Cześć, dziwnie mi pisać na forum dla kobiet ale w sumie nie ma znaczenia
mam długie włosy, podczas mycia się sklejają i bardzo dużo ich wypada przy myciu, przy rozczesywaniu. Ale nie to jest teraz najgorsze.
Wczoraj miałem przykry incydent z bójką w wyniku której spora część moich włosów została wyrwanych... Dziś przy rozczesywaniu prawie dostałem zawału że wypadło tyle włosów. Poza tym były one totalnie pozlepiane, nieogarniete i kiedy jakoś je ogarnąłem to za parę godzin znów się posklejały...
Przed chwilą umyłem włosy i przy myciu one były tak dziwnie posklejane jak nigdy dotąd. Boję się że ich nie rozczeszę i będę musiał je ściąć... W dodatku bardzo mnie boli skóra głowy. Miał ktoś taką sytuację, znacie powód, przyczynę...? Jakieś porady?
Nie chcę ścinać włosów....
Wygląda to tak jakby one były czymś polane... Myślicie że po dokładnym rozczesaniu wszystko będzie okej? Nawet jeśli miałoby wypaść przy tym dużo włosów?