Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 42 ]

1

Temat: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?

Nie znalazłam podobnego tematu, ale jeśli był- to proszę o zamknięcie.

Czy jest na forum ktoś, komu bliskie jest/wprowadził w życie minimalizm, ideę zero/less waste lub slow life?

Jeśli tak, to co za tym stało? Czy:

-niechęć do napędzanego wokoło konsumpcjonizmu
-niechęć do promowanych wzorców, ciągłej gonitwy i postrzegania wartości człowieka poprzez pryzmat posiadania
-wmawianie nam sztucznych potrzeb, po których spełnieniu i tak nie odczuwano szczęścia
-dbałość o środowisko lub jakąś tam życiową filozofię
-pogorszenie sytuacji finansowej i stopy życiowej, która wymusiła takie a nie inne rozwiązania?
-a może ktoś uważa to za kolejną głupią modę, dzięki której dobrzy marketingowcy mogą dalej wciskać nam różne rzeczy pod przykrywką walki o lepsze jutro?

Jeśli ktoś taki tu jest, to po jakie rozwiązania sięgnął i w jakich aspektach życia ten minimalizm wprowadził?

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?

Cóż... Są obecnie w slangu, Oskarki i Julki, którzy każdą modę w ciemno będą realizować.
Przede wszystkim ww. Są tak ogólnikowe, że nie mówią nic.
Tak patrząc to ja praktykuję taki styl życia od lat, ale w żaden sposób nie traktuję tego ideologicznie. Po prostu, jak każdy konsument, każdy z nas definiuje swoje potrzeby.

Ja się dziwię, że oni nas coraz bardziej łapią za mordę.
Patrząc na zidiocenie społeczeństwa, to nie ma w tym nic dziwnego.

3

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?

Jestem typem zbieracza. Jak spodoba mi się marka świeczek, to kupię od razu 5 zamiast 1. 
Nie mam potrzeby ograniczania siebie jakoś specjalnie, jak czegoś używam i coś mi się sprawdza i wiem, że zużyję, to wolę mieć kupione na zapas niż później szukać jak się skończy.

Nie wnikam w to, czy ktoś żyje less waste czy nie. Dla mnie to zupełnie nie określa człowieka i mojej relacji z nim.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

4

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?

Tematyka wpadła "w moje ręce" tak na jesieni 2015 roku, choć już wcześniej nieświadomie żyliśmy zgodnie z tymi zasadami.
Od 2008 roku nie mamy telewizora ani fizycznej możliwości oglądania tv, gdy moje dzieci powiedziały o tym w 2010 roku w szkole to reakcja rówieśników była w postaci pytania - "a czy prąd i wode w domu macie?" Nikt nie rozumiał idei "samoograniczania się".
Mój rozwój nastąpił głównie przez blogi / fora internetowe typu: 'mr money moustache', 'get rich slowly' czy 'early retirement extreeme' - warte pogooglowania.
Rok 2016 był u mnie rokiem dużych zmian, teraz mam "już z górki", choć mając rodzine 2+2 trudno jest wiele tematów wprowadzić.
Niestety dzieci nie są podatne na moje poglądy. Uważają to za powód do wstydu. "No waste"  to dla nich znienawidzona reguła.
Ale jak dzieci juz niedługo wyprowadzą sie z domu to bedzie łatwiej.

5

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?

Znowu mimowolnie okazałem się trendseterem? Chwała Panu, bo jak byłem dużo młodszy zwykli to nazywać brakiem ambicji, a to czasem wbijało w poczucie winy wink

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

6

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?

To zdrowy rozsądek ma własną nazwę? lol

7 Ostatnio edytowany przez R_ita (2020-11-30 00:49:50)

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?
foggy napisał/a:

Tematyka wpadła "w moje ręce" tak na jesieni 2015 roku, choć już wcześniej nieświadomie żyliśmy zgodnie z tymi zasadami.
Od 2008 roku nie mamy telewizora ani fizycznej możliwości oglądania tv, gdy moje dzieci powiedziały o tym w 2010 roku w szkole to reakcja rówieśników była w postaci pytania - "a czy prąd i wode w domu macie?" Nikt nie rozumiał idei "samoograniczania się".
Mój rozwój nastąpił głównie przez blogi / fora internetowe typu: 'mr money moustache', 'get rich slowly' czy 'early retirement extreeme' - warte pogooglowania.
Rok 2016 był u mnie rokiem dużych zmian, teraz mam "już z górki", choć mając rodzine 2+2 trudno jest wiele tematów wprowadzić.
Niestety dzieci nie są podatne na moje poglądy. Uważają to za powód do wstydu. "No waste"  to dla nich znienawidzona reguła.
Ale jak dzieci juz niedługo wyprowadzą sie z domu to bedzie łatwiej.

Tak Panowie, teraz to już zostało ładnie nazwane i opakowane w definicję, która pozwala nam poczuć się wyjątkowym i wspaniałomyślnym a nie... nieambitnym i leniwym smile
Ja podobnie jak kilka osób tutaj, minimalistycznie żyłam jeszcze zanim przyszedł taki trend... choć oczywiście minimalizm to szerokie określenie i różnych pól życia może dotyczyć.

Foggy - telewizora też nie mam i o dziwo- praktycznie połowa ludzi których znam go nie ma smile Faktycznie, 10 lat temu mogło to dziwić ale teraz to coraz powszechniejsze.
Dzięki za tytuły blogów- akurat tych nie znałam. Dla mnie fantastycznym wzorem jest moja siostra która w myśl idei minimalizmu postawiła sobie z mężem domek 35m2 bo to optymalna przestrzeń do życia która uniemożliwia gromadzenie rzeczy, jest to dla nich źródło kredytowej wolności i tak dalej.

Jak sobie pomyślę jak ten minimalizm i less waste wygląda u mnie to:
-higiena/pielęgnacja: kubeczek menstruacyjny zamiast tamponów/podpasek (to dawniej), jak już urodzi się dziecko to planuję pieluchy wielorazowe i tego typu rzeczy. Ja ogólnie od wieku nastoletniego myję się głównie w zimnej wodzie (cudownie naprężona i nie przesuszona skóra) wyjątkiem jest kąpiel raz w miesiącu w gorącej wodzie z takim domowym spa, ilość kosmetyków zneutralizowana do minimum i o dziwo to przyniosło mojej cerze najlepsze efekty.
-rzeczy: szafa kapsułowa ale we własnym wydaniu tzn. tyle par majtek ile dni tygodnia + 1 rezerwa, to samo ze skarpetkami, baza odzieżowa i stałe dodatki. Wymiana dopiero po zniszczeniu. To samo zresztą tyczy się wszystkich gadżetów. Nie uleganie sezonowej modzie tylko wykorzystywanie rzeczy dopóki działają, odkupowanie używanych sprzętów jeśli dalej poprawnie funkcjonują itd.
-wykorzystywanie żywności jak tylko się da, łącznie z obierkami od ziemniaków itd.
Długo mogłabym wymieniać.

Myślę, że minimalistycznie żyje wielu ludzi, ale faktycznie- z racji panującego konsumpcjonizmu jest to coś WOW, i nawet ten "zdrowy rozsądek" jak napisał Znerx można ładnie nazwać.

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

8

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?

Bawi mnie trochę to mówienie o pieluchach wielorazorych big_smile 20 lat temu jak rodzili się moi kuzyni pampersy były na tyle drogie, że całą suszarkę na polu zajmowały wyprane pieluchy i dla nikogo nie było to niczym dziwnym, że tak jest.
Tylko wtedy tych "obleczek" w które się pieluchy wkłada i zakłada dziecku było mniej. Jeden rodzaj, siateczka, białe, kilka sztuk w domu było.
A teraz jak patrzę to niby less waste, a ludzie potrafią mieć całą szafę tego w różnych wzorach i kolorach big_smile
To jest takie less waste ale w wersji konsumpcjonizm.

Kąpiele to tak jak kto lubi. Ja muszę mieć mega gorącą wodę, niejestem w stanie przestawić się ma zimną. Próbowałam wink

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

9

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?

Wydaje mi się, że obecne akcesoria zero waste były już kiedyś bardzo popularne. Przykłady:
1. termos - teraz butelki termiczne, kubki termiczne. Kiedyś się nosiło termosy, które były mniej wygodne niż obecne produkty (szklane mogły się łatwo potłuc). Potem weszły kawy w jednorazowych kubkach,a  teraz renesans "termosów"
2. pieluchy tetrowe - teraz tylko są ładne "otoczki",a tak to idea jak kiedyś
3. mydła w kostce - kiedyś nawet się myło takimi włosy (moja mama myła)
4. siatki na owoce i warzywa, zakupy - moja sąsiadka z kilka lat temu nosiła paryżankę, dzisiaj to trend, w wielu sklepach można kupić taką torbę
5. minimalizm kosmetyczny - po 10 etapach koreańskiej pielęgnacji teraz zwrot tu minimalizmowi

Jedyną nowoscią jest dla mnie kubeczek menstruacyjny, ale ja w sumie mało co znam historii/herstorii menstruacyjnych z dawnych czasów.

Jednak dla większości ludzi i producentów jest to trend, który mam nadzieję oprze się nowościom i stanie się codziennością dla większości, żeby odroczyć i zminimalizować nadchodzącą katastrofę klimatyczną

10

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?

To może być sposób na życie dla danej osoby, a globalnieto jest po prostu trend (oby zyskał na popularności).

Ja staram się tak żyć, mnie przeraża to jak konsumpcja się rozpędziła (chodzi mi głównie o produkcję rzeczy i wyrzucanie wszystkiego jak trochę się znudzi, lekko się zużyje, a nawet dlatego, że komuś się nie chce uprać i woli kupić nowe).
Niestety wydaje mi się, że większość ludzi na ten moment uważa te trendy za dziwactwo, utrudnianie życia, coś bez znaczenia. Nawet idąc na zakupy - sprzedawcy mi marudzą, że mam swoje opakowania, torebki - im to wydłuża obsługę a poza tym odruchowo zawsze chwytają nową torebkę.
Uważam, że bez odgórnych, prawnych rozwiązań ilości śmieci się nie da znacząco ograniczyć. Ludzie w większości nie zechcą zrezygnować z wygody, ponosić dodatkowych kosztów.

11

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?
kao_makao napisał/a:

Wydaje mi się, że obecne akcesoria zero waste były już kiedyś bardzo popularne. Przykłady:
1. termos - teraz butelki termiczne, kubki termiczne. Kiedyś się nosiło termosy, które były mniej wygodne niż obecne produkty (szklane mogły się łatwo potłuc). Potem weszły kawy w jednorazowych kubkach,a  teraz renesans "termosów"
2. pieluchy tetrowe - teraz tylko są ładne "otoczki",a tak to idea jak kiedyś
3. mydła w kostce - kiedyś nawet się myło takimi włosy (moja mama myła)
4. siatki na owoce i warzywa, zakupy - moja sąsiadka z kilka lat temu nosiła paryżankę, dzisiaj to trend, w wielu sklepach można kupić taką torbę
5. minimalizm kosmetyczny - po 10 etapach koreańskiej pielęgnacji teraz zwrot tu minimalizmowi

...
Jednak dla większości ludzi i producentów jest to trend, który mam nadzieję oprze się nowościom i stanie się codziennością dla większości, żeby odroczyć i zminimalizować nadchodzącą katastrofę klimatyczną

Roznica jest taka, ze wczesniej to po prostu bylo. A teraz masz mase roznych termosow, otulaczy na pieluchy, siatek na owoce, mydel w kostce itd.
Efekt jest taki, ze niby wydaje nam sie, ze jestesmy eko, a jednak otulaczy na pieluchy mamy 50 w roznych kolorach, a 5 termosow lezy w szafce.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

12

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?
kao_makao napisał/a:

1. termos - teraz butelki termiczne, kubki termiczne. Kiedyś się nosiło termosy, które były mniej wygodne niż obecne produkty (szklane mogły się łatwo potłuc). Potem weszły kawy w jednorazowych kubkach,a  teraz renesans "termosów"
2. pieluchy tetrowe - teraz tylko są ładne "otoczki",a tak to idea jak kiedyś
3. mydła w kostce - kiedyś nawet się myło takimi włosy (moja mama myła)
4. siatki na owoce i warzywa, zakupy - moja sąsiadka z kilka lat temu nosiła paryżankę, dzisiaj to trend, w wielu sklepach można kupić taką torbę
5. minimalizm kosmetyczny - po 10 etapach koreańskiej pielęgnacji teraz zwrot tu minimalizmowi

Ad.1. Posiadam i jest to zakup nowy. Sprawdził się choćby wczoraj, bo zrobiłem dziecku herbatę na strzelnicę. Wypił całą przed powrotem.
Ad.2. Posiadam wciąż komplet pieluch tetrowych. Po pierwszym dziecku przeszły na drugie i czekają na wnuki wink Niemniej z pampersów też korzystaliśmy, bo niby czemu nie?
Ad.3. Mniej bym się czepiał formy podania, bo kostka czy płyn skład może być prawie identyczny. Tam gdzie z mydła korzysta więcej niż jedna osoba, płyn jest bardziej higieniczny. Choćby w odbiorze, chyba że komuś nie przeszkadza łoniak na mydle wink Bardziej bym się czepiał tego co w mydle jest. Moja żona miesiącami leczyła powracające stany zapalne dłoni, no brzydko to wyglądało. Nie pomagały kolejne leki, maści itp. W końcu kupiła zwykłe mydło szare, a w zasadzie brązowe. Po paru dniach ręce się wygoiły i przy stosowaniu tego mydła więcej problem się nie powtórzył. Dodam, że kupuję do domu mydła tzw. hipoalergiczne.
Ad.4. Nie używam. Raczej wielorazowo używam jednorazówek ze sklepu.
Ad.5. Jestem na topie wink De facto posiadam jedynie dezodorant. Mydło, pasta do zębów jest wspólne. Chociaż ze względu na dorastających chłopaków, to i dezodorant staje się wspólny wink

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

13

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?

TAK !! big_smile
- Mam wciąż telewizor kineskopowy - 32 cali i 50 kg nieżywej wagi. Takiego kloca żaden złodziej sam nie wyniesie big_smile Póki co daje radę. Nawet podpiąłem do niego ostatnio Blu-ray (ma łącze hdmi) i obraz jest piękny. Ale pewnie jego czas już powoli dobiega końca.
- Mam wciąż 20-letnią wieżę Technicsa. Oczywiście nie ma tych wszystkich "bajerów" i "wodotrysków" co współczesne wieże, ale ma głośniki, które są o niebo lepsze od tego co się teraz dołącza do zestawów miniwież. Syn mi znalazł transmiter bluetooth, który po podpięciu daje możliwość słuchania na tej wieży muzyki z telefonu i internetu smile
- Mam czajnik bezprzewodowy, któremu w przyszłym roku też stuknie 20 lat big_smile Kupiłem go jeszcze na moje kawalerskie mieszkanie.
- Cały sprzęt AGD w domu to sprzęt, który jeszcze był zakupiony przy wprowadzeniu się do tego mieszkania. Poza pralką, bo poprzednia padła.

Zmieniłem w tym roku tylko kino domowe, bo poprzednie już mi nawalało. A tak poza tym to nie kupuję nowego sprzętu, chyba, że już muszę. Szkoda kasy. Tym bardziej, że trwałość nowego nie jest taka duża.
Śmieci segreguję. Siatki na zakupy już od dawna mam z materiału. O kosmetykach nie będę pisał. Najwięcej kasy w tym temacie u mnie w domu idzie na emolienty, bo syn jest atopikiem, więc potrzeba kupować emulsje do ciała i do mycia.

Przed użyciem wstrząsnąć.

14

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?

Moim zdaniem minimalizm to moda. Tak jak moda na bycie wegetarianinem, weganinem,  moda na kosmetyki koreańskie,  na olejowanie włosów,  na sztuczne rzęsy i paznokcie, na picie warzywnych koktajli,  na posty sokowe  i inne takie atrakcje. Myślę,  że dla niemal wszystkich to jest moda, a osoby, które faktycznie wprowadzają to w swoje życie z własnego przekonania stanowią mały ułamek. Wystarczy pooglądać youtube, kanały lifestylowe.

15

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?
Misinx napisał/a:

Mam wciąż telewizor kineskopowy - 32 cali i 50 kg nieżywej wagi.

Przegrałem domową walkę o nasz stary 32 calowy telewizor i został zabrany podczas mojej nieobecności. Wciąż jednak mam w piwnicy starego mieszkania nasz telewizor 21 cali, prezent ślubny oraz mój pierwszy, porządny monitor Iiyamy. Planuję go uruchomić. Mam magnetowid z kompletu prezentów ślubnych więc to już prawie ćwierć wieku. Sprawny jak najbardziej i jest to jedyne medium umożliwiające odtworzenie taśmy z naszego ślubu. Pewnie tylko dlatego żona się go nie pozbyła wink Mam od roku nowy, ładny telewizor ale stary powędrował do dzieci pod konsolę. Mam nowiutki laptop ale stary oddałem synowi, a to wciąż całkiem wydajny sprzęt. Mam też stary komputer, który ma już z 10 lat. Stoi w piwnicy, gdzie jak najbardziej go odpalam żeby sobie puścić muzyczkę. Nasz odkurzacz ma już tyle lat, że nawet nie wiem ile. Był plan kupna nowego ale wybił nam to z głowy pan złota rączka. Kazał dbać o stary, bo takiego już nigdzie nie kupimy. 5 lat temu kupiłem nowy samochód i prawie płakałem pozbywając się starego. Paradoksalnie jakbym miał więcej kasy, to w życiu bym go nie zamienił na nowy. Niestety jego utrzymanie było co raz droższe. Nawet sprawny palił przeciętnie 12 litrów na sto, a ten nowy pali 5,6 litra. Podsumowałem konieczne wydatki do doprowadzenia starego auta do porządku i wyszło sporo powyżej rynkowej wartości auta więc z bólem serca się go pozbyłem.
W domu toczymy z żoną batalię o różne przedmioty, ponieważ ja jestem z opcji PRZYDASIĘ, a ona wręcz przeciwnie wink

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

16

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?
Snake napisał/a:
Misinx napisał/a:

Mam wciąż telewizor kineskopowy - 32 cali i 50 kg nieżywej wagi.

Przegrałem domową walkę o nasz stary 32 calowy telewizor i został zabrany podczas mojej nieobecności. Wciąż jednak mam w piwnicy starego mieszkania nasz telewizor 21 cali, prezent ślubny oraz mój pierwszy, porządny monitor Iiyamy. Planuję go uruchomić. Mam magnetowid z kompletu prezentów ślubnych więc to już prawie ćwierć wieku. Sprawny jak najbardziej i jest to jedyne medium umożliwiające odtworzenie taśmy z naszego ślubu. Pewnie tylko dlatego żona się go nie pozbyła wink Mam od roku nowy, ładny telewizor ale stary powędrował do dzieci pod konsolę. Mam nowiutki laptop ale stary oddałem synowi, a to wciąż całkiem wydajny sprzęt. Mam też stary komputer, który ma już z 10 lat. Stoi w piwnicy, gdzie jak najbardziej go odpalam żeby sobie puścić muzyczkę. Nasz odkurzacz ma już tyle lat, że nawet nie wiem ile. Był plan kupna nowego ale wybił nam to z głowy pan złota rączka. Kazał dbać o stary, bo takiego już nigdzie nie kupimy. 5 lat temu kupiłem nowy samochód i prawie płakałem pozbywając się starego. Paradoksalnie jakbym miał więcej kasy, to w życiu bym go nie zamienił na nowy. Niestety jego utrzymanie było co raz droższe. Nawet sprawny palił przeciętnie 12 litrów na sto, a ten nowy pali 5,6 litra. Podsumowałem konieczne wydatki do doprowadzenia starego auta do porządku i wyszło sporo powyżej rynkowej wartości auta więc z bólem serca się go pozbyłem.
W domu toczymy z żoną batalię o różne przedmioty, ponieważ ja jestem z opcji PRZYDASIĘ, a ona wręcz przeciwnie wink

No ja właśnie jestem na etapie dofinansowania mojego samochodu, bo doszedłem do wniosku, że pewnie jeszcze ładnych parę lat nim pojeżdżę. Dlatego będę mu robił konserwację antykorozyjną, bo niestety blacha to nie jest mocny punkt "japończyków". Poza tym nie narzekam na niego i na moje potrzeby mi całkowicie wystarcza.

Przed użyciem wstrząsnąć.

17 Ostatnio edytowany przez kao_makao (2020-11-30 10:13:25)

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?
Snake napisał/a:
kao_makao napisał/a:

1. termos - teraz butelki termiczne, kubki termiczne. Kiedyś się nosiło termosy, które były mniej wygodne niż obecne produkty (szklane mogły się łatwo potłuc). Potem weszły kawy w jednorazowych kubkach,a  teraz renesans "termosów"
2. pieluchy tetrowe - teraz tylko są ładne "otoczki",a tak to idea jak kiedyś
3. mydła w kostce - kiedyś nawet się myło takimi włosy (moja mama myła)
4. siatki na owoce i warzywa, zakupy - moja sąsiadka z kilka lat temu nosiła paryżankę, dzisiaj to trend, w wielu sklepach można kupić taką torbę
5. minimalizm kosmetyczny - po 10 etapach koreańskiej pielęgnacji teraz zwrot tu minimalizmowi

Ad.1. Posiadam i jest to zakup nowy. Sprawdził się choćby wczoraj, bo zrobiłem dziecku herbatę na strzelnicę. Wypił całą przed powrotem.
Ad.2. Posiadam wciąż komplet pieluch tetrowych. Po pierwszym dziecku przeszły na drugie i czekają na wnuki wink Niemniej z pampersów też korzystaliśmy, bo niby czemu nie?
Ad.3. Mniej bym się czepiał formy podania, bo kostka czy płyn skład może być prawie identyczny. Tam gdzie z mydła korzysta więcej niż jedna osoba, płyn jest bardziej higieniczny. Choćby w odbiorze, chyba że komuś nie przeszkadza łoniak na mydle wink Bardziej bym się czepiał tego co w mydle jest. Moja żona miesiącami leczyła powracające stany zapalne dłoni, no brzydko to wyglądało. Nie pomagały kolejne leki, maści itp. W końcu kupiła zwykłe mydło szare, a w zasadzie brązowe. Po paru dniach ręce się wygoiły i przy stosowaniu tego mydła więcej problem się nie powtórzył. Dodam, że kupuję do domu mydła tzw. hipoalergiczne.
Ad.4. Nie używam. Raczej wielorazowo używam jednorazówek ze sklepu.
Ad.5. Jestem na topie wink De facto posiadam jedynie dezodorant. Mydło, pasta do zębów jest wspólne. Chociaż ze względu na dorastających chłopaków, to i dezodorant staje się wspólny wink

W jaki sposób odnosi się to do mojej wypowiedzi?

18

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?
Misinx napisał/a:

No ja właśnie jestem na etapie dofinansowania mojego samochodu, bo doszedłem do wniosku, że pewnie jeszcze ładnych parę lat nim pojeżdżę. Dlatego będę mu robił konserwację antykorozyjną, bo niestety blacha to nie jest mocny punkt "japończyków". Poza tym nie narzekam na niego i na moje potrzeby mi całkowicie wystarcza.

Jakby o blachy chodziło to bym nie pękał. Miałem jednak generalny remont silnika, a wcześniej już taki pół generalny zawieszenia zaliczyłem. Pół, bo mechanik bał się rozmontować tylny most wink To był japoński suv z napędem na obie osie. Wysoki prześwit więc żaden śnieg nie straszny i błoto też. Nie oszczędzałem go, a i wygodny był. Z drugiej albo i trzeciej ręki, w skórze wink Jedynie na autostradzie słaby, bo wychodził brak szóstego biegu.

kao_makao napisał/a:

W jaki sposób odnosi się to do mojej wypowiedzi?

Bo grzecznie jest podać autora cytowanej treści?

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

19

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?
Snake napisał/a:
Misinx napisał/a:

No ja właśnie jestem na etapie dofinansowania mojego samochodu, bo doszedłem do wniosku, że pewnie jeszcze ładnych parę lat nim pojeżdżę. Dlatego będę mu robił konserwację antykorozyjną, bo niestety blacha to nie jest mocny punkt "japończyków". Poza tym nie narzekam na niego i na moje potrzeby mi całkowicie wystarcza.

Jakby o blachy chodziło to bym nie pękał. Miałem jednak generalny remont silnika, a wcześniej już taki pół generalny zawieszenia zaliczyłem. Pół, bo mechanik bał się rozmontować tylny most wink To był japoński suv z napędem na obie osie. Wysoki prześwit więc żaden śnieg nie straszny i błoto też. Nie oszczędzałem go, a i wygodny był. Z drugiej albo i trzeciej ręki, w skórze wink Jedynie na autostradzie słaby, bo wychodził brak szóstego biegu.

Przy przeglądzie rejestracyjnym mi mechanik doradził, żeby mu zrobić konserwację spodu, bo już go zaczyna trochę korozja chwytać. Na konto tego jeszcze teraz przewody hamulcowe mu wymieniam. Z silnikiem nie mam żadnych problemów. To jest wolnossąca benzyna smile Praktycznie bezawaryjny silnik.

Przed użyciem wstrząsnąć.

20

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?
Misinx napisał/a:

To jest wolnossąca benzyna smile Praktycznie bezawaryjny silnik.

Mój też taki był, 2 litrowa jednostka ale stuknęło jej wtedy 15 lat. Rozrząd do wymiany i głębsze szukanie przyczyny tego, że palił olej. Miesięcznie dolewałem bańkę oleju tak brał, a palił już średnio pod 18 litrów na sto. Wstępna wycena wynosiła koło piątki, a właśnie otrząsnąłem się z piątki na zawieszenie. Gdzie jeszcze czekały na wymianę dwa przednie nadkola, bo żona nie zmieściła się w bramie wink Pytam się - no ale raz się nie zmieściłaś, to czemu z obu stron? Druga strona jak wyjeżdżałam... Dwa takie nadkola z lakiernikiem, to ok. 1,5 tysiąca i to polskie zamienniki. Z tego samego powodu zresztą wymieniłem obie przednie lampy wink No więc wyszło, że tego roku wpakuje w ten samochód z 15k, a wartość rynkowa oscylowała między 9-14k. Sprzedałem chłopakowi z Białorusi coś trochę ponad 10k, a pieniądze wpłaciłem na nowe auto. Jakby nie liczyć wydawać na wachę miesięcznie 300 zł, a 800 to jest różnica smile
Niemniej tak jak pisałem, gdyby mi kasy nie brakowało, to wpakowałbym w niego te 15 koła plus instalację LPG i zostawiłbym żonie. Ja bym się tylko czasem do lasu powoził wink

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

21

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?

Ja bym się chyba nadawał. Akurat się trafiło, że nic nie musiałem wprowadzać, bo to po prostu mój styl życia jako nonkonformisty i indywidualisty. Ale jeśli chodzi o modę, to czasami mam wrażenie, że obecnie właśnie panuje moda pchania na siłę kijem rzeki i tworzenia trendów z rzeczy banalnych, koniecznie ubranych w jakąś fajną, angielską nazwę... roll

"Moja jest tylko racja i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja najmojsza!"

22

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?

Stary sprzet rtv agd bywa enerochłonny , telewizor kineskopowy to 100W minimum. A samochod niezaleznie od rocznika i tak wymaga kosztow stałych - ubezpieczenie oc, przegląd techniczny, Auto jest zbyteczne w 21 wieku, a jesli nie można bez niego zyć to moze problem jest w miejscu zamieszkania a nie w fakcie nieposiadania samochodu.

23

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?
foggy napisał/a:

Auto jest zbyteczne w 21 wieku, a jesli nie można bez niego zyć to moze problem jest w miejscu zamieszkania a nie w fakcie nieposiadania samochodu.

No wiesz, moja gmina ma mi w przyszłym roku założyć oświetlenie przy drodze ale nie sądzę żeby mieli w planach jakieś gminne teleportery stawiać. Na to jeszcze chyba nie ma unijnych dofinansowań.

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

24

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?
foggy napisał/a:

Stary sprzet rtv agd bywa enerochłonny , telewizor kineskopowy to 100W minimum. A samochod niezaleznie od rocznika i tak wymaga kosztow stałych - ubezpieczenie oc, przegląd techniczny, Auto jest zbyteczne w 21 wieku, a jesli nie można bez niego zyć to moze problem jest w miejscu zamieszkania a nie w fakcie nieposiadania samochodu.

Nie oglądam telewizji często. Telewizor głównie mi służy do odtwarzania filmów z płyt. A samochód dla mnie to po prostu poczucie wolności. Lubię jeździć samochodem, a nie komunikacją.

Przed użyciem wstrząsnąć.

25

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?
Misinx napisał/a:
foggy napisał/a:

Stary sprzet rtv agd bywa enerochłonny , telewizor kineskopowy to 100W minimum. A samochod niezaleznie od rocznika i tak wymaga kosztow stałych - ubezpieczenie oc, przegląd techniczny, Auto jest zbyteczne w 21 wieku, a jesli nie można bez niego zyć to moze problem jest w miejscu zamieszkania a nie w fakcie nieposiadania samochodu.

Nie oglądam telewizji często. Telewizor głównie mi służy do odtwarzania filmów z płyt. A samochód dla mnie to po prostu poczucie wolności. Lubię jeździć samochodem, a nie komunikacją.

Pamietam jak kupilam sobie telewizor, pierwszy plaski w domu big_smile mialam wtedy mniej niz 18 lat. Wiec to bylo ponad 10 lat temu.
Teraz ten telewizor od 2 lat wisi w moim wynajmowanym mieszkaniu i nie wlaczylam go ani razu xD nie mam anteny big_smile ale kiedys chce sobie kupic taki duzy na netflixa.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

26 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-12-03 08:56:30)

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?

Zależy gdzie kto mieszka.  Jak masz 3 minuty do tramwaju który jest cichy wygodny i masz wolne ręce  chociażby by pisać na nk i w ciągu 20 minut wysiadasz minutę  od miejsca pracy to jazda samochodem i parkowanie go w centrum miasta nie ma sensu. Teraz to jeszcze rozumiem bo epidemia  i widać to na ulicach.
Ale nie każdy tak ma to raz a jak ma dzieci do rozwiezienia po szkołach i załatwiania paru spraw albo mieszka pod miastem to życie bez auta byłoby mocno utrudnione.

To co mnie osobiście drażni to wszechobecna ilość plastiku wszędzie.
I jeszcze za to płacimy. Bo rzeczy kupowane na wagę  są tańsze i zdrowsze tylko trzeba poświęcić czas na gotowanie.
No i palenie węglem. Ale tu  proces odwracania trendu już ruszył.

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

27

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?
Lady Loka napisał/a:
Misinx napisał/a:
foggy napisał/a:

Stary sprzet rtv agd bywa enerochłonny , telewizor kineskopowy to 100W minimum. A samochod niezaleznie od rocznika i tak wymaga kosztow stałych - ubezpieczenie oc, przegląd techniczny, Auto jest zbyteczne w 21 wieku, a jesli nie można bez niego zyć to moze problem jest w miejscu zamieszkania a nie w fakcie nieposiadania samochodu.

Nie oglądam telewizji często. Telewizor głównie mi służy do odtwarzania filmów z płyt. A samochód dla mnie to po prostu poczucie wolności. Lubię jeździć samochodem, a nie komunikacją.

Pamietam jak kupilam sobie telewizor, pierwszy plaski w domu big_smile mialam wtedy mniej niz 18 lat. Wiec to bylo ponad 10 lat temu.
Teraz ten telewizor od 2 lat wisi w moim wynajmowanym mieszkaniu i nie wlaczylam go ani razu xD nie mam anteny big_smile ale kiedys chce sobie kupic taki duzy na netflixa.

Tak w sumie to jak się patrzy na mój telewizor od przodu to też jest płaski big_smile

Przed użyciem wstrząsnąć.

28

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?
ladyloka napisał/a:

A teraz jak patrzę to niby less waste, a ludzie potrafią mieć całą szafę tego w różnych wzorach i kolorach big_smile
To jest takie less waste ale w wersji konsumpcjonizm.

No to jest już problem tych ludzi, że podążają za modą a nie rozumieją idei i w dalszym ciągu nakręcają konsumpcjonizm pod przykrywką pseudo ekologii... No ale na insta się sprzeda.

Ja przyznaje, że dla mnie wiele rzeczy jak np. mycie w zimnej wodzie to były bardzo fajne eksperymenty na etapie dorastania- jarałam się bushcraftem i survivalem, byłam nawet na paru obozach, byłam w grupach które urządzały leśne nocne marsze na dystans po 50 km by przekraczać własne możliwości. Wprowadzanie ograniczeń i testowanie własnych granic traktowałam jako formę zabawy- a to prawie godzinny spacer na uczelnię a potem ponad 40minutowy do pracy, a  to jedzenie jak najmniejszej ilości jedzenia poddawanego obróbce termicznej, a to inne formy oduzależniania się od komfortu współczesnego świata. Nie, żebym była jakimś wizjonerem końca świata w stylu amerykańców budujących sobie bunky z zapasem żywności big_smile, ale to była dla mnie naprawdę fajna zabawa i wiele z tego ze mną zostało- jak właśnie mycie w zimnej wodzie czy ograniczanie ilości rzeczy czy wykorzstywanie jedzenia do cna. Jedynie z praniem nie wygrałam- orzechy do prania są słabe a ja kocham jeden zapach Cocolino więc nie zrezygnuję. I myśl, że co się w życiu nie wydarzy to nie będą biadolić, bo dam sobie radę. To po prostu w dużej mierze kwestia przełamywania własnego komfortu.

Ja bardzo lubię przykład kraju- i tu niestety nie sięgam pamięcią który kraj to był -któremu groziła" godzina zero" i miała być dawkowana ilość wody przypadająca na jednego mieszkańca. Przez trzy lata wzbraniania się przed wprowadzeniem  tego rozwiązania okazało się, że ludzie sami z siebie zmniejszyli używanie wody o prawie 2/3 w obawie, że im ten dar odebrany zostanie. Dało się. Godzina zero nie nastąpiła, a nastąpiła zdrowa oszczędność i brak marnowania wody.
I odnosząc się do  Kao_makao- kiedyś te kwestie pieluch, mydeł, bidonów, siatek, minimalizm kosmetyczny to była normalna sprawa bo...  ten konsumpcjonizm nie był tak nakręcony a rynek nie oferował tyle wariantów. Teraz to moda, rynek pseudo- eko też się nakręca więc... jedyna nadzieja w mądrości ludzi, którzy zrozumieją źródło idei minimalizowania pewnych spraw. Nie tylko na polu zakupowym.

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

29

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?

Podobnie, jak ktoś wyżej wspomniał, nie uznaję zdrowego rozsądku za trend czy modę. Wydaje mi się to raczej normalne, ale cóż poradzić, kiedy żyjemy w czasach "pokręconych", kiedy zewsząd bombarduje się nas okazjami, promocjami czy też promuje taki styl życia, aby jak najszybciej i jak najwięcej mieć.
Mnie osobiście do pewnych zmian czy wyborów skłoniły aspekty środowiskowe, ale od zawsze uważałem ten rozbuchany do granic możliwości konsumpcjonizm i branie garściami za zwyczajnie żałosny. Słysząc o ciągle to nowych produktach, bajerach czy nowościach, zastanawiam się czasem, czy się nie zaśmiać czy nie porzy**ć. W wielu życiowych kwestiach mogę być minimalistą i nie widzę powodu, aby ulegać tym rozkrzyczanym i jaskrawym reklamom naokoło, aby stale swoje życie ulepszać. Mam tu na myśli oczywiście coś, bez czego da się normalnie żyć a co jest tylko zwyczajnie zbędnym duperelem. Nie kupuję czegoś, bo jest akurat promocja, tylko wtedy, kiedy jest mi to potrzebne.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

30 Ostatnio edytowany przez Winter.Kween (2021-01-03 08:15:18)

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?

Jak zylam w squatach to tez na zasadzie freeganismu. Prawie wszystko mialam doslownie z ulicy, od ubrania po jedzenie.
Jezeli idzie o jedzenie to bylo to, wiecej niz wygodne. Nie tylko jedzenie bylo za darmo, ale i to w dodatku drogie jedzenie na ktore duzo by sie wydalo normalnie. I fajnie sie czulam, ze ratuje od marnacji i tez fajnie, ze mialam super zarcie.
Jezeli chodzi o rzeczy to przez jakis czas wszystko co mialam miescilo sie w jednym plecaku, normalnego rozmiaru takiego szkolnego powiedzmy. Nie jakiegos podroznego. Nadal mam ten plecak i jak tak sobie pomysle, ze wszystko co mialam to w nim nosilam big_smile
Jedyne chyba co kupowalam to kawa i herbata, a tak to nic. Dobrze sie tak zylo! Dobrze i latwo sie czlowiek przemieszczal.
Ogolnie uwielbiam rzeczy i bardziej jestem przywiazana do rzeczy niz do ludzi, ale przez to, ze podrozowalam i squotowalam nauczylam sie pozbywac rzeczy lub nie przywiazywac od poczatku.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

31

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?
Winter.Kween napisał/a:

Jak zylam w squatach to tez na zasadzie freeganismu. Prawie wszystko mialam doslownie z ulicy, od ubrania po jedzenie.
Jezeli idzie o jedzenie to bylo to, wiecej niz wygodne. Nie tylko jedzenie bylo za darmo, ale i to w dodatku drogie jedzenie na ktore duzo by sie wydalo normalnie. I fajnie sie czulam, ze ratuje od marnacji i tez fajnie, ze mialam super zarcie.
Jezeli chodzi o rzeczy to przez jakis czas wszystko co mialam miescilo sie w jednym plecaku, normalnego rozmiaru takiego szkolnego powiedzmy. Nie jakiegos podroznego. Nadal mam ten plecak i jak tak sobie pomysle, ze wszystko co mialam to w nim nosilam big_smile
Jedyne chyba co kupowalam to kawa i herbata, a tak to nic. Dobrze sie tak zylo! Dobrze i latwo sie czlowiek przemieszczal.
Ogolnie uwielbiam rzeczy i bardziej jestem przywiazana do rzeczy niz do ludzi, ale przez to, ze podrozowalam i squotowalam nauczylam sie pozbywac rzeczy lub nie przywiazywac od poczatku.

Na jakich zasadach to się wszystko zdobywało ?

Przed użyciem wstrząsnąć.

32 Ostatnio edytowany przez R_ita (2021-01-03 13:59:05)

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?

Misinx, nie wiem jak to dokładnie działało w kraju gdzie żyła w ten sposób Winter, ale te wszystkie rzeczy zazwyczaj zdobywa się na śmietnikach.

Freeganizm to pozyskiwanie jedzenia na śmietnikach (duże uproszczenie). Śmietniki w okolicach marketów to prawdziwa skarbnica, rzeczy często są w pełnej przydatności do spożycia, kończy im się dopiero data ważności, ewentualnie jakieś tam owocki mogą być ciut nadspute (np. zbyt dojrzałe banany). Ale często można dogadać się z restauracjami i też jak wyrzucają resztki jedzenia, to można się zakręcić i wziąć. Masz też grupy gdzie ludzie wrzucają informację, że np. na tym śmietniku ktoś wyrzucił dobrą szafę i jak ktoś chce to po nią przyjeżdża. Jest to forma bojkotu powszechnej w obecnych czasach nadmiernej konsumpcji, gdzie etyka niestety często przegrywa z zyskiem i pieniędzmi, jakoś tam troska o ekologię.
Osobiście nigdy nie praktykowałam żadnej z tych rzeczy, ale miałam kiedyś kumpla w Warszawie, który urządził tak z pół mieszkania smile A spokojnie byłoby chłopaka stać na kupno.

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

33

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?

Nie znoszę zapożyczeń z obcych języków, skoro to, czy tamto, w języku ojczystym jest do wyrażenia.
Minimalizm, to oszczędność. Fizycznie lub w przekazie.
Mimninalizm fizycznie u mnie, to liczenie każdego grosza przed kolejną emeryturą. Reszta, to to, czego wyzbyć się nie zdołam - książki. smile

facet po przejściach

34 Ostatnio edytowany przez R_ita (2021-01-05 22:56:00)

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?

Szczerze mówiąc, to nie wiem czy jest polski odpowiednik słowa squat, który wspomniała Winter czy słowa freeganizm. Sama też niespecjalnie lubię anglicyzmy i zapożyczenia, ale alternatywy dla tych dwóch nie znam.

A z książkami mam podobnie- nie umiem w biblioteki, książkę muszę mieć swoją własną, osobistą. I mi się piętrzą po ziemi bo przecież... regał jeden, w końcu minimalizm ( przymrużeniem)

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

35 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-01-06 21:14:59)

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?

O ile z pozostałymi rzeczami nie byłoby problemu, to akurat znajdywanie jedzenia na śmietnikach może być nieco szokujące..Wprawdzie często rzeczywiście nadają się one do spożycia, ale równie dobrze w podobnym stanie(ale leżące na półkach w sklepie) są często przecenione produkty, które dobiegają terminu ważności.
Z tym faktem rozbieżności, między statusem materialnym a podejściem do konkretnej rzeczy to ciekawe. Osobiście bym temu gościowi przybił piątkę, bo akurat wolałbym wydać na zupełnie coś innego albo wesprzeć osoby potrzebujące czy instytucje charytatywne.
Dla mnie rzeczy stricte materialne(mieszkanie, samochód, ubiór itp) nie musi złotem błyszczeć wink

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

36

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?

Nie wiedziałam, że teraz jest taki trend.
Co to jest squot?
U nas śmietnik jest źródłem wielu fajnych rzeczy: wykładziny do blokowej siłowni (każdy coś przyniósł i wyszła siłownia), okien do szklarni, mebli i płyt meblowych do naprawy starych a fajnych, palet (akurat na meble na balkon u koleżanki), rolek, rowerów, akwariów, zastawy stołowej... No dużo fajnych rzeczy ludzie wyrzucają. Wiemy, kto zbiera i potrzebuje kolejnych rzeczy, i gdy wypatrzy się coś fajnego, to idzie info do odpowiedniej osoby.
Minimalizm wynika z praktycznego podejścia do życia - mało gratów to mało sprzątania. Nie trzeba się zastanawiać nad garderobą, gdy jest jej niewiele.
Nie śmiecimy - praktyczne podejście. Puszki i wiaderka mogą mieć drugie życie jako pojemniki na inne rzeczy. Organicznych szkoda wyrzucać - ogródek jest. Butelki i słoiki to u nas dobro szczególne - w coś dżem domowej roboty i winko trzeba wpakować. Itd.

Serio, taka modna sie stałam nagle z babciowym podejściem?

37

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?
Marata napisał/a:

Serio, taka modna sie stałam nagle z babciowym podejściem?

Chyba tak! : )

Squat to opuszczony budynek zazwyczaj nielegalnie zajmowany przez grupy aktywistów np. anarchistów albo ludzi sprzeciwiających się idei konsumpcjonizmu i posiadania, bankom, korporacjom, deweloperom, tym, że prawo do mieszkania jest dla każdego itd. Zazwyczaj to się wiąże z prowadzeniem jakiejś aktywności kulturalnej i społecznej, kultury alternatywnej. W Polsce mieliśmy jeden z najdłużej działających squatów w Europie - Rozbrat w Poznaniu. Chyba zresztą wciąż działa.


bagienni_k napisał/a:

Z tym faktem rozbieżności, między statusem materialnym a podejściem do konkretnej rzeczy to ciekawe. Osobiście bym temu gościowi przybił piątkę, bo akurat wolałbym wydać na zupełnie coś innego albo wesprzeć osoby potrzebujące czy instytucje charytatywne.

No on wyznawał ideę doświadczania życia, a nie gromadzenia i posiadania dóbr i z tego co pamiętam to na jakieś wyjazdy odkładał. Ale to był taki wolny ptak i z tych śmieci to mu całkiem przyjemne, eklektyczne gniazdko wyszło. Przynajmniej na zdjęciach dobrze to wyglądało, na żywo nie widziałam big_smile

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

38

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?

Może i Szanowny Kolega jest tzw. "wolnym ptakiem" i to tłumaczy fakt, że tak się zachowuje...

Niestety właśnie w społeczeństwie potrzebna jest zmiana, aby takich zachowań nie postrzegać jako dziwnych czy nie kojarzyć ich z ludźmi samotnymi, dziwakami czy właśnie "wolnymi ptakami".
W tym całym konsumpcjonistycznym pędzie zmierzamy w niebezpiecznym kierunku. Nie potrzeba przecież śmieci zbierać czy żywić się na śmietniku. Jak się tak głębiej zastanawiam, to za każdym razem zadaję sobie to pytanie: PO CO ludzie chcą mieć ciągle coś nowego, jeśli te poprzednie rzeczy działają dobrze lub nawet znakomicie? Czy w ogóle niektórych bajerów czy tzw. "nowości" koniecznie wszyscy potrzebują? Odpowiedź nasuwa się sama..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

39

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?

Staram się ograniczać w produkowaniu śmieci.
Kupuję produkty na wagę
Robię pastę z sody która czyści właściwie wszystko
Z fusów po kawie jest świetny peeling po zmieszaniu np z żelem pod prysznic do ciała, lub z miodem do twarzy
Maszynka wielorazowa do golenia
Koty mają drewniany pellet w kuwetach
Żel lniany (z siemienia) świetnie nawilża włosy.
O torbach na zakupy nie będę wspominać.
Myślę, że to raczej zdrowy rozsądek, a że dużo się o tym mówi-to tylko dobrze.
Ubolewam nad tym, że sprzęt AGD, na przykład obliczony jest na krótkotrwałe użytkowanie.
Że nie da się naprawić, trzeba wyrzucić i kupić nowy.
Natomiast są ludzie, którzy zmieniają np telewizor co dwa lata (żeby), bo tak. Bo jest
nowy model i ma superbajery. O telefonach nie wspomnę.
Pytanie- czemu nie ma regulacji dotyczących pakowania produktów w niezliczone kolorowe pudełeczka, folie itp. To jest walka z gigantem, wiem. A już te monijogurciki, minibatoniki, jakieś pierdoły, czekotubki to jest dramat.

" Pamietaj, że Rzecz,która przedstawia się dorzecznie w Twoim łebku, może wyglądać mniej dorzecznie poza nim"
K. Puchatek.

40

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?
bagienni_k napisał/a:

Jak się tak głębiej zastanawiam, to za każdym razem zadaję sobie to pytanie: PO CO ludzie chcą mieć ciągle coś nowego, jeśli te poprzednie rzeczy działają dobrze lub nawet znakomicie? Czy w ogóle niektórych bajerów czy tzw. "nowości" koniecznie wszyscy potrzebują? Odpowiedź nasuwa się sama..

Jest to jeden ze sposobów regulowania własnych emocji, jak np. alkohol, papierosy, narkotyki, kompulsywne objadanie się, hazard czy inne nałogi.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

41 Ostatnio edytowany przez R_ita (2021-01-11 23:35:01)

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?
bagienni_k napisał/a:

Może i Szanowny Kolega jest tzw. "wolnym ptakiem" i to tłumaczy fakt, że tak się zachowuje...

Niestety właśnie w społeczeństwie potrzebna jest zmiana, aby takich zachowań nie postrzegać jako dziwnych czy nie kojarzyć ich z ludźmi samotnymi, dziwakami czy właśnie "wolnymi ptakami".
W tym całym konsumpcjonistycznym pędzie zmierzamy w niebezpiecznym kierunku. Nie potrzeba przecież śmieci zbierać czy żywić się na śmietniku. Jak się tak głębiej zastanawiam, to za każdym razem zadaję sobie to pytanie: PO CO ludzie chcą mieć ciągle coś nowego, jeśli te poprzednie rzeczy działają dobrze lub nawet znakomicie? Czy w ogóle niektórych bajerów czy tzw. "nowości" koniecznie wszyscy potrzebują? Odpowiedź nasuwa się sama..

A to właśnie dla mnie wolny ptak nie ma wcale negatywnego wydźwięku. Może słowo "podziwiam" to za dużo, ale szanuję odwagę za podążanie własną ścieżką a nie tym, co właśnie ten pęd i ogół narzuca. Myślę, że jeszcze troszkę wody upłynie by nie równało się to określeniom, które wskazałeś. Ale pomału i dzięki propagowaniu pewnych postaw coraz więcej słyszy się o takich modelach życia i już coraz mniejszą grupę ludzi to razi. Tak mi się przynajmniej wydaje. I całe szczęście. W końcu jedno jest życie, niech je przeżyją jak chcą, co nie? W końcu nikogo nie krzywdzą.

PO CO ludzie chcą mieć ciągle coś nowego? Zgadzam się, że jest to jeden ze sposobów regulowania własnych emocji. Ale też dużej presji, że rzeczy nas określają, że jesteśmy zarzucani tym wszystkim z każdej strony, mniej lub bardziej świadomie dajemy się wkręcać w te procesy i ten pęd. No powodów jest wiele. W końcu "przechwalanie się" kto ma najlepszy tornister były już w zerówce.

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

42

Odp: Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?

Wedlug mnie less waste powinien byc sposobem na zycie a nie tylko trendem. Ale cos w tym jest, ze niektorzy podlapali goracy temat i np. wyrzucaja swoja perfekcyjnie dobra szczoteczke do zebow, byle tylko pokazac nowa, bambusowa na tiktoku. Tacy ludzie faktycznie mijaja sie chyba z idea less waste.
Ale mysle, ze jest tez masa ludzi, ktorzy po prostu sobie nie zdaja sprawy jak duzo malych rzeczy z codzinnego zycia mozna zmienic i dlatego warto takie rzeczy naglasniac. Ilosc wszechobecnego plastiku/smieci na ulicach/ tzw fast-fashion i zwyklego idiotyzmu jest przerazajaca.

Posty [ 42 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Minimalizm/less waste/slow life- sposób na życie czy kolejny trend?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018