Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 213 ]

Temat: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?

Po dzisiejszej rozmowie z matką przedszkolaka do głosu ponownie doszło pytanie które od wielu miesięcy siedzi w mojej głowie. Kieruje je głównie do ojców, mężów.
Dlaczego nie chcecie być głowami swoich rodzin, dlaczego nimi nie kierujecie i nie nadajecie im tonu, tonu w wychowywaniu dzieci, zarządzaniu domem, finansami.
Nie chcecie podejmować decyzji i brać za nie odpowiedzialności? Dlaczego?

Stoicie z boku i patrzycie jak wasze żony przejmują wasze funkcje ( bo tak wygodniej ) pod pozorem partnerstwa zwalacie na nie wszystkie decyzje, dlaczego?

I na końcu - nie pokazujecie swoim dzieciom zdrowych wartości w życiu, tego że w życiu trzeba czasem upaść, że czasem jest ból, czasem trzeba być pokornym a czasem pokazać przysłowiowe "jaja", swoim synom że bezpieczeństwo nie jest najważniejsze, że ważne jest ryzyko i związana z tym odpowiedzialność.

Produkcja zakłamanych miłych facetów sięga zenitu, mili mężowie, z silnymi poglądami w spodniach swoich kobiet, a za kulisami słabi, bezdecyzyjni, leniwi i tchórzliwi...

Zero autorytetu...zero męskości na wszystkie pytania gotowi odpowiedzieć: Idź spytaj mamy...

To trochę moje żale, ale naprawdę ogarnia mnie wściekłość gdy widzę takie rodziny i to jakie konsekwencje to za sobą niesie.
Rzym musi spłonąć, cywilizacja europejska kończy się na naszym oczach.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?

Może zajmij się swoją rodziną i głową a nie jakieś manifesty zamieszczasz.

3

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?

Co takiego się stało?

4

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
Zzenek88 napisał/a:

To trochę moje żale, ale naprawdę ogarnia mnie wściekłość gdy widzę takie rodziny i to jakie konsekwencje to za sobą niesie.

Mam nadzieję, że wyżalenie się pomogło... a najlepiej jak się ogarnia własne podwórko, a nie podwórko sąsiada.

5

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?

A moze jakis konkret?
Bo ja tu widze wlasciwie probe ograniczania roli kobiet w podejmowaniu decyzji w domu.

6

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
Zzenek88 napisał/a:

Po dzisiejszej rozmowie z matką przedszkolaka do głosu ponownie doszło pytanie które od wielu miesięcy siedzi w mojej głowie. Kieruje je głównie do ojców, mężów.
Dlaczego nie chcecie być głowami swoich rodzin, dlaczego nimi nie kierujecie i nie nadajecie im tonu, tonu w wychowywaniu dzieci, zarządzaniu domem, finansami.
Nie chcecie podejmować decyzji i brać za nie odpowiedzialności? Dlaczego?

Stoicie z boku i patrzycie jak wasze żony przejmują wasze funkcje ( bo tak wygodniej ) pod pozorem partnerstwa zwalacie na nie wszystkie decyzje, dlaczego?

I na końcu - nie pokazujecie swoim dzieciom zdrowych wartości w życiu, tego że w życiu trzeba czasem upaść, że czasem jest ból, czasem trzeba być pokornym a czasem pokazać przysłowiowe "jaja", swoim synom że bezpieczeństwo nie jest najważniejsze, że ważne jest ryzyko i związana z tym odpowiedzialność.

Produkcja zakłamanych miłych facetów sięga zenitu, mili mężowie, z silnymi poglądami w spodniach swoich kobiet, a za kulisami słabi, bezdecyzyjni, leniwi i tchórzliwi...

Zero autorytetu...zero męskości na wszystkie pytania gotowi odpowiedzieć: Idź spytaj mamy...

To trochę moje żale, ale naprawdę ogarnia mnie wściekłość gdy widzę takie rodziny i to jakie konsekwencje to za sobą niesie.
Rzym musi spłonąć, cywilizacja europejska kończy się na naszym oczach.

Nadchodzi era kobiet smile Pogódź się z tym. Faceci rządzili światem już kilka tysięcy lat i słabo im to wychodzi big_smile Czas na zmianę.

7 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-02-10 11:52:37)

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
Misinx napisał/a:

Nadchodzi era kobiet smile Pogódź się z tym.

"Sexmisja" to proroctwo
"Liga broni, liga radzi, liga nigdy was nie zdradzi".
"Nie ma mężczyzn? A dlaczego tu nie ma okien? A dlaczego tu nie ma klamek?"
"Nas? Bohaterów? Prądem?! " - "Ciemność, widzę ciemność, ciemność widzę."
"Misinx wychodzimy" - "Kierunek – wschód! Tam musi być jakaś cywilizacja."
"Nie, no nie róbcie z nas pederastów! "

8

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
paslawek napisał/a:
Misinx napisał/a:

Nadchodzi era kobiet smile Pogódź się z tym.

"Sexmisja" to proroctwo
"Liga broni, liga radzi, liga nigdy was nie zdradzi".
"Nie ma mężczyzn? A dlaczego tu nie ma okien? A dlaczego tu nie ma klamek?"
"Nas? Bohaterów? Prądem?! "
"Misinx wychodzimy" - "Kierunek – wschód! Tam musi być jakaś cywilizacja."

Eeee ja zostaję big_smile

9 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-02-10 12:00:06)

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
Misinx napisał/a:
paslawek napisał/a:
Misinx napisał/a:

Nadchodzi era kobiet smile Pogódź się z tym.

"Sexmisja" to proroctwo
"Liga broni, liga radzi, liga nigdy was nie zdradzi".
"Nie ma mężczyzn? A dlaczego tu nie ma okien? A dlaczego tu nie ma klamek?"
"Nas? Bohaterów? Prądem?! "
"Misinx wychodzimy" - "Kierunek – wschód! Tam musi być jakaś cywilizacja."

Eeee ja zostaję big_smile

"Nie wstanę! Tak będę leżał!"
"Jutro też wam uciekniemy!"

10

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
Zielony_Domek napisał/a:

Co takiego się stało?

Zzenek88 napisał/a:

Po dzisiejszej rozmowie z matką przedszkolaka...

11

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?

Ja bym zadała pytanie nieco inaczej, dlaczego niektórzy mężczyźni NIE CHCĄ być głowami rodzin, ale uważają, że powinnni, mimo że nie każdy z mężczyzn ma wrodzone kompetencje lidera? Bycie liderem, dowódcą, osobą kierującą, zarządzającą to nie pakiet genitaliów i hormonów płciowych, ani też kwestia roli społecznej, to dużo więcej.

A na to pytanie chyba jest łatwa odpowiedź:

Nie chcecie podejmować decyzji i brać za nie odpowiedzialności? Dlaczego?

12

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
Monoceros napisał/a:

Ja bym zadała pytanie nieco inaczej, dlaczego niektórzy mężczyźni NIE CHCĄ być głowami rodzin, ale uważają, że powinnni, mimo że nie każdy z mężczyzn ma wrodzone kompetencje lidera? Bycie liderem, dowódcą, osobą kierującą, zarządzającą to nie pakiet genitaliów i hormonów płciowych, ani też kwestia roli społecznej, to dużo więcej.

A na to pytanie chyba jest łatwa odpowiedź:

Nie chcecie podejmować decyzji i brać za nie odpowiedzialności? Dlaczego?

Ja nie lubię rządzić. Nie lubię narzucać komuś swojego zdania. Tak już po prostu mam. U mnie w domu ojciec rządził, a matka była wiecznie nieszczęśliwa. Od tego czasu mam obrzydzenie do rządzenia.

13

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
Misinx napisał/a:
Monoceros napisał/a:

Ja bym zadała pytanie nieco inaczej, dlaczego niektórzy mężczyźni NIE CHCĄ być głowami rodzin, ale uważają, że powinnni, mimo że nie każdy z mężczyzn ma wrodzone kompetencje lidera? Bycie liderem, dowódcą, osobą kierującą, zarządzającą to nie pakiet genitaliów i hormonów płciowych, ani też kwestia roli społecznej, to dużo więcej.

A na to pytanie chyba jest łatwa odpowiedź:

Nie chcecie podejmować decyzji i brać za nie odpowiedzialności? Dlaczego?

Ja nie lubię rządzić. Nie lubię narzucać komuś swojego zdania. Tak już po prostu mam. U mnie w domu ojciec rządził, a matka była wiecznie nieszczęśliwa. Od tego czasu mam obrzydzenie do rządzenia.

Ja lubię rządzić. Nie lubię narzucać komuś swojego zdania ale wiem, że próbuję to robić i niestety robię.
Mój partner lubi rządzić. Nie lubi narzucać komuś swojego zdania, ale wie, że próbuje to robić i niestety robi.

Tak jak pisze Monoceros- przywództwo, skłonności do zarządzania (rządzenia) to nie pakiet genitaliów i hormonów płciowych. To dużo więcej.

14 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-02-10 12:08:57)

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?

Tak poważniej
Co zrobił przedszkolak konkretnie,że doszło do rozmowy z jego mamą ?
Co się stało w przedszkolu?
To może pomóc precyzyjniej określić problem.

15

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
R_ita napisał/a:
Misinx napisał/a:
Monoceros napisał/a:

Ja bym zadała pytanie nieco inaczej, dlaczego niektórzy mężczyźni NIE CHCĄ być głowami rodzin, ale uważają, że powinnni, mimo że nie każdy z mężczyzn ma wrodzone kompetencje lidera? Bycie liderem, dowódcą, osobą kierującą, zarządzającą to nie pakiet genitaliów i hormonów płciowych, ani też kwestia roli społecznej, to dużo więcej.

A na to pytanie chyba jest łatwa odpowiedź:

Ja nie lubię rządzić. Nie lubię narzucać komuś swojego zdania. Tak już po prostu mam. U mnie w domu ojciec rządził, a matka była wiecznie nieszczęśliwa. Od tego czasu mam obrzydzenie do rządzenia.

Ja lubię rządzić. Nie lubię narzucać komuś swojego zdania ale wiem, że próbuję to robić i niestety robię.
Mój partner lubi rządzić. Nie lubi narzucać komuś swojego zdania, ale wie, że próbuje to robić i niestety robi.

Tak jak pisze Monoceros- przywództwo, skłonności do zarządzania (rządzenia) to nie pakiet genitaliów i hormonów płciowych. To dużo więcej.

Ja też to mimo wszystko czasem robię, ale źle się z tym czuję. Mam wrażenie wtedy, że właśnie kogoś w ten sposób unieszczęśliwiam.

16

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?

Unieszczęśliwianie swoją drogą. Ja, zresztą wiem, że  partner też, mamy takie poczucie, że wykazujemy tym brak poszanowania dla czyjejś autonomii, jest w tym coś wyższościowego niestety.

17

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?

Jak mój  ex pozwolił dziecku po wyjściu z przedszkola biegać po oblodzonej drodze złamała rękę w kilku miejscach.
By się nią opiekować musiałam zostawić sprawy małej firmy na miesiąc bo on nie miał czasu być z nią w szpitalu i domu później bo jest głową rodziny big_smile i musi zarabiać na życie. Mężczyźni nie mają wyczucia czasem jeśli chodzi o MALE dziecko a efekty swojego zachowania np niezauważenia na czas choroby gorączki  itd ponoszą kobiety jako opiekunki.
Dawniej mieli to w d..jedno się pochowa to drugie urodzi.
Dopiero od jakiegoś momentu oddawano dziecko płci męskiej pod opiekę facetów.
Jak miało większą szansę na przeżycie.

18

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?

Zgadzam się z Elą.
Tak mnie zawsze zastanawialo jak to jest jak związek tworzy dwójka ludzi o mocno przywódczych charakterach a jak, jak dwójka bardzo uległych charakterów. I którym ciężej.

19

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
Janix2 napisał/a:
Zielony_Domek napisał/a:

Co takiego się stało?

Zzenek88 napisał/a:

Po dzisiejszej rozmowie z matką przedszkolaka...

Tiaaaa, to wszystko tłumaczy...

20

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
Miroon napisał/a:

Zgadzam się z Elą.
Tak mnie zawsze zastanawialo jak to jest jak związek tworzy dwójka ludzi o mocno przywódczych charakterach a jak, jak dwójka bardzo uległych charakterów. I którym ciężej.

Wlasciwie wydaje mi sie ze obie te opcja sa lepsze niz jeden przywodca i jeden ulegly.
Bo jak sa dwa przywodcze charaktery to sie kloca, dyskutuja, ale wypracuja kompromis jezeli chca. Jak sa dwie ulegle osoby, to juz ciut gorzej, bo trzeba podjac inicjatywe big_smile
ale jak jest jedna taka, jedna taka, to ta przywodcza z czasem ma poczucie, ze musi o wszystkim decydowac, a ta ulegla moze sie czuc przytloczona.

Wlasciwie moim zdaniem w kazdej konfiguracji jezeli ludzie chca sie porozumiec, to sie porozumieja. Jezeli chca cos razem zbudowac, to beda budowac tak, zeby im obojgu bylo z tym dobrze. Ja bym nie chciala, zeby facet mna kierowal i nadawal tonu temu, co sie dzieje w domu. Takie decyzje sie po prostu ustala wspolnie i potem decyduje, kto jest odpowiedzialny za ktory obszar wspolnego zycia.

21

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
Miroon napisał/a:

Zgadzam się z Elą.
Tak mnie zawsze zastanawialo jak to jest jak związek tworzy dwójka ludzi o mocno przywódczych charakterach a jak, jak dwójka bardzo uległych charakterów. I którym ciężej.

A dlaczego ma być komukolwiek ciężej? Jeżeli potrafią ze sobą rozmawiać, ustalić hierarchie wartości i podzielić obowiązki.

22 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-02-10 12:39:00)

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?

Wytłumaczyłam że strony biologicznej.
A nie biznesowej smile
Są nadopiekuńcze matki co nawet nastolatbiego chłopaka nie pozwolą puścić spod maminej spódnicy i to jest też szkodliwe a co do kasy to nie spotkałam się by gość zarabiał i oddawał żonie całą pensję.

23

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
Lady Loka napisał/a:
Miroon napisał/a:

Zgadzam się z Elą.
Tak mnie zawsze zastanawialo jak to jest jak związek tworzy dwójka ludzi o mocno przywódczych charakterach a jak, jak dwójka bardzo uległych charakterów. I którym ciężej.

Wlasciwie wydaje mi sie ze obie te opcja sa lepsze niz jeden przywodca i jeden ulegly.
Bo jak sa dwa przywodcze charaktery to sie kloca, dyskutuja, ale wypracuja kompromis jezeli chca. Jak sa dwie ulegle osoby, to juz ciut gorzej, bo trzeba podjac inicjatywe big_smile
ale jak jest jedna taka, jedna taka, to ta przywodcza z czasem ma poczucie, ze musi o wszystkim decydowac, a ta ulegla moze sie czuc przytloczona.

Wlasciwie moim zdaniem w kazdej konfiguracji jezeli ludzie chca sie porozumiec, to sie porozumieja. Jezeli chca cos razem zbudowac, to beda budowac tak, zeby im obojgu bylo z tym dobrze. Ja bym nie chciala, zeby facet mna kierowal i nadawal tonu temu, co sie dzieje w domu. Takie decyzje sie po prostu ustala wspolnie i potem decyduje, kto jest odpowiedzialny za ktory obszar wspolnego zycia.

Zgadzam się z Loką. Też uważam, że uległym gorzej.

Nie wiem jak to będzie wyglądało dalej big_smile ale u nas są te spory, dyskusje i próba wypracowania kompromisów. A jak się oboje zacietrzewimy i żadne nie chce odpuścić (a zdarza się), i kiedy już mi się cisną na usta niecenzuralne słowa i durne pyskówki, a mu to jego "allahallahya, co za uparta kobieta" to dajemy pas i albo wracamy do tematu potem albo... sięgamy po znaną wszystkim dojrzałym, dorosłym ludziom metodę "kamień-papier-nożyczki". Wtedy żadna strona nie jest pokrzywdzona, bo zdecydował los (nie, nie polecam takiej metody rozwiązywania sporów)

24

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?

Ech..w kamień nożyczki papier każdy to obserwuje mimikę partnera może łatwo wygrać. smile Ja wygrywam w 99 procentach. smile Żaden los.

25

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
R_ita napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Miroon napisał/a:

Zgadzam się z Elą.
Tak mnie zawsze zastanawialo jak to jest jak związek tworzy dwójka ludzi o mocno przywódczych charakterach a jak, jak dwójka bardzo uległych charakterów. I którym ciężej.

Wlasciwie wydaje mi sie ze obie te opcja sa lepsze niz jeden przywodca i jeden ulegly.
Bo jak sa dwa przywodcze charaktery to sie kloca, dyskutuja, ale wypracuja kompromis jezeli chca. Jak sa dwie ulegle osoby, to juz ciut gorzej, bo trzeba podjac inicjatywe big_smile
ale jak jest jedna taka, jedna taka, to ta przywodcza z czasem ma poczucie, ze musi o wszystkim decydowac, a ta ulegla moze sie czuc przytloczona.

Wlasciwie moim zdaniem w kazdej konfiguracji jezeli ludzie chca sie porozumiec, to sie porozumieja. Jezeli chca cos razem zbudowac, to beda budowac tak, zeby im obojgu bylo z tym dobrze. Ja bym nie chciala, zeby facet mna kierowal i nadawal tonu temu, co sie dzieje w domu. Takie decyzje sie po prostu ustala wspolnie i potem decyduje, kto jest odpowiedzialny za ktory obszar wspolnego zycia.

Zgadzam się z Loką. Też uważam, że uległym gorzej.

Nie wiem jak to będzie wyglądało dalej big_smile ale u nas są te spory, dyskusje i próba wypracowania kompromisów. A jak się oboje zacietrzewimy i żadne nie chce odpuścić (a zdarza się), i kiedy już mi się cisną na usta niecenzuralne słowa i durne pyskówki, a mu to jego "allahallahya, co za uparta kobieta" to dajemy pas i albo wracamy do tematu potem albo... sięgamy po znaną wszystkim dojrzałym, dorosłym ludziom metodę "kamień-papier-nożyczki". Wtedy żadna strona nie jest pokrzywdzona, bo zdecydował los (nie, nie polecam takiej metody rozwiązywania sporów)

Robimy to samo big_smile
jak kot nam miauczal w drugim pokoju i zadne z nas nie chcialo wstac big_smile
juz to widze w przypadku zmiany brudnej pieluchy czy czegos w tym stylu. Ale u nas to bardziej z humorem, a nie na powaznie.

26

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?

My Loka, jeszcze przerabiamy fazę odruchowego obrażania i tupania, ale humor przychodzi chwilę po big_smile liczę, że dorośniemy do etapu humoru od razu

27 Ostatnio edytowany przez prego (2021-02-10 13:34:40)

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
Lady Loka napisał/a:

A moze jakis konkret?
Bo ja tu widze wlasciwie probe ograniczania roli kobiet w podejmowaniu decyzji w domu.

A gdzie tam. Jak zwykle cisną po facetach. smile

Misinx napisał/a:

Nadchodzi era kobiet smile

Marzyciel. smile

28

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?

Zzenek88... odpowiedź jest prosta - brak instrumentów.

Przykład co prawda nie do końca odpowiadający na Twoje pytania, ale pokazujacy ten brak instrumentów -> Art. 95. KRiO § 2. zaczyna sie słowami:

"Dziecko pozostające pod władzą rodzicielską winno rodzicom posłuszeństwo (...)"

Tylko kiedy tego posłuszeństwa nie ma, bo np nastolatek się buntuje i wręcz terroryzuje rodzinę, jak je wyegzekwować?

Bić nie możesz, wyrzucić z domu nie możesz, więzić nie możesz. Możesz tylko tłumaczyć, ewentualnie odciąć jakieś kieszonkowe, a nastolatek i tak ma Cię gdzieś. Co robisz?

Jak jest brak odpowiednich instrumentów, to potem masz kryzys autorytetu.

29

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?

Merle bo to już jest za późno. Jakaś tam socjalizacja nastąpiła, wtedy już tylko resocjalizacja.

30

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
prego napisał/a:

A gdzie tam. Jak zwykle cisną po facetach. smile

Misinx napisał/a:

Nadchodzi era kobiet smile

Marzyciel. smile

Po prostu ewolucja smile

31 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-02-10 13:51:46)

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?

Mimo różnic społecznych, uwarunkowania biologiczne nam pozostają.
Więc autorze z duzym prawdopodibieństwiem mama przedszkolaka ma rację ws małego dziecka.
Mężczyżni nie mają oprogramowania do obsługi małych dzieci, tak samo jak z całym szacunkiem stare kobiety brane na nianie często 2 lub 5 latka- to pomyłka. A znam kobiety które zatrudniły takie babcie tylko po to, by obok męza nie kręciła się jakaś fajna studentka.  A tu trzeba mieć i refleks i opiekuńczość i oczy dookoła głowy.
Moja studentka była super opiekunką- podczas naszej rozmowy zauważyła że mały coś połknął i przewróciła go do góry nogami nie przerywając pogawędki big_smile
Autorze, jak dziecko urośnie pokażesz mu więcej samodzielności bez strachu który mają matki- lepiej odczytasz 10 - 12 latka niż malucha.
nie ma o co kruszyć kopii dzisiaj.

32

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
prego napisał/a:

Merle bo to już jest za późno. Jakaś tam socjalizacja nastąpiła, wtedy już tylko resocjalizacja.

Oczywiście, tylko są różne sytuacje.

Z mojego podwórka: związałem się z kobietą z dwójką dzieci (coż widziały gały, co brały), z tego starsze miało 10 lat.

Starsze jednak mieszkało początkowo z ojcem, ale w pewnym momencie oskarżyło ojca o (nieważne o co) i w efekcie zamieszkało z nami. Po latach oskarżenie okazało się wymyślone, ale co z tego. Cała machina ruszyła. Batelie sądowe o tą sprawę (ojcu realnie groziło więzienie), a potem kolejne batalie, gdzie dziecko będzie mieszkać. Mało tego ojciec przez lata nastawiał dziecko przeciw mamie.

I tak, przeszliśmy przez duży, długotrwający okres buntu. Na szczęście nie doszło do terroryzowania rodziny (ale o takich przypadkach czytałem) i w końcu ten okres się skończył. Tylko co ja mogłem zrobić, kiedy starałem się być sprawiedliwy i spokojny, a dziecko bez większego powodu napluło mi prosto w twarz?

Jasne, możesz powiedzieć, to nie Twoje dziecko, po co się wtrącałeś. Ale młodsze plus nasze wspólne to już moje dzieci i muszę dbać o dom jako całość. Nie mogę dopuścić do pewnych zachowań, bo widzą to ci młodsi, boją się i uczą złych nawyków.

Były takie momenty, że cżłowiek był realnie bezsilny.

33

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
Misinx napisał/a:
prego napisał/a:

A gdzie tam. Jak zwykle cisną po facetach. smile

Misinx napisał/a:

Nadchodzi era kobiet smile

Marzyciel. smile

Po prostu ewolucja smile

"No wiesz! Nasza cywilizacja zawaliła się w gruzy, a tobie tylko d..y w głowie! " big_smile

34

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?

wg mnie nie ma parytetu biologicznego ojcostwa czy macierzyństaw nad kimś kto pełni funkcje wychowawcze- obojętnie jak prawnie to wygląda.
nie pozwoliłabym sobie na traktowanie mnie jak obcej ossoby gdybym mieszkała z panem który ma małe dzieci- byłyby traktowane jak własne- te też potrafią dać w kość. Na nastoilatki jedyna rada: czasem przytulać w nich dziecko jak dają dostęp- ale egzekwować odpowiedzialność za zachowania- jak od dorosłych. Nigdy nie ściemniać, słuchać uważnie i traktować poważnie.
Patrzeć jak sobie piwa nawarzyło i je pije- chociaż boli.

35

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
merle napisał/a:

Zzenek88... odpowiedź jest prosta - brak instrumentów.

Przykład co prawda nie do końca odpowiadający na Twoje pytania, ale pokazujacy ten brak instrumentów -> Art. 95. KRiO § 2. zaczyna sie słowami:

"Dziecko pozostające pod władzą rodzicielską winno rodzicom posłuszeństwo (...)"

Tylko kiedy tego posłuszeństwa nie ma, bo np nastolatek się buntuje i wręcz terroryzuje rodzinę, jak je wyegzekwować?

Bić nie możesz, wyrzucić z domu nie możesz, więzić nie możesz. Możesz tylko tłumaczyć, ewentualnie odciąć jakieś kieszonkowe, a nastolatek i tak ma Cię gdzieś. Co robisz?

Jak jest brak odpowiednich instrumentów, to potem masz kryzys autorytetu.

Jak ktoś zamierza używać takich metod jak bicie w wychowaniu dziecka, to lepiej aby dzieci w ogóle nie miał.. Po co męczyć się 20 lat, jak dziecko i tak nie będzie go później chciało znać.

36 Ostatnio edytowany przez prego (2021-02-10 14:02:43)

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?

Ela210 to co piszesz, to są pobożne bajeczki. W ogóle wątek jakiś marzycielsko-bajkowy i bardzo ewolucyjny. smile
Zrób sobie taki mały test, gdy się zrobi ciepło. Gdy wszyscy wyjadą z wózkami z dziećmi. Przyjrzyj się zachowaniom mam i zachowaniom ojców. smile Można też na placu zabaw. smile

37

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
aniuu1 napisał/a:

Jak ktoś zamierza używać takich metod jak bicie w wychowaniu dziecka, to lepiej aby dzieci w ogóle nie miał.. Po co męczyć się 20 lat, jak dziecko i tak nie będzie go później chciało znać.

Powyższe Autorze to taki przykład, który może trochę odpowie na Twoje pytania. Człwiek pyta o instrumenty jak egzekwować władzę rodziecielską i płeć piękna od razu reaguje, że nie powinieneś mieć dzieci...

38

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
merle napisał/a:
aniuu1 napisał/a:

Jak ktoś zamierza używać takich metod jak bicie w wychowaniu dziecka, to lepiej aby dzieci w ogóle nie miał.. Po co męczyć się 20 lat, jak dziecko i tak nie będzie go później chciało znać.

Powyższe Autorze to taki przykład, który może trochę odpowie na Twoje pytania. Człwiek pyta o instrumenty jak egzekwować władzę rodziecielską i płeć piękna od razu reaguje, że nie powinieneś mieć dzieci...

bo nie ma takich instrumentów. Musisz sobie wypracować i trochę to trwa.

39

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
merle napisał/a:

Powyższe Autorze to taki przykład, który może trochę odpowie na Twoje pytania. Człwiek pyta o instrumenty jak egzekwować władzę rodziecielską i płeć piękna od razu reaguje, że nie powinieneś mieć dzieci...

Akuratnie zachowanie aniuu1, faktycznie świetnie pokazuje zachowane wielu kobiet. No niestety potrzeba cierpliwości, nie tylko do dzieci. smile A ludzie jeszcze w robocie mają urwanie głowy.

40

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?

Jak ktos uważa że bicie dzieci to metoda wychowawcza to raczej cierpliwość mu nie pomoże- bo Aniuu napisała o biciu.

41

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
Zzenek88 napisał/a:

Po dzisiejszej rozmowie z matką przedszkolaka do głosu ponownie doszło pytanie które od wielu miesięcy siedzi w mojej głowie. Kieruje je głównie do ojców, mężów.
Dlaczego nie chcecie być głowami swoich rodzin, dlaczego nimi nie kierujecie i nie nadajecie im tonu, tonu w wychowywaniu dzieci, zarządzaniu domem, finansami.
Nie chcecie podejmować decyzji i brać za nie odpowiedzialności? Dlaczego?


Jak mam odpowiedzieć na pytanie DLACZEGO, to odpowiem BO to jest WYGODNE.
BO się PRZYZWYCZAILI, przecież jak dziecko jeszcze jest małe, to wiele kobiet nawet specjalnie ojca do dziecka nie dopuszcza, bo ona wie lepiej, umie lepiej, zrobi szybciej i tak faceci grzęzną w tej pozycji z boku,
BO inne sprawy niż dzieci są dla nich WAŻNIEJSZE i mówię to jako dziecko dwójki rodziców robiących kariery, którzy dopiero po czasie zdali sobie sprawę z pewnych tego konsekwencji, No ale w tradycyjnej rodzinie to tatuś robi karierę, a mamusia zajmuje się dziećmi, domem i całą codzienną logistyką.

Pewnie coś tam jeszcze, ale w sumie to już mi się nie chce nad tym zastanawiać.

42 Ostatnio edytowany przez R_ita (2021-02-10 14:33:13)

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
MagdaLena1111 napisał/a:
Zzenek88 napisał/a:

Po dzisiejszej rozmowie z matką przedszkolaka do głosu ponownie doszło pytanie które od wielu miesięcy siedzi w mojej głowie. Kieruje je głównie do ojców, mężów.
Dlaczego nie chcecie być głowami swoich rodzin, dlaczego nimi nie kierujecie i nie nadajecie im tonu, tonu w wychowywaniu dzieci, zarządzaniu domem, finansami.
Nie chcecie podejmować decyzji i brać za nie odpowiedzialności? Dlaczego?


Jak mam odpowiedzieć na pytanie DLACZEGO, to odpowiem BO to jest WYGODNE.
BO się PRZYZWYCZAILI, przecież jak dziecko jeszcze jest małe, to wiele kobiet nawet specjalnie ojca do dziecka nie dopuszcza, bo ona wie lepiej, umie lepiej, zrobi szybciej i tak faceci grzęzną w tej pozycji z boku,
BO inne sprawy niż dzieci są dla nich WAŻNIEJSZE i mówię to jako dziecko dwójki rodziców robiących kariery, którzy dopiero po czasie zdali sobie sprawę z pewnych tego konsekwencji, No ale w tradycyjnej rodzinie to tatuś robi karierę, a mamusia zajmuje się dziećmi, domem i całą codzienną logistyką.

Pewnie coś tam jeszcze, ale w sumie to już mi się nie chce nad tym zastanawiać.

Czytałam ostatnio badania, tu u nas w Polsce robione, z których jasno wynikało, że to w dużej mierze mężczyźni sami poszukują kobiet, które w sposób "tradycyjny" będą chciały zwolnić ich z obowiązków opiekuńczych i rodzicielskich, ale także socjalbytowych i problem się pogłębia z racji tego, że mężczyźni są dalej bardziej nakierunkowani konserwatywnie, tradycyjnie, prawicowo. A kobiety mimo ukierunkowania na nowoczesny model, wzrastające w starym modelu wciąż nie potrafią egzekwować równości i partnerstwa... i Zenek ma problem.

43

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
R_ita napisał/a:

Czytałam ostatnio badania, tu u nas w Polsce robione, z których jasno wynikało, że to w dużej mierze mężczyźni sami poszukują kobiet, które w sposób "tradycyjny" będą chciały zwolnić ich z obowiązków opiekuńczych i socjalbytowych, ale także rodzicielskich i problem się pogłębia z racji tego, że mężczyźni są dalej bardziej nakierunkowani konserwatywnie, tradycyjnie, prawicowo. A kobiety mimo ukierunkowania na nowoczesny model, wzrastające w starym modelu wciąż nie potrafią egzekwować równości i partnerstwa... i Zenek ma problem.

Ale to są mity. Kobiety nie chcą równości i nie chcą partnerstwa, rozumianego w najbardziej ogólnym sensie. Tu na forum nam to wyszło w wątku z panem od mieszkania. To co piszesz. to lewicowe, żeby nie rzec lewackie wymysły.
Podam ci przykład z wczoraj z TV. Jest zagrożenie powodziowe w Płocku, późnym wieczorem, prawie nocą, trzeba przygotować worki z piaskiem. Patrzę sobie i co? Sami faceci, głównie młode chłopaki. Ani jednej kobiety. Rozumiem, że można im zarzucić, że przecież w tym czasie nie zajmowali się dziećmi. Można? Można. Dlaczego partnerskie kobiety nie powiedziały. Ty Michaś zostajesz w domu z dziećmi, a ja idę do worów.

44 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2021-02-10 14:44:34)

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
R_ita napisał/a:

Czytałam ostatnio badania, tu u nas w Polsce robione, z których jasno wynikało, że to w dużej mierze mężczyźni sami poszukują kobiet, które w sposób "tradycyjny" będą chciały zwolnić ich z obowiązków opiekuńczych i rodzicielskich, ale także socjalbytowych i problem się pogłębia z racji tego, że mężczyźni są dalej bardziej nakierunkowani konserwatywnie, tradycyjnie, prawicowo. A kobiety mimo ukierunkowania na nowoczesny model, wzrastające w starym modelu wciąż nie potrafią egzekwować równości i partnerstwa... i Zenek ma problem.

Ale też jest sporo kobiet, które poszukują dawcy genów i faceta, który póżniej ma zarobić na przychówek. Wcale ich związek partnerski nie interesuje.
Wszystko w porządku, gdy trafia swój na swego i obojgu to odpowiada.
Albo dopóki obojgu to odpowiada.

45 Ostatnio edytowany przez R_ita (2021-02-10 14:58:56)

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?

Prego Nie wiem czy to są mity, bo ani tych kwestii w tej chwili nie opiniuje ani nie poddaje własnym rozważaniom w kontekstach, które ty opisałeś. Przekazałam jedynie wyniki badań. Bardziej też Prego zawierzam badaniom niż Twoim obserwacjom z okna, bo gdybym chciała głosić powszechne opinie na temat własnych doświadczeń to bym napisała, że kobiety same sobie gipsują, szpachlują, malują i kładą panele, bo ja to robiłam więc teraz uważam, że wszystkie kobiety to robią. No nie.

Ale w sumie twój post- nie wiedzieć czemu- przypomniał mi pewne twierdzenie i nasuwa mi się w kontekście tego tematu:

"Jest kilka odwiecznych zasad, które rządzą wszystkim w życiu. Mówiąc konkretnie- trudne czasy kształtują silnych ludzi, silni mężczyźni tworzą dobre czasy, dobre czasy rodzą słabych, a słabi tworzą ciężkie czasy. Dobrobyt produkuje pasożyty, a nie bojowników (...)"

I niech każdy sobie interpretuje jak chce w kontekście żali wylanych przez Zenka.

46

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
Ela210 napisał/a:

bo nie ma takich instrumentów. Musisz sobie wypracować i trochę to trwa.

Oczywiście. O tym właśnie piszę, że nie ma takich instrumentów. Albo uda Ci się wypracować odpowiednią relację albo nie, a i tak w okresie dojrzewania rodzice schodzą na bardzo daleki plan i choćbyś nie wiem jak się starała, Twoje dziecko może zacząć obracać się w bardzo szemranym towarzystwie. Tak samo jak w patologicznych rodzinach zdarzają się złote dzieci, które świetnie sobie układają życie.

Znów. Sytuacja, którą opisałem z najstarszym dzieckiem żony, tutaj po prostu nie udało się stworzyć odpowiedniej relacji pomiędzy nami. I to mimo wielu prób z mojej strony, aż w końcu odpuściłem. I tak jak piszę, odpowiedzialność nie była stricte moja, ale zachowanie najstarszego odbijało się już na moich dzieciach, a realnie niewiele mogłem zrobić. Bicie to tylko skrajny przykład i nigdy go nie wykorzystałem przez lata bycia ojcem, ale dobrze by było, żeby jakaś świadomość możliwych konsewkencji w głowach nastolaktów istniała. Tymczasem oni świetnie orientują się w swoich prawach, a na obowiązki często mają wywalone. I nic nie zrobisz, możesz tylko przeczekać w nadziei, że z czasem się poprawi (że dojrzeją).

prego napisał/a:

Akuratnie zachowanie aniuu1, faktycznie świetnie pokazuje zachowane wielu kobiet. No niestety potrzeba cierpliwości, nie tylko do dzieci.

Do tego zmierzam. Moja małżonka oczekiwała, że stworzę relację ze średniaczkiem (to się udało i jest dla mnie synem, a ja dla niego ojcem), ale na początku bardzo broniła go przede mną i musiałem twardo tupnąć nogą, by pozwoliła mi tę relację kształtować, jak uważam za stosowne. Kobiety jednak dziś często właśnie w imię tego szerokopojętego równouprawnienia, po prostu zbyt często się wtrącają, a mężczyźni próbują, próbują i w końcu odpuszczają, bo ileż można kopać się z koniem?

Ela210 napisał/a:

Jak ktos uważa że bicie dzieci to metoda wychowawcza to raczej cierpliwość mu nie pomoże- bo Aniuu napisała o biciu.

To był tylko przykład. Kiedyś klapsy były na porządku dziennym, więc się odniosłem do pewnych metod, które istniały przez lata. Bez wartościowania, czy to dobra metoda, czy zła. Plus aniuu1 po prostu wyłapała z całego komentarza, co jej się nie podobało, zamiast odnieść się do meritum, czyli braku instrumentów.

Pisanie, że trzeba je sobie wypracować jest prawdą, ale niezawsze się da. A jak się nie uda, to nie masz nic, żadnego realnego instrumentu (czyt. dzieci nie ponoszą żadnych konsekwencji niesłuchania rodziców mimo że prawo mówi, że są im winne posłuszeństwo).

47

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
Ela210 napisał/a:

Mimo różnic społecznych, uwarunkowania biologiczne nam pozostają.
Więc autorze z duzym prawdopodibieństwiem mama przedszkolaka ma rację ws małego dziecka.
Mężczyżni nie mają oprogramowania do obsługi małych dzieci, tak samo jak z całym szacunkiem stare kobiety brane na nianie często 2 lub 5 latka- to pomyłka. A znam kobiety które zatrudniły takie babcie tylko po to, by obok męza nie kręciła się jakaś fajna studentka.  A tu trzeba mieć i refleks i opiekuńczość i oczy dookoła głowy.
Moja studentka była super opiekunką- podczas naszej rozmowy zauważyła że mały coś połknął i przewróciła go do góry nogami nie przerywając pogawędki big_smile

To nie jest żadna różnica biologiczna, a kwestia obycia i doświadczenia.
Mojej biologii nic nie brakuje, a nie wiem gdzie dziecko ma przód a gdzie tył.

48 Ostatnio edytowany przez prego (2021-02-10 15:05:57)

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
R_ita napisał/a:

"Jest kilka odwiecznych zasad, które rządzą wszystkim w życiu. Mówiąc konkretnie- trudne czasy kształtują silnych ludzi, silni mężczyźni tworzą dobre czasy, dobre czasy rodzą słabych, a słabi tworzą ciężkie czasy. Dobrobyt produkuje pasożyty, a nie bojowników (...)"

Dziwnym trafem feministki (nazwa żeńska, nie chodzi o płeć), najbardziej aktywni są w dobrobycie i jak się spokojnie dzieje. Jak np. grozi powódź, feministek brak. Kiedyś jedną z feministek zapytano, gdzie były np. podczas stanu wojennego? Na co ona odpowiedziała. No przecież ktoś musiał robić kanapki bohaterom. Co oczywiście nie świadczy o tym, że nie było odważnych kobiet.

49 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-02-10 15:15:34)

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
prego napisał/a:
R_ita napisał/a:

"Jest kilka odwiecznych zasad, które rządzą wszystkim w życiu. Mówiąc konkretnie- trudne czasy kształtują silnych ludzi, silni mężczyźni tworzą dobre czasy, dobre czasy rodzą słabych, a słabi tworzą ciężkie czasy. Dobrobyt produkuje pasożyty, a nie bojowników (...)"

Dziwnym trafem feministki (nazwa żeńska, nie chodzi o płeć), najbardziej aktywni są w dobrobycie i jak się spokojnie dzieje. Jak np. grozi powódź, feministek brak. Kiedyś jedną z feministek zapytano, gdzie były np. podczas stanu wojennego? Na co ona odpowiedziała. No przecież ktoś musiał robić kanapki bohaterom. Co oczywiście nie świadczy o tym, że nie było odważnych kobiet.

Słabo chyba znasz genezę ruchu feministycznego, emancypacji. Nie wywodzi się on z dobrobytu. Jego początek był w czasie I Wojny Światowej kiedy to kobiety masowo pracowały m.in. w fabrykach zastępując facetów w każdej możliwej sytuacji, gdyż ci byli na froncie. Pracowały równie ciężko jak faceci za gorsze pieniądze. A porównanie do Stanu Wojennego w Polsce to akurat kompletna abstrakcja, bo z racji komuny i Żelaznej Kurtyny ruch feministyczny w Polsce był bardzo stłumiony.

Z jednej strony patriarchalna partia, a z drugiej partiarchalny Kościół. O jakim Ty chcesz feminizmie z czasów PRLu mówić ? big_smile

50

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?

Misinx
SZACUN :-)

51

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
Misinx napisał/a:

O jakim Ty chcesz feminizmie z czasów PRLu mówić ? big_smile

Panie feministko (fajna zbitka big_smile), manipulujesz, wyrywasz z kontekstu. Takie hocki klocki, żeby wyszło na twoje. Fanatyków przekonać do niczego się nie da. To też wiemy z historii. smile

52 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-02-10 15:25:14)

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
prego napisał/a:
Misinx napisał/a:

O jakim Ty chcesz feminizmie z czasów PRLu mówić ? big_smile

Panie feministko (fajna zbitka big_smile), manipulujesz, wyrywasz z kontekstu. Takie hocki klocki, żeby wyszło na twoje. Fanatyków przekonać do niczego się nie da. To też wiemy z historii. smile

Co Ci wyrwałem z kontekstu panie "niefanatyku" big_smile ? Co jest zmanipulowane ? Używasz argumentu łączącego feminizm z dobrobytem, więc ja Ci mówię jak to historycznie wyglądało.

53

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
Misinx napisał/a:
prego napisał/a:
Misinx napisał/a:

O jakim Ty chcesz feminizmie z czasów PRLu mówić ? big_smile

Panie feministko (fajna zbitka big_smile), manipulujesz, wyrywasz z kontekstu. Takie hocki klocki, żeby wyszło na twoje. Fanatyków przekonać do niczego się nie da. To też wiemy z historii. smile

Co Ci wyrwałem z kontekstu panie "niefanatyku" big_smile ? Co jest zmanipulowane ?

I tak nie zrozumiesz. smile Bo przecież idea jest słuszna. No nie? smile Ewolucja. big_smile

54 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-02-10 15:27:57)

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
prego napisał/a:
Misinx napisał/a:
prego napisał/a:

Panie feministko (fajna zbitka big_smile), manipulujesz, wyrywasz z kontekstu. Takie hocki klocki, żeby wyszło na twoje. Fanatyków przekonać do niczego się nie da. To też wiemy z historii. smile

Co Ci wyrwałem z kontekstu panie "niefanatyku" big_smile ? Co jest zmanipulowane ?

I tak nie zrozumiesz. smile Bo przecież idea jest słuszna. No nie? smile Ewolucja. big_smile

Mówiąc o ewolucji miałem na myśli to, że biologicznie chromosom Y jest raczej skazany na "wyginięcie" smile To nie mój wymysł.
smile Mnie nie obchodzą idee.

55 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-02-10 15:32:40)

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?

Prego, przecież Ty tamtych czasów nie pamiętasz, top co się wypowiadasz?
widać ze nie znasz czasów gdy po rzeczy na kanapki nie wystarczyło w dresie skoczyć na 5 minut doi Biedronki. Bo chyba tak to sobie wyobrażasz.
albo jesteś młody i nie wgłębiającyu się zbytnio w historię. albo 13 grudnia spałeś do południa a szynkę nom,enkl;aturowym dzieciom przynosiła partia.

56

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
Misinx napisał/a:

Mnie nie obchodzą idee.

Oszukujesz się. Ok koniec oftopu, bo wątek nie o tym. smile

57

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
prego napisał/a:
Misinx napisał/a:

Mnie nie obchodzą idee.

Oszukujesz się. Ok koniec oftopu, bo wątek nie o tym. smile

Aleś mi przygadał... big_smile

58

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
Misinx napisał/a:

Aleś mi przygadał... big_smile

Źle odbierasz moje intencje i nie dostrzegasz swojego fanatycznego zapędu.

59

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?

No właśnie. Chodzi o to, co takiego Zenon usłyszał w tym przedszkolu, bo zeszło na instrumenty do dyscyplinowania zbuntowanej młodzieży.

60

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
prego napisał/a:
Misinx napisał/a:

Aleś mi przygadał... big_smile

Źle odbierasz moje intencje i nie dostrzegasz swojego fanatycznego zapędu.

Skup się na swoich zapędach i nie wmawiaj mi fanatyzmu smile W ogóle się nie wypowiadałem na temat Twoich intencji. To Ty robisz jakieś insynuacje wobec mnie.

61 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-02-10 15:53:13)

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
Zzenek88 napisał/a:

Zero autorytetu...zero męskości na wszystkie pytania gotowi odpowiedzieć: Idź spytaj mamy...

.

W tym momencie faktycznie powiało grozą i upadek europejskiej cywilizacji widać gółym okiem ,o wyginięciu chromosomu Y nie wspomnę smile

Dopóki Zenek nie napisze o co mu chodzi konkretnie,to możemy sobie domniemywać dowolnie ,że chodzi o kryzys męskości,kryzys feminizmu i jego odmian,kryzys związków w ogóle,patologię rynku matrymonialno seksualnego,kryzys patriarchatu albo kryzys związków partnerskich i problemów z tym związanych etc etc.
może przedszkolak zapytał tatą która godzina a tata nie miał zegarka albo smartfona przy sobie,a mama miała zegarek.

62

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?

Fajnie jeszcze nam doszedł element grozy. smile

63

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
paslawek napisał/a:
Zzenek88 napisał/a:

Zero autorytetu...zero męskości na wszystkie pytania gotowi odpowiedzieć: Idź spytaj mamy...

.

W tym momencie faktycznie powiało grozą i upadek europejskiej cywilizacji widać gółym okiem ,o wyginięciu chromosomu Y nie wspomnę smile

Dopóki Zenek nie napisze o co mu chodzi konkretnie,to możemy sobie domniemywać dowolnie ,że chodzi o kryzys męskości,kryzys feminizmu i jego odmian,kryzys związków w ogóle,patologię rynku matrymonialno seksualnego,kryzys patriarchatu albo kryzys związków partnerskich i problemów z tym związanych etc etc.
może przedszkolak zapytał tatą która godzina a tata nie miał zegarka albo smartfona przy sobie,a mama miała zegarek.

obstawiam że się pokłocił z żoną albo z Panią z komitetu o zajęcia dodatkowe smile On chciał maluchy na bungee a tu klops bunt matek smile

64

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?

Dinozaury też z jakiegoś powodu wyginęły big_smile

65

Odp: Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?
Ela210 napisał/a:
paslawek napisał/a:
Zzenek88 napisał/a:

Zero autorytetu...zero męskości na wszystkie pytania gotowi odpowiedzieć: Idź spytaj mamy...

.

W tym momencie faktycznie powiało grozą i upadek europejskiej cywilizacji widać gółym okiem ,o wyginięciu chromosomu Y nie wspomnę smile

Dopóki Zenek nie napisze o co mu chodzi konkretnie,to możemy sobie domniemywać dowolnie ,że chodzi o kryzys męskości,kryzys feminizmu i jego odmian,kryzys związków w ogóle,patologię rynku matrymonialno seksualnego,kryzys patriarchatu albo kryzys związków partnerskich i problemów z tym związanych etc etc.
może przedszkolak zapytał tatą która godzina a tata nie miał zegarka albo smartfona przy sobie,a mama miała zegarek.

obstawiam że się pokłocił z żoną albo z Panią z komitetu o zajęcia dodatkowe smile On chciał maluchy na bungee a tu klops bunt matek smile

Albo jeszcze gorzej bunt pięciolatków smile

Posty [ 1 do 65 z 213 ]

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mężowie i ojcowie dlaczego na to pozwalacie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024