje blokady mogą wynikać z braku doświadczenia z kobietami, a jej otwartość, mimo, że nie nachalna, zaczyna Cię paraliżować.
Już sam fakt, że napisałeś, że bałeś, że trzecie spotkanie skończy w łóżku, sporo mówi o Twoich obawach.
Jak nic nie zrobisz, to będziesz pewnie żałował, bo dziewczyna ewidentnie jest zainteresowana, a jak nawet nie wyjdzie to zdobędziesz kolejne doświadczenie i większy luz na przyszłość.

Ogólnie moje doświadczenia są nikłe i są bardzo złe. Ona dopiero dostrzega moje gesty, starania które nie uważam że są jakieś wielkie. Kwiaty, małe prezenty czy zorganizowanie romantycznego pikniku w blasku księżyca. Różni się od tych poprzednich że po prostu to docenia. Jej sygnały są bardziej słowne. Z innymi dziewczynami idąc przez park czy cokolwiek było jakieś ocieranie o rękę, które dawało mi sygnał abym ją za tą rękę chwycił itd. Sama z jednej strony mówi, że ciężko jej zaufać i że nie chce się spieszyć, a z drugiej mówi że mi ufa (nie dosłownie) i między słowami przewijają się "my" Jako para. I to jest dziwne. Z jednej strony mówi że nie szybko itd, a z drugiej "nie wiem co się ze mną dzieje nie ograniczajmy się do stosunków koleżeńskich". To wszystko sprawia, że boję się że ją wystrasze, ale zmienię to. Zaryzykuje.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Poczucie bezsilności i pustka w głowie przy niej.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024