Mam problem ze stancją... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » W KRĘGU DOMOWEGO OGNISKA » Mam problem ze stancją...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

1 Ostatnio edytowany przez jarmuż (2020-03-10 12:40:26)

Temat: Mam problem ze stancją...

Wynajmuję stancję w dwie osoby bez umowy - ja jedynkę i moja współlokatorka jedynkę.
Do współlokatorki przychodzi chłopak bez wiedzy właścicieli - potrafi być 5x w tygodniu - kąpać się mimo, że mieszka w tym mieście.

Ona ma 27-30 lat a on musi być starszy.

Jest jeszcze jeden problem. U mnie wszystko słychać - słyszę jak się całują i każdy ich ruch w pokoju. Kilka razy słyszałam jak uprawiają seks i zwróciłam uwagę to ona na to "No sorry, ale jest po 22:00" a potem przeprosiła, że już nie będą.

Ja kiedyś zaprosiłam dwie koleżanki na stancję po integracji (poniosło nas trochę z głośnym gadaniem po 22) to ona walnęła mi ściemę, że właściciele dzwonili bo skarga od sąsiadów była + współlokatorka odłączyła mi internet. Jak przepraszałam ją za jeden incydent to próbowała zwalić winę na sąsiadów z dołu "pewnie oni dzwonili". A właściciele nie powiedzieli mi nic.
Kiedyś mi mówiła, że jak sąsiedzi imprezy robili to zdobyła numer do ich rodziców i rozmawiała. Chciała nawet policją straszyć...
Ostatnio słyszałam jak waliła w ścianę by sąsiedzi byli cicho o 21:30 albo jak sąsiad głośno się śmiał...

Może przesadzam z tym seksem? Ale ja się mega czułam niezręcznie z tym jak słyszałam trzaskania łóżka. Wstydzę w nocy wyjść do łazienki, że usłyszę znowu te jęki. Wkurza mnie to, że on tu przychodzi mieszkać a ma mieszkanie w tym mieście + za siebie nie płaci. Z drugiej strony boję się coś zrobić, bo idzie obrona i jeszcze brakuje mi kłopotów ze stancją.
Wczoraj byli głośno - całowali się, łózko znowu trzeszczało(nie mam pewności że to robili akurat tym razem czy co innego). Mam dość... Nie wiem co jej powiedzieć by jej nie urazić. Jestem kłębkiem nerwów sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mam problem ze stancją...

Współczuję. To jest niestety problem braku komfortu mieszkania na  stancji, jeszcze większy jak mieszka się z obcą osobą. Pewnie dodatkowo jesteś osobą wrażliwą na konkretne dźwięki. Co do seksu obawiam się, ze nawet jak będziesz rozmawiać to nic to nie da. Strasznie macie cienkie ściany jak słychać nawet pocałunek, jak trzeba bąka puścić to pewnie jest stres. Kiedyś pamiętam jak na fb w pewnej grupie, ktoś zadał pytanie o zwracanie uwagi sąsiadom seksualizującym się bardzo głośno. Rozpętała się mega gó**o burza. big_smile. Ja mieszkałam kiedyś na stancji z dziewczyną do której przyjechał chłopak z Amełyki to co tam się działo to ja na filmach nawet nie słyszałam. Dziewczyna, nie jęczała, nie stękała, ale darła się jakby ją ze skóry obdzierano, dodatkowo rąbali jak drwale (nie stukali, nie skrzypieli) jakimś meblem o ścianę. Po mojej prośbie o cichszy seks, bo pracuję na zmiany i nie mogę spać, oburzyła się, że podsłuchuję big_smile i była mega obraza majestatu, ciągłe ostentacyjne trzaskanie drzwiami. Szybko się stamtąd wyprowadziłam. Współczuję moim następcom.
Z tymi dźwiękami to jest dziwna sprawa bo każdy jest czuły i nieczuły na inne. Mi na przykład nie przeszkadza darcie się dzieci na dworze, bieganie dzieci piętro wyżej, szczekanie psa (oby nie cały dzień), z wieloma innymi mam problem, ale zawsze ze sobą gadam, zastanawiam się skąd mam ten stres do danego dźwięku i są ciekawe wnioski.

3

Odp: Mam problem ze stancją...
jarmuż napisał/a:

Wynajmuję stancję w dwie osoby bez umowy - ja jedynkę i moja współlokatorka jedynkę.
Do współlokatorki przychodzi chłopak bez wiedzy właścicieli - potrafi być 5x w tygodniu - kąpać się mimo, że mieszka w tym mieście.

Ona ma 27-30 lat a on musi być starszy.

Jest jeszcze jeden problem. U mnie wszystko słychać - słyszę jak się całują i każdy ich ruch w pokoju. Kilka razy słyszałam jak uprawiają seks i zwróciłam uwagę to ona na to "No sorry, ale jest po 22:00" a potem przeprosiła, że już nie będą.

Ja kiedyś zaprosiłam dwie koleżanki na stancję po integracji (poniosło nas trochę z głośnym gadaniem po 22) to ona walnęła mi ściemę, że właściciele dzwonili bo skarga od sąsiadów była + współlokatorka odłączyła mi internet. Jak przepraszałam ją za jeden incydent to próbowała zwalić winę na sąsiadów z dołu "pewnie oni dzwonili". A właściciele nie powiedzieli mi nic.
Kiedyś mi mówiła, że jak sąsiedzi imprezy robili to zdobyła numer do ich rodziców i rozmawiała. Chciała nawet policją straszyć...
Ostatnio słyszałam jak waliła w ścianę by sąsiedzi byli cicho o 21:30 albo jak sąsiad głośno się śmiał...

Może przesadzam z tym seksem? Ale ja się mega czułam niezręcznie z tym jak słyszałam trzaskania łóżka. Wstydzę w nocy wyjść do łazienki, że usłyszę znowu te jęki. Wkurza mnie to, że on tu przychodzi mieszkać a ma mieszkanie w tym mieście + za siebie nie płaci. Z drugiej strony boję się coś zrobić, bo idzie obrona i jeszcze brakuje mi kłopotów ze stancją.
Wczoraj byli głośno - całowali się, łózko znowu trzeszczało(nie mam pewności że to robili akurat tym razem czy co innego). Mam dość... Nie wiem co jej powiedzieć by jej nie urazić. Jestem kłębkiem nerwów sad

Poszukaj sobie innego pokoju, jednak obawiam się, że będziesz miała podobny problem. Niestety, ale mieszkając z kimś ZAWSZE będziesz narażona na słuchanie odgłosów bytności drugiej osoby. Pierdzenie w łazience, chrapanie, czy seks.

Może wynajmij sobie pokój u jakiejś starszej osoby?

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » W KRĘGU DOMOWEGO OGNISKA » Mam problem ze stancją...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021