Czy byłoby Ci przykro? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: Czy byłoby Ci przykro?

Witam, jedna sprawa nie daje mi spokoju, jest mi przykro i mam pytanie jak wy byście zareagowały? Mam przyjaciółkę, tak ją nazywam mimo tego nie nie znamy się bardzo długo, ale dużo razem przeszłyśmy, mieszkałyśmy razem w sumie z przypadku i ona bardzo dużo o mnie wie, a ja o niej. Często mnie wspierała w problemach o których nikt inny nie miał pojęcia. Dodam że jest odemnie starsza o 9 lat, ale mimo tego bardzo się dogadujemy. Jakiś czas temu kupiłam jej prezent, voucher na pewną usługę, wiem że zawsze o tym marzyła by ktoś jej to podarowął więc jej to podarowałam w sumie tak bez powodu, akurat miałam u niej dług wdzięczności więc chciałam jej sprawić przyjemność. Miałysmy przez cały czas kontakt, ostatnio z racji pracy nawet trochę więcej będziemy mieć przez najbliższe 2 miesiące. Ostatnio okazało się że ważność tego vouchera przepadła. Zrobiło mi się przykro, tym bardziej że miała sporo czasu by go wykorzystać a przypominałam jej o tym, to najwidoczniej zawsze znalazła czas na coś innego. Trochę poczułam się jakby nie poszanowała po pierwsze moich chęci i tego że chciałam naprawdę sprawić jej radość, oraz moich pieniędzy. Czy wam też zrobiłoby się przez coś takiego przykro, czy może przesadzam?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy byłoby Ci przykro?

Trochę by mi było przykro ale zapewne przyjaciółka miała jakiś powód że nie poszła, niekoniecznie chce ci go wyjawic.

3

Odp: Czy byłoby Ci przykro?

Przesadzasz. Dałaś i właściwie na tym Twoje zainteresowanie tematem powinno się skończyć. Nie Ty jesteś od przypominania jej, że voucherowi kończy się czas. Widocznie nie dała rady, może nie był to dobry czas na takie rzeczy.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

4

Odp: Czy byłoby Ci przykro?

Tak, to przykre.
Ale nie przejmuj się.
Radzę Ci następnym razem na siłę nie dawać jakiś super prezentów ludziom, bo oni albo nie docenią albo zrobią jak u ciebie.

Zauważyłam że ludzie po prostu liczą na gest,na pamięć.

Kiedyś kupowałam rodzinie, znajomym super drogie fajne prezenty, a oni albo je gdzieś odkladali, wyrzucali albo mi samej dawali byle co.

Teraz daje symbolicznie coś a cieszą się tak samo.

5 Ostatnio edytowany przez Peter4x (2020-01-21 21:23:05)

Odp: Czy byłoby Ci przykro?
Girl999 napisał/a:

Zauważyłam że ludzie po prostu liczą na gest,na pamięć.

Dokładnie o to chodzi. Sama wartość materialna czy pieniężna prezentu nic nie znaczy jak już człowiek osiągnie pewien wiek i dojrzałość.

Przykro by mi nie było, ale na miejscu autorki nie dawałbym już voucherów wspomnianej koleżance.

6 Ostatnio edytowany przez Ajko (2020-01-21 23:18:47)

Odp: Czy byłoby Ci przykro?

Jeszcze do niedawna też tak bym zareagowała, byłoby mi przykro. Oduczyła mnie tego moja matka, rozliczając mnie z tego co zrobiłam z rzeczami, które mi sprezentowała. Tak mnie to wkurzało, to nie była jej sprawa.
Ja też takie bezsensowne rozliczanie innych praktykowałam przez jakiś czas, aż zrozumiałam, że nie mam prawa rozliczać kogoś kogo obdarowałam prezentami. One już nie są moje i ta osoba ma prawo z nimi zrobić co chce, nawet wyrzucić. Mnie to już nie powinno obchodzić. Wyzbyłam się tej potrzeby kontroli, jaki sens ma robienie prezentów, skoro służą temu by potem robić śledztwo i sprawdzać czy ktoś je wykorzystał tak jak my tego chcemy. Jak nie to mamy powód do poczucia się odrzuconym, nieszanowanym. To są tylko głupie rzeczy, nie warte takich złych emocji,

7

Odp: Czy byłoby Ci przykro?

Mogłoby mi być trochę przykro, ale może twoja przyjaciółka po prostu nie przywiązuje wagi do rzeczy albo nie lubi czy nie potrzebuje tychże usług, nie interesuje jej to. Albo zapomniała
Nie drąż tematu, bo będzie wyglądało jak rozliczanie z prezentu. Po prostu nie dawaj jej więcej voucherów czy drogich prezentów.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

8

Odp: Czy byłoby Ci przykro?

no może być przykro, bo przecież dajesz prezent z serca, a nie z musu, ale
czy to się różni czymś od nietrafionych prezentów, gdy np. na święta dostajesz kolejne perfumy, które nie pasują ci, albo książkę którą już przeczytałaś... tak bywa.
Może ona się teraz czuje skrępowana i zobowiązana do odwzajemnienia się? Przyczyny mogą być różne, ale dywagowanie nad tym nie ma sensu, każdy ma prawo do własnych uczuć, własnych decyzji. Zrobiłaś w jej kierunku miły gest i co najwyżej wyciągnij wnioski na przyszłość.

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

9

Odp: Czy byłoby Ci przykro?

A ja jako chłop powiem tak. Przy dawaniu prezentów lepiej wcześniej rozeznać trochę temat. Bo np. kobieta powiedzmy puszysta marzyła o wizycie w salonie aby zrobili ją na bóstwo: włosy ,paznokcie, super makijaż a dostanie voucher na masaż, jackuzi, saunę, baseny. Kobitka może się normalnie wstydziła. Ja jak chcę jakiś prezencik zrobić staram się wcześniej rozeznać sytuację.
Autorko, nie musi Ci być przykro bo co by się nie działo miałaś dobre zamiary i chwała Ci za to. Ale ja jestem chłop, może się nie za bardzo znam.

10

Odp: Czy byłoby Ci przykro?
naska napisał/a:

Witam, jedna sprawa nie daje mi spokoju, jest mi przykro i mam pytanie jak wy byście zareagowały? Mam przyjaciółkę, tak ją nazywam mimo tego nie nie znamy się bardzo długo, ale dużo razem przeszłyśmy, mieszkałyśmy razem w sumie z przypadku i ona bardzo dużo o mnie wie, a ja o niej. Często mnie wspierała w problemach o których nikt inny nie miał pojęcia. Dodam że jest odemnie starsza o 9 lat, ale mimo tego bardzo się dogadujemy. Jakiś czas temu kupiłam jej prezent, voucher na pewną usługę, wiem że zawsze o tym marzyła by ktoś jej to podarowął więc jej to podarowałam w sumie tak bez powodu, akurat miałam u niej dług wdzięczności więc chciałam jej sprawić przyjemność. Miałysmy przez cały czas kontakt, ostatnio z racji pracy nawet trochę więcej będziemy mieć przez najbliższe 2 miesiące. Ostatnio okazało się że ważność tego vouchera przepadła. Zrobiło mi się przykro, tym bardziej że miała sporo czasu by go wykorzystać a przypominałam jej o tym, to najwidoczniej zawsze znalazła czas na coś innego. Trochę poczułam się jakby nie poszanowała po pierwsze moich chęci i tego że chciałam naprawdę sprawić jej radość, oraz moich pieniędzy. Czy wam też zrobiłoby się przez coś takiego przykro, czy może przesadzam?


Myślę że byłoby mi przykro.
Jednak, wg mnie akurat pomysł z prezentowaniem takich rzeczy też nie jest do końca dobry ze względu na brak szacunku do czyjegoś czasu itp. - Może brzmi to przesadnie, no ale...

11

Odp: Czy byłoby Ci przykro?

Witam.Trochę byłoby mi przykro,ale koniec końców olałabym to.Trudno,nie wykorzystała,to jej sprawa.Może rzeczywiście nie mogła.

12 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2020-01-23 11:08:09)

Odp: Czy byłoby Ci przykro?

Czy jestes pewna, czy aby ona napewno chciala isc na te spa/fryzjera/mikrodermabrazję czy co tam może byc jeszcze? a moze nie lubi basenu? obdarzyłaś ją na silę? Przypomina mi się jak 14 lat temu jeden z fajnych facetow(dzis to wysokiej rangi wykladowca) zaprosil  mnie do kina. Tylko ze ja  kina nie lubię, nienawidzę chodzic. Tak marudzilam, ze znajomosc się spalila od razu. Jakbym miala sie tak nudzic codzien, to bym kota dostala. Nie lubię kina odkąd jeden ze studentów zaprosil mnie w 2002 na Dwie Wieże ktore trwaly 3 godziny plus reklamy(20min), to byl moj kolega z roku. Ale się wynudzilam. Dwa razy spalila sie znajomosc przez kino.
Jezeli lubi, to byloby mi przykro. jeśli nie lubi, to byla nieasertywna, nie odczytalas ze nie ma ochoty? a moze pracuje w ksiegowosci i zamyka rok i nie ma zwyczajnie czasu na basen? a moze ma problemy z polroczem dzieci? jeśli lubi i nie wykorzystala to byloby mi przykro.
I jeszcze jedno, od niedawna dziekuje wszystkim za darmowe bilety do kina, ktore ktos dostal z okazji '10 lecia salonu', czy nowej oferty telekomórkowej. Nie biore tez biletow na koncerty/ kabarety/ występy/apele i tego typu rzeczy. Wszystkim dziękuje. a wiecie czemu? kiedys bylam stażystą w gazecie i okazalo sie ze nasze miasto jest pelne takich atrakcji-od swieta dyni w przedszkolu po codzienne imprezy miejscowe i mszę w intencji pszczelarzy w niedzielę o 7 rano, galerię obrazów, teatrzyku młodzieży w miejskiej bibliotece i róznych preelekcji w muzeum. Po pół roku takiej pracy omijam podobne imprezy skutecznie już dekadę, a na imprezach wlasnego dziecka szczerze się nudzę choc wszyscy nagrywają komórkami i pieją z radości po kazdym wierszyku. Masakra.Kiedys tez rok uczylam w szkole i bylam zmuszona uczestniczyc w apelach, to do dzisiaj trauma dla mnie. Imprezy krwiodawstwa tez(moze ktos za dlugo przynudza).
Spytacie co lubię? samotne spacery na lonie przyrody i kamienic.

'Netkobiety są kompasem w moim życiu'

"mam czas dla każdego absurdu"

13

Odp: Czy byłoby Ci przykro?

Tak. Byłoby mi przykro bo po prostu to tak jakby to zignorowała

14

Odp: Czy byłoby Ci przykro?

Mnie też by było smutno, że mój prezent dla niej się zmarnował.
Jeśli nie miała zamiaru skorzystać to mogła to powiedzieć, oddać abym ja mogła skorzystać   lub przekazać komuś innemu.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

15

Odp: Czy byłoby Ci przykro?

Prawdę mówiąc przyjaciółka wykazała się brakiem szacunku, bo oczywiście zdarza się nie trafić w gust czy oczekiwania obdarowanej osoby, ale jak słusznie zauważyła Kleoma, jeśli z jakiegoś powodu nie mogła lub nawet nie chciała wykorzystać vouchera, to mogła go przynajmniej komuś przekazać. Nie robiąc tego nie tylko sprawiła Ci przykrość, w sposób niebudzący wątpliwości nie doceniła gestu, ale również zmarnowała wydane przez Ciebie pieniądze, choć przecież mogłaś przeznaczyć je na coś zupełnie innego.
Poza tym wyraźnie, Nasko, napisałaś, że miałaś pewność, że ona marzy o tym, co otrzymała. Muszę przyznać, że postawa przyjaciółki jest dla mnie niezrozumiała, ale uważam, że miałaś prawo poczuć się rozczarowana.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

16

Odp: Czy byłoby Ci przykro?

Nie byłoby mi przykro. Owszem, miło, jak się komuś prezent przyda/spodoba, ale jeśli nie, to nie jest smutno, tylko neutralnie. Wystarczy, że ktoś doceni gest, prezentu nie musi, ostatecznie to ja go wybieram, ja decyduję, a nie obdarowany - jak więc mogłabym czegoś takiego wymagać?
I, szczerze mówiąc, bardzo nie lubiłabym dostawać czegokolwiek od kogoś, kto dawałby mi prezent, oczekując, że ja będę z niego korzystać, a jak nie, to przykrość wielka. Bo jednak prezent ma być dla obdarowanego przyjemnością chyba, a nie stanowić coś w rodzaju obowiązku, którego niewykonanie ma powodować wyrzuty sumienia czy coś tam (bo ktoś dał, a teraz ktosiowi przykro). Dostałam - doceniam gest. Prezent mi pasuje - korzystam. Nie pasuje - nie korzystam. Mogę też zwyczajnie o nim zapomnieć i też nie wyobrażam sobie, żeby ktoś miał mnie z tego rozliczać. Ja zapomniałam, więc ja straciłam okazję na coś, trudno, mój problem. Serio, jak ktoś miałby mi dać prezent i z tego tytułu rościć sobie prawo do oczekiwania czegokolwiek ode mnie, to lepiej niech nie daje. Miło dostać prezent, ale nie obowiązek.

17

Odp: Czy byłoby Ci przykro?

Miałaś dobre intencje to jej powinno być przykro że nie wykorzystała szansy na darmowy voucher i też zdarzały się nie trafione prezenty ale liczą się intencje i uwielbiam szczerość np ostatnio dałam super szminkę kuzynce 200 zlotych bo to taka co tylko ja żyjesz specjalnym zmywaczem i możesz mieć ja 24h i pływać na basenie i nie zejdzie. Zadzwoniłam do kuzynki i pytam się jak ja ocenia powiedziała że ja tak uczulila że spuchly jej usta i wysłała mi zdjęcie A ja na to że chociaż zafundowalam jej darmowe powiększanie ust i obie miałyśmy ubaw po pachy opuchlizna szybko zeszła A ja powiedziałam że kupię jej w zamian naturalne kosmetyki do pielęgnacji ust A ona odda mi ja bo sama uwielbiam ta szminkę

18

Odp: Czy byłoby Ci przykro?

Gest się liczy, nie zaś oczekiwanie czegoś za coś.
Sam prezent, może i atrakcyjnie wyglądał, ale reszta, to już sprawa obdarowanej osoby.
Bo z Twoich, Autorko, wpisów, wynika, że oczekiwałaś, nie wiadomo czego za za ów gest w zamian.
Nie w materialnej formie co prawda, ale...
Poświęciłaś trochę, a może i więcej, niż trochę, pieniędzy i czasu, by uszczęśliwić tę bliską znajomą.
Darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda jednakże.
Ona nie zajrzała. Może miała powody? Inne, niż sobie wyobrażasz?

facet po przejściach

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018