Nieudane życie seksualne a związek - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Nieudane życie seksualne a związek

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: Nieudane życie seksualne a związek

Witam serdecznie,

jestem stosunkowo młodym mężczyzną, mam 23 lata i moje dotychczasowe życie seksualne mogę określić mianem porażki. A to brakowało erekcji, a to następował niemal natychmiastowy koniec. Za każdym razem stres i presja rosła. Zdarzało mi się, że musiałem wychodzić z pokoju, bo po kolejnym niepowodzeniu czułem napływające do oczu łzy, gdyż była to dla mnie sytuacja bardzo wyczerpująca psychicznie. Niestety jestem osobą nieśmiałą, wrażliwą, o dość wątłej konstrukcji psychicznej.

Nigdy nie byłem w poważniejszym związku, więc były to raczej epizodyczne sytuacje.

Nie wyszło więc raz, drugi, trzeci, piąty. Zdarzało się, że umawiałem się z dziewczynami tylko na seks, ale w gruncie rzeczy robiłem to tylko po to, żeby się jakoś przełamać. Zazwyczaj nie wychodziło.

Zakładam, że fizycznie wszystko jest OK. Kiedy jestem sam, osiągnięcie erekcji podczas masturbacji nie stanowi jakiegoś dużego problemu. Myślę, że wszystko jest w psychice, ponieważ czuję wtedy ogromny lęk. A trudno czuć podniecenie podczas lęku, prawda?

Zacząłem również chodzić na psychoterapię, ale jak się okazało w trakcie jej trwania, moje działania ukierunkowane na "udany seks" są w dużej mierze próbą zasłużenia na miłość, co jest w gruncie rzeczy dość smutne i pewnie wynika z historii z dzieciństwa. Poza tym mam wysokie wymagania względem siebie, a koledzy tu obecni na pewno wiedzą, że w tych sprawach boli to podwójnie.

Reasumując, miłość utożsamiam z ciągłym zasługiwaniem i na ten moment okrutnie bym się bał, że zostanę odrzucony z uwagi na bardzo możliwe niepowodzenia w tej strefie. Pewnie stąd pojawiają się u mnie myśli, że już zawsze będę sam.

Stąd moje pytanie – czy myślicie, że związek może być naprawdę wartościowy, nawet jeśli ta sfera życia jest (i może już zawsze będzie) do bani?

A wreszcie, jak miałbym dać kobiecie do zrozumienia, że w kwestii spraw łóżkowych mam tak naprawdę jakąś traumę? Bardzo bym nie chciał, żeby dowiedziała się już w sypialni, a z drugiej strony pierwsza randka też chyba nie jest najlepszym pomysłem...

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi i pozdrawiam serdecznie,

W.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nieudane życie seksualne a związek

Zdobywasz dopiero pierwsze szlify, niepotrzebnie przejmujesz się. Stała partnerka której będzie zależało na związku z Tobą, jest w stanie dużo przepracować, także w sferze sexu. Sex zaczyna się w głowie, i u Ciebie a tym bardziej u niej.Dopasowanie słowo klucz.

3

Odp: Nieudane życie seksualne a związek

Wyluzuj gościu!

Jak się masturbujesz i masz orgazm i erekcję, to znaczy, że organizm dobrze działa.

Zatem masz problem z głową. Umów się z jedną fajną dziewczyną na 30 seksów, poćwiczcie trochę i problem pewnie ustąpi.  W ostateczności mądra prostytutka.


"następował natychmiastowy koniec" -- w cipce? no i co z tego? brak erekcji to problem; szbyki koniec to nie problem, bo po iluś-tam seksach się normuje;

4

Odp: Nieudane życie seksualne a związek

"Stąd moje pytanie – czy myślicie, że związek może być naprawdę wartościowy, nawet jeśli ta sfera życia jest (i może już zawsze będzie) do bani?

A wreszcie, jak miałbym dać kobiecie do zrozumienia, że w kwestii spraw łóżkowych mam tak naprawdę jakąś traumę? Bardzo bym nie chciał, żeby dowiedziała się już w sypialni, a z drugiej strony pierwsza randka też chyba nie jest najlepszym pomysłem..."

Nie zakładaj, że zawsze będzie do bani. Ja bym pochodziła do jakiegoś terapeuty pracować nad tą traumą i poczuciem wartości. Znajdź jakąś empatyczną, cierpliwą dziewczynę i zasygnalizuj jej wcześniej, że masz taki problem. Lepiej aby nie było zaskoczenia, bo takie sytuacje mogą zwiększać twoje napięcie i lęk.

Odp: Nieudane życie seksualne a związek

Stres, stres, stres.....im bardziej się starasz, przeżywasz, tym bardziej nie wychodzi. Normalka.
Jak przestanie ci zależeć, przestaniesz się spinać to będzie OK.
Na wszelki wypadek by mieć spokój i pewność weź na początek viagrę lub jakiś klon (są bez recepty).
Jak nabędziesz doświadczenia o nie będziesz musiał brać.

I co ważne rób to z dziewczyną, która jest wyrozumiała i macie wzajemne zaufanie....możesz z nią swobodnie rozmawiać.
Będzie dobrze.

6

Odp: Nieudane życie seksualne a związek
Pogubionyczłek napisał/a:

Stąd moje pytanie – czy myślicie, że związek może być naprawdę wartościowy, nawet jeśli ta sfera życia jest (i może już zawsze będzie) do bani?

A wreszcie, jak miałbym dać kobiecie do zrozumienia, że w kwestii spraw łóżkowych mam tak naprawdę jakąś traumę? Bardzo bym nie chciał, żeby dowiedziała się już w sypialni, a z drugiej strony pierwsza randka też chyba nie jest najlepszym pomysłem...

Rozumiem, że dla faceta to może stanowić spory problem ale uważam, że z punktu widzenia kobiety nie do końca uzasadniony. Szczególnie jeśli mówimy o "pierwszym razie" z daną kobietą. Może Twój błąd jest taki, że umawiałeś tylko na seks. Wtedy ta presja jest większa. Gdybyś normalnie spotykał z kobietą, inne kwestie byłyby równie ważne, jeśli nie ważniejsze czyli bliskość, szacunek, ogólnie to jaki jesteś dla niej i jak wygląda Wasza relacja. Myślę, że gdybyś w sytuacji kryzysowej po prostu w inny sposób zadowolił kobietę, to nic wielkiego by się nie stało. A za którymś kolejnym razem (z tą samą kobietą) może by wszystko poszło jak należy. Pieszczoty, szczególnie na początku znajomości mogą śmiało zastępować seks. A jak się z kobietą poznacie, poczujecie się pewni ze sobą, to i może lęk minie.
Poza tym uwierz, nawet najlepszemu zdarza się taka "wpadka" o ile to można tak nazwać i nic się z tego powodu złego nie dzieje.
Problem byłby wtedy gdybyś był w związku powiedzmy kilka msc i mimo wyrozumiałości partnerki nadal by Wam nie wychodziło, ale możliwe, że u Ciebie fizycznie wszystko ok, wystarczy zmienić trochę psychiczne podejście do seksu, a tym bardziej pierwszego razu z daną kobietą.

Odp: Nieudane życie seksualne a związek

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi i słowa otuchy.

Być może kiedyś poznam odpowiednią osobę i wszystko się jakoś ułoży. Mam taką nadzieję.

Dzięki raz jeszcze.

W.

8 Ostatnio edytowany przez kamiloo86 (2020-12-28 01:03:49)

Odp: Nieudane życie seksualne a związek

''Być może'' niepotrzebny brak wiary, mlody jestes a teraz duza presja otoczenia + powszechna seksualizacja wszystkiego i sam seks ogolnie stal sie bardziej sportem niz czyms intymnym, na pewno warto zaprzestac ogladac porno jezeli ogladasz, raz ze to totalnie nieprawdziwe obrazy z roznymi ustawieniami kamery ktore maja na celu cos pokazywac wieksze niz jest na prawde, pelne ciec i zmiany aktorow w trakcie, plus mniej myslec a wiecej dzialac, jak sie skupiasz na czyms za bardzo to na ogol nie wychodzi, wiem jako byly sportowiec ze wizualizacja pomagala bardzo w treningu przed wyjsciem na arene ale juz po wyjsciu bylo odciecie myslenia i po prostu sama gra + wyuczone do perfekcji wzorce, organizm sam wiedzial co robic, pamiec miesniowa itd, nawet jezeli przy seksie dochodzą inne emocje to schemat działania podobny, a z czasem jak sie wyluzujesz to zaczniesz zwracac wieksza uwage na to co daje dodatkową przyjemnosc Tobie i partnerce, trening czyni mistrza

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Nieudane życie seksualne a związek

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024