Już nie wiem co mam robić - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Już nie wiem co mam robić

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 60 z 118 ]

1 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-02-26 10:20:54)

Temat: Już nie wiem co mam robić

No więc mam taki mętlik w głowie, że nie wiem gdzie zacząć ale ok.
Poznałem dziewczynę ponad 3 lata temu u kolegi którą miałem uczyć języka angielskiego po czym, po paru miesiącach zaczęliśmy się spotykać i coś zaiskrzyło. Zaczęła u mnie nocować, ja u niej itp. W trakcie paru miesięcy ja powiedziałem jej wprost, że nie interesują nie związki i tylko układ (wiadomo jaki -sex) no i ona to zrozumiała i powiedziała, że docenia to że jestem szczery więc spotykaliśmy się dalej i po jakichś 6-7 miesiącach przespaliśmy się ze sobą po raz pierwszy. No i później jakoś szło
przez parę miesięcy spotykalismy się (wiadomo były jakieś kłótnie) ale ona i ja mamy ciężkie charaktery ale zawsze jakoś się godziliśmy. Później po paru miesiącach okazało się, że wzieła kredyt 60 tysiecy na siebie i dała te pieniądze koledze który chciał przejąć pizzerię (oczywiście to wyszło po kilku tygodniach ) nawet nie raczyła mi o tym powiedzieć. Oczywiście ten kolega zniknął i nie płaci a ona została z kredytem - i od tej pory wydaje mi się, że zaczęło się sypać między nami...Później pojechaliśmy do niemiec do pracy ale po pół roku wróciliśmy i ja jej powiedziałem, że nie mam zamiaru tam narazie wracać a ona dawała mi do zrozumienia , że powinienem jej dać moją ostatnią wypłatę bo ona ma problemy finansowe - oczywiście się o to pokłóciliśmy do tego stoinia , że sama chciała wracać do niemiec ale w końcu ją przekonałem, żeby została i, że znajdziemy inną pracę - więc znalazła pracę w mieście - przez pare miesięcy jeszcze mieszkała u mnie a później się wyprowadziła na pokój bo mieliśmy konflikt z moją matką. (Tak moja mama mieszka u mnie) i niby było wszystko ok ale przy każdej kłótni ona wypominała mi , że zostawiłem ją na lodzie, że jej nie wspieram, nie pomagam, ona nie ma za co żyć, ma opłaty za auto itp...Oczywiście przy każdej kłótni z jej strony była ta sama gadka i podkreslam PRZY KAŻDEJ KŁÓTNI mówiła a raczej pisała smsy: ,,Ty mnie nie kochasz, Tobie na mnie nie zależy, ty masz mnie w dupie, nigdy ci nie zależało, nie martwisz się o mnie, nie interesuje cię co w moim życiu, nie pytasz jakie opłaty mam i  ile, nie zapytasz czy mam pieniądze na opony a jest zima i jeżdżę na letnich więc to znaczy, że nie interesuje cię moje bezpieczeństwo, nie chcesz ze mną mieszkać ( czyli wynająć z nią jakiegoś mieszkania), nikt nigdy nie miał mnie w dupie tak jak ty, nikt mnie tak w ch*ja nie zrobił jak ty, nie interesują cię moje problemy '' itp itd i tak było do tej pory dopóki 2 dni temu ze mną nie zerwała - przy każdej kłótni powtarzała to ciągle i wypominała mi moje błędy z przeszłości za ktore ją przepraszałem nie raz i niby zrozumiała ale jak ze mną zrywała to powiedziała, że ona nie potrafi, że to w niej siedzi itp itd - potrafiliśmy się do siebie nie odzywać po parę tygodni a w listopadzie poszła na służbę przygotowawczą do wojska - gdzie ja jej od początku mówiłem, że ja nie chce związku na odległosć (a wiadomo wojsko to są wyjazdy, poligony itp) no i oczywiście i tak poszła i przez miesiąc nie mielismy kontaktu bo ja sie poczułem zraniony a ona odezwała się do mnie moze 2 razy podczas pobytu tam w wojsku. Po czym po miesiącu wróciła i wszystko było jak gdyby nic się nie stało. Oczywiście kłótnie dalej się pojawiały ale jakoś trwaliśmy aż do 24 stycznia - gdy ja wracalem do siebie do domu to ona napisała, że nie chce się tak spotykać (pewnie miała na mysli to , że chce razem zamieszkać) po czym rozmawialiśmy normalnie i zapytałem czy jak będzie do mnie jechać to czy może mi wziąć wodę bo nie mam w domu i pieniądze jej oddam a ona odpisała tak: ,,no jasne. Ja będę specjalnie jechać żeby Ci wodę przywieźc.Masakra. Ogólnie to miałeś mnie długo w dupie i ogólnie masz w dupie i nawet nie wiesz co u mnie bo cie to gówno obchodzi'' oczywscie pozniej sie nie odzywalismy parenascie dni i dostałem wiadomosc na fb( nigdy w twarz nic nie powiedziała) : ,,Wiesz co Ci powiem? Że w całej tej sytuacji moim zdaniem źle się zachowałeś. Przykre to jest. Jak Ci tak nie zależało na byciu ze mną i nie chciałeś nic na poważnie to było to po prostu powiedzieć.. A przez Twoje ściemy i udawanie ja się tylko ciągle denerwowałam i jazdy robiłam co mnie już zaczynało denerwować bo nie lubię tego robić a poza tym nie miało najmniejszego sensu, ponieważ Ty i tak nic byś nie zmienił. Ja przez to spać po nocach nie mogłam i nie mogę. Wystarczyło powiedzieć prawdę prosto w oczy.. Podobało Ci się tak jak było - bez zobowiązań itd.. A w dodatku ani razu się mną nie zainteresowałeś co właśnie udowadnia Twój stosunek do mnie.. Parę razy powiedziałeś że musimy pogadać ale jak przyszedłeś to tylko sex Cię interesował bo nigdy nie poruszyłeś tematu żeby pogadać. Nie zapytałeś co u mnie, co z nogą, czy skombinowalam kasę na opłaty, jedzenie, co z oponami chociaz sam widziałeś jak mi się w miejscu kręcą.. Nic Cie nie interesowało po prostu.. Więc nawet nie próbuj mi wmawiać jak zwykle że to moje zdanie itd bo to nie jest moje zdanie. To jest po prostu prawda, że Ci nie zależało i tyle. Jak komuś zależy to się stara i walczy a nie milczy i ma wulgaryzm i się obraża jak dziecko. W innym przypadku nie zostawiłbyś mnie z wszystkim samej i tyle. Tyle chciałam powiedzieć. '' I tak jest przy każdej kłótni - praktycznie ta sama treść przy każdej kłótni. Ja juz nie wiem czy to ze mną jest coś nie tak czy co. Dwa dni temu powiedziała, że nie chce być ze mną że mnie kocha, tęskni, ma uczucia itp ale nie chce być ze mną bo dla niej tego wszystkiego za dużo już itp Tak samo stwierdziła, że ona to ze mną zakończyła w listopadzie gdy szła do wojska na miesiąc po czym jak wróciła w grudniu to i tak dalej się spotykalismy jak byu nic sie nie stalo. Także...nie rozumiem tego i nie wiem czy ktoś może mi doradzić albo wyrazić swoją opinię bo już nie wiem co robić.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Już nie wiem co mam robić

Zwięźle, krótko i na temat.
Manipulatorka level ekspert. Szuka naiwnego który pomoże jej spłacić ten kredyt (o ile w ogóle go ma) A z tymi oponami to ręki opadli...

Zastanowiłbym się na Twoim miejscu bo jak dla mnie to chodzący tokstk.
Najpierw próbuje Cie na litość, że się niczym nie interesujesz, masz ją w dupie a jak to nie pomoże to obraża się i "zrwya" z Tobą.
W dodatku załatwiasz jej pracę a ona takie teksty...

Z takimi osobami trzeba krótko.
Powiedz jej wprost: słuchaj, ja nie będę spłacał Twoich kredytów, rachunków i Cię utrzymywał. Mogę Ci pomóc (o ile chcesz) ale to Twój obowiązek a nie mój.

Obstawiam, że jakby się dowiedziała, że nie pomożesz jej tego spłacić to sama zakończy ten "związek" i zacznie szukać nowego łosia.

Nie pchaj się bagno...

3

Odp: Już nie wiem co mam robić

Czy ja dobrze rozumiem, że interesował Cię układ tylko na seks?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

4 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-02-26 09:21:31)

Odp: Już nie wiem co mam robić

Jak interesował Cię układ tylko to jakim prawem pretensje dla kogo wzięła kredyt?
Dajesz sprzeczne komunikaty. Po prostu daj tej dziewczynie spokój. No i nie piszesz nam wszystkiego. Bo podobno za coś wielokrotnie przepraszałeś a z tekstu wychodzi Pan bez skazy.
Jej winą jest to że wzięła kredyt bez Twojej wiedzy dziewczyna z którą Cię nic nie łączyło co oznajmiles i wygląda na to że kiedyś poprosiła o wsparcie finansowe -nie dostała chyba ? czy ma u Ciebie dług bo nie zrozumiałam?

Jak przytaczasz jej list to chętnie przeczytam Twój do niej po którym dała taką odpowiedź.

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

5

Odp: Już nie wiem co mam robić

Ech baby. Najpierw sypia jedna czy druga z byle kim, a potem się dziwi, że byle kto byle kim jest.
Autorze zablokuj dziewczynę i odpier... się od niej, to może stanie w końcu na własnych nogach.

6 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-02-26 09:35:12)

Odp: Już nie wiem co mam robić

Tu przyznaję jej wina.
Mężczyzn lepiej trzymać za deklaracje słowne niż czegoś się doszukiwać.
No i dlaczego dziewczyna pisze: nie kochasz mnie?
Powiedział to dziewczynie z którą ma układ?
No to jak tak to takie słowa do czegoś zobowiązują. Tak nawet do kupienia tych zimowych opon gdy drugiej strony nie stać. Gdybym mówiła kocham Cię a ktoś nie miał czasowo na takie opony to bym mu je kupiła, bo jego życie jest dla mnie cenne. To proste jest.

Ci współcześni mężczyźni chłopcy: nie chcą zobowiązań a chcą mieć profity związku czyli dziewczynę blisko licząca się że jego zdaniem .
Nie da się tak.

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

7 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-02-26 10:03:35)

Odp: Już nie wiem co mam robić

Coś tu jest nie tak i to zdecydowanie ze strony tej dziewwczyny.
Pierwszy fragment, gdzie Autor wspomina, że UCZCIWIE wyznał, jaki rodzaj układu/związku go interesuje, panna się zgodziła i jeszcze doceniła go za szczerość. Zatem z jakiej racji ona potem w ogóle ma do niego pretensje o zaangażowanie, uczucia, poświęcenie, czy miłość? Oczywiście będą się sypać gromy na Autora, bo on nie docenił tego, żę kobieta chce z nim stworzyć coś poważniejszego, tylko "egoistycznie ją wykorzystał" Takie schematy, jak widać, powtarzają się bardzo często: na początku jest szczera rozmowa, niby wiadomo o co chodzi a potem nagle zmiana kursu o 180 stopni i oczekiwanie z góry, żę jednak musi to prowadzić do czegoś poważniejszego..

Nie ma co oceniać, czy taka lub taka strategia jest dobra: było powiedziane na samym początku o co facetowi chodzi? Ano było:)
To dlaczego, podobnie, jak w wielu przypadkach, kobieta uznaje, że te wcześniejsze słowa i rozmowa tracą znaczenie i należy przecież budować normalną relację? Przeciez nie byłoby tego wątku, gdyby panna wiedziała, czego chce( a chciała zapewne związku a nie układu) i od razu Autorowi podziękowała..

Z drugiej strony, Autorze, co Ciebie interesują szczegóły dotyczące jej kredytu, skoro to tylko prosty układ FwB?
Na temat jej manipulatorskich zachowań nie ma co nawet się rozpisywać, bo szkoda klawiatury..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

8

Odp: Już nie wiem co mam robić
bagienni_k napisał/a:

Coś tu jest nie tak i to zdecydowanie ze strony tej dziewwczyny.
Pierwszy fragment, gdzie Autor wspomina, że UCZCIWIE wyznał, jaki rodzaj układu/związku go interesuje, panna się zgodziła i jeszcze doceniła go za szczerość. Zatem z jakiej racji ona potem w ogóle ma do niego pretensje o zaangażowanie, uczucia, poświęcenie, czy miłość? Oczywiście będą się sypać gromy na Autora, bo on nie docenił tego, żę kobieta chce z nim stworzyć coś poważniejszego, tylko "egoistycznie ją wykorzystał" Takie schematy, jak widać, powtarzają się bardzo często: na początku jest szczera rozmowa, niby wiadomo o co chodzi a potem nagle zmiana kursu o 180 stopni i oczekiwanie z góry, żę jednak musi to prowadzić do czegoś poważniejszego..

Nie ma co oceniać, czy taka lub taka strategia jest dobra: było powiedziane na samym początku o co facetowi chodzi? Ano było:)
To dlaczego, podobnie, jak w wielu przypadkach, kobieta uznaje, że te wcześniejsze słowa i rozmowa tracą znaczenie i należy przecież budować normalną relację? Przeciez nie byłoby tego wątku, gdyby panna wiedziała, czego chce( a chciała zapewne związku a nie układu) i od razu Autorowi podziękowała..

Z drugiej strony, Autorze, co Ciebie interesują szczegóły dotyczące jej kredytu, skoro to tylko prosty układ FwB?
Na temat jej manipulatorskich zachowań nie ma co nawet się rozpisywać, bo szkoda klawiatury..

Ona? Nie badz smieszny.
On tez sie nie zachowywal tak, jakby faktycznie byl w ukladzie ff. Przeciez ona nawet u niego mieszkala, a on pomagal jej znalezc prace, zeby nie wyjezdzala tongue brzmi jak normalna relacja, tylko Autor zachowywal sie nie fair i wysylal mylne sygnaly.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

9 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-02-26 10:30:09)

Odp: Już nie wiem co mam robić

Ano właśnie, Bagienniku na tropie:
Dobre pytanie:).  Może to przez to:Kocham Cię smile
Może miały większą wagę niż powiedziane kiedyś słowa.
I inne gesty.
Ale Ty potwierdzasz moje obserwacje o mężczyznach. Liczy się to co zadeklarowane.
Czyli niejeden jak mu wygodnie zachowuje się jak mąż a ponieważ nie padły deklaracje uwaza że nie ma zobowiązań.
Więc nie wstydźcie się dziewczyny uzgadniać słownie i tej deklaracji wymagac jednak jak macie niejasności.
Tak jak Bagiennik i jak autor stawia sprawy wielu Panów.

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

10 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-02-26 10:36:25)

Odp: Już nie wiem co mam robić

Autor wysyłał mylne sygnały, choć sam chciał prostego układu - być może. Dziewczyna też zachowuje się niepoważnie, bo oczekuej od niego czegoś, czego jej wcale nie obiecał. Nie dogadali się oboje i do tego, każdy widzi to ianczej.

Elu, masz absolutną rację smile

Otóż właśnie świat by wyglądał lepiej, gdyby ludzie dogadywali się ze sobą skuteczniej. Skoro mogą powstawać jakieś niedomówienia, to czy nie lepiej sobie na każdym kroku wyjaśniać pewne sprawy?
Ja naprawdę widzę kolor czarny, jeśli ktoś mi pokazuje kolor czarny smile Skoro na początku kwestia rodzaju związku/ukladu jest obgadana i oboje się na to godzą, to po co sobie komplikować życie? Jeśli z czasem powstają nieporozumienia i rozbieżności, to może lepiej sobie to drugi raz obgadać i wyjaśnić? Dlaczego powstają jakieś założenia, typu, że rozwój związku jest oczywistością? W dodatku panuje to przekonanie,
żę coś jest lepsze i porządniejsze( wtym wypadku związek od układu FwB/ff) od innego..Każdy niech ma prawo w odpowiednim momencie się wycofać, jeśli drugie zmieni zdanie. Zazwyczja jednak strona bardziej zaangażowana prezentuje postawę, że pewne rzeczy sa oczywiste. Skoro ja się deklaruje na taki czy inny układ, to druga strona nie ma prawa wymagać ode mnei, żęby na siłę zmieniał zdanie.
Jeśli chce odejść- droga wolna. Gorzej, jeżeli facet czuej, żę ma kobiete w garści i ją manipuluje, bo daje komuś nadzieję.
Poza tym, to mam wątpliwośći, czy nawet na samym początku osoba na miejscu dziewczyny, szczerze zgadza się na taki układ, podświadomie licząć, że na pewno się kiedyś to rozwinie w coś poważniejszgo.

Deklaracja jest jedynie środkiem do wyrażenia tego, co czuję, jakie są moje oczekiwania. Nie należy zakładać, że wszystko z czasem się zmieni, prawda? Równie dobrze może być tak, że Autorowi się odwidziało i chce czegoś więcej, ale jeśli nie chce, to czy od razu należy go szufladkować?

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

11 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-02-26 10:52:04)

Odp: Już nie wiem co mam robić
Ela210 napisał/a:

Ale Ty potwierdzasz moje obserwacje o mężczyznach. Liczy się to co zadeklarowane.
Czyli niejeden jak mu wygodnie zachowuje się jak mąż a ponieważ nie padły deklaracje uwaza że nie ma zobowiązań.
Więc nie wstydźcie się dziewczyny uzgadniać słownie i tej deklaracji wymagac jednak jak macie niejasności.

Dokładnie tak! Dodam taką historię: znajoma mieszkała pół roku (czy rok, już nie pamiętam) z chłopakiem. Tzn on wprowadził się do niej, żyli jak para. Po tym czasie on nawiązał romans z inną, a ona dowiedziała się, że wg niego oni nie są i nigdy nie byli w związku.

Co do tematu to autor zabrnął w jakąś zagmatwaną relację. Oczekiwania jego i dziewczyny się rozmijają, ale starają się tego nie widzieć i chyba o tym nie rozmawiają, poza komunikowaniem pośrednio za pomoca robienia sobie wyrzutów. Jak nie chcesz być z nią w związku, to uczciwie to powiedz i zakończ tą relację skoro ona nie potrafi. Ja bym zakończyła, bo nie widać, żeby ta relacja miała przyszłość i żeby wasze wzajemne oczekiwania mogły być spełnione.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

12 Ostatnio edytowany przez assassin (2021-02-26 10:48:23)

Odp: Już nie wiem co mam robić
bagienni_k napisał/a:

Coś tu jest nie tak i to zdecydowanie ze strony tej dziewwczyny.
Pierwszy fragment, gdzie Autor wspomina, że UCZCIWIE wyznał, jaki rodzaj układu/związku go interesuje, panna się zgodziła i jeszcze doceniła go za szczerość. Zatem z jakiej racji ona potem w ogóle ma do niego pretensje o zaangażowanie, uczucia, poświęcenie, czy miłość? Oczywiście będą się sypać gromy na Autora, bo on nie docenił tego, żę kobieta chce z nim stworzyć coś poważniejszego, tylko "egoistycznie ją wykorzystał" Takie schematy, jak widać, powtarzają się bardzo często: na początku jest szczera rozmowa, niby wiadomo o co chodzi a potem nagle zmiana kursu o 180 stopni i oczekiwanie z góry, żę jednak musi to prowadzić do czegoś poważniejszego..

Nie ma co oceniać, czy taka lub taka strategia jest dobra: było powiedziane na samym początku o co facetowi chodzi? Ano było:)
To dlaczego, podobnie, jak w wielu przypadkach, kobieta uznaje, że te wcześniejsze słowa i rozmowa tracą znaczenie i należy przecież budować normalną relację? Przeciez nie byłoby tego wątku, gdyby panna wiedziała, czego chce( a chciała zapewne związku a nie układu) i od razu Autorowi podziękowała..

Z drugiej strony, Autorze, co Ciebie interesują szczegóły dotyczące jej kredytu, skoro to tylko prosty układ FwB?
Na temat jej manipulatorskich zachowań nie ma co nawet się rozpisywać, bo szkoda klawiatury..

Teoretyzujesz.... Gość jedno bredził, a co innego robił, kolokwialnie - robił z gęby d...

13

Odp: Już nie wiem co mam robić

Widzisz Bagiennik. Niektóre słowa noszą znaczenie.np słynne kocham Cię.
Myślę że między nimi to padło, skoro są p to później pretensje.
Jak nie padło to nigdy i on nie poruszał spraw ich przyszłości to jestem w stanie zgodzić się ze wszystko w jej głowie.
Jak jest wie autor.
I tak. uważam że nieszczera zgoda na układ z nadzieją na zmianę i oczekiwania w związku z tym nie są ok.  Jeżeli jednak autor trzymałby się swoich ustaleń nie miałby dziś dylematów.
Nie brakuje natomiast Panów którzy chcąc układu, odrzucają taką opcję że po seksie kobieta po prostu wychodzi i nie zawsze odbiera telefon do czego sobie dają prawo.

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

14

Odp: Już nie wiem co mam robić

Układy pfff.... Jedno z drugim potrzebuje żywego wibratora, a potem nie nadaje się do tworzenia relacji.

15

Odp: Już nie wiem co mam robić

Układy bywały i są.  Tylko wcześniej było więcej klamstw.

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

16 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2021-02-26 11:06:08)

Odp: Już nie wiem co mam robić
bartbart napisał/a:

Ja juz nie wiem czy to ze mną jest coś nie tak czy co. Dwa dni temu powiedziała, że nie chce być ze mną że mnie kocha, tęskni, ma uczucia itp ale nie chce być ze mną bo dla niej tego wszystkiego za dużo już itp Tak samo stwierdziła, że ona to ze mną zakończyła w listopadzie gdy szła do wojska na miesiąc po czym jak wróciła w grudniu to i tak dalej się spotykalismy jak byu nic sie nie stalo. Także...nie rozumiem tego i nie wiem czy ktoś może mi doradzić albo wyrazić swoją opinię bo już nie wiem co robić.

Jak dla mnie sprawa jest jasna.
Dziewczyna weszła z Tobą w układ ff, ale najwyraźniej liczyła na to, że przerodzi się to w związek, więc wejść w układ potrafiła, ale honorować jego warunki już niekoniecznie. Stąd te jej fochy i obrażanie się po drodze, bo nie zakochałeś się(?) i nie walczyłeś o jej - hmmm - szczęście, bo wyglada na to, że ona liczyła na to, że Ty będziesz się czuł odpowiedzialny za jej komfort, stan psychiczny, pomyślność i nie wiem co tam jeszcze.

Wg mnie furtkę, hehehe, nawet bramę masz u niej szeroko otwartą, ale ona liczy na jakieś miłosne wyznania z Twojej strony i że zajmiesz się nią i jej problemami. A w tej chwili czuje się ofiarą, bo jej nadzieje i pobożne życzenia nie ziściły się, po prostu.

17

Odp: Już nie wiem co mam robić
bagienni_k napisał/a:

Autor wysyłał mylne sygnały, choć sam chciał prostego układu - być może. Dziewczyna też zachowuje się niepoważnie, bo oczekuej od niego czegoś, czego jej wcale nie obiecał. Nie dogadali się oboje i do tego, każdy widzi to ianczej.

No ale jak Autor chcial prostego ukladu, to sie nie powinien zgadzac chocby na wspolne mieszkanie. Ona oczekuje tyle, ile on jej pokazal, ze moze oczekiwac. Juz pomijajac to, ze mieli miec uklad tylko na seks, ale pierwszy seks byl po ponad pol roku. To jaki to uklad na seks, skoro seksu miedzy nimi nie bylo?

Patrz tutaj:
"ona i ja mamy ciężkie charaktery ale zawsze jakoś się godziliśmy" -> w ukladzie na seks naprawde nie ma miejsce na takie teksty, bo sam uklad w sobie jest banalnie prosty
"nawet nie raczyła mi o tym powiedzieć" -> a po co miala mowic, skoro to byl uklad na seks?
"wydaje mi się, że zaczęło się sypać między nami" -> co ma sie sypac, skoro to nie zwiazek?
"Później pojechaliśmy do niemiec do pracy ale po pół roku wróciliśmy" -> jacy ludzie bedacy razem w seks ukladzie jada razem do Niemiec do pracy? I ustalaja miedzy soba to, kto kiedy jedzie i jak pracuje?
"sama chciała wracać do niemiec ale w końcu ją przekonałem, żeby została i, że znajdziemy inną pracę" -> po co w ukladzie tylko na seks takie przekonywanie kogos? Znowu, element, ktory jest w zwiazku
"przez pare miesięcy jeszcze mieszkała u mnie" -> to juz zupelnie nie jest relacja w ukladzie.
"dopoki 2 dni temu ze mną nie zerwała" -> no jak sie zrywa ze soba to wybitnie to NIE jest uklad tylko zwiazek
"ja jej od początku mówiłem, że ja nie chce związku na odległosć" -> no blagam... Autor sam mowi, ze to zwiazek
"przez miesiąc nie mielismy kontaktu bo ja sie poczułem zraniony"

Wiecej juz mi sie szukac nie chce. Dlatego w pierwszym moim komentarzu postanowilam dopytac Autora o to, bo zakladam, ze zrobil jakas literowke i moze powiedzial, ze go taki uklad NIE interesuje.
Bo inaczej tego nie umiem wyjasnic.

Bagienniku, to, ze facet mowi jedno, a zachowuje sie kompletnie inaczej, to kwestia braku dojrzalosci, a nie tego, ze chcial prostego ukladu. Skoro chcial, to mogl postawic granice. Podczas, gdy on sam nazywa to zwiazkiem. Jak sie wchodzi w takie uklady, to sie ma ramy ukladu jasno okreslone i one sie nie maja prawa rozmyc do takiego stopnia, zeby to zaangazowaniem przypominalo normalny zwiazek.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

18

Odp: Już nie wiem co mam robić

Za dużo tu sprzeczności, rzeczywiście. Jeśli ktoś chce i oczekuje jasnego układu, to powinien się go trzymać. Być może Autor ma jaies dziwne podejście do tego, kiedy się zaczyna związek a kończy układ, choć tutaj to jest jakaś mieszanka wybuchowa. Facet daje sprzeczne sygnały, ale już nie potrafi się jasno określić i obgadać to z dziewczyną.
Ela, skoro słowa znacza dużo, to dlaczego: "Kocham Cię!" ma być zawsze ważniejsze, niż to, co było wypowiedziane na samym poczatku, odnośnie układu FwB(już niezależnie, czy warunki tego układu są spełniane)?

Natomiast w całości zgadzam się z postem Magdy i o to mi właśnie chodziło, o to podejśćie, kiedy prawie zawsze się oczekuje "rozwoju" relacji..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

19 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-02-26 11:29:31)

Odp: Już nie wiem co mam robić

Ela, skoro słowa znacza dużo, to dlaczego: "Kocham Cię!" ma być zawsze ważniejsze, niż to, co było wypowiedziane na samym poczatku, odnośnie układu FwB

A jak dziewczyna w pierwszym miesiącu spotykania się powie "wiesz bagiennik jesteś okej gość" a po roku powie "kocham Cie" to które będziesz uważał za najbardziej aktualny stan jej uczuć?

20

Odp: Już nie wiem co mam robić

jjbp Właśnie nie wiadomo..
Zresztą ważniejsze jest akurat to, co JA do niej czuję, bo przecież nie jest powiedziane, że ja ją też muszę kochać prawda? Jedna strona jest zakochana, po krótszym czy dłuższym czasie, ale już druga może pozostawać na tym samym poziomie, co na początku..I tu nie widzę niczego dziwnego.
Problem w tym, że Autor daje zupełnie sprzeczne sygnały, nie zachowuje się tak, jak się zadeklarował.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

21 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-02-26 11:48:45)

Odp: Już nie wiem co mam robić

No ja myślę że większość osób jednak uzna że z biegiem czasu rozwinęła się ta miłość skoro ktoś ja teraz deklaruje. Ja np w żadnym z moich związków nie miałam rozmowy "okej od teraz jesteśmy razem i mamy rocznicę". To wychodziło naturalnie, z biegiem czasu, bez słów. Jasne że są przypadki że trzeba dogadać i może tutaj mamy jeden z nich ale jeśli w przypadku autora oni gładko przeszli na zachowanie związkowe to nie dziwie sie że któraś że stron mogła nie czuć potrzeby doprecyzowania tego że ktoś kiedyś dwa lata temu coś tam powiedział ale teraz każdy jego czyn świadczy o tym że sytuacja uległa zmianie. Bo da mnie brzmi to totalnie jakby się zdeklarował. Lady loka wypisała szereg dobrych przykładów.
------
To natomiast w czym mogę się z Tobą zgodzić to że ona wykazywala nie fair zachowania. Chociażby z tym kredytem

22 Ostatnio edytowany przez prego (2021-02-26 11:50:03)

Odp: Już nie wiem co mam robić
bartbart napisał/a:

Także...nie rozumiem tego i nie wiem czy ktoś może mi doradzić albo wyrazić swoją opinię bo już nie wiem co robić.

Proszę uprzejmie. Nie ma darmowego seksu. Trzeba bulić.

23 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-02-26 11:51:04)

Odp: Już nie wiem co mam robić
MagdaLena1111 napisał/a:
bartbart napisał/a:

Ja juz nie wiem czy to ze mną jest coś nie tak czy co. Dwa dni temu powiedziała, że nie chce być ze mną że mnie kocha, tęskni, ma uczucia itp ale nie chce być ze mną bo dla niej tego wszystkiego za dużo już itp Tak samo stwierdziła, że ona to ze mną zakończyła w listopadzie gdy szła do wojska na miesiąc po czym jak wróciła w grudniu to i tak dalej się spotykalismy jak byu nic sie nie stalo. Także...nie rozumiem tego i nie wiem czy ktoś może mi doradzić albo wyrazić swoją opinię bo już nie wiem co robić.

Jak dla mnie sprawa jest jasna.
Dziewczyna weszła z Tobą w układ ff, ale najwyraźniej liczyła na to, że przerodzi się to w związek, więc wejść w układ potrafiła, ale honorować jego warunki już niekoniecznie. Stąd te jej fochy i obrażanie się po drodze, bo nie zakochałeś się(?) i nie walczyłeś o jej - hmmm - szczęście, bo wyglada na to, że ona liczyła na to, że Ty będziesz się czuł odpowiedzialny za jej komfort, stan psychiczny, pomyślność i nie wiem co tam jeszcze.

Wg mnie furtkę, hehehe, nawet bramę masz u niej szeroko otwartą, ale ona liczy na jakieś miłosne wyznania z Twojej strony i że zajmiesz się nią i jej problemami. A w tej chwili czuje się ofiarą, bo jej nadzieje i pobożne życzenia nie ziściły się, po prostu.

Nie zgodzić się z tym to by było nierozsądnym ,podobnie widzę postawą dziewczyny.

Co do Autora wątku to nietrudno chyba też odnieść wrażenie,że korzystał z przywiązania i zakochania dziewczyny,moim zdaniem niemożliwym jest nie widzieć tego w drugiej osobie ,nie wiem jak trzeba być nieprzytomnym i wypierać sygnały ,choćby poprzez to że dziewczyna miała oczekiwania "niesłuszne" ,niejasne, niewyartykułowane, zblokowane ustaleniami układu ryzyk fizyk ,ale je miała ,z jednej strony Autorowi niewygodne były te roszczenia a z drugiej strony zakochanie dziewczyny gwarantowało kontynuację tego układu,czyli korzystał i czerpał ,niby słusznie,bo układ jakby zabezpieczał go przed spełnianiem oczekiwań dziewczyny.
Dziwnym i niedziwnym jest to że teraz Autor struga zaskoczonego jarząbka i tego że nie chciało mu się zakończyć wygodnego układu
Dziewczyna się zbuntowała ponieważ ciężko jest żyć z takimi oczekiwaniami i ciągłymi rozczarowaniami,niesłusznymi pretensjami .
Taki układ przypomina mi stawanie się zakładnikiem i oddawanie komuś ,licząc na zmianę ,Autor natomiast korzystał z tego do woli pod racją wedle reguł ,ale wiedząc co dziewczyna czuje ,dopuszczając z wygody na to wszystko ,tylko te oczekiwania trochę psuły komfort.

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

24

Odp: Już nie wiem co mam robić

Ja nie kupuje tego że autor tylko korzystał z układu. Wtedy by miał w nosie jej kredyty i takie rzeczy. Może sam się do tego nie przyznawał ale jemu też wjechał jakiś poziom przywiązania, zakochania - jak zwał tak zwał

25 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-02-26 12:11:48)

Odp: Już nie wiem co mam robić

Autor ma najwidoczniej specyficzne podejście, ale nie ulega wątpliwości, że daje dziewczynie sprzeczne sygnały. Nie wyjaśnili między soba tego i ciagnęli to dalej. Natomiast nie zakładam nigdy, że coś się rozwinie w takim, czy innym kierunku. Zresztą, ile kobiet wejdzie od razu bez wahania w taki związek, mając szczere intencje, że interesuje je tylko seks? Dziewczyna zapewne z góry liczyła, że przerodzi się to w związek...I od razu mogła się wycofać, słysząc deklarację Autora. To, że teraz powstały niedomówienia, to inna sprawa..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

26 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-02-26 12:12:23)

Odp: Już nie wiem co mam robić
jjbp napisał/a:

Ja nie kupuje tego że autor tylko korzystał z układu. Wtedy by miał w nosie jej kredyty i takie rzeczy. Może sam się do tego nie przyznawał ale jemu też wjechał jakiś poziom przywiązania, zakochania - jak zwał tak zwał

Jak to w życiu pomieszanie z poplątaniem ,niejasności ,niedomówienia i zmieniające się uczucia,postawa i przywiązanie ,ustalenia,obietnice, brak odwagi ,wygoda,interesy, chęci i niechęci ,zgoda i niezgoda łatwo o brak równowagi w tym dużo trudnych zmiennych tych rozumowych i emocjonalnych.Jeszcze sympatia lubienie kogoś ,zachwyt nad tym że ktoś jest zakochany to jak komplement i adoracja trochę trudno zrezygnować z "władzy" i gotowej chętnej dziewczyny która też korzysta bo taki układ.
Jak tak czytam to te układy FwB to są raczej dla bardzo dojrzałych osób często po ostrych przejściach związkowych,a robienie tego
jako styl życia i alternatywę dla związku to nie jest sprawa dla niedoświadczonych,niedojrzałych osób ,co nie znaczy że nie można z tego doświadczenia wynieść wniosków i jakiejś nauki na przykład o komunikowaniu się na wzajem i trzymaniu jasno ustalonych reguł ale krew nie woda a serce nie sługa ,wiele deklaracji bywa jak widzę na wyrost co mnie nie specjalnie dziwi bo dojrzewanie jest procesem trwającym znacznie dłużej niż 30 lat.

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

27

Odp: Już nie wiem co mam robić
bagienni_k napisał/a:

Autor ma najwidoczniej specyficzne podejście, ale nie ulega wątpliwości, że daje dziewczynie sprzeczne sygnały.

Jakie sprzeczne sygnały?

28

Odp: Już nie wiem co mam robić
bagienni_k napisał/a:

Zresztą, ile kobiet wejdzie od razu bez wahania w taki związek, mając szczere intencje, że interesuje je tylko seks?

A zdziwiłbyś się.
Wyobraź sobie, że jednak kobiety są świadome tego, że jak facet mówi, że tylko seks, to tylko seks. Tutaj oni oboje ten układ jakoś po drodze zmienili, dlatego ja poczekam z oceną aż jednak Autor tu wróci i wyjaśni, bo zaraz się okaże, że to była literówka tongue

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

29

Odp: Już nie wiem co mam robić

Dziewczyny akurat w tym mają rację, co Loka gdzieś wyżej podkreśliła..Co nie zmienia faktu, że dziewczyna oczywiście z góry założyła, że związek będzie, niezależnie co facet powie..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

30

Odp: Już nie wiem co mam robić
Lady Loka napisał/a:

Wyobraź sobie, że jednak kobiety są świadome tego, że jak facet mówi, że tylko seks, to tylko seks. Tutaj oni oboje ten układ jakoś po drodze zmienili

Nie wiem na jakiej podstawie tak sądzisz. Co do Twojego uogólnienia, to pewnie różnie bywa. Co do sytuacji wątkowej. Wg mnie dziewczyna od początku, traktowana naszego Autora jako bankomat i kogoś dającego korzyści.
Jak to wyglądało zgodnie z tekstem? Spotykali się i nic. W końcu Autor dla jasności stwierdził, że jego nie interesuje z tą panną związek. Mogą spotykać się w celu seksualnym. I co? Dalej kilka miesięcy nic. W końcu dziewczyna pakuje się w tarapaty finansowe. I co? Jest decyzja o wejściu w układ z Autorem i zaraz zaczynają się jej roszczenia finansowe i pomocy w jej trudnej sytuacji.

31 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2021-02-26 12:53:17)

Odp: Już nie wiem co mam robić
bagienni_k napisał/a:

Dziewczyny akurat w tym mają rację, co Loka gdzieś wyżej podkreśliła..Co nie zmienia faktu, że dziewczyna oczywiście z góry założyła, że związek będzie, niezależnie co facet powie..

Ale Bagienniku, skad Ty wiesz, co ona zalozyla? Tutaj nie ma nigdzie sygnalow na ten temat.

Prego, nie wiem. Dla mnie tutaj jest za duzo sprzecznosci. Musi przyjsc Autor i dopowiedziec. Ja mam wrazenie, ze oni oboje jakos zmienili zasady swojej relacji, bo on sam tez zachowywal sie tak, jakby mu o zwiazek chodzilo, a nie o sam seks i sam opisuje swoje wlasne dzialania, ktore jak dla mnie wychodza sporo poza taka relacje.
Jak chocby to, ze on mial do niej pretensje, ze ona go o tym kredycie nie poinformowala. A to jego sprawa, skoro sa ze soba tylko na seks?
Mnie sie to nie spina w calosc.

Zreszta, od samego poczatku idac - skoro Autora NIE interesuje zwiazek tylko sam seks, to po kij sie z nia wczesniej spotykal, po co wspomina, ze zaiskrzylo? Od samego poczatku nie mam pojecia, o co chodzi i ja zastanowilabym sie, czy Autor naprawde chcial dokladnie tego, o czym sam powiedzial.
Jak mnie nie interesuje zwiazek tylko sam seks, to sie nie spotykam regularnie z jakims facetem tylko po to, zeby go rozkochac we mnie, poczekac, az zaiskrzy, a potem powiedziec mu, ze mi tylko na seksie zalezy.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

32

Odp: Już nie wiem co mam robić

Lady Loka ale przeczytaj sobie początek 1 postu. Kiedy dziewczyna zdecydowała się na seks z Autorem? Czy zdecydowała się w momencie, gdy Autor powiedział, że nie chce z nią związku tylko seks?

33

Odp: Już nie wiem co mam robić
prego napisał/a:

Lady Loka ale przeczytaj sobie początek 1 postu. Kiedy dziewczyna zdecydowała się na seks z Autorem? Czy zdecydowała się w momencie, gdy Autor powiedział, że nie chce z nią związku tylko seks?

przeczytalam, ale tam dalej jest info, ze po jego informacji o ukladzie, dalej kilka miesiecy sie spotykali, zanim ten seks sie pojawil.
Moim zdaniem jezeli obu stronom chodzi o seks, a nie o zwiazek, to nie ma za bardzo miejsca na spotykanie sie ponad pol roku bez seksu.
Ja nie mowie, ze ona byla super fair, ale on tez nie byl fair, rzucajac jej takim tekstem po kilku miesiacach spotykania sie. Jakby poszla z nim do lozka wczesniej to co? Nic by jej nie powiedzial, bo ma seks?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

34 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2021-02-26 13:01:35)

Odp: Już nie wiem co mam robić
jjbp napisał/a:

Ja nie kupuje tego że autor tylko korzystał z układu. Wtedy by miał w nosie jej kredyty i takie rzeczy. Może sam się do tego nie przyznawał ale jemu też wjechał jakiś poziom przywiązania, zakochania - jak zwał tak zwał

Myślisz, że jak ludzie są w układzie ff, to godzą się na seks, a poza tym to traktują się z buta? Żadnych czułości, żadnego zainteresowania życiem drugiego, żadnego ewentualnego wsparcia w potrzebie? Wtedy to jest czysty układ ff?
W zwykłej znajomości przecież ludzie sobie czasami pomagają, rozmawiają o swoich problemach, dzielą się opiniami, itd.

35

Odp: Już nie wiem co mam robić
Lady Loka napisał/a:
prego napisał/a:

Lady Loka ale przeczytaj sobie początek 1 postu. Kiedy dziewczyna zdecydowała się na seks z Autorem? Czy zdecydowała się w momencie, gdy Autor powiedział, że nie chce z nią związku tylko seks?

przeczytalam, ale tam dalej jest info, ze po jego informacji o ukladzie, dalej kilka miesiecy sie spotykali, zanim ten seks sie pojawil.
Moim zdaniem jezeli obu stronom chodzi o seks, a nie o zwiazek, to nie ma za bardzo miejsca na spotykanie sie ponad pol roku bez seksu.
Ja nie mowie, ze ona byla super fair, ale on tez nie byl fair, rzucajac jej takim tekstem po kilku miesiacach spotykania sie. Jakby poszla z nim do lozka wczesniej to co? Nic by jej nie powiedzial, bo ma seks?

Przecież sprawa jest jasna. Zdecydowała się na seks, gdy wpadła w tarapaty finansowe. Wtedy tez zaczęły się kłótnie i domaganie się pomocy w jej trudnej sytuacji.

36

Odp: Już nie wiem co mam robić
prego napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
prego napisał/a:

Lady Loka ale przeczytaj sobie początek 1 postu. Kiedy dziewczyna zdecydowała się na seks z Autorem? Czy zdecydowała się w momencie, gdy Autor powiedział, że nie chce z nią związku tylko seks?

przeczytalam, ale tam dalej jest info, ze po jego informacji o ukladzie, dalej kilka miesiecy sie spotykali, zanim ten seks sie pojawil.
Moim zdaniem jezeli obu stronom chodzi o seks, a nie o zwiazek, to nie ma za bardzo miejsca na spotykanie sie ponad pol roku bez seksu.
Ja nie mowie, ze ona byla super fair, ale on tez nie byl fair, rzucajac jej takim tekstem po kilku miesiacach spotykania sie. Jakby poszla z nim do lozka wczesniej to co? Nic by jej nie powiedzial, bo ma seks?

Przecież sprawa jest jasna. Zdecydowała się na seks, gdy wpadła w tarapaty finansowe. Wtedy tez zaczęły się kłótnie i domaganie się pomocy w jej trudnej sytuacji.

Wlasciwie to oboje sa w takim razie siebie warci. On robil jej sieczke z glowy spotykajac sie z nia normalnie, ale mowiac, ze nie chce zwiazku, a ona sypiala z nim, zeby on sypal jej kasa.
Nie widze problemu, on nie jest tutaj biednym pokrzywdzonym misiem. A jeszcze narzekal, ze ona mu nie powiedziala, ze wziela ten kredyt big_smile

a tak na serio to nie jest sprawa jasna, bo po samym poscie autora nie da sie tego wywnioskowac.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

37 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-02-26 13:07:14)

Odp: Już nie wiem co mam robić
MagdaLena1111 napisał/a:
jjbp napisał/a:

Ja nie kupuje tego że autor tylko korzystał z układu. Wtedy by miał w nosie jej kredyty i takie rzeczy. Może sam się do tego nie przyznawał ale jemu też wjechał jakiś poziom przywiązania, zakochania - jak zwał tak zwał

Myślisz, że jak ludzie są w układzie ff, to godzą się na seks, a poza tym to traktują się z buta? Żadnych czułości, żadnego zainteresowania życiem drugiego, żadnego ewentualnego wsparcia w potrzebie? Wtedy to jest czysty układ ff?
W zwykłej znajomości przecież ludzie sobie czasami pomagają, rozmawiają o swoich problemach, dzielą się opiniami, itd.

A w zwykłych znajomościach ludzie mają pretensje do siebie że nie poinformowali się odnośnie własnych spraw finansowych? Bo jak mi znajomy opowie że wpakował się w finansowe szambo to jasne że z zainteresowaniem wysłucham i doradzę jak umiem ale na pewno nie będę wkurzona że dlaczego nie powiedział mi wcześniej i czemu nie omówił ze mną wzięcia kredytu. A czemu by niby miał?

38

Odp: Już nie wiem co mam robić
jjbp napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:
jjbp napisał/a:

Ja nie kupuje tego że autor tylko korzystał z układu. Wtedy by miał w nosie jej kredyty i takie rzeczy. Może sam się do tego nie przyznawał ale jemu też wjechał jakiś poziom przywiązania, zakochania - jak zwał tak zwał

Myślisz, że jak ludzie są w układzie ff, to godzą się na seks, a poza tym to traktują się z buta? Żadnych czułości, żadnego zainteresowania życiem drugiego, żadnego ewentualnego wsparcia w potrzebie? Wtedy to jest czysty układ ff?
W zwykłej znajomości przecież ludzie sobie czasami pomagają, rozmawiają o swoich problemach, dzielą się opiniami, itd.

A w zwykłych znajomościach ludzie mają pretensje do siebie że nie poinformowali się odnośnie własnych spraw finansowych? Bo jak mi znajomy opowie że wpakował się w finansowe szambo to jasne że z zainteresowaniem wysłucham i doradzę jak umiem ale na pewno nie będę wkurzona że dlaczego nie powiedział mi wcześniej i czemu nie omówił ze mną wzięcia kredytu. A czemu by niby miał?

Ale autor nie napisał, że kierował do niej pretensje, tylko podzielił się z nami informacją, że nawet nie raczyła go poinformować, co wg mnie mogłoby pokazywać mu, że ona też traktowała tę znajomość jak układ między nimi.

39 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-02-26 13:13:00)

Odp: Już nie wiem co mam robić

Dla mnie "nie raczyła mnie poinformować" jednak ma wydźwięk jakoby uważał że powinna była. "Wzięła kredyt o ktorym z początku nie wiedziałem" - to by było neutralne poinformowanie.

40

Odp: Już nie wiem co mam robić
jjbp napisał/a:

Dla mnie "nie raczyła mnie poinformować" jednak ma wydźwięk jakoby uważał że powinna była. "Wzięła kredyt o ktorym z początku nie wiedziałem" - to by było neutralne poinformowanie.

Biorąc pod uwagę, że potem oczekiwała od autora jego partycypacji w pokrywaniu jej finansowych zobowiązań, to takie stwierdzenie z dzisiejszej perspektywy wcale nie wydaje mi się dziwne.
Ale ok :-) Niech się autor wypowie.

41 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-02-26 13:22:14)

Odp: Już nie wiem co mam robić

śmiechłam smile dlaczego za bankomaty uważaja się Panowie goli jakświęci tureccy, z marną pensyjką? jak kobieta chce kogoś z kasą , to znajdzie korzystniejszy układ niż ktoś kto jedzie za granicę by mieszkać z mamą i łatać budżet.
Prego lizaki Ci w dzieciństwie koleżanki zabierały czy coo?  najwięcej o kasie gadają niekasiaści Panowie, taka prawda smile

oczekiwanie partycypacji to chyba zdanie znacznie na wyrost w ich sytuacji.

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

42 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2021-02-26 13:29:06)

Odp: Już nie wiem co mam robić
Ela210 napisał/a:

oczekiwanie partycypacji to chyba zdanie znacznie na wyrost w ich sytuacji.

Może trochę i tak, ale zacytuję autora:

Później pojechaliśmy do niemiec do pracy ale po pół roku wróciliśmy i ja jej powiedziałem, że nie mam zamiaru tam narazie wracać a ona dawała mi do zrozumienia , że powinienem jej dać moją ostatnią wypłatę bo ona ma problemy finansowe - oczywiście się o to pokłóciliśmy do tego stoinia , że sama chciała wracać do niemiec ale w końcu ją przekonałem, żeby została i, że znajdziemy inną pracę

Im więcej do tego wracamy, tym bardziej przekonuję się do tego, że być może dziewczyna chciała tylko seksem jakoś faceta omotać, żeby stał się zakochanym jeleniem, ale on nie bardzo dał się w to wciągnąć.

43

Odp: Już nie wiem co mam robić

Ale czego autorze tutaj nie rozumiesz?
Ona by chciala zwiazku, a ty wszytkich przywilejow zwiazku, ale bez zobowiazan.
Oboje siebie uzywacie i nie bardzo wiadomo w jakim celu big_smile

44 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-02-26 18:12:50)

Odp: Już nie wiem co mam robić
bartbart napisał/a:

Dwa dni temu powiedziała, że nie chce być ze mną że mnie kocha, tęskni, ma uczucia itp ale nie chce być ze mną bo dla niej tego wszystkiego za dużo już itp Tak samo stwierdziła, że ona to ze mną zakończyła w listopadzie gdy szła do wojska na miesiąc po czym jak wróciła w grudniu to i tak dalej się spotykalismy jak byu nic sie nie stalo. Także...nie rozumiem tego i nie wiem czy ktoś może mi doradzić albo wyrazić swoją opinię bo już nie wiem co robić.

Dużo o niej, ona chce to i tamto, jej się to i to nie podoba, ona jest niekonsekwentna. A Ty czego chcesz? Nie piszesz wprost czego chcesz i czekasz aż inni Ci powiedzą co masz robić żeby Ci było dobrze?
Jak dla mnie to nie chcesz brać odpowiedzialności, podejmować decyzji. Jest Ci całkiem na rękę, że ona wykazuje zależność od Ciebie, że się zakochała w Tobie i wraca, naiwnie się łudzi, że spełnisz jej oczekiwania, że nie stawia granic. Dzięki temu toleruje to, że nie chcesz się za bardzo angażować. Weź sobie przemyśl co sam chcesz, czy widzisz przyszłość dla tego związku, czy kochasz ją. Zdobądź się na szczerą rozmowę co z tym dalej i nie podtrzymuj jej złudzeń bo to trochę nie w porządku. 3 lata to dużo czasu.

Wydajesz się zgrabnie omijać temat relacji i uczuć. Napisałeś tekst o relacji i w całym tekście nie ma nic, co wskazywałoby na to, że ci na niej zależy w jakikolwiek sposób, że jest dla Ciebie ważna. Cytujesz wiadomości, w których widać, że ona to odczuwa. Po co to ciągniesz? Powiedz jej uczciwie jaki masz do tego stosunek, jakie plany.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

45 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-02-26 14:00:23)

Odp: Już nie wiem co mam robić

Tylko z jakiej paki kobieta ma z góry oczekiwać kogoś z kasą? To przepraszam sama nie potrafi na siebie zarobić? Jeśli tylko któraś oczekuje wygodnego i dostatniego życia za kasę faceta, to jest kilka określeń na takie "kobiety", ale nie będę ich z grzeczności używał.

Jeśli chodzi o temat wątku, to oboje się rozeszli ze swoimi oczekiwaniami. Autor się trochę miota, bo opisuje jakiś dziwny, hybrydowy układ, ale dziewczyn najwidoczniej oczekiwała, żę i tak to się rozwinie w coś poważniejszego. To nic pewnego, ale wszystko na to wskazuje.

MagdaLena1111 napisał/a:

Im więcej do tego wracamy, tym bardziej przekonuję się do tego, że być może dziewczyna chciała tylko seksem jakoś faceta omotać, żeby stał się zakochanym jeleniem, ale on nie bardzo dał się w to wciągnąć.

To jest dość prawdopoodbne, tylko Autor, zamiast się z tego ewakuować, zaczał się strasznie gubić.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

46

Odp: Już nie wiem co mam robić

Ja zaczęłabym od tego jaki bank daje kredyt osobie, która nie ma stałej pracy? I to na 60 tys.?
Jaka kobieta daje taką kwotę jakiemuś koledze ot tak?
To kupy nie trzyma.

47

Odp: Już nie wiem co mam robić
Roxann napisał/a:

Ja zaczęłabym od tego jaki bank daje kredyt osobie, która nie ma stałej pracy? I to na 60 tys.?
Jaka kobieta daje taką kwotę jakiemuś koledze ot tak?
To kupy nie trzyma.

Masz dużo racji.

48 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-02-26 15:00:38)

Odp: Już nie wiem co mam robić
MagdaLena1111 napisał/a:
Roxann napisał/a:

Ja zaczęłabym od tego jaki bank daje kredyt osobie, która nie ma stałej pracy? I to na 60 tys.?
Jaka kobieta daje taką kwotę jakiemuś koledze ot tak?
To kupy nie trzyma.

Masz dużo racji.

Serce rośnie smile zgoda buduje itd smile
ale Rox "popsowała" teraz swoją  przytomnością całą zabawę smile
Nooo nie można być takim trzeźwym smile

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

49 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-02-26 15:02:18)

Odp: Już nie wiem co mam robić

nigdzie nie ma o tym że była bezrobotna jak miała kredyt. na emigracji też pracowała a nie była jego utrzymanką chyba.

ale cóż Bart bedzie chciał to wyjaśni.
Kredyt mógł być 20 tys w dziwnym banku i z kosztami i odsetkami moze być 60 tys.
Chyba jednak go nie spłacał  autor:) troche bym się powstrzymała zanim z niego zrobicie sponsora bo nie ma ani jednego zdania o tym że ją utrzymywał.

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

50 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-02-26 15:14:29)

Odp: Już nie wiem co mam robić

pasławku Akurat takich trzeźwych kobiet jak Rox to niestety brakuje wink

Ciężko uzyskać kredyt bez stałego zatrudnienia..Prędzej ktoś dostanie, kto zarabia nie tak dużo, ale ma stałą pensję, niż ktoś, kto sobie dorabia na zleceniach tu i tam..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

51 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-02-26 15:29:36)

Odp: Już nie wiem co mam robić
bagienni_k napisał/a:

pasławku Akurat takich trzeźwych kobiet jak Rox to niestety brakuje wink

Następny tongue
Przecież żartowałem smile

Czekam jednak na dodatkowe wyjaśnienie Autora.

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

52

Odp: Już nie wiem co mam robić

a gdzie to jest napisane że nie miała stałej pracy- bo omiotłam wzrokiem ten jedyny post i nie widzę- moze ślepa jestem..cóż 50 wink

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

53

Odp: Już nie wiem co mam robić
Ela210 napisał/a:

a gdzie to jest napisane że nie miała stałej pracy- bo omiotłam wzrokiem ten jedyny post i nie widzę- moze ślepa jestem..cóż 50 wink

Bo najlepiej to sobie podopowiadac, nie wiesz tego, Elu? big_smile

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

54

Odp: Już nie wiem co mam robić
Lady Loka napisał/a:
Ela210 napisał/a:

a gdzie to jest napisane że nie miała stałej pracy- bo omiotłam wzrokiem ten jedyny post i nie widzę- moze ślepa jestem..cóż 50 wink

Bo najlepiej to sobie podopowiadac, nie wiesz tego, Elu? big_smile

No właśnie kuźwa ta moja upierdliwa dokładność mnie zabija big_smile

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

55 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2021-02-26 15:46:53)

Odp: Już nie wiem co mam robić
Ela210 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Ela210 napisał/a:

a gdzie to jest napisane że nie miała stałej pracy- bo omiotłam wzrokiem ten jedyny post i nie widzę- moze ślepa jestem..cóż 50 wink

Bo najlepiej to sobie podopowiadac, nie wiesz tego, Elu? big_smile

No właśnie kuźwa ta moja upierdliwa dokładność mnie zabija big_smile

Ja ciagle czekam az Autor wroci, bo na dobra sprawe dla mnie to zdanie o ukladzie nie jest jasne xD tak troche nie po polsku napisane.

Swoja droga, to rownie dobrze moglo byc tak, ze ona chciala wrocic do Niemiec, bo tam zarabiala, on nie, wiec niejako on ja hamowal, a ona oczekiwala pomocy finansowej w zwiazku z tym hamowaniem.
Znowu - nie widze pola na cos takiego w fwb. Autor musi naprawde przyjsc i napisac co tam sie dzialo.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

56

Odp: Już nie wiem co mam robić

To chyba jeden z tych wątków, gdzie Autor zadaje pytanie, po czym znika na dłuższy czas, pozostawiając zbyt wiele domysłów.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

57

Odp: Już nie wiem co mam robić

a więc może faktycznie NIEDOPRECYZOWAŁEM -na początku to był układ a później przerodziło się to w związek.

,,No ja myślę że większość osób jednak uzna że z biegiem czasu rozwinęła się ta miłość skoro ktoś ja teraz deklaruje. Ja np w żadnym z moich związków nie miałam rozmowy "okej od teraz jesteśmy razem i mamy rocznicę". To wychodziło naturalnie''


Dokładnie jak tu ktoś napisał - na początku miał być to tylko układ ale później przerodziło się to w coś więcej i mi i jej zaczęło zależeć - ona też co jakiś czas mówiła o związku więc stwierdziłem, że skoro tego chce i ja też już zacząłem chcieć to spróbujemy.

58

Odp: Już nie wiem co mam robić

,,z jednej strony Autorowi niewygodne były te roszczenia a z drugiej strony zakochanie dziewczyny gwarantowało kontynuację tego układu,czyli korzystał i czerpał ,niby słusznie,bo układ jakby zabezpieczał go przed spełnianiem oczekiwań dziewczyny.''



Tutaj się nie zgodzę bo to TYLKO NA POCZĄTKU był układ - później ja też się zakochałem i była dla mnie najważniejszą osobą w życiu

59

Odp: Już nie wiem co mam robić
MagdaLena1111 napisał/a:
bartbart napisał/a:

Ja juz nie wiem czy to ze mną jest coś nie tak czy co. Dwa dni temu powiedziała, że nie chce być ze mną że mnie kocha, tęskni, ma uczucia itp ale nie chce być ze mną bo dla niej tego wszystkiego za dużo już itp Tak samo stwierdziła, że ona to ze mną zakończyła w listopadzie gdy szła do wojska na miesiąc po czym jak wróciła w grudniu to i tak dalej się spotykalismy jak byu nic sie nie stalo. Także...nie rozumiem tego i nie wiem czy ktoś może mi doradzić albo wyrazić swoją opinię bo już nie wiem co robić.

Jak dla mnie sprawa jest jasna.
Dziewczyna weszła z Tobą w układ ff, ale najwyraźniej liczyła na to, że przerodzi się to w związek, więc wejść w układ potrafiła, ale honorować jego warunki już niekoniecznie. Stąd te jej fochy i obrażanie się po drodze, bo nie zakochałeś się(?) i nie walczyłeś o jej - hmmm - szczęście, bo wyglada na to, że ona liczyła na to, że Ty będziesz się czuł odpowiedzialny za jej komfort, stan psychiczny, pomyślność i nie wiem co tam jeszcze.

Wg mnie furtkę, hehehe, nawet bramę masz u niej szeroko otwartą, ale ona liczy na jakieś miłosne wyznania z Twojej strony i że zajmiesz się nią i jej problemami. A w tej chwili czuje się ofiarą, bo jej nadzieje i pobożne życzenia nie ziściły się, po prostu.


Tak tylko wydaje mi się , że jej zdaniem -szczesliwy zwiazek ma prawo przetrwać jedynie wtedy gdy mieszak się razem - wgl to te problemy zaczęły się po jakimś czasie od wzięcia tego kredytu i gdy dowiedziała się , że tamten znajomy nie płaci i uciekł do holandii.

60

Odp: Już nie wiem co mam robić
aniuu1 napisał/a:
bartbart napisał/a:

Dwa dni temu powiedziała, że nie chce być ze mną że mnie kocha, tęskni, ma uczucia itp ale nie chce być ze mną bo dla niej tego wszystkiego za dużo już itp Tak samo stwierdziła, że ona to ze mną zakończyła w listopadzie gdy szła do wojska na miesiąc po czym jak wróciła w grudniu to i tak dalej się spotykalismy jak byu nic sie nie stalo. Także...nie rozumiem tego i nie wiem czy ktoś może mi doradzić albo wyrazić swoją opinię bo już nie wiem co robić.

Dużo o niej, ona chce to i tamto, jej się to i to nie podoba, ona jest niekonsekwentna. A Ty czego chcesz? Nie piszesz wprost czego chcesz i czekasz aż inni Ci powiedzą co masz robić żeby Ci było dobrze?
Jak dla mnie to nie chcesz brać odpowiedzialności, podejmować decyzji. Jest Ci całkiem na rękę, że ona wykazuje zależność od Ciebie, że się zakochała w Tobie i wraca, naiwnie się łudzi, że spełnisz jej oczekiwania, że nie stawia granic. Dzięki temu toleruje to, że nie chcesz się za bardzo angażować. Weź sobie przemyśl co sam chcesz, czy widzisz przyszłość dla tego związku, czy kochasz ją. Zdobądź się na szczerą rozmowę co z tym dalej i nie podtrzymuj jej złudzeń bo to trochę nie w porządku. 3 lata to dużo czasu.

Wydajesz się zgrabnie omijać temat relacji i uczuć. Napisałeś tekst o relacji i w całym tekście nie ma nic, co wskazywałoby na to, że ci na niej zależy w jakikolwiek sposób, że jest dla Ciebie ważna. Cytujesz wiadomości, w których widać, że ona to odczuwa. Po co to ciągniesz? Powiedz jej uczciwie jaki masz do tego stosunek, jakie plany.


Po pierwsze - jak wspomniałem  - też się zakochałem w niej. Na początku to miał być tylko układ na który sama się zgodzila : ) mowy o pieniądzach nie było długo dopóki nei zaczeły się jej problemy z kredytem. A seks pojawił się gdzieś 8 miesięcy od naszego poznania. Kredyt pojawił się z półtorej roku pozniej od naszego poznania. Ona dobrze wiedziała, że ja też zmieniłem podejście i ją kocham ale tak jakby nie docierało to do niej, że tak jest - bo nie widziała tego albo nie chciała widzieć. Ona chyba szuka księcia z bajki na białym koniu, ponieważ przy każdej kłótni wraca do tego że pokłóciliśmy się na miescie i JA JĄ NIBY ZOSTAWIŁEM SAMĄ albo ILE TO RAZY SAMA MUSIAŁA WRACAĆ DO DOMU - gdzie to było naprawdę może z 3 sytuację w całym naszym związku - a ona ciągle do tego wraca.

Po za tym czy twoim zdaniem jedynym wyznacznikiem tego, że komuś na kimś zależy jest spłacanie jego kredytu albo pomoc finansowa? : D albo to , że sie razem mieszka? bo dla mnie to śmieszne. Jak ktoś kogoś kocha to nie powinien wymagać żeby druga osoba pomagała mu finansowo

Posty [ 1 do 60 z 118 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Już nie wiem co mam robić

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021