Hej, przychodzę do Was z problemem którego totalnie się nie spodziewałem i nie sądziłem że będę musiał pisać na jakiś forach o tym ale niestety tak się stało, nie mam takich osób w życiu które mógłby mi doradzić na stoprocent żeby było tak jak najlepiej.
A więc zostawiła mnie kobieta po 6 latach związku, mamy po 23 lata, zaczęliśmy w gimnazjum i od tamtego momentu ciągle razem, codziennie super spędzone chwile, traktowali mnie jak rodzine u niej w domu często siedzieliśmy, później zamieszkaliśmy razem po 5 latach i ostatni rok/dwa były kłótnie, sprzeczki ale zawsze potrafiliśmy się dogadać, znaleźć szanse i wrócić do siebie i było dobrze. Teraz przez ponad tydzień odkąd wyszedłem na imprezę i spałem u kolegi rano zastałem puste mieszkanie, że ma tego dosyć, że nie chce ze mną być itd, mnie zamurowało bo nigdy nie było takiej sytuacji lecz utwierdziło mnie w tym to, ze przez swoje zachowanie które dopiero zrozumiałem wtedy ze nie poświęcałem jej czasu, nie zwracałem uwagi, siedzieliśmy tylko w domu a na weekendy wychodziliśmy oddzielnie, spędzaliśmy ostatnimi czasy tylko czas w domu, ja w telefonie No i utwierdziło mnie w tym to gdy zabrała rzeczy ze straciłem najważniejsza osobę w życiu przy której mogłem być soba, bylo mi cudownie z nią, teraz płacz i próba odzyskania ale właśnie przychodzę do Was z porada, jak odzyskać? Co zrobić żeby mi wybaczyła i wróciła do Mnie... z mieszkania już chce zrezygnować, wróciła do rodziców którzy tak ją buntują przeciwko Mnie ze głowa mała, wybrała koleżanki i imprezki. Gdy byłem u niej na rozmowie i zabierała swoje ostatnie rzeczy to w ogóle nie płakała, tylko Ja wiec mnie pewnie z litości przytuliła, ale powiedziała ze myślała ze da nam szanse jeszcze przez ten tydzień i nawet kazała nie rezygnować z mieszkania wiec się ucieszyłem, ale jednak powiedziała teraz nie chce ze mną być, przeprasza ze zrobiła mi nadzieje ale u niej się wypaliło i jej nie pociągam, nie wiem co przez to rozumieć a jeszcze tydzień temu u mnie spała, już po wyprowadzce i oglądaliśmy sobie film, było łóżko itd.
Teraz ja dopiero doceniłem gdy straciłem, wiem co źle robiłem, przez tydzień chciałem jej pokazać ze się starałem jak nigdy, zmieniłem się i chce jej to udowodnić za wszelka cenę, ona już nie chce na to wyglada ale tez dużo razy były takich sytuacji gdzie nie chciała ze mną być, teraz mówi ze nie wiemy jak to jest być z kim innym, ze znajdę sobie kogoś i takie rzeczy, do mnie to nie dochodzi w ogóle, chce ją odzyskać i muszę to zrobić nie wiem w jaki sposób, moja mama dużo do niej dzwoniła i tego tez miała dość. Mówi ze mogę na nią liczyć, ze możemy mieć neutralny kontakt i się widywać czasami chociaż tego nie planuje i napisała mi gdy z nią pisałem ‚’ Zajmij się praca pospotykaj się z chłopakami czy kim tam chcesz i wszystko się poukłada samo i nie będziesz rozmyślał ‚’ nie wiem co o tym myśleć, zapytałem jej się czy kocha powiedziała ze jej zależy ale się wypaliło. I druga wiadomość ‚’ Jestem smutna ale nie przeżywam już tak tego oswoiłam się z tym ze jako para nie jesteśmy dobrani dobrze’’
Musicie mi dobrze doradzić i pomóc, dac pomysł co zrobić by ją odzyskać bo nie mogę spać, płacze i się mecze bez niej, żałuje totalnie swojego zachowania ze o nią nie dbałem i olewałem ale chce to w sobie zmienić i pokazać jej ze będę najlepszym chłopakiem którego miała. W ogóle nie dochodzi do Mnie to ze ma nas nie być, ile dni potrzebuje ona aby się jej jeszcze zapytać czy napewno jest pewna swojej decyzji, być może zatęskni? Nie widzieliśmy się teraz tydzień ale ja codziennie wydzwaniałem, ona wyłączała przede mną tel po prostu nękałem ale to przez to że nie wiedziałem na czym stoję bo ten tydzień mnie zwodzila, zapewniała mnie ze nikogo sobie nie poznała ani z nikim nie pisze, nie wiem co mam myśleć jestem w totalnej rozsypce i depresji, nie mam ochoty pracować a w mieszkaniu wszystko mi się z nią kojarzy. Napisała jeszcze ze nie widzi innego rozwiązania na ten moment gdy zaproponowałem przerwę aby nie chcieć rezygnować z siebie, a gdy zapytałem o spotkania to napisała ‚’ Powiedziałam Ci ze możemy utrzymywać kontakt a spotkania same wynikną tak jak będzie taka potrzeba czy ochota’’, proszę dajcie mi jakieś wskazówki jak mogę Ją odzyskać by zauważyła ze jestem inny, ze nie jestem już obojętny i chce z nią spędzać czas i w ogóle, nie wiem czy latanie z kwiatami pod jej prace czy mieszkanie coś da, wypisywanie i tak dalej, bo tez nie chce aby o Mnie szybko zapomniała i się kimś innym pocieszyła, chce ją odzyskać lecz nie mam pomysłu jak... proszę o wyrozumienie i odpowiedzi,
To po prostu moja wina ze przez ostatni okres w ogóle się nią nie interesowałem, miałem gdzieś i to bardzo żałuje ale możliwe ze ona się tak odkochała? Może nie odkochala ale twiedzi ze się wypaliło u niej? Ehhh, cierpie i rozmyślam co zrobić żeby było dobrze No narazie nic innego się dla mnie nie liczy. Pozdr
Dodam jeszcze ze bardzo dobrze się zawsze dogadywaliśmy nawet jak były kłótnie to i były powroty po jakimś czasie, wybaczała mi zawsze i dawała szanse, przy niej zawsze byłem sobą i tak mi jej brakuje ze to uczucie które nią nadrze jest bardzo mocne
Jestes strasznie namolny. Potrafie sobie to wyobrazic. Ona Ci mowi, zebys nie dzwonil, a Ty na nastepny dzien co robisz? Dzwonisz.
Daj jej oddech od siebie. Przestan sie kontaktowac. Odetnij sie. Wyjedz gdzies, zrob sobie urlop.
Moim zdaniem nic z tego wielkiego juz nie bedzie. Nawet jezeli do siebie wrocicie to i tak sie sypnie predzej czy pozniej patrzac na to, ze ona juz wielokrotnie Ci mowila, ze nie chce z Toba byc.
Wiec wlasciwie dlaczego uwazasz, ze jej zdanie jest mniej wazne niz Twoje w tej kwestii?
No tak ale czy np. Jeśli tak zrobię i przestane kontaktować się z nią z tydzień, półtora czy to będzie już czas gdy ona może zatęsknić? Wtedy bym miał jasną sytuacje że już nie ma ratunku jeśli po tym czasie by dalej nie chciała umówić się na przykładowo spacer.
Ona wielokrotnie tak mówiła to fakt ale zazwyczaj pod wypływem emocji to w ogóle była zapomniałem dodać straszna histeryczka, później zawsze była Zgoda i wracała było wszystko dobrze, tylko teraz moja wina przyznaje się że olewałem, zero zainteresowania z mojej strony po prostu tak miałem gdzieś ale nie sądziłem że tak się stanie, teraz nie wyobrażam sobie dalej tak żyć w samotności w 4 ścianach i dotarło do mnie że tracę najważniejsza osobę w życiu, tylko właśnie się zastanawiam czy się odciąć na ten tydzień i sprawdzić
5 2021-02-08 10:04:23 Ostatnio edytowany przez prego (2021-02-08 10:06:08)
Danielekots radziłbym zmienić myślenie, aby zachować przynajmniej resztki godności. Zatem. Warto przyjąć, że twojej winy tu nie było. Niestety tak to w życiu jest, że nic nam nie jest dane na wieki. Dziewczyna już Cię nie kocha. Żebyś nie wiem co zrobił, to się nie zmieni. Im szybciej się z tym pogodzisz, tym mniej zmarnujesz czasu sobie, a jej niepotrzebnych nerwów.
Związek zawarty w wieku 17 lat i tak baaardzo długo przetrwał. Teraz jesteście już zupełnie innymi ludźmi.
No tak ale czy np. Jeśli tak zrobię i przestane kontaktować się z nią z tydzień, półtora czy to będzie już czas gdy ona może zatęsknić? Wtedy bym miał jasną sytuacje że już nie ma ratunku jeśli po tym czasie by dalej nie chciała umówić się na przykładowo spacer.
Ona wielokrotnie tak mówiła to fakt ale zazwyczaj pod wypływem emocji to w ogóle była zapomniałem dodać straszna histeryczka, później zawsze była Zgoda i wracała było wszystko dobrze, tylko teraz moja wina przyznaje się że olewałem, zero zainteresowania z mojej strony po prostu tak miałem gdzieś ale nie sądziłem że tak się stanie, teraz nie wyobrażam sobie dalej tak żyć w samotności w 4 ścianach i dotarło do mnie że tracę najważniejsza osobę w życiu, tylko właśnie się zastanawiam czy się odciąć na ten tydzień i sprawdzić
No dobra, ale skoro mowi tak kolejny raz i robi to wielokrotnie, to moze pora wreszcie pomyslec o tym, ze to faktycznie nie ma sensu? Bo takie szarpanie sie nie ma sensu.
Nie, nie chodzi o to, zebys sie odcial, zeby ona zatesknila. Chodzi o to, zebys sie odcial i tyle. Ja uwazam, ze szarpanie sie z kims, kto raz mowi, ze chce, a raz ze nie chce jest bez sensu. Wiec jak dla mnie to to odciecie sie powinno byc po to, zebys Ty nauczyl sie zyc bez niej. To tez bedzie zdrowe dla Ciebie.
Przepraszam, ale kolega nam się tutaj rozdwoił, a tego robić nie wolno. To niezdrowe jest.
Poprzednie wcielenie jest tutaj - https://www.netkobiety.pl/t124719.html