Witam wszystkich,
Chciałbym poznać wasze zdanie w pewniej kwestii, głównie Pań, ale najpierw przedstawię sytuacje.
Mój były przyjaciel/kolega którego znałem prawie 18 lat ostatnio zakończył związek ze swoją partnerką. Przez ostatnie 4-6 lat ciężko powiedzieć, że byliśmy przyjaciółmi ponieważ potrafiliśmy nie rozmawiać nawet 3 miesiące oraz narastały problemy który żadna ze stron nie chciała nawet spróbować rozwiązać.
Parę miesięcy temu wpadł do Mnie pogadać i opowiedział o swojej nowej partnerce. Był to związek na odległość. Początkowo im się układało ale ostatnie półtora miesiąca On się od Niej oddalał. W tym samym czasie Ona i Ja zaczęliśmy spędzać dużo czasu, głównie ze względu na pandemie. Jako, że chciałem być lojalny względem Niego nie robiłem nic do mogło by być odebrane jako próba zniszczenia ich związku, a poza tym to nie w moim stylu.
Pocieszałem Ją, że Jej nie zostawi, że na pewno ma dużo na głowie dla tego nie dzwoni, nie odpisuje na wiadomości. Ale z tygodnia na tydzień widziałem, że przestaje Mu na Niej zależeć, mimo tego wspierałem ich związek do samego końca. I nadszedł dzień kiedy w jednej wiadomości zakończył wszystko z Nią. Mnie zablokował na fb i innych platformach.
W międzyczasie zbliżaliśmy się do siebie, dużo ze sobą rozmawialiśmy, nabajaliśmy się z siebie nawzajem i droczyliśmy. Ostatnie 2 miesiące po tym jak się rozstali rożnie się między nami układało. Ona się przeprowadziła i teraz mogło by coś z tego być a nie tylko znajomość na odległość.
W końcu zmierzając do mojego pytania. Ona ostatnio stwierdziła, że nie potrafiła by być z byłem przyjaciel/kolegą swojego byłego. Ponieważ to egoistyczne i mimo tego, że to On, Ją zostawił to nie wypada.
I teraz moje pytanie co o tym sądzicie? Czy można być z była partnerką swojego byłego przyjaciela/kolegi? Jeśli nie to czemu? Piszcie proszę, jestem ciekaw zdania innych ludzi.