witam serdecznie, jestem singielką 30+ tylko że od jakiegos czasu zrozumiałam ze czuję coś wiecej do mojego bardzo dobrego kolegi...sęk w tym że nie jestem pewna jego uczuć, nie chcę nadinterpretować.. .nie prawi mi komplementów traktuje mnie jak dobrą koleżankę którą darzy zaufaniem i sympatią. Wogóle nigdy z nim nie podejmowawał tematów damsko-męskich raczej rozmawiamy ogólnie o wszystkim po trochu np o polityce, pogodzie, pracy, o wszystkim tylko nie o naszej kilku"letniej" znajomości ... łaczą nas wspólne zainteresowania ... tak naprawdę nie wiem nawet czy sie z kims spotyka...
chciałabym zapytać drodzy forumpowiecze jakie sa wasze sposoby na taki właśnie stan -... co robicie żeby nie myśleć za dużo o tej osobie żeby nie pisać zbyt częśto azeby nie męczyć go swoją osobą,..żeby na zimno traktowac taką znajomość,,, bo cięzko troche mi z tym ostatnio... . Nie powiem mu że jest dla mnie kimś ważnym ponieważ obawiam się ze na własne życzenie podeptam całkiem fajna przyjaźń
Wolisz uciec niż po prostu nawet mimochodem zapytać go czy kogoś ma? Albo zapytać czy nie chce z Tobą wypić kawy? ![]()
zdarzyło nam sie kilka razy wspólnie delektować sie tym trunkiem z mojej incjatywy lub jego... ale nie raczej nie zapytam mimochodem o to czy kogos ma,
4 2021-02-07 22:32:52 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-02-07 22:34:46)
Oj rany..:) tyle rozmawiacie i nigdy to nie wyszło?
No to dowiedz się od jego znajomych:)
Albo do kina zaproś w sobotę wieczór? Jak kogoś ma to pewnie odmówi.
chciałabym zapytać drodzy forumpowiecze jakie sa wasze sposoby na taki właśnie stan -... co robicie żeby nie myśleć za dużo o tej osobie żeby nie pisać zbyt częśto azeby nie męczyć go swoją osobą,..żeby na zimno traktowac taką znajomość,,, bo cięzko troche mi z tym ostatnio... . Nie powiem mu że jest dla mnie kimś ważnym ponieważ obawiam się ze na własne życzenie podeptam całkiem fajna przyjaźń
Ale wiesz, że to już nie do końca taka przyjaźń, skoro z Twojej strony pojawiły się uczucia? Chcesz się nad sobą znęcać i ją pielęgnować mimo uczuć?
Wydaje mi się, że lepiej się ośmieszyć ale mieć świadomość, że coś zrobiłaś w waszym kierunku- kawy/kina/sugestii, że interesuje Cię jako mężczyzna i pytania czy kogoś ma, niż pół życia gdybać czy coś mogło z tego być... A jak się wstydzisz to dowiedz się od osób trzecich czy ktoś jest.
Jakbyś była facetem to bym Ci poradził co zrobić z taką koleżanką
, w drugą stronę nie mam pojęcia jak to rozegrać w taki sposób, żeby przyjaźń w razie czego nie ucierpiała.
Taki pomysł mam - może zapytaj go przy jakimś spotkaniu sam na sam czy nie chciałby Cię pocałować, jak będziecie dosyć blisko. Jak zareaguje odsuwająco, powie, że kogoś ma, to powiedz, że przecież to był żart i tyle
.
dziekuje za pomoc... przemyśle sobie pewne rzeczy... juz jestem zmęczona tą sytuacją...źle się z tym czuję
macie racje lepsza najgorsza prawda .. ale zawsze prawda którą z czasem zaakceptuje. a nie jakies domysły, i analizy.. fakty.
Napewno troche sie wycofam z tej "przyjaźni?