Poznałem pewną dziewczynę nie całe 3 miesiące temu niestety ona zerwała ze mną. Rozstaliśmy sie w pełnej zgodzie i całkowitą klasą. Stwierdziła, że różnią się nam charaktery i idee choć ja tak nie sądzę bo dogadywaliśmy się zawsze. Poza tym strasznie to wczesny wniosek. Byliśmy w związku ok. miesiąca było wszystko ona uśmiechnięta, zawsze zadowolona podczas spotkań, buziaki, przytulanie, łóżko etc.
Minęło już 14 dni od rozejścia się ode mnie zero kontaktu, od niej tak samo. Podczas rozchodzenia powiedziała, że mam zadzwonić czasem.
Dziewczyna zawróciła mi w głowie i niestety strasznie mnie to męczy. Poradźcie mi proszę czy warto spróbować jeszcze raz i powalczyć? Może u niej nie pykło (jak to się mówi). Wiem, że jeszcze nie ma nikogo na horyzoncie bo jest na portalu z powrotem.
Ona przed 30, ja po 30.
Poznałem pewną dziewczynę nie całe 3 miesiące temu niestety ona zerwała ze mną. Rozstaliśmy sie w pełnej zgodzie i całkowitą klasą. Stwierdziła, że różnią się nam charaktery i idee choć ja tak nie sądzę bo dogadywaliśmy się zawsze. Poza tym strasznie to wczesny wniosek. Byliśmy w związku ok. miesiąca było wszystko ona uśmiechnięta, zawsze zadowolona podczas spotkań, buziaki, przytulanie, łóżko etc.
Minęło już 14 dni od rozejścia się ode mnie zero kontaktu, od niej tak samo. Podczas rozchodzenia powiedziała, że mam zadzwonić czasem.
Dziewczyna zawróciła mi w głowie i niestety strasznie mnie to męczy. Poradźcie mi proszę czy warto spróbować jeszcze raz i powalczyć? Może u niej nie pykło (jak to się mówi). Wiem, że jeszcze nie ma nikogo na horyzoncie bo jest na portalu z powrotem.
Ona przed 30, ja po 30.
Spotykaliście się miesiąc, serio uważasz, że jest to warte rozmyślania przez kolejny miesiąc?
Tak jak wyżej napisałem. Spotykalisny się nie cale 3 miesiące, a w związku bylismy z tego miesiac.
Tak jak wyżej napisałem. Spotykalisny się nie cale 3 miesiące, a w związku bylismy z tego miesiac.
To niczego nie zmienia w tym, co napisałam.
Nie pykło z jej strony, już nie pyknie. Zamiast to roztrząsać idź dalej z życiem.
jakby zmieniła zdanie to by się odezwała.
Cześć
Ja jestem pon30stce ona też
Spotykalismy się dwa miesiące później zero kontaktu przez dwa tygodnie z obu stron.
Rozstanie w podobnym stylu z klasą.
Powód taki ze najpierw podeszliśmy do znajomości z dużym luzem w pewnym momencie ona bardziej się zaangażowała ja mniej.. Nie byli kłotni ale oboje odbieraliśmy siebie w dziwny sposób nie pytając o różne sytuacje czy zachowania a wysowajac wnioski z własnych myśli które były błędne.
NAPISAŁEM do niej po dwóch tygodniach że nasza relacja dziwnie się zakończyła ze złe do tego podeszliśmy że chciałbym spróbować jeszcze raz ale tym razem bez żadnych uprzedzeń, żebyśmy sobie mówili to co myślimy a nie zostawiali tego w głowie.
Ona odpisała że nie sądziła ze się jeszcze do niej odezwę że nie wie czy da radę się jeszcze w to tak zaangażować i czy wogole się zaangażuje i żebym miał tego świadomość i jeśli mi to nie przeszkadza to możemy spróbować..odpisalem ze ok i zaczęliśmy się znowu spotykać..jednak finał tej relacji zostawię już dla siebie.
Jednak odpowiadając na Twoje pytanie spróbowałem i przekonałem się że można.
Czasem kobieta pierwsza się nie odezwie chodźby ją skręcało-ten typ tak ma.
Pozdrawiam.
7 2020-08-17 21:40:12 Ostatnio edytowany przez a4le (2020-08-17 21:43:18)
Hmm..No właśnie znajomy też mnie namawia do kontaktu z nią.
To może spróbuje nic już nie stracę bardziej, a upewnię się. Myślicie, żeby najpierw zagadać telefonicznie na zasadzie słynnego "co słychać?" na luzie spróbować spotkać się z raz i dopiero później o tym pogadać czy od razu ?