Czesc…
Nie wiem jak zaczac w ogole Taki temat ale.. MOze opowiem moja Historie.
Jestem / bylam z moim chlopakiem od 8 lat myslallam ze wsyzstko robie dobrze zeby zatrzymac go przy sobie zeby ktos sie mu nie spodobal ( wiem glupie myslenie)
Moja chora zazdrosc doprowadzila do tego ze teraz szuka mieszkania i chce jak sie najszybciej wyprowadzic moim bledem bylo to ze zylam przeszloscia..
I dawalam mu to do zrozumienia bo bylam mega zazdrosna (i nie ukrywam ze dalej jestem,)
On nie chce sluchac o mnie. mowi mi ze mnie nie kocha nie chce pokochac, poprostu nie ma checi i ze woli sprobowac sam a to czy bedzie z Kims szczesliwy to inna bajka.. Mowi tez, ze to nie jest definitywny koniec ze nie wiadomo co bedzie za rok 2 albo 3.. Moze oboje sie zmienimyi wrocimy do siebie.. Powtarza tez ze mnie lubi ale nie poczuje do mnie tego co czul kiedys, ale bedzie sie o mnie martwil (czgo tez nie jestem w srtanie pojac)
Chcialabym go odzyskac bo bardzo go kocham i mi na nim dalej zalezy… MOze macie jakies porady co robic .. ![]()
Temat: niechciana milosc
Zobacz podobne tematy :
Odp: niechciana milosc
Witam.Nic nie zrobisz na siłę.Do uczuć i do miłości nie da się nikogo zmusić.Niewiem jaka była ta Twoja zazdrość i czy miałaś podstawy do tego czy to była zazdrość chorobliwa,która zatruwa życie.Pozostaje Ci tylko dać czas chłopakowi,wolność,wtedy może za Tobą zatęskni.
3 2020-02-10 23:42:53 Ostatnio edytowany przez ja86 (2020-02-10 23:43:17)
Odp: niechciana milosc
Leczyć się.
Nic więcej Ci nie pomoże.
To jest choroba.