Chyba spaliłem znajomość - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Chyba spaliłem znajomość

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

1

Temat: Chyba spaliłem znajomość

Hej,
poznałem jakiś czas temu dziewczynę i nawiązałem z nią znajomość, bo okazało się że należy do tej samej grupki na fb co ja. Była strasznie miła, z 3-4 razy nawet pisaliśmy do późna, do 5 rano i ona żegnając się pisała, że miło ze mną spędziła czas. Szczerze mówiąc trochę się zauroczyłem i zacząłem ją trochę stalkować w sieci, bo z czasem zaczęła mniej odpisywać. Często jej wiadomości uniemożliwiały mi odpowiedź, bo był to krótkie skwitowania, mimo to na grupce nadal mnie wita (tak ma w zwyczaju się odnosić do każdej bliższej jej osoby), jak napiszę coś zabawnego komuś to odpowie, jednak odczuwam spadek zainteresowania, znalazła sobie inną osobę do popisania w nocy, a ja przez kilka dobrych dni sobie za dużo wyobrażałem, oczekiwałem więcej rozmów. Raz na jakiś czas zaprasza mnie na konfę, jednak w drugą stronę, gdy ja ją zapraszam odpowiada, że yyy nie wie, bo idzie spać. Nie wiem jak to rozumieć, bo ogólnie odnosi się miło. Jakiś czas temu miałem doła i ona zapewniała mnie, podnosiła na duchu jednak mój nastrój był na tyle zły, że pisałem jej że jestem strasznie kiepski, skwitowała wiadomość westchnięciem: ehhh.
Nasza relacja polega głównie na tym, że to ja do niej wypisuję, dziwne bo zazwyczaj z innymi osobami, w tym kobietami nie mam problemu, zawsze jakoś rozmowa się toczy. A u niej nie wiadomo co odpowiedzieć. Ma też dużo adoratorów, bo sama mi pisała że ma dziennie setki wiadomości do sprawdzania i ogranicza kontakty do najbardziej "spoko" osób. Mam wrażenie że zacząłem wychodzić trochę poza obręb "spoko".
Jeśli coś opisałem niejasno, zaznaczcie to, a chętnie to uściślę, ponieważ bardzo zależy mi na konwersacji z nią, jednak nie potrafię poskładać tego do kupy.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Chyba spaliłem znajomość

Może poprostu narzucasz się za bardzo i zaczęło ją to męczyć a jak ma dużo adoratorów to może wybrać najlepszą opcję i nie musisz być tą osobą  więc zluzuje trochę o daj jej swobodę bo odbierze Cię jak stalkera i nie będzie chciała wogóle z Tobą gadać a wręcz będzie Cię unikać

3

Odp: Chyba spaliłem znajomość

Moim zdaniem za bardzo się narzucasz. Może ilością wiadomości a może ich treścią. Odpowiedzi emotikonami raczej świadczy że nie ma ochoty na jakieś dłuższe konwersacje a raczej odpowiada dla zasady, bo tak wypada. Nie liczył bym na jakąś gorącą przyjaźń o związku nie wspominając.

4

Odp: Chyba spaliłem znajomość
Mariusz 28 napisał/a:

Może poprostu narzucasz się za bardzo i zaczęło ją to męczyć a jak ma dużo adoratorów to może wybrać najlepszą opcję i nie musisz być tą osobą  więc zluzuje trochę o daj jej swobodę bo odbierze Cię jak stalkera i nie będzie chciała wogóle z Tobą gadać a wręcz będzie Cię unikać

Dziwi mnie to, bo zawsze wspominała, że mogę do niej pisać bez problemu, do pewnego czasu odpisywała normalnie, choć to ja musiałem zaczynać. Jednak jak gdzieś na owej grupce o coś spytam, zaraz otrzymuję od niej odpowiedź w stylu "To jest super! smile" i traktuje mnie niby mocno na dystans. Mam jednak też jakąś swoją grupkę tematyczną, tam pojawia się często i chętnie mi pomaga. Jednak jeśli prywatnie do niej napiszę - trzyma jakby dystans i odpowiada zdawkowo, tłumacząc się tym że jest zajęta czymś ważnym.

5

Odp: Chyba spaliłem znajomość
Janix2 napisał/a:

Moim zdaniem za bardzo się narzucasz. Może ilością wiadomości a może ich treścią. Odpowiedzi emotikonami raczej świadczy że nie ma ochoty na jakieś dłuższe konwersacje a raczej odpowiada dla zasady, bo tak wypada. Nie liczył bym na jakąś gorącą przyjaźń o związku nie wspominając.

Nie narzucam, sama czasami mi snapuje życząc miłego dnia itd. Ja wtedy nie wiem co odpowiedzieć, bo zdjęcia są trochę onieśmielające. Konwersacja snapowa urywa się po tym jak odpowiem coś "nie w bit" , coś bezsensownie odpowiem, a często to mi się zdarza społecznie, nie tylko z kobietami :<

6

Odp: Chyba spaliłem znajomość

Tak odnoszę wrażenie, przynajmniej, bo po zdjęciu tracę "równowagę" w konwersacji i się wywracam z jakąś głupotą. Potem nawet jak odpowiem spoko, to odnoszę wrażenie że to za mało, źle i traci mną zainteresowanie, coraz mniej może pisać.

7

Odp: Chyba spaliłem znajomość
Luaks napisał/a:

Nie narzucam, sama czasami mi snapuje życząc miłego dnia itd. Ja wtedy nie wiem co odpowiedzieć, bo zdjęcia są trochę onieśmielające. Konwersacja snapowa urywa się po tym jak odpowiem coś "nie w bit" , coś bezsensownie odpowiem, a często to mi się zdarza społecznie, nie tylko z kobietami :<

Nie pisz posta pod postem, użyj opcji EDYTUJ (po prawo na dole).
O jakich zdjęciach ze snapchata piszesz?

8

Odp: Chyba spaliłem znajomość
Janix2 napisał/a:
Luaks napisał/a:

Nie narzucam, sama czasami mi snapuje życząc miłego dnia itd. Ja wtedy nie wiem co odpowiedzieć, bo zdjęcia są trochę onieśmielające. Konwersacja snapowa urywa się po tym jak odpowiem coś "nie w bit" , coś bezsensownie odpowiem, a często to mi się zdarza społecznie, nie tylko z kobietami :<

Nie pisz posta pod postem, użyj opcji EDYTUJ (po prawo na dole).
O jakich zdjęciach ze snapchata piszesz?

Będę pamiętał smile
Zdjęcia z łózka, w piżamie, bo też jej wysłałem raz pod kołdrą, wsm nie odpowiedziałem jej na to

9

Odp: Chyba spaliłem znajomość
Luaks napisał/a:

Zdjęcia z łózka, w piżamie, bo też jej wysłałem raz pod kołdrą, wsm nie odpowiedziałem jej na to

No ciekawe. Po ile macie lat?

10

Odp: Chyba spaliłem znajomość
Janix2 napisał/a:
Luaks napisał/a:

Zdjęcia z łózka, w piżamie, bo też jej wysłałem raz pod kołdrą, wsm nie odpowiedziałem jej na to

No ciekawe. Po ile macie lat?

Nwm czy ciekawe, dla mnie tak o. Po prostu się nie spodziewałem tongue
Jestem w wieku 24 lat ona ma 22 około, nie wiem do czego zmierzasz.

11 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2020-01-19 16:32:57)

Odp: Chyba spaliłem znajomość
Luaks napisał/a:

Nwm czy ciekawe, dla mnie tak o. Po prostu się nie spodziewałem tongue
Jestem w wieku 24 lat ona ma 22 około, nie wiem do czego zmierzasz.

Zmierzam do tego aby zrozumieć jaki jest charakter tej przyjaźni bo sorry ale wysyłanie zdjęć w piżamie to dla mnie już jest jakiś podtekst. Po wieku widać że nie jesteście dziećmi a to wysyłanie fotek samo z siebie jest co najmniej dwuznaczne. Zapytam tak, czy wysyłaliście sobie jakieś pseudo erotyczne zdjęcia?

12 Ostatnio edytowany przez Luaks (2020-01-19 16:59:10)

Odp: Chyba spaliłem znajomość
Janix2 napisał/a:
Luaks napisał/a:

Nwm czy ciekawe, dla mnie tak o. Po prostu się nie spodziewałem tongue
Jestem w wieku 24 lat ona ma 22 około, nie wiem do czego zmierzasz.

Zmierzam do tego aby zrozumieć jaki jest charakter tej przyjaźni bo sorry ale wysyłanie zdjęć w piżamie to dla mnie już jest jakiś podtekst. Po wieku widać że nie jesteście dziećmi a to wysyłanie fotek samo z siebie jest co najmniej dwuznaczne. Zapytam tak, czy wysyłaliście sobie jakieś pseudo erotyczne zdjęcia?

Niee coś ty, ale była na tyle miła dla mnie, spędziliśmy nawet kilka godzin na pisaniu, że stwierdziłem, że warto podziałać coś w tym temacie, jednak po kilku wiadomościach nagle jakoś coś prysło, zaangażowanie z jej strony, a z mojej było go coraz więcej. Jako, że to była moja pierwsza taka koleżanka, może odebrałem błędnie jej zachowanie.

13

Odp: Chyba spaliłem znajomość
Luaks napisał/a:

Jako, że to była moja pierwsza taka koleżanka, może odebrałem błędnie jej zachowanie.

Też tak myślę i niech lepiej tak pozostanie. Nie narzucaj się nachalnie.

14

Odp: Chyba spaliłem znajomość
Janix2 napisał/a:
Luaks napisał/a:

Jako, że to była moja pierwsza taka koleżanka, może odebrałem błędnie jej zachowanie.

Też tak myślę i niech lepiej tak pozostanie. Nie narzucaj się nachalnie.

Jednak bardzo chciałbym się z nią spotkać, bo ogólnie wydaje się bardzo miła. Nie szukam dziewczyny ale bardziej koleżanki, z którą mogę popisać i wyjść na kawę, ciasto albo jakiś inny trunek. Na związek czuję się jeszcze za mało doświadczony. Bo jak wspomniałem może, nie miałem nigdy dobrej koleżanki, jedynie znajome i nerdziłem przed pc przez całe młode lata :>

15

Odp: Chyba spaliłem znajomość

Napisz jej to co napisałeś w ostatnim poście i czekaj aż ona odpisze i ustosunkuje się do tego.

16 Ostatnio edytowany przez Luaks (2020-01-19 17:32:46)

Odp: Chyba spaliłem znajomość

Odpisze mi na pewno "xD" Już mi to powoli przechodzi.
EDIT: Traktuje mnie jak dalekiego znajomego. Jeśli piszę jej, że coś udało mi się osiągnąć, gratuluje, chwilę z niąpopiszę i wsm tyle. Temat kończy się z mojej strony, bo nie wiem jak z nią dalej pisać. Wypisuje mi że ma problemy z niemieckim, bo wybrała sobie taki profil szkolny na początku a teraz że nie potrafi się w tym języku odnaleźć, nie potrafi się komunikować i chodzi na kursy. To co ja mogę na takie coś odpowiedzieć? Nic tylko życzyć powodzenia w nauce. Ja ze swojej strony piszę wszystko, czasem pomogła mi w jakimś problemie, ale tak to nic.

17 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2020-01-19 17:51:45)

Odp: Chyba spaliłem znajomość

brak kontaktu oznacza ze jestes męczący-byc moze to sprawi ci przykrosc- ale ta osoba nie ma ochoty z tobą pisac, a ze jest grzeczna to wysyla buzki; raczej przy glebszej dyskusji bedzie gasila kontakt.
nic na sile.
ja mam taka kolezanke jakis tydzien temu sie z nia widzialam, dawno nie widzialam tak zmeczonej osoby moim towarzystwem( a raczej mojego syna ktory halasowal) jest singielka, nie jest zwyczajna dzieci wiec byla zmeczona, niemila i opryskliwa, cholernie zlosliwa. pewnie teraz przebiera z radosci nogami bo nikt po takich odwiedzinach nie pojawilby sie wiecej.
co do emotek to pamietam z czasow gg jakies 12 lat temu tak chlopak mnie splawial, czasu nie mial, dalej wysylal ze kocha, dalej buziaki, a tymczasem w domu juz mu siedziala nowa znajoma, pozniejsza jego zona.

'Netkobiety są kompasem w moim życiu'

"mam czas dla każdego absurdu"

18

Odp: Chyba spaliłem znajomość
nokiaaa napisał/a:

brak kontaktu oznacza ze jestes męczący-byc moze to sprawi ci przykrosc- ale ta osoba nie ma ochoty z tobą pisac, a ze jest grzeczna to wysyla buzki; raczej przy glebszej dyskusji bedzie gasila kontakt.
nic na sile.
ja mam taka kolezanke jakis tydzien temu sie z nia widzialam, dawno nie widzialam tak zmeczonej osoby moim towarzystwem( a raczej mojego syna ktory halasowal) jest singielka, nie jest zwyczajna dzieci wiec byla zmeczona, niemila i opryskliwa, cholernie zlosliwa. pewnie teraz przebiera z radosci nogami bo nikt po takich odwiedzinach nie pojawilby sie wiecej.
co do emotek to pamietam z czasow gg jakies 12 lat temu tak chlopak mnie splawial, czasu nie mial, dalej wysylal ze kocha, dalej buziaki, a tymczasem w domu juz mu siedziala nowa znajoma, pozniejsza jego zona.

Też to może będę gasił, bo na grupce normalnie mi odpisuje jednak na prywatnej konwersacji strasznie zdawkowo. Z początku się cieszyłem jak głupi, że mi odpisuje nie zauważałem tego. Całe szczęście już mi to przechodzi, jeśli możecie napiszcie coś więcej na ten temat, proszę.

19

Odp: Chyba spaliłem znajomość

Poprostu nie nakręcaj  się tak na nią bo to do niczego dobrego nie doprowadzi .Skoro jest atrakcyjna to pełno  sępów sie koło  niej kręci i ma duży wybór.Ale jeśli zobaczy w tobie coś więcej to sama zechce częstszego kontaktu a narazie nie wychodź przed szereg i badź cierpliwy bo na siłę nic nie ugrasz.

20

Odp: Chyba spaliłem znajomość

[post przeniesiony]

Luaks napisał/a:

Hej smile
Poznałem 3 miesiące temu w internecie pewną dziewczynę, piszę z nią od czasu do czasu. Naprawdę fajnie, potem zacząłem jej pisać o jakiś swoich bólach, bo ona wspomniała o swoich, tak jakoś wyszło. Jednak już to skończyłem. Prowadzę z nią normalną konwersację co jakiś czas wpisując jakieś żarciki, memy, wkręcając ją. Nigdy nie pytałem jej o żadne social media, zawsze jak o nich wspominałem przypadkiem w trakcie rozmowy, to sama zagadywała, potem wchodziła i lajkowała, dodawała do znajomych we wszystkich możliwych komunikatorach jakie miałem, nie robi tak z pierwszą lepszą osobą. Gdy się dowiedziała że mieszkamy w krótkiej odległości, odwiedzamy to samo miasto główne, stwierdziła że zapamięta jaką limuzyną (tramwajem big_smile) jeżdżę i może kiedyś się trafimy.
Naprawdę miła i sympatyczna dziewczyna, co jakiś czas zagaduje w specyficzny niejednoznaczny sposób, często nie potrafię odpowiednio odpowiedzieć, przez co rozmowa nagle się kończy. Od tej limuzyny minęły z 3 tygodnie, coraz rzadziej tak zagaduje i gdzieś z początkiem grudnia trochę wstawiony napisałem do niej czy chciałaby się umówić, odpowiedziała krótko że nie jednak nadal utrzymujemy miły kontakt, niemal codziennie. Trochę jednostronny, nie wiem jak zachęcić ją do inicjatywy z własnej strony.
Chciałbym ją bardziej poznać w realu, szukam bardziej koleżanek niż dziewczyny, chociaż kto wie... mogę po ewentualnym spotkaniu zmienić zdanie.

21

Odp: Chyba spaliłem znajomość

To i ja przeniosę swoją odpowiedź. smile

Wielokropek napisał/a:

Co trzeba zrobić/powiedzieć, by osoba zapraszająca zrozumiała, że słowo 'nie' oznacza odmowę, brak zgody, odrzucenie zaproszenia?
Co trzeba zrobić/powiedzieć, by osoba, która spotkała się z odmową uszanowała decyzję zapraszanej?


Dlaczego dziewczyna utrzymuje znajomość internetową? Bo chce. Tak jak nie chce spotkać się w realu.
Może chcieć jednego a nie chcieć drugiego? Może.
Czasem jednak niektóre osoby twierdzą, że wiedzą lepiej od drugiej osoby w kwestii jej chęci i niechęci.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

22

Odp: Chyba spaliłem znajomość
Wielokropek napisał/a:

To i ja przeniosę swoją odpowiedź. smile

Wielokropek napisał/a:

Co trzeba zrobić/powiedzieć, by osoba zapraszająca zrozumiała, że słowo 'nie' oznacza odmowę, brak zgody, odrzucenie zaproszenia?
Co trzeba zrobić/powiedzieć, by osoba, która spotkała się z odmową uszanowała decyzję zapraszanej?


Dlaczego dziewczyna utrzymuje znajomość internetową? Bo chce. Tak jak nie chce spotkać się w realu.
Może chcieć jednego a nie chcieć drugiego? Może.
Czasem jednak niektóre osoby twierdzą, że wiedzą lepiej od drugiej osoby w kwestii jej chęci i niechęci.

Uhh akurat odpisywałem i zablokowała big_smile
Rozumiem słowo nie i szanuję tę decyzję, chciałem zapytać, aby w przyszłości nie żałować, że nie zapytałem.
Też nie uważam że wiem lepiej od niej, czego chce, a czego nie. Nie napisałem tego.

23

Odp: Chyba spaliłem znajomość
Luaks napisał/a:

Rozumiem słowo nie i szanuję tę decyzję, chciałem zapytać, aby w przyszłości nie żałować, że nie zapytałem.
Też nie uważam że wiem lepiej od niej, czego chce, a czego nie. Nie napisałem tego.


vs

Luaks napisał/a:

(...) Od tej limuzyny minęły z 3 tygodnie, coraz rzadziej tak zagaduje i gdzieś z początkiem grudnia trochę wstawiony napisałem do niej czy chciałaby się umówić, odpowiedziała krótko że nie jednak nadal utrzymujemy miły kontakt, niemal codziennie. Trochę jednostronny, nie wiem jak zachęcić ją do inicjatywy z własnej strony.
Chciałbym ją bardziej poznać w realu
, szukam bardziej koleżanek niż dziewczyny, chociaż kto wie... mogę po ewentualnym spotkaniu zmienić zdanie.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

24 Ostatnio edytowany przez Luaks (2020-01-25 09:26:59)

Odp: Chyba spaliłem znajomość
Wielokropek napisał/a:
Luaks napisał/a:

Rozumiem słowo nie i szanuję tę decyzję, chciałem zapytać, aby w przyszłości nie żałować, że nie zapytałem.
Też nie uważam że wiem lepiej od niej, czego chce, a czego nie. Nie napisałem tego.


vs

Luaks napisał/a:

(...) Od tej limuzyny minęły z 3 tygodnie, coraz rzadziej tak zagaduje i gdzieś z początkiem grudnia trochę wstawiony napisałem do niej czy chciałaby się umówić, odpowiedziała krótko że nie jednak nadal utrzymujemy miły kontakt, niemal codziennie. Trochę jednostronny, nie wiem jak zachęcić ją do inicjatywy z własnej strony.
Chciałbym ją bardziej poznać w realu
, szukam bardziej koleżanek niż dziewczyny, chociaż kto wie... mogę po ewentualnym spotkaniu zmienić zdanie.

Zrozumiałem uszanowanie decyzji jako skończenie nachalnego narzucania się o spotkanie. Mój błąd.
EDIT: Chciałem się z nią spotkać, bo wywarła na mnie dobre wrażenie, oraz że jest mną zainteresowana. Odleciałem big_smile

25

Odp: Chyba spaliłem znajomość

Uszanowanie czyjeś decyzji jest oczywiście wskazane, bo tylko ta osoba zapraszana zna prawdziwe powody, dla których nie chce się spotkać..Pytanie czy będzie się chciała tym powodem podzielić..? Ale właśnie..Ktoś, kto wychodzi z propozycją spotkania zaczyna się zwyczajnie zastanawiać, dlaczego? Skoro nam się dobrze rozmawia, lubimy mieć ten kontakt ze sobą w sieci - to co powstrzymuje takją osobę przed chęcia zapoznania się? Jesli ktoś mi odpowie w miarę szczerze, podając jakieś rozsądne argumenty, typu: nie mam czasu, bo pracuję, nie chcę wchodzić w relacje bo niedawno się rozstałem/am czy cokowliek innego tok OK. Natomaist, jeżeli na miejscu Autora otrzymuję taką zwyczajną wymówkę, to po tych 2-3 razach oczywiście to uszanuję, ale cały czas mi chodzi po głowie ten powód..
Oczywiście działa to chyba wo bie strony i kiedy na takim forum piszę dziewczyna, która koniecznie chce sie spotkać z facetem poznanym w sieci, to możę usłyszeć to samo co Autor:)

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

26 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2020-01-25 10:38:37)

Odp: Chyba spaliłem znajomość

Moje pytania "Co trzeba..." było retoryczne. smile


Osoba odrzucająca zaproszenie może, ale nie musi swej decyzji uzasadniać.
Zapraszający nie znając powodów odmowy może o nie zapytać. Może, ale nie musi. Może rozmyślać w skrytości ducha i... . Ale też może zrezygnować z dociekań. smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

27

Odp: Chyba spaliłem znajomość

Oczywiście smile
Ja po prostu jestem uczulony na tłumaczenia typu: "nie, bo NIE i koniec!" Zresztą absolutnie nie dotyczy to tylko kwestii związków, ale jakichkolwiek decyzji, które zapadająa dotyczą przeróżnych dziedzin życia. Miałem w zeszłym orku z taką sytuacją do czynienia. Dotyczyła zresztą czegoś zupełnie odbiegającego od związków i w zasadzie większej liczby ludzi, ale każdy z nas się zastanawiał, dlaczego ktoś nie poda rozśadnego powodu, tyle. Takie właśnie uzasadnienia kojarza mi się z 10 letnim dzieckiem, które tupnie nóżką, obróci się na pięcie i zacznie płakać albo strzeli focha..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

28

Odp: Chyba spaliłem znajomość

Różnimy się. smile

Mnie uzasadnianie odmowy kojarzy się z tłumaczeniem swej decyzji. Dlaczego mam to zrobić? Dla cudzego, nie mojego, komfortu?
Napisałeś jeszcze jedną rzecz, że to Ty oceniasz to uzasadnienie, czy ono jest, czy nie jest rozsądne. Hm... .
Co zrobić, gdy zapraszający domaga się poznania powodów odmowy, a one mogą wzbudzić jego, co najmniej, dyskomfort? Skłamać? Dlaczego odmawiający ma kłamać?

To wszystko pytania retoryczne.



Dla autora jedno jest ważne.
Ma wyraźne kłopoty z granicami innych osób, z ich zauważaniem i nie przekraczaniem. Warto temu tematowi poświęcić czas, znaleźć przyczynę i zneutralizować jej skutki.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

29

Odp: Chyba spaliłem znajomość

Powiem tak: przede wszytkim, tak czy siak, uszanuję czyjąś decyzję, może nie po pierwwszej odmowie, ale powiedzmy po tych 2 -3, bo potem się rozniesie, że zbyt łatwo rezygnuję, jeśli trafiłbym na kogoś, kto wyraża chęć spotkania, ale zostawia mi pole do popisu smile
Druga sprawa: problem w tym, że ja osobiście widzę różnicę między uzasadnieniem a tłumaczeniem. Nie zawsze to jest takie oczywiste, ale moze być tak, jeśli ja komuś coś przekazuję, to to uzasadniam, mówię, ze nie mam czasu, bo jestem zarobiony, ot co:) Nie traktuję tego jako wytłumaczenia, ale właśnie jako realny powód, dla którego nie mogę czegoś zrobić. Czy czuję się wtedy komfortowo? Myślę, że tak, choć nie zawsze. Czasami zwyczajnie neutralnie. Zatem jeśli ktoś poznany w sieci odmówi mi propozycji spotkania, podając kilka razy jakiś powód, to mając trochę oleju w głowie, odpuszczę, nie będę dalej drążył, bo to zwyczajnie nie ma sensu. Uznam,że przekaz jest jasny. Może być tak, jak ta osoba mówi, może nie.
Czy uważam dane uzasadnienie za rozsądne? Jedno tak, inne już niekoniecznie. Nie oznacza to, że bedę przeccie zdrążyłi męczył tą osobę, dochodząc do granicy stalkingu smile Zwyczajnie widzę różnicę między: " Nie mogę, bo jestem zajęty" a " Nie mogę i już!" lub "Po prostu nie mogę". Oczywiście w OBU przypadkach odpuszczę, ale nie zmienia to faktu, że daje mi to do myślenia:) Szczerze mówiać, jestem w stanie ułyszeć gorzkie słowa niż ciągle mieć wrażenie, że ktoś kręci, wymiguje się czy stosuje tego typu tłumaczenia, jak powżej smile

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

30 Ostatnio edytowany przez Luaks (2020-01-25 15:06:24)

Odp: Chyba spaliłem znajomość
bagienni_k napisał/a:

Powiem tak: przede wszytkim, tak czy siak, uszanuję czyjąś decyzję, może nie po pierwwszej odmowie, ale powiedzmy po tych 2 -3, bo potem się rozniesie, że zbyt łatwo rezygnuję, jeśli trafiłbym na kogoś, kto wyraża chęć spotkania, ale zostawia mi pole do popisu smile
Druga sprawa: problem w tym, że ja osobiście widzę różnicę między uzasadnieniem a tłumaczeniem. Nie zawsze to jest takie oczywiste, ale moze być tak, jeśli ja komuś coś przekazuję, to to uzasadniam, mówię, ze nie mam czasu, bo jestem zarobiony, ot co:) Nie traktuję tego jako wytłumaczenia, ale właśnie jako realny powód, dla którego nie mogę czegoś zrobić. Czy czuję się wtedy komfortowo? Myślę, że tak, choć nie zawsze. Czasami zwyczajnie neutralnie. Zatem jeśli ktoś poznany w sieci odmówi mi propozycji spotkania, podając kilka razy jakiś powód, to mając trochę oleju w głowie, odpuszczę, nie będę dalej drążył, bo to zwyczajnie nie ma sensu. Uznam,że przekaz jest jasny. Może być tak, jak ta osoba mówi, może nie.
Czy uważam dane uzasadnienie za rozsądne? Jedno tak, inne już niekoniecznie. Nie oznacza to, że bedę przeccie zdrążyłi męczył tą osobę, dochodząc do granicy stalkingu smile Zwyczajnie widzę różnicę między: " Nie mogę, bo jestem zajęty" a " Nie mogę i już!" lub "Po prostu nie mogę". Oczywiście w OBU przypadkach odpuszczę, ale nie zmienia to faktu, że daje mi to do myślenia:) Szczerze mówiać, jestem w stanie ułyszeć gorzkie słowa niż ciągle mieć wrażenie, że ktoś kręci, wymiguje się czy stosuje tego typu tłumaczenia, jak powżej smile

Zgadzam się z tobą, głównie chodzi mi o powód, resztę przeboleję. Jak zawsze big_smile
Dodatkowo męczy mnie to, że to ja muszę cały czas pisać i zabiegać o uwagę. Ale myślę, że to po prostu moja reakcja na pierwsze doświadczenia z kobietami, wcześniej siedziałem w swoim świecie, w książkach i filmach.
EDIT: Dodam, że po prostu nie chce się spotkać i tyle. Wcześniej dopytywałem o swoje zachowania i tak dalej, twierdziła, że wszystko jest świetnie i dobrze się bawiła i że mnie bardzo lubi. Jednak jeśli chodzi o spotkanie, albo o jakieś prywatne rzeczy to nagle cisza.

31

Odp: Chyba spaliłem znajomość

Pozostaje Ci odpuścić, bo co zrobisz? smile Skoro ona chce sobie tylko popisać, w sobie tylko znamym celu, to sobie piszcie, jeśli tylko Tobie to odpowiada. Z kolei jeżeli znajdziesz kontakt z kimś innym i ta akurat osoba będzie dążyła do spotkania, to się nie wahaj smile

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Chyba spaliłem znajomość

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018