Troche głupio o tym pisać, bo niby nie jest to problem, dla mnie nie jest aż tak duży – dla niego chyba większy – ale jednak gdzieś to siedzi z tyłu głowy. Często dochodzi jeszcze podczas gry wstępnej. Czy któraś z was miała może podobny problem? Jak sobie radziłyście? On ma 26 ja 23 lata.
No dobra, ale co z tego, że dochodzi? Chwila przerwy i bawcie się dalej.
Było o tym kilka razy. Wyszukaj na forum.
Chwila przerwy i bawcie się dalej.
Dokładnie.
To nie egzamin na prawo jazdy. ![]()
Mój tak dochodził.. Jednak teraz jest o wiele lepiej
Gdy zaczynałem z moją kobietą, podniecala mnie tak bardzo, że dochodzilem w 10, 15 sekund. Teraz, po dwóch miesiącach podnieca mnie jeszcze mocniej, ale wytrzymałość wzrosła do kilku, kilkunastu minut. Potrzebuje czasu.
7 2020-01-09 14:12:42 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2020-01-09 17:05:42)
Gdy zaczynałem z moją kobietą, podniecala mnie tak bardzo, że dochodzilem w 10, 15 sekund. Teraz, po dwóch miesiącach podnieca mnie jeszcze mocniej, ale wytrzymałość wzrosła do kilku, kilkunastu minut. Potrzebuje czasu.
Może będę dla niektórych obleśny ale ja spróbował bym wcześniej "przed" pojechać na ręcznym, potem pod prysznic i może ten czas się wydłuży.
Pandatrzy napisał/a:Gdy zaczynałem z moją kobietą, podniecala mnie tak bardzo, że dochodzilem w 10, 15 sekund. Teraz, po dwóch miesiącach podnieca mnie jeszcze mocniej, ale wytrzymałość wzrosła do kilku, kilkunastu minut. Potrzebuje czasu.
Może będę dla niektórych obleśny ale ja spróbował bym wcześniej przed pojechać na ręcznym, potem pod prysznic i może ten czas się wydłuży.
Czemuż to masz być obleśny? Mówisz prawdę starą jak świat. Pytanie czemu z niej niektórzy nie korzystają? Nie pomaga czy się nie chce spróbować?
Ej no co ty, chyba nie powie mu aby masturbował się przed stosunkiem
Trzeba być otwartym wobec siebie ale nie uważasz, że wszystko ma swoje granice?. Te chusteczki to co? Bo nie słyszałam… ?
A od jak dawna uprawiacie seks? To są początki czy dłuższy czas tak ma?
11 2020-01-09 15:47:24 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2020-01-09 18:29:49)
Ej no co ty, chyba nie powie mu aby masturbował się przed stosunkiem
Trzeba być otwartym wobec siebie ale nie uważasz, że wszystko ma swoje granice?. Te chusteczki to co? Bo nie słyszałam… ?
Moja odpowiedź była do @Pandatrzy.
O chusteczkach nic nie kojarzę.
BTW.*** Z tym "ręcznym" o którym pisałem wcześniej też trzeba uważać ponieważ trochę nasienia zostaje w cewce moczowej i tak właśnie mój przyjaciel został ojcem. Zawsze lubił dwa razy raz po raz. Pierwszy raz w gumce a drugi stosunek przerywany z wyskokiem. Tylko gościo nie pomyślał że trzeba siku zrobić po pierwszym razie a najlepiej ze 2 razy i dobrze się umyć. Ale po 20 paru latach są małżeństwem i to dobrym.
*** wszystko o czym piszę możesz używać tylko na własną odpowiedzialność. Nie ponoszę konsekwencji za ewentualne szkody.
Czemuż to masz być obleśny? Mówisz prawdę starą jak świat. Pytanie czemu z niej niektórzy nie korzystają? Nie pomaga czy się nie chce spróbować?
Dla pewnej części osób "renia grabowska" to tak jak zdrada, wiec nie używam słowa masturbacja. Wolę " przedłużanie stosunku". Pisząc w sprawach seksu spotykałem się z różnymi komentarzami: że grzech , że zdrada, że jak można jak partnerka leży z boku?
Nikt nie napisze prawdy jak było. Jedni używają do tego manipulacji, jedni do podkręcenia "iskier'. Sam się przekonałem w moim związku że seks jest normalnie " karta przetargową". Ja osiadłem na laurach i czekam na rozwój sytuacji ( nie chcę mieć w związku handlu) i podejmę decyzję kiedy będę gotowy. W sumie czekam na operację biodra (02.2020). Tyle lat po ślubie to słyszę " dostaniesz nagrodę" Dałem sobie spokój bo dla mnie miłość to miłość a nie miłość tak ale pod warunkiem.... Dla mnie brak seksu w związku to objaw tzw " zasiedzenia"
Pewnie znowu zostanę spacyfikowany ale dwie ważne rzeczy w związku są: Nie wiem: powiedzmy że miłość ( jak zwał tak zwał). I co więcej? Nawet dziecko dla niektórych nie jest więżące. I następna spraw to seks. Dla niektórych nie ważny. Nie bardzo chcę się rozpisywać ale wierz mi: miałem kontakt i z: alkoholikami, współuzależnionymi. zdradzonymi i zdradzającymi a że jestem swój chłop to chcieli ze mną pogadać. Tyle rzeczy o których mógłbym napisać to parę forum by nie starczyło. Tak klepię na tym forum bo chyba się wstydzę pokazywać swoje problemy uzewnętrznić. Ale dla mnie ( nie jestem erotomanem) ale seks to podstawa: kocham Cię i chcę łączyć sie z Tobą fizycznie.
Pewnie zostanę znowu spacyfikowany , ale co tam. Sam z chęcią chciał bym pogadać z kimś na privie wymienić doświadczenia , ale wstydzę się, możliwe że w dalszym ciągu tkwi we mnie że swoje sprawy załatwia się w swoim gronie.
wirke napisał/a:Ej no co ty, chyba nie powie mu aby masturbował się przed stosunkiem
Trzeba być otwartym wobec siebie ale nie uważasz, że wszystko ma swoje granice?. Te chusteczki to co? Bo nie słyszałam… ?
Moja odpowiedź była do @Pandatrzy.
O chusteczkach nic nie kojarzę.
BTW.*** Z tym "ręcznym" o którym pisałem wcześniej też trzeba uważać ponieważ trochę nasienia zostaje w cewce moczowej i tak właśnie mój przyjaciel został ojcem. Zawsze lubił dwa razy raz po raz. Pierwszy raz w gumce a drugi stosunek przerywany z wyskokiem. Tylko gościo nie pomyślał że trzeba siku zrobić po pierwszym razie a najlepiej ze 2 razy i dobrze się umyć. Ale po 20 paru latach są małżeństwem i to dobrym.
*** wszystko o czym piszę możesz używać tylko na własną odpowiedzialność. Nie ponoszę konsekwencji za ewentualne szkody.uzytkownik444 napisał/a:Czemuż to masz być obleśny? Mówisz prawdę starą jak świat. Pytanie czemu z niej niektórzy nie korzystają? Nie pomaga czy się nie chce spróbować?
Dla pewnej części osób "renia grabowska" to tak jak zdrada, wiec nie używam słowa masturbacja. Wolę " przedłużanie stosunku". Pisząc w sprawach seksu spotykałem się z różnymi komentarzami: że grzech , że zdrada, że jak można jak partnerka leży z boku?
Nikt nie napisze prawdy jak było. Jedni używają do tego manipulacji, jedni do podkręcenia "iskier'. Sam się przekonałem w moim związku że seks jest normalnie " karta przetargową". Ja osiadłem na laurach i czekam na rozwój sytuacji ( nie chcę mieć w związku handlu) i podejmę decyzję kiedy będę gotowy. W sumie czekam ns operację biodra (02.2020). Tyle lat po ślubie po słyszę " dostaniesz nagrodę" Dałem sobie spokój bo dla mnie miłość to miłość a nie miłość tak ale pod warunkiem.... Dla mnie brak seksu w związku to objaw tzw " zasiedzenia"
Pewnie znowu zostanę spacyfikowany ale dwie ważne rzeczy w związku są: Nie wiem: powiedzmy że miłość ( jak zwał tak zwał). I co więcej? Nawet dziecko dla niektórych nie jest więżące. I następna spraw to seks. Dla niektórych nie ważny. Nie bardzo chcę się rozpisywać ale wierz mi: miałem kontakt i z: alkoholikami, współuzależnionymi. zdradzonymi i zdradzającymi a że jestem swój chłop to chcieli ze mną pogadać. Tyle rzeczy o których mógłbym napisać to parę forum by nie starczyło. Tak klepię na tym forum bo chyba się wstydzę pokazywać swoje problemy uzewnętrznić. Ale dla mnie ( nie jestem erotomanem) ale seks to podstawa: kocham Cię i chcę łączyć sie z Tobą fizycznie.
Pewnie zostanę znowu spacyfikowany , ale co tam.
Skomentuję następująco: so cute! Bez ironii. Pozdrawiam.
Opcja z wytryskiem przed jest niegłupia. Jednak to ostateczność. Jeśli bardzo Ci na nim zależy i jesteś otwarta w tych sprawach, to możecie spróbować ćwiczeń. Pieść partnera ręką, ale musi dać Ci sygnał, że "jeszcze chwila i wystrzeli", wtedy odpuszczajcie. Spokój, przytulenie, on niech Cię popieści. Jak mu lekko opadnie, yo znowu zacznij go pieścić, czy to ręką, czy ustami. Znów poczuje, że się zbliża, odpuszczajcie. I tak kilka razy, w końcu nie wytrzyma i wystrzeli. Daj mu 10 minut przerwy, bądźcie razem w łóżku, niech zajmie się Tobą i potem dawaj. Stawiamy maszt i powinno być dłużej, intensywniej.
Albo kochajcie się częściej, w końcu coś mu zaskoczy i się wydłuży.
14 2020-01-09 18:33:34 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2020-01-09 18:44:26)
Skomentuję następująco: so cute! Bez ironii. Pozdrawiam.
Możesz bliżej, bo jak mi Bóg miły nie czaję. Że co...? Że ściemniam?
Nie pisz po anglikańsku bo to inne całkowicie znaczenie ma jak się rozmawia. Chociaż by słowo pussy? Ja ma swojego nowego pussy co możesz zobaczyć tu: https://www.netkobiety.pl/t121287.h
Też pozdrawiam, ale nie cierpię odnośników do języka angielskiego. Kto zna ten wie o co chodzi.
uzytkownik444 napisał/a:Skomentuję następująco: so cute! Bez ironii. Pozdrawiam.
Możesz bliżej, bo jak mi Bóg miły nie czaję. Że co...? Że ściemniam?
Nie pisz po anglikańsku bo to inne całkowicie znaczenie ma jak się rozmawia. Chociaż by słowo pussy? Ja ma swojego nowego pussy co możesz zobaczyć tu: https://www.netkobiety.pl/t121287.h
Też pozdrawiam, ale nie cierpię odnośników do języka angielskiego. Kto zna ten wie o co chodzi.
Bliżej: dobre słowo chciałam rzec w kierunku twym.
Bliżej: dobre słowo chciałam rzec w kierunku twym.
Dziękuje jeśli myślimy o tym samym.
Opcja z wytryskiem przed jest niegłupia. Jednak to ostateczność. Jeśli bardzo Ci na nim zależy i jesteś otwarta w tych sprawach, to możecie spróbować ćwiczeń. Pieść partnera ręką, ale musi dać Ci sygnał, że "jeszcze chwila i wystrzeli", wtedy odpuszczajcie. Spokój, przytulenie, on niech Cię popieści. Jak mu lekko opadnie, yo znowu zacznij go pieścić, czy to ręką, czy ustami. Znów poczuje, że się zbliża, odpuszczajcie. I tak kilka razy, w końcu nie wytrzyma i wystrzeli. Daj mu 10 minut przerwy, bądźcie razem w łóżku, niech zajmie się Tobą i potem dawaj. Stawiamy maszt i powinno być dłużej, intensywniej.
Albo kochajcie się częściej, w końcu coś mu zaskoczy i się wydłuży.
Bardzo dobrze mówisz.
Najważniejsze żeby odpowiednio do tego podejść, zrozumieć go. Na pewno się stresuje przed każdym stosunkiem czy mu się uda, czy znowu za szybko dojdzie i Cię zawiedzie. Musisz pokazać mu, że chcesz mu pomóc i go bardzo wspierasz, a na pewno będzie co raz lepiej. Ja nie miałem tyle szczęścia, też mam ten problem, partnerka obwiniała mnie o wszystko, że ona mi się nie podoba, że nie podnieca mnie i każda próba kończyła się słowami "Eh znowu poszalałam". Nie pomaga, a nawet pogarsza. Także jak mówię, musisz dać mu psychiczne wsparcie/komfort a na pewno się odblokuje i będziecie czerpać przyjemności ![]()
Troche głupio o tym pisać, bo niby nie jest to problem, dla mnie nie jest aż tak duży – dla niego chyba większy – ale jednak gdzieś to siedzi z tyłu głowy. Często dochodzi jeszcze podczas gry wstępnej. Czy któraś z was miała może podobny problem? Jak sobie radziłyście? On ma 26 ja 23 lata.
Obydwoje mamy po 19 lat, nasz pierwszy seks się wydarzył 2 stycznia, podczas pierwszego seksu, to on wytrysnął zaraz po wejściu, ale może to było dlatego, że leżeliśmy obok siebie kilka godzin i oboje myśleliśmy.
Drugi raz mieliśmy krótką grę wstępną, to wytrysnął po wielu ruchach, ale nie liczyłam, wybacz, takich rzeczy się nie liczy. Niestety nie wiem od czego to zależy.
Są stopuj za każdym razem kiedy widzisz że jest blisko i przeciągając to długo są też gumki i żele które wydłużają stosunek
Co z tego? Czasem specjalnie go doprowadzam do końca, przed seksem. A jeśli od niedawna uprawiacie seks, to jest to zupełnie normalne. Wyrobi się ![]()
Są specjalne środki przedłużające stosunek dla mężczyzn w dodatku nie szkodliwe na przykład tabletki stud pills wystarczy wziąć jedną lub dwie przed stosunkiem i można długo po nich