Wiem, że to może głupio zabrzmieć, ale muszę zadać to pytanie, a tak kogoś bezpośrednio zapytać za bardzo się wstydzę
Co byście pomyślały o takim chłopaku, który skończył trudny ścisły kierunek studiów, ma pracę, ale przez większość czasu wcześniej, rzadko myślał o kobietach, a nawet prawie wogóle, a teraz ma tak, że w żaden sposób nie może powstrzymać myśli o seksie?
Jak byście odebrały takiego chłopaka, z którym fajnie wam się gada, ale ten chłopak ma takie coś, że bez przerwy myśli o jednym, i nie może nad tym myśleniem w żaden sposób zapanować?