Koniec przyjazni - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

Temat: Koniec przyjazni

Musze napisac bo sama juz nie wiem co mam myslec o tej sytuacji. Jestem juz dorosla osoba i nie sadzilam ze znajde sie w takiej sytuacji.
A mianowicie przyjaciolka ma kolege a raczej miala kolege, ktory jej sie podobal. Jednak on nie chcial byc z nia, powiedzial ze moga sie tylko przyjaznic. Wysylal jej jednak sms ktore ona interpretowala jako podrywanie. Spotykali sie dalej, jednak po polowie roku poklocili sie i przestali sie widywac. Rozmawialysmy o nim, twierdzila ze nie bedzie z nim sie spotykac bo zachowuje sie nie wporzadku wobec niej, ja go jeszcze wtedy nie znalam. Po pewnym czasie znowu zaczeli sie spotykac, wowczas poznalam mnie z nim. Chlopak byl wedlug mnie fajny i madry, nie widzialam zeby zachowywala sie dziwnie wobec mnie czy niej. Rozmawialysmy ze ja traktuje go jako kolege, bardzo go lubie ale nie jest w moim typie. Spotykalismy sie razem. Miedzy czasie ona poznalam innego chlopaka z ktorym sie spotykala, jednak nic z tego nie wyszlo. My spotykalismy sie caly czas razem. Po pewnym czasie ona zaczela sie dziwnie zachowywac, byla caly czas obrazona, nic jej nie pasowalo, mowila ze on nie zachowuje sie wobec niej wporzadku. Moj blad ze zamiast powiedziec ze on jest przeciez normalny to utwierdzalam ja w tym przekonaniu. Jej nastroj udzielal sie tez mi, zaczynalam byc zla na nia za jej zachowanie. Po pewnym czasie stwierdzila ze ja moge sie z nim spotykac ale ona juz nie bedzie bo nie moze wytrzymac tego jak on sie zachowuje wobec niej. Kolega probowal do niej pisac o co chodzi, co ma zmienic w swoim zachowaniu, nie potrafila powiedziec. Mowilam mu aby moze ja przeprosil, twierdzil ze przeciez nie ma za co. Ale przyszedl do nas, z mysla ze moze z nia porozmawiac i wyjasni. Wiedzialam ze ona nie chce sie z nim widziec, moj blad ze go przyprowadzilam. Nie zdawalam sobie sprawy, ze taka bedzie jej reakcja. Wpadla w szal zaczela krzyczec, przeklinac na niego na cale mieszkanie a chyba i blok, kazala mu wychodzic, straszyc policja. Ja bylam w takim szoku, ze nie wiedzialam co mam zrobic, wyszlam do pokoju nawet nie zegnajac sie z kolega, on tez po pewnym czasie wyszedl.
Nie rozmawialysmy za bardzo ze soba od tamtej pory, az do ostatnie klotni. Wykrzyczala mi ze jestem ladnie mowiac zabierajaca facetow, to on byl jej kolega i gdybym byla lojalna przyjaciolka to bym przestala sie z nim spotykac. Fakt kontaktu z nim nie urwalam, czasem sie spotkamy. Nie ma jednak zadnej mowy o jakimkolwiek zwiazku, uwazam go za fajnego czlowieka i czasem sie z nim spotkam
Czuje sie jednak bardzo zle po tej klotni, wczesniej o tym tak nie myslalam, moze faktycznie mozna to odbierac jako odebranie faceta?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Peter4x (2020-10-28 07:33:50)

Odp: Koniec przyjazni

Pretesty mogą być różne, ale przyjaciółka tak postępuje bo zapewne nadal jest w tym chłopaku zakochana i jest wściekła na niego dlatego że on jej nie chce jako partnerki, nie chce żeby to ona była jego dziewczyną. Pewnie spotykając się z nim nadal nawet w większej grupie łudziła się że może coś się zmieni. Niestety nie zmieniło się a ona musiała przechodzić horror emocjonalny.

3

Odp: Koniec przyjazni

Pewnie masz racje, moglo tak byc. Fakt wkurzylam sie na nia po tych wszystkich dziwnych sytuacjach, i bardziej wybralam jego niz ja. Nigdy nie mialam sytuacji gdzie musialabym wybierac pomiedzy znajomymi, jednak ona tego oczekiwala. Wiem, ze nawet jesli teraz zerwalabym z nim kontakt to z przyjaciolka i tak juz nie bedzie tak jak bylo. Jest na mnie wsciekla, i uwaza za najgorsza.

4

Odp: Koniec przyjazni

Odłóżmy polityczność poprawną na bok. Tak, sądzę że źle robisz. Postaw się na jej miejscu. Zakochała się w kimś kto jej nie chce, w końcu miała tego dość i urwała z nim kontakt, a okazuje się że jej najlepsza przyjaciółka się z nim czasami widuje. To nielojalność. To obcy koleś dla Ciebie, co Ci tak zależy żeby to ciągnąć? A ona jest przyjaciółką od lat.

5

Odp: Koniec przyjazni

Madoja wiem, ze masz racje. Nie mam nic do tego chlopaka. Zlosc na nia, na jej zachowanie zaslonila mi to jak ona mogla sie czuc w tej calej sytuacji.

6

Odp: Koniec przyjazni

A ja uważam, że tamta dziewczyna histeryzuje. Najwyraźniej myśli, że jest pępkiem świata, nad którym wszyscy muszą skakać.

Pamiętaj, ktoś, kto oczekuje od Ciebie, że wybierzesz między tym, a tym - to żaden przyjaciel. Ja bym odpuściła znajomość z tą Panią.

7

Odp: Koniec przyjazni

Sama nie wiem co mam myslec i czuc. Z jednej strony szkoda mi tej przyjazni, bo duzo nas laczy. Z drugiej strony czuje tak jak Cyngli napisala, skoro ona nie postawila na swoim ja mam sie wycofac, i tez uwazac ze ten chlopak jest dziwny w imie przyjazni. Ale jestesmy doroslymi ludzmi, nie z podstawowki ja albo on bo jak nie to sie obrazamy. Powinnam z tej relacji wycofac sie na samym poczatku widzac jej zachowanie, nie  wchodzic w to jeszcze glebiej I probowac ich godzic. No ale sie nie wycofalam i jest chyba po przyjazni. Zastanawiam sie czy porozmawiac i przeprosic, a w srodku czuc ze wcale nie jestem tak do konca winna tej sytuacji, czy zostawic tak jak jest i niestety nasze drogi sie rozejda z opinia ze zabralam jej faceta?

8

Odp: Koniec przyjazni

Podzielam zdanie Cyngli.
Takie przypadki to jeden wielki absurd! Dziewczyna uważa zapewne, że wszystko jej się należy czy też facet nie ma prawa jej odmawiać związku.
Przecież nawet, jakby Autorka związała się z tym facetem, to co w tym złego? Co to w ogóle za stawianie kogoś przed takim wyborem?
Każdy ma prawo do szczęścia i jeśli usłyszałbym, że dziewczyna ma za złe, bo jej przyjaciółka związała się z jej "ukochanym"(kiedy tamten WYRAŹNIE
powiedział, że nie jest zainteresowany) czy nawet przyjaźniła, to niestety, ale to ta dziewczyna ma ze sobą jakiś problem. Skoro widzi tylko czubek własnego nosa, to nie ma się co przejmować takimi znajomościami..Zarówno Autorka jak i ten facet nie mają powodu, aby czuć się winnymi, więc tamta dziewczyna musi się nauczyć, że nie zawsze się dostaje to, czego się chce a nie każda relacja między facetem a kobietą musi się przerodzić w związek.
Zresztą sam tekst: "zabrałaś mi faceta" jest niedorzeczny: tak jakby on był czyjąś własnością..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

9

Odp: Koniec przyjazni

To jest bardzo dziwna sytuacja, nie czuje sie tak naprawde winna tego o co ona mnie oskarza. Nawet jesli zerwalabym kontakt z tym chlopakiem miedzy mna I nia i tak nie byloby dobrze. Wogole po co mnie z nim poznawala skoro pozniej zachowywala sie w ten sposob. Czuje, ze ona moze chciala mna manipulowac a ze sie nie dalo to sie obrazila.

10

Odp: Koniec przyjazni

To, że jest Twoją przyjaciółką, nie oznacza, że masz zrezygnować ze znajomości z innymi ludźmi. Nawet jeśli jej nie odpowiadają. Poznała Ciebie z tym chłopakiem, okazał się dobrym znajomym i dla jej fochów nie masz potrzeby zrywać z nim znajomości.
Niepotrzebnie przyprowadziłaś go niezaproszonego do niej. Tak się nie robi. Tu próbowałaś manipulować nią. Piekło jest wysłane dobrymi chęciami.
Daj jej ochłonąć. Jeśli dalej będzie strzelała fochami, to trudno. Koniec znajomości.

11

Odp: Koniec przyjazni

Myślę, że tej przyjaciółce musi być na swój sposób ciężko, byla/jest zakochana, poznała was, odebrała twoje zachowanie jako brak lojalności wobec niej. Dałabym jej czas, aby ta histeria i złość ustały, podjęła próbę kontaktu, a jeśli jej stosunek do Ciebie i przyjaźni z tym chłopakiem byłby dalej taki sam, to bym podziękowała za przyjaźń.

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

12 Ostatnio edytowany przez Beatak25 (2020-10-29 15:27:52)

Odp: Koniec przyjazni

Dziekuje za odpowiedzi, pomogly mi spojrzec spokojnie na to wszystko. Porozmawialam z nia dzis na spokojnie, poprosilam aby nie przeklinala i nie krzyczala.
Powiedzialam, ze nie czuje sie winna tego o co mnie oskarza. Ich znajomosc skonczyla sie z powodu jej zachowania a nie z mojego powodu. Powiedzialam, ze jesli do mnie napisze lub spotkam go to nie ma powodu abym udawala ze go nie znam. Dla mnie zawsze byl wporzadku, i nie moge go skreslic tylko dlatego ze ona tego ode mnie oczekuje.
Dodalam jeszcze kilka rzeczy ktore bolaly mnie w jej zachowania, ale tego nie dotyczy rozmowa. Zobaczymy czy zrozumie chociaz troche mnie, oraz w jakiej sytuacji mnie stawia. Jesli nie to bedzie chyba niestety koniec przyjazni.

13

Odp: Koniec przyjazni
Cyngli napisał/a:

A ja uważam, że tamta dziewczyna histeryzuje. Najwyraźniej myśli, że jest pępkiem świata, nad którym wszyscy muszą skakać.

Pamiętaj, ktoś, kto oczekuje od Ciebie, że wybierzesz między tym, a tym - to żaden przyjaciel. Ja bym odpuściła znajomość z tą Panią.

Sto procent prawdy!!
od samego poczatku chcialam napisac ze zadna to przyjaciołka !
Jakby naprawde byla przyjaciolka to by ci mowila o swoich emocjach i moze razem byscie do czegos doszly ale nigdy nie mialaby prawa oczekiwac ze wybierzesz ktoras ze stron !

Moge ci podac przyklad mojej "przyjaciólki" - jakis czas temu postanowila ze moj facet jest beznadziejny tylko i wylacznie dlatego ze jak do mnie przyjechala w odwiedziny to on nie przyjecial i nie rozwijal czrwony dywanow przed nia a zalawtwial swoje sprawy i koniec koncow pozno dotarl do domu.
Po pol h prawienia peanow na temat swojego chlopaka ( w tamtym czasie  ten jej chlopak mial jeszcze zone i dwojke dzieci i sam nie wiedzial do konca czy ich zostawic czy nie) przez kolejen pol h slyszalalm jak marnuje sobie zycie z beznadziejmym kolesiem.
Zgadnij co sie stalo dalej? ? Dokladnie tak - nie jest juz moja przyjaciolka - nie ozywalam sie do niej bardzo dlugo, a teraz, prawie rok po tych wydarzeniach ona do mnie pisze ( nie mieszkamy w tym samym panstwie) ja jej odpowiadam ale nie zdradzam zadnych szczeglow ze swojego zycia- chce pisac o swoim ok ,zawsze doradze jak moge czy podniose na duchu, ale to juz nigdy nie bedzie to co kiedys.

14

Odp: Koniec przyjazni

Dla swojego sumienia mozesz przeprosic ta kolezanke ze nie rozumialas jej polozenia i jak sie czuje w sprawie faceta.   A potem po prostu pozegnac sie z nia i szukac nowych osob przyjaciol.  Walczyc o przyjazn  ludzi ktorzy nie chce  nie powinnismy i ona ma swoje demony gdzie powinna znalazc pomoc psychologa.

15

Odp: Koniec przyjazni

Mnie się wydaje, że twoja koleżanka była zwyczajnie zazdrosna. Była was trójka gdzie ona na niego leciała, a on na nią nie. Po wyraźnym odtrąceniu z jego strony, sadzę, że bardziej na miejscu byłoby jakbyś stała jednak po jej stronie. Skoro dla ciebie ten chłopak to tylko znajomy i nie ma w tym perspektywy na nic długoplanowego. Potraktowała twoje spotkania z nim jako zdradę, gwarantuję, że ona założyła, że jej go podrywasz czy coś w tym geście i stąd jej zachowanie. Typowe dla odtrąconej, zranionej kobiety. Określenie priorytetu między przyjaźnią, a koleżeństwem jest tu kluczowe.

16

Odp: Koniec przyjazni
LeLena napisał/a:

Mnie się wydaje, że twoja koleżanka była zwyczajnie zazdrosna. Była was trójka gdzie ona na niego leciała, a on na nią nie. Po wyraźnym odtrąceniu z jego strony, sadzę, że bardziej na miejscu byłoby jakbyś stała jednak po jej stronie. Skoro dla ciebie ten chłopak to tylko znajomy i nie ma w tym perspektywy na nic długoplanowego. Potraktowała twoje spotkania z nim jako zdradę, gwarantuję, że ona założyła, że jej go podrywasz czy coś w tym geście i stąd jej zachowanie. Typowe dla odtrąconej, zranionej kobiety. Określenie priorytetu między przyjaźnią, a koleżeństwem jest tu kluczowe.

Czesem kolega okazuje sie lepszym czlowiekiem, niz ktos kogo uwazalismy za przyjaciela.
Pewnie ze bylabym po jej stronie, gdyby nie to ze jej zachowanie przekroczylo jakiekolwiek moje granice.
Nie pisalam w sumie wczesniej ze my mieszkalysmy razem, po tej calej sytuacji zaczela przyprowadzac innych kolegow do mieszkania gdzie nigdy wczesniej tego nie robila, w moim odczuciu bylo to udowodnienie mi ze moze przeciez miec innych.
Tak czy inaczej nie rozmawiamy juz ze soba.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018