Mi zależy bardziej - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

Temat: Mi zależy bardziej

Witam, jestem tu nowa proszę was o pomoc... Od pół roku jestem z chłopakiem mamy po 26 lat, układa się raczej dobrze, mieliśmy dwie kłótnie takie większe do tej pory i właśnie chodzi tu o ostatnią kłótnie. Poszło o jego pracę, bo ma takie okresy w pracy gdzie bardzo dużo pracuje, ja miałam gorszy humor i na niego wsiadłam, że nie ma dla mnie czasu i zaczęło się. Zdenerwował się bardzo i mówił, że mam ciągle o to pretensje i nie rozumiem (już parę razy mu zwracałam uwagę, że dużo pracuje). Miałam mu za złe ze nie widzieliśmy się 4 dni pod rząd i nie zadzwonił do mnie spytać się co u mnie. Powiedział, że mu na mnie zależy, ale mi chyba zależy na nim bardziej... Nie wiem jak te słowa interpretować, teraz ciągle o tym rozmyślam. Nie wiem co mam zrobić, czy uciekać może ochłodzić kontakty (tylko w jaki sposób), czy może te słowa były powiedziane w złości. W sumie tak to do naszego związku nie mam większych zastrzeżeń, tylko może brakuje mi częstszych spotkań, bo z poprzednim partnerem spotykałam się codziennie i taki mam wzór w głowie. Spotykamy się 3 dni w tygodniu.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mi zależy bardziej
Asisiek napisał/a:

Witam, jestem tu nowa proszę was o pomoc... Od pół roku jestem z chłopakiem mamy po 26 lat, układa się raczej dobrze, mieliśmy dwie kłótnie takie większe do tej pory i właśnie chodzi tu o ostatnią kłótnie. Poszło o jego pracę, bo ma takie okresy w pracy gdzie bardzo dużo pracuje, ja miałam gorszy humor i na niego wsiadłam, że nie ma dla mnie czasu i zaczęło się. Zdenerwował się bardzo i mówił, że mam ciągle o to pretensje i nie rozumiem (już parę razy mu zwracałam uwagę, że dużo pracuje). Miałam mu za złe ze nie widzieliśmy się 4 dni pod rząd i nie zadzwonił do mnie spytać się co u mnie. Powiedział, że mu na mnie zależy, ale mi chyba zależy na nim bardziej... Nie wiem jak te słowa interpretować, teraz ciągle o tym rozmyślam. Nie wiem co mam zrobić, czy uciekać może ochłodzić kontakty (tylko w jaki sposób), czy może te słowa były powiedziane w złości. W sumie tak to do naszego związku nie mam większych zastrzeżeń, tylko może brakuje mi częstszych spotkań, bo z poprzednim partnerem spotykałam się codziennie i taki mam wzór w głowie. Spotykamy się 3 dni w tygodniu.


Zmień wzór; jeśli historia jest wzięta z sufitu - tym bardziej.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski
Odp: Mi zależy bardziej

Proponuję umówić się na spokojną rozmowę, bez emocji. Na temat waszych wzajemnych potrzeb w związku.
Zacząć należałoby od wyjaśnienia, czy oboje nadal chcecie być ze sobą. Czyli czy podejmujecie się konstruktywnego rozwiązania tego konfliktu?

4

Odp: Mi zależy bardziej
słaba kobietka napisał/a:

Proponuję umówić się na spokojną rozmowę, bez emocji. Na temat waszych wzajemnych potrzeb w związku.
Zacząć należałoby od wyjaśnienia, czy oboje nadal chcecie być ze sobą. Czyli czy podejmujecie się konstruktywnego rozwiązania tego konfliktu?

Mieliśmy już taką... Stanęło na tym, że stwierdziliśmy zgodnie, że będziemy kontynuować związek i starać się żeby było lepiej... Tylko cały czas mam w głowie te słowa, że mi zależy bardziej sad i w sumie nie wiem co mam zmienić.

5

Odp: Mi zależy bardziej

Asisiek Ty masz zbyt dużo wolnego czasu.

6

Odp: Mi zależy bardziej

Znajdź pracę

7

Odp: Mi zależy bardziej

uciekaj. To nie facet dla Ciebie. z nim będziesz cierpieć...

8

Odp: Mi zależy bardziej

Proponuję nie rozmawiać już o tym samym w kółko bo facet ucieknie. Powiedziałaś raz że Ci to nie odpowiada - wystarczy. Jedna kwestia jest taka, dlaczego chcesz być z kimś kto ignoruje to co do niego mówisz. Druga kwestia, że już widzisz jakie on ma podejście do waszych spotkań więc albo to zaakceptuj albo rozstań się z nim i poszukaj kogoś kto będzie miał takie same potrzeby jak Ty. Co do tego co chłopak powiedział to wynika z tego że czuje na sobie presję i ciśnienie. Więc może się zacząć odsuwać. Jedyna szansa na uratowanie tego jest taka l, że musisz zacząć żyć. Nie być kimś kto jak pies czeka na propozycję spotkania bo nie ma nic ciekawszego do roboty. Znajdź sobie zajęcia ciekawe, znajomych, pracę, nie wiem. I może warto czasem żebyś Ty nie miała czasu się spotkać bo robisz coś super ważnego dla Ciebie. Bo póki co ten chłopak jest Twoim centrum wszechświata a stąd bardzo krótka droga do uzależnienia i problemów. Potem będziesz się zgadzać na każde warunki żeby tylko nie stracić tej relacji nawet kosztem siebie. Także póki sytuacja nie jest aż taka tragicznia masz szansę się przyjrzeć sobie i trochę bardziej zwrócić swój wzrok na inne sprawy niż czy on zadzwoni i kiedy się spotkamy.

9

Odp: Mi zależy bardziej

Spotkania 3 razy w tygodniu to nie jest tak rzadko a wiadomo każdy goni dzisiaj za pieniądzem a jeżeli ma dobra pracę to chce się jej trzymać. Niestety pieniądze same się nie zarobią jak będzie chodził z Tobą za rączkę  i nie bierz przyzwyczajeń z poprzedniego związku tylko skup się na tym obecnym bo każdy ma inną pracę i moze nie od niego jest to zależne a to że chce pracować chyba dobrze o nim świadczy  że się nie obija i jest dobrym kandydatem na przyszłość więc wyluzuj trochę i pozwól mu robić swoje

10

Odp: Mi zależy bardziej

niektóre kobiety potrzebują chodzenia za rączkę, a nie wielkich pieniędzy. Wiele chce być dla swojego mężczyzny najważniejszą

11

Odp: Mi zależy bardziej

Nie mozesz go zmusic by chcial byc czesciej z Toba.
Dla mnie 3 razy w tygodniu to dziala z jakims kochankiem co sie go ma na pol roku, ale nie z partnerem.
Zwyczajnie bym zapomniala o nim.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

12

Odp: Mi zależy bardziej

Nie mieszkacie razem. 3 razy w tygodniu wg mnie jest ok. Nie wyobrażam sobie żeby facet do mnie przyjeżdżał codziennie. Każdy chce mieć czas też na swoje sprawy np. poczytanie książki czy inne hobby. Dużo pracuje, jest zmęczony i dlatego zapewne często jak już wróci z pracy do domu to jest padnięty i chce odpocząć. Jeśli ktoś ma potrzebę widywania się codziennie prościej byłoby razem zamieszkać. A że tak powiedział. Ja bym się tym nie przejmowała. Czasem człowiek coś powie od rzeczy albo palnie bez pomyślunku. Ten facet nie jest tamtym, jest kimś innym i dlatego inaczej się zachowuje. Życie i tak pokaże co dalej z waszym związkiem.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018