Jestem 5 lat po rozwodzie.. Moja corka ma skończone 6 lat.. Nie trwało to dlugo.. 1,5 roku i rozwod. Parą bylismy jakies 5 lat..
Moj były jest dość.. Powiedzmy przeciętnej urody facetem.. Z bogatej rodziny. Ja biedna nie byłam.. Ciągle ktoś mnie podrywa itd..
Kochalam go.. Ale on nie potrafi być męski.. Nigdy nie stał za mną.. Krytykował. Pieniądze miały być moją furtką do szczęścia.. Dla niego to był powód dla którego z nim byłam...
Mam wyrzuty sumienia.. On. Nie ma nikogo.. Ja któregoś z rzędu faceta.. Którego trzymam w tajemnicy. Chciała bym na poważnie zacząć coś nowego.. Szkoda mi go.. Córcia jest elementem o który boję się najbardziej.. On. Jest wychowany w duchu despotyzmu.. Jak się od tego uwolnić?
Jestem 5 lat po rozwodzie.. Moja corka ma skończone 6 lat.. Nie trwało to dlugo.. 1,5 roku i rozwod. Parą bylismy jakies 5 lat..
Moj były jest dość.. Powiedzmy przeciętnej urody facetem.. Z bogatej rodziny. Ja biedna nie byłam.. Ciągle ktoś mnie podrywa itd..
Kochalam go.. Ale on nie potrafi być męski.. Nigdy nie stał za mną.. Krytykował. Pieniądze miały być moją furtką do szczęścia.. Dla niego to był powód dla którego z nim byłam...
Mam wyrzuty sumienia.. On. Nie ma nikogo.. Ja któregoś z rzędu faceta.. Którego trzymam w tajemnicy. Chciała bym na poważnie zacząć coś nowego.. Szkoda mi go.. Córcia jest elementem o który boję się najbardziej.. On. Jest wychowany w duchu despotyzmu.. Jak się id tego uwolnić?
Od czego chcesz się uwalniać?
Od przeskakiwania z jednego faceta na drugiego i pokazywania córce jak wygląda brak stabilizacji?
Masz z tym swoim byłym dziecko, nie uwolnisz się od niego. Macie przecież pewnie jakieś zasady opieki nad dzieckiem, wizyty, odwiedziny, trzymaj się tego co macie. A wyrzuty sumienia? Po co Ci wyrzuty sumienia? Poza tym skąd wiesz, że on nikogo nie ma? Ty też swoich facetów trzymałaś w tajemnicy.
Chcesz zacząć nowe życie to zaczynaj, tamten facet jest już tylko ojcem Twojego dziecka. Nie ma wpływu na to, że zaczynasz coś nowego.
3 2020-07-03 18:59:57 Ostatnio edytowany przez justa_pl (2020-07-03 19:01:59)
Jestem 5 lat po rozwodzie.. Moja corka ma skończone 6 lat.. Nie trwało to dlugo.. 1,5 roku i rozwod. Parą bylismy jakies 5 lat..
Moj były jest dość.. Powiedzmy przeciętnej urody facetem.. Z bogatej rodziny. Ja biedna nie byłam.. Ciągle ktoś mnie podrywa itd..
Kochalam go.. Ale on nie potrafi być męski.. Nigdy nie stał za mną.. Krytykował. Pieniądze miały być moją furtką do szczęścia.. Dla niego to był powód dla którego z nim byłam...
Mam wyrzuty sumienia.. On. Nie ma nikogo.. Ja któregoś z rzędu faceta.. Którego trzymam w tajemnicy. Chciała bym na poważnie zacząć coś nowego.. Szkoda mi go.. Córcia jest elementem o który boję się najbardziej.. On. Jest wychowany w duchu despotyzmu.. Jak się id tego uwolnić?
Ale od czego i kogo uwolnić? Jakoś nie rozumiem o co pytasz.
Jesteś osobą samotną, wolną od 5 lat. Samotnie wychowujesz dziecko. Zmieniasz partnerów - czyli robisz na co masz ochotę. Nie musisz niczego ukrywać, bo nie masz męża a dziecko jest za małe żeby Cię oceniać.
Dlaczego interesujesz się czy były mąż kogoś ma ?
Jakoś nie jarzę jaki Ty masz problem.