Manipulant? narcyz? toks? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Manipulant? narcyz? toks?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

Temat: Manipulant? narcyz? toks?

Witam Panie i Panowie...
Tak w wielkim skrócie chciałabym opisać pewną sytuację. Co o tym sądzicie??
Jest sobie małżeństwo, w którym mąż od kilku lat prowadzi bardzo intensywną relację internetową z inną kobietą. Żona raczej żyje w wielkiej nieświadomosci o tym fakcie. Ten mąż pomimo że jest ciągle cały czas w tym małżenstwie o swojej żonie wypowiada się jako "BYŁA" albo że dla tej drugiej kobiety "Zrezygnował z żony",że on już nie wierzy w miłość i nigdy się już nie zakocha. Nawet jak całkiem niedawno żona była w ciązy z ich pierwszym dzieckiem to potrafił napisac do tamtej kobiety smsa z jakegos z obcego numeru(rzekomo z numeru jakiejs innej kobiety z którą sie spotyka) " że jest głupia,mie takiego w ręku i uroić sobie że ma żonę,że dała się nabrać że on nie ma żony". Wysyłanie pólnagich zdjęć swoich i swoich klejnotów,oraz tego samego oczekuje od tamtej kobiety.W dodatku pożyczył od niej pieniadze i nie chce ich oddac bo jak twierdzi "nie chce stracić kontaktu".
Facet 40 lat.
Jak myślicie o tej całej sytaucji? jak byście się zachowali,gdyby to Was spotkało?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Manipulant? narcyz? toks?

Że musisz mieć jakieś poważne deficyty skoro jesteś kochanką takiego f***a.

3 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2020-02-17 10:39:35)

Odp: Manipulant? narcyz? toks?

Nie spotkałoby mnie to, nie ma szans. Jeśli Ciebie spotkało, to musisz przemyśleć, co z Tobą nie tak, że wdepnęłaś w takie g*wno.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

4

Odp: Manipulant? narcyz? toks?
BialaPomarancza napisał/a:

Witam Panie i Panowie...
Tak w wielkim skrócie chciałabym opisać pewną sytuację. Co o tym sądzicie??
Jest sobie małżeństwo, w którym mąż od kilku lat prowadzi bardzo intensywną relację internetową z inną kobietą. Żona raczej żyje w wielkiej nieświadomosci o tym fakcie. Ten mąż pomimo że jest ciągle cały czas w tym małżenstwie o swojej żonie wypowiada się jako "BYŁA" albo że dla tej drugiej kobiety "Zrezygnował z żony",że on już nie wierzy w miłość i nigdy się już nie zakocha. Nawet jak całkiem niedawno żona była w ciązy z ich pierwszym dzieckiem to potrafił napisac do tamtej kobiety smsa z jakegos z obcego numeru(rzekomo z numeru jakiejs innej kobiety z którą sie spotyka) " że jest głupia,mie takiego w ręku i uroić sobie że ma żonę,że dała się nabrać że on nie ma żony". Wysyłanie pólnagich zdjęć swoich i swoich klejnotów,oraz tego samego oczekuje od tamtej kobiety.W dodatku pożyczył od niej pieniadze i nie chce ich oddac bo jak twierdzi "nie chce stracić kontaktu".
Facet 40 lat.
Jak myślicie o tej całej sytaucji? jak byście się zachowali,gdyby to Was spotkało?

Czego mogę być pewna w swoim życiu, to tego że przenigdy nie spotkałaby mnie taka sytuacja.
Nie ma przymusu wchodzenia w relacje z oszustami, kłamcami i świrami, a ja korzystam ze swojej wolnej woli w wyborach partnerów.
Co mogę Ci doradzić, to jak najszybsze windykowanie pożyczki jakiej mu udzieliłaś, bo widać jasno jak na dłoni, że swoich pieniędzy od niego szybko nie odzyskasz.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.
Odp: Manipulant? narcyz? toks?

DOBRY ZWYCZAJ NIE POŻYCZAJ<JESZCZE LEPSZY IE ODDAWAJ...

Żoną tego pana nie jestem.

Czy można Mnie nazywać "kochanką"??? w sumie to niewiem bo kazdy ma swoje znaczenie tego okreslenia. Ja osobiscie bym się tak nie nazywała bo nigdy miedzy Mną a tym panem nie doszło do spotkań łóżkowych.

Nie mam zamiaru go wybielać,ani prostować bo to walka wiatrakami, i przez te kilka lat chyba wystarczająco sie przekonałam ,że ten człowiek ma chyba zepsutą głowę...
Życia też z nim nie chcę sobie układać,bo skoro o żonie się tak wypowiada a nadal trwa ich małżenstwo i w ogole on szuka wrazen poza domem( z pewnych informacji wiem,że to nie pierwszy jego wyskok)
Kiedyś powiedział mi ze musiał przepisać swoją firmę na zaufanego kolegę bo jego BYŁA podczas rozwodu (KTOREGO NIE BYLO) chciała od niego wyciagnąć dużo pieniędzy i jeszcze wiele innych podobnych tekstów.

Nic do niego nie dociera,żeby oddac mi kasę. Już prosiłam,żądałam,wysyłała m wezwania do zapłaty.Nawet informowałam go,że jesli NIE ODDA mi pieniedzy to skontaktuję się z jego żoną( bo mam wystarczająco ciekawą lekturę smsow i zdjęć od niego). Jego reakcja to foch,jakiś szantaż emocjonalny i zastraszanie Mnie że ujawni nagranie(KTORE RZEKOMO POSIADA) z naszej rozmowy na skype, że on załozy mi sprawę w sądzie bo niby grzebie w jego życiu prywatnym,że wypytuję jego znajomych( KTÓRYCH WCALE NIE ZNAM I MNIE NIE INTERESUJĄ) o jakąś historię jego psa z przed kilku lat i takie tam inne.

Z mojej strony kontakt z nim jest już bardzo ograniczony,jedynie do smsow o tresci " kiedy w koncu oddasz mi pieniądze",on czasem coś odpisze albo wcale. A czasem po dlugiej ciszy sam pierwszy napisze smsa i to takiego ni z gruchy ni z pietruchy, z d**y wyjętego...Tak jak ostatnio dostałam smsa od niego:" dzisiaj zrobilas o krok za daleko".Niewiem do czego to bylo i o co chodzi,czy to jakiś jego rodzaj zastraszenia mnie czy co tam.
Kilka razy zarzekał się że on nikogo się nie boi.

Bardo dziwny z niego człowiek,i wydaje mi się że on tylko jest mocny w gębie a nie w czynach

6

Odp: Manipulant? narcyz? toks?

Ostatnio taka jedna wysłała 25000 zł amerykańskiemu weteranowi bo ten obiecał jej w zamian 4 mln dolarów. Kasy potrzebował na jakieś opłaty manipulacyjne.

Piszesz z szajbusem, angażujesz się w internetowe niewiadomoco z szajbusem, i dodatkowo pożyczasz pieniądze szajbusowi. Dodatkowo dalej wierzysz i się obawiasz jego tekstow, że coś tam zrobi.


Jego zostaw w spokoju a sama marsz na terapię celem ustalenia dlaczego jesteś tak zdesperowana

7

Odp: Manipulant? narcyz? toks?
BialaPomarancza napisał/a:

DOBRY ZWYCZAJ NIE POŻYCZAJ<JESZCZE LEPSZY IE ODDAWAJ...

Żoną tego pana nie jestem.

Czy można Mnie nazywać "kochanką"??? w sumie to niewiem bo kazdy ma swoje znaczenie tego okreslenia. Ja osobiscie bym się tak nie nazywała bo nigdy miedzy Mną a tym panem nie doszło do spotkań łóżkowych.

Nie mam zamiaru go wybielać,ani prostować bo to walka wiatrakami, i przez te kilka lat chyba wystarczająco sie przekonałam ,że ten człowiek ma chyba zepsutą głowę...
Życia też z nim nie chcę sobie układać,bo skoro o żonie się tak wypowiada a nadal trwa ich małżenstwo i w ogole on szuka wrazen poza domem( z pewnych informacji wiem,że to nie pierwszy jego wyskok)
Kiedyś powiedział mi ze musiał przepisać swoją firmę na zaufanego kolegę bo jego BYŁA podczas rozwodu (KTOREGO NIE BYLO) chciała od niego wyciagnąć dużo pieniędzy i jeszcze wiele innych podobnych tekstów.

Nic do niego nie dociera,żeby oddac mi kasę. Już prosiłam,żądałam,wysyłała m wezwania do zapłaty.Nawet informowałam go,że jesli NIE ODDA mi pieniedzy to skontaktuję się z jego żoną( bo mam wystarczająco ciekawą lekturę smsow i zdjęć od niego). Jego reakcja to foch,jakiś szantaż emocjonalny i zastraszanie Mnie że ujawni nagranie(KTORE RZEKOMO POSIADA) z naszej rozmowy na skype, że on załozy mi sprawę w sądzie bo niby grzebie w jego życiu prywatnym,że wypytuję jego znajomych( KTÓRYCH WCALE NIE ZNAM I MNIE NIE INTERESUJĄ) o jakąś historię jego psa z przed kilku lat i takie tam inne.

Z mojej strony kontakt z nim jest już bardzo ograniczony,jedynie do smsow o tresci " kiedy w koncu oddasz mi pieniądze",on czasem coś odpisze albo wcale. A czasem po dlugiej ciszy am pierwszy napisze smsa i to takiego ni z gruchy ni z pietruchy, z d**y wyjętego...Tak jak ostatnio dostałam smsa od niego:" dzisiaj zrobilas o krok za daleko".Niewiem do czego to bylo i o co chodzi,cy to jakiś jego rodzaj zastraszenia mnie czy co tam.
Kilka razy zarzekał się że on nikogo się nie boi.

Bardo dziwny z niego człowiek,i wydaje mi się że on tylko jest mocny w gębie a nie w czynach

On nie jest dziwny, on jest po prostu najzwyklejszym oszustem i kłamcą, chyba dośc wytrenowanym i sprawnym w oszukiwaniu kobiet. Nie jesteś pewnie pierwszą ani jedyną którą tak zrobił w bambuko. Ma na podorędziu rożne bajeczki którymi "zmiękcza" kobietki, aby uzykać od nich, to co chce. Cwany i bezwzględny krętacz i szantażysta. Raczje pożegnaj się z tymi pieniędzmi, bo nawet gdybyś wniosla sprawę do sądu, bo masz dowody na to, że jest ci winien pieniądze, to równie dobrze możesz przegrać sprawę, bo znajdzie świadków że np. pieniądze ci oddał, a ty zostaniesz z kosztami sądowymi do spłacenia. Od takich ludzi najlepiej trzymac się z daleka i to z bardzo daleka. Nauka kosztuje, sporo zapłaciłaś za lekcję życia i tak to potraktuj.

Odp: Manipulant? narcyz? toks?

Dlaczego twierdzisz ze jestem Zdesperowana? mozesz konkretniej to wyjasnić? W takie bzdury jak opisałes w powyższym przykładzie to ja nie wierzę i zdecydowanie nie dałabym się nabrać na pomoc Gościowi z drugiej półkuli...

ja86 napisał/a:

Ostatnio taka jedna wysłała 25000 zł amerykańskiemu weteranowi bo ten obiecał jej w zamian 4 mln dolarów. Kasy potrzebował na jakieś opłaty manipulacyjne.

Piszesz z szajbusem, angażujesz się w internetowe niewiadomoco z szajbusem, i dodatkowo pożyczasz pieniądze szajbusowi. Dodatkowo dalej wierzysz i się obawiasz jego tekstow, że coś tam zrobi.


Jego zostaw w spokoju a sama marsz na terapię celem ustalenia dlaczego jesteś tak zdesperowana

9

Odp: Manipulant? narcyz? toks?

No, ale grozisz mu i nic z tego nie wynika.
Kompromitującej korespondencji nie ujawniłaś. Kasy dalej nie ma.
Przemyśl strategię działania, jak odzyskać Twoje pieniądze i tyle.
Wyraźnie zakomunikuj temu ...., że nie masz zamiaru więcej się z nim spotykać. Na kasę czekasz do jutra do godziny X, a potem realizuj dalej swój plan.
.... może grozić Ci czym chce. Nie popełnisz przestępstwa mówiąc żonie, że mąż ją zdradza. Najwyżej rozwalisz coś, co i tak wisi na włosku.

10

Odp: Manipulant? narcyz? toks?

Szansa na dobrowolne odzyskanie pieniędzy minimalna. Jeżeli to była duża kwota to warto skonsultować z prawnikiem, czy są realne szanse na odzyskanie długu. Co do relacji towarzyskich z tym Panem to wygląda jak zwykły oszust, tak więc na pewno nie wolno mu już więcej w nic wierzyć.

[tu był nieregulaminowy link i został usunięty przez moderatora]

11

Odp: Manipulant? narcyz? toks?

Prawnik polecił wysyłanie Przedsądowych wezwań do zapłaty.
Zdecydowanie w nic mu już nie wierzę,choć on myśli że jest inaczej.Jestem obojętna,albo jednym uchem wpuszczam a drugim szybko wypuszczam.
     Nie boję się jego gróżb i śmiesznego zastraszania Mnie,bo nie ma żadnch realnych i prawdziwych dowodów na MNIE...
Co do ujawnienia kompromitujacej korespondencji jego smsów i zdjęć to poprostu jakos sumienie Mnie męczy,ale chyba czas to porzucic i niczym sie nie przejmowac tylko zadziałać.

Jak to mówią może spróbować zawsze warto

12

Odp: Manipulant? narcyz? toks?

Jak określić osobę, która pożycza obcemu z internetu sporą kwotę gotówki?

Desperacja lub naiwność.

13 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2020-02-20 21:51:39)

Odp: Manipulant? narcyz? toks?
BialaPomarancza napisał/a:

Prawnik polecił wysyłanie Przedsądowych wezwań do zapłaty.
Zdecydowanie w nic mu już nie wierzę,choć on myśli że jest inaczej.Jestem obojętna,albo jednym uchem wpuszczam a drugim szybko wypuszczam.
     Nie boję się jego gróżb i śmiesznego zastraszania Mnie,bo nie ma żadnch realnych i prawdziwych dowodów na MNIE...
Co do ujawnienia kompromitujacej korespondencji jego smsów i zdjęć to poprostu jakos sumienie Mnie męczy,ale chyba czas to porzucic i niczym sie nie przejmowac tylko zadziałać.

Jak to mówią może spróbować zawsze warto

Przedsądowe wezwanie do zaplaty powinno byc tylko jedno, o ile zawiera wszystkie podstawy na ktorych opieramy swoje roszczenie. Pisałaś, że już wysyłałas podobne pisma  o podobnym charakterze, więc robisz źle. Najważniejszym elementem przedsądowego wezwania do zapłaty jest informacja o konsekwencjach, jakie spotkają dłużnika w przypadku, gdy nadal nie ureguluje swoich zaległości finansowych.

Konsekwencje jakie grożą takiemu nierzetelnemu dłużnikowi to przede wszystkim skierowanie sprawy do sądu i co za tym idzie obarczenie dłużnika kosztami postępowania sądowego, a także jeżeli dalej będzie uchylał się od zapłaty to również kosztami późniejszego postępowania egzekucyjnego (prowadzonego przez komornika sądowego).

Jeśli dlużnik nie reaguje na takie pismo, powinno to skutkowac pozwem do sądu.

Przestan straszyć, tylo działaj.

14

Odp: Manipulant? narcyz? toks?
ja86 napisał/a:

Jak określić osobę, która pożycza obcemu z internetu sporą kwotę gotówki?

Desperacja lub naiwność.

    Właśnie o to chodzi że to nie jest obca osoba,którą przypadkiem gdzieś tam poznałam w internecie.To jest kolega z którym się znamy długo.

15

Odp: Manipulant? narcyz? toks?

Echh te nowe czasy.... kiedyś to się kolegów prosiło, żeby odpowiednio z takim panem porozmawiali i było po sprawie ... smile

A tak na poważnie, to popełniasz spory błąd bo grozisz od jakiegoś czasu ujawnieniem żonie, prosisz już jakiś czas, a nie wykonujesz żadnych realnych kroków, więc on to uznaje za czcze gadanie. Prawnik dobrze radzi. Czasem taki papierek wystarczy, żeby gościa przestraszyć, bo po tym papierku już są realne konsekwencje - skierowanie sprawy do sądu jak nie odda. W wezwaniu możesz dodać, że to on ponosi koszty ewentualnej sprawy sądowej i tyle. Czekać na efekt.

16

Odp: Manipulant? narcyz? toks?
Salomonka napisał/a:

Przedsądowe wezwanie do zaplaty powinno byc tylko jedno, o ile zawiera wszystkie podstawy na ktorych opieramy swoje roszczenie. Pisałaś, że już wysyłałas podobne pisma  o podobnym charakterze, więc robisz źle. Najważniejszym elementem przedsądowego wezwania do zapłaty jest informacja o konsekwencjach, jakie spotkają dłużnika w przypadku, gdy nadal nie ureguluje swoich zaległości finansowych.

Konsekwencje jakie grożą takiemu nierzetelnemu dłużnikowi to przede wszystkim skierowanie sprawy do sądu i co za tym idzie obarczenie dłużnika kosztami postępowania sądowego, a także jeżeli dalej będzie uchylał się od zapłaty to również kosztami późniejszego postępowania egzekucyjnego (prowadzonego przez komornika sądowego).

Jeśli dlużnik nie reaguje na takie pismo, powinno to skutkowac pozwem do sądu.

Przestan straszyć, tylo działaj.

Z własnego doświadczenia (zawodowego i osobistego): pisma, o ile pierwsze nie skutkuje, warto, aby były dwa - wezwanie do zapłaty i ostateczne przedsądowe wezwanie do zapłaty, każde z konkretnie podanym terminem uregulowania długu, numerem konta do wpłaty i, jak napisałaś, wymienionymi konsekwencjami. Potem pozostaje złożyć pozew do sądu. Dłużnik, który nie wykazuje zainteresowania spłatą zobowiązania musi wiedzieć, że się od tego nie wywinie, bo samo straszenie, które nie ma pokrycia w czynach, w przypadku zwykłego naciągacza i lekkoducha niemal na pewno nie przyniesie pożądanego skutku.

BialaPomaranczo, masz jakiekolwiek dowody, że pożyczyłaś temu człowiekowi pieniądze? Świadka, potwierdzenie przelewu, jakieś oświadczenie?
W każdym razie jego zachowanie wskazuje na typowego oszusta i kłamcę, pokuszę się nawet o stwierdzenie, że może być zaburzony emocjonalnie. Zrób wszystko, aby nie pozostał bezkarny. Jeśli masz takie sygnały, że to mu się częściej zdarza, możesz spróbować skontaktować się z innymi kobietami, z którymi zdradzał żonę - a nuż okaże się, że im też winien jest pieniądze. Jeśli tak, to możesz namówić je, by złożyć pozew zbiorowy. To nie tylko zwiększa Wasze szanse na wygraną, ale też dla samego oszusta będzie bardziej dotkliwe.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

17

Odp: Manipulant? narcyz? toks?

Sąd internetowy w Lublinie. Szybciej, pewniej, wygodniej. Tylko wydrukuj rozmowy odnośnie pożyczki, potwierdzenie przelewu kwoty, a także późniejsze potwierdzenie wzięcia tej kwoty

18 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2020-02-21 09:44:16)

Odp: Manipulant? narcyz? toks?
Olinka napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Przedsądowe wezwanie do zaplaty powinno byc tylko jedno, o ile zawiera wszystkie podstawy na ktorych opieramy swoje roszczenie. Pisałaś, że już wysyłałas podobne pisma  o podobnym charakterze, więc robisz źle. Najważniejszym elementem przedsądowego wezwania do zapłaty jest informacja o konsekwencjach, jakie spotkają dłużnika w przypadku, gdy nadal nie ureguluje swoich zaległości finansowych.

Konsekwencje jakie grożą takiemu nierzetelnemu dłużnikowi to przede wszystkim skierowanie sprawy do sądu i co za tym idzie obarczenie dłużnika kosztami postępowania sądowego, a także jeżeli dalej będzie uchylał się od zapłaty to również kosztami późniejszego postępowania egzekucyjnego (prowadzonego przez komornika sądowego).

Jeśli dlużnik nie reaguje na takie pismo, powinno to skutkowac pozwem do sądu.

Przestan straszyć, tylo działaj.

Z własnego doświadczenia (zawodowego i osobistego): pisma, o ile pierwsze nie skutkuje, warto, aby były dwa - wezwanie do zapłaty i ostateczne przedsądowe wezwanie do zapłaty, każde z konkretnie podanym terminem uregulowania długu, numerem konta do wpłaty i, jak napisałaś, wymienionymi konsekwencjami. Potem pozostaje złożyć pozew do sądu. Dłużnik, który nie wykazuje zainteresowania spłatą zobowiązania musi wiedzieć, że się od tego nie wywinie, bo samo straszenie, które nie ma pokrycia w czynach, w przypadku zwykłego naciągacza i lekkoducha niemal na pewno nie przyniesie pożądanego skutku.

BialaPomaranczo, masz jakiekolwiek dowody, że pożyczyłaś temu człowiekowi pieniądze? Świadka, potwierdzenie przelewu, jakieś oświadczenie?
W każdym razie jego zachowanie wskazuje na typowego oszusta i kłamcę, pokuszę się nawet o stwierdzenie, że może być zaburzony emocjonalnie. Zrób wszystko, aby nie pozostał bezkarny. Jeśli masz takie sygnały, że to mu się częściej zdarza, możesz spróbować skontaktować się z innymi kobietami, z którymi zdradzał żonę - a nuż okaże się, że im też winien jest pieniądze. Jeśli tak, to możesz namówić je, by złożyć pozew zbiorowy. To nie tylko zwiększa Wasze szanse na wygraną, ale też dla samego oszusta będzie bardziej dotkliwe.

Tak Olinko, ale autorka twierdzi, ze wezwń do zapłaty wysłała już kilka, dlatego dokładnie podkresliłam, że po nich PRZEDSĄDOWE, czyli ostateczne wezwanie do zaplaty powinno być już tylko jedno, bo inaczej to wszystko nie ma sensu.

Do tego autorka nic nie wspomina o tym, aby miała pisemne, podpisane przez niego potwierdzenie wzięcia pożyczki. Opisuje tylko rozmowy z nim i wymianę sms-ów, które ostatecznie mogą być uznane przez sad za jego przyznanie sie do długu. O ile oczywiścię rozmowy telefoniczne czy inne autorka np. nagrała na dyktafon, albo ma bezpośrednich świadków takich rozmow.

19

Odp: Manipulant? narcyz? toks?

No nic trzeba zacząc działać na kazdej możliwej linii frontu z tym oszustem i pokazac mu że nie jest taki bezkarny i ze nie jest ponad wszystko!!!
Zaraz siadam i zabieram się do pisania listów na niego gdzie się tylko da:
do żony
do urzędu skarbowego
do inspekcji pracy
do jego rodziców i tesciow
opiszę go na jakis grupach typu Nierzetelne firmy
  Mam dowody wpłaty i smsy.Był nawet na tyle beszczelny ze potrafil wysłać mi smsa z tekstem "sprawdz swoje konto,bo własnie zrobiłem ci przelew". A wcale nic takiego nie było!!!
Skoro On nikogo nie szanuje i nie szanuje czyjejs pracy to jego tez nie ma co szanowac...
Widac ze chyba rodzice nie nauczyli go ze jak się coś od kogoś pożycza to wypadałoby to Oddac!!!
Oraz widać też faktycznie ze ten gość ma jakies zaburzenia emocjonalne.

W kazdym wezwaniu do zapłaty ktore do niego wysłałam były zawarte informacje o konsekwencjach nie splaceniu długu w podanym terminie

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Manipulant? narcyz? toks?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018