Hej, nie wiem jak się zachować. Mam pewną koleżankę w pracy, tak naprawdę nic oficjalnego między nami się nie zdarzyło, ale jest trochę flirtu, jakaś platoniczna więź, spojrzenia itp. Niby nic. Tak naprawdę nie wiem czy wysłać jej życzenia świąteczne, bo chciałbym się niedługo z nią umówić a teraz długi czas przez wirusa nie będziemy się widywać.
Podobne tematy
Pewnie, że wyślij, wystarczy napisać głupie "wesołych świąt" mniej zobowiązująco.
Przecież życzenia świąteczne w żaden sposób nie są zobowiązujące.
Nie wysłałem. Chyba już za późno
Nie wysłałem. Chyba już za późno
Za późno to będzie we wtorek. Poczekaj jeszcze trochę i na pewno zdążysz na "za późno"
ślij, nie czekaj dłużej!
6 2020-04-12 19:17:45 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2020-04-13 11:54:44)
Wysłałem. Nie odpowiada od 20 minit
Cholera żałuję że posluchalem
Jak już chciałeś jej złożyć życzenia to byś się chociaż trochę wysilił i zadzwonił.
Charlie, nie uważasz że wiadomość pisana jest mniej zobowiązująca? Przynajmniej głupio nie będzie, nawet jeśli dziewczyna da mu kosza. A telefonuje się raczej do bliskich osób. I z tego co odebrałam czytając- oni nie są sobie jacyś (bardzo) bliscy
Charlie, nie uważasz że wiadomość pisana jest mniej zobowiązująca? Przynajmniej głupio nie będzie, nawet jeśli dziewczyna da mu kosza. A telefonuje się raczej do bliskich osób. I z tego co odebrałam czytając- oni nie są sobie jacyś (bardzo) bliscy
Dla mnie życzenia pisemne jak do całej reszty są bez wartości i lądują w spamie, coś na zasadzie łańcuszków. Bliscy nie są, ale chłopu zależy jak widać po temacie, więc się trochę wysilić mógł, a nie po najmniejszej linii oporu lecieć.
Niestety, zero odzewu.
Zakładam że wykluczamy sytuacje, że życzenia były niepodpisane, z błędami ortograficznymi, niestosowne, wysłane na jakimś komunikatorze na który zagląda raz na tydzień lub poczcie służbowej, lub ze ona nie ma Twojego nr i zwyczajnie Cię nie kojarzy?
Jeśli to odrzucimy i nie odpisze dziś no to albo ma powód i odpisze potem albo niespecjalnie jest zainteresowana. I to taki w miarę bezstresowy test jak może reagować na dalsze próby zacieśniania znajomości.
Nie były podpisane. Wysłane z nr z którego kiedyś dzwoniłem do niej, dawno temu tak naprawdę, możliwe że nie ma zapisanego , ale nie chce mi się w to wierzyć.
To teraz pytanie, życzenia były skierowane w jej kierunku czy takie ogólne? Jeżeli ogólne to bym się nie dziwił, często ludzie wysyłają masowo życzenia do kilku/kilkunastu osób i mało kto na nie odpowiada.
Ogólne, w zasadzie jedno zdanie, które mogło zostać posłane do każdego - mogła uznać, że się pomyliłem, bo nigdy wcześniej do niej nie pisałem. Jednak gdyby była zainteresowana to pewnie doczekałbym się jakiejś odpowiedzi.
Czy ja wiem, ogólnymi życzeniami mało kogo zainteresujesz. Co innego gdybyś skierował je centralnie do niej, wtedy można byłoby mówić o braku zainteresowania gdyby nie podjęła żadnego kroku. Teraz pozostaje Ci zapomnieć o tym i za jakiś czas zaprosić ją.
Jeeej Lebo, nie przeżywaj, wybacz ![]()
To tylko życzenia, nic złego się nie stało, że nie odpisała i w razie co nie wyszedłes na idiote przecież. A dlaczego nie odpisała, powodów może być dużo i nie ma co gdybac. Szkoda tylko że nie podpisałes się "w razie co". I uważam że życzenia napisać to bardzo dobry pomysł. Jestem zdania, że zawsze lepiej spróbować niż żałować że się czegoś nie zrobiło. I to na tyle.
Możesz za kilka dni do Niej napisać (podpisując się) i zapytać jak tam się pracuje itp
17 2020-04-13 18:21:42 Ostatnio edytowany przez Lebo92 (2020-04-13 18:23:07)
Dzięki, ale czuję w kościach, że zostałem olany, chociaż nic tego nie zapowiadało. To ostatnia rzecz jakiej bym się spodziewał po niej, brak odpowiedzi. Ewentualnie może było tak jak piszecie.
18 2020-04-13 18:54:37 Ostatnio edytowany przez Istotka6 (2020-04-13 18:58:24)
Wiesz jaki masz problem? Zakładasz coś. Wszystko traktuj na zasadzie "być może". Być może zapomniała bo była zajęta, być może nie na zapisanego numeru, być może po prostu nie odpisuje na takie życzenia, być może nie jest taka za jaką ją miałeś.
Za kilka dni proponuję byś zagadal i będziesz miał odpowiedź. Zagadać to nic wstydliwego, nie zobowiązujacego, nie ma czego się bać.
"Być może..." polecam tak patrzeć na wszystkie sytuacje życiowe, zanim coś się oceni. Widzimy osobę co pędzi na drodze, wyprzedza. Często myślimy "idiota" ryzykuje. Ale co taką osobę skłania do tego? Być może dziecko mu się rodzi, a być może dom się pali. Rozumiesz? Za szybko oceniamy i zbyt pochopnie