Inne potrzeby. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 32 ]

1 Ostatnio edytowany przez Emil3 (2020-01-10 12:20:38)

Temat: Inne potrzeby.

Witajcie

Potrzebuje waszej porady. Mam nadzieje że fakt, że jestem facetem nie będzie wam przeszkadzać.

Ze swojadziewczyna jesteśmy ze sobą prawie rok.  Na co dzień  super się dogadujemy. Ja ją  kocham.  Nie pamiętam kiedy ostatnio się pokłócilimy
Niestety jest jakieś ale.

Czy związek w którym partnerzy mają różne temperamenty, potrzeby seksualne ma szasnse przetrwać?

Ja lubię seks ostrzejszy w przeciwieństwie do niej. Ona woli zdecydowanie bardziej delikatnie. W szczególności jeśli chodzi o grę wstępną.

Powiem szczerze że oczywiście każda bliskość sprawia mi przyjemność, ale pomimo wszystko czasem potrzebuje czegoś więcej.

Karolina czasem inicjuje ostrzejsze zabawy, tylko że ja doskonale zdaje sobie sprawę że  nie jest to coś dla niej wyśnionego.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Inne potrzeby.

jaka jest Wasza definicja "ostrej" zabawy?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

3

Odp: Inne potrzeby.

Jednoznacznie tak określić chyba nie u miem.
Mnie mega nakręca dominacja i uległość w łóżku. Używanie gadżetów.  Raz na jakiś czas szybki numerek bez gry wstępnej.  Gdy ona udaje że nie ma ochoty na seks a ja pomimo tego za nią się biorę.  ( oczywiście tylko w sytuacji gdy mam pewność, że ona w danym momencie ma na to ochore.) Sprośne słówka. Klapsy....

4

Odp: Inne potrzeby.
Emil3 napisał/a:

Jednoznacznie tak określić chyba nie u miem.
Mnie mega nakręca dominacja i uległość w łóżku. Używanie gadżetów.  Raz na jakiś czas szybki numerek bez gry wstępnej.  Gdy ona udaje że nie ma ochoty na seks a ja pomimo tego za nią się biorę.  ( oczywiście tylko w sytuacji gdy mam pewność, że ona w danym momencie ma na to ochore.) Sprośne słówka. Klapsy....

No jak nie umiesz określić czym dla Ciebie jest ostrość, to średnio.
To, co opisałeś dla mnie osobiście nie jest ani trochę ostre.
Zawsze możecie się dogadać i spotkać w połowie - raz mieć tak raz mieć inaczej. Seks nie musi być ciągle taki sam.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

5

Odp: Inne potrzeby.
Emil3 napisał/a:

Jednoznacznie tak określić chyba nie u miem.
Mnie mega nakręca dominacja i uległość w łóżku. Używanie gadżetów.  Raz na jakiś czas szybki numerek bez gry wstępnej.  Gdy ona udaje że nie ma ochoty na seks a ja pomimo tego za nią się biorę.  ( oczywiście tylko w sytuacji gdy mam pewność, że ona w danym momencie ma na to ochore.) Sprośne słówka. Klapsy....

W jakim jesteście wieku?
Takie sprawy często wychodzą z wiekiem. Nie wszystkie kobiety mają chęć na tego typu zabawy, które opisujesz. Natomiast z wiekiem ich postrzeganie seksu i bodźce, które potrzebują mogą się zmienić nawet o 180 stopni w jedną lub w drugą stronę. Z moją żoną trochę tak było, na początku łagodnie, a dziś sama prosi o klapsa.
Każdy ma inne poczucie "ostrości". U mnie to mocne pchanie z ciąganiem włosów (taki tip: nie ciągnij za końcówki włosów, tylko łap jak najbliżej skóry głowy smile )
Nie zmienia to faktu, że musisz szanować partnerkę. Jak nie lubi, nie kręci ją to, to nie wymagaj na siłę uległości.

6

Odp: Inne potrzeby.

Ty wiesz czego chcesz. A co wiesz o swojej partnerce?

Czy twoja partnerka osiąga orgazm podczas waszego seksu? Czy się masturbuje?

7

Odp: Inne potrzeby.

kobieta, o ile trafi na cierpliwego partnera z czasem potrafi sie rozwinac seksualnie, ale potrzeba stopniowo

Z tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz

Tadeusz Boy-Żeleński - Słówka

8

Odp: Inne potrzeby.

Uważam, że zawsze trzeba znaleźć wspólny język w łóżku. To, że Ty czegoś chcesz, to nie masz prawa oczekiwać tego od swojej partnerki. Oczywiście należy ze sobą porozmawiać, ale powiem szczerze, że jak ja jestem nieźle "przygotowana" do seksu (bardzo dobra gra wstępna) to łatwiej popuścić wodze wyobraźni.

9

Odp: Inne potrzeby.
m4jkel napisał/a:
Emil3 napisał/a:

Jednoznacznie tak określić chyba nie u miem.
Mnie mega nakręca dominacja i uległość w łóżku. Używanie gadżetów.  Raz na jakiś czas szybki numerek bez gry wstępnej.  Gdy ona udaje że nie ma ochoty na seks a ja pomimo tego za nią się biorę.  ( oczywiście tylko w sytuacji gdy mam pewność, że ona w danym momencie ma na to ochore.) Sprośne słówka. Klapsy....

W jakim jesteście wieku?
Takie sprawy często wychodzą z wiekiem. Nie wszystkie kobiety mają chęć na tego typu zabawy, które opisujesz. Natomiast z wiekiem ich postrzeganie seksu i bodźce, które potrzebują mogą się zmienić nawet o 180 stopni w jedną lub w drugą stronę. Z moją żoną trochę tak było, na początku łagodnie, a dziś sama prosi o klapsa.
Każdy ma inne poczucie "ostrości". U mnie to mocne pchanie z ciąganiem włosów (taki tip: nie ciągnij za końcówki włosów, tylko łap jak najbliżej skóry głowy smile )
Nie zmienia to faktu, że musisz szanować partnerkę. Jak nie lubi, nie kręci ją to, to nie wymagaj na siłę uległości.

Ja 23 ona 20

10

Odp: Inne potrzeby.
uzytkownik444 napisał/a:

Ty wiesz czego chcesz. A co wiesz o swojej partnerce?

Czy twoja partnerka osiąga orgazm podczas waszego seksu? Czy się masturbuje?

Tak pod warunkiem że nasze zblirzenie  jest z długą gr wstępną.

Tak masturbuje się.

11

Odp: Inne potrzeby.

Gdy miałam 20 lat chyba nie myślałam o klapsach w łóżku.
W wieku około 30 lat do teraz i owszem .... smile

Spokój wewnętrzny trzeba sobie po prostu wypracować przez trud.

12

Odp: Inne potrzeby.

20 latka ma wiele czasu aby poszezyc wachlarz swoich potrzeb I doznan, osiagnie to o ile okarzesz sie dobrym nauczycielem

Z tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz

Tadeusz Boy-Żeleński - Słówka

13

Odp: Inne potrzeby.

W sumie też prawda big_smile
jak miałam 20 lat to moja wizja seksu była tak przesłodzona, że masakra big_smile jakbym miała teraz taki seks uprawiać to chyba zasnęłabym w trakcie.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

14

Odp: Inne potrzeby.
12miecio12 napisał/a:

20 latka ma wiele czasu aby poszezyc wachlarz swoich potrzeb I doznan, osiagnie to o ile okarzesz sie dobrym nauczycielem


Zgadza się.

Spokój wewnętrzny trzeba sobie po prostu wypracować przez trud.

15

Odp: Inne potrzeby.
Emil3 napisał/a:
uzytkownik444 napisał/a:

Ty wiesz czego chcesz. A co wiesz o swojej partnerce?

Czy twoja partnerka osiąga orgazm podczas waszego seksu? Czy się masturbuje?

Tak pod warunkiem że nasze zblirzenie  jest z długą gr wstępną.

Tak masturbuje się.

Super. Więc jej do szczęścia potrzebna jest długa delikatna gra wstępna. Tobie trochę pieprzu. Więc może zmieńcie kolejność. Pieprz po głównym daniu z deserem nie smakuje. Pobawcie się wpierw po twojemu, a potem ty zaserwuj jej danie z deserem.

16

Odp: Inne potrzeby.

Inne potrzeby to inne potrzeby. Nie da się kogoś urobić tak, żeby miał podobne. Najwyżej by się zgadzał na taki rodzaj seksu, jakiego nie lubi, dla świętego spokoju, dla przyjemności wyłącznie drugiej strony, z obawy przed końcem związku itp.

To, czy wasz związek ma szansę przetrwać, zależy głównie od Ciebie, to znaczy, co stawiasz wyżej. Spełnienie swoich oczekiwań seksualnych od A do Z, czy całokształt waszej relacji. Pierwszego w tym związku nie dostaniesz. Owszem, seksualność może ewoluować z wiekiem, szczególnie kobieca, ale nader rzadko o 180 stopni. Jeśli nie lubi, jak to nazywasz,  "ostrych zabaw", to na 99% nie będzie ich już lubiła, bo to nie jest tylko kwestia doznań fizycznych.

Poza tego typu zabawami i przesłodzeniem coś jednak jeszcze istnieje, nazywa się prostota.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

17

Odp: Inne potrzeby.
niepodobna napisał/a:

Inne potrzeby to inne potrzeby. Nie da się kogoś urobić tak, żeby miał podobne. Najwyżej by się zgadzał na taki rodzaj seksu, jakiego nie lubi, dla świętego spokoju, dla przyjemności wyłącznie drugiej strony, z obawy przed końcem związku itp.

To, czy wasz związek ma szansę przetrwać, zależy głównie od Ciebie, to znaczy, co stawiasz wyżej. Spełnienie swoich oczekiwań seksualnych od A do Z, czy całokształt waszej relacji. Pierwszego w tym związku nie dostaniesz. Owszem, seksualność może ewoluować z wiekiem, szczególnie kobieca, ale nader rzadko o 180 stopni. Jeśli nie lubi, jak to nazywasz,  "ostrych zabaw", to na 99% nie będzie ich już lubiła, bo to nie jest tylko kwestia doznań fizycznych.

Poza tego typu zabawami i przesłodzeniem coś jednak jeszcze istnieje, nazywa się prostota.

Owszem, kobieca seksualność może się zmienić o 180 stopni. Młode dziewczyny często odgrywają teatrzyk, żeby utrzymać przy sobie partnera, a tak naprawdę nie czerpią żadnej przyjemności z seksu. Stąd upodobanie młodych dziewcząt do vanilla sex, bo jest najmniej "abusive". Dopiero kiedy kobieta odwarzy się otworzyć się przed partnerem i przy tym wie jak się zaspokoić można stwierdzić co ona tak naprawdę lubi.

18

Odp: Inne potrzeby.
Emil3 napisał/a:
m4jkel napisał/a:
Emil3 napisał/a:

Jednoznacznie tak określić chyba nie u miem.
Mnie mega nakręca dominacja i uległość w łóżku. Używanie gadżetów.  Raz na jakiś czas szybki numerek bez gry wstępnej.  Gdy ona udaje że nie ma ochoty na seks a ja pomimo tego za nią się biorę.  ( oczywiście tylko w sytuacji gdy mam pewność, że ona w danym momencie ma na to ochore.) Sprośne słówka. Klapsy....

W jakim jesteście wieku?
Takie sprawy często wychodzą z wiekiem. Nie wszystkie kobiety mają chęć na tego typu zabawy, które opisujesz. Natomiast z wiekiem ich postrzeganie seksu i bodźce, które potrzebują mogą się zmienić nawet o 180 stopni w jedną lub w drugą stronę. Z moją żoną trochę tak było, na początku łagodnie, a dziś sama prosi o klapsa.
Każdy ma inne poczucie "ostrości". U mnie to mocne pchanie z ciąganiem włosów (taki tip: nie ciągnij za końcówki włosów, tylko łap jak najbliżej skóry głowy smile )
Nie zmienia to faktu, że musisz szanować partnerkę. Jak nie lubi, nie kręci ją to, to nie wymagaj na siłę uległości.

Ja 23 ona 20

Moim zdaniem ma kupę czasu, aby rozwinąć się seksualnie. Albo i nie, tego niestety nie wiesz. W każdy razie, daj jej czas.

19

Odp: Inne potrzeby.

Oczywiście, ze seksualność kobiety może się zmienić z wiekiem. Ba, doświadczyłam tego ja i wiele moich koleżanek. Mając 20 lat lubiłam delikatny, powolny seks. Dziś, mając prawie 30, wciąż czasem lubię delikatnie i romantycznie, jednak zdecydowanie częściej wole coś mocniejszego wink

less is more

20 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2020-01-10 22:28:55)

Odp: Inne potrzeby.
uzytkownik444 napisał/a:
niepodobna napisał/a:

Inne potrzeby to inne potrzeby. Nie da się kogoś urobić tak, żeby miał podobne. Najwyżej by się zgadzał na taki rodzaj seksu, jakiego nie lubi, dla świętego spokoju, dla przyjemności wyłącznie drugiej strony, z obawy przed końcem związku itp.

To, czy wasz związek ma szansę przetrwać, zależy głównie od Ciebie, to znaczy, co stawiasz wyżej. Spełnienie swoich oczekiwań seksualnych od A do Z, czy całokształt waszej relacji. Pierwszego w tym związku nie dostaniesz. Owszem, seksualność może ewoluować z wiekiem, szczególnie kobieca, ale nader rzadko o 180 stopni. Jeśli nie lubi, jak to nazywasz,  "ostrych zabaw", to na 99% nie będzie ich już lubiła, bo to nie jest tylko kwestia doznań fizycznych.

Poza tego typu zabawami i przesłodzeniem coś jednak jeszcze istnieje, nazywa się prostota.

Owszem, kobieca seksualność może się zmienić o 180 stopni. Młode dziewczyny często odgrywają teatrzyk, żeby utrzymać przy sobie partnera, a tak naprawdę nie czerpią żadnej przyjemności z seksu. Stąd upodobanie młodych dziewcząt do vanilla sex, bo jest najmniej "abusive". Dopiero kiedy kobieta odwarzy się otworzyć się przed partnerem i przy tym wie jak się zaspokoić można stwierdzić co ona tak naprawdę lubi.

Czasem może się zdarzyć, że się zmieni aż tak, ale to żadna norma, raczej wyjątek.
Wydaje mi się, że pomijasz psychikę, a seks to też ona, tym bardziej u kobiet, nie tylko orgazm i przyjmowane role lub takie a nie inne reakcje ciała. Osoby z pewnym typem psychiki preferują gry w dominację i uległość, BDSM i inne 'ostre' zabawy, gadżety itp. Osoby z pewnym typem psychiki nie polubią tego nigdy. Wreszcie są osoby, dla których skojarzenia i znaczenia nie odgrywają dużej roli, po prostu są 'otwarte na eksperymenty' i to najprędzej takie mogą polubić ten rodzaj seksu, gdy wcześniej nie wykazywały nim zainteresowania. Co innego, gdy ktoś jest zdecydowanie na NIE i wie dlaczego.
Zauważam taką dziwną tendencję, nie tylko w Twoich postach, ale w ogóle w podejściu do seksu dzisiaj i tym co się o nim mówi i pisze. Tendencję, by uważać, że ci, co nie lubią określonych zachowań w seksie, po prostu nie znają siebie. Tzn. po pierwsze jakby konieczność żeby to lubić, po drugie, że niby wszystkiego trzeba próbować, żeby się określić. Na tej zasadzie to ktoś może równie dobrze powiedzieć: skąd wiesz że nie jesteś lesbijką, jak nie próbowałaś seksu z kobietą.
Można zabrnąć w absurd.
Ta tendencja to też uznawanie za dziwne czy pruderyjne osób, które lubią seks zwykły, a już tym bardziej ten 'waniliowy' czyli przesłodzony.
Zwykły - nie mam bynajmniej na myśli po ciemku i pod kołdrą albo zawsze w jednej pozycji, albo tylko stosunek i po sprawie, po prostu to, że delikatność nie jest w nim nudą, partnerzy wystarczają sobie i nie muszą się koniecznie w coś bawić, czy wynajdywać za wszelką cenę udziwnień.
Moim skromnym zdaniem, niewystarczanie sobie jest dowodem deficytu emocjonalnego, no ale też nie częstuję swoim poglądem wszystkich przy każdej okazji. A tematy takie jak ten zostają zwykle sprowadzone do tego, że z osobą, która nie preferuje 'urozmaiceń' jest coś nie tak, a przynajmniej jest 'nierozwinięta' seksualnie.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

21

Odp: Inne potrzeby.
niepodobna napisał/a:
uzytkownik444 napisał/a:
niepodobna napisał/a:

Inne potrzeby to inne potrzeby. Nie da się kogoś urobić tak, żeby miał podobne. Najwyżej by się zgadzał na taki rodzaj seksu, jakiego nie lubi, dla świętego spokoju, dla przyjemności wyłącznie drugiej strony, z obawy przed końcem związku itp.

To, czy wasz związek ma szansę przetrwać, zależy głównie od Ciebie, to znaczy, co stawiasz wyżej. Spełnienie swoich oczekiwań seksualnych od A do Z, czy całokształt waszej relacji. Pierwszego w tym związku nie dostaniesz. Owszem, seksualność może ewoluować z wiekiem, szczególnie kobieca, ale nader rzadko o 180 stopni. Jeśli nie lubi, jak to nazywasz,  "ostrych zabaw", to na 99% nie będzie ich już lubiła, bo to nie jest tylko kwestia doznań fizycznych.

Poza tego typu zabawami i przesłodzeniem coś jednak jeszcze istnieje, nazywa się prostota.

Owszem, kobieca seksualność może się zmienić o 180 stopni. Młode dziewczyny często odgrywają teatrzyk, żeby utrzymać przy sobie partnera, a tak naprawdę nie czerpią żadnej przyjemności z seksu. Stąd upodobanie młodych dziewcząt do vanilla sex, bo jest najmniej "abusive". Dopiero kiedy kobieta odwarzy się otworzyć się przed partnerem i przy tym wie jak się zaspokoić można stwierdzić co ona tak naprawdę lubi.

Czasem może się zdarzyć, że się zmieni aż tak, ale to żadna norma, raczej wyjątek.
Wydaje mi się, że pomijasz psychikę, a seks to też ona, tym bardziej u kobiet, nie tylko orgazm i przyjmowane role lub takie a nie inne reakcje ciała. Osoby z pewnym typem psychiki preferują gry w dominację i uległość, BDSM i inne 'ostre' zabawy, gadżety itp. Osoby z pewnym typem psychiki nie polubią tego nigdy. Wreszcie są osoby, dla których skojarzenia i znaczenia nie odgrywają dużej roli, po prostu są 'otwarte na eksperymenty' i to najprędzej takie mogą polubić ten rodzaj seksu, gdy wcześniej nie wykazywały nim zainteresowania. Co innego, gdy ktoś jest zdecydowanie na NIE i wie dlaczego.
Zauważam taką dziwną tendencję, nie tylko w Twoich postach, ale w ogóle w podejściu do seksu dzisiaj i tym co się o nim mówi i pisze. Tendencję, by uważać, że ci, co nie lubią określonych zachowań w seksie, po prostu nie znają siebie. Tzn. po pierwsze jakby konieczność żeby to lubić, po drugie, że niby wszystkiego trzeba próbować, żeby się określić. Na tej zasadzie to ktoś może równie dobrze powiedzieć: skąd wiesz że nie jesteś lesbijką, jak nie próbowałaś seksu z kobietą.
Można zabrnąć w absurd.
Ta tendencja to też uznawanie za dziwne czy pruderyjne osób, które lubią seks zwykły, a już tym bardziej ten 'waniliowy' czyli przesłodzony.
Zwykły - nie mam bynajmniej na myśli po ciemku i pod kołdrą albo zawsze w jednej pozycji, albo tylko stosunek i po sprawie, po prostu to, że delikatność nie jest w nim nudą, partnerzy wystarczają sobie i nie muszą się koniecznie w coś bawić, czy wynajdywać za wszelką cenę udziwnień.
Moim skromnym zdaniem, niewystarczanie sobie jest dowodem deficytu emocjonalnego, no ale też nie częstuję swoim poglądem wszystkich przy każdej okazji. A tematy takie jak ten zostają zwykle sprowadzone do tego, że z osobą, która nie preferuje 'urozmaiceń' jest coś nie tak, a przynajmniej jest 'nierozwinięta' seksualnie.

Zgadzam się z tobą. Nigdy nie twierdziłam, że trzeba próbować wszystkiego w seksie. Wręcz przeciwnie - uważam, że należy forsować swój model seksualności i do niczego się nie zmuszać. Problem w tym, że tą swoją seksualność trzeba znać i umieć ją wyrazić.

Moja wypowiedź powyżej odnosiła się do tego, że młode kobiety często wchodzą w relacje seksualne z wielu innych przyczyn niż właśnie seksualne. Szukają przyjaźni, bliskości, ciepła, potwierdzenia swojej atrakcyjności, miłości romantycznej, a tak naprawdę nie są gotowe na seks. Stąd bierze się wiele nieporozumień, a w konsekwencji dramatów w związkach. Ten "vanilla sex" to jedyne na co są gotowe. Coś jak przytulanko z masażykiem plus ciepłe słówka. Żadnego pożądania tam nie ma.

22 Ostatnio edytowany przez Emil3 (2020-01-11 00:16:07)

Odp: Inne potrzeby.
blimka napisał/a:

Uważam, że zawsze trzeba znaleźć wspólny język w łóżku. To, że Ty czegoś chcesz, to nie masz prawa oczekiwać tego od swojej partnerki. Oczywiście należy ze sobą porozmawiać, ale powiem szczerze, że jak ja jestem nieźle "przygotowana" do seksu (bardzo dobra gra wstępna) to łatwiej popuścić wodze wyobraźni.

Wiem o tym.

23

Odp: Inne potrzeby.

Emil3 skąd się biorą Twoje problemy? Wnosisz do waszego związku, to co naoglądałeś się w filmach porno. A to nie ma nic wspólnego z seksualnością, zwłaszcza młodej kobiety.
Tu zamiast gadżetów, czy udawanych gwałtów, trzeba wnosić emocje, emocje, emocje i jeszcze raz emocje. Dla niej nie jesteś ostrym i spoconym mechanikiem, który przyszedł z roboty i bierze swoje. Ale jesteś pachnącym, pięknym księciem, który przyjechał na pięknym rumaku.

24

Odp: Inne potrzeby.
balin napisał/a:

Emil3 skąd się biorą Twoje problemy? Wnosisz do waszego związku, to co naoglądałeś się w filmach porno. A to nie ma nic wspólnego z seksualnością, zwłaszcza młodej kobiety.

To samo miałem napisać. Sceny z filmów do życia chcesz przenosić, i nie tylko z porno ale i cienkich romansideł. Aby strzelić szybki numerek musisz fantazjować o gwałcie. To umówcie się żeby ona od razu podarła sobie majtki i biustonosz to jeszcze bardziej nakręcony. jeszcze musisz się sporo poduczyć co to jest dominacja ( tylko nie z pornosów).

25

Odp: Inne potrzeby.

Jeny! Czemu wkręcacie chłopakowi, że młode kobiety marzą o delikatnym księciu z bajki? O tym marzą MOŻE dziewczynki w okresie pokwitania lub nigdy nie rozbudzone seksualnie dożywotnie kobiety-dzieci. Młode kobiety prawidłowo rozwijające się w sferze swojej erotyki są często zaskoczone własnymi fantazjami i pragnieniami. Dowodzą tego statystyki wyszukiwań filmów porno wśród kobiet. Okazuje się, że znacznie częściej oscylują wokół brutalnego, przemocowego seksu niż te wybierane przez mężczyzn. Ale co wypada mężczyźnie nie wypada kobiecie. Więc w efekcie kobiety wypierają swoje pragnienia, bo tak wypada.

26 Ostatnio edytowany przez Winter.Kween (2020-01-11 12:59:09)

Odp: Inne potrzeby.
uzytkownik444 napisał/a:

Jeny! Czemu wkręcacie chłopakowi, że młode kobiety marzą o delikatnym księciu z bajki? O tym marzą MOŻE dziewczynki w okresie pokwitania lub nigdy nie rozbudzone seksualnie dożywotnie kobiety-dzieci. Młode kobiety prawidłowo rozwijające się w sferze swojej erotyki są często zaskoczone własnymi fantazjami i pragnieniami. Dowodzą tego statystyki wyszukiwań filmów porno wśród kobiet. Okazuje się, że znacznie częściej oscylują wokół brutalnego, przemocowego seksu niż te wybierane przez mężczyzn. Ale co wypada mężczyźnie nie wypada kobiecie. Więc w efekcie kobiety wypierają swoje pragnienia, bo tak wypada.

Tak, tylko nie rozumiesz tego powdow podswiadomych. I nie jest to wyzwolenie seksualne czy zyciowe, a wrecz przeciwnie.
Powinnas chyba byc swiadoma tego, ze to co sie oglada na porno lub fantazjuje to nie koniecznie cos co chce sie w zyciu wykonywac.
Zreszta o czym tu mowa?

Autora partnera NIE CHCE takiego seksu.
Swietny pomysl, facetowi co ma sklonnosci do ostrego seksu pisac teksty typu 'nigdy nie rozbudzone seksualnie dozywotnie kobiety-dzieci'
Czyli wlasciwie bierzesz udzial w tym, co wedle badan jest wielkim problem seksualnosci mlodych kobiet. Wkladasz w reke facetowi argumenty, ktorymi on moze podwazac jej preferencje seksualne.
Taki jest  problem jak ktos wlasnie sie zajmuje coachami, a nie specjalistami co maja doktoraty w temacie i robili badania.


Problem jest dziecinnie prosty: Zycie to nie porno, a partnerka ma inne gusta niz Ty. Nie bedziesz wiec z nia robil tego na co masz ochote. Chcesz z nia byc? To bedziesz musial zapomniec o tym. Nie mozesz? Odejdz. Pelno kobiet lubi taki seks.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

27 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2020-01-11 13:04:44)

Odp: Inne potrzeby.
uzytkownik444 napisał/a:

Jeny! Czemu wkręcacie chłopakowi, że młode kobiety marzą o delikatnym księciu z bajki?

A dlatego.

Emil3 napisał/a:
uzytkownik444 napisał/a:

Ty wiesz czego chcesz. A co wiesz o swojej partnerce?
Czy twoja partnerka osiąga orgazm podczas waszego seksu? Czy się masturbuje?

Tak pod warunkiem że nasze zblirzenie  jest z długą gr wstępną.
Tak masturbuje się.

Jak dla mnie długa gra wstępna wymaga trochę delikatności i subtelności.

28 Ostatnio edytowany przez balin (2020-01-11 13:08:57)

Odp: Inne potrzeby.
uzytkownik444 napisał/a:

Młode kobiety prawidłowo rozwijające się w sferze swojej erotyki są często zaskoczone własnymi fantazjami i pragnieniami. Dowodzą tego statystyki wyszukiwań filmów porno wśród kobiet.

To prawda. W tych fantazjach są gwałcone, biorą udział w orgiach, brane na siłę przez starszych mężczyzn, często nauczycieli.   
Problem jest taki, że to podświadome fantazje, nie mające za wiele wspólnego z rzeczywistością.

29

Odp: Inne potrzeby.
Winter.Kween napisał/a:

Tak, tylko nie rozumiesz tego powdow podswiadomych. I nie jest to wyzwolenie seksualne czy zyciowe, a wrecz przeciwnie.
Powinnas chyba byc swiadoma tego, ze to co sie oglada na porno lub fantazjuje to nie koniecznie cos co chce sie w zyciu wykonywac.
Zreszta o czym tu mowa?
Autora partnera NIE CHCE takiego seksu.
Swietny pomysl, facetowi co ma sklonnosci do ostrego seksu pisac teksty typu 'nigdy nie rozbudzone seksualnie dozywotnie kobiety-dzieci'
Czyli wlasciwie bierzesz udzial w tym, co wedle badan jest wielkim problem seksualnosci mlodych kobiet. Wkladasz w reke facetowi argumenty, ktorymi on moze podwazac jej preferencje seksualne.
Taki jest  problem jak ktos wlasnie sie zajmuje coachami, a nie specjalistami co maja doktoraty w temacie i robili badania.
Problem jest dziecinnie prosty: Zycie to nie porno, a partnerka ma inne gusta niz Ty. Nie bedziesz wiec z nia robil tego na co masz ochote. Chcesz z nia byc? To bedziesz musial zapomniec o tym. Nie mozesz? Odejdz. Pelno kobiet lubi taki seks.

I tu się w pełni zgodzę. Oglądam czasami Na kanale Crime+Invastigation cykl "Zabić jak w filmie". Tam jest dokładnie wyjaśnione co może się stać gdy ludzie zachwycają się, mają fantazję aby zrobić coś co zauroczyło ich w jakimś filmie.

30

Odp: Inne potrzeby.
Winter.Kween napisał/a:

Zycie to nie porno, a partnerka ma inne gusta niz Ty. Nie bedziesz wiec z nia robil tego na co masz ochote.

Zdaje się, że chyba to robią. Tylko że oboje przez to, nie czują się szczęśliwi. smile

31 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2020-01-11 13:44:24)

Odp: Inne potrzeby.
Winter.Kween napisał/a:

Autora partnera NIE CHCE takiego seksu.
Swietny pomysl, facetowi co ma sklonnosci do ostrego seksu pisac teksty typu 'nigdy nie rozbudzone seksualnie dozywotnie kobiety-dzieci'
Czyli wlasciwie bierzesz udzial w tym, co wedle badan jest wielkim problem seksualnosci mlodych kobiet. Wkladasz w reke facetowi argumenty, ktorymi on moze podwazac jej preferencje seksualne.

Słuszna uwaga.

Zycie to nie porno, a partnerka ma inne gusta niz Ty. Nie bedziesz wiec z nia robil tego na co masz ochote. Chcesz z nia byc? To bedziesz musial zapomniec o tym. Nie mozesz? Odejdz.

Właśnie to mu próbowałam napisać, jest wybór, a wszystkiego co zapragnie w tym związku miał nie będzie.
Oboje są bardzo młodzi a nakłanianie partnerki do zachowań, na które nie ma ochoty, jest czymś bardzo szkodliwym dla jej psychiki i możliwe że późniejszego przeżywania seksualności. Zresztą taka presja na nieakceptowaną wizję seksu jest szkodliwa w każdym wieku. I albo się szanuje wrażliwość i upodobania partnera, a to powinno być oczywiste, gdy się go kocha, albo nie męczy sobą i szuka gdzie indziej realizacji swoich fantazji.
O tym że życie to jednak nie porno, autor może przekonać się za późno, gdy coraz to nowe wynalazki przestaną go kręcić i zobaczy, że to eskaluje i 'potrzeby' robią się coraz bardziej pokrzywione, a normalny seks już nic mu nie daje. Bo tak może być.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

32

Odp: Inne potrzeby.

Są dwie opcje, albo macie inny temperament i nic z Twoich fantazji nigdy nie będzie. Albo ona się nauczy. Jak to sprawdzić? Nie mam zielonego pojęcia. Mój facet prowadził mnie pomału po wszystkich jego fantazjach, ale ja nigdy nie miałam tak że czegoś nie lubiłam. Bałam się, czy stresowałam ale umiał rozładować tak atmosferę, że w końcu zawsze decydowałam się na próbę.

Każdy może mieć seks, jak z książek.
www.wezmniejakchcesz.blogspot.com

Posty [ 32 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018