Mam wielki dylemat poznałam chłopaka już spory czas temu i rok temu było coś między nami lecz to po jakimś czasie się skończyło odrzuciłam go praktycznie z dnia na dzień wiem ze bardzo ale to bardzo go tym wszystkim zranilam, powiedziałam mu ze po prostu nie chce z nim być i tyle stwierdziłam ze lepiej będzie jak będziemy na relacji kolega/koleżanka. Jednak jak już minęło trochę czasu i mamy kontakt widujemy się na imprezach itp. i coś się dzieje między nami od nowa ale problem jest w tym ze ja się tego boje wszystkiego, boje się ze go zranię ze mnie znienawidzi. Problem tez jest w tym ze żyje pod ciągła presja z jednej strony chciałabym spróbować ale jest we mnie bariera której nie umiem przełamać i jestem w totalnej rozsypce. Każdy mówi ze mnie rozumiem ale tak naprawdę nikt mnie nie rozumiem bo nie wie jak to jest i co ja czuje. I to tez jest tak ze no w pewnym sensie chce a w pewnym nie i jak widzę go z inna dziewczyna to włącza się we mnie straszna zazdrość ale przecież nie powinnam bym zazdrosna bo przecież nie chce tak , i no to jest wlansie tak ze chce i nie chce i pytanie jest takie co mam zrobić ?
Szczerze to chyba masz jakiś problem ze sobą i może lepiej go przepracować niż wchodzić w jakieś związki
Teraz jesteś zazdrosna.
Jakbyś nawet weszła z nim w związek, to stwierdziłabyś że jest za nurdno i to nie to.
Najlepiej poukładaj sobie wszystko w głowie zanim zaczniesz coś działać.
odrzuciłam go praktycznie z dnia na dzień, powiedziałam mu ze po prostu nie chce z nim być i tyle stwierdziłam ze lepiej będzie jak będziemy na relacji kolega/koleżanka. coś się dzieje między nami od nowa ale problem jest w tym ze ja się tego boje wszystkiego
Intuicja Cie ostrzega. Dlatego nie powinnas tego lekcewazyc, bo nie bez powodu go odrzucilas, i sie boisz tego wszystkiego itd.
Wzbudzanie zazdrosci to stara metoda, uciekaj !