Mama utwierdzila mnie w przekonaniu, ze nie zasluguje na milosc. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Mama utwierdzila mnie w przekonaniu, ze nie zasluguje na milosc.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

Temat: Mama utwierdzila mnie w przekonaniu, ze nie zasluguje na milosc.

Drogie Netkobietki (i Net-faceci rowniez),

poznalam ostatnio wspanialego mezczyzne. Zalezy mu na mnie, a mi na  nim. Bardzo boje sie jednak wchodzic  z  nim  w  blizsza relacje ze  wzgledu na "wychowanie" jakie  otrzymalam od rodzicow. Zawsze bylam odrzucanym przez rowiesnikow pulpetem, kiedy mialam 16 lat poszlam do lekarza i okazalo sie,  ze to efekt choroby (niedoczynnosc tarczycy + zespol policystycznych jajnikow + nietolerancja  glukozy). Moja mama nigdy nie potrafila tego zaakceptowac i nie pozwalala, abym ja akceptowala  siebie. Ciagle porownywala mnie  z innymi, nie  pozwalala  ladnie sie ubierac,  wydzielala mi jedzenie   (a nigdy  nie   jadlam jakos duzo)  i  utwierdzala w przekonaniu,  ze  cieszyc z zycia  bede mogla sie  dopiero  wtedy, jak zrobie jej te  przyjemnosc i schudne. To wszystko sprawilo, ze zawsze wzrastalam w  przekonaniu, ze nikt mnie nigdy  nie pokocha.  Moja mama do  tej  pory  twierdzi, ze mezczyzni sa dla  mnie mili z litosci i ze nikt mnie nie  bedzie chcial. Nie potrafie zmienic sposobu myslenia,  choc bardzo  sie staram. Nie moge spac, placze po nocach, glodze  sie. Nie moge uwierzyc w to, ze  ten  mezczyzna mnie lubi, bo sadze,  ze zasluguje na  lepsza, ladniejsza  partnerke.

Czy ktos byl w podobnej sytuacji? Co moge zrobic? Meczy  mnie to  strasznie.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez babie lato (2012-04-23 15:21:50)

Odp: Mama utwierdzila mnie w przekonaniu, ze nie zasluguje na milosc.

Iskra, przepraszam, ale to co Twoja mama Ci zrobiła jest chore!!! Jak można tak zniszczyć życie swojemu dziecku?!
W pierwszej kolejności powinnaś podnieść swoją samoocenę, co pewnie nie uda się bez pomocy psychoterapeuty, do którego będziesz uczęszczać (mam taką nadzieję!).
To wygląda tak, jakby Twoja mama karała Cię za coś, co nie jest Twoją winą!
Przede wszystkim przestań się głodzić, bo to do niczego dobrego nie doprowadzi.

Czy przyjmujesz leki w związku z niedoczynnością tarczycy? To bardzo ważne, wtedy waga może się unormować. Jeśli tak to proponuję wizytę u dietetyka, który dobierze odpowiednią dietę przy Twoim schorzeniu.

Niedoczynność tarczycy często wiąże się z nadwagą, ale dobry dietetyk pomoże ustawić Ci dietę, która zdziała cuda smile

Także główka do góry, biegnij zapisać się na terapię do psychologa oraz na wizytę do dietetyka smile


Dodam jeszcze jedno pytanie, po co mężczyzna, z którym się obecnie wiążesz miałby się Tobą zainteresować, gdyby nie uważał Cię za wartościową, inteligentną, atrakcyjną kobietę? Przecież mógłby sobie taką znaleźć, jeśli Ty byś taka nie była. smile

1.01.2013 - 50 cm, 2500 g

3 Ostatnio edytowany przez sweil (2012-04-23 15:53:52)

Odp: Mama utwierdzila mnie w przekonaniu, ze nie zasluguje na milosc.

Iskara1221 przykre jest to o czym piszesz, nawet nie chcę komentować zachowania Twojej mamy. Doskonale Cię rozumiem, jak człowiek dorasta w przekonaniu, że jest nieatrakcyjny, to ciężko tak z dnia na dzień pozbyć się kompleksów.
Piszesz, że poznałaś wspaniałego mężczyznę, zależy Wam na sobie, on na pewno niczego nie udaje. Lubi Cię i dla niego jesteś atrakcyjna, musisz w to uwierzyć.
Ja sama pięknością nie jestem, jednak spotykałam się z bardzo przystojnym mężczyzną, za którym dziewczyny oglądały się na ulicy, kiedyś zapytałam go, co on właściwie we mnie widzi, w zasadzie mógłby mieć dużo atrakcyjniejszą kobietę, pamiętam jak bardzo się wtedy wkurzył, ale szybko wyjaśnił mi swoje pojęcie atrakcyjności, tym samym pozbawił mnie niemal wszystkich kompleksów smile Nabrałam ogromnego dystansu do siebie i nauczyłam się śmiać i żartować z moich niedoskonałości.
Zaufaj temu mężczyźnie, przestań się zadręczać, uwierz w siebie - pamiętaj im bardziej będziesz podobała się sobie, tym bardziej staniesz się atrakcyjniejsza dla reszty.

Z pewnością zasługujesz na miłość, każdy na nią zasługuje!

4

Odp: Mama utwierdzila mnie w przekonaniu, ze nie zasluguje na milosc.

Dziekuje za odpowiedzi.

babie lato - tak, przyjmuje leki, bylam tez u dietetyka, ale niewiele to pomoglo. Jeszcze do niedawna walczylam dodatkowo z guzem, duzo lezalam w szpitalach, lekarze bali sie przepisywac mi jakies mocniejsze leki. Ale mimo to walcze, w tym tygodniu ide do lekarza z wynikami badan i zobaczymy, co powie. Stosuje diete i staram sie mozliwie jak najwiecej ruszac, poza tym jestem pod ciagla opieka specjalistow.

Nie lubie jednak wracac do domu, bo ciagle slysze od mamy: "Cos ty z siebie w zyciu zrobila, dziewczyno", "Jak mozna sie doprowadzic do takiego stanu" itp. Ostatnio nie wytrzymalam i powiedzialam, ze jest ktos, komu na mnie zalezy, a ona powiedziala: "To schudnij, bo on cie zostawi". sad

Boje sie strasznie, ze rzeczywiscie tak bedzie. Kilka razy chcialam juz  zerwac te znajomosc, aby ukarac sie za to, ze nie jestem  szczupla.

Ogolnie jednak samoocene mam wysoka. Uwielbiam swoje pulchniutkie cialko i sadze, ze jest niesamowicie seksowne. Poza tym wiem, ze jestem inteligentna, madra zyciowo, oczytana, z pasja, ciekawymi zainteresowaniami i planami na przyszlosc. Wierze, ze mozna mnie lubic, a z tym mezczyzna nadajemy  na  podobnych falach.

5

Odp: Mama utwierdzila mnie w przekonaniu, ze nie zasluguje na milosc.
Iskra1221 napisał/a:

Ogolnie jednak samoocene mam wysoka. Uwielbiam swoje pulchniutkie cialko i sadze, ze jest niesamowicie seksowne. Poza tym wiem, ze jestem inteligentna, madra zyciowo, oczytana, z pasja, ciekawymi zainteresowaniami i planami na przyszlosc. Wierze, ze mozna mnie lubic, a z tym mezczyzna nadajemy  na  podobnych falach.

I tego się trzymaj, dla mnie zdecydowanie atrakcyjniejsza jest osoba, z którą mogę porozmawiać na każdy temat, niż ta, która ma piękne czarne oczy i zgrabną pupę.

Nie pozbawiaj się świadomie szczęścia, wydaje się, że masz je na wyciągnięcie ręki smile Pielęgnuj tą znajomość i dbaj o nią.

Powodzenia!

6

Odp: Mama utwierdzila mnie w przekonaniu, ze nie zasluguje na milosc.

Ojej, tak mi przykro. Jednak musisz być świadoma że to Twojej matce należy współczuć, biedna chyba sie dowartoścowuje poniżaniem i ranieniem Ciebie. Musisz się od tego uwolnić. Ile masz lat? Jedynym uwolnieniem się od wpływu matki jest chyba wyprowadzka. Teraz sama o sobie decydujesz, musisz dbać o swoje zdrowie psychicznie i fizyczne, musisz o siebie walczyć i nie pozwalać jej na takie traktowanie. Jesteś silna, jesteś wartościową osóbką, jesteś piękna, jesteś kobietą i zasługujesz na miłość. Powtarzaj to jak mantre, nigdy nie daj sobie wmówić nic innego. Współczuje że przyplątało ci się tyle chorób, sama mam pco, także zroumiem, ze czasami możesz czuć się nieatrakcyjnie, ale to siedzi tylko w głowie. Dlatego ważne jest właśnie żeby to tam zacząć przemianę - w głowie. Pozdrawiam i zycze dużo szczęścia:)

7

Odp: Mama utwierdzila mnie w przekonaniu, ze nie zasluguje na milosc.

Iskra, fantastycznie! Tak trzymaj! Przecież od zawsze wiadomo, że "facet nie pies, na kości nie poleci". Jak ja bym chciała zobaczyć to Twoje seksowne ciałko smile
Ja wiele, wiele lat walczyłam ze zbędnymi kilogramami bardzo niedobrymi sposobami. Tyle, że ja byłam po prostu spaślakiem.

Życzę Ci dużo jeszcze wyższej samooceny, a mamą się nie przejmuj! Ona po prostu wylewa swoje frustracje na Ciebie, nie wiedząc jak Cię tym rani. Ona powinna zgłosić się na terapię. Może porozmawiasz z nią o tym?

1.01.2013 - 50 cm, 2500 g

8

Odp: Mama utwierdzila mnie w przekonaniu, ze nie zasluguje na milosc.

babie lato, juz bylam z mama na terapii. Terapeuta zapytal ja, czy wiedziala, ze od dziecka sie glodzilam. Na to moja mama, ze powinnam glodzic sie  jeszcze bardziej, bo najwidoczniej za  malo  sie glodzilam,   aby byc szczupla.

9

Odp: Mama utwierdzila mnie w przekonaniu, ze nie zasluguje na milosc.

A terapeuta w szoku jak można powiedzieć matka tak o własnej córce. Już widzę jak ten terapeuta sobie pomyślał "Nienormalna matka"

Od 19.04.2012 jestem szczęśliwym narzeczonym.

10

Odp: Mama utwierdzila mnie w przekonaniu, ze nie zasluguje na milosc.

Iskra, mnie się wydaje, że Twoja mama powinna zastanowić się nad pobytem w szpitalu psychiatrycznym, bo to co mówi jest delikatnie mówiąc nienormalne. hmm

1.01.2013 - 50 cm, 2500 g

11

Odp: Mama utwierdzila mnie w przekonaniu, ze nie zasluguje na milosc.

Witaj.Nie gniewaj się ale Twojej mamie to psychiatra potrzebny,terapeuta tu nie pomoże.Jak można być taką matką?!Ja mam siostrę która ma dużą nadwagę a mimo wszystko znalazła partnera który ją kocha a w kwietniu urodziła śliczną córeczkę.Zresztą co ma do miłości to czy ktoś jest gruby czy szczupły?!Każdy zasługuję na miłość,moim zdaniem Ty już ją znalazłaś więc z niej nie rezygnuj.Z mamą żyć wiecznie nie będziesz a ona powinna Cię wspierać a nie dołować.Bądź szczęśliwa,tego Ci życzę:)

12

Odp: Mama utwierdzila mnie w przekonaniu, ze nie zasluguje na milosc.

Dziękuję za miłe słowa. Niestety, z biegiem lat jest coraz gorzej.

Ten mężczyzna chyba przejrzał na oczy i postanowił mnie zostawić. Ale to nie boli tak bardzo, jak mściwe spojrzenie mówiące: "A nie mówiłam? Nikt nie zechce brzydkiej, grubej dziewczyny". Coraz więcej czasu spędzam ostatnio w domu i CODZIENNIE minimum kilka razu wysłuchuję krytyki. To już nie jest po prostu "Masz schudnąć", ale "Boże, dziecko, coś ty z siebie zrobiła? Jak można doprowadzić się do takiego stanu?". Jestem kontrolowana, "rozliczana" z każdego swojego posiłku. Mama sprawdza dokładnie, co kupiłam. Nie wolno mi brać dokładek, wolno jeść tylko o określonych godzinach. Wiem, że moja mama poniekąd ma rację, ale wolałabym, żeby mnie wspierała, a nie powtarzała, jak bardzo jestem beznadziejna, i to pod każdym względem. Dzisiaj się zdenerwowałam i powiedziałam, co o tym myślę. Stwierdziła, że nie mam prawa zrzucać na nią winy za to, że jestem taka brzydka sad. Kobietki, pocieszcie mnie jakoś, bo już nie wytrzymuję!

13

Odp: Mama utwierdzila mnie w przekonaniu, ze nie zasluguje na milosc.

Dla matki dziecko powinno być najpiękniesze!!! sad(

14

Odp: Mama utwierdzila mnie w przekonaniu, ze nie zasluguje na milosc.

nie słuchaj tego !!!

ja od niskiej samooceny poprzez krytykę wpadłam w depresję, bulimię i nie wiadomo co jeszcze. przez cały czas gdy tylko spojrzę w lustro mam ochotę wyć, słuc je, przeklinam i wyzywam siebie w myślach. jadę na środkach uspokajających i ostatnio dostałam skierowanie do poradnie psychologicznej, ale jakoś boję się tam pójść...

mam tonę zeszytów- pamiętników, ale boję się ich pokazywać komukolwiek (nawet terapeucie)

jeśli zerwał z Tobą ze względu na Twój wygląd to jest tępym cwelem (za przeproszeniem), a skoro jest tępym cwelem to szkoda Twojego czasu na umawianie się z nim smile

trzymaj się smile

live your life.

15

Odp: Mama utwierdzila mnie w przekonaniu, ze nie zasluguje na milosc.

Musisz być silna!!! Nie rozumiem zachowania Twojej matki, myślę, że ona już się nie zmieni. Jedyny ratunek dla Ciebie to odciąć się od niej i żyć na własny rachunek, wiem, że to nie jest proste, ale może warto o tym pomyśleć przy niej nigdy nie będziesz szczęśliwa.

16

Odp: Mama utwierdzila mnie w przekonaniu, ze nie zasluguje na milosc.

asertywność. to czego potrzebujesz. użyj słów : nie życzę sobie byś mnie w taki sposób traktowała. możesz dosadniej - swoją troskę możesz wsadzić sobie w ... (ale to już nie asertywność tylko wet za wet, którego ja w tym wypadku nie zawahała się użyć). jeżeli nie poskutkuje to wyjdź z domu. nie możesz pozwalać by Cię w ten sposób traktowała.i ona nie ma racji, ona Cię niszczy.

17

Odp: Mama utwierdzila mnie w przekonaniu, ze nie zasluguje na milosc.

ja odpowiadałam śmiechem na docinki, ale w głębi duszy czułam się jak śmieć, tłumiłam wszystko w sobie i teraz mam....
pełno problemów z samą sobą sad

live your life.

18 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-05-08 22:45:03)

Odp: Mama utwierdzila mnie w przekonaniu, ze nie zasluguje na milosc.

Nie widziałam wcześniej tego tematu, ale nie mogłam przejść obok niego obojętnie. Mam podobne schorzenia co Ty i codziennie dziekuję losowi, bo mam wspaniałą mamę. Motywuje mnie, a nie dręczy i wiem, że wierzy we mnie. Tobie jak najbardziej współczuje, bo nikt nie zasłużył na takie traktowanie. Wiesz, to brzmi jakby Twoja mama sama miała jakieś kompleksy, które wyładowuje na Tobie, co jest podwójnie przykre. Nie dziwię się, że swoim podejściem sprawiła, że źle myślisz o sobie. Prawda jest jednak taka, że skoro ten mężczyzna zainteresował się Tobą, to podobasz mu się i nie odbieraj sobie szansy na szczęście. Ja doszłam do BMI 30, a obok mam fajnego faceta, teraz się odchudzam, ale nigdy mnie do tego nie namawiał, widocznie widział we mnie o wiele więcej niż otyłą dziewczynę. Nie można wiecznie innych posądzać o złe zamiary, jeżeli są przy nas, wspierają, dobrze traktują, to znaczy, że naprawdę nie powinnyśmy czuć się gorsze smile.
Wiesz, schudnąć, ubrać się ładnie, można zawsze, ale ciężej zmienić myślenie, rozumiem. Jeżeli bardzo nie radzisz sobie z problemem, to może psycholog? Wiesz, taka obca osoba czasem może wiele pomóc. No i przede wszystkim musisz się staraj odcinać od toksycznej matki, usamodzielniać, pokazać jej, że jesteś dorosła i nie ma już na Ciebie wpływu. Jeżeli rzuci jakąś uwagą, to pokazać, że się tym nie przejmujesz i nic nie wskóra docinkami. Przecież choroba nie wybiera i nie wiem jak można przez to wmawiać swojemu dziecku, że jest brzydsze przez to ?:( Mam nadzieję, że się ułoży.

Edit: Przepraszam, ale dopiero teraz zobaczyłam, co dopisałaś. Co do faceta, to na pewno się nie przejmuj, bo to nie jest żaden wyznacznik. Ty teraz obsesyjnie chcesz ważyć mniej, ale przecież szczupłe dziewczyny też często mają złamane serca. Także wiesz, nie ma reguły.
I ja wierzę, że znajdziesz fajnego faceta, to prawda, że nie tylko szczupłe ciało może być apetyczne, a poza tym wiesz, jak poznajemy kogoś, to po pewnym czasie naprawdę inne wartości mają większe znaczenie dla wielu z nas:)
Nie głodz się, jedz tak jak radził dietetyk, a nie mama. Bo inaczej zagłodzisz się. To, że masz nadwagę nie znaczy, że masz się głodzić. Musisz jeść po prostu racjonalnie, by leczenie było efektowne. I to powiedz mamie, że jedzenia wydzielać Ci nie będzie, bo Ty lepiej umiesz o siebie zadbać:). No bo teraz widzę, że nie umiesz przeciwstawić się mamie, a to błąd. Twoja mama nie może czuć, że ma nad Tobą kontrolę. I nie, na pewno nie jesteś brzydka i na pewno nie zostawi Ciebie facet z powodu nadwagi, jeżeli naprawdę mu będzie na Tobie zależało. Także, nie słuchaj tych głupot.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

19

Odp: Mama utwierdzila mnie w przekonaniu, ze nie zasluguje na milosc.

Nie masz ochoty spróbować diety optymalnej? Ja na niej bardzo ładnie chudnę, bez głodzenia się. Co też ważne,  przy szybkim chudnięciu skóra często zaczyna obwisać, a przy tej diecie nie.

Uważam że ważniejsza od wagi jest akceptacja siebie. Dla mojego mężczyzny jestem ósmym cudem świata. Waga nie przeszkadza.

W czasach największej nadwagi, gdy ktoś sugerował, że powinnam schudnąć, mówiłam że kula jest najdoskonalszym kształtem we Wszechświecie i nikt mi nie będzie bronił dążenia do doskonałości. Po czym sięgałam po kolejne ciasteczko. Odczepiali się szybko.

Zdecydowałam się schudnąć z powodu nadmiernego obciążania stawów, nie dla kogoś. Odrobina zdrowego egoizmu jeszcze nikomu nie zaszkodziła.

Czytam Twoje posty - jesteś trzeźwo myślącą, wymagającą szacunku Kobietą. Jeśli jakiś gapeusz poszedł sobie od Ciebie, krzyżyk na drogę.

Mama... Trudny temat. Musicie mieszkać i jadać razem?

"Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy" - Oscar Wilde
"Wszystko jest trudne, nim stanie się proste" - Margaret Fuller

20

Odp: Mama utwierdzila mnie w przekonaniu, ze nie zasluguje na milosc.

Dziękuję za miłe słowa smile. Niestety, póki co jestem uzależniona od rodziców (ale to etap przejściowy, zbyt długo nie potrwa). Na pewne uwagi się już uodporniłam. We środę jadę do lekarza, bardzo dobrego specjalisty, zobaczymy, co doradzi. Póki co stosuję dietę cukrzycy typu II (maksynalnie 1300 kcal dziennie, zazwyczaj ok. 1000) i jeżdżę intensywnie na rowerku treningowym po minimum pół godziny dziennie (będę ten czas zwiększać)

21

Odp: Mama utwierdzila mnie w przekonaniu, ze nie zasluguje na milosc.

Wilczyco, przeczytałam teraz twój temat i powiem Ci jedno. Widać, że jesteś silną, zdeterminowaną osobą. Współczuję Ci, że nie dostałaś od swojej matki akceptacji i wsparcia -  pewien sposób Cię rozumiem bo mój ojciec to podobny typ ( za to mamę mam cudowną). Bardzo dobrze, że wierzysz w siebie i masz już "grubą skórę" i nie bierzesz do siebie wszystkich złośliwych uwag. Z takim podejściem i taką siłą góry będziesz przenosić. Pozdrawiam i trzymam kciuki za dietę.

Wilczyca89 napisał/a:

Dziękuję za miłe słowa smile. Niestety, póki co jestem uzależniona od rodziców (ale to etap przejściowy, zbyt długo nie potrwa). Na pewne uwagi się już uodporniłam. We środę jadę do lekarza, bardzo dobrego specjalisty, zobaczymy, co doradzi. Póki co stosuję dietę cukrzycy typu II (maksynalnie 1300 kcal dziennie, zazwyczaj ok. 1000) i jeżdżę intensywnie na rowerku treningowym po minimum pół godziny dziennie (będę ten czas zwiększać)

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Mama utwierdzila mnie w przekonaniu, ze nie zasluguje na milosc.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018