Witam jestem mężczyzną mam 24l mieszkam z rodzicami. Poznałem w 2018 w pracy dziewczynę 3 lata młodszą ode mnie. Mieszkamy w tym samym mieście i to nawet blisko siebie. Ja tu pracuje ona studiuje i pracuje w innym miescie. Zaczęło się od zaczepek na fejsie, pisania aż w końcu spotkaliśmy się poza pracą. Od razu mi wpadła w oko tak samo ja jej. Spotykaliśmy się normalnie spacery nawet kochaliśmy się nie bedąc razem. Aż w końcu zdecydowałem się po jakimś czasie na związek ona tego też chciała bardzo. Bardzo dobrze czuliśmy się bedąc razem w towarzystwie. Uśmiechnięci , wygłupy itd. Zdażyło się kilka razy , że jak jej po prostu tutaj nie było na miejscu to wychodziłem z ziomkami na piwko czasem wyjscie się przedłuzało i nie miałem z nią kontaktu przez kilkanascie godzin a nawet zdarzyło się , że do 3 dni. Po prostu nie miałem jak napisać do niej. Ale nie zdradzałem jej ani nic w tym kierunku. Po prostu balowałem ziomkiem ale nie było żadnych imprez. Pojechałem do niej na majówkę w 2019. Traciła do mnie zaufanie obiecałem jej , że już tak nie będzie i dałem plame znowu i tak kilka razy było. Przepraszałem ją wybaczyła chciała dalej bo mówiła , że niezmiennie mnie kocha. Pisała o wspólnej przyszłości,mieszkaniu,dziecku ale po studiach ja tak samo bardzo też tego chciałem. Ona akurat jest anty alkohol i dlatego może taka reakcja. Czasem nie spotykaliśmy się miesiąc ale nie było jak po prostu jak zjechała to się spotykaliśmy. Było też tak , że się pokłociliśmy i nie wychodziliśmy jak przyjechała. Ale głównie o bzdury kłótnie. Nadochodził okres świąteczny ona przyjechała pomagała rodzicom i po swiętach miałem jechać z nią do niej tam gdzie studiuje. W południe sobie wypiłem i zdecydowałem , że nie pojade z nią... obraziła się i nie dziwiłem się.. Na drugi dzień do niej dojechałem. Cieszyła się ja tak samo spędziliśmy ze sobą 10 dni. Były to moje najpieknieszje dni w zyciu. Doszło do takiego momentu ze ona mi weszła na fejsa na tele a ja jej na lapku. Ona mi jak ja się kapałem a ja jej jak była w pracy. U mnie nic nie było. Dowiedziałem się , że mnie zdradziła... całowała się z jakimś typem na imprezie pijana. Rozkleiłem się totalnie tam u niej jak ona była w pacy nie wiedziałem co mam ze sobą zrobić. Nic jej nie powiedziałem. Jak już wróciłem do swojego miasta ona została bo miała studia. Przyjechała w jakiś tam weekend no i rozmawialiśmy szczerze i się zapytałem czemu to zrobiłą i nie powiedziała. Bardzo zalowala, chciała po prostu o tym zapomniec jakby tego nie było.. Wybaczyłem jej i było znowu pięknie. Nadszedł czas koronawirusa. Przyjechała do rodziców jej mama ma cukrzyce i nie chciała się spotykać nie chciała denerwować rodziców. Zrozumiałem to i tyle. Mija 2,5 miesiaca okolo zero spotkań pisanie na fb tak. W ten poniedziałek napisałą mi , że nie wie czy chce dalej to ciągnać... Rozkleiłem się jestem załamany psychicznie, nic mi się nie chce kocham ją bardzo a tu takie coś... Nalegałem że przyjade do niej nawet ja wesprzec bo ma zapierdziel w nauce to powiedziała , że to zły pomysł...chcę z nią szczerze porozmawiać ale nie ma jak takich rzeczy nie załatwia się przez fejsa... Piszę , że rzyga już tymi studiami itd Półtora tygodnia temu jeszcze mi pisała, że mnie kocha teskni a teraz nagle nie kocha??? tak szybko można się odkochać?? Niżej napiszę co piszę do mnie od poniedziałku :
"Ale ja nie chce już no, zrozum to po prostu. Już nigdy nie będzie tak jak kiedyś i nie chce już próbować z kolejnymi szansami bo dalej będę się tylko męczyć"
"Ale ja tego nie chce, dobrze mi jest samej i chce tak zostać"
"Ale ja już przestaje czuć, nie chce mi się z tobą już pisać, dobrze mi jest jak jestem sama z dala od telefonu, nie brzękoli mi co chwile ten messenger, w końcu mogę myśleć o sobie i nie denerwować się" itd
Co ja mam zrobić??? Chcę tylko ją ona jest dla mnie najważniejsza kocham ją szczerze nie zdradziłem jej a ona nie chce mi dać szansy żeby odbudować wszystko od podstaw... Jestem załamany... po nocach nie śpię, jeść mi się nie chce.. Nie wyobrażam sobie życia bez niej. Przez te studia to wszystko może czy nie? Dzięki za rady z góry ![]()