Mój chłopak jest zbyt elegancki - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mój chłopak jest zbyt elegancki

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

Temat: Mój chłopak jest zbyt elegancki

Cześć kobietki! Nazywam się Maja, mam 22 lat i jestem w związku z Kamilem (również 22 lata) od 6 miesięcy. Z moim chłopakiem mam nietypowy problem - ubiera się zbyt elegancko, może za dobrze? Kamila znam od liceum, ponieważ chodziliśmy do tej samej klasy, nigdy nie ubierał się jak typowy nastolatek - znaczy nie widziałam go nigdy w t-shircie z napisami, w bluzie bardzo rzadko. W okresie liceum nosił z reguły ubrania marki Tommy Hilfiger, bardzo często nosił koszulki polo, lub t-shirty basic z takim małym logo, koszula dosyć rzadko u niego gościła. W zimę czasami ubierał kurtkę puchową lub zamiennie płaszcz, wiosna/lato bomberka, kurtka skórzana. Pod koniec liceum Kamil bardzo zaczął mi się podobać, ale jakoś nie miałam odwagi na nic więcej niż zwykła pogawędka na przerwie lub wymiana notatek. Jako że w wieku 21 lat straciłam kontakt z większością znajomych z liceum a nie miałam nigdy chłopaka to moja mama zaczęła interweniować. Znała i zawsze bardzo Kamila lubiła. Jako że tata Kamila jest rolnikiem to moja mama brała mnie pod pretekstem i jeździliśmy kupować od jego taty warzywa. Pewnego razu moja mama poprosiła Kamila żeby przywiózł marchewki i ziemniaki, ja o tym nic nie wiedziałam. Przyjeżdża wieczorem i moja mama zaprosiła go na kolację do mojego domu, byłam bardzo na nią zła, ale Kamil jednak bardzo podobał mi się. Odważyłam się raz i zaprosiłam go na swoje urodziny. Przyjechał, nie szło go oderwać od wódki z moim tatą. Zaczęliśmy pisać, dużo snapować i pewnego razu aż nogi mi zmiękły. Zaprosił mnie na wesele jako osobę towarzyszącą, chciałam odmówić bo bałam się, ale moja mama przekonała mnie żebym poszła. Gdy przyjechał po mnie zaniemówiłam, wyglądał jak milion dolarów, czułam się przy nim jak typowa wieśniaczka. Ten wieczór był magiczny, dałam się ponieść alkoholowi i emocjom, Kamil traktował mnie jak prawdziwy dżentelmen, co prawda tańczyć za dobrze nie umiał, ale ideały nie istnieją. Niedługo po tym zostaliśmy parą. Kamil zawsze gdy przyjeżdżał do mnie był elegancki, idealnie ogolony i dalej zachowywał się jak dżentelmen. Moja mama równie szaleje za nim co ja. Od jakiś 2 miesięcy jego idealny ubiór, zawsze błyszczące buty zaczęły mnie przytłaczać, zawsze myślałam że ładnie się ubieram, co potwierdzał mi zawsze Kamil, ale on ze swoim stylem moim zdaniem przesadza. Na jakikolwiek dłuższą wizytę niż w sklepie czyli spotkanie ze znajomymi, do restauracji  (do czasu zamknięcia przez pandemię) obowiązkowo chinosy + koszula (styl smart casual). Jak do mnie przyjeżdża to marynarka sportowa do tego to dla niego obowiązek. Teraz w zimę nie istnieje dla niego inne nakrycie wierzchnie niż płaszcz, których ma kilka, z czego 2 robione na zamówienie. Przy ludziach dziwnie się czuję, ponieważ wszyscy na niego się gapią, a on z tego powodu jest dumny, twierdzi że ludzie podziwiają jego styl. On kreuje się na mieszankę nowoczesności z dżentelmenem XX wieku. Na niedzielną mszę św. oraz niedzielną przejażdżkę jego ulubiony styl to na gangstera lat 20-tych czyli garnitur, czasami nawet dwurzędowy. Zapytałam go, od kiedy on tak zmienił styl - odpowiedział że od czasu gdy praca i samochód pozwoliły mu na taki wygląd. Dla niego wzorem jest jego dziadek i brat dziadka - widziałam zdjęcia z ich młodości, bardziej przystojnych i eleganckich facetów nie widziałam na tym świecie. Pomimo że jego tata i brat zajmują się gospodarstwem, to też łamią stereotypy wieśniaków. U niego w domu wszyscy do każdego zadania noszą koszule, do pracy flanelowe, na wieczór do siedzenia w domu zwykłe. Jego mama to też niezwykle elegancka kobieta, pracuje jako wysoki rangą urzędnik. Rozumiem co zwykły facet czuje jak jego kobieta buszuje po sklepach, bo z Kamilem mam to samo. Zawsze chodzi po sklepach typu Tommy Hilfiger, Hugo Boss, Van graaf szukając specyficznych ubrań - często drogich, dobrej jakości, ale bez widocznego znaczka w przeciwieństwie do jego stylu z liceum. Na zakupy to najlepiej jeździ mu się z jego mamą, bo jeśli chodzi o zakupy modowe to doskonale się dogadują, do moich sklepów typu h&m lub reserved nawet nie wejdzie sad. Kamil jest dobrym, ciepłym i czułym chłopakiem, z domu wyniósł dobre serce i bycie dżentelmenem, ale zaczynam się czuć przy nim mało atrakcyjna. Jestem studentką i nie stać mnie na dostosowanie się do jego bardzo pokaźnej garderoby, a on jako komputerowy spec zarabia bardzo dobrze. Z perspektywy czasu wolałabym żeby ubierał się beznadziejnie, poprawić ubiór zawsze można, a jego ubioru już się nie da, jest zbyt perfekcyjny, on nawet goli się raz dziennie, pomimo że bardzo słabo zarasta. Mówił mi że od małego chciał być elegancikiem, szczególnie po dziadku. Czuję niesamowitą zazdrość o niego pomimo tego że nie daje mi do tego powodów, ponieważ nawet moi rodzice i babcia go podziwiają. Co mam z moim chłopem albo ze sobą zrobić? Jak go przekonać do obniżenia standardów swojego ubioru? Przepraszam za tak długi do czytania post.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki
Majka__ napisał/a:

(...)  Co mam z moim chłopem albo ze sobą zrobić? (...)

Z nim - nic. Z sobą - pomyśleć nad przyczynami, dla których chcesz inną niezależną osobę wtłoczyć w stworzone przez siebie ramki.

3 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2021-02-08 16:59:41)

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki

Taki "hamerykański", a od wódki z twoim tatą nie szło go oderwać? Ciuchy ci spędzają sen z oczu a kłody na którą się sama pchasz, pod nogami nie widzisz?

Majka__ napisał/a:

Przyjechał, nie szło go oderwać od wódki z moim tatą.

4

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki

A musicie mieć dopasowaną do siebie garderobę? I czy gdyby pieniądze nie stanowiły problemu, ubierałabyś się inaczej niż teraz, w innych sklepach? Może Ty mu po prostu zazdrościsz, że może sobie na to pozwolić? wink

A druga rzecz: u mnie jest odwrotnie, jeśli chodzi o styl; ja najczęściej śmigam w sukienkach, na obcasach itd., a mój chłopak wybiera dżinsy i koszulę, i to niekoniecznie super formalną. Nawet nie przyszło mi do głowy, że to może stanowić problem. wink Rozumiem, że źle, jeśli ktoś nie umie się ubrać stosownie do okazji, ale dopóki ja na spacer po górach nie upieram się iść na szpilkach, a on nie ma problemu z założeniem garnituru na jakąś uroczystość... To w czym problem?

5

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki

A po co go zmieniać?
Skoro go na to stać i on taki styl lubi?

Jak czułabyś się gdyby on zaczął Ci dyktować, co masz nosić?

6

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki
Salomonka napisał/a:

Taki "hamerykański", a od wódki z twoim tatą nie szło go oderwać? Ciuchy ci spędzają sen z oczu a kłody na którą się sama pchasz, pod nogami nie widzisz?

Majka__ napisał/a:

Przyjechał, nie szło go oderwać od wódki z moim tatą.

Nie do końca rozumiem tej kłody, o tej wódce napisałam niepotrzebnie, ale chodziło bardziej o załapanie dobrego kontaktu.

7

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki

Rozumiałbym, gdyby chodziło o problem z drugiej strony, ale przyczepiać się o to, że ktoś lubi elegancki styl ubierania?

Gośćia stać na taki ubiór, dobrze się z tym czuje - w czym problem?

8

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki
Majka__ napisał/a:

Kamil jest dobrym, ciepłym i czułym chłopakiem, z domu wyniósł dobre serce i bycie dżentelmenem, ale zaczynam się czuć przy nim mało atrakcyjna. Jestem studentką i nie stać mnie na dostosowanie się do jego bardzo pokaźnej garderoby, a on jako komputerowy spec zarabia bardzo dobrze. Z perspektywy czasu wolałabym żeby ubierał się beznadziejnie, poprawić ubiór zawsze można, a jego ubioru już się nie da, jest zbyt perfekcyjny, on nawet goli się raz dziennie, pomimo że bardzo słabo zarasta. Mówił mi że od małego chciał być elegancikiem, szczególnie po dziadku. Czuję niesamowitą zazdrość o niego pomimo tego że nie daje mi do tego powodów, ponieważ nawet moi rodzice i babcia go podziwiają. Co mam z moim chłopem albo ze sobą zrobić? Jak go przekonać do obniżenia standardów swojego ubioru? Przepraszam za tak długi do czytania post.

Czyli wolałabyś ciągnąć kogoś w dół, zamiast przy kimś wzrastać? Co masz zrobić z nim? Nic, bo dlaczego on ma obniżać poziom i zmieniać styl, skoro nie on jest problemem, tylko twoje kompleksy? Widziałaś kogo bierzesz. Pracuj nad sobą i tym dlaczego TY czujesz się gorsza i czemu o twojej gorszości świadczy brak "metek". Zazdrościsz?

Wiesz, mój partner to taka modelina przez duże M bym powiedziała. Jest elegancki, przywiązuje wagę do dodatków i marek- skrupulatnie dobiera paski, zegarki i buty pod konkretne zestawy, nosi specyficzne marynarki, nawet taki casualowy look wypada u niego elegancko. Nawet w białych spodniach, koszulce polo i marynarce wygląda "luksusowo", takie trochę początki XX wieku królujący w świecie tenisa. Nie mówię nawet o lakierowaniu fryzury, regulowaniu brwi, czasu na trymowanie zarostu... z kolei ja jestem totalnie minimalistyczna jeśli chodzi o ubiór, choć jest dość charakterystyczny ale mało co przykładam do niego wagi, a nigdy nie przyszło mi do głowy żeby się porównywać, czy wyglądam lepiej gorzej. On to on, ja to ja... to chyba teraz powinnam się martwić, że wyglądam obok jak uboga krewna big_smile

Serio... chciałabyś gdyby on nagle przyszedł do Ciebie i zaczął CI mówić jak i co masz nosisz, albo narzucać coś, dyktować jakiś poziom "opakowania"? Słabe.

9

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki
bagienni_k napisał/a:

(...) w czym problem?

Autorka jest pod wrażeniem "Pigmaliona" George'a Bernarda Shawa i chciałaby być żeńską wersją profesora Higginsa.

10

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki

Brakuje mi tu jeszcze fraka i cylindra.

Zdarzało mi się zobaczyć jak wygląda dół długiego płaszcza po wyjściu z auta i nie był to przyjemny widok.

11

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki

Autorko jak dla mnie to zwykła zazdrość - fajnie ze facet ma gust i ze stać go na takie rzeczy i ewidetnie jest to styl wyniesiony z domu, wpojony od małego. Z kolei ty jesteś studentka i nie koniecznie ciebie stać na takie rzeczy stad zazdrości. Jeśli on ciebie nie zmienia i dla niego wszystko jest ok to dlaczego ty chcesz jego zmienić?
Każdy lubi co innego to ze on wybiera Tommiego albo coś w tym stylu nie oznacza ze zaopatrując się w hm albo reserved albo mohito nie mogłabyś mieć tez fajnego stylu. Tego sławnego classic casual.

Dwa to jest inna sprawa o której pomyślałaś jak czytałam twoj post - kto tak naprawdę bardzie chciał być z tym Kamilem ty czy twoja mama? I komu on się bardziej podobał? Czy to nie tak ze mama ciebie namówiła na ten związek i tak naprawdę trochę wykonała „roboty” na początku?
Myśle ze jakbyś sama wybierała to Kamila byś nie wybrała.

12

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki

A może warto się zastanowić dlaczego Kamil wybrał autorkę?

Moim zdaniem pasuje mu to, że może błyszczeć przy szarej myszce.
Dowartościowuje się zachwytem matki i córki nad jego wyglądem.
Znalazł kogoś na kim robi wrażenie strój ze średniej półki cenowej.
Bo Tommy i Hugo szanowna autorko to szczyt luksusu nie jest. Ani szczyt elegancji.

A najbardziej rozśmieszył mnie podziw dla flanelowych koszul zakładanych przez krewnych Kamila do prac w gospodarstwie.

13

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki
Kleoma napisał/a:

(...)
Bo Tommy i Hugo szanowna autorko to szczyt luksusu nie jest. Ani szczyt elegancji.

No tak mi się właśnie wydaje, że już dawno i Tommy i Hugo, czy Kors i Lauren straciły na renomie i opinii "luksusowych".

Na moje chłopak jest sobą... w końcu mają tak z dziada pradziada, nie kwestia nowobogackości by musiał "błyszczeć" na czyimś tle.
To jest takie typowe, że jak ktoś dba czy przywiązuje do tego wagę to znaczy, że się wywyższa... nie, dla tych ludzi to normalka, to ludzie z boku mają ból dupki.... jak autorka.
To problem autorki, że zazdrości i ma kompleksy. Ale to tylko moja subiektywna opinia, wiadomo.

14 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2021-02-08 20:08:17)

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki
R_ita napisał/a:

To problem autorki, że zazdrości i ma kompleksy. .

Może jemu sprawia przyjemność, że jest obiektem takiej zazdrości i czyichś kompleksów? Ja bym stawiała, że facet ma coś z osobowości narcystycznej. Ale to też tylko moja subiektywna opinia.
W sumie nie ma nic złego w dbaniu o siebie, jeśli ktoś nie robi wszystkiego, aby być za wszelką cenę akceptowanym i podziwianym. Ten nieszczęsny alkohol pity razem z ojcem, po którym rodzice autorki rozkochali się w nim "na zabój" też daje do myślenia..

15 Ostatnio edytowany przez Kleoma (2021-02-08 20:25:07)

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki
R_ita napisał/a:
Kleoma napisał/a:

(...)
Bo Tommy i Hugo szanowna autorko to szczyt luksusu nie jest. Ani szczyt elegancji.

No tak mi się właśnie wydaje, że już dawno i Tommy i Hugo, czy Kors i Lauren straciły na renomie i opinii "luksusowych".

Na moje chłopak jest sobą... w końcu mają tak z dziada pradziada, nie kwestia nowobogackości by musiał "błyszczeć" na czyimś tle.
To jest takie typowe, że jak ktoś dba czy przywiązuje do tego wagę to znaczy, że się wywyższa... nie, dla tych ludzi to normalka, to ludzie z boku mają ból dupki.... jak autorka.
To problem autorki, że zazdrości i ma kompleksy. Ale to tylko moja subiektywna opinia, wiadomo.

Autorka napisała, że on jest dumny z tego, ze ludzie się na niego gapią, że podziwiają jego styl.
A więc rozmawiali na ten temat i on ma cel w tym co robi.
Dla podziwu gawiedzi.
Czysty snobek.

16

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki

A rodzice są dumni, jak ktoś pochwali ich dziecko, co nie znaczy, że mają to dziecko tylko po to, żeby sobie ego podbić. Mi też jest przyjemnie, jak ktoś docenia coś tam mojego, co nie oznacza, że to coś tam zrobiłam wyłącznie po to, by zbierać pochwały. Facetowi zależy na tym, żeby wyglądać dobrze, poświęca na to czas i pieniądze. Dziwne by było, gdyby nie był zadowolony z reakcji utwierdzających go w przekonaniu, że osiągnął swój cel. Co - znowu - nie oznacza, że jest snobem i że ubiera się tak tylko po to, żeby wzbudzać podziw.

17 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-02-08 21:14:09)

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki

To jakiś problem z D...no chyba że On wypomina autorce wygląd  albo że mu koszulę  pomnie jak się przytulić czy coś w ten deseń. Czy po głowie go nie można pogłaskać  bo się fryzurą zniszczy.

18

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki
Salomonka napisał/a:

Taki "hamerykański", a od wódki z twoim tatą nie szło go oderwać?

Oj a gdzie tu ludzkie wolności i prawa? No tak, to facet jemu nie wolno. sad

19

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki

To jeszcze z innej strony.

Autorka stara się udowodnić/ sobie? innym?/, że chłopak ze wsi, syn i brat rolników odbiega od stereotypów wyglądu i zachowania chłopaka ze wsi.
Że mimo wiejskiego pochodzenia słoma mu z butów nie wyłazi.

20

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki

Odbieranie przez kogoś elegancji, wcale nie zależy od marek sztuk odzieży, czy obuwia innej osoby oraz pieniędzy na nie wydanych.
Elegancja, to wyniesione z domu szacunek dla innych i poczucie własnej wartości, które w snobizm nie popada.
Ja, najchętniej, ubierałbym się w wyciągnięte dresy, z traperami na nogach, krótką, watowaną kurtkę  i narciarską czapkę na głowę.
"W gościach", to oczywiście, - licząc od dołu, zgrabne, czarne mokasyny, rurki na kończyny dolne, koszula kremowej barwy, krawat, by pasował - a jakże - oraz  ciężki czarny płaszcz sukienny. I ni to mycka, ni kaszkiet. Czarne, na moją łysinę. smile

21

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki

Zaczęło się doszukiwanie teorii spiskowych w podejściu faceta do stylu ubierania..Co jest złego w tym, że koleś się tak ubiera? Sam osobiścię nie chodzę na codzień w tego typu strojach, ale może facet po prostu się w nich dobrze czuje?

22

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki
bagienni_k napisał/a:

Zaczęło się doszukiwanie teorii spiskowych w podejściu faceta do stylu ubierania..Co jest złego w tym, że koleś się tak ubiera? Sam osobiścię nie chodzę na codzień w tego typu strojach, ale może facet po prostu się w nich dobrze czuje?

W wątku niestety pojawiły się uprzedzenia i stereotypy związane z ludźmi ze wsi. smile

23 Ostatnio edytowany przez R_ita (2021-02-09 00:13:24)

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki
Kleoma napisał/a:
R_ita napisał/a:
Kleoma napisał/a:

(...)
Bo Tommy i Hugo szanowna autorko to szczyt luksusu nie jest. Ani szczyt elegancji.

No tak mi się właśnie wydaje, że już dawno i Tommy i Hugo, czy Kors i Lauren straciły na renomie i opinii "luksusowych".

Na moje chłopak jest sobą... w końcu mają tak z dziada pradziada, nie kwestia nowobogackości by musiał "błyszczeć" na czyimś tle.
To jest takie typowe, że jak ktoś dba czy przywiązuje do tego wagę to znaczy, że się wywyższa... nie, dla tych ludzi to normalka, to ludzie z boku mają ból dupki.... jak autorka.
To problem autorki, że zazdrości i ma kompleksy. Ale to tylko moja subiektywna opinia, wiadomo.

Autorka napisała, że on jest dumny z tego, ze ludzie się na niego gapią, że podziwiają jego styl.
A więc rozmawiali na ten temat i on ma cel w tym co robi.
Dla podziwu gawiedzi.
Czysty snobek.

Może i tak, ale nie napisała nic o tym, że on wypomina jej styl, brak metek, gorsze ubrania, że ma pretensje jak ona się ubiera... to jest tylko w głowie autorki. Więc... zazdrość i kompleksy?Chyba, że ja czegoś nie dostrzegam, to wskaż mi proszę. Bo przeczytałam jeszcze raz pierwszy post i niczego takiego nie widzę.

Edit: to co napisała SaraS A rodzice są dumni, jak ktoś pochwali ich dziecko, co nie znaczy, że mają to dziecko tylko po to, żeby sobie ego podbić. Mi też jest przyjemnie, jak ktoś docenia coś tam mojego, co nie oznacza, że to coś tam zrobiłam wyłącznie po to, by zbierać pochwały. Facetowi zależy na tym, żeby wyglądać dobrze, poświęca na to czas i pieniądze. Dziwne by było, gdyby nie był zadowolony z reakcji utwierdzających go w przekonaniu, że osiągnął swój cel. Co - znowu - nie oznacza, że jest snobem i że ubiera się tak tylko po to, żeby wzbudzać podziw. Wolę coś takiego niż fałszywą skromność.

Zgadzam się.

24

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki

Straszna sprawa :-O

No jak on może tak ciągle elegancko wyglądać? Z pewnością robi Tobie to specjalnie, żebyś czuła się przy nim kimś gorszym.
Tak, na pewno jest perfidnym manipulantem, który wybrał sobie mało wyględną dziewczynę, aby na jej tle błyszczeć :-D :-P

Ludzie to mają problemy, zazdroszczę ;-)

25

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki
MagdaLena1111 napisał/a:

Straszna sprawa :-O

No jak on może tak ciągle elegancko wyglądać? Z pewnością robi Tobie to specjalnie, żebyś czuła się przy nim kimś gorszym.
Tak, na pewno jest perfidnym manipulantem, który wybrał sobie mało wyględną dziewczynę, aby na jej tle błyszczeć :-D :-P

Ludzie to mają problemy, zazdroszczę ;-)

Na pewno narcyz i psychopata smile
Bez takiej diagnozy ani rusz .

26

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki
paslawek napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Straszna sprawa :-O

No jak on może tak ciągle elegancko wyglądać? Z pewnością robi Tobie to specjalnie, żebyś czuła się przy nim kimś gorszym.
Tak, na pewno jest perfidnym manipulantem, który wybrał sobie mało wyględną dziewczynę, aby na jej tle błyszczeć :-D :-P

Ludzie to mają problemy, zazdroszczę ;-)

Na pewno narcyz i psychopata smile
Bez takiej diagnozy ani rusz .

Może mi się tylko wydaje, ale chyba jest teraz zatrzęsienie nadużywania wszelkich haseł typu manipulacja, narcyzm, psychopata, depresja. Niedługo strach będzie coś powiedzieć i zrobić, bo zaraz etykietka i szybkie szukanie i klasyfikacja zachowania jako "wstaw dowolne". Wszyscy jesteśmy psychopatami w takim razie.

Zadbany i lubiący się podobać- narcyz, snob, manipulant. Nieprzywiązujący wagi do wyglądu- też źle... nie dogodzi.
Dopóki on jej nie umniejsza i nie wytyka tego braku metek i gorszego stylu (gorszego w jej mniemaniu, ale to już pomijam) to... problem faktycznie "poważny".

27

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki
R_ita napisał/a:
paslawek napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Straszna sprawa :-O

No jak on może tak ciągle elegancko wyglądać? Z pewnością robi Tobie to specjalnie, żebyś czuła się przy nim kimś gorszym.
Tak, na pewno jest perfidnym manipulantem, który wybrał sobie mało wyględną dziewczynę, aby na jej tle błyszczeć :-D :-P

Ludzie to mają problemy, zazdroszczę ;-)

Na pewno narcyz i psychopata smile
Bez takiej diagnozy ani rusz .

Może mi się tylko wydaje, ale chyba jest teraz zatrzęsienie nadużywania wszelkich haseł typu manipulacja, narcyzm, psychopata, depresja. Niedługo strach będzie coś powiedzieć i zrobić, bo zaraz etykietka i szybkie szukanie i klasyfikacja zachowania jako "wstaw dowolne". Wszyscy jesteśmy psychopatami w takim razie.

Zadbany i lubiący się podobać- narcyz, snob, manipulant. Nieprzywiązujący wagi do wyglądu- też źle... nie dogodzi.
Dopóki on jej nie umniejsza i nie wytyka tego braku metek i gorszego stylu (gorszego w jej mniemaniu, ale to już pomijam) to... problem faktycznie "poważny".

Masz Rito rację tak to jest w internetach i nie w internetach

28

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki

Skoro autorka napisała list z prośbą o pomoc, to problem istnieje. Choćby taki, że zaczyna się źle przy swoim chłopaku czuć i CHCE GO ZMIENIAĆ.
Tylko szczęścia jej życzyć w tym temacie, bo konia z rzędem temu kto sobie "wychował" partnera po swojemu.  Poza tym nie ma niczego złego jeśli ktoś o siebie dba, ale jeśli został zaproszony do autorki na urodziny a skoncentrował się na piciu wódki z jej ojcem, bo taki tylko widział sposób aby zostać zaakceptowanym przez jej rodzinę, to tylko pogratulować. Ciekawe co będzie musiał zrobić, żeby zdobyć akceptację innych ważnych dla niego ludzi gdy tacy się w jego życiu pojawią. Szczęście, gdy nie będą alkoholikami np.
Nie wyobrażam sobie być zaproszoną na urodziny do mojego partnera, nawet po tak krótkiej znajomości i spędzić ten czas z jego matką np. opróżniając butelkę. Nawet gdyby jego matka miała mieć później o mnie jak najlepsze zdanie. No, ale może ja przesadzam.

29

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki
Salomonka napisał/a:

Skoro autorka napisała list z prośbą o pomoc, to problem istnieje. Choćby taki, że zaczyna się źle przy swoim chłopaku czuć i CHCE GO ZMIENIAĆ.
Tylko szczęścia jej życzyć w tym temacie, bo konia z rzędem temu kto sobie "wychował" partnera po swojemu.  Poza tym nie ma niczego złego jeśli ktoś o siebie dba, ale jeśli został zaproszony do autorki na urodziny a skoncentrował się na piciu wódki z jej ojcem, bo taki tylko widział sposób aby zostać zaakceptowanym przez jej rodzinę, to tylko pogratulować. Ciekawe co będzie musiał zrobić, żeby zdobyć akceptację innych ważnych dla niego ludzi gdy tacy się w jego życiu pojawią. Szczęście, gdy nie będą alkoholikami np.
Nie wyobrażam sobie być zaproszoną na urodziny do mojego partnera, nawet po tak krótkiej znajomości i spędzić ten czas z jego matką np. opróżniając butelkę. Nawet gdyby jego matka miała mieć później o mnie jak najlepsze zdanie. No, ale może ja przesadzam.

Moim zdaniem to zdanie jest wyrwane raczej z kontekstu i dochodzi tutaj do nadinterpretacji. Gdy zaprosiłam mojego obecnego męża pierwszy raz na wesele po krótkiej znajomości doszło dokładnie do tego samego, z tatą i wujkami rozmawiali i pili jak starzy dobrzy koledzy, co nie oznacza że nie poświęcał mi w ogóle uwagi. Po prostu starszyzna chciała poznać potencjalnego partnera tej malutkiej słodkiej dziewczynki, u której na chrzcie "jeszcze niedawno" wódkę pili. W moim przypadku to starsi sami zaprosili mojego męża na jednego. Zrozumcie czasami że wasz partner nie jest na waszą wyłączność, przykładowo niech będzie 70% dla was, 30% dla innych. A budowanie pozytywnej relacji pod pretekstem wypicia jednego kieliszka nie jest aż takie złe. Sama nie byłam lepsza, gdy mój TŻ wziął mnie na urodziny swojej ciotki chrzestnej to wyrywałam się do pomocy przy noszeniu jedzenia do stołu byle dobrze wypaść.

30

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki

Mi by tam nie przeszkadzał nader elegancki facet xD
Ewentualnie dla "odchamienia" czasem zabrałabym go na przeprawę do lasu albo na trekking w góry

31 Ostatnio edytowany przez Winter.Kween (2021-02-09 03:12:22)

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki

'Czuję niesamowitą zazdrość o niego pomimo tego że nie daje mi do tego powodów, ponieważ nawet moi rodzice i babcia go podziwiają. Co mam z moim chłopem albo ze sobą zrobić? Jak go przekonać do obniżenia standardów swojego ubioru? Przepraszam za tak długi do czytania post.'

To mowi wszystko. Jestes partnerka toksyczna, bo jak kazdy toksyk masz kompleksy i slaba samoocene.
Nikt kto nie jest toksyczny, nigdy nie mysli na zasadzie 'co ja mam Z NIM zrobic' 'jak mam JEGO przekonac'.

Gdyby mi maz mowil, ze mam obnizyc standarty albo zmienic styl ubioru (a mam charakterystyczny styl) to bym to wziela za bezczelnosc. Szczegolnie jezeli chodziloby o jego samoocene. Zmien babo ubior bo ja sie czuje przy tobie maly? Pfff to znajdz sobie kogos takiego jak Ty, a nie bierzesz sie za kobiete taka jak ja i chcesz zebym sie pochylala i zmniejszala.
Wy nawet nie jestescie malzenstwem i to on sobie z wlasnych pieniedzy zarabia. Ludzie maja rozne marzenia, a jego marzeniem byla taka stylowa.
Moze on robi tak zwane 'over correction' czyli chce sie pokazac do przesady i wystylizowac do przesady na wielkiego eleganta. Chlopak ma 22 lata i to jest czas na to zeby tak sie zachowywac i przesadzac. To jest pierwszy czas kiedy sobie sam zarabia i wiadomo, ze bedzie spelnial marzenia nastoletnie o ubiorze jaki zawsze chcial. Z wiekiem albo mu to troche przygasnie, albo tez bedzie to jego styl.
Jak ja mialam pierwsze pieniadze to zaraz kosmetyki kupilam co chcialam zawsze i kawke codziennie karmelowa na stacji Euston i czarne obcasy z czubkiem. Moj znak firmowy zreszta. To taki czas w zyciu, ze mozna sie 'wyszalec' na zasadzie, ze nagle mam pieniadze i moge sie wystroic dokladnie jak zawsze chcialam.

Tak poza tym, chcialabym dodac, ze nie polecam diagnozowania chlopaka jako narcyza czy psychopaty bo sie lubi wystroic i lubi jak ludzie patrza. To, ze ktos lubi sie chwalic nie czyni z nikogo automatycznie osoby narcystycznej i nie znaczy automatycznie, ze on robi cos zlego lub jest z nia bo ona jest szara mysza.
Modnym jest oskarzanie kazdego o narcyzm lub socjopatie i inne problemy tego typu. Koles moze byc zwyklym mlodym chlopakiem przywiazanym do mody i stylu lub szukajacym podobienstwa ze swoim wzrocem ze starych zdjec. Moze zwyczajnie szukac swojej tozsamosci.
Dziewczyna z kolei nie zachowuje sie jak ofiara toksycznego zwiazku tylko jak osoba, ktora jest toksycznym partnerem. Ofiara zwykle polega na tym, ze wini siebie i zmienia siebie. Z kolei ona chce zmieniac jego i woli zeby on byl inny i w tym to ona wykazuje narcystyczna ceche (chociaz prawdopodobnie jest tylko egoistyczna i niedojrzala). Egoizmem jest pomyslec 'ja jestem zazdrosna/czuje sie zle ze soba' i stwierdzic 'to ktos inny musi sie zmienic'. Wewnetrzne problemy nie maja zewnatrznych rozwiazan.

Jakby to byl facet, ktory chcialby zeby kobita sie brzydziej ubierala bo on zazdrosny to inne by byly odpowiedzi troche. Tak mi sie wydaje.

Autorko, zalatw swoje problemy wewnetrzne i wszystko bedzie git. W dodatku takie rozwiazanie bedziesz miala do konca zycia i zawsze bedzie Twoje. Polecam.

32 Ostatnio edytowany przez authority (2021-02-09 03:38:23)

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki

ja też elegancko się ubieram od wieku 30 lat to co jestem narcyz mam złe doświadczenia znam swoja wartość po trochę styl poza tym prostu praca wymaga spotykać się ze znacznie bogatszymi kontrahentami w byle jakich łachach też co niektórym dodaje to pewności siebie szczególnie młodym.

33

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki
paslawek napisał/a:

Na pewno narcyz i psychopata smile

I wiadomo alkoholik. smile

34 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-02-09 10:15:25)

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki

R_ita ma rację: teraz praktycznie na każdym kroku można się na siłę doszukiwać w kimś jakiś wad, które drugiej stronie nie pasują i nazywać te "wady" po swojemu:narcyz, manipulant, snob, pschopata.itp, itd..

A to wszystko przez to, że ktoś zwyczajnie lubi wyglądać elegancko.. No, jak nie urok, to s...

35

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki
R_ita napisał/a:
paslawek napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Straszna sprawa :-O

No jak on może tak ciągle elegancko wyglądać? Z pewnością robi Tobie to specjalnie, żebyś czuła się przy nim kimś gorszym.
Tak, na pewno jest perfidnym manipulantem, który wybrał sobie mało wyględną dziewczynę, aby na jej tle błyszczeć :-D :-P

Ludzie to mają problemy, zazdroszczę ;-)

Na pewno narcyz i psychopata smile
Bez takiej diagnozy ani rusz .

Może mi się tylko wydaje, ale chyba jest teraz zatrzęsienie nadużywania wszelkich haseł typu manipulacja, narcyzm, psychopata, depresja. Niedługo strach będzie coś powiedzieć i zrobić, bo zaraz etykietka i szybkie szukanie i klasyfikacja zachowania jako "wstaw dowolne". Wszyscy jesteśmy psychopatami w takim razie.

Zadbany i lubiący się podobać- narcyz, snob, manipulant. Nieprzywiązujący wagi do wyglądu- też źle... nie dogodzi.
Dopóki on jej nie umniejsza i nie wytyka tego braku metek i gorszego stylu (gorszego w jej mniemaniu, ale to już pomijam) to... problem faktycznie "poważny".

Dokładnie tak jest.

My sobie z pasławkiem, celowo przejaskrawiliśmy opisany w tym wątku problem, ale wystarczy spoglądnąć w wiele wątków obok, żeby znaleźć liczne „diagnozy” i „metki”.

36

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki
prego napisał/a:
paslawek napisał/a:

Na pewno narcyz i psychopata smile

I wiadomo alkoholik. smile

Autorka też za kołnierz nie wylewa. smile
Sama pisze, że na weselu "dała się ponieść alkoholowi i emocjom".

37 Ostatnio edytowany przez blueangel (2021-02-10 16:31:43)

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki

mysle, ze jesli ubierasz sie czysto, skromnie i schludnie to nie ma problemu. jesli zakladalabys szortomajtki albo mini to juz bys odstawala. elegancko nie musi oznaczac markowo. poszukaj jakiej midi spodnicy, na kobietach zawsze wygladaja bardzo elegancko, dlatego sama kilka nabylam, wlasnie do kosciola xD i mimo jednej to o dziwo wiekszosc z nich mam akurat z sieciowki wink

mozesz popracowac nad swoim ubiorem, gdy idziecie do kosciola (spodnica albo sukienkazakrywajaca kolana, ramiona), do restauracji, ale tak na codzien, jesli nie czujesz sie dobrze w zakietach to ich poprostu nie nos, ale za to ubieraj sie schludnie. z jednej strony zazdroszcze chlopaka, ale z drugiej moge cie uspokoic, przeciez podobasz mu sie, wiec od poczatku nie mial nic do zarzucenia twojemu stylowi ubierania sie.

38

Odp: Mój chłopak jest zbyt elegancki

Być dobrze ubranym wcale nie znaczy markowo i drogo. Zresztą markowo to za mało, by stwierdzić, że zawsze jest z klasą i dobrze, bo trzeba mieć jeszcze wyczucie stylu, znać pewne zasady, umieć ubrać się stosownie do sylwetki i okazji.
Można ubierać się szmateksach lub samemu nauczyć się szyć i wyglądać jak milion dolarów, a można wydawać krocie i wyglądać nijak, a wręcz kiczowato lub jak snob bez klasy.

Jednym słowem jeśli Twój partner pozytywnie się wyróżnia, to Ty zamiast robić z tego problem i kombinować jak tu pociągnąć go w dół (bardzo negatywna postawa), na domiar złego tylko dlatego, że to TY czujesz się przy nim mało komfortowo, zastanów się co możesz zrobić, żeby zmienić ten stan i samej ze sobą poczuć się lepiej. Przy czym mam tu na myśli zarówno Twój styl, jak i pracę nad poczuciem własnej wartości, bo ta niepewność i zazdrość nie wzięły się z niczego.

Zawsze też możesz po prostu zmienić chłopaka.

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mój chłopak jest zbyt elegancki

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024