Dziwna relacja ze znajomym - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Dziwna relacja ze znajomym

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: Dziwna relacja ze znajomym

Witam,
nie wiem czy to dobry dział, ale mam nadzieję, że tak. Potrzebuje pomocy w takiej dość nietypowej sprawie. Mam kolegę, chociaż określenie tej relacji jako koleżeństwo nie wiem serio czy to nie jest nadużycie, kolega ten odzywa się w skrócie tylko wtedy gdy coś potrzebuje ale to są coraz bardziej tak wyrafinowane działania że mnie to denerwuje.
Np. chce pożyczyć pieniądze, ale później np sam ustala że będzie mi zwracał np. 200 zł po 50 przez 4 miesiące, pomijam fakt, że ma siostrę dobrze zarabiającą, brata, rodziców. Oprócz tego dzwoni że np nie chce mu się uruchomić laptop, że chce powiesić TV na ścianie czy mu pomogę (pomogę tzn. ja będę wieszał on będzie patrzył i to swoimi narzędziami będę wieszał...), nagle nie działają mu np światła w aucie albo nie chce odpalić czy mu pomogę.
Jeśli nawet idziemy do kina to tylko wtedy gdy on ma czas tzn. gdy nie spotyka się z kobietą. Czyli przeważnie rano mu pasuje bo on chodzi na 2 zmiany a wtedy jego luba, jest w pracy, absolutnie weekendy się nie liczą.
Dochodzi do tego stopnia że ja miałbym wziąć wolne bo on chce iść np we wtorek o 11:00 do kina.
Są to ciągle kontakty w sprawie interesów, nie może odpalić kosiarki na działce, na Boże Narodzenie chce oprawić choinkę ale nie wie jak, albo wręcz np odda auto do mechanika i żeby z nim jechał go odebrać.

Pracuje w urzędzie miasta, gdzie pracuje też jego mama w administracji (zna ludzi z kadr) siostra czy brat. Swego czasu poszukiwałem pracy i go pytałem o wolny etat, bez zastanowienia odparł że u nich raczej nic nie ma i że współczuje że trzeba teraz długo czegoś szukać, po czym okazało się na stronie urzędu że pełno ofert.
Jest też nieszczery bo wszystko jest tajemnicą, jak chciałem się dowiedzieć np jaki ma laptop, typ itd jakieś zdawkowe informacje, później jak miał z nim problemy to wszystko mógł podać, nr seryjny, model itd.
Angażuje się w jego sprawy po czym nic nie wiem on sobie coś tam załatwił i koniec, ale jak coś potrzebuje to wtedy poda informacje.
I teraz pytanie co byście zrobili? Urwać kontakt tak nagle będzie ciężko, odmawianie w kółko jest męczące, albo jakiekolwiek próby wymigania się.
Czy też macie takie relacje ze znajomymi - tylko jak coś potrzebne?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dziwna relacja ze znajomym

Mialam taka znajomosc-na szczescie jedna i nigdy wiecej.Ja jestem prostolinijna kobieta - wylozylam kawe na lawe i znajomosc sie skonczyla :)Nie zaluje.

Błogosławiony ten, który śmieje się z samego siebie, albowiem będzie miał ubaw do końca życia <rotfl>
"Dziewczyny,miejcie troche empatii.A co to jest empatia?Ja cos slyszalam,to taka zupa z Azji" Lejdis

3

Odp: Dziwna relacja ze znajomym

Taką znajomość czyli coś podobnego? No u mnie taki problem że znajomość ta trwa z 15 lat, jeszcze ze szkoły, więc takie ucięcie nagłe było by skomplikowane. Zastanawia mnie tylko skąd to się bierze, co było by gdyby ta osoba nic nie potrzebowała przez pół roku? Nie było by kontaktu? A najlepsze jest to że takie osoby nie szanują drugiej strony która wesprze, pomoże itd. tylko żerują w kółko bez opamiętania, dlatego tez chciałbym to zakończyć ale no niestety nie jest to takie proste.

4

Odp: Dziwna relacja ze znajomym

Tumianek, ćwicz na Twoim koledze asertywność. Na początek, jesteś zajęty, masz inne plany i nie, nie możesz ich zmienić. I odmawiaj jakiejkolwiek pomocy. Z czasem hmm kolega się odzwyczai od proszenia o różne przysługi.

5 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2020-06-30 08:51:11)

Odp: Dziwna relacja ze znajomym

Tumianek nie rozumiem co Cie trzyma w tej znajomosci. Co z tego ze trwala 15 lat skoro nic nie wniosla dla Ciebie jako Ciebie? No  chyba ze nie masz zadnych innych znajomych i z braku laku lepszy taki kumpel, ktory wykorzystuje Cie na kazdym kroku niz zaden. Tyle tylko ze to i tak kumpel z nazwy. Bo liczyc na niego nie mozesz, czasu z nim nie spedzasz a bywa ze nie macie kontaktu mscami (gdy mu akurat nic nie potrzeba).
Swoim zachowaniem tak naprawde pokazujesz mu ze Tobie pasuje taki model "kolezenstwa. Wkoncu jesli nie protestujesz i godzisz sie na jego wszelkie warunki to znaczy ze Ci to odpowiada. Malo tego jesli tak posteopujesz w kolezenstwie to dam glowe ze taki sam jestes w relacjach damsko-meskich, zahukany pantofel bez swojego zdania.
Pora podniesc z podlogi swoje poczucie wartosci i zaczac sie szanowac. Jesli nie chcesz wprost zakonczyc tej znajomosci krotkim cieciem to wystarczy kosekwentne odmawianie. Nie, nie pozycze Ci kasy, nie, nie naprawie Ci sprzetow domowych,  nie mam ochoty na wypad na miasto w ten weekend. Gwarantuje Ci ze jak zobaczy ze nie moze na Tobie dluzej pasozytowac to sam zakonczy Wasza znajomosc.
Ja sama tez bylam taka dobra ciocia ktora w przyjazni (tak mi sie wydawalo ze to przyjazn) byla na wszelkie skinie palcem przyjaciolki. Kiedy wkoncu dojrzalam do tego zeby wstac z kolan i zdystansowalam sie na maxa to okazalo sie ze braku tej "przyjazni" nie odczuwam nawet w minimalnym stopniu. Zero tesknoty, zero nostalgii. Owszem raz na ruski rok wymienimy zyczenia i to pisemnie a tak poza tym cisza. Ona na poczatku probowala mi jakos wbijac szpile, ze nowe towarzystwo mam itp,  podkreslac na kazdym kroku ze jestem teraz jej "kolezanka" (chyba mialo mnie zabolec ze nie uwaza mnie juz za przyjaciolke tongue) a potem opowiadala mi o swoich kolejnych super psiapsiach. Z tego co wiem zadna z nich sie nie utrzymala bo  jej charakter z cyklu "wynies, przynies, pozamiataj" szybko dal znac o sobie a ja od lat mam wokol siebie ludzi z ktorymi mam zdrowe, fajne relacje.
Z perspektywy czasu wiem, ze ponosilam spora czesc winy za ten stan rzeczy bo mialam niskie poczucie wartosci i wydawalo mi sie ze nie zasluguje na lepsze traktowanie w przyjazni, baa powinnam byc wdzieczna ze ktos chce ze mna miec do czynienia. Dlatego pozwalalam soba rzadzic i wykorzystywac mnie. Obstawiam ze u Ciebie jest podobnie.

6 Ostatnio edytowany przez Tumianek (2020-06-30 08:57:37)

Odp: Dziwna relacja ze znajomym

Ok ale to będzie wyglądało tak, że każdy kontakt będzie się kończył odmową, powiedzeniem "NIE", brakiem spotkania, bo przecież poza tymi kontaktami w celach, że coś potrzebne to nie ma innej relacji, wyjść, spotkań.
Ciekaw jestem też czy kolega się właśnie odzwyczai czy też po prostu znajomość wymrze i nie będzie w ogóle kontaktu.

@feniks35, akurat relacje damsko-męskie to inny temat, więc zostawmy je w spokoju, natomiast no 15 lat to nie znaczy ze ja muszę mieć takiego znajomego ale chodzi mi o to że nagle w brutalny nagły sposób nie zmienisz podejścia i co możesz zrobić? nie odbierać tel? nie odpisywać na smsy? czy w kółko wykręcać się na siłę?
Dla mnie to jest męczące po prostu, wiele razy ostatnio odmawiałem ale to nie tak że np przy aucie nie pomożesz to już nie będzie męczyć i dręczyć przy innym temacie za miesiąc np.
Akurat kolegów mam trochę i żaden tak się nie zachowuje, więc to trochę dziwne, mało tego jak tamci chcą skorzystać z pomocy to są mega wdzięczni i w ogóle. Kiedyś z jednym ze znajomych jechałem oglądać auto które chciał kupić, bo w dwójkę zawsze lepiej - to nawet chciał mi płacić za poświęcony czas itd.
Tutaj jest koszmar pod tym względem a propozycje pomocy są coraz bardziej wyrafinowane i chamskie.
Bo czasem można komuś pomóc ale nie być złotą rączką, firmą z chwilówkami czy prywatną taksówką.

7 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2020-06-30 08:56:24)

Odp: Dziwna relacja ze znajomym
Tumianek napisał/a:

Ok ale to będzie wyglądało tak, że każdy kontakt będzie się kończył odmową, powiedzeniem "NIE", brakiem spotkania, bo przecież poza tymi kontaktami w celach, że coś potrzebne to nie ma innej relacji, wyjść, spotkań.
Ciekaw jestem też czy kolega się właśnie odzwyczai czy też po prostu znajomość wymrze i nie będzie w ogóle kontaktu.

No i co z tego ze tak sie skonczy? Biedzie Ci brakowalo sluzenia mu pomoca i bycia bankiem, zlota raczka i zapchajdziura czasowa tego czlowieka? Bo jak masz potrzebe bycia pomocnym to zglos sie na wolontariat, tam przynajmniej docenia Twoje dobre serce i predzej poznasz wartosciowycy ludzi.
A jesli ta znajomosc zaspakaja jednak jakies Twoje deficyty bycia lubianym i zauwazonym przez kogokolwiek (nawet pozornie) to nie jecz i gódz sie dalej z rola jaka Ci wyznaczono w tej znajomosci.

8

Odp: Dziwna relacja ze znajomym

Ok czyli co proponujesz? bo póki co to chyba takimi samym ogólnikami rozmawiamy.

9 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2020-06-30 09:18:16)

Odp: Dziwna relacja ze znajomym

Zastanawiające są przyczyny Twego zachowania wobec kolegi.


Chcesz to przerwać?
Sposób jest prosty. To powiedzenie koledze, dosłownie, DOŚĆ! DOŚĆ mam bycia do Twej dyspozycji. DOŚĆ mam ignorowania mnie, gdy nie jestem Ci potrzebny. DOŚĆ mam załatwiania za Ciebie Twych spraw. DOŚĆ mam bycia Twym bankiem, hydraulikiem, mechanikiem.



***
Najpierw to "DOŚĆ" powiedz sobie.
Narzekasz na bycie używanym przez kolegę. Jakim cudem kolega ma wiedzieć, że nie podoba Ci się wasza relacja? Fakty mówią coś innego.
Narzekasz na nieszczerość kolegi. Przyganiał kocioł garnkowi.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

10

Odp: Dziwna relacja ze znajomym
Tumianek napisał/a:

Ok czyli co proponujesz? bo póki co to chyba takimi samym ogólnikami rozmawiamy.

Ale o jakich Ty ogolnikach piszesz? Przeciez napisalam Ci wprost, ze wystarczy konsekwentne odmawianie gdy bedzie chcial znowu pozyczyc kase, oczekiwal ze mu cos w domu naprawisz albo spedzisz z nim czas gdy bedzie mu sie akurat nudzilo. A czy powiesz wprost ze nie zrobisz tych wszystkich rzeczy bo nie masz ochoty i masz go dosc czy uzasadnisz to tym, ze nie masz kasy, czasu i humoru to juz Twoj wybor.
Wybacz ale dialogu z podzialem na Wasze kwestie to juz Ci nie rozpisze. Dorosly jestes chlopie. Wez sie w garsc bo serio zachowujesz sie jakbys potrzebowal instruktazu do kazdej czynnosci.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Dziwna relacja ze znajomym

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018