Chciałbym zapytać młode dziewczyny i kobiety czy zwiazalyby się z chłopakiem który jest wierzący i chce czekać z seksem do ślubu?
Bez problemu.
Chciałbym zapytać młode dziewczyny i kobiety czy zwiazalyby się z chłopakiem który jest wierzący i chce czekać z seksem do ślubu?
Co poza informacją, że część kobiet odpowie twierdząco a część przecząco ma z tego wątku wynikać?
4 2020-01-08 15:45:34 Ostatnio edytowany przez Artur@1 (2020-01-08 15:46:37)
Artur@1 napisał/a:Chciałbym zapytać młode dziewczyny i kobiety czy zwiazalyby się z chłopakiem który jest wierzący i chce czekać z seksem do ślubu?
Co poza informacją, że część kobiet odpowie twierdząco a część przecząco ma z tego wątku wynikać?
Pokaże to mniej więcej jakie mam szanse w społeczeństwie
i co o takiej osobie z takim poglądem o mnie myślą
Omg. No masz normalne szanse tylko musisz szukać w odpowiedniej grupie kobiet... Na pewno nie na forum ![]()
a co myślą? No a co mają myśleć, to Twoja sprawa.
Nie, nie związałabym się.
Twym zdaniem podana przez Ciebie kwestia jest najważniejszą w szukaniu ewentualnego kandydata? Śmiem wątpić. Ale... to doskonały sposób na zaprzestania szukania innych powodów bycia singlem.
Uściślij pojęcie "seks". Czy chodzi tylko o włożenie penisa do kanału rodnego, czy także obejmuje wszelkie formy pieszczot, masturbację?
9 2020-01-08 16:40:58 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2020-01-08 16:43:17)
Przeszukaj forum, parę postów podobnych było i to zarówno on jak i ona. Takie informacje przekazuje się już w trakcie poznawania : jestem bardzo religijny i współżycie rozpocznę dopiero po ślubie, albo jakoś podobnie.
Akurat w Polsce w odroznieniu do Europy zachodniej bywaja dziewczyny, ktore rowniez z rym czekaja. ja taka bylam i znam takie same dziewczyny. poza tym watpie, zeby w ogolw ktorakolwiek (nadajaca sie na zone) miala z tym jakikolwiek problem. Jednak z wlasnego doswiadczenia dam ci rade, abys sobie wybeal kogos takze wierzacego, jak sie koncza zwiazki z ateistami pokazuja najlepiej dzisiejsze statystyki rozwodow
(...) poza tym watpie, zeby w ogolw ktorakolwiek (nadajaca sie na zone) miala z tym jakikolwiek problem. (...)
Do kolekcji forumowych "perełek".
Ja bym się nie związała, ale nie dlatego, że nie chciałabym czekać. Gdyby z jakichś powodów nie był gotowy na seks, nie wiem, jakieś traumatyczne przeżycia czy cokolwiek innego, to bym czekała. Do ślubu natomiast nie czekałabym, bo:
a) przed ślubem chciałabym poznać partnera na tyle, ile to możliwe, w sferze seksu również; oczywiście można rozmawiać, ale osoba, która nie uprawiała seksu, może sobie co najwyżej teoretyzować, wszystko tak naprawdę okazałoby się dopiero w praktyce czyli po ślubie - odpada,
b) obawiałabym się, że ktoś na tyle religijny, by czekać z seksem do ślubu, będzie równie restrykcyjny w innych kwestiach, antykoncepcji chociażby,
c) ktoś, kto chciałby czekać z seksem do ślubu, na pewno nie chciałby tego ślubu ze mną xD, znaczy, ja nie chcę mieć dzieci, przed rozpoczęciem współżycia urządziłam małą pogadankę partnerowi na temat "co, jeśli jakimś cudem zaszłabym w ciążę" (jest niepłodny), tyle że nie chciałam uzyskać zapewnienia, że zajmiemy się dzieckiem razem, a usłyszeć coś o gotowości do pomocy w zakresie ogarniania aborcji, więc, no... to jest coś, czego osoba czekająca z seksem do ślubu raczej by mi nie zagwarantowała. ![]()
Uściślij pojęcie "seks". Czy chodzi tylko o włożenie penisa do kanału rodnego, czy także obejmuje wszelkie formy pieszczot, masturbację?
To już chyba należy sprawdzić co definicje na ten temat mówią seks to włożenie penisa w kobietę , wagina-waginalny odbyt-analny usta-oralny. Więc to wszystko odpada.
Petting również czyli wzajemna masturbacja.
Wierzący ma zakazana również masturbacje, ale czy jego druga strona uprawia samotnie masturbacje to już wpływu nie ma. Więc brak seksu to brak wszystkiego, stronie niewierzącej pozostaje masturbacja solo.
Akurat w Polsce w odroznieniu do Europy zachodniej bywaja dziewczyny, ktore rowniez z rym czekaja. ja taka bylam i znam takie same dziewczyny. poza tym watpie, zeby w ogolw ktorakolwiek (nadajaca sie na zone) miala z tym jakikolwiek problem. Jednak z wlasnego doswiadczenia dam ci rade, abys sobie wybeal kogos takze wierzacego, jak sie koncza zwiazki z ateistami pokazuja najlepiej dzisiejsze statystyki rozwodow
Dziękuję ci za tą odpowiedz. Mam dopytania czy te twoje znajome czekały to że względu na religie czy takie miały zasady?
Pytam dlatego czy osoby niewierzące również zdarza się taki pogląd z czekaniem, czy tylko występuje u wierzących.
Nie. Na pewno nie.
16 2020-01-08 18:10:37 Ostatnio edytowany przez Artur@1 (2020-01-08 18:12:30)
Ja bym się nie związała, ale nie dlatego, że nie chciałabym czekać. Gdyby z jakichś powodów nie był gotowy na seks, nie wiem, jakieś traumatyczne przeżycia czy cokolwiek innego, to bym czekała. Do ślubu natomiast nie czekałabym, bo:
a) przed ślubem chciałabym poznać partnera na tyle, ile to możliwe, w sferze seksu również; oczywiście można rozmawiać, ale osoba, która nie uprawiała seksu, może sobie co najwyżej teoretyzować, wszystko tak naprawdę okazałoby się dopiero w praktyce czyli po ślubie - odpada,
b) obawiałabym się, że ktoś na tyle religijny, by czekać z seksem do ślubu, będzie równie restrykcyjny w innych kwestiach, antykoncepcji chociażby,
c) ktoś, kto chciałby czekać z seksem do ślubu, na pewno nie chciałby tego ślubu ze mną xD, znaczy, ja nie chcę mieć dzieci, przed rozpoczęciem współżycia urządziłam małą pogadankę partnerowi na temat "co, jeśli jakimś cudem zaszłabym w ciążę" (jest niepłodny), tyle że nie chciałam uzyskać zapewnienia, że zajmiemy się dzieckiem razem, a usłyszeć coś o gotowości do pomocy w zakresie ogarniania aborcji, więc, no... to jest coś, czego osoba czekająca z seksem do ślubu raczej by mi nie zagwarantowała.
Rozumiem, rozumiem osoby które w ogóle. Nie chcąc mieć dxuecka, ale tak to fakt nigdy nie pozwolilbym na aborcję zdrowego dziecka. Z gwałtu? Tak aby kobiecie potem psychika nie siadała patrząc na dziecko które przypomina jej traumę, chore? Owszem aby się nie męczyło jako kaleka. Ale zdrowe i poczęte dobrowolnie? Dla mnie to morderstwo.
Dobrowolnie to znaczy poprzez dobrowolny seks
nie ma anty 100 procent. O jeśli ktoś wkłada w wiadome miejsce i druga strona na to się zgadza to wiadomo że może się zdarzyć ... owoc, nawet przy antykoncepcji.
uzytkownik444 napisał/a:Uściślij pojęcie "seks". Czy chodzi tylko o włożenie penisa do kanału rodnego, czy także obejmuje wszelkie formy pieszczot, masturbację?
To już chyba należy sprawdzić co definicje na ten temat mówią seks to włożenie penisa w kobietę , wagina-waginalny odbyt-analny usta-oralny. Więc to wszystko odpada.
Petting również czyli wzajemna masturbacja.
Wierzący ma zakazana również masturbacje, ale czy jego druga strona uprawia samotnie masturbacje to już wpływu nie ma. Więc brak seksu to brak wszystkiego, stronie niewierzącej pozostaje masturbacja solo.
Seks to włożenie penisa w kobietę? A czemu nie włożenie łechtaczki w usta? Albo przytrzymanie wibratora? Czy seks musi dotyczyć penisa? Penisocentryzm?
Seks to włożenie penisa w kobietę? A czemu nie włożenie łechtaczki w usta? Albo przytrzymanie wibratora? Czy seks musi dotyczyć penisa? Penisocentryzm?
Jest równouprawnienie. Seks gejowski czy też lesbijski to też seks.
Uważam, że czekanie z seksem do ślubu, to lizanie cukierka przez papierek. Ale ja nie jestem religijny. Weźmiesz ślub i pstryk, nagle stwierdzisz, że hulaj dusza, piekła nie ma, będziemy się pieścić do szaleństwa i liczyć kalendarzyk? Nagle może się okazać, że nie pasujecie do siebie. Piękna bańka pęka, bo pomimo tego, że jest miłość, to nie ma chemii w łóżku.
Zawsze mnie zastanawiało, na ile restrykcyjne są takie osoby. Czy dopuszczają do nagości przed ślubem, żeby widzieć siebie, żeby sprawdzić czy w ogóle podobasz mi się nagim? Piękno i uroda nie kończy się tylko na twarzy. Co, jeśli byś stwierdził, że obrzydzają Cię jej wargi sromowe?
Artur@1 napisał/a:uzytkownik444 napisał/a:Uściślij pojęcie "seks". Czy chodzi tylko o włożenie penisa do kanału rodnego, czy także obejmuje wszelkie formy pieszczot, masturbację?
To już chyba należy sprawdzić co definicje na ten temat mówią seks to włożenie penisa w kobietę , wagina-waginalny odbyt-analny usta-oralny. Więc to wszystko odpada.
Petting również czyli wzajemna masturbacja.
Wierzący ma zakazana również masturbacje, ale czy jego druga strona uprawia samotnie masturbacje to już wpływu nie ma. Więc brak seksu to brak wszystkiego, stronie niewierzącej pozostaje masturbacja solo.
Seks to włożenie penisa w kobietę? A czemu nie włożenie łechtaczki w usta? Albo przytrzymanie wibratora? Czy seks musi dotyczyć penisa? Penisocentryzm?
po
Prawda, łechtaczka w usta to także seks oralny ale wibratorem to już masturbacją.
Może powtórzę, są trzy rodzaje seksu. Waginalny. Penis pochwą.
Analny penis odbyt.
Oralny - genitalia usta.
Jak ktoś ma problem z penisicentrum. To jego problem. Seks oralny też co prawda to seks, ale ogólnie najprawdziwszy seks to PENETRACJA RUCHY FRYKCYJNE, penisem w kobiecie.
Inne formy to tylko inne czynności seksualne. Rozumiem że niektórzy zabawy masturbacyjne palcami czy wibratorem chciałyby uznać jako za formę SEKSU ale niestety to tylko są inne czynności seksualne. świecko dopuszczalne jako zabawy seksualne, masturbacja, zabawa solo, petting zabawa czyli drażnienie narządów wzajemnie,. Religijnie to jest zboczenie, zboczenie bo nie nosi nazwa seksu.
Tak wiem hejt onanistek się zaraz na mnie posypie, bo brawo girl i Cosmopolitan wmówiły im za palcówka czy wibrator to też SEKS. a wystarczy poczytać świecka Wikipedię aby uzyskać informacje że seks to PENETRACJA PENISEM.
JAK dla mnie seks oralny bardziej podchodzi pod pieszczoty, czyli petting. Seks to zawsze penis w kobiecie czy tam w mężczyźnie, a rodzaj seksu zależy od miejsca umieszczenia penisa.
I nie oburzać się penisicentrum, bo bez penisa nie na seksu, są tylko pieszczoty, albo masturbacyjne-solo albo petting-masturbacja wzajemna. Ale pieszczoty nigdy seksem nie będą. Czy dziewczyna uprawiająca masturbacje przestaje być dziewica?no raczej nie. Póki penis w niej nie wyląduje dziewica jest nadal.
uzytkownik444 napisał/a:Seks to włożenie penisa w kobietę? A czemu nie włożenie łechtaczki w usta? Albo przytrzymanie wibratora? Czy seks musi dotyczyć penisa? Penisocentryzm?
Jest równouprawnienie. Seks gejowski czy też lesbijski to też seks.
Gejowski może i seks penis-odbyt.
Lesbijski to tylko wzajemnie pieszczot. Seks to PENETRACJA narządami płciowymi. Facet faceta może spenetrować, dziewczyna dziewczyne nie, tylko wypiescic, pieszczoty to petting albo masturbacja, seksem nie są. Nawet penetracja czymś sztucznym seksem nie jest. Dziewczyna masturbująca się wibratorem dalej jest dziewczyna uprawiająca masturbacje i nie traci dziewictwa
Uważam, że czekanie z seksem do ślubu, to lizanie cukierka przez papierek. Ale ja nie jestem religijny. Weźmiesz ślub i pstryk, nagle stwierdzisz, że hulaj dusza, piekła nie ma, będziemy się pieścić do szaleństwa i liczyć kalendarzyk? Nagle może się okazać, że nie pasujecie do siebie. Piękna bańka pęka, bo pomimo tego, że jest miłość, to nie ma chemii w łóżku.
Zawsze mnie zastanawiało, na ile restrykcyjne są takie osoby. Czy dopuszczają do nagości przed ślubem, żeby widzieć siebie, żeby sprawdzić czy w ogóle podobasz mi się nagim? Piękno i uroda nie kończy się tylko na twarzy. Co, jeśli byś stwierdził, że obrzydzają Cię jej wargi sromowe?
Co to kalendarzyk? Kościół zezwala na npr. Liczy się dla ciebie miłość, całokształt dziewczyny, tearz , ciało charakter uczucia czy jej wargi sromowe? Jeśli kochasz a tak już by cię brzydziły to... Kochasz się po ciemku , bierzesz kredyt i robisz korekcję. Naturalne wargi sromowe jeśli brzydzą to mamy do czynienia z chloptasiem wychowanym na porno i to w nim problem a nie w dziewczynie, jeśli faktycznie było by coś nie tak, zbyt duże to można zrobić korektę , na raty to grosze. A przecież miłość jest najważniejsza.
Trochę żałośni jesteście, wagina nie taka i spadaj, liczą się uczucia czy wygląd intymny, jedli ktoś rzuca droga osobę bo narząd płciowy nie zbyt piękny to pustak. Dziwni ludzie jesteście, czytając odpowiedzi. Widzę jacy niektórzy a wręcz jak dużo was jest obrzydliwych ludzi. A jak by ciebie dziewczyna rzuciła bo masz krzywego, a niby kochała?
23 2020-01-08 21:30:15 Ostatnio edytowany przez Istotka6 (2020-01-08 21:34:37)
Z moim libido wytrzymać do ślubu? A gdzież tam! Za bardzo lubię seks, nie mam zamiaru się ograniczać tylko dlatego, że tak mówi religia. Poza tym wolę poznać od tej strony partnera by później nie żałować. Może się okazać że w kwestii seksu w ogóle się nie dogadujemy i co wtedy? Seks nie jest najważniejszy się jest ważny. Poza tym, krzywdzący stereotyp panuje, że osoby co czekają do ślubu mogą mieć pewne hm kompleksy pod tym względem, stąd też wiele osób może ich przekreślać.
Ło matko, Autorze? Co to za dewocja panuje? Szanowny Katolik obraża innych???
Heh typowe
Z moim libido wytrzymać do ślubu? A gdzież tam! Za bardzo lubię seks, nie mam zamiaru się ograniczać tylko dlatego, że tak mówi religia. Poza tym wolę poznać od tej strony partnera by później nie żałować. Może się okazać że w kwestii seksu w ogóle się nie dogadujemy i co wtedy? Seks nie jest najważniejszy się jest ważny. Poza tym, krzywdzący stereotyp panuje, że osoby co czekają do ślubu mogą mieć pewne hm kompleksy pod tym względem, stąd też wiele osób może ich przekreślać.
Ło matko, Autorze? Co to za dewocja panuje? Szanowny Katolik obraża innych???
Heh typowe
No wiesz. Ty to nazywasz
libido . .. kościół uzależnieniem, i przejdź się prywatnie nie z gazetek brawo czy ponton do poważnego seksuologa świeckiego. I powiedz że nie możesz żyć miesiąca chociażby bez orgazmu i czy jesteś uzależnieniona? Niestety powie tak. Seks nie jest jak jedzenie spanie czy wydalanie, seks to tylko przyjemny dodatek do naszego życia, jak jedzenie słodyczy. A ludzie piszący o libido, że muszą bo chodzą po ścianach to tylko świadczy że nie zostało wychowani, zaniedbani przez rodziców, sprawiali sobie przyjemności w nadmiarze i się uzależnili.
TAK SEKS Uzależnia, i masturbacja również.
Łohoho... Czy powiedziałam, że nie przeżyje bez seksu? Wręcz przeciwnie! Nie muszę uprawiać, ale chcę. To jest moja świadoma decyzja tak samo co sięgnięcie po czekoladę.
Robię, co chcę, a nie muszę. To zasadniczo duża różnica, prawda?
Kościół nazywa pedofilię miłością do dzieci, więc co ta instytucja mówi na temat seksu , wybacz, niewiele mnie obchodzi
I proszę Cię, bluźnisz ![]()
Nie chciałabym niedoświadczonego seksualnie partnera. Zgranie się w łóżku to jeden z ważniejszych aspektów, bez tego związek nie ma szans być udany, bo jedna ze stron będzie nieszczęśliwa.
Łohoho... Czy powiedziałam, że nie przeżyje bez seksu? Wręcz przeciwnie! Nie muszę uprawiać, ale chcę. To jest moja świadoma decyzja tak samo co sięgnięcie po czekoladę.
Robię, co chcę, a nie muszę. To zasadniczo duża różnica, prawda?
Kościół nazywa pedofilię miłością do dzieci, więc co ta instytucja mówi na temat seksu , wybacz, niewiele mnie obchodziI proszę Cię, bluźnisz
Proszę zacytuję, pojedyncze słowa ksiedza nie ma znaczenia.
Po zatym,... Co ja czytam.. tylko atak na kościół aby usprawiedliwic swoje grzechy. Nie wierzysz ok, wierzysz to jak ksiądz popełnia grzech wiadomo że źle zostanie potępionym, masz Biblię, seks w małżeństwie, jeśli ręką jest powodem grzechu... Masturbacja to grzech, jedli oko.... Porno to grzech, odrzuc teraz księży czy stosujesz się do wytycznych Boga? Jedli według Ciebie Boga nie ma spoko ok, ale jeśli wierzysz to czy grzeszność kogoś np księży usprawiedliwiają twoja grzeszność? Tak za seks przed złożeniem przysięgi kościelnej cywilnej przed rodzicami czy was samymi kochankami spalisz się w piekle. Masz swojemu partnerowi przy seuadkkach nawet sąsiadach obiecać miłość wierność o że go nie opuścisz aż do śmierci, dopóki nie uznasz swojego partnera swoją dożywotnia połowa, seks jest grzechem. Bo to seks z kolegą. Wóz albo przewóz,
28 2020-01-08 23:51:11 Ostatnio edytowany przez Husky (2020-01-08 23:52:23)
Nigdy nie związałabym się z osobą, która wymaga ode mnie papierka z zewnątrz, żeby się ze mną przespać (no chyba, że chodziłoby o zaświadczenie lekarskie, to mogłabym przeboleć;)
A tak na poważnie to sądzę, że miałabym problem z brakiem poczucia wspólnej podstawy światopoglądowej, która jest dla mnie dosyć istotna przy budowaniu związku. To tak, jakbym miała wejść w relację z kimś, kto wierzy w świętego Mikołaja i krasnoludki - miałabym poczucie, że kocham się z zatopionym w bajkach dzieckiem, co wywołuje zdecydowanie nieprzyjemne konotacje:/
Artur jak się kogoś kocha to chce się z nim być blisko. W każdym aspekcie, duchowym, emocjonalnym,cielesnym. Znaczna większość osób, które znam myśli w ten sposób jak ja, ale oczywiście są ludzie czekający z seksem do ślubu. Jeśli chcesz/szukasz takiej partnerki to poszukaj w kręgu katoliczek, raczej na tym forum mniej jest osób z Twoimi poglądami, więc nie bardzo ten temat ma sens.
Jakby mi facet powiedział, że czeka z seksem do ślubu to bym oczywiście uszanowała, ale i rownież się pożegnała.
Możesz taką osobę spotkać, jasne. Ale we właściwym miejscu - takim, gdzie:
- jest dużo młodych dziewczyn
- jest przewaga osób religijnych
Czyli raczej nie na tym forum.
W realu na spotkaniach, wydarzeniach i we wspólnotach katolickich, w sieci w serwisach chrześcijanskich, na których są też fora i można rozmawiać, czy na katolickich portalach randkowych. Tam przypadkowość jest o wiele mniejsza.
Moja śp. babcia mówiła : ile grzechów przed ślubem, tyle krzyży po ślubie ![]()
Coś w tym jest ...
He, he ja to bym taką ankietę rozszerzył o co najmniej drugie pytanie: czy zamierzać brać ślub kościelny? Albowiem samo pytanie postawione przez zbanowanego autora nic , czy też odpowiedzi na nie nic specjalnego nie mówi.
Jak świat światem wiadomo, że byli ludzie, którzy szli do ślubu kościelnego wcześniej uprawiając seks, nieraz z przysłowiowym brzuchem. Człowiek jest tylko człowiekiem, stworzeniem ułomnym. Natomiast świadome odrzucenie jednej z podstawowych zasad swojego wyznania żeby zaraz potem wkładać białą suknię i welon przed ołtarz, to dla mnie taki poziom hipokryzji nie do ogarnięcia.
Sam nie wiem czy dobrze, że zbanowany, bo chętnie wszedł bym z nim w trudną dyskusję, skoro moje słowa przeinaczył.Trudno ![]()
Autora nie interesowała dyskusja, autor czekał tylko okazji, by móc dokopać adwersarzom.