czy ona się w mnie kocha? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » czy ona się w mnie kocha?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2020-08-25 18:35:31)

Temat: czy ona się w mnie kocha?

Witam jestem tu nowy dla tego na początku chciał bym sie przywitać.  Opowiem wam moja historie . Zacznę może od początku znam pewna dziewczyne o imieniu Paula znamy się już prawie 2 lata ,jestesmy przyjaciolmi,Paula zaszła 1.5roku temu w ciaze jej chlopak jak dowiedzial sie ze bedzie ojcem po prostu zakonczyl z nia zwiazek i przestal zajmowac sie dzieckiem.Wtedy nasza przyjazn ruszyla pelna para,Paula potrzebowala pomocy przed porodem ja nie moglem jej za bardzo wspierac bo sam ciezko zachorowalem,ale pewnego dnia trafila do szpitala na porodowke ,przyjechałem ja odwiedzic dzidzius byl jeszcze w brzuszku ,los chcial ze dziecku nie spieszylo sie na swiat zlapalem ja tamtego dnia za brzuch i mowie do dziecka sluchaj maluszku masz sie w koncu urodzic bo wszyscy na ciebie juz czekaja na swiecie i jesli sie nie urodzisz to bedziesz miec z mna do czynienia,Okazalo sie ze dnia kolejnego  ,urodziła się Karolinka od razu otrzymalem jej zdjecie po porodzie.Los  chciał że dnia nastepnego trafilem do tego samego szpitala co moja kolezanka nie stety dziecko zachorowalem.Przez cały czas pobytu w szpitalu odwiedzalem moja przyjaciółkę pomagałem jej z dzieckiem ,rozmawialismy z soba itd.kiedy dowiedzialem sie ze moj oceny zwiazek z moja dziewczyna to nie wypal zaczelem coraz czesciej odiwedzac moja przyjaciolke Paule. Po 2 tyg dowiedzielismy sie ze oboje zostaniemy wypisani do domu w tym samym terminie.Podczas opuszczania szpitala zyczylem jej wszystkiego dobrego dla niej i corki ,i obiecalem ze jak lepiej sie poczuje to wpadne do niej.minol tydzien caly czas przez ktory caly czas z soba pisalismy,kiedy lepiej sie poczulem pojechalem ja odwiedzic,Po czasie sama zaproponowala spotkanie i czy zawioze ja z malutka na badania bez wachania pjechalem i pomogle, Po czasie nasza znajomosc zaczela coraz bardziej sie rozwijac romzawiac potrafilismy do poznych godzin nocnych,spotykalismy sie praktycznie co dziennie, Byłem na kazde jej zawolanie pilnowalem malej poprostu zajmowalem sie jak swoim, jej rodzice strasznie mnie polubili nawet jej mama czasami mylila moje imie i nazywala mnie imieniem jej bylego; kilku krotnie widzialem u niej sceny zazdrosci o mnie,np. jak spotykalem sie z innymi dziewczynami to robila dziwne miny, jednego razu jak przywiozlem do niej jej przyjaciolke a sam musialem skoczyc do domu to dostalem od niej drzwiami w nos bo myslala ze jade do swojej bylej, byly tez sytuacje ze czasami miala dosc i ja pocieszalem. Byla raz tez smieszna sytuacja ze wyslala mi jakies znaczki i spytala co wybieram ,wybralem nie to co chciala to mowi do  mnie ze szkoda ze nie wybrales tego znaczka bo to znaczylo by ze zostaniesz moim kraszem. była tez taka akcja ze wyslalem jej snapa szukam dziewczyny ktora zostanie z mna na dobre i zle a ona odpisala przeciez ja masz to ja , rowniez  kiedys na instagramie napisalem jej czy umowi sie z mna na randke a ona napisala mi ze jesli moje malenstwo cie pokocha to ja tez, kilka razy zaprosilem ja na domowke ognisko i zawsze jak ktos robil zdjecie grupowe to ona ustawiala sie kolo mnie, Rozmawialismy praktycznie o wszystkim o swoich zwiazkach ze to nie wypaly ze nie ma juz normalnych osob itd. Myslalem ze sie w mnie po prostu kocha, Pewnego dnia moja byla zlapala mnie za reke i zrobila zdjecie i do niej wyslala a ona mi napisala wtedy ja wulgaryzm. kilku krotnie moja przyjaciolka 2 Marta wysylala jej nasze wspolne zdjecia to Paula sie ciagle mnie pytala czy my przypadkiem nie jestesmy razem bo wygladamy jak bysmy byli para i pytala sie mnie czy nie kocham Marty stanowczo odpowiadalem nie!  Od lipca cos sie miedzy nami popsula nie mialem samochodu zeby ja odiwedzac ale jesli prosila o cos waznego to staralem sie jakos przyjechac i pomoc.Zauwazylem ze od lipa przestala do mnie pisac jak kiedys ze cale dni i noce i codziennie i proponowac spotkania,Wszystko popsulo sie od czasu kiedy zobaczyla te zdjecie z moja byla i jeszcze innymi moimi przyjaciolkami, Pewnego dnia pojechala na urodziny z kolega do jego znajomej zostawila dziecko z mama.Okazalo sie ze nie ma czym wroci do domu bo ten kolega sie napil. Napisala do mnie pojechalem pomoglem jej pozniej wyslala mi wiadomosc sms i napisala bardzo ci dziekuje i wylala tam kilka serduszek.Od tygodnia zaczęło sie miedzy nami strasznie psuć, moj przyjaciel napisal jej ze ja KOCHAM i widzi jak na siebie patrzymy i jestesmy sobie pisani.Ona zaczela sie mnie wypytywac czy to ejst prawda ze ja kocham,staralem sie zmieniac zdanie zeby jej nie odpowiedziec na to pytanie,Ale w koncu nie wytrzymalem i powiedzialem jej szczerze .Że nie potrafie sie od tak szybko zakochac i ze jest mi bardzo bliska i zawsze jej pomoge jak tylko poprosi oraz napisalem jej ze widze ze od pewnego czasu nie proponuje spotkac nie pisze do mnie jak kiedys powiedzialem jej ze podoba mi sie i chcialem do niej zarywac ale kiedys byla sytuacja ze zalamalem sie i powiedzialem jej ze ja to juz nikogo nie znajde bo nie ma normalnych dziewczyn a ona mi ze jak to nie ma ja jestem normalna ,ale ja mowie do niej przeciez ty nie szukasz chlopaka,a ona nie szukam mi jest narazie dobrze tak jak jest. Napisalem ejje rozwnie ze ja chyba nie potrafie kochac.napisalem jeje tak bo kiedys stracilem narzeczona w  wypadku i nie potrafie od tej chwili sie zakochac bo ciagle mysle o mojej narzeczonej ,dopiero po mojej wiadomosci odezwala sie nastepnego dnia i napisala mi ze jestem dla niej ważny bardzo mnie lubi, i takie cos Zależy mi na tobie, ale jak na przyjacielu i chciałabym żeby tak zostało
Moj przyjaciel wzial ja troche pod wlos i zapytal czy wyznalem jej milosc a ona napisala mu ze chyba wedlug niej to ja traktuje ja jak przyjaciolke i napisala mu jeszcze jesli napisal mi na koniec ze on nie potrafi kochac to to chyba nie bylo wyznanie milosci.



Teraz pytanie do was co wy o tym myslicie bo ja juz sie kompletnie pogubilem

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: czy ona się w mnie kocha?

Możesz trochę zredagować ten teksr? Bo z ilości literowek nie da się go zrozumieć.

Nie czaję o co chodzi. Ty nie chcesz się deklarować, ona dawała sygnały, które miałeś gdzieś. Czego się teraz spodziewasz?
Zachowujecie się jakbyście mieli po 15 lat. Takie podchody.

3

Odp: czy ona się w mnie kocha?

ja przebrnęłam.
i tak - myślę, że ona jest w tobie zakochana.
myślę, że gdybyś wykonał ruch w jej stronę (jeśli oczywiście tego w ogóle chcesz) i zaproponował "wiesz co Poluś, dogadujemy się tak dobrze to może zostańmy rodziną" to by poszła w to jak w dym.
i tak jest dla ciebie bardzo wyrozumiała po tej akcji z ex i po twoich słowach...
kwestia tego- czy ty ją kochasz?

4

Odp: czy ona się w mnie kocha?
MANEIK1202 napisał/a:

Teraz pytanie do was co wy o tym myslicie bo ja juz sie kompletnie pogubilem

Widać tongue

Kochasz dziewczynę, a mówisz że jej nie kochasz.
Albo nie kochasz jej, a robisz jej wodę z mózgu i zwodzisz.
Podoba Ci się, a nie dążysz do niczego więcej niż trzymanie za rączki.
Albo nie podoba Ci się, lecz masz żal że ona nie proponuje spotkań.


Zastanów sie nad sobą i zdecyduj czego Ty właściwie chcesz. Albo chcesz związku i konsekwentnie bierzesz ją w objęcia i do wyra. Albo przestań jej zawracać gitarę.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » czy ona się w mnie kocha?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024