Zauroczenie a może obsesja? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zauroczenie a może obsesja?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: Zauroczenie a może obsesja?

Cześć
Piszę tutaj bo uważam, że najlepiej czerpać wiedzę u źródła drogie panie a nie mam z kim na ten temat pogadać bo koledzy by mnie po prostu wyśmiali jednak po kolei.
Mam 24 lata i zaniedbałem kontakty damsko-męskie przez kompleksy i problemy z samym sobą. Mam niewyjściową gębę przez co robię nienajlepsze pierwsze wrażenie. Zaraz po skończeniu technikum odpuściłem podrywy i skupiłem się na sobie czyli praca, sport i inne hobby i tak mi leciały lata. Coś jednak się zaczęło zmieniać bo pomimo młodego wyglądu jak na mój wiek zaczęły mnie podrywać różne kobiety z tym, że cięższe ode mnie o jakieś 10-15kg a ja dość zadbany i może nie wiadomo jak umięśniony jednak sylwetkę zbudowałem dość dobrą. Miewałem też zauroczenia typu kobieta w komunikacji, która mi się podobała jednak była nie w moim zasięgu przez co trochę fantazja poleciała nic więcej.
Niespodziewanie straciłem pracę i znalazłem firmę w której jak na ironie większość pracowników to kobiety w najróżniejszym wieku. Z jednej strony bardzo podniosło mi to pewność siebie bo podchodzę do ich grona na przerwie plotkujemy, gadamy i jest naprawdę fajnie. Jednak przy okazji nałożyłem na siebie łańcuch. Osoba, która mnie uczyła pracy i zarazem jest moją kierowniczką to bardzo seksowna kobieta. Wiadomo jak to na tym stanowisku wie jak zmotywować pracownika czy to uśmiech czy odpowiednie słowa. Na początku byłem na to odporny bo przechodziłem to w innych firmach i znałem te sztuczki ale tutaj nie mogę się przed tym bronić. Cały czas sobie powtarzam, że to tylko relacja w pracy, ale ona siedzi mi w głowie i są dni gdzie nie mogę o niej przestać myśleć.
Tu pojawia się problem bo z jednej strony z tego co wiem nie ma nikogo, to z drugiej jak będę próbował coś zagadać to zrobi się kwas i będę musiał z tej pracy zrezygnować gdyby coś nie wyszło. Nigdy żadna kobieta nie utkwiła mi tak w głowie minął już ponad miesiąc a ja nadal nie mogę się z tego wyleczyć co jest ze mną nie tak?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Ajko (2020-09-12 22:02:36)

Odp: Zauroczenie a może obsesja?

Dla mnie jest z tobą wszystko ok, po prostu się zauroczyłeś babką która jest w twoim guście. Pocierpisz, pocierpisz i ci minie. Może z czasem jak dłużej posiedzisz w tej firmie i nawiążesz znajomości, będziesz mógł rozważyć czy warto w tym zauroczeniu trwać. Chyba nie do końca masz niewyjściową gębę skoro zainteresowały się tobą jakieś dziewczyny.

3

Odp: Zauroczenie a może obsesja?

Czy są szanse, że jak stracisz tę robotę, znajdziesz szybko kolejną? To po pierwsze, gdybyś chciał do niej zarywać. Po drugie, to w ogóle zobacz, czy ona wysyła jakieś sygnały, bo fantazjować sobie można o kimkolwiek, nawet pięknej aktorce z hollywoodu, ale to nie znaczy, że wie, że istniejesz.
Jeśli odpowiedzi na oba pytania brzmią "nie" - poszukaj sobie jednak innego obiektu uczuć, idź na randkę z sympatii czy coś

If you can be anything, be kind.
Odp: Zauroczenie a może obsesja?
Monoceros napisał/a:

Czy są szanse, że jak stracisz tę robotę, znajdziesz szybko kolejną? To po pierwsze, gdybyś chciał do niej zarywać. Po drugie, to w ogóle zobacz, czy ona wysyła jakieś sygnały, bo fantazjować sobie można o kimkolwiek, nawet pięknej aktorce z hollywoodu, ale to nie znaczy, że wie, że istniejesz.
Jeśli odpowiedzi na oba pytania brzmią "nie" - poszukaj sobie jednak innego obiektu uczuć, idź na randkę z sympatii czy coś

Z pracą jest ciężko dlatego znalezienie innej może być problemem. Ona w ogóle nie interesuje się nikim (nie jestem jedynym facetem w firmie big_smile) mam wrażenie, że to raczej kobieta typu bizneswoman, która nie szuka nikogo i raczej spełnia się zawodowo.

Ajko napisał/a:

Chyba nie do końca masz niewyjściową gębę skoro zainteresowały się tobą jakieś dziewczyny.

Może z wiekiem się poprawiło, ale nie rozumiem dlaczego zagadują czasami kobiety grubsze ode mnie. W wieku nastoletnim sam miałem problemy bo byłem budowy skinny fat i nie przyszło mi do głowy zagadywać szczupłe dziewczyny.

Odp: Zauroczenie a może obsesja?

Po pierwsze, ta kobieta przychodzi tam do pracy i pracuje, a nie romansuje. Cóż w tym dziwnego?
Po drugie to Ty sądzisz, że ona nikim się nie interesuje. Trudno aby podległemu pracownikowi opowiadała o swoich zainteresowaniach.
A po trzecie nie rozumiem dlaczego dziwi Cię, że interesują się Tobą kobiety grubsze od Ciebie? A dlaczego nie?

Jeśli podobają Ci się kobiety które, jak twierdzisz, nie są w Twoim zasięgu, popracuj nad swoimi zasobami. I nie mam tu na myśli tylko sylwetki.

I jeszcze jedno Ci powiem z doświadczenia: przełożony zauważy pracownika wtedy, kiedy świetnie wypełnia on swoje obowiązki. A kiedy jest słaby, nieudolny i próbuje wbić się w pole psychiczne przełożonego, wygląda to na manipulację.

6

Odp: Zauroczenie a może obsesja?
Introwertycznytyp napisał/a:

Może z wiekiem się poprawiło, ale nie rozumiem dlaczego zagadują czasami kobiety grubsze ode mnie. W wieku nastoletnim sam miałem problemy bo byłem budowy skinny fat i nie przyszło mi do głowy zagadywać szczupłe dziewczyny.

I może to był błąd. Widać tkwisz w jakichś stereotypach komu co wolno, a świat się nie chce ich trzymać, i nagle dziwi Cię, że ktoś do kogoś zagaduje, choć Twoim okiem różne ligi. Nie ma co się szufladkować.

Romans w pracy jest bardzo słabym pomysłem, tym bardziej, że możesz sobie zrobić problem w życiu zawodowym, a ona TOBĄ nie wykazuje zainteresowania. Już nieważne, czy kimkolwiek innym wykazuje.

If you can be anything, be kind.
Odp: Zauroczenie a może obsesja?
słaba kobietka napisał/a:

Po pierwsze, ta kobieta przychodzi tam do pracy i pracuje, a nie romansuje. Cóż w tym dziwnego?
Po drugie to Ty sądzisz, że ona nikim się nie interesuje. Trudno aby podległemu pracownikowi opowiadała o swoich zainteresowaniach.
A po trzecie nie rozumiem dlaczego dziwi Cię, że interesują się Tobą kobiety grubsze od Ciebie? A dlaczego nie?

Jeśli podobają Ci się kobiety które, jak twierdzisz, nie są w Twoim zasięgu, popracuj nad swoimi zasobami. I nie mam tu na myśli tylko sylwetki.

I jeszcze jedno Ci powiem z doświadczenia: przełożony zauważy pracownika wtedy, kiedy świetnie wypełnia on swoje obowiązki. A kiedy jest słaby, nieudolny i próbuje wbić się w pole psychiczne przełożonego, wygląda to na manipulację.

1. Absolutnie nic dziwnego. Sam problem tego tematu dotyczy problemu a konkretnie tego jak mam się bronić przed nią. Pracowałem w firmach o takich samych strukturach gdzie kierownicy/menadżerowie robili dokładnie to samo i niezależnie czy był to facet czy kobieta nie robiło to na mnie wrażenia. Mam wrażenie, a może mi się wydaję, że ona wie o mojej słabości i wie jak ze mną rozmawiać.
2. Bardzo się wczułem w towarzystwo koleżanek i mam informacje z pierwszej ręki tym bardziej, że można masę rzeczy znaleźć w necie.
3. Chodzi o samokrytykę. Jeśli sam miałem nadwagę to wiedziałem, że nie mam szans u szczupłej kobiety. Gdy zagaduję do mnie grubsza laska czuję się jak nagroda pocieszenia.
Pracuję nie tylko nad sylwetką bo nie jestem typowym przypakowanym bucem. Robię po prostu złe pierwsze wrażenia a każdy kto mnie poznał bliżej mówi, że jestem w porządku. Zaciekawiło mnie ostatnie zdanie możesz bardziej to rozwinąć?

Monoceros napisał/a:

I może to był błąd. Widać tkwisz w jakichś stereotypach komu co wolno, a świat się nie chce ich trzymać, i nagle dziwi Cię, że ktoś do kogoś zagaduje, choć Twoim okiem różne ligi. Nie ma co się szufladkować.

Racja. Wszyscy moi znajomi są dobrani bardzo podobnie być może to stąd się wzięło.

8

Odp: Zauroczenie a może obsesja?

A ile waży ta kierowniczka ?

"Z gówna bata nie ukręci"  NieGall Anonim

9

Odp: Zauroczenie a może obsesja?
Misinx napisał/a:

A ile waży ta kierowniczka ?

Mieści się zapewne w "normie"   big_smile


Gdzie się mieszka i pracuje,  tam się "mieczem"   nie wojuje wink

Nie ma rewolucji, jeśli nie ma buntu.

10

Odp: Zauroczenie a może obsesja?
Istotka6 napisał/a:
Misinx napisał/a:

A ile waży ta kierowniczka ?

Mieści się zapewne w "normie"   big_smile


Gdzie się mieszka i pracuje,  tam się "mieczem"   nie wojuje wink

No jakby była cięższa o te 10-15 kg to autor byłby bezpieczny tongue Może powinien ją spróbować podtuczyć ? Jakieś bombonierki, czekoladki, drożdżówki ? wink

"Z gówna bata nie ukręci"  NieGall Anonim

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zauroczenie a może obsesja?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018