Bylem z laska rok nigdy takiego czegos nie czulismy poznala moja rodzine siedziala u mnie w domu cale wakacje. Cos mi odwalilo ze jestem za mlody itd i z nia zerwalem byla tez strasznym wampirem emocjonalnym wiecznie zaplakana i wiecznie potrzebowala opiekii.Zmeczylem sie. Zalowalem po okolo 2-3 tygodniach spotkalem sie z nia przybiegla zaryczana itd ja dowiedzialem sie wczesniej ze obrabiala mi dupe wsrod swoich znajomych ze bylem straszny ze ja tak zostawilem itd troche sie zdenerwowalem poklocilismy sie ale tez calowalismy i mowilismy ze wszystko sobie jutro poukladamy. Ona wieczorem napisala ze to nie ma sensu za bardzo ja skrzywdzilem. Poszedlem do niej( mieszkamy na jednej uczelni ) i zastalem jak siedzi z innym typem oczywiscie awantura itd. Oczywiscie caly czas awantura i ciagle mielismy kontakt ciagle sie spotykalismy ciagle utrzymywala kontakt z moja rodzina ale nie czula tego co wczesniej. Dowiedzialem sie ze typowi wyslala nagie zdjecie co spowodowalo moje rozgoryczenie przyszla do mnie na drugi dzien i spalismy ze soba. I tak ciagle ja sie czegos dowiadywalem pekalem bo strasznie sie o nia staralem blokowalem ja a ona pisala mejle wydzwaniala do znajomych zeby tylko sie z nia kontaktowac ze potrzebuje czasu ze chce szansy ze jakos powoli sobie ulozymy. Ciagnal sie ten scenariusz z 2 miesiace pisala ze chce miec ze mna dzieci ze teskni za rodzina az mimo jej zawahan chcialem to wreszcie skonczyc bo bylo to meczace. Oswiadczylem sie jej zeby spelnic jej najwieksze marzenie zawsze potwarzala ze juz by chciala miec obraczke na palcu i zebym jej to dal. Zgodzila sie troche pogadalismy a ona pozniej z tekstem ze nie wie czy to dobra decyzja tera oczwyiscie sie wulgaryzm pozniej znowu mi powiedziala ze gdzies byla z tym gosciem. Oczywiscie przez nastepny miesiac schemat ten sam placze zale nerwy z mojej strony i wspolne wulgaryzm historie takie jak prawdopodobna ciaza.Spotkalem ja z tym typem na bieganiu oczywiscie awantura wszystko mu pokazalem ze mielismy kontakt ze wysylala nam te same erotyczne zdjecia. Okazalo sie powniej ze od czasu do czasu uprawiali seks a typ sie strasznie w niej zabujal ale nie maja kontaktu od kiedy to sie wydalo ze jednak ciagle spotykala sie ze mna. Tez po rozstaniu mialem wiele partnerek i w trakcie trwania tego gowna dlatego widzialem ze ona tez robi mi na zlosc. Teraz znowu jest to samo jestesmy od siebie daleko zablokowala mnie na wszystkie portale powiedziala ze mnie nienawiawidzi a na drugi dzien dzwoni i przeprasza jak to skrzywdzila jego i mnie ze sie tak staralem.Teraz mowi ze nadal nie wie co czuje a jak ja wulgaryzm to blagala zebym wrocil a ja sie rozlaczylem. Nie wiem co czuje teraz sam chcialbym zeby to sie nie wydarzylo i zebysmy byli razem zeby to wszystko sie nie wydarzylo. Nasza milosc byla z lekka toksyczna ona miala ciezka przeszlosc ja tez i ciagle sobie to wypominalismy chciala sie zabic jak po jednej klotni na ktorej poewiedzialem ze byla kiedys szmata to z nia zerwalem jednak wiedzielismy ze we dwojke masakrycznie do siebie pasujemy. Chce jej pomoc bylem przy niej spokojny ona przy mnie tez tylko wtedy mi owalilo i to byl blad. Co mam zrobic czekac az napiecie minie i ona i ja zrozumiemy swoje uczucia czy jestesmy w stanie to wszystko jakos przebaczyc?
1 2020-04-22 12:32:24 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2020-04-22 13:16:02)
Jesteście strasznymi dzieciakami. Może kiedyś jak dorośniecie.
Jeśli miałabym dać Ci całkiem szczerą porade to powiedziałabym: odpuść sobie.
Sam przyznałeś że ten związek był toksyczny. Mieliście fajne chwile, było wam dobrze. To super. Zatrzymaj sobie te wspomnienia i ciesz się z tego co przeżyłeś. Ale pomyśl o tym ile krzywdy sobie wyrządziliście. Naprawde myślisz że jest jakiś sens ratowania tego?
Rozumiem że ciężko jest tak po prostu sobie kogoś odpuścić ale z mojej perspektywy nie ma sensu się starać tego naprawić.
Decyzja należy do Ciebie i zrób tak jak dyktuje Ci serce, ale zastanów się czy nie lepiej dać samemu sobie szanse na znalezienie fajnej, czystej, nietoksycznej miłości?
Trzymaj się! Pozdrawiam.
przeniesione z kolejnego wątku:
Zerwalem z dziewczyna strasznie to przezywala ale potrzebowalem odetchnac poniewaz za bardzo wchodzila mi na glowe. Po 2-3 tygodniach ciaglego wyzywania sie z nia przez komorke powiedzialem ze mam dosc i jej chce z powrotem zeby bylo jak wczesniej. Ona odrzucila to i powiedziala ze zrobilem jej za duzo krzywdy. Staralem sie o nia przez 3 miesiace bylem jak piesek na posylki i przyjaciel a w tym czasie miala kolesia z ktorym tez sie spotykala i uprawiali seks. Ze mna uprawiala seks i z nim jedonczesnie.Tez nie bylem swiety tylko jak sie klocilismy chodzilem na impreze i konczyulem w lozku z nieznajomymi. Ona mowila ze chce miec ze mna dzieci takie glupoty ze odrazu moglem przeprosic i teraz mnie nienawidzi i mi do mnie taki zal ale nie moze o mnie zapomniec i niewyobraza sobie tego ze znikam z jej zycia. Oswiadczylem sie jej przyjela ale kolejna klotnia po ktorej ona robila wszystko zeby sie ze mna skontaktowac zebym dal jej szanse itd mialem wywalone. Przy czym gdy ja tak mowilem to powtarzala ze nie wie co teraz czuje po tym co jej zrobilem. W czasie wyszlo ze uprawia seks z innym gosciem rowniez i wysylala nam te same zdjecia. Uswiadomilem ja ze tez nie bylem swiety. Z jej gosciem sie dogadalem jak sie o wszystkim dowiedzial strasznie sie do niej zrazil a ona z bulwersem ze wulgaryzm jej kolejna relacja. Pozniej dzwonila przepraszala i to bylo w nerwach a wszystko dlatego zebym mial poczuc sie jak ona po rozstaniu. Teraz sie nie odzywamy ona przez caly ten czas chciala miec kontakt z moja rodzina i ze mna wiecznie wspominala dobre chwile i mowila ze nigdy sie tak nie zakochala mialem straszny bajzel w glowie staralem sie jak nigdy poniewaz przez wiekszosc w zwiazku bylem bardziej pasywny.
Nie wiem co o tym wszystkim myslec czy jest jakas moze szansa czy powinienem to rzucic w kat? Rozstalismy sie 3 razy 2 razy z jej powodu teraz z mojego i nigdy sie wtedy z nikim nie przespala ja tez.Dodam ze jestesmy z jednej uczelni.Ona sie juz wypalila czy nadal cos czuje?